II GSK 759/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-10-20

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Jan Bała, Henryk Wach

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy, który nie jest zarejestrowany jako wspólny znak gwarancyjny, może być uznany za używany w rozumieniu przepisów o stwierdzeniu wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy, jeśli jest używany w funkcji wspólnego znaku gwarancyjnego lub reklamowej?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne, uznając, że znak towarowy "Zielony Punkt" nie spełniał funkcji odróżniania pochodzenia towarów lub usług, a jedynie informował o wniesieniu wkładu finansowego w system recyklingu. Sąd podkreślił, że używanie znaku w funkcji wspólnego znaku gwarancyjnego jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy znak jest zarejestrowany jako taki i istnieje regulamin jego używania, czego w tej sprawie brakowało. Ponadto, używanie znaku w funkcji reklamowej jest istotne tylko w odniesieniu do towarów lub usług, które ten znak oznacza, a nie samego znaku.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o stwierdzenie wygaśnięcia ochrony międzynarodowego znaku towarowego "Zielony Punkt". Urząd Patentowy stwierdził wygaśnięcie ochrony z powodu nieużywania znaku, uznając, że znak ten utracił funkcję odróżniania pochodzenia towarów i usług, a jedynie informował o recyklingu. WSA w Warszawie oddalił skargi uprawnionej i licencjobiorcy. Skarżący zarzucali m.in. błędną wykładnię przepisów dotyczących używania znaku towarowego, w tym w funkcji znaku gwarancyjnego lub reklamowej, oraz naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi kasacyjne A. GmbH i B. S.A.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Jan Bała (spr.) Sędzia NSA Henryk Wach Protokolant Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 20 października 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skarg kasacyjnych A. GmbH w K. oraz B. S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 listopada 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 250/14 w sprawie ze skarg A. GmbH w K. oraz B. S.A. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] października 2013 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia prawa z rejestracji międzynarodowego znaku towarowego oddala skargi kasacyjne Wyrokiem z 7 listopada 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 250/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi A. GmbH z siedzibą w K., Niemcy oraz B. S.A. w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] października 2013 r. w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia prawa z rejestracji międzynarodowego znaku towarowego. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: C. S. A. w K. (dalej wnioskodawca) złożyła wniosek o stwierdzenie wygaśnięcia ochrony międzynarodowego znaku towarowego graficznego o numerze IR.653449, udzielonego na rzecz A. GmbH w K., Niemcy (dalej uprawniona). Znak ten stanowi dwie strzałki kontrastowe względem siebie - jedna w kolorze czarnym, druga biała, obie wpisane w okrąg. Znak "Zielony Punkt" jest przeznaczany do oznaczania towarów i usług w klasach: 01, 02, 03, 05, 06, 08, 09, 11, 16, 20, 21, 24, 25, 29, 30, 32, 34, 35, 36, 40 (w tym recykling odpadów). Jako podstawę prawną żądania wnioskodawca wskazał w szczególności art. 30 ust. 1 i art. 25 pkt 4 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.). Uzasadniając interes prawny wnioskodawca powołał się na zasadę swobody działalności gospodarczej wyrażoną w art. 5 ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. – Prawo działalności gospodarczej, stwierdzając, że podobnie jak inni uczestnicy rynku ma prawo posługiwania się oznaczeniami ogólnoinformacyjnymi w zakresie świadczonych przez siebie usług. Jego zdaniem, do kategorii takich znaków należy sporny znak towarowy. Uprawniona i licencjobiorca zakwestionowały interes prawny wnioskodawcy, jak również uznała, że nie wykazano, by analizowane oznaczenie utraciło dostateczne znamiona odróżniające. Wnioskodawca uzupełnił wniosek o nowe podstawy prawne wynikające z art. 169 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.; dalej p.w.p.), tj. nieużywanie znaku towarowego "Zielony Punkt" i art. 169 ust. 1 pkt 3 p.w.p., tj. wprowadzanie odbiorców w błąd przez znak "Zielony Punkt". Decyzją z [...] października 2013 r., wydaną po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej stwierdził wygaśnięcie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej ochrony międzynarodowego znaku towarowego graficznego o numerze IR.653449 z dniem [...] lipca 2003 r. i przyznał wnioskodawczyni zwrot kosztów postępowania. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej stwierdził, że wnioskodawca posiada interes prawny w postępowaniu o wygaśnięcie prawa z rejestracji międzynarodowej znaku towarowego "Zielony Punkt", który wynika ze specyficznych cech spornego znaku, które znacznie utrudniają wnioskodawcy prowadzenie działalności gospodarczej polegającej m.in. na świadczeniu usług odzysku odpadów, na zasadach wolności, swobody i konkurencyjności. W ocenie organu z uwagi na wysoki stopień upowszechnienia spornego znaku, nie pełni on funkcji odróżniania pochodzenia towarów, gdyż stosuje go tysiące różnych przedsiębiorców, którzy nie są z sobą w żaden sposób powiązani. Pełni więc funkcję blokującą dla wnioskodawcy i innych organizacji odzysku, bowiem przedsiębiorcy nie będą korzystać z usług wnioskodawcy i innych organizacji odzysku, ponieważ nie mogą one zapewnić sobie legalnego korzystania ze spornego znaku. Zdaniem organu z przedłożonych przez uprawnionego dokumentów w tej sprawie nie wynika, że sporny znak towarowy był "rzeczywiście używany" przez dalszych licencjobiorców w taki sposób, aby odróżniał od siebie towary lub usługi różnych przedsiębiorców. Znak umieszczano na opakowaniach rozmaitych towarów (Coca-cola, Nivea, Gilette etc.), wśród innych oznaczeń informacyjnych. Oznacza to, że powyższy znak nie spełniał przesłanki używania znaku towarowego w jego funkcji w rozumieniu art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W ocenie organu ani licencjobiorca, ani uprawniony nie przedstawili wiarygodnych dowodów na to, że znak "Zielony Punkt" jest przez nich "używany w sposób rzeczywisty". Urząd stwierdził, że nieużywanie znaku towarowego jest samoistną i wystarczającą przesłanką, pozwalającą stwierdzić wygaśnięcie prawa z rejestracji międzynarodowej znaku towarowego i orzekając na postawie tej przesłanki nie musi badać pozostałych zgłoszonych przez wnioskodawcę (z punktu 2 i 3 ust. 1 art. 169 p.w.p.). WSA w Warszawie oddalił skargi uprawnionej i licencjobiorcy na powyższą decyzję. Zdaniem Sądu I instancji organ prawidłowo wyprowadził interes prawny wnioskodawcy z faktu istnienia konkurencji pomiędzy licencjobiorcą a wnioskodawcą na tle prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie odzysku odpadów. Sąd stwierdził, że znak towarowy "Zielony Punkt" nie określał pochodzenia towarów od konkretnego przedsiębiorcy. Jego używanie polegało na tym, że licencjobiorca udzielał sublicencji na posługiwanie się spornym znakiem ogromnej liczbie producentów różnych towarów, którzy umieszczali znak "Zielony Punkt" na opakowaniach swych towarów. Licencjobiorca nie zajmował się produkcją żadnych towarów, w szczególności nie produkował towarów, dla których zastrzeżony był w rejestrze sporny znak "Zielony Punkt" i nie nakładał znaku na te produkty dla oznaczenia pochodzenia towarów. Znak "Zielony Punkt" był masowo nakładany na towary przez nabywców sublicencji, ale nie identyfikował producentów towarów nim opatrzonych i był przez nich umieszczany na opakowaniach obok ich własnych znaków towarowych. WSA przeanalizował sposób działania uprawnionej i licencjobiorcy na polskim rynku i stwierdził, że sposób funkcjonowania spornego znaku towarowego sprawiał, że nie służył on odróżnieniu towarów i usług jednego przedsiębiorstwa od towarów i usług innego przedsiębiorstwa. Umieszczenie na opakowaniu towaru znaku "Zielony Punkt" nie wskazywało ani na pochodzenie towaru od konkretnego przedsiębiorstwa, ani na pochodzenie usługi odzysku od licencjobiorcy, co potwierdzają również informacje zamieszczone na stronie internetowej licencjobiorcy. W ocenie Sądu I instancji znak "Zielony Punkt" wobec masowości nakładania go na opakowania towarów pochodzących od różnych producentów, w powszechnym odczuciu konsumentów oznacza, że opakowanie będzie podlegać utylizacji lub recyklingowi. Taki przekaz, jako informacja aprobowana i istotna dla konsumentów, jest szczególnie ważny dla producentów towarów. Wobec tego WSA stwierdził, że oznakowanie "Zielony Punkt" w istocie funkcjonuje na rynku jako towar, który mogą nabyć wszyscy producenci, ale nie mogą go nabyć usługodawcy konkurujący z licencjobiorcą. Na rynku konkurujących ze sobą organizacji odzysku, ta organizacja, która obok umowy o wykonanie usługi przejęcia obowiązku odzysku odpadów może zapewnić jednocześnie możliwość opatrzenia opakowania znakiem "Zielony Punkt", ma pozycję lepszą od pozostałych, niezależnie od ceny i poziomu wykonywanych usług. Zdaniem WSA ograniczenie dostępu do oznakowania, które pełni funkcję odmienną niż funkcja znaku towarowego w rozumieniu art. 120 p.w.p., stanowi ograniczenie swobody działalności gospodarczej z przekroczeniem warunków określonych przepisami prawa (czyli p.w.p.), zatem narusza prawo do swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej zagwarantowane przez art. 20 i art. 22 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 u.s.d.g. Takie naruszenie prawa do swobodnego prowadzenia działalności gospodarczej może być źródłem interesu prawnego do wszczęcia postępowania przed Urzędem Patentowym o stwierdzenie wygaśnięcia prawa do znaku towarowego. Sąd uznał, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego – Dz. U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej k.p.a.). W ocenie WSA organy administracji - rozstrzygając sprawę - oparły się na materiale prawidłowo zebranym w toku kontroli, dokonując jego wszechstronnej oceny. Ponadto należy uznać, iż stanowisko wyrażone w zaskarżonych decyzjach organy obu instancji uzasadniły w sposób wymagany przez normę prawa określoną w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Skargi kasacyjne od powyższego wyroku złożyły uprawniona i licencjobiorca. Uprawniona zaskarżyła wyrok w całości i wniosła o jego uchylenie. Zarzuciła: 1) naruszenie prawa materialnego na skutek błędnej wykładni art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zakresie pojęcia "nieużywania znaku w sposób rzeczywisty" – a) przez ograniczenie zakresu pojęcia "rzeczywistego używania" znaku towarowego wyłącznie do przypadków użycia znaku objętych definicją legalną z art. 154 p.w.p. – z równoczesnym pominięciem definicji legalnej w art. 169 ust. 4 p.w.p., a w szczególności art. 169 ust. 4 pkt 4 p.w.p.; b) przez uznanie, że używanie oznaczenia o charakterze znaku towarowego wspólnego gwarancyjnego nie stanowi "rzeczywistego używania" znaku towarowego, gdy pełni funkcję jakościową względem różnorodnych towarów różnych przedsiębiorców, a towary te są równolegle opatrywane indywidualnymi znakami towarowymi tych przedsiębiorców i ów znak wspólny widnieje z tyłu opakowań pośród oznaczeń informacyjnych; 2) naruszenie przepisów postępowania w rozumieniu art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.; dalej p.p.s.a.): a) na skutek zastosowania art. 151 p.p.s.a. i niezastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a., pomimo że zaskarżona decyzja organu wydana została z naruszeniem art. 7, 77 § 1, 78 § 1, 80 k.p.a.: aa) przez pominięcie okoliczności faktycznego używania spornego znaku towarowego w charakterze wspólnego znaku towarowego gwarancyjnego; bb) przez dokonanie oceny używania spornego znaku towarowego bez uwzględnienia specyfiki funkcji odróżniającej (pochodzenia) znaków gwarancyjnych; cc) przez dokonane oceny używania spornego znaku wspólnego w typowej dla takich znaków funkcji jakościowej jako wykluczającej automatycznie możliwość realizacji przez ten znak funkcji odróżniającej (pochodzenia); dd) przez odmowę uwzględnienia wniosków dowodowych w zakresie używania spornego znaku towarowego jako gwarancyjnego; ee) przez zaniechanie oceny "rzeczywistego używania" znaku towarowego jako splotu (całokształtu) rozmaitych aktów użycia tego znaku i towarzyszących okoliczności, a jedynie poprzestanie na ocenie poszczególnych dowodów w oderwaniu od kontekstu pozostałych dowodów; ff) przez pominięcie dowodów pośrednich w postaci artykułów prasowych oraz dotyczących "patronatu"; b) na skutek zastosowania art. 151 p.p.s.a. i niezastosowania art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a., pomimo że zaskarżona decyzja organu wydana została z naruszeniem przepisów art. 255 ust. 1 pkt 31 p.w.p. i art. 255 ust. 1- 2 p.w.p. w związku z art. 169 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 p.wp. oraz art. 170 ust. 1 p.wp. i art. 172 zd. 2 p.w.p. przez uznanie, że wniosek w sprawie o stwierdzenie wygaśnięcia ochrony znaku towarowego z powodu jego nieużywania może zostać złożony jako "uzupełnienie" innego wniosku w sprawie o stwierdzenie wygaśnięcia ochrony znaku z powodu utraty znamion odróżniających, którą wszczęto na podstawie art. 169 ust. 1 pkt 2 p.w.p. (lub art. 25 pkt 4 ustawy, o której mowa w art. 326 pkt 2 p.w.p.). W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów. Licencjobiorca zaskarżył wyrok w całości i wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie: 1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ i c/ p.p.s.a. poprzez nieuwzględnienie skargi pomimo naruszenia przez Urząd Patentowy prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, i naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy; 2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ p.p.s.a. w zw. z art. 169 ust 1 pkt 1 w zw. z art. 15215 i art. 154 p.w.p., polegające na błędnej wykładni i w konsekwencji niewłaściwym zastosowaniu poprzez błędne przyjęcie przez Sąd za Urzędem Patentowym, że jedynie używanie znaku towarowego w funkcji oznaczenia pochodzenia może zostać uznane za rzeczywiste używanie znaku towarowego w rozumieniu art. 169 ust. 1 pkt 1) p.w.p., pomimo iż obowiązkowi takiemu zadość czyni również używanie znaku towarowego w funkcji gwarancyjnej lub reklamowej, które nie były badane w ramach postępowania przed Urzędem Patentowym RP (co skutkowało przedwczesną oceną, że znak towarowy nie był używany) - nie istnieje żaden przepis prawa, który dyskryminowałby którąkolwiek z wyżej wymienionych funkcji znaku towarowego w kontekście wymogu jego używania w rozumieniu art. 169 ust 1 pkt 1 p.w.p., a pojęcie używania znaku należy interpretować w związku z art. 154 p.w.p., zgodnie z którym używanie znaku polega między innymi na posługiwaniu się nim w celu reklamy; 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ p.p.s.a. w zw. z art. 169 ust 1 pkt 1) w zw. z art. 15215 p.w.p., polegające na błędnej wykładni i w konsekwencji niewłaściwym zastosowaniu poprzez błędne przyjęcie przez Sąd za Urzędem Patentowym, że umieszczenie znaku towarowego z tyłu opakowania (np. na kontretykiecie butelki) wśród oznaczeń informacyjnych świadczy o tym, że znak towarowy nie był zamieszczony na towarze w celu jego odróżniania od towarów innych przedsiębiorców bo tę funkcję spełniają konkretne indywidualne znaki towarowe tych przedsiębiorców zamieszczone na opakowaniach tych przedsiębiorców, oraz jednoczesne naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a. w zw. 256 ust. 1 p.w.p., poprzez akceptację przez Sąd postępowania Urzędu Patentowego polegającego na niewyjaśnieniu, dlaczego i na podstawie jakich dowodów, w szczególności badań, Urząd przyjął, że tak użyte znaki towarowe nie spełniają funkcji oznaczenia pochodzenia oraz brak precyzyjnego wskazania jakich konkretnych dowodów dotyczy takie ustalenie Urzędu (przykładowe wskazanie 3 towarów i użycie nieprecyzyjnego określenia "i inne"), co uniemożliwiało kontrolę merytoryczną rozstrzygnięcia Urzędu; 4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a/ p.p.s.a. w zw. z art. 169 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 15215 p.w.p., polegające na błędnej wykładni i w konsekwencji niewłaściwym zastosowaniu poprzez błędne przyjęcie przez Sąd za Urzędem Patentowym, że międzynarodowy znak towarowy nie był używany przez licencjobiorców na podstawie zawartych umów licencyjnych, czyli za zgodą uprawnionej w sposób rzeczywisty dla towarów i usług objętych prawem ochronnym w ciągu nieprzerwanego okresu pięciu lat po dniu ogłoszenia w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" o uznaniu jego ochrony na terytorium Polski; 5) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez zaakceptowanie przez Sąd błędnego ustalenia Urzędu Patentowego w decyzji, że w odniesieniu do przykładów używania znaku towarowego przez licencjobiorców "sporny znak towarowy nie był zamieszczany na tych towarach w celu ich odróżniania od towarów innych przedsiębiorców, bo tę funkcję spełniają konkretne, indywidualne znaki towarowe tych przedsiębiorców zamieszczone na opakowaniach tychże towarów, takie jak, m.in. Chianti, Clatronic czy Samsonite"', pomimo iż w aktach administracyjnych brak dowodów na takie intencje podmiotów umieszczających znak - licencjobiorców lub takie postrzeganie umieszczonego znaku towarowego na opakowaniu przez odbiorców, co miało istotny wpływ na ocenę przedstawionych przez skarżącą dowodów używania znaku towarowego; 6) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez zaakceptowanie przez Sąd błędnego ustalenia Urzędu Patentowego w decyzji, że używanie znaku towarowego przez niektórych licencjobiorców na tylnych częściach opakowań obok oznaczeń informacyjnych nie ma na celu odróżniania towarów ze względu na informację na stronie internetowej: "Powyższe znajduje potwierdzenie na stronie internetowej licencjobiorcy, na której licencjobiorca wskazuje, że "znak towarowy "Zielony punkt" (A.) umieszczony na opakowaniu oznacza, że producent wniósł wkład finansowy w budowę i funkcjonowanie systemu odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych tworzonego przez B. SA.", co ewidentnie świadczy o tym, iż celem tego znaku, nie jest wskazywanie na pochodzenie towarów.", pomimo iż w aktach administracyjnych brak dowodów na to, że odbiorcy postrzegali znak towarowy na opakowaniu przez pryzmat tej informacji, co więcej - że w ogóle znali tę informację; 7) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 10 § 1, art. 75 § 1 oraz art. 78 § 1 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p., polegające na zaakceptowaniu przez Sąd naruszenia ww. przepisów k.p.a. przez Urząd Patentowy RP, który ich nie zastosował poprzez niedopuszczenie wnioskowanych przez Skarżącego dowodów, w szczególności opakowań towarów licencjobiorców i dowodów potwierdzających ich wprowadzenie do obrotu, które mogły przyczynić się do wyjaśnienia sprawy i nie były sprzeczne z prawem, a w szczególności niedopuszczenie dowodów z zeznań świadków na mającą znaczenie dla sprawy okoliczność używania międzynarodowego znaku towarowego i, w efekcie, naruszył zasadę prawdy obiektywnej zasadę pogłębiana zaufania i zasadę czynnego udziału stron w postępowaniu - wnioskowane dowody potwierdziłyby, że przedmiotowy znak towarowy był używany w sposób rzeczywisty; 8) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c)/ p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 8 oraz art. 80 k.p.a. w zw. 256 ust. 1 p.w.p., polegające na zaakceptowaniu przez Sąd naruszenia ww. przepisów k.p.a. przez Urząd Patentowy RP, który przekroczył granice swobodnej oceny dowodów poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego, w szczególności dowolne przyjęcie, że międzynarodowy znak towarowy nie był używany w sposób rzeczywisty i pominięcie dowodów dotyczących używania międzynarodowego znaku towarowego, przy czym ze względu na jedynie przykładowe odniesienie się przez Sąd, a wcześniej Urząd, do kilku dowodów a brak konkretnego pozwalającego na ich identyfikację odniesienia się do kilkuset pozostałych dowodów, nie sposób ustalić dlaczego Urząd nie uwzględnił konkretnych dowodów zaoferowanych przez strony, a Sąd taką praktykę zaakceptował. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Obydwie skargi kasacyjne nie zasługują na uwzględnienie z powodów niżej wskazanych. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku podkreślił, iż ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że znak towarowy "Zielony Punkt" nie był używany na terenie Polski przez Uprawnionego – niemiecką spółkę DGP, używany był natomiast w Polsce przez wyłącznego licencjobiorcę znaku, organizację zajmującą się odzyskiem odpadów - polską spółkę B.. Używanie to polegało na tym, że Licencjobiorca udzielał sublicencji na posługiwanie się spornym znakiem ogromnej liczbie producentów różnych towarów, którzy umieszczali znak "Zielony Punkt" na opakowaniach swych towarów. Jest niesporne, że sam Licencjobiorca – B., który jest organizacją odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych, nie zajmował się produkcją żadnych towarów, w szczególności nie produkował towarów, dla których zastrzeżony był w rejestrze sporny znak "Zielony Punkt" i nie nakładał znaku na te produkty dla oznaczenia pochodzenia towarów. Jest też niesporne, że znak "Zielony Punkt" był masowo nakładany na towary przez nabywców sublicencji, ale nie identyfikował producentów towarów nim opatrzonych i był przez nich umieszczany na opakowaniach obok ich własnych znaków towarowych. Zatem znak "Zielony Punkt" nie określał pochodzenia towarów. Licencjobiorca – B. potwierdził, że sublicencjonował znak "Zielony Punkt" producentom różnych towarów, którzy zawierali z nim jednocześnie umowy o usługę przejęcia obowiązku odzysku odpadów oraz takim producentom, którzy umów takich z nim nie zawierali, ale chcieli umieszczać znak "Zielony Punkt" na swoich opakowaniach. Potwierdził także, że umowy o przejęcie obowiązku odzysku odpadów od przedsiębiorców, którzy nabyli od niego sublicencję na używanie znaku "Zielony Punkt" realizował nie tylko sam, ale też powierzał jej wykonanie innym organizacjom odzysku odpadów opakowaniowych. W tej sytuacji uznać należy, że znak "Zielony Punkt" nie określał też pochodzenia od B. usług przejęcia obowiązku odzysku odpadów, bowiem usługi te były realizowane za wiedzą i zgodą B., także przez inne organizacje odzysku. Jak wynika z powyższego sposób funkcjonowania spornego znaku towarowego sprawiał, że nie służył on odróżnieniu towarów i usług jednego przedsiębiorstwa od towarów i usług innego przedsiębiorstwa. Umieszczenie na opakowaniu towaru znaku "Zielony Punkt" nie wskazywało ani na pochodzenie towaru od konkretnego przedsiębiorstwa, ani na pochodzenie usługi odzysku od B.. Sam B. na swojej stronie internetowej wyjaśnił, że "znak towarowy "Zielony Punkt" oznacza, iż producent wniósł wkład finansowy w budowę i funkcjonowanie systemu odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych tworzonego przez B. SA". Zatem, nawet zakładając, że konsument śledzi strony internetowe B., uznać trzeba, że znak "Zielony Punkt" niesie informację, kto poczynił przysporzenie finansowe na rzecz B., ale nie niesie informacji o pochodzeniu towaru lub usługi od tej organizacji odzysku. Znak "Zielony Punkt" funkcjonuje w obrocie od ponad 20 lat, a w Polsce zastrzeżony jest od 1997 r. Znak ten, nakładany na dziesiątki tysięcy opakowań różnych towarów pochodzących od różnych producentów, jest znany konsumentom. Jak każdy znak towarowy, także znak "Zielony Punkt" niesie przekaz adresowany do konsumenta. Zgodnie z art.120 p.w.p. ten przekaz powinien polegać na umożliwieniu konsumentowi powiązanie znaku towarowego z producentem towaru lub wykonawcą usługi i odróżnienie pochodzenia towaru (usługi) od konkretnego przedsiębiorcy. Tymczasem, znak "Zielony Punkt" wobec masowości nakładania go na opakowania towarów pochodzących od różnych producentów, w powszechnym odczuciu konsumentów oznacza, że opakowanie będzie podlegać utylizacji lub recyklingowi. Taki przekaz, jako informacja aprobowana i istotna dla konsumentów, jest szczególnie ważny dla producentów towarów. Są oni zatem zainteresowani możliwością umieszczania na opakowaniach swoich towarów znaku "Zielony Punkt". Prawo to może im zapewnić wyłącznie Rekopol działający jako jedna z wielu organizacji odzysku odpadów opakowaniowych. Inne organizacje odzysku, w tym C., nie mogą zapewnić oznakowania opakowań podlegających utylizacji i recyklingowi znakiem "Zielony Punkt". Stwierdzić należy, że oznakowanie "Zielony Punkt" w istocie funkcjonuje na rynku jako towar, który mogą nabyć wszyscy producenci, ale nie mogą go nabyć usługodawcy konkurujący z B.. Zauważyć należy, że na rynku konkurujących ze sobą organizacji odzysku, ta organizacja, która obok umowy o wykonanie usługi przejęcia obowiązku odzysku odpadów może zapewnić jednocześnie możliwość opatrzenia opakowania znakiem "Zielony Punkt", ma pozycję lepszą od pozostałych. Natomiast podmiot, który nie może zapewnić umieszczenia na opakowaniach, adresowanego do konsumenta znaku "Zielony Punkt", niezależnie od ceny i poziomu wykonywanej usługi odzysku, jest w sytuacji gorszej. Odnosząc się w pierwszej kolejności do skargi kasacyjnej Uprawnionego – A. stwierdzić należy, iż skarga ta została oparta na obydwu podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., przy czym zarzuty skargi w ramach obu podstaw kasacyjnych sprowadzają się do tego, iż Sąd I instancji pominął okoliczności faktycznego używania spornego znaku towarowego w charakterze wspólnego znaku towarowego gwarancyjnego, a w konsekwencji pominął legalną definicję używania znaku w sposób rzeczywisty określoną w art. 169 ust. 4 pkt 4 p.w.p. Naczelny Sąd Administracyjny tych zarzutów nie podziela. Wprawdzie w myśl art. 169 ust. 4 pkt 4 p.w.p. przez używanie znaku w rozumieniu ust. 1 rozumie się również używanie znaku przez osobę upoważnioną do używania znaku wspólnego albo znaku wspólnego gwarancyjnego, lecz w przedmiotowej sprawie trudno jest mówić o używaniu spornego znaku jako znaku wspólnego gwarancyjnego, skoro ten znak nie korzystał z ochrony (nie był zarejestrowany) jako wspólny znak towarowy gwarancyjny. W art. 169 ust. 4 pkt 4 p.w.p. jest mowa o "używaniu znaku", a nie o "używaniu znaku zarejestrowanego jako znak wspólny gwarancyjny", lecz zdaniem NSA okoliczność ta nie może mieć istotnego znaczenia. Wynika to z faktu, że wspólny znak towarowy gwarancyjny określony w art. 137 ust. 1 i 2 p.w.p., to szczególna kategoria oznaczeń podlegających ochronie na podstawie rejestracji, w której przewidziano sformalizowanie zasady i tryb używania tego znaku. W myśl art. 137 ust. 1 p.w.p. organizacji posiadającej osobowość prawną, która sama nie używa znaku towarowego, może być udzielone prawo ochronne na znak przeznaczony do używania przez przedsiębiorców stosujących się do zasad ustalonych w regulaminie znaku przyjętym przez uprawnioną organizację i podlegających w tym zakresie jej kontroli (wspólny znak towarowy gwarancyjny). Z kolei według art. 137 ust. 2 p.w.p. uprawniony z prawa ochronnego na wspólny znak towarowy gwarancyjny nie może odmówić, bez ważnych powodów, prawa używania znaku przedsiębiorcom, którzy spełniają kryteria określone w regulaminie, o którym mowa w ust. 1. Z powyższych regulacji wynika zatem jednoznacznie, że o używaniu wspólnego znaku gwarancyjnego można mówić dopiero wówczas, gdy przedsiębiorcy stosują się do zasad ustalonych w regulaminie przyjętym przez uprawnioną organizację. Tymczasem kasator nie podjął nawet próby wykazania, iż uprawniona organizacja ustaliła regulamin określający zasady używania znaku. Niezależnie od powyższych uwag stwierdzić należy, że używanie indywidualnych znaków towarowych w funkcji odpowiadającej konstrukcji wspólnego znaku towarowego należałoby uznać za praktykę wadliwą. Byłoby to szczególnie niebezpieczne dla obrotu nadużycie instytucji znaku towarowego, mogące naruszać interesy różnych grup podmiotów (konsumentów, konkurentów, a także kontrahentów podmiotu nieuczciwie korzystającego ze znaku) – por. Emilia Chmielewska – Wspólny znak towarowy gwarancyjny – charakterystyka i specyfika instytucji (prace z Prawa Własności Intelektualnej, rok 2013, z. 122 ISSN 1689-7080). Nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 255 ust. 1 pkt 31 p.w.p. i art. 255 ust. 1 i 2 p.w.p. w związku z art. 169 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 p.w.p. oraz art. 170 ust. 1 i art. 172 zd. 2 p.w.p. przez uznanie, że wniosek w sprawie o stwierdzenie wygaśnięcia ochrony znaku towarowego z powodu jego nieużywania może być złożony jako "uzupełnienie" innego wniosku o stwierdzenie wygaśnięcia ochrony znaku z powodu utraty znamion odróżniających, którą wszczęto na podstawie art. 169 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się do tego zarzutu należy przede wszystkim przypomnieć, iż stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy następuje w trybie postępowania spornego (art. 255 ust. 1 pkt 3 p.w.p.), a w myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. Z powyższego wynika, iż ograniczenie (związanie) dotyczy wyłącznie organu, a nie wnioskodawcy. Związanie UP granicami wniosku oznacza jedynie, że organ nie może wykroczyć poza zakres żądania określonego we wniosku. Nie może być natomiast rozumiane, co wydaje się oczywiste, jako związanie wnioskiem w taki sposób, że nie pozwala organowi na uwzględnienie żądania jedynie w części. Ponadto zarówno z ustawy p.w.p., jak i przepisów k.p.a. nie wynika, iżby wnioskodawca nie mógł zmieniać (modyfikować) swojego wniosku wszczynającego postępowanie sporne, po wszczęciu tego postępowania. Z istoty postępowania spornego wynika przy tym większa aktywność stron w tym postępowaniu, w porównaniu ze zwykłym postępowaniem administracyjnym, a zatem takie właśnie działanie wnioskodawcy należałoby uznać za dopuszczalne i całkowicie zrozumiałe. Odnosząc się z kolei do zarzutów skargi kasacyjnej B. Spółki Akcyjnej stwierdzić należy, iż Sąd I instancji nie naruszył art. 169 ust. 1 pkt 1 p.w.p., uznając w okolicznościach niniejszej sprawy – o czym już była mowa na wstępie niniejszych rozważań – iż jedynie używanie znaku towarowego w funkcji oznaczenia pochodzenia może być uznane za rzeczywiste używanie znaku towarowego. Wynika to wprost z treści tego przepisu. Tymczasem w sprawie było bezsporne, że zarówno Uprawniony do znaku, jak i Licencjobiorca – B. S.A. nie byli producentami ani też dystrybutorami towarów, do sygnowania których przeznaczony był sporny znak towarowy i nigdy nie wprowadzali do obrotu na terenie Polski produktów opatrzonych tym znakiem. Sporny znak towarowy nie był też zarejestrowany jako wspólny znak gwarancyjny, a więc – wbrew zarzutom skargi kasacyjnej – nie zachodziła potrzeba badania czy był używany jak wspólny znak gwarancyjny. W tym zakresie pozostają aktualne uwagi odnoszące się do zarzutów skargi kasacyjnej Uprawnionego do znaku towarowego. Z kolei, jeżeli chodzi o zarzut, iż sporny znak był używany w funkcji reklamowej, to jak trafnie zauważył Sąd I instancji ta funkcja ma być realizowana w stosunku do towarów i usług, które tym znakiem mają być oznaczone. W sytuacji zaś, gdy sporny znak nie był wykorzystywany w związku z towarem lub usługą, to trudno jest mówić o używaniu znaku, gdy tylko sam znak jest reklamowany. Jeżeli chodzi o pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej, to w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie doszło do naruszenia wskazanych przez kasatora przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Urząd Patentowy a następnie Sąd I instancji uwzględnił i ocenił cały przedstawiony przez strony materiał dowodowy, a ocena ta nie narusza zasady swobodnej oceny dowodów. Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w wyroku na mocy art. 184 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło