II OSK 438/21

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-12-08

Skład orzekający: Sędzia NSA Zdzisław Kostka, Sędzia NSA Paweł Miładowski, Sędzia del. WSA Marta Laskowska-Pietrzak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uchwała rady miejskiej w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która ogranicza możliwość zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej na działce do wyznaczonych "wydzieleń wewnętrznych", narusza zasady ładu przestrzennego, ochrony środowiska, proporcjonalności i równości, zwłaszcza gdy właściciel nabył nieruchomość po uchwaleniu planu?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że plan miejscowy może wprowadzać zróżnicowane ograniczenia w wykonywaniu prawa własności, a nabycie nieruchomości po uchwaleniu planu oznacza akceptację tych ograniczeń. Sąd stwierdził, że plan nie narusza zasad ładu przestrzennego ani ochrony środowiska, a ograniczenia w zabudowie mieszkaniowej jednorodzinnej są proporcjonalne i nie naruszają zasady równości, ponieważ właściciel nadal może wykorzystać nieruchomość na inne cele dopuszczone planem.
Stan faktyczny
Skarżący, właściciel działki nr [...] położonej na terenie objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, domagał się stwierdzenia nieważności uchwały w zakresie dotyczącym jego nieruchomości. Zarzucił, że plan uniemożliwia budowę domu jednorodzinnego, narusza ład urbanistyczny i ochronę środowiska, a także zasady równości i proporcjonalności, ponieważ dopuszcza zabudowę gospodarczą w sąsiedztwie terenów mieszkaniowych i zielonych, a zabudowę jednorodzinną jedynie w wyznaczonych "wydzieleniach wewnętrznych", które nie obejmują jego działki. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 8 grudnia 2021 r. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Zdzisław Kostka (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Paweł Miładowski Sędzia del. WSA Marta Laskowska-Pietrzak po rozpoznaniu w dniu 8 grudnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej S. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 26 sierpnia 2020 r., sygn. akt II SA/Wr 114/20 w sprawie ze skargi S. M. na uchwałę Rady Miejskiej [...] z dnia [...] września 2008 r. nr [...] w przedmiocie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego w rejonie [...] w W. oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z 26 sierpnia 2020 r., sygn. akt II SA/Wr 114/20, oddalił skargę S. M. na uchwałę Rady Miasta [...] z [...] września 2008 r., nr [...], w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego w rejonie [...] i ul. [...] w W. Skarżący, właściciel działki nr [...] położonej na terenie oznaczonym w zaskarżonym planie jako 1AG/1, w skardze domagał się stwierdzenia nieważności zaskarżonej uchwały w zakresie dotyczącym nieruchomości, której jest właścicielem. Zasadniczy zarzut skargi sprowadzał się do twierdzenia, że ustalenia zaskarżonego planu uniemożliwiają budowę na nieruchomości skarżącego domu jednorodzinnego. Twierdził, że zaskarżony plan nie spełnia wymagań ładu urbanistycznego i ochrony środowiska, gdyż na terenie oznaczonym jako AG umożliwia lokalizowanie obiektów związanych z aktywnością gospodarczą w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej oraz terenów zielonych i cennych przyrodniczo. Twierdzenie to było związane z tym, że według zaskarżonego planu miejscowego teren oznaczony jako AG jest przeznaczony m.in. na usługi, działalność gospodarczą oraz budownictwo jednorodzinne, przy czym budownictwo jednorodzinne może być realizowane wyłącznie w oznaczonych na rysunku planu "wydzieleniach wewnętrznych", przy czym działka stanowiąca własność skarżącego nie znajduje się w żadnym z tych "wydzieleń wewnętrznych". W związku z takimi ustaleniami zaskarżonego planu miejscowego skarżący twierdził, że ograniczenie wykonywania prawa własności jego nieruchomości jest nadmierne, nieproporcjonalne i nierówne. Naruszenie zasady równości uzasadniał tym, że na terenie oznaczonym jako AG właściciele nieruchomości znajdujących się w "wydzieleniach wewnętrznych" mogą swoje nieruchomości wykorzystać pod zabudowę domami mieszkalnymi jednorodzinnymi, zaś skarżący nie może. Jednocześnie skarżący twierdził, że wspomniane "wydzielenia wewnętrzne" zostały ustanowione w związku z istniejącą w tych miejscach w chwili uchwalenia zaskarżonego planu zabudową jednorodzinną. Podnosił jednakże, że skoro "Urząd Miasta wydał na [tych] (...) terenach zgody na realizację zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zabudowa ta została zrealizowana", to tę zabudowę należy uwzględnić w planie miejscowym, przy czym ze skargi wynika, iż w ocenie skarżącego uwzględnienie to powinno polegać na tym, aby teren w sąsiedztwie istniejącej zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej nie był przeznaczony na działalność, która koliduje z zabudową mieszkaniową, np. dopuszczalną według skarżącego na terenie oznaczonym jako AG produkcję lub handel hurtowy i w obiektach wielkopowierzchniowych. Skarżący zarzucił też, że wspomniane "wydzielenia wewnętrzne" obejmują istniejące budynki jednorodzinne, wykraczając nieznacznie poza ich obrys, co powoduje, że właściciele nieruchomości objętych tymi "wydzieleniami" są ograniczeni w wykonywaniu prawa własności, gdyż nie mogą rozbudować istniejących budynków. Podnosił też, że granice "wydzieleń wewnętrznych" nie przebiegają po granicach działek, które obejmują, dzieląc niejako działki budowlane na teren przeznaczony pod zabudowę domami jednorodzinnymi i na teren przeznaczony na działalność związaną z aktywnością gospodarczą w znaczeniu przyjętym w zaskarżonym planie miejscowym. Powoduje to - jak wywiedziono - realne wyłączenie jakiejkolwiek zabudowy na części działki budowlanej pozostającej poza "wydzieleniem wewnętrznym". Zdaniem skarżącego w tych okolicznościach ograniczenia w zabudowie są istotne i nieproporcjonalne. Rozwijając zarzut naruszenia zasady równości skarżący podniósł, że jako właściciel działki nr [...], nie objętej żadnym "wydzieleniem wewnętrznym", znajduje się w gorszej sytuacji prawnej niż właściciele nieruchomości objętych "wydzieleniami wewnętrznymi", którzy mimo wszystko mogą wykorzystać swoje nieruchomości na tego rodzaju zabudowę. Skarżący podniósł przy tym, że swoją nieruchomość nabył w celu budowy domu dla siebie i rodziny. Poszerzając argumentację dotyczącą nieuwzględnienia w zaskarżonym planie wymogów ochrony środowiska skarżący podnosił, że teren oznaczony jako AG został usytuowany na terenie istniejących ogrodów działkowych oraz w sąsiedztwie stawu i parku, w którym znajdują się pomniki przyrody. Sąd pierwszej instancji oddalając skargę uznał, że prawo własności skarżącego nie zostało ograniczone nadmiernie, gdyż co prawda skarżący nie może zbudować na nieruchomości, której jest właścicielem, domu mieszkalnego jednorodzinnego, ale może ją wykorzystać na inne cele przewidziane w § 13 ust. 1 zaskarżonego planu miejscowego. Ponadto Sąd ten przyjął, że uchwalając zaskarżony plan miejscowy nie doszło do nadużycia władztwa planistycznego. Sąd przy tym zwrócił uwagę, że zaskarżony plan miejscowy był zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego obowiązującym w chwili jego uchwalenia oraz jest zgodny ze studium obowiązującym obecnie. Ponadto, odnosząc się do zarzutu naruszenia zasady równości, Sąd pierwszej instancji m.in. wskazał, że skarżący nabył własność działki nr [...] kilkanaście lat po uchwaleniu zaskarżonego planu. W skardze kasacyjnej, zaskarżając wyrok Sądu pierwszej instancji w całości, skarżący przytoczył podstawy kasacyjne, z których wynika, że zarzuca naruszenie: - art. 133 w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. polegające na przyjęcie niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy, że zaskarżony plan miejscowy nie narusza przepisów powołanych w skardze oraz że spełnia wymagania ładu przestrzennego, - art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo że zaskarżony plan nie uwzględnia wymagań ładu przestrzennego, gdyż dopuszcza na terenie oznaczonym jako AG lokalizowanie obiektów związanych z aktywnością gospodarczą w bezpośrednim sąsiedztwie istniejących terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, - art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo że zaskarżonym planem naruszono powołany przepis ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przez to, że na terenie oznaczonym jako AG dopuszczono lokalizowanie obiektów związanych z aktywnością gospodarczą w bezpośredniemu sąsiedztwie istniejących terenów zielonych i cennych przyrodniczo, - art. 4 i art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 4 Prawa budowlanego oraz w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo że zaskarżony plan miejscowy ogranicza możliwość zabudowy mieszkaniowej na działkach znajdujących się na terenie oznaczonym jako AG do obszarów "wydzieleń wewnętrznych", które mają nieznaczne rozmiary, nie obejmujące całych działek budowlanych i których granice przebiegają w niewielkich odległościach od obrysów budynków znajdujących się na tych terenach, - art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 4 Prawa budowlanego oraz art. 147 i art. 151 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, mimo że zaskarżony plan miejscowy nakłada na skarżącego, jako właściciela działki nr [...], ograniczenia w zakresie zabudowy działki w większym wymiarze niż na właścicieli sąsiednich działek, - art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 4 Prawa budowlanego i w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. polegające na nałożeniu przez organy gminy ograniczeń w wykonywaniu prawa własności nieruchomości w sposób arbitralny i nadmierny. We wnioskach skargi kasacyjnej zażądano uchylenia zaskarżonego wyroku w całości i uwzględnienia skargi. Ponadto wniesiono o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania i zrzeczono się rozprawy. Rozpoznając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r. poz. 2325 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie podstawy nieważności wskazane w art. 183 § 2 p.p.s.a. nie zachodzą, zaś granice skargi kasacyjnej zostały wyznaczone przez jej podstawy (wskazane naruszenia przepisów prawa). Rozpoznając zatem w tak określonych granicach sprawę NSA uznał, że skarga kasacyjna nie jest zasadna. W ocenie NSA istotne jest, że skarżący nie zakwestionował w skardze kasacyjnej ustalenia Sądu pierwszej instancji, według którego skarżący nabył własność działki nr [...] kilkanaście lat po uchwaleniu zaskarżonego planu. Z odpowiedzi na skargę wynika, że skarżący nabył tę nieruchomość 22 października 2019 r., zaś w skardze oraz w skardze kasacyjnej skarżący przyznaje, że ją kupił. Jest to okoliczność istotna, gdyż w świetle tego faktu niezasadne są wszystkie zarzuty skarżącego sprowadzające się do twierdzenia, że skarżący nie może zbudować na swojej nieruchomości domu jednorodzinnego, w tym także zarzuty związane z naruszeniem zasady równości i podnoszone w kontekście ustaleń zaskarżonego planu dotyczących "wydzieleń wewnętrznych", gdzie taka zabudowa jest dopuszczalna. Faktem jest, że wykonywanie prawa własności skarżącego jest ograniczone w zakresie budowy domów mieszkalnych jednorodzinnych. Faktem jest też to, że w "wydzieleniach wewnętrznych" takiego ograniczenia nie ma. Jednakże jest naturalną rzeczą, wpisaną w planowanie przestrzenne, że plan miejscowy wprowadza ograniczenia wykonywania prawa własności (art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym - Dz.U. nr 80, poz. 717 ze zm.). Jest też oczywiste, że te ograniczenia nie mogą być jednakowe (równe) w odniesieniu do wszystkich nieruchomości. Istotą planu miejscowego jest bowiem ustalenie przeznaczenia terenów oraz określenie sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenów (art. 4 ust. 1 powołanej ustawy) i jest zrozumiałe, że przeznaczenia terenów oraz sposoby zagospodarowania i warunki zabudowy terenów nie mogą być wszędzie jednakowe. Organy gminy podczas uchwalania planu miejscowego muszą dokonać wyboru przeznaczenia terenu oraz konkretnych sposobów zagospodarowania i warunków zabudowy terenów. Oczywiście dokonując tego wyboru organy gminy nie korzystają z całkowitej swobody. Muszą uwzględniać wiele okoliczności i prawnych ograniczeń. Zgodność z prawem ustalenia w planie miejscowym konkretnego przeznaczenia nieruchomości oraz konkretnych sposobów jej zagospodarowania, w tym warunków zabudowy może być przez właściciela nieruchomości poddana pod ocenę sądu administracyjnego. Ustawodawca nie formułuje jednoznacznych i ostrych kryteriów tej oceny. Zarówno organy gminy, jak i sąd administracyjny mają szeroki margines uznania przy ocenie jakie przeznaczenie terenu, jaki sposób zagospodarowania terenu oraz jakie warunki zabudowy są z prawem zgodne, a jakie zgodne nie są. Zdaniem NSA sąd administracyjny może podczas tej oceny uwzględnić także fakt, że osoba kwestionująca ustalenia planu miejscowego z uwagi na nadmierne i nierówne ograniczenie prawa własności nieruchomości mogła tego ograniczenia "uniknąć" nie kupując nieruchomości, której przeznaczenie, sposób zagospodarowania i warunki zabudowy mogła poznać z obowiązującego planu miejscowego. Odnosząc się do twierdzenia skarżącego, według którego nieruchomość nabył po to, aby wybudować na niej dom dla siebie i swojej rodziny, zauważyć należy, że w związku z jasnymi przepisami zaskarżonego planu miejscowego, z których wynika, że poza "wydzieleniami wewnętrznymi" budowa domów mieszkalnych jednorodzinnych na terenie oznaczonym jako AG jest niedopuszczalna (§ 13 ust. 3 pkt 1), skarżący kupując nieruchomość w takim celu powinien był się liczyć z tym, że tego celu do czasu zmiany zaskarżonego planu miejscowego nie będzie mógł zrealizować. Uwzględniając powyższe NSA uznaje za trafne spostrzeżenie Sądu pierwszej instancji, że prawo własności nieruchomości skarżącego nie jest ograniczone zaskarżonym planem nadmiernie, gdyż, co prawda nie może zbudować na nieruchomości domu mieszkalnego jednorodzinnego, jednakże może tę nieruchomość wykorzystać w szerokim zakresie na inne cele wskazane w § 13 ust. 1 zaskarżonego planu miejscowego. Trafne z wyżej wskazanych względów jest też stanowisko Sądu pierwszej instancji, że nie doszło do naruszenia zasady równości. W związku z tym niezasadne są podstawy kasacyjne, w których zarzuca się naruszenie art. 31 ust. 3 i art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Dodatkowo NSA zauważa, że nie jest zrozumiałe powołanie się na art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zamiast na art. 32 ust. 1 tego aktu, który w istocie formułuje zasadę równości. Art. 32 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zawiera zakaz dyskryminacji i zarzut jego naruszenia musiałby być powiązany z twierdzeniem, że skarżący jest dyskryminowany oraz ze wskazaniem powodu tej dyskryminacji. Niezrozumiałe jest też powołanie się na art. 4 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w którym stanowi się, że władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu oraz że Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. NSA miał na uwadze, że podstawę kasacyjną zawierającą zarzut naruszenia art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej można odczytywać dwojako. Po pierwsze, w kontekście ograniczeń w wykonywaniu prawa własności nieruchomości, której skarżący jest właścicielem. Po drugie, jako dotyczącą ograniczeń wykonywania prawa własności nieruchomości znajdujących się w "wydzieleniach wewnętrznych", a więc nieruchomości, których skarżący nie jest właścicielem. Pierwszy aspekt podstawy kasacyjnej dotyczącej zasady proporcjonalności został już omówiony. Jeżeli chodzi o drugi aspekt, to - pomijając rozstrzyganie o tym, czy skarżący w ogóle mógł powołać się na ograniczenia wykonywania prawa własności nieruchomości, które nie stanowią jego własności - zauważyć należy, że utworzenie tych "wydzieleń wewnętrznych" w sposób opisany przez skarżącego nie narusza zasady proporcjonalności. Z zaskarżonego planu miejscowego wynika, że właściciele działek, na których znajdują się "wydzielenia wewnętrzne", mogą korzystać ze swojej własności w szerokim zakresie. Jeżeli zdecydują się zrezygnować z dotychczasowego wykorzystania nieruchomości na budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne mogą w całości działki przeznaczyć na m.in. usługi i aktywność gospodarczą. Jeżeli zaś nie zdecydują się na takie posunięcie mogą dalej korzystać z nieruchomości jako terenu przeznaczonego na budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne, przy czym w granicach "wydzielenia wewnętrznego". Takie ograniczenie nie jest nieproporcjonalne uwzględniając, że właściciele nieruchomości znajdujących się poza "wydzieleniami wewnętrznymi" (czego przecież w istocie dotyczy stanowisko skarżącego) nie mogą swoich nieruchomości wykorzystać pod budownictwo jednorodzinne. Odnosząc się do podstaw kasacyjnych zawierających zarzuty naruszenia art. 1 ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. zauważyć należy, że powołane w tych podstawach przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stanowią, że w planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym uwzględnia się wymagania ładu przestrzennego, w tym urbanistyki i architektury (art. 1 ust. 2 pkt 1) oraz wymagania ochrony środowiska, w tym gospodarowania wodami i ochrony gruntów rolnych i leśnych (art. 1 ust. 2 pkt 3). Ład przestrzenny został zdefiniowany w powołanej ustawie jako takie ukształtowanie przestrzeni, które tworzy harmonijną całość oraz uwzględnia w uporządkowanych relacjach wszelkie uwarunkowania i wymagania funkcjonalne, społeczno - gospodarcze, środowiskowe, kulturowe oraz kompozycyjno - estetyczne (art. 2 pkt 1). Mimo ustawowej definicji pojęcie ładu przestrzennego jest nadal nieostre. Zarzut naruszenia art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie może się zatem opierać jedynie na takiej argumentacji, jaką przedstawił skarżący. Istotne bowiem jest, że zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna na terenie oznaczonym jako AG została przewidziana w "wydzieleniach wewnętrznych" tylko dlatego, że taka zabudowa tam już występowała. Nie jest przy tym trafny argument skarżącego, według którego to ta zabudowa powinna mieć decydujący wpływ na określenie przeznaczenia terenów sąsiednich. Takie podejście zaprzecza ustawowej definicji ładu przestrzennego, z której wynika, że ukształtowanie przestrzeni ma uwzględniać w uporządkowanych relacjach wszelkie uwarunkowania i wymagania funkcjonalne, społeczno - gospodarcze, środowiskowe, kulturowe oraz kompozycyjno - estetyczne. Nie można zatem pomijać tego, że konieczne było wydzielenie terenu pod działalność określaną w zaskarżonym planie jako usługi i aktywność gospodarcza (§ 4 ust. 3 pkt 1 i 2) oraz tego, że zabudowa jednorodzinna na terenie oznaczonym jako AG występuje tylko w czterech "wydzieleniach wewnętrznych", co oznacza, uwzględniając rysunek planu, że chodzi jedynie o cztery domy jednorodzinne na obszarze przeszło 23 ha. Zauważyć w końcu należy, że z przepisów zaskarżonego planu wynika, iż na terenie oznaczonym jako AG zakres zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej nie może się zwiększyć, zaś jest możliwe jej zastąpienie innym rodzajem zabudowy, związanym z m.in. usługami i aktywnością gospodarczą. Uwzględniając powyższe NSA uznał, że Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, iż nie doszło do naruszenia art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Jeżeli chodzi o zarzut naruszenia art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym to wskazać należy, że podstawa kasacyjna zawierająca zarzut naruszenia powołanego przepisu nie została w skardze kasacyjnej uzasadniona. Opierając się zaś na tym, w jaki sposób ten zarzut został uzasadniony w skardze NSA stwierdza, że nie zostało wykazane naruszenie powołanego przepisu. Samo stwierdzenie, że teren oznaczony jako AG, uwzględniając nawet jego przeznaczenie wynikające z zaskarżonego planu, w części znajduje się na terenie ogrodów działkowych oraz w sąsiedztwie stawu i parku z pomnikami przyrody nie uzasadnia twierdzenia, że uchwalając zaskarżony plan nie uwzględniono wymagań ochrony środowiska. Podstawy kasacyjne zawierające zarzuty naruszenia art. 1 ust. 2 pkt 1 i 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. nie są zatem zasadne. W odniesieniu do podstawy kasacyjnej zawierającej zarzut naruszenia art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zw. z art. 4 Prawa budowlanego i w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. zauważyć należy, że jest ona niezrozumiale sformułowana. Nie została ona objaśniona w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, zaś z samej podstawy kasacyjnej wynika, że zarzuca się w niej, iż zaskarżony plan miejscowy został uchwalony na podstawie studium z 2006 r., które obecnie nie obowiązuje. W podstawie tej jest także mowa o studium obowiązującym od 11 stycznia 2018 r. Otóż w związku z tym wystarczy wskazać, że zdarzenia mające miejsce po uchwaleniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie mają znaczenia dla oceny jego zgodności z prawem, gdyż dla tej oceny istotne są okoliczności prawne i faktyczne istniejące w chwili uchwalenia planu, bądź - jeżeli wynika to ze szczególnych przepisów intertemporalnych - wcześniej. W rozpoznawanej sprawie nie ma więc znaczenia, że studium, które obowiązywało w chwili podjęcia zaskarżonej uchwały obecnie nie obowiązuje. Zauważyć należy, że omawiana podstawa kasacyjna jest zapewne powiązana ze stwierdzeniem Sądu pierwszej instancji, który podał, że zaskarżony plan miejscowy był zgodny ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego obowiązującym w chwili jego uchwalenia oraz jest zgodny ze studium obowiązującym obecnie. Fakt, że zaskarżony plan jest zgodny z obowiązującym studium nie ma żadnego znaczenia. Istotne jest natomiast, że był zgodny ze studium, które obowiązywało w chwili jego uchwalenia. W końcu, jeżeli chodzi o podstawę kasacyjną zawierającą zarzut naruszenia art. 133 w zw. z art. 147 i art. 151 p.p.s.a. stwierdzić należy, że już z samego sformułowania tej podstawy wynika, że w istocie wiąże się ona z pozostałymi podstawami. Wobec tego jest ona, jak i pozostałe podstawy kasacyjne, niezasadna. Mając powyższe na uwadze NSA na podstawie art. 184 skargę kasacyjną oddalił. Wobec tego, że skarżący kasacyjnie zrzekł się rozprawy, a organ administracji w terminie czternastu dni od dnia doręczenia mu odpisu skargi kasacyjnej, nie zażądał przeprowadzenia rozprawy, NSA – na podstawie art. 182 § 2 i 3 p.p.s.a. – skargę kasacyjną rozpoznał na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło