II GSK 312/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-09-22

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Andrzej Kisielewicz, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy usługa polegająca na przewiezieniu pasażera zamówionego telefonicznie, z miejsca na miejsce, za którą pobrano opłatę, stanowi zarobkowy przewóz osób podlegający przepisom ustawy o transporcie drogowym, czy też usługę ochrony osób i mienia?
Ratio decidendi
Istotą usług przewozowych jest przemieszczanie osób, podczas gdy w usługach ochrony istotą jest zapewnienie bezpieczeństwa, a przewóz jest jedynie technicznym sposobem jego realizacji. W analizowanej sprawie, zamówienie telefoniczne, przewiezienie klienta z punktu A do B i pobranie opłaty za kurs, z dowodem sprzedaży określającym usługę jako "transportową", jednoznacznie wskazuje na charakter przewozowy, a nie ochronny. Dodatkowo, kierowca nie okazał licencji na ochronę osób, a umowa nie została zawarta na piśmie, co jest wymogiem dla usług ochrony. Pojazd nie spełniał też wymogów konstrukcyjnych dla przewozu okazjonalnego.
Stan faktyczny
W dniu 28 września 2013 r. podczas kontroli drogowej stwierdzono, że kierowca pojazdu nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, a w pojeździe znajdowało się 5 miejsc siedzących. Pasażer zeznał, że zamówił taksówkę, wykonał kurs i otrzymał dowód sprzedaży "usługa transportowa". Organ nałożył karę pieniężną za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryteriów konstrukcyjnych oraz za niezgłoszenie zmiany danych do licencji. Strona skarżąca twierdziła, że wykonywała usługę ochrony osób i mienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od K. G. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 900 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz Sędzia del. WSA Magdalena Maliszewska Protokolant Beata Kołosowska po rozpoznaniu w dniu 22 września 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 23 października 2014 r., sygn. akt III SA/Lu 645/14 w sprawie ze skargi K. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2014 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) oddala skargę kasacyjną, 2) zasądza od K. G. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 900 (dziewięćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 23 października 2014 r., sygn. akt III SA/Lu 645/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.), oddalił skargę K. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2014 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: W dniu 28 września 2013 r. w W. dokonano kontroli drogowej samochodu marki N. o nr rej. [...], którym kierował A. M. Ustalono, że w tym dniu ok. godz. 00:30 pasażer zamówił telefonicznie taksówkę z prośbą o zawiezienie go na ul. [...], do hotelu Ibis. Kierowca pojazdu nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Stwierdzono również, że w pojeździe znajdowało się 5 miejsc siedzących. Przesłuchano w charakterze świadka pasażera pojazdu. Świadek zeznał, że zamówił telefonicznie taksówkę na ul. S. w W. Na wskazany adres podjechał przedmiotowy pojazd, nie mający żadnego oznakowania jako taksówka. Po wykonaniu kursu kierowca zażądał 18 zł za przejazd, pasażer zażądał wydania rachunku lub paragonu. Otrzymał dowód sprzedaży na kwotę 18 zł, wystawiony przez N. O. K. G., Z. Przebieg kontroli utrwalono w protokole. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego uzyskano z Urzędu Miasta w Z. informację, że prowadzący działalność gospodarczą K. G. posiada licencję na wykonywanie transportu drogowego osób, wydaną przez Prezydenta Miasta Z., ważną do listopada 2025 r. Wśród pojazdów zgłoszonych do licencji nie było wyżej wymienionego skontrolowanego pojazdu. Z kolei z informacji uzyskanej z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy wynikało, że K. G. prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą N. O. posiada licencje na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wśród pojazdów, na które posiada licencje nie ma wyżej wymienionego skontrolowanego pojazdu. Decyzją z [...] grudnia 2013 r. [...] WITD nałożył na K. G. karę pieniężną w wysokości 8.800 zł za naruszenia w postaci: - wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 1414, z późn. zm., dalej powoływanej także jako "u.t.d.") (Lp. 2.10 załącznika nr 3 do ustawy); - niezgłoszenie na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego organowi, który udzielił zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencji zmiany danych, o których mowa w art. 8 (Lp. 1.4 załącznika nr 3 do ustawy). W odwołaniu od powyższej decyzji K. G. podniósł, że nałożenie na niego kary pieniężnej było bezzasadne, ponieważ świadczona przez firmę N. O. usługa nie jest usługą przewozu osób, ale usługą ochroniarską wykonywaną w formie bezpośredniej ochrony fizycznej w zakresie objętym koncesją udzieloną przedsiębiorcy przez Ministra Spraw Wewnętrznych. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z [...] kwietnia 2014 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że w jego ocenie zebrany materiał dowodowy (protokół z przesłuchania świadka, protokół kontroli, dowód sprzedaży, informacje na temat posiadanych przez K. G. licencji na wykonywanie transportu drogowego osób) potwierdzają wykonywanie przez stronę zarobkowego okazjonalnego przewozu osób. Podjęcie pasażera zamawiającego usługę przewozu, a następnie przewiezienie go z ulicy S. pod hotel [...] na ul. B. w W. oraz pobranie za usługę określonej kwoty 18 zł jest równoznaczne z wykonywaniem okazjonalnego przewozu osób. Niewątpliwym jest, że podmiotem wykonującym przewóz w dniu kontroli był K. G., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą N. O. Strona nie zgłosiła wyżej wymienionego skontrolowanego pojazdu do posiadanej licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 14 ust. 1 pkt 2 u.t.d. Zasadne było więc nałożenie kary pieniężnej w wysokości 800 zł z tytułu naruszenia opisanego w Lp. 1.4 załącznika nr 3 do ustawy. Organ odwoławczy nie zgodził się z argumentacją podniesioną w odwołaniu, że przewóz stanowił wykonanie usługi ochrony fizycznej. Z przepisów ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (tekst jednolity Dz. U. z 2014 r. poz. 1099) wynika obowiązek posiadania przez pracowników ochrony stosownej licencji. Podczas kontroli drogowej kierowca A. M. nie okazał takiej licencji. Ponadto przepisy ustawy nakładają na przedsiębiorcę prowadzącego działalność w zakresie osób i mienia obowiązek prowadzenia i przechowywania dokumentacji dotyczącej zatrudnionych pracowników ochrony oraz zawieranych i realizowanych umów. W ocenie organu niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który faktycznie wykonuje przewóz osób, może uniknąć spełnienia ciążących na nim obowiązków w tym zakresie poprzez wskazanie, że wykonywał usługę ochroniarską w formie bezpośredniej ochrony fizycznej. Niewątpliwie w przedmiotowej sprawie kierujący wykonywał zarobkowy przewóz osób. Z zeznań przewożonego pasażera nie wynika, aby wykonywana usługa dotyczyła bezpośredniej ochrony fizycznej. W ocenie organu nie ma również wątpliwości, że kontrolowany pojazd nie spełniał określonych w przepisach u.t.d. wymogów konstrukcyjnych dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Bezsprzeczne jest, że kontrolowany pojazd był przeznaczony do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalił skargę skarżącego na powyższą decyzję, uznając ją za niezasadną. Zdaniem Sądu I instancji, istota sporu sprowadza się do oceny zgodności z prawem nałożenia na skarżącego kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Kwestią podstawową dla sprawy jest ocena charakteru działalności wykonywanej przez skarżącego w momencie przeprowadzenia kontroli drogowej w dniu 28 września 2013 r. W ocenie organu, skarżący wykonywał zarobkowy okazjonalny przewóz osób. Z kolei skarżący argumentował, że przejazd w momencie, w którym dokonano kontroli nie miał charakteru przewozu osób, lecz stanowił wykonanie usługi ochrony osób i mienia. Sąd zwrócił uwagę, że wykonywanie usług ochrony osób może polegać także na przewożeniu klientów z jednego miejsca do drugiego, w warunkach zapewniających bezpieczeństwo życia, zdrowia i nietykalności osobistej. Usługi związane z przewożeniem osób mogą być zatem potencjalnie kwalifikowane jako transport (przewóz) drogowy, ale również jako ochrona osób. Z uwagi na odmienne wymogi prawne prowadzenia obydwu rodzajów działalności praktyka orzecznicza wskazuje na istnienie zjawiska obchodzenia przepisów o transporcie drogowym poprzez próby kwalifikowania wykonywanej działalności wyłącznie jako usług ochrony osób lub mienia. Przeciwdziałanie takiemu zjawisku wymaga ustalenia istoty wykonywanej działalności w konkretnym przypadku. Istotą usług przewozowych, w tym przewozu okazjonalnego, jest przemieszczanie osób, to jest zasadniczy cel wykonywanej usługi. Z kolei jeśli istotą jest zapewnienie odbiorcy usługi bezpieczeństwa życia, zdrowia i nietykalności osobistej, a przewóz pojazdem należącym do wykonawcy usługi stanowi jedynie techniczny sposób, środek realizacji tej usługi, mamy do czynienia z ochroną osób. W ocenie Sądu, ustalenia poczynione przez organ, odnoszące się do okoliczności wykonanego przewozu świadczą jednoznacznie, że istotą wykonywanej usługi był przewóz klienta z jednego do drugiego miejsca, a nie świadczenie mu usługi ochrony osób. Jak wynika z zeznań świadka, zamówił telefonicznie pojazd na określony adres. Po przyjeździe pojazdu poprosił o przewiezienie do wskazanego miejsca, a po przyjeździe na miejsce uiścił opłatę za kurs. Na wydanym dowodzie sprzedaży widnieje nie budzące wątpliwości określenie: "usługa transportowa". Przejazd był wykonywany w ramach działalności gospodarczej prowadzonej pod firmą "N. O." K. G., zam. w Z.. Z informacji z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wynika, że przeważającą działalnością gospodarczą przedsiębiorcy jest: Pozostały transport lądowy pasażerski, gdzie indziej niesklasyfikowany. Całokształt okoliczności sprawy wskazuje jednoznacznie, że chodziło o klasyczną usługę przewozu osób, zakwalifikowana prawidłowo przez organ jako przewóz okazjonalny (nie stanowił bowiem ani przewozu regularnego, ani regularnego specjalnego, ani wahadłowego). Sąd podkreślił również, że według stanu prawnego obowiązującego w dacie kontrolowanego przewozu (28 września 2013 r.) świadczenie usług ochrony osób wymagało posiadania licencji przez pracownika wykonującego takie usługi (art. 25 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 6 ustawy w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2013 r.). Kierowca pojazdu, którym przewożony był pasażer w dniu kontroli żadnej takiej licencji nie okazał. Ponadto ustawa nakłada na przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie ochrony osób i mienia obowiązek zachowywania formy pisemnej umów w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej (art. 19 ust. 1 pkt 4 ustawy w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2013 r.; obecnie analogiczny wymóg wynika z pkt 3). Umowa w ramach której wykonano przewóz nie została zawarta na piśmie, lecz ustnie, poprzez telefoniczne zamówienie pojazdu. Dla Sądu I instancji oczywiste jest, że przemieszczanie się taksówką jest znacznie bezpieczniejsze aniżeli korzystanie z publicznych środków transportu, zwłaszcza uwzględniając późną porę wykonywania usługi. Idąc tropem argumentacji skarżącego trzeba byłoby dojść do absurdalnego wniosku, że każdy taksówkarz świadczy usługi ochrony osób (i to nie posiadając licencji ani koncesji na prowadzenie tej działalności), bowiem zapewnia odbiorcy swoich usług większe bezpieczeństwo niż podróżowanie komunikacją publiczną, czy poruszanie się pieszo. W ocenie Sądu I instancji, objęty kontrolą przeprowadzoną w dniu 28 września 2013 r. przewóz wykonywany w ramach działalności gospodarczej skarżącego nie stanowił usługi ochrony osób, lecz przewóz okazjonalny w rozumieniu art. 4 pkt 11 u.t.d., zatem podlegał obowiązkom określonym w przepisach ustawy o transporcie drogowym odnoszącym się do tego rodzaju przewozu. Ponadto był zobowiązany do wykonywania przewozu pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą (art. 18 ust. 4a u.t.d.), z zastrzeżeniem wyjątków określonych w art. 18 ust. 4b ustawy. Tymczasem kontrolowany pojazd, jak wynika z dowodu rejestracyjnego jest przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób, łącznie z kierowcą. Skarżący nie przedstawił żadnych dowodów, które wskazywałyby na możliwość objęcia pojazdu wyjątkami określonymi w art. 18 ust. 4b u.t.d. Z akt sprawy wynika, że umowa o przejazd została zawarta ustnie na skutek telefonicznego zamówienia przez klienta, a przewóz został opłacony po jego wykonaniu. Materiał dowodowy sprawy nie wskazuje, aby przejazd był wykonywany na podstawie umowy pisemnej zawartej w lokalu przedsiębiorstwa (art. 18 ust. 4b pkt 2 b) u.t.d.) po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem przewozu, wniesionej w sposób opisany w art. 18 ust. 4b pkt 2 c) u.t.d. pojazdem, który byłby wyłączną własnością przedsiębiorcy (skarżącego) lub stanowił przedmiot jego leasingu (pojazd zarejestrowany na E. S.). Zasadne było zatem wymierzenie kary pieniężnej za naruszenie określone w Lp. 2.10 załącznika nr 3 do ustawy, opisane jako: Wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b. Prawidłowo organ wymierzył również karę pieniężną za naruszenie określone w Lp. 1.4 załącznika nr 3 do ustawy: Niezgłoszenie na piśmie lub w postaci dokumentu elektronicznego organowi, który udzielił zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub licencji, zmiany danych, o których mowa w art. 7a i art. 8, w wymaganym terminie. Ustalenia organu w tym zakresie nie budzą żadnych wątpliwości, nie są nawet kwestionowane przez skarżącego. Organ prawidłowo ustalił, że skarżący wbrew wymogowi wynikającemu z art. 8 ust. 2 pkt 6 u.t.d. nie zgłosił do posiadanej licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób pojazdu objętego kontrolą w niniejszej sprawie. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący, zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie: I. przepisów postępowania przed sądami administracyjnymi, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 77 i 80 k.p.a. - polegającego na nieuchyleniu decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2014 r. utrzymującej w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej w wysokości 8 800 zł, która to decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj. z naruszeniem art. 77 k.p.a. oraz 80 k.p.a. poprzez wydanie zaskarżonej decyzji pomimo, że zgromadzony materiał dowodowy w żaden sposób nie potwierdził, aby skarżący naruszył przepisy ustawy o transporcie drogowym poprzez wykonywanie zarobkowego okazjonalnego przewozu osób, bez wymaganych do tego uprawnień i z naruszeniem wymogów prawnie określonych, wobec wykazania przez skarżącego faktu wykonywania transportu w ramach usług ochrony osób i mienia; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. - - polegającego na nieuchyleniu decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2014 r. utrzymującej w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego, która to decyzja została wydana z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj. z naruszeniem art. 7 k.p.a. poprzez wydanie zaskarżonej decyzji pomimo, iż w toku postępowania organ administracji publicznej nie podjął wszelkich kroków niezbędnych do wyczerpującego i dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz ustalenia istotnych okoliczności sprawy, mogących potwierdzić fakt wykonywania przez skarżącego usług transportowych w oparciu o ustawę o ochronie osób i mienia; 3. art. 151 p.p.s.a. - poprzez jego błędne zastosowanie, polegające na bezzasadnym oddaleniu skargi K. G. w sytuacji, gdy na gruncie niniejszej sprawy zachodziły podstawy do jej uwzględnienia z uwagi na błędnie poczynione dotychczasowe ustalenia stanu faktycznego. II. przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 92a ust. 1 w zw. z ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym - poprzez jego błędne zastosowanie i nieuzasadnione przyjęcie, że skarżący wykonywał przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego w sytuacji, gdy w ramach prowadzonej działalności pod firmą "N. O." K. G. wykonuje on usługi ochroniarskie, w tym również w postaci bezpośredniej ochrony fizycznej, które podlegają faktycznie regulacjom prawnym ustawy o ochronie osób i mienia. Wskazując na powyższe naruszenia, na podstawie art. 176 w zw. z art. 185 § 1 p.p.s.a. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie w całości i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżący podkreślił między innymi, że prowadzi on działalność w postaci usług ochroniarskich na podstawie przyznanej mu na czas bezterminowy przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji licencji. Jednym ze środków realizacji takiej usługi jest bezpośrednie przewiezienie osoby oraz rzeczy jej towarzyszących, które de facto jest wyłącznie działaniem pomocniczym, uzupełniającym w stosunku do głównej działalności firmy. Tymczasem Sąd nie zbadał w sposób wyczerpujący faktu posiadania przez skarżącego koncesji na prowadzenie działalności w zakresie ochrony osób i mienia oraz charakteru informacji opisujących rodzaj i zakres prowadzonej przez niego działalności. Nie rozpatrzył również w sposób wnikliwy kwestii, iż przewóz pojazdem należącym do wykonawcy usług ochrony osób i mienia, stanowi jedynie techniczny środek realizacji tej usługi, traktowany jako element pomocniczy w stosunku do prowadzonej stricte ochrony osób i mienia. Podkreślił więc, że zamówiona przez klienta "usługa transportowa" obejmowała usługę ochroniarską, zrealizowaną w tym konkretnym przypadku w formie bezpośredniej ochrony fizycznej, wykonanej w postaci bezpiecznego transportu z jednego miejsca na drugie. Skarżący wskazał też, że kontrolowany pojazd nie był zgłoszony do posiadanej przez niego licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanej mu przez prezydenta Miasta Z., ważną do 2025 r., ponieważ jest wykorzystywany w ramach prowadzonej przez niego działalności w zakresie osób i mienia. Dlatego też nie mógł spełniać określonych w ustawie o transporcie drogowym wymogów konstrukcyjnych dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjolnalnych osób. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, a tym samym nie mogła zostać uwzględniona W myśl art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpią - jak w tej sprawie - przesłanki nieważności postępowania, enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 pkt 1-6 p.p.s.a., to Naczelny Sąd Administracyjny, kontrolując zaskarżony wyrok, zobowiązany jest ograniczyć się do zbadania, czy wyrok ten uchybia przepisom wskazanym w skardze kasacyjnej w ramach podstaw z art. 174 p.p.s.a. Stosownie do ostatniego z powołanych przepisów skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zwrócenia uwagi wymaga też, że zgodnie z art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom przepisanym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości, czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany. Uzasadnienie podstaw kasacyjnych powinno szczegółowo wskazywać do jakiego, zdaniem skarżącego kasacyjnie, naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego doszło i na czym to naruszenie polegało, a w przypadku zarzucania uchybień przepisom procesowym należy dodatkowo wykazać, że to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania. Do kontroli subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego można przejść dopiero wówczas, gdy okaże się, że stan faktyczny przyjęty w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony. Stąd, wobec postawienia w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego oraz przepisów postępowania, jako pierwszy należało poddać ocenie zarzut naruszenia przepisów postępowania, przy czym w pierwszej kolejności należy to czynić pod kątem prawidłowości dokonanych ustaleń faktycznych, które wyznaczają przepisy prawa materialnego mające w sprawie zastosowanie. Ocenę postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów, które oparte zostały na podstawie określonej w pkt 2 art. 174 p.p.s.a. poprzedzić należy wyjaśnieniem, że o ich skuteczności nie decyduje każde uchybienie przepisów postępowania, lecz tylko i wyłącznie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przez "wpływ", o którym mowa na gruncie przywołanego przepisu, rozumieć należy istnienie związku przyczynowego pomiędzy uchybieniem procesowym stanowiącym przedmiot zarzutu skargi kasacyjnej, a wydanym w sprawie zaskarżonym orzeczeniem sądu administracyjnego I instancji, który to związek przyczynowy, jakkolwiek nie musi być realny, to jednak musi uzasadniać istnienie hipotetycznej możliwości odmiennego wyniku sprawy. Wynikającym z przepisu art. 176 p.p.s.a. obowiązkiem strony wnoszącej skargę kasacyjną jest więc, nie tylko wskazanie podstaw kasacyjnych, lecz również ich uzasadnienie, co w odniesieniu do zarzutu naruszenia przepisów postępowania powinno się wiązać z uprawdopodobnieniem istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy. W odniesieniu do zarzutów określonych w pkt I petitum skargi kasacyjnej jej autor nie wskazał istnienia wpływu zarzucanego naruszenia na wynik sprawy, co stanowi uchybienie wskazanym wyżej przepisom, lecz nie uniemożliwia to rozpoznaniu tych zarzutów. Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, wskazać należy, że nie można uznać za trafny zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd I instancji art. 151 p.p.s.a. w zakresie sformułowanym w petitum skargi kasacyjnej. Przede wszystkim należy zauważyć, że naruszenie art. 151 p.p.s.a. mogłoby nastąpić w sytuacji, gdyby sąd oddalił skargę pomimo stwierdzenia uchybień skutkujących podjęciem przez sąd określonych rozstrzygnięć. W niniejszej sprawie taka sytuacja nie zachodzi, gdyż Sąd I instancji uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa materialnego i procesowego. Jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 stycznia 2011 r. (sygn. akt II GSK 1387/10, zbiór lex nr 952790), przepis art. 151 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Jest to przepis ogólny (blankietowy) i ta jego właściwość sprawia, że na stronę skarżącą, chcącą powołać się na zarzut naruszenia tej regulacji nałożona została powinność powiązania go z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym uchybił Sąd I instancji w toku rozpatrywania sprawy. Autor skargi kasacyjnej ani w petitum, ani w uzasadnieniu skargi - wskazując na naruszenie art. 151 p.p.s.a. - nie powiązał tej normy prawnej z innymi przepisami, w szczególności w tym wypadku z przepisami procesowymi. Skarżący kasacyjnie w ramach zarzutów naruszenie prawa procesowego podniósł również zarzut naruszenia art. 7, 77 i 80 k.p.a. polegający na wadliwym, sprzecznym ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym ustaleniu, że skarżący kasacyjnie wykonywał zarobkowy okazjonalny przewozu osób bez wymaganego do tego uprawnienia, i nie podjęciu przez organ wszelkich kroków niezbędnych do wyczerpującego i dokładnego wyjaśnienia, że w rzeczywistości wykonywał transportu w ramach świadczonych usług ochrony osób i mienia. Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów przede wszystkim zauważyć należy, że zarzut oznaczony w petitum skargi kasacyjnej jako I. pkt 1 nie został sformułowany w sposób prawidłowy. Związanie Naczelnego Sądu Administracyjnego podstawami skargi kasacyjnej, jak już wyżej wspomniano, wymaga prawidłowego określenia ich w samej skardze. Autor skargi kasacyjnej powołując konkretne przepisy prawa, winien precyzyjnie określić przepisy prawa, które według niego naruszył Sąd I instancji, podając odpowiednie jednostki redakcyjne przepisu takie jak ustępy, paragrafy, punkty. Tymczasem autor skargi kasacyjnej powołując przepisy kodeksu postępowania nie określił dokładnie, którego paragrafu art. 77 k.p.a. naruszenia dopuścił się Sąd I instancji. Naczelny Sąd Administracyjny nie może domyślać się, ani też uzupełniać, czy prostować postawionych zarzutów. Dalsze rozważania dotyczące zarzutu naruszenia art. 7 i 80 k.p.a. poprzedzić należy uwagami natury ogólnej. Naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej. Została ona wyrażona w art. 7 k.p.a. Z zasady tej wynika obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Obowiązek wynikający z ww. przepisu jest związany ściśle z przyjętą w k.p.a. zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 80 k.p.a.). Zasada swobodnej oceny dowodów, obowiązująca w postępowaniu administracyjnym (art. 80 k.p.a.), nie oznacza jednakże dowolności oceny mocy i wiarygodności dowodu, lecz jego ocenę wraz z całym materiałem dowodowym sprawy i na jego tle, a więc wiąże się z koniecznością porównania różnych dowodów ze sobą, z ustaleniem przesłanek, które obniżają bądź też pozbawiają dany dowód mocy dowodowej lub wiarygodności (Borkowski J. glosa do wyroku NSA z dnia 6 października 1993 r., I SA 1270/93 P OSP 1994/7-8/131 - t.1). Ocena dowodów jest "czynnością myślową" i jak każda czynność tego rodzaju powinna opierać się na zasadach logicznego myślenia (W. Berutowicz, PC, s. 192), nie powinna uchybiać zasadom logiki (E. Iserzon (w:) Komentarz IV, 1970, s. 156). Organ administracji publicznej może zatem wysnuwać z zebranego materiału dowodowego tylko wnioski logicznie uzasadnione. Zgodnie z powszechnie przyjętym poglądem organ orzekający ocenia wyniki postępowania wyjaśniającego (dowodowego) na podstawie wiedzy i zasad doświadczenia życiowego (J. Wróblewski, Sądowe stosowanie... , s. 197). Proceduralnym warunkiem prawidłowości oceny wyników postępowania dowodowego jest zgromadzenie i przeprowadzenie dowodów zgodnie z przepisami kodeksu. Nie ulega bowiem wątpliwości, że naruszenie przepisów o postępowaniu dowodowym sprawia, że ocena wyników postępowania dowodowego będzie wadliwa z tego powodu, że jest oparta na materiale dowodowym niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego trudno byłoby dopatrzyć się podstaw dla podzielenia argumentacji skargi kasacyjnej o naruszeniu przez Sąd pierwszej instancji wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Zgodzić się bowiem należy ze stanowiskiem WSA, który oddalając skargę w pełni prawidłowo ocenił ustalenia faktyczne dokonane przez organ na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego. Z zebranych w rozpoznawanej sprawie dowodów wynika jednoznacznie, że w dniu 28 września 2013 r. istotę wykonywanej przez pojazd marki [...] o nr rej [...], w którym znajdowało się 5 miejsc siedzących, usługi stanowił przewóz osoby z jednego do drugiego miejsca. Usługa ta została zamówiona telefonicznie i polegała na oznaczeniu miejsca przyjazdu pojazdu( ul. B. w W.), a po jego przyjeździe wskazaniu miejsca gdzie należy klienta przewieźć ( hotel I. w W. ). Po zakończeniu klient uiścił stosowną opłatę, a kierowca w wydanym dowodzie sprzedaży określił usługę jako "transportową". Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie całokształt okoliczności sprawy wskazuje na to, że przewóz ten odbywał się w ramach prowadzonej przez Krzysztofa. G. działalności gospodarczej w zakresie transportu lądowego pasażerskiego. Na uwagę zasługuje fakt, że K. G. posiada licencję na wykonywanie transportu drogowego osób wydaną przez Prezydenta Miasta Stołecznego W., jednakże wśród pojazdów na które posiada licencje nie ma pojazdu, którym dokonano przewozu klienta w dniu 28 września 2013r. ([...] nr rej. [...]). Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, zasadniczym celem zamówionej telefonicznie usługi było dokonanie przewiezienia klienta z jednego miejsca do drugiego, a nie bezpośrednia jego ochrona fizyczna, która polegałaby na zapewnieniu mu bezpieczeństwa, co z kolei wiązałoby się z koniecznością zawarcia pisemnej umowy w siedzibie przedsiębiorstwa i okazania przez kierowcę (pracownika skarżącego kasacyjnie) licencji. Tymczasem z akt sprawy wynika, że taka umowa świadczenia usługi w zakresie ochrony osób i mienia nie została zawarta, a kierowca dokonujący przewozu nie okazał klientowi licencji. W takich - w zasadzie bezspornych - okolicznościach sprawy Sąd I instancji słusznie uznał, że skarżący kasacyjnie wykonywał przewóz okazjonalny z pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą, czym naruszył art. 92 ust. 6 u.t.d. w związku z art. 18 ust. 4a u.t.d., co w konsekwencji doprowadziło do nałożenia kary pieniężnej w wysokości określonej w Lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. Stąd też zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego określonych w pkt II petitum skargi kasacyjnej należy uznać za nieuzasadniony. W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło