II GSK 275/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-11-09
Skład orzekający: Andrzej Kisielewicz, Maria Jagielska, Małgorzata Grzelak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy może zostać zwolniony od odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących tachografów, jeśli kierowca użył magnesu do manipulacji zapisami, a przedsiębiorca twierdzi, że podjął wszelkie niezbędne środki zapobiegawcze?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że przepisy art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym nie zwalniają przedsiębiorcy od odpowiedzialności w przypadku manipulacji tachografem za pomocą magnesu. Sąd podkreślił, że art. 92b dotyczy wyłącznie naruszeń czasu prowadzenia pojazdów, a nie obsługi tachografu, a art. 92c wymaga wykazania okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych, niezależnych od przedsiębiorcy, czego w tej sprawie nie udowodniono.Stan faktyczny
Spółka została ukarana karą pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym polegające na niezarejestrowaniu przez tachograf wskazań prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi z powodu użycia magnesu. Kierowca przyznał się do użycia magnesu w celu zaoszczędzenia czasu jazdy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki, uznając, że nie wykazała ona przesłanek do zwolnienia z odpowiedzialności.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Protokolant Beata Kołosowska po rozpoznaniu w dniu 9 listopada 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] Spółki z o.o. Sp. K. w Ł. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 4 listopada 2015 r. sygn. akt II SA/Go 541/15 w sprawie ze skargi [...] Spółki z o.o. Sp. K. w Ł. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Rzepinie z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od [...] Spółki z o.o. Sp. K. w Ł. na rzecz Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim, wyrokiem z 4 listopada 2015 r., sygn. akt II SA/Go 541/15 oddalił skargę A. spółka komandytowa w L. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w Rzepinie z dnia [...] czerwca 2015 r. w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
Decyzją z [...] października 2014 r. Naczelnik Urzędu Celnego w G. nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 5.000,00 zł wobec stwierdzonego naruszenia polegającego na niezarejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Organ wskazał, że w trakcie kontroli pojazdu ciężarowego, w dniu [...] lutego 2014 r. ujawniono magnes powodujący nierejestrowanie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca zaś nie wniósł uwag do protokołu przesłuchania z jego udziałem, podczas, którego zeznał, że założył magnes do impulsatora na skrzyni biegów, ponieważ chciał zaoszczędzić swój czas jazdy dziennej. Poza tym kierowca zeznał, że nikt w firmie nie nakazuje mu jeździć z użyciem niedozwolonego magnesu a towar, który wiezie ma dostarczyć na określony termin, bez opóźnień.
Dyrektor Izby Celnej w Rzepinie, decyzją z [...] czerwca 2015 r. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W ocenie organu odwoławczego w sprawie prawidłowo dokonano ustaleń stanu faktycznego w zakresie naruszeń prawa dotyczących tego, że niezarejestrowano za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Zdaniem organu, za działania kierowcy odpowiedzialność ponosiła strona skarżąca, jako przedsiębiorca. Skarżąca spółka nie wykazała w toku postępowania, że w sposób właściwy zorganizowała i zaplanowała zadanie przewozowe oraz przeprowadzała kontrole czasu pracy z uwzględnieniem czasu potrzebnego na realizację danego przewozu drogowego, zgodnie z ustalonymi normami czasu pracy. Tym samym, zdaniem organu II instancji, nie można zastosować art. 94 c) ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.), dalej: u.t.d.), zwalniającego przedsiębiorcę od odpowiedzialności za naruszenia dokonane przez kierowcę. Natomiast przepis art. 92 b ust.1 u.t.d. nie miał w tej sprawie zastosowania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalając skargę spółki na powyższą decyzję z [...] czerwca 2015 r. stwierdził, że ustalenia faktyczne poczynione w sprawie nie są sporne a stwierdzone naruszenie obligowało organ do nałożenia kary, zgodnie z L.p. 6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d. Sąd I instancji wskazał, że podłączenie magnesu do impulsatora zakłóca pracę tachografu w taki sposób, że podczas jazdy tachograf nie zapisuje przebytej drogi i prędkości pojazdu, a aktywność kierowcy rejestrowana jest, jako odpoczynek. Zatem pracodawca rozliczając czas pracy kierowcy powinien wziąć pod uwagę, ile czasu jest potrzebne kierowcy na wykonanie danego zadania przewozowego, zgodnie z ustalonymi normami dotyczącymi okresu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków. Przewoźnik może tego dokonać, jeżeli w sposób prawidłowy planuje kierowcom zadania przewozowe i kontroluje ich realizację, a tego strona nie dowiodła w postępowaniu, co uzasadniało stanowisko organu, że w niniejszej sprawie nie wykazano okoliczności ujętych przepisem art. 92 c) ust.1 pkt 1 u.t.d. Natomiast odnosząc się do zarzutów skarżącej spółki, że w sprawie powinien mieć także zastosowanie art. 92 b ust.1 u.t.d. WSA stwierdził, że przepis ten obejmuje przypadki, w których naruszono normy dotyczące przestrzegania przez kierowców przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i okresów wypoczynku. W zakresie norm wynikających z przepisów art. 92b ust. 1 ustawy nie mieszczą się przypadki związane z niewłaściwym użytkowaniem tachografu, wszelkie ingerencje w jego działanie, w tym również niezarejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W przypadkach zaistnienia takich naruszeń przedsiębiorca może zwolnić od odpowiedzialności jedynie w wyniku wykazania przesłanek z art. 92c) ust. 1 pkt 1 u.t.d, tj. w sytuacji gdy "okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie powstało wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć". Powyższe oznacza, że przepis art. 92b ust. 1 u.t.d nie mógł mieć i nie miał zastosowania w rozpoznawanej sprawie.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożyła spółka A. Wnosząc uchylenie wyroku WSA w Gorzowie Wielkopolskim i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania a także zasądzenie zwrotu kosztów zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1) naruszenie art. 92b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez błędną interpretację przesłanek leżących u podstaw stosowania tego przepisu, a w konsekwencji jego niezastosowanie w sprawie,
2) naruszenie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez błędną interpretację przesłanek leżących u podstaw stosowania tego przepisu, a w konsekwencji jego niezastosowanie w sprawie.
W uzasadnieniu podniesionych zarzutów wskazała, że ingerowanie w zapisy tachografu jest bezpośrednio związane z przepisami o czasie prowadzenia pojazdów. Zdaniem skarżącej kasacyjnie wydaje się, iż art. 92b ust. 1 u.t.d. mógłby nie znaleźć zastosowania w sytuacji, w której kierowca ingerowałby w urządzenie rejestrujące wyłącznie w celu zamaskowania przekraczania przez niego dozwolonej prędkości. Jednak w sytuacji, w której pracownik ingeruje w urządzenia rejestrujące wyłącznie po to, by ukryć naruszanie wymaganych przez prawo okresów odpoczynku, to należy przyjąć, iż naruszane są normy dotyczące przepisów o czasie prowadzenia pojazdów. W takiej sytuacji, zastosowanie powinny mieć uregulowania zawarte w art. 92b ust. 1 u.t.d. Gdy chodzi o zarzut opisany w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej skarżąca kasacyjnie wskazuje, że na gruncie niniejszej sprawy zachodzą przesłanki wskazane w art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Wszystkie pozytywne działania podjęte przez przedsiębiorcę, a także należyta staranność dochowana przy wyborze pracowników, potwierdzają tezę, że pracodawca nie miał wpływu na powstanie naruszenia. Bezsprzecznym pozostaje również fakt, iż przedsiębiorca nie był w stanie przewidzieć diametralnej zmiany w postępowaniu pracownika, który do tej pory zachowywał się w sposób wzorowy. Według skarżącej, niedopuszczalne wydaje się wymaganie od pracodawcy, aby utrzymywał w swoim zakładzie pracy atmosferę ciągłej podejrzliwości i podejrzewał możliwość naruszenia poszczególnych przepisów przez nienagannie zachowujących się do tej pory kierowców. W związku z powyższym należy przyjąć, iż błędną interpretacja przez Sąd I instancji przepisu art. 92c ust. 1 u.t.d. spowodowała wydanie niezgodnego z prawem rozstrzygnięcia.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ, reprezentowany przez radcę prawnego, wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej i nie dostrzegając przesłanek, o których mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna spółki A. nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach, zatem podlega oddaleniu.
Zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania.
Z zarzutów skargi kasacyjnej oraz ich uzasadnienia wynika, że spór prawny w rozpoznawanej sprawie dotyczy kwestii oceny prawidłowości przeprowadzonej przez Sąd I instancji kontroli wykładni i zastosowania przez organ administracji przepisów ustawy o transporcie drogowym w postępowaniu w sprawie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przewozu drogowego z naruszeniem przepisów określających obowiązki i warunki wykonywania tego przewozu. Zasadniczą natomiast oś sporu prawnego w rozpoznawanej sprawie stanowi kwestia oceny prawidłowości przyjętego w niej przez Sąd I instancji stanowiska odnośnie do wykładni i zakresu zastosowania przepisów art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym w zakresie, w jakim ustanawiają one przesłanki oraz warunki wyłączenia odpowiedzialności przewoźnika (podmiotu wykonującego transport drogowy) za naruszenie określonych przepisami powszechnie obowiązującego prawa obowiązków lub warunków dotyczących wykonywania przewozów drogowych.
Odnosząc się do zarzutów postawionych wyłącznie ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 1 p.p.s.a., a mianowicie do zarzutu niewłaściwego zastosowania oraz błędnej wykładni przepisów prawa materialnego art. 92 b ust.1 u.t.d oraz art. 92 c) ust.1 pkt 1 u.t.d. (pkt 1 i 2 petitum skargi kasacyjnej) należy stwierdzić, że zarzuty te nie są usprawiedliwione.
Wbrew poglądowi skarżącej kasacyjnie spółki, Sąd I instancji prawidłowo zinterpretował art. 92 b ust.1 u.t.d. i w konsekwencji trafnie uznał, że przepis ten nie miał zastosowania w ustalonym stanie faktycznym sprawy. W rozpoznawanej sprawie nie jest sporne, że w toku kontroli drogowej przeprowadzonej w dniu [...] lutego 2014 r. na wjeździe do terminalu w S. stwierdzone zostało, że skarżąca spółka wykonywała międzynarodowy przewóz drogowy pojazdem wyposażonym w cyfrowe urządzenie rejestrujące, do którego podłączone zostało niedozwolone urządzenie dodatkowe (magnes) wpływające na niewłaściwe funkcjonowanie tachografu, co zdaniem organu stanowiło naruszenie l.p.6.2.1. załącznika nr 3 do u.t.d., za które przewidziana jest kara w wysokości 5.000 zł.
W myśl art. 92b u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewozy zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców m.in. przepisów Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzona w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086, 1087, dalej: Umowa AETR). Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że hipoteza art. 92b ust. 1 u.t.d. jest jasna i obejmuje swoim działaniem przypadki, w których naruszono normy dotyczące przestrzegania przez kierowców przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i okresów wypoczynku. Uregulowanie to ma więc zastosowanie wyłącznie w odniesieniu do naruszeń w nim wskazanych (dotyczących generalnie rzecz ujmując czasu prowadzenia pojazdów). Nie ma natomiast zastosowania, co trzeba wyraźnie podkreślić, do naruszeń dotyczących zasad stosowania i obsługi tachografów. W ramach tego przepisu nie mieszczą się zatem przypadki związane z niewłaściwym użytkowaniem tachografu, wszelkie ingerencje w jego działanie, w tym również niezarejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, a więc naruszenie, za które nałożono na skarżącą spółkę karę. Tak też ten przepis wyłożył Sąd I instancji (str. 11-12 uzasadnienia zaskarżonego wyroku).
Tym samym zarzut skargi kasacyjnej sformułowany w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej należy uznać za niezasadny.
Trafnie też Sąd I instancji stwierdził, że jedyną możliwością uwolnienia się skarżącej spółki od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie było wykazanie zaistnienia okoliczności z art. 92 c) ust.1pkt 1 u.t.d. W myśl tego przepisu nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Wbrew stanowisku skarżącej kasacyjnie spółki, WSA w Gorzowie Wielkopolskim dokonał prawidłowej wykładni tego przepisu uznając, że uregulowanie to dotyczy okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych oraz niezależnych od przedsiębiorcy. Przedsiębiorca, chcąc uwolnić się od odpowiedzialności powinien wykazać, że przedsięwziął wszystkie niezbędne środki zapobiegające powstaniu naruszenia prawa i jego przyczyny. Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy, lecz wymagane jest pozytywne udowodnienie podjęcia wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa. Należy zaznaczyć, że w orzecznictwie powszechnie przyjmuje się, iż wskazane w art. 92c ust. 1 pkt. 1 u.t.d., przesłanki odnoszą się do sytuacji wyjątkowych, których profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy nie był w stanie racjonalnie przewidzieć, przy zachowaniu należytej staranności i przezorności, a nie do zachowania przedsiębiorcy, jego działań lub działań osób, którymi się posługuje przy prowadzeniu działalności, jak i organizacji pracy przedsiębiorstwa. Przykładowo, chodzić tu będzie o sytuacje spowodowane siłą wyższą lub działaniem osób trzecich, za których winę przedsiębiorca nie może odpowiadać, zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie stwierdzał, że przedsiębiorca powinien tak kształtować swoje relacje z pracownikami wykonującymi na jego rzecz transport drogowy, aby – przy użyciu odpowiednich środków kontroli i nadzoru – nie dochodziło do łamania przepisów znajdujących w tym zakresie zastosowanie. Warunkiem zwolnienia się z odpowiedzialności administracyjnej jest nie tylko brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności, powodujących naruszenie, ale ponadto występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Za prawidłową należy więc przyjąć taką wykładnię art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., według której przepis ten dotyczy okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych oraz niezależnych od przedsiębiorcy. Należy przy tym podkreślić, że wpływ przedsiębiorcy na pracę kierowców przezeń zatrudnionych nie polega tylko na prowadzeniu szkoleń, czy odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów, itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń tych nie dochodziło. Powyższa argumentacja znajduje oparcie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, który w wyroku z 31 marca 2008 r., sygn. akt SK 75/06, wypowiadał się w przedmiocie obowiązków przewoźnika określonych w art. 5 u.t.d., podkreślając, iż regulacje te zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. W powyższym wyroku Trybunał wskazał także, że "sankcje administracyjne - stosowane automatycznie, z mocy ustawy - mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne (vide: wyrok z 24 stycznia 2006 r., sygn. akt SK 52/04). Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem postrzegać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej (sygn. akt P 19/06)".
W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalone jest również stanowisko, zgodnie, z którym fakt, że wykonujący przewozy nie jest w stanie na bieżąco kontrolować poczynań wszystkich zatrudnianych przez niego osób nie stanowi okoliczności wyłączającej odpowiedzialność przewoźnika. Do istoty działalności polegającej na wykonywaniu przewozów drogowych należy bowiem to, że przedsiębiorca nie jest obecny podczas każdego przejazdu wykonywanego przez zatrudnionych przez niego kierowców. Nie można przyjąć, że od momentu poinstruowania kierowcy, co do konieczności przestrzegania przepisów jego pracodawca jest automatycznie zwolniony od odpowiedzialności za stwierdzone podczas przejazdu naruszenia przepisów u.t.d. (por. wyrok NSA z dnia 12 marca 2015 r., II GSK 262/14, publ. na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Podmiot wykonujący transport drogowy, jako pracodawca ponosi ryzyko osobowe, to znaczy obciążony jest skutkami niewłaściwego doboru pracowników do danego zadania i zmuszony jest ponosić straty wynikłe wskutek ich działań. To on zobowiązany jest do przeprowadzania bieżących kontroli, czy kierowcy przestrzegają przepisów i powinien w taki sposób organizować i nadzorować ich pracę, aby jednocześnie umożliwić sobie wypełnianie ciążących na nim obowiązków. Profesjonalny przewoźnik winien wdrożyć odpowiednie rozwiązania organizacyjne, zabezpieczające prawidłowe wykonywanie przewozów. Brak realnego skutecznego nadzoru nad działaniami kierowców związanymi z wykonywaniem przewozów nie może skutkować egzoneracją.
Skarżąca kasacyjnie podjęła próbę wykazania okoliczności, o których stanowi art. 92 c ust. 1 pkt 1u.t.d., niemniej, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, okazała się ona nieskuteczna, ponieważ spółka nie wykazała wystąpienia okoliczności określonych ww. przepisem - nadzwyczajnych, niespodziewanych - które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonych naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie byłby w stanie przewidzieć.
Tym samym, według Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji prawidłowo uczynił akceptując stanowisko organu, że na gruncie tej sprawy, brak było podstaw do przyjęcia, że wystąpiły przesłanki przewidziane w tym przepisie do uwolnienia się skarżącej kasacyjnie od odpowiedzialności z tytułu stwierdzonego naruszenia. Jedyną okolicznością egzoneracyjną, na jaką powołuje się przedsiębiorca, jest wyłącznie treść zeznań kierowcy pojazdu poddanego kontroli. Kierowca ten przyznał się do zamontowania magnesu na impulsatorze znajdującym się na skrzyni biegów pojazdu mając świadomość, że ów magnes będzie zakłócał wskazania tachografu. Zeznał także, że podłączył magnes w celu zaoszczędzenia swojego czasu dziennej jazdy oraz, że nikt w firmie nie nakazuje mu jeździć z podłączonym magnesem. Jak trafnie uznał organ, co zaakceptował też Sąd I instancji, strona skarżąca nie wykazała, że w sposób właściwy zorganizowała i zaplanowała zadanie przewozowe, podczas którego doszło do naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym. Nie zostało również podważone przykładowo to, że w czasie realizacji spornego przewozu skarżąca nie utrzymywała kontaktu z kierowcą. I choć prawdą jest, co akcentuje przedsiębiorca, że kierowca mógł nie przyznać się do użycia niedozwolonego urządzenia (magnesu), to jednak spółka nie skorzystała z możliwości choćby wyrywkowego sprawdzenia, jaki jest stopień zaawansowania zleconego zadania w kontekście czasu pracy niezbędnego do jego wykonania a więc w efekcie strona skarżąca zrezygnowała z możliwości kontroli podległego jej pracownika. Gdyby uznać za słuszny pogląd strony, że dla uwolnienia się od poniesienia wzmiankowanej kary administracyjnej wystarczy przeszkolić pracowników (kierowców) czy odebrać od nich oświadczenia, że będą przestrzegali obowiązujących przepisów, uregulowania dotyczące kar byłyby iluzoryczne.
Na koniec należy odnieść się do argumentacji autora skargi kasacyjnej, który stwierdza, że skoro ani organy w decyzjach, ani Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku nie wskazują dodatkowych działań, które w przyszłości mogłaby podjąć skarżąca spółka, to nałożona kara administracyjna z pewnością nie wpłynie na zwiększenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym (v. str. 7 skargi kasacyjnej). W odpowiedzi na zaprezentowane stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że z oczywistych względów sąd administracyjny nie jest uprawniony do sugerowania, czy też wskazywania podmiotom wykonującym przewozy drogowe, jakie działania mają podjąć w celu zagwarantowania prowadzenia działalności gospodarczej zgodnie z prawem. To suwerenna decyzja przedsiębiorcy. Tym niemniej, w sprawach rozpatrywanych w postępowaniu sądowoadministracyjnym można coraz częściej zauważyć, że przedsiębiorcy, uwzględniając obowiązujące przepisy oraz orzecznictwo dotyczące kar za naruszenia związane z – szeroko rzecz ujmując – czasem pracy kierowcy czy manipulacją tachografem, dostrzegają konieczność sięgnięcia po techniczne możliwości pozwalające - przykładowo - na zdalne odczytywanie bieżącego statusu pracy kierowców (jazda, odpoczynek, przerwa). Nie ulega bowiem wątpliwości, że przepisy odnoszące się do wzmiankowanej problematyki mają za cel poprawę bezpieczeństwa wszystkich użytkowników dróg, co trafnie zauważa również skarżąca kasacyjnie.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną. Koszty postępowania kasacyjnego ustalono na 450 zł. Składa się na nie wynagrodzenie dla radcy prawnego reprezentującego organ, który złożył odpowiedź na skargę kasacyjną. O kosztach tych orzeczono na podstawie art. 209 w związku z art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 2 pkt 2 lit. b) w związku z § 14 ust. 2 pkt 1 lit. a) i § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r. poz. 490).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło