II GSK 76/08
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2008-07-01
Skład orzekający: Jan Bała, Rafał Batorowicz, Zofia Borowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy samowolny przejazd kierowcy pojazdem służbowym, podjęty w czasie przeznaczonym na tygodniowy odpoczynek, przerywa ten odpoczynek w rozumieniu przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3820/85?Ratio decidendi
Samowolny przejazd kierowcy pojazdem służbowym, nawet jeśli podjęty z własnej inicjatywy, przerywa tygodniowy czas odpoczynku, ponieważ nie jest to okres swobodnego dysponowania czasem wolnym od czynności zawodowych. Kierowanie pojazdem, nawet w celu dojazdu do miejsca zamieszkania z bazy, nie jest traktowane jako odpoczynek w rozumieniu przepisów wspólnotowych, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na drogach i poprawę warunków pracy kierowców poprzez egzekwowanie obowiązkowych przerw.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę transportowego za naruszenie przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i transportu drogowego. Organ I instancji nałożył karę za szereg uchybień, w tym skrócenie tygodniowego i dziennego czasu odpoczynku oraz nieprawidłowości związane z tachografami. GITD utrzymał decyzję w mocy, uchylając jedynie część kary. WSA oddalił skargę przedsiębiorcy. NSA rozpoznał skargę kasacyjną przedsiębiorcy, który kwestionował m.in. uznanie samowolnego przejazdu kierowcy za przerwanie tygodniowego odpoczynku oraz sposób naliczania kar za skrócony odpoczynek dzielony.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od S.B. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 300 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Jan Bała Sędziowie NSA Rafał Batorowicz Zofia Borowicz (spr.) Protokolant Anna Wróblewska po rozpoznaniu w dniu 1 lipca 2008 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej S.B. – P.T.-H. "U." od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 grudnia 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1906/06 w sprawie ze skargi S.B. – P.T.-H. "U." na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2006 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oraz o czasie pracy kierowców 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od S.B. – P.T. – H. "U." na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 300 (trzysta) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 14 grudnia 2007 r. o sygn. akt VI SA/Wa 1906/06 oddalił skargę S. B. prowadzącego Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe "U." (dalej: skarżący) na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej: GITD) z dnia [...] sierpnia 2006 r., nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów transportu drogowego oraz przepisów o czasie pracy kierowców.
Sąd orzekał na podstawie następującego stanu faktycznego i prawnego.
W dniu 25 stycznia 2006 r. Ś. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego przeprowadził kontrolę w siedzibie Przedsiębiorstwa Transportowo-Handlowego "U." pod względem prawidłowości prowadzenia działalności transportowej. Na skutek przeprowadzonej kontroli Ś. WITD decyzją z dnia [...] kwietnia 2006 r. na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2004 r., Nr 204, poz. 2088 ze zm.) nałożył karę pieniężną w kwocie 14 400 zł za następujące uchybienia:
1. naruszenie art. 6 ust. 1, art. 8 ust. 3, 4 i 6 rozporządzenia Rady EWG nr 3820/85 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, sporządzonego w Brukseli dnia 20 grudnia 1985 r. (Dz. Urz. WE L 370 z 1 grudnia 1985 r.), zwane dalej rozporządzeniem Rady, poprzez skrócenie tygodniowego odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas do jednej godziny,
2. naruszenie art. 6 ust. 1, art. 8 ust. 3, 4, 6 Rozporządzenia Rady poprzez skrócenie tygodniowego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego za każdą rozpoczętą kolejną godzinę,
3. naruszenie art. 8 ust. 1 i 7 rozporządzenia Rady poprzez skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas do jednej godziny,
4. naruszenie art. 8 ust. 1 i 7 Rozporządzenia Rady za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego za każdą rozpoczętą kolejną godzinę,
5. naruszenie art. 7 ust 1 i 2 rozporządzenia Rady poprzez przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy przy wykonywaniu transportu drogowego, o czas powyżej 15 minut do 30 minut,
6. naruszenie art. 6 ust. 1 rozporządzenia Rady poprzez przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do jednej godziny,
7. naruszenie art. 6 ust. 1 rozporządzenia Rady poprzez przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego za każdą kolejną rozpoczętą godzinę,
8. naruszenie art. 15 ust 2 rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym z dnia 20 grudnia 1985 r. (Dz. Urz. WE L 370 z 31 grudnia 1985 r.) zwane dalej rozporządzeniem Rady nr 3821/85 poprzez nieprawidłowe działanie przyrządu rejestrującego – wykresówka była zapisywana zbyt długo,
9. naruszenie art. 14 ust. 1 rozporządzenia Rady 3821/85 poprzez nieprawidłowe działanie przyrządu rejestrującego – zastosowany typ wykresówki nie był zatwierdzony i przeznaczony do danego typu urządzenia,
10. naruszenie art. 14 ust. 2 rozporządzenia Rady 3821/85 poprzez nieokazanie wykresówki lub dokumentu potwierdzającego fakt pojazdu podczas kontroli w przedsiębiorstwie,
11. naruszenie art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady 3821/85 poprzez używanie kilku wykresówek przez kierowcę,
12. naruszenie art. 15 ust. 5 rozporządzenia Rady 3821/85 poprzez brak okazania podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki zawierającej wpisów imienia lub nazwiska kierowcy,
13. naruszenie § 2 rozporządzenia z dnia 18 sierpnia 2003 r. w sprawie okresowych ograniczeń i zakazów ruchu niektórych pojazdów na drogach (Dz. U. Nr 161, poz. 1565) za wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu pojazdów w określonej kategorii.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżący odniósł się szczegółowo do wskazanych uchybień. Odnośnie pkt. 1 i 2 wskazał, że kierowca nie skrócił czasu przeznaczonego na tygodniowy odpoczynek, gdyż czynność którą organ potraktował jako koniec przerwy tygodniowej, polegała jedynie na przeprowadzeniu pojazdu z bazy transportowej do miejsca zamieszkania kierowcy i nie była wykonywana w tym czasie żadna praca związana z transportem. Odnośnie pkt 3 i 4 wskazał m. in. że jeden z kierowców nieznacznie przekroczył 24 godzinny okres rozliczeniowy w związku z obowiązującym zakazem ruchu pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton. Podniósł również, że wartości przekroczenia czasu rozliczeniowego w protokole były podane niedokładnie i przewyższały wartości rzeczywiście mające miejsce. W adnotacji do pkt 8 skarżący stwierdził, że kierowca wymienił tarczę po zakończeniu przerwy tygodniowej, nie miał wiec możliwości wymiany tarczy po 24 godzinach. Odnośnie pkt 4, 7 i 11 poinformował, że tarcza z dnia 10 czerwca 2005 r. jednego z kierowców została przez niego sfałszowana, gdyż wykazał przejechanie 723 km, gdy w rzeczywistości na tarczy przejechane jest 326 km. Skarżący podkreślił, że kierowca ten został pouczony i upomniany. W odniesieniu do pkt 13 stwierdził, że zakazy ruchu pojazdów powyżej 12 ton obowiązywały od pierwszego piątku po zakończeniu roku szkolnego, a dzień ten przypadał na 1 lipca 2005 r., wobec czego bezzasadne było karanie za wykonywanie przewozu drogowego w dniu 24 i 25 czerwca 2005 r.
Decyzją z dnia [...] sierpnia 2006 r. GITD po rozpatrzeniu odwołania skarżącego uchylił zaskarżoną decyzję w zakresie kary pieniężnej w wysokości 1 000 zł za wykonywanie przewozu drogowego w okresie obowiązywania zakazów lub ograniczeń ruchu pojazdów określonej kategorii i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji, w pozostałym zakresie utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Organ nie znalazł podstaw do uwzględnienia pozostałych zarzutów podnoszonych przez stronę w odwołaniu i orzekł o utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji w tym zakresie, podzielając w całości ustalenia faktyczne i argumentację prawną zawartą w decyzji organu I instancji.
Od powyższej decyzji S. B. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. domagając się jej uchylenia w zakresie w jakim utrzymywała ona w mocy poprzedzającą ją decyzję, w odniesieniu do punktów 1, 2, 3, 4, 7, 8, 11 tej decyzji. Skarżący posłużył się taką samą argumentacją jak w odwołaniu od decyzji organu I instancji.
Oddalając skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, ze zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Sąd podzielił argumentację organu, stwierdzając że przesłanki rozstrzygnięcia zostały wyczerpująco wyjaśnione, a stan faktyczny został ustalony prawidłowo. Sąd podniósł, że nie można czynić zarzutu organom obu instancji, że oparły się na wykładni literalnej przepisów rozporządzeń Rady EWG, gdyż wykładnia ta jest wiodąca w polskim systemie prawnym. Można od niej odstąpić jedynie w przypadku gdy da się to uzasadnić szczególnymi racjami prawnymi, społecznymi, ekonomicznymi lub moralnymi. W rozpoznawanej sprawie, w ocenie Sądu, nie istnieją ważne, obiektywne względy, aby odstąpić od literalnego brzmienia przepisu art. 1 ust. 5 rozporządzenia Rady zawierającego definicję "odpoczynku" na potrzeby konkretnych uregulowań rozporządzeń dotyczących czasu pracy kierowcy. Przepisy tego rozporządzenia mają zapewnić wprowadzenie obowiązkowych przerw w pracy w kierowaniu pojazdem przez danego kierowcę. Mając to na uwadze Sąd stwierdził, że kierowca powinien zostawić samochód w bazie, co jest równoznaczne z zakończeniem przez niego pracy i rozpocząć odpoczynek. Nie można powoływać się w takiej sytuacji na to, że kierowca wykorzystał samochód pracodawcy aby dostać się do domu. Odnośnie argumentów skarżącego dotyczących zbyt długiego zapisu na wykresówce jednego z kierowców Sąd podzielił stanowisko organu, iż kierowca ten powinien wymienić tarcze przed rozpoczęciem odpoczynku, przez co zrealizowana byłaby norma art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady 3821/85. Sąd podkreślił również, że skarżący bezpodstawnie powoływał się w wielu kwestiach na winę kierowców zatrudnionych w jego firmie, gdyż rozpoznawana sprawa dotyczy odpowiedzialności administracyjnoprawnej, w świetle której za stwierdzone naruszenie odpowiada podmiot wykonujący działalność transportową.
Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego S. B. wniósł skargę kasacyjną w której zarzucił:
1. naruszenie prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię, przepisu art. 1 ust. 5 w zw. z art. 8 ust. 3 rozporządzenia Rady polegające na mylnym przyjęciu, iż samowolny przejazd jednego z kierowców spowodował przerwanie tygodniowego czasu odpoczynku;
2. naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, a mianowicie art. 8 ust. 1 rozporządzenia Rady polegającą na niewłaściwym ustaleniu podstawy czasu, wobec którego nalicza się kary w przypadku odpoczynku dzielonego.
Mając powyższe na uwadze wniósł na podstawie art. 188 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) dalej: p.p.s.a., o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i rozstrzygnięcie skargi oraz zasądzenie kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skarżący podniósł, że Sąd I instancji błędnie przyjął, iż 20 minutowy przejazd kierowcy z bazy przedsiębiorstwa do jego miejsca zamieszkanie przekroczył tygodniowy czas pracy tego kierowcy. Zdaniem skarżącego kierowca w ramach swobodnego dysponowania czasem wolnym w rozumieniu art. 1 ust. 5 rozporządzenia Rady podjął samodzielną decyzję o przejeździe, na co prowadzący przedsiębiorstwo nie miał wpływu. Przy wykładni art. 1 ust. 5 rozporządzenia Rady główny ciężar powinien być położony na "swobodne dysponowanie czasem kierowcy", a nie upierania się przy literalnym brzmieniu słowa "odpoczynek", a ściśle przy określającym go słowie "nieprzerwany".
Skarżący zarzucił, że Sąd I instancji mylnie przyjmuje, że praca kierowcy polega na "kierowaniu samochodem ciężarowym", gdyż praca ta polega na kierowaniu samochodem na polecenie pracodawcy w celu wykonania zadania transportowego, za które kierowca otrzymuje wynagrodzenie. Argumentacja Sądu I instancji jest błędna i niewłaściwa, skutkiem czego uzasadnione wydaje się być odejście od literalnego brzmienia określenia "odpoczynek" na rzecz bardziej elastycznego jego ujęcia wypracowanego w oparciu o pomocnicze sposoby interpretacji, tj. wykładnię systemową i funkcjonalną. Przepisy składające się na prawo wspólnotowe interpretuje się w sposób mający zapewnić jego skuteczność. W ocenie skarżącego, ze względu na ogromne zróżnicowanie infrastruktury drogowej między państwami członkowskimi, takie rozszerzające podejście do interpretacji znajduje swoje uzasadnienie na gruncie rozporządzenia Rady. Odwołał się przy tym do uzasadnienia wyroku ETS w sprawie L. Cipra i V. Kvasnicka przeciwko Bezirkshauptmannschaft Mistelbach, sygn. C 439/01 w którym ETS stwierdza, że głównym celem rozporządzenia Rady jest poprawa bezpieczeństwa na drogach i warunków pracy kierowców. Wobec tego, zdaniem skarżącego, skoro Sąd I instancji stwierdził, że wykładnia rozszerzająca jest możliwa tylko w przypadku powołania się na racje społeczne, należałoby przyjąć, że warunki pracy kierowców stanowią kategorię z zakresu "racji społecznych".
Odnośnie drugiego zarzutu skargi kasacyjnej skarżący wskazał na błędną interpretację przepisu art. 8 rozporządzenia Rady. Jego zdaniem w przypadku niedopełnienia 8 godzinnego odpoczynku, kara powinna być naliczana do 8-miu godzin, a nie do dziewięciu. Ustawodawca zakłada bowiem, że kierowca lub przedsiębiorca podejmując decyzję o czasie odpoczynku danego dnia, z góry zakłada, że tego dnia odpoczynek nie zostanie skrócony i odebrany jako 9-cio godzinny odpoczynek, lecz zostanie odebrany w kilku częściach, z czego jedna trwać będzie co najmniej osiem godzin. Podkreślił również, że ustalanie rozkładu jazdy zależy od wielu zmiennych czynników, które są trudno przewidywalne z góry, np. warunki atmosferyczne, zatłoczenie na drodze itd. Mając to na uwadze skarżący stwierdził, że decyzja o prowadzeniu odpoczynku dzielonego może być często uzależniona od powyższych czynników. W rozpoznawanej sprawie w argumentacji przedstawionej przez organy i podzielonej przez Sąd I instancji mogłaby spowodować, ze kierowca musiałby wcześniej przerwać jazdę, żeby wypełnić obowiązek 9 godzinnego odpoczynku w 24 godzinnym okresie rozliczeniowym i kierowca musiałby go odbyć w samochodzie, gdyż niezdążyłby dojechać do miejsca siedziby firmy. Zdaniem skarżącego nie przyczyni się do komfortu kierowcy, ani bezpieczeństwa ruchu na drodze, co będzie stało w sprzeczności z celem wydania rozporządzenia Rady, zawartym w jego preambule.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) − dalej p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na podstawach:
1) naruszenia przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z treści art. 183 § 1 p.p.s.a. wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadku ziszczenia się co najmniej jednej z przesłanek wymienionych w art. 183 § 2 p.p.s.a. Wobec takiej regulacji nie może budzić wątpliwości, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie i że uzasadnione jest odnoszenie się do poszczególnych zarzutów składających się na podstawy kasacyjne i wyznaczających zakres badania sprawy przez sąd drugiej instancji. Ponieważ składające się na podstawy kasacyjne zarzuty wyznaczają granice badania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny, istotne znaczenie ma należyte ich sformułowanie. W szczególności koniecznym warunkiem uznania, że strona powołuje się na jedną z podstaw kasacyjnych jest wskazanie, które przepisy ustawy zostały naruszone, na czym to naruszenie polegało oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2004 r., sygn. akt OSK 421/04, zbiór LEX nr 146732).
W niniejszej sprawie przedstawienie ogólnych uwag dotyczących podstaw kasacyjnych i granic ponownego rozpoznania sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny jest konieczne, jeśli zważyć konstrukcję skargi kasacyjnej.
Mianowicie, skarga kasacyjna oparta jest wyłącznie na pierwszej podstawie kasacyjnej, na którą składają się zarzuty naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię.
W związku z tym przypomnieć należy, że naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię polega na błędnym rozumieniu treści określonej normy prawnej, natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie w subsumpcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej, względnie że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie podciągnięto pod hipotezę określonej normy prawnej (por. postanowienie SN z dnia 15 października 2001 r., sygn. akt I CKN 102/99, niepubl.). Ocena zasadności zarzutów naruszenia prawa materialnego może być dokonywana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który sam skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 22 października 2004 r., sygn. akt FSK 624/04, niepubl.)
W punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię, a to przepisu art. 1 ust. 5 w zw. z art. 8 ust. 3 rozporządzenia Rady polegającą na mylnym przyjęciu, że samowolny przejazd kierowcy spowodował przekroczenie tygodniowego czasu odpoczynku. W uzasadnieniu tego zarzutu skarżący podniósł, że przy wykładni art. 1 ust. 5 rozporządzenia Rady główny ciężar powinien być położony na "swobodne dysponowanie czasem kierowcy", a nie upieraniem się przy literalnym brzmieniu słów "nieprzerwany odpoczynek".
Odnosząc się do tak sformułowanego zarzutu w pierwszym rzędzie należy stwierdzić, że w tym zakresie stan faktyczny sprawy jest bezsporny. Do rozstrzygnięcia pozostaje kwestia czy samowolny przejazd kierowcy pojazdem, którym wykonuje transport drogowy spowodował przerwanie tygodniowego czasu odpoczynku, o którym mowa w art. 8 ust. 3 rozporządzenia, z uwagi na definicję odpoczynku zawartą w art. 1 ust. 5 tegoż rozporządzenia.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 rozporządzenia ma ono zastosowanie do przewozów drogowych, o których mowa w art. 1 ust. 1, w obrębie Wspólnoty.
W myśl art. 1 ust. 1 rozporządzenia w akcie tym "przewóz drogowy" oznacza każdą podróż odbywaną na drogach publicznych przez pojazd, załadowany lub nie, służący do przewozu osób lub rzeczy.
Przepis art. 1 ust. 5 rozporządzenia stanowi, że "odpoczynek" oznacza każdy nieprzerwany okres obejmujący co najmniej jedną godzinę, podczas którego kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem. Z definicji "odpoczynku" zawartej w art. 1 ust. 5 rozporządzenia wynika, że chodzi tutaj o odpoczynek kierowcy. W niniejszym rozporządzeniu pojęcie "kierowca" oznacza każdą osobę, która kieruje pojazdem nawet przez krótki okres oraz każdą osobę która jest przewożona w pojeździe w tym celu, aby kierować nim w razie potrzeby (art. 1 ust. 3 rozporządzenia). Z istoty "odpoczynku" zdefiniowanego w art. 1 ust 5 rozporządzenia wynika, że okres ten nie może być przerwany na czynności, które stanowią pracę kierowcy. Zatem "swobodne dysponowanie czasem" w rozumieniu art. 1 ust. 5 rozporządzenia to z jednej strony możliwość podejmowania przez kierowcę samodzielnych decyzji, co do dyspozycji czasem przez nieprzerwany okres, przy jednoczesnym uwzględnieniu, aby czynności w ten sposób podjęte przez kierowcę nie miały charakteru czynności wykonywanych przez niego w czasie pracy. Innymi słowy przez "swobodne dysponowanie swoim czasem" o którym mowa w art. 1 ust. 5 rozporządzenia należy rozumieć okres, w którym kierowca nieprzerwanie nie może wykonywać jakichkolwiek czynności bezpośrednio lub pośrednio związanych z pracą zawodową, Z pewnością kierowanie pojazdem, o jakim mowa w art. 1 ust. 2 rozporządzenia, z uwagi na definicję kierowcy i przewozu drogowego w rozumieniu tegoż rozporządzenia nie może w związku z tym być uznane za "swobodne dysponowanie swoim czasem" w rozumieniu art. 1 ust. 5 tego aktu. W definicji "przewozu drogowego" użyto sformułowania "każda podróż" przez co należy rozumieć jakiekolwiek kierowanie pojazdem, o którym mowa w art. 1 ust. 2 rozporządzenia, bez względu na przyczynę podjęcia tego rodzaju podróży, a więc nie tylko podróż podjętą na wyraźne polecenie pracodawcy.
Zatem, aby można było przyjąć, że został zrealizowany odpoczynek o jakim mowa w art. 8 rozporządzenia to należy mieć na uwadze odpoczynek w rozumieniu art. 1 ust. 5 tego rozporządzenia, a zatem każdy nieprzerwany okres podczas którego kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem, czyli okres w którym nie podejmuje się jakichkolwiek czynności zawodowych, także mających charakter czynności przygotowawczych do podjęcia wykonania zadania służbowego.
Wbrew stanowisku skarżącego z uwagi na definicję legalną odpoczynku zawartą w rozporządzeniu, nie sposób przyjąć, że przejazd pojazdem którym normalnie kierowca wykonuje przewóz drogowy nie jest czynnością, która przerywa okres odpoczynku, o którym mowa w art. 1 ust. 5 tegoż rozporządzenia tylko z tego względu, że decyzję tę podjął samowolnie.
Skarżący sam zauważa (str. 13 skargi kasacyjnej), że o przerwie można mówić gdy ten czas został wykorzystany w innym celu niż odpoczynek. Z pewnością kierowanie pojazdem w celu przygotowania się do rozpoczęcia podróży służbowej bezpośrednio z miejsca zamieszkania kierowcy a nie z bazy przedsiębiorstwa nie jest odpoczynkiem w rozumieniu omawianego przepisu.
Do takiej wykładni art. 1 ust. 5 rozporządzenia prowadzi nie tylko wykładani literalna, ale także celowościowa, do której w zarzutach odwołuje się skarżący.
W przywołanym przez skarżącego wyroku w sprawie L .Cipra i V. Kvasnicka przeciwko Bezirkshauptmannschaft Mistelbach, (sygn. C 439/01) ETS m.in. orzekł, że: "... głównym celem rozporządzenia w 3820/85 jest poprawa bezpieczeństwa na drogach i warunków pracy kierowców". Użycie przez ETS przy sformułowaniu tych celów spójnika "i" wskazuje, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości zwraca uwagę na ich równorzędne znaczenie. "Racje społeczne", do których odwołuje się skarżący przemawiają za tym, aby właściwa wykładania przepisów rozporządzenia Nr 3820/85 w równej mierze uwzględniała bezpieczeństwo na drogach i warunki pracy kierowców. Cele te mogą być prawidłowo realizowane przy skutecznym egzekwowaniu przepisów wprowadzających obowiązkowe przerwy w kierowaniu pojazdem przez danego kierowcę.
Z przyczyn wyżej wskazanych brak podstaw do uznania, że zarzut zawarty w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej jest zasadny.
W punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, a mianowicie art. 8 ust. 1 (akapit drugi) rozporządzenia polegający na niewłaściwym ustaleniu podstawy czasu, wobec którego nalicza się kary w przypadku odpoczynku dzielonego.
Skarżący w uzasadnieniu tak sformułowanego zarzutu przedstawił, jak w jego ocenie należy wykładać art. 8 ust. 1 akapit 2 rozporządzenia dotyczący odpoczynku dzielonego, w sytuacji, gdy odpoczynek ten nie został skrócony zgodnie z warunkami określonymi w akapicie 1 ust. 1 tegoż art. 8 rozporządzenia, a zatem gdy kierowca w określonym czasie rozliczeniowym zrobił więcej niż 1 odpoczynek. Skarżący przyjmuje zatem, że u kierowców w okresie objętym kontrolą, która doprowadziła do wydania zaskarżonej do sądu administracyjnego decyzji stwierdzono więcej niż jeden odpoczynek.
W związku z tym należy zauważyć, że z ustaleń faktycznych dokonanych przez organy inspekcji transportu drogowego, które Sąd zaakceptował i przyjął za podstawę dokonanej oceny prawnej zaskarżonej decyzji taka okoliczność wprost i jednoznacznie nie wynika. Sąd I instancji w motywach zaskarżonego wyroku wywiódł wprost, że "niedopatrzył się nieprawidłowości w zaskarżonej decyzji zarówno gdy idzie o ustalenia stanu faktycznego sprawy jak i ocenę prawną (str. 11 uzasadnienia).
W tej sytuacji należy zauważyć, że z zaskarżonej do sądu administracyjnego decyzji wynika, iż organ II instancji zaakceptował ustalenia dokonane przez organ I instancji , utrzymał bowiem w mocy w tej części decyzję tego organu. Z kolei z ustaleń faktycznych sformułowanych przez organ I instancji wynika jedynie, to, że: "... najdłuższy znaleziony odpoczynek miał miejsce...". Takie stwierdzenia zostały sformułowane przy analizie tarcz tachografu kierowców R. S. (pkt 4 ust. 1 i 2 decyzji organu I instancji), M. D. (pkt 4 ust. 4 i 5 decyzji organu I instancji) M. W. (pkt 4 ust. 6 decyzji organu I instancji). Nigdzie nie sformułowano tezy, że w okresie objętym kontrolą stwierdzono u kierowców więcej niż jeden odpoczynek, przez jaki czas odpoczynki te trwały i w jakich okresach były odbierane.
Należy przy tym podkreślić, że skarżący na etapie postępowania administracyjnego, a także w skardze do sądu administracyjnego zarzucał, że w sprawie występował inny stan faktyczny co do zrealizowanej ilości odpoczynków tzw. odbieranych odpoczynków (video pismo z dnia 6 kwietnia 2006 r., treść zarzutów w odwołaniu od decyzji organu I instancji).
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. skarżący wprost zarzucił np. że na podstawie analizy tarczy R. S. w dobie rozpoczętej jazdą dnia 24.06.2005 r. o godz. 3:58 stwierdzono w decyzji ŚWITD skrócenie czasu dziennego odpoczynku o 1 godzinę i 36 minut, gdy w rzeczywistości – zdaniem skarżącego – kierowca robił dwa odpoczynki (str. 3 skargi).
Zarzuty o identycznej treści sformułowano także w stosunku do ustaleń poczynionych wobec analizy tarcz pozostałych kierowców (str. 4 skargi).
Powyższe wskazuje, że skarżący dokonując wykładni art. 8 ust. 1 akapit 2 rozporządzenia odnosi się do innego stanu faktycznego niż ten, który został przyjęty przez Sąd I instancji.
W związku z tym wymaga ponownego podkreślenia, że zarzut naruszenia prawa materialnego może być przedmiotem oceny tylko w stosunku do niewadliwie ustalonego stanu faktycznego. Błędne zastosowanie przepisów prawa materialnego zasadniczo pozostaje bowiem w ścisłym związku z ustaleniami stanu faktycznego sprawy. Na skutek błędnej wykładni prawa materialnego może się okazać, że organy administracyjne nie dokonały koniecznych ustaleń faktycznych, od których zależne jest zastosowanie tego prawa. W takiej sytuacji właściwą podstawą skargi kasacyjnej jest zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.).
Skoro skarżący skutecznie nie oparł skargi kasacyjnej na zarzucie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. to brak było podstaw do oceny trafności zarzutu sformułowanego w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji na podstawie art. 184 p.p.s.a. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania uzasadnia art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w związku z art. 207 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło