II OSK 2127/11
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-09-06
Skład orzekający: sędzia NSA Jerzy Stelmasiak, sędzia NSA Barbara Adamiak, sędzia del. NSA Zdzisław Kostka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy postanowienie o wstrzymaniu robót budowlanych i nakazaniu wykonania czynności zabezpieczających było zasadne w sytuacji, gdy inwestor rozpoczął roboty w niekorzystnych warunkach atmosferycznych i hydrologicznych, a wykonane zabezpieczenia okazały się niewystarczające?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił stan faktyczny sprawy. Rozpoczęcie robót budowlanych w okresie alarmu przeciwpowodziowego i intensywnych opadów deszczu, wbrew zaleceniom dokumentacji geologiczno-inżynierskiej, stanowiło podstawę do wstrzymania robót na mocy art. 50 ust. 1 pkt 2 Prawa budowlanego, gdyż istniało realne zagrożenie bezpieczeństwa ludzi i mienia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. od wyroku WSA w Krakowie, który oddalił skargę spółki na postanowienie Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie. Postanowienie to wstrzymało roboty budowlane związane z budową budynku mieszkalno-usługowego z garażem podziemnym i nakazało wykonanie czynności zabezpieczających. Inwestor zarzucił naruszenie prawa materialnego i postępowania, twierdząc, że prace były wykonywane zgodnie ze sztuką budowlaną i nie stanowiły zagrożenia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 6 września 2012 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jerzy Stelmasiak /spr./ sędzia NSA Barbara Adamiak sędzia del. NSA Zdzisław Kostka Protokolant Aleksander Jakubowski po rozpoznaniu w dniu 6 września 2012 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 18 kwietnia 2011 r. sygn. akt II SA/Kr 1459/10 w sprawie ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na postanowienie Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie z dnia [...] października 2010 r. nr [...] w przedmiocie wstrzymania robót budowlanych i nakazania wykonania czynności zabezpieczających oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę A. Spółki z o.o. z siedzibą w K. (dalej jako "inwestor" bądź "spółka") na postanowienie Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie z dnia [...] października 2010 r. w przedmiocie wstrzymania robót budowlanych i nakazania wykonania czynności zabezpieczających.
W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że na skutek interwencji właścicieli działek sąsiednich, wskazujących na realne zagrożenie katastrofą budowlaną, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie Powiat Grodzki, przeprowadził kilkakrotne kontrole robót budowlanych związanych z budową budynku mieszkalno-usługowego z garażem podziemnym, instalacjami wewnętrznymi, zjazdem i infrastrukturą techniczną oraz miejscami postojowymi przy ul. [...] w Krakowie, realizowanej przez inwestora na działce nr [...] przy ul. [...] w [...].
Organ nadzoru budowlanego I instancji, postanowieniem z dnia [...] czerwca 2010 r. wstrzymał prowadzenie robót budowlanych prowadzonych na przedmiotowej działce. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia wskazano art. 50 ust. 1 pkt 2, ust. 2 i 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 156, poz 1118 ze zm.). Jednocześnie organ nakazał wykonanie niezbędnych zabezpieczeń, polegających na: wykonaniu prawidłowych i skutecznych zabezpieczeń ścian wykopu przed osuwaniem się oraz naporem gruntu z sąsiednich działek, w tym działki, na której zlokalizowany jest słup oświetleniowy przy ciągu pieszym od strony ul. [...] pod nadzorem osoby uprawnionej, zabezpieczeniu strefy prowadzonych robót przed dostępem osób postronnych, usunięciu nadmiaru ziemi z terenu działki nr [...] obr. [...] zgromadzonej od strony działki nr [...] obr. [...] Podgórze, obciążającej skarpę wykopu. Ponadto nałożono na inwestora obowiązek przedłożenia oceny technicznej wykonanych robót wraz z oceną prawidłowości wykonanych zabezpieczeń skarp wykopu.
W uzasadnieniu organ I instancji odniósł się przede wszystkim do wyników kontroli przeprowadzonej w dniu 11 czerwca 2010 r. oraz w dniu 16 czerwca 2010 r.
Zażalenie na to postanowienie wniósł inwestor.
Postanowieniem z dnia [...] października 2010 r. Małopolski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Krakowie utrzymał zaskarżone postanowienie w mocy.
W uzasadnieniu podniesiono, że z ustaleń poczynionych na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego – tj. z kolejno przeprowadzonych kontroli wraz z materiałem fotograficznym, a w szczególności z ustaleń kontroli w dniu 16 czerwca 2010 r. wynikało, że roboty przygotowawcze zostały rozpoczęte przed uprawomocnieniem się decyzji o pozwoleniu na budowę. Wskazano, że strome skarpy ok. 4 metrowego wykopu, wykonane w znacznej części przy granicy działek sąsiednich, zostały zabezpieczone jedynie fragmentarycznie, w sposób powodujący obsuwanie się ziemi od strony tych działek, w tym ul. [...] i ul. [...] w kierunku wykopu. Z materiału dowodowego wynikało, że inwestor nie posiadał projektu konstrukcyjnego zabezpieczeń, a wykonane zabezpieczenia nie spełniały w sposób należyty i bezpieczny swojej funkcji, gdyż grunt z sąsiednich działek osuwał się w kierunku wykopu. Tym samym, zdaniem organu odwoławczego, zaistniało niebezpieczeństwo naruszenia stabilności nawierzchni drogi krajowej – ul. [...], stanowiącej ulicę o dużym natężeniu ruchu m.in. ciężkich pojazdów.
Organ odwoławczy zarzucił również inwestorowi, że wbrew zaleceniom wynikającym z opinii geologiczno-inżynierskiej, wykopy kontynuowano pomimo niesprzyjających warunków pogodowych-wyjątkowych opadów deszczu, powodujących stany powodziowe w Małopolsce na przełomie maja i czerwca 2010 r. Na skutek tego doszło do obsunięć gruntu do wykopu z działek sąsiednich. Ponadto inwestor kontynuował roboty pomimo zabezpieczeń nie dających gwarancji bezpieczeństwa. Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z instrukcją bezpiecznego wykonywania robót ziemnych (opr. przez inż. G.W.) dla zabezpieczeń ścian wykopów powinien być opracowany projekt zabezpieczeń wykopów. Powołano się też na dokumentację geologiczno-inżynierską, opr. przez inż. A. S., inż. Ł. C. i inż. A. P., z której wynika, że "prace ziemne, wykopy zaleca się wykonywać w okresie możliwie suchym, bezdeszczowym", zaś "na czas robót ziemnych wykopy należy zabezpieczyć przez dopływem jakichkolwiek wód." W ocenie organu odwoławczego do wskazań zawartych w opisanych opracowaniach uczestnicy procesu budowlanego się nie zastosowali i nie wykonano należytych zabezpieczeń wykopu zarówno dla pracujących w wykopie, jak i dla nieruchomości sąsiednich.
Inwestor wniósł skargę na postanowienie organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie.
Oddalając skargę Sąd I instancji szczegółowo odniósł się do przesłanek zastosowania art. 50 ustawy – Prawo budowlane. Jednocześnie Sąd I instancji podzielił stanowisko organów nadzoru budowlanego, że stan faktyczny sprawy w sposób niebudzący wątpliwości wskazywał na zagrożenie bezpieczeństwa ludzi i mienia, a więc uzasadniał wstrzymanie robót budowlanych.
Sąd I instancji podkreślił, że powyższe okoliczności potwierdził sam inwestor w zażaleniu na postanowienie organu I instancji.
Sąd I instancji zarzucił ponadto, że inwestor nie zastosował się do zaleceń zawartych w sporządzonej dla spółki dokumentacji geologiczno-inżynierskiej projektu budowy przedmiotowej inwestycji, opracowanej w lutym 2009 r. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że w połowie maja 2010 r. nastąpiły silne opady deszczu w Małopolsce i Krakowie. W dniu 16 maja 2010 r. został w Krakowie ogłoszony alarm przeciwpowodziowy, a niektóre ulice zostały zamknięte ze względu na ich zalanie. Według ostrzeżeń hydrologicznych IMGW dla Małopolski prognozowano w dalszym ciągu intensywne opady deszczu w regionie. Pomimo to, jak wynika z wpisów w dzienniku budowy, już w dniu 24 maja 2010 r. rozpoczęto wykopy pod płytę fundamentową na rzędnej posadowienia 231,05 n.p.m. Dzień później 25 maja 2010 r. zabezpieczono wykopy przed opadami deszczu poprzez przykrycie folią na szerokości wykopu (wpis w dzienniku budowy). W kolejnym dniu (zaledwie dwa dni po rozpoczęciu wykopów) przystąpiono do zabezpieczenia skarp ziemnych od strony ul. [...] ścianką "berlinką". W ocenie Sądu I instancji, te i późniejsze działania inwestora oraz kierownika budowy stanowiły przeciwdziałanie skutkom własnych błędów popełnionych wcześniej. Zdaniem Sądu I instancji, nie sposób inaczej ocenić decyzji o rozpoczęciu robót przy wykopie pod płytę fundamentową, w takich warunkach atmosferycznych i hydrologicznych przy jednoznacznym zaleceniu prowadzenia takich robót w okresie "suchym, bezdeszczowym" ze względu na warunki geologiczne, niż jako skrajnie nieodpowiedzialnej. W konsekwencji albo osoby odpowiedzialne za prowadzenie przedmiotowej inwestycji w sposób lekceważący podchodziły do swoich obowiązków i opinii przygotowanych przez inne osoby, albo ich wiedza i doświadczenie życiowe są niewystarczające i ograniczają się do realizacji inwestycji za wszelką cenę.
Sąd I instancji stwierdził także, że inwestor prowadził roboty w okresie wyjątkowych opadów deszczu i wykonane przez niego zabezpieczenia okazały się niewystarczające (obsuwanie się mas ziemi mimo przykrycia wykopów folią – wpis w dzienniku budowy z 25 maja 2010 r., wbijanie elementów stalowych w ziemię – wpisy w dzienniku budowy z 26 maja 2010 r.). Kierownik budowy już w dniu 31 maja 2010 r. wstrzymał wszelkie roboty budowlane w związku z niekorzystnymi prognozami pogody dotyczącymi ponownych opadów deszczu i II fali powodziowej w woj. małopolskim. Ponadto wybudowana ścianka Larsena również nie wytrzymała naporu nasiąkniętej wodą ziemi i odkształciła się.
Sąd I instancji wskazał ponadto, że opisany stan faktyczny znajduje potwierdzenie również w opinii biegłego A.B., która została dopuszczona przez Sąd jako dowód w sprawie na wniosek strony skarżącej. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że opinia dopuszczona została wyłącznie na okoliczność zasadności wykonanych przez inwestora robót budowlanych, a ona sama sporządzona została na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Krakowie Podgórzu "w zakresie naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu robót ziemnych-fundamentowych budynku usługowo mieszkalnego wraz z garażami podziemnymi przy zbiegu ul. [...] i [...] w Krakowie". Sąd I instancji uznał więc opinię w takim zakresie w jakim jej ustalenia znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym.
W ocenie Sądu I instancji, argumentacja skargi pozostaje wewnętrznie sprzeczna. Z jednej strony pełnomocnik skarżących wskazuje, że wskazane przez organy obu instancji w postanowieniach przyczyny wstrzymania robót nie stanowiły realnego i ewidentnego zagrożenia bezpieczeństwa osób i mienia – co pozostaje w sprzeczności z powyższymi ustaleniami i twierdzeniami inwestora i kierownika budowy a nawet opinią biegłego przedstawioną przez stronę skarżącą. Ponadto z drugiej strony wyjaśnia, że narastający w miarę upływu czasu napór ziemi od strony ul. [...] był wynikiem okoliczności niezależnych od inwestora, tj. anormalnej i nieprzewidywalnej sytuacji pogodowej. Podaje także, że napór ziemi od strony ul. [...] w dacie wydania postanowienia o wstrzymaniu robót istniał i stanowił zagrożenie, jednak nie było ono jeszcze ewidentne i realne. Sąd I instancji podkreślił, że wstrzymanie robót ma również zapobiegać takim sytuacjom.
Sąd I instancji nie podzielił poglądu strony skarżącej, że organ I instancji całkowicie wstrzymał roboty budowlane i uniemożliwił tym samym prowadzenie jakichkolwiek robót – co miałoby doprowadzić do katastrofy budowlanej. Postanowieniem organu I instancji wstrzymane zostały roboty przy planowej realizacji inwestycji, natomiast mogły być prowadzone i były prowadzone roboty związane z prawidłowym i skutecznym zabezpieczeniem ścian wykopu. Roboty takie były wykonywane i akceptowane przez organ I instancji o czym świadczy aktywność tego organu oraz inwestora, ich korespondencja i wpisy w dzienniku budowy. Podjęte przez inwestora działania zmierzające do wstrzymania naporu gruntu (budowa kolejno ścianki "berlinki", ścianki Larsena i realizacja naturalnego muru oporowego jakim jest konstrukcja budynku w części podziemnej do poziomu 0,00 oraz jej dociążenie konstrukcją do + 3,50) były wykonywane w ramach zabezpieczenia ścian wykopu i były reakcją inwestora i kolejnymi próbami przeciwdziałania sytuacji, która zaistniała na terenie budowy, która go zaskoczyła (pierwotnie nie były przewidziane żadne zabezpieczenia ścian wykopu) i z którą przez dłuższy czas nie mógł sobie poradzić. Działania te były zatem skutkiem wcześniej prowadzonych robót budowlanych oraz dużych opadów deszczu i zmierzały do zapobiegnięcia katastrofie budowlanej.
W ocenie Sądu I instancji, powyższe okoliczności wypełniają przesłanki wstrzymania robót budowlanych, o których mowa w art. 50 ust. 1 pkt 2 ustawy – Prawo budowlane.
Zdaniem Sądu I instancji, ustalone przez organ nadzoru wymagania dotyczące "niezbędnych zabezpieczeń" były uzasadnione wyżej przedstawionymi okolicznościami i stanowiły wystarczające doprecyzowanie nakazu wstrzymania robót budowlanych. Organ sprecyzował, że inwestor miał wykonać prawidłowe i skuteczne zabezpieczenie ścian wykopu przed osuwaniem się oraz naporem gruntu z sąsiednich działek, usunąć nadmiar ziemi z ternu działki nr [...] obr. [...] zgromadzonej od strony działki nr [...] obr. [...] obciążającej skarpę oraz zabezpieczyć strefę prowadzonych robót przed dostępem osób trzecich. W razie jakichkolwiek wątpliwości co do treści postanowienia, zwłaszcza w zakresie prawidłowych i skutecznych zabezpieczeń ścian przed osuwaniem się wykopu oraz naporem gruntu z działek sąsiednich inwestor mógł zwrócić się do organu I instancji o wyjaśnienia w trybie art. 113 § 2 k.p.a. Zakres tych zabezpieczeń był na bieżąco akceptowany – co wynika z wpisów w dzienniku budowy. Ponadto zakres robót zabezpieczających został jasno zakreślony i zaakceptowany w piśmie organu I instancji z 6 lipca 2010 r., którego kserokopię przekazano inwestorowi i kierownikowi budowy w dniu 7 lipca 2010 r. Zdaniem Sądu I instancji, za zasadne należało również ocenić nałożenie na inwestora obowiązku wykonania oceny technicznej zrealizowanych robót zawierającej także ocenę prawidłowości wykonanych zabezpieczeń skarp wykopu. Z opinii tej, sporządzonej przez inż. J.J. oraz z jej uzupełnienia, jednoznacznie wynika, że stan faktyczny mógł prowadzić do katastrofy.
Sąd I instancji podkreślił także, że z akt postępowania wynika, iż materiał dowodowy w sprawie na tym etapie postępowania stanowił wystarczającą podstawę do wstrzymania robót budowlanych.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł inwestor.
Zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego – art. 50 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo budowlanego – poprzez błędne przyjęcie, że prace prowadzona na terenie budowy, były wykonywane w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia bądź zagrożenie środowiska, w sytuacji, gdy prace budowlane były wykonywane zgodnie ze sztuką budowlaną, a podejmowane zabezpieczenia miały na celu wyłącznie uchronić teren budowy przez wystąpieniem jakiegokolwiek zagrożenia (w tym katastrofy budowlanej) i nie stanowiły zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi.
Ponadto inwestor zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Po pierwsze, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm., obecnie tekst jedn. Dz.U. z 2012 r., poz. 270, zwana dalej "p.p.s.a.") w związku z art. 7 k.p.a. i art. 77 k.p.a. poprzez oddalenie skargi oraz nieuchylenie postanowień organów obu instancji w sytuacji, gdy materiał dowodowy nie został rozpatrzony w sposób wyczerpujący, a Sąd I instancji oparł rozstrzygnięcie wyłącznie na argumentacji podanej przez organy. W ocenie inwestora, Sąd I instancji wybiórczo rozpoznał opinie sporządzone w sprawie, w szczególności opinię techniczną biegłego sądowego z zakresu budownictwa sporządzoną na zlecenie Prokuratury, z której jednoznacznie wynika, że prowadzone prace budowlane były zgodne z zasadami sztuki budowlanej, a zastosowane metody zabezpieczenia okazały się skuteczne, tym samym zostało zażegnane zagrożenie katastrofą budowlaną. W ocenie strony skarżacej doszło także do niewyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy i błędnego ustalenia stanu faktycznego w postaci przyjęcia, że działania skarżącego stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi lub mienia.
Po drugie, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w związku z art. 75 oraz w związku z art. 84 k.p.a. poprzez oddalenie skargi oraz nieuchylenie postanowień organów obu instancji, pomimo że nie został przeprowadzony dowód z opinii biegłego sądowego z zakresu budownictwa na okoliczność ustalenia, czy wykonywane prace budowlane, w tym prace zabezpieczające, stanowiły zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi lub mienia, chociaż dowód ten, w ocenie strony skarżacej, był kluczowym dowodem dla uznania, czy działania skarżącego były nieprawidłowe i konieczne było ich wstrzymanie i ponieważ wymagało to posiadania wiedzy specjalistycznej.
Inwestor wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie kosztów postępowania od organu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
W świetle art. 174 p.p.s.a. – skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach:
1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie,
2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej.
Oceniając we wskazanych wyżej granicach zasadność wniesionej skargi kasacyjnej w przedmiotowej sprawie, trzeba stwierdzić, że zarzuty nie są zasadne. Wynika to z następujących przesłanek.
Po pierwsze, należy stwierdzić, że jeżeli jednocześnie podnoszone są zarzuty kasacyjne dotyczące naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego jak i prawa procesowego to w pierwszej kolejności należy rozpatrzyć zarzuty dotyczące prawa procesowego. Pozwoli to bowiem ocenić czy w danym stanie faktycznym zostały prawidłowo zastosowane odpowiednie przepisy prawa materialnego. W tej sprawie, wbrew zarzutom kasacyjnym, Sąd I instancji dokonał prawidłowej kontroli stanu faktycznego w świetle dyspozycji art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ ustawy p.p.s.a. w związku z art. 7, 75, 77 i 84 k.p.a.
Natomiast, co należy przypomnieć, Sąd administracyjny nie może samodzielnie prowadzić postępowania dowodowego, za wyjątkiem przypadku z art. 106 § 3 ustawy p.p.s.a., w tym powoływać biegłych sądowych tak jak organ w świetle dyspozycji art. 75 w związku z art. 84 k.p.a., czy też przesłuchiwać świadków lub dokonywać oględzin.
Z kolei stan faktyczny występujący w tej sprawie, a poddany prawidłowej kontroli przez Sąd I instancji, jednoznacznie wskazywał na zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia. W szczególności należy podzielić stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie, że biorąc pod uwagę, iż w dniu 16 maja 2010 r. został ogłoszony alarm przeciwpowodziowy w Krakowie, to nie należało rozpoczynać przedmiotowych robót budowlanych. Już bowiem w dniu 24 maja 2010 r. rozpoczęte zostały wykopy pod płytę fundamentową na rzędnej posadowienia 231,05 n.p.m. Ponadto już w dniu 25 maja 2010 r. zabezpieczono wykopy przed opadami deszczu poprzez przykrycie folią na szerokość wykopu (wpis w dzienniku budowy). W kolejnym dniu (czyli już dwa dni po rozpoczęciu wykopów) przystąpiono do zabezpieczenia skarp ziemnych od strony ul. [...] ścianką "berlinką". Dlatego też rozpoczęcie powyższych robót budowlanych w tego rodzaju warunkach atmosferycznych i hydrologicznych, zamiast w okresie tzw. "suchym, bezdeszczowym" było także niezgodne z zaleceniami inwestora zawartymi w opracowanej dla niego dokumentacji geologiczno-inżynierskiej – do projektu budowy tego obiektu budowlanego – jeszcze z lutego 2009 r. Ponadto Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że wykonane przez inwestora prace zabezpieczające były niewystarczające, co wynika także z materiału dowodowego w tej sprawie (np. protokołu kontroli z 16 czerwca 2010 r.). W szczególności nastąpiło bowiem obsunięcie się ziemi pomimo przykrycia wykopów folią, co wynika z wpisu w dzienniku budowy z dnia 25 maja 2010 r., stąd nastąpiło następnie wbijanie elementów stalowych w ziemię – wpisy w dzienniku budowy z 26 maja 2010 r. Ponadto kierownik budowy już w dniu 31 maja 2010 r. wstrzymał wszelkie roboty budowlane w związku z niekorzystnymi prognozami pogody dotyczącymi ponownych opadów deszczu i II fali powodziowej w woj. małopolskim. Natomiast wybudowana ścianka Larsena także nie wytrzymała naporu nasiąkniętej wodą ziemi i odkształciła się. Dlatego też dokonana przez Sąd I instancji kontrola materiału dowodowego, w tym również opinii biegłego A.B. opracowanej na zlecenie Prokuratury Rejonowej w Krakowie Podgórzu "w zakresie naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu robót ziemnych-fundamentowych budynku usługowo mieszkalnego wraz z garażami podziemnymi przy zbiegu ul. [...] i [...] w Krakowie" jak i opinii opracowanej przez inż. J.J. oraz jej uzupełnienia biorąc pod uwagę, że w k.p.a. obowiązuje zasada swobodnej oceny dowodów w świetle dyspozycji art. 80 k.p.a., jest także prawidłowa. Nie budzi bowiem także wątpliwości okoliczność faktyczna, że w dacie wydania przez organ I instancji postanowienia o wstrzymaniu przedmiotowych robót budowlanych, występowały więc powyższe przesłanki do jego wydania, przy czym należy podkreślić, dotyczyło to tylko robót budowlanych przy planowanej realizacji danego obiektu budowlanego, a nie oczywiście prac zabezpieczających ściany wykopu.
Po drugie, chybiony jest także zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia przepisu prawa materialnego, tj. art. 50 ust. 1 pkt 2 ustawy – Prawo budowlane, ponieważ to unormowanie ma zastosowanie w powyższym prawidłowo poddanym kontroli stanie faktycznym w tej sprawie, gdyż wystąpiły przesłanki mogące sprowadzić (i to nawet jeżeli są potencjalne) zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia, także biorąc pod uwagę, że pierwotnie nie były projektowane tego typu zabezpieczenia ścian wykopu. W zaskarżonym postanowieniu, co także Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, na inwestora z tej przyczyny prawidłowo nałożono nakaz skutecznego zabezpieczenia ścian wykopu przed osuwaniem się oraz naporem gruntu z sąsiednich działek, usunięcia nadmiaru ziemi z działki nr [...] obr. [...] zgromadzonej od strony dz. nr [...] obr. [...] obciążającej skarpę oraz zabezpieczenia strefy prowadzonych robót przed dostępem osób trzecich. Dotyczy to również nałożenia na inwestora obowiązku wykonania oceny technicznej zrealizowanych robót budowlanych zawierającej również ocenę prawidłowości dokonanych zabezpieczeń skarp wykopu.
Z tych względów i na podstawie art. 184 ustawy p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną z powodu braku usprawiedliwionych podstaw.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło