II OSK 520/21

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-12-02

Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Małgorzata Miron, Jerzy Stankowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji, odmawiając udzielenia zezwolenia na pobyt stały na podstawie art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach, może odstąpić od oceny przesłanki posiadania polskiego pochodzenia (art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji), jeśli uzna, że cudzoziemiec nie wykazał związku z polskością (art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji)?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że organ administracji nie może odstąpić od oceny przesłanki posiadania polskiego pochodzenia, jeśli nie dokonał jej wszechstronnej analizy. Odstąpienie od oceny jednej przesłanki jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy ocena drugiej przesłanki (związku z polskością) jest jednoznaczna i negatywna. Ponadto, sąd stwierdził, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie przyjął, iż cudzoziemiec przebywał w Polsce przez "połowę swojego życia", co stanowiło podstawę do uchylenia jego wyroku.
Stan faktyczny
A. D., obywatel nieznanego kraju, złożył wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt stały, powołując się na polskie pochodzenie przodków. Wojewoda odmówił udzielenia zezwolenia, a Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców utrzymał decyzję w mocy, uznając, że wnioskodawca nie wykazał ani polskiego pochodzenia, ani związków z polskością. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Szefa Urzędu, uznając, że organ odwoławczy nieprawidłowo ocenił dowody i przedwcześnie odstąpił od oceny przesłanek. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując na błędy w ocenie stanu faktycznego przez sąd pierwszej instancji.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie: sędzia NSA Małgorzata Miron (spr.) sędzia del. NSA Jerzy Stankowski po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 21 września 2020 r. sygn. akt IV SA/Wa 879/20 w sprawie ze skargi A. D. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na pobyt stały 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 21 września 2020 r. sygn. akt IV SA/Wa 879/20, po rozpoznaniu sprawy ze skargi A. D. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców z dnia [...] listopada 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia zezwolenia na pobyt stały, uchylił zaskarżoną decyzję (pkt 1) i zasądził od Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców na rzecz A. D. kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego (pkt 2). Wyrok ten został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. W dniu [...] lipca 2018 r. A. D. (obywatel [...]) wystąpił do Wojewody [...] (dalej: Wojewoda) z wnioskiem o udzielenie mu zezwolenia na pobyt stały w trybie art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 12 grudnia 2013 r. o cudzoziemcach (Dz.U. z 2018 r., poz. 2094 ze zm.; dalej: ustawa o cudzoziemcach), powołując się na fakt zamieszkania części swojej rodziny w Polsce oraz swoją sytuacje osobistą związaną z życiem zawodowym i większymi możliwościami rozwoju niż w kraju pochodzenia. We wniosku cudzoziemiec nic nie wspominał o swoim polskim pochodzeniu, czy też przynależności do narodu polskiego. Wojewoda [...] decyzją z [...] kwietnia 2019 r. nr [...] odmówił cudzoziemcowi udzielenia zezwolenia na pobyt stały, na podstawie art. 197 ust. 1 pkt 1 ustawy o cudzoziemcach. Organ stwierdził, że wnioskodawca nie wykazał związków z Narodem Polskim i nie wypełnił obligatoryjnej przesłanki z art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 9 listopada 2000 r. o repatriacji (Dz.U. z 2018 r., poz. 609 ze zm.; dalej: ustawa o repatriacji), choć jednocześnie stwierdził wypełnienie warunku uznania go za osobę polskiego pochodzenia zawartego w art. 5 ust. 1 pkt 1 tej ustawy. Po rozpatrzeniu odwołania cudzoziemca Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców (dalej: Szef Urzędu) decyzją z [...] listopada 2019 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy wyjaśnił, że w obecnym stanie prawnym (w związku z ustawą z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy o repatriacji oraz niektórych innych ustaw; Dz.U. z 2017 r., poz. 858) znaczenie może mieć wciąż okoliczność posiadania wstępnych (co najmniej jednego z rodziców, co najmniej jednego z dziadków lub co najmniej dwojga pradziadków), którzy byli narodowości polskiej. Niezmiennie dla udzielenia zezwolenia na pobyt stały na podstawie art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach należy wykazać związek z polskością. Szef Urzędu wskazał, że w niniejszej sprawie cudzoziemiec złożył wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt stały, przebywając w Polsce legalnie, na podstawie wizy krajowej wielokrotnego przekraczania granicy, wydanej [...] października 2017 r. przez konsula w [...], ważnej od [...] listopada 2017 r. do [...] września 2018 r., na czas pobytu 328 dni. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że organ pierwszej instancji w sposób niejednoznaczny odniósł się do wypełnienia przez stronę przesłanki określonej w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji, stwierdzając, iż wnioskujący przedstawiając dokument w postaci zapisu o urodzeniu nr [...] z księgi rejestracji akt o urodzeniu jego dziadka "wypełnił zawarty w art. 5 ust. 1 pkt 1 warunek uznania go za osobę polskiego pochodzenia". Z dalszej części przedmiotowego orzeczenia wynika, że strona 18 marca 2019 r. przedstawiła dokumenty odnośnie do przodków cudzoziemca, jednakże dokumenty te nie potwierdzają związków cudzoziemca z polskością. Szef Urzędu wskazał, że cudzoziemiec przedstawił jedynie kopie dokumentów, jakie znane były Wojewodzie, z wyjątkiem kopii wydanej przez Państwowe Archiwum Obwodu [...] dotyczącej zapisu o urodzeniu nr [...] V. H. syn A. (zapis zgodny z tłumaczeniem). Organ zwrócił uwagę, że zapisy narodowościowe zawarte w przedmiotowej kopii stoją w sprzeczności z zapisami zawartymi w kopii zapisu o urodzeniu nr [...] dotyczącego dziadka strony F. H., na podstawie, którego organ pierwszej instancji stwierdził wypełnienie przez stronę pierwszego z warunków określonych w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji służących do stwierdzenia posiadania polskiego pochodzenia wstępnych wnioskującego. Na uwagę zasługuje także fakt, że wnioskodawca nie przedstawił żadnych dokumentów źródłowych, a jedynie kopie dokumentów archiwalnych, które – zdaniem organu – nie dają możliwości zweryfikowania danych w nich zawartych przez organ administracji. Dodatkowo nie przedstawił on żadnego metrykalnego dokumentu źródłowego mogącego jednoznacznie potwierdzić pokrewieństwo wnioskującego z osobami, na których polską narodowość aplikujący powołuje się. Przed organem pierwszej instancji przedstawił jedynie własny źródłowo wydany w 1979 r. akt urodzenia, w którym wskazano na ukraińską narodowość obojga jego rodziców, oraz współcześnie wydany w dniu [...] maja 2018 r. wtórnik aktu urodzenia jego matki nr [...], w którym nie wskazano narodowości jej rodziców, a dziadków wnioskującego. Z uwagi na powyższe, w ocenie organu odwoławczego, nie można uznać za udowodnioną okoliczności spełnienia przez stronę wymogu z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji, zarówno z uwagi na brak dokumentów źródłowych wskazujących na narodowość wstępnych wnioskującego, jak i z uwagi na nie przedstawienie przez niego metrykalnych dokumentów źródłowych mogących jednoznacznie potwierdzić pokrewieństwo wnioskującego z osobami, na których polskie pochodzenie strona się powołuje. Organ wskazał, że nawet w przypadku, gdyby cudzoziemiec wypełnił przesłankę wykazania posiadania wstępnych deklarujących narodowość polską, określoną w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji, nie oznaczałoby to, że otrzymałaby wnioskowane zezwolenie pobytowe. Niezależnie od tej kwestii cudzoziemiec zobowiązany jest bowiem wypełnić także warunek określony w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji, tj. wykazać posiadanie związków z polskością, a także wykazać swój zamiar osiedlenia się na terytorium RP. Przy czym wszystkie z wymienionych wyżej przesłanek muszą być spełnione łącznie. W ocenie Szefa Urzędu, mając na uwadze deklaracje cudzoziemca oraz oświadczenia zawarte w odwołaniu i w trakcie przesłuchania do protokołu, nie można mu zarzucać, że nie zamierza się on na stałe osiedlić na terytorium RP. Pomimo wskazanych wyżej wątpliwości, z uwagi na fakt, że w ocenie Wojewody cudzoziemiec nie wypełnił drugiej z obligatoryjnych przesłanek ustawy o repatriacji, tj. wykazania związków z polskością, organ odwoławczy odstąpił od oceny spełnienia przez wnioskodawcę przesłanki określonej w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji. Kwestią sporną jest w tej sprawie wypełnianie przez cudzoziemca warunków określonych w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji dotyczących związków z polskością. W tym zakresie ocenie poddał więc zeznania cudzoziemca. W toku przesłuchania wnioskodawca oświadczył, że w jego domu rodzinnym nie były kultywowane polskie tradycje i zwyczaje, wiedza o Polsce. Cudzoziemiec nie znał najbardziej podstawowych polskich tradycji i zwyczajów, m.in. tych związanych z tradycją wigilijną, nie posiada także ugruntowanej wiedzy historycznej, a posiadany przez niego zakres wiedzy wskazuje na jej wyuczony charakter (nie rozumie kontekstu i znaczenia dat, wydarzeń wymienianych przez niego). W toku przesłuchania ustalono, że zainteresowany nie wyniósł także kompetencji językowych z domu rodzinnego, lecz nabył je samodzielnie w okresie bezpośrednio związanym z przyjazdami do Polski. Cudzoziemiec nie posiada ponadto ugruntowanej wiedzy w zakresie twórców polskiej kultury i nauki, potrafił wymienić zaledwie kilku przedstawicieli, często nie znając ich osiągnięć. Organ pokreślił, że cudzoziemiec zdecydował się wystąpić z wnioskiem o przedmiotowe zezwolenia nie bezpośrednio po przyjeździe do Polski, lecz po dłuższym okresie pobytu w naszym kraju. Dodatkowo odnosząc się do zeznań cudzoziemca w kontekście nieznajomości polskich tradycji i zwyczajów związanych z religią katolicką, tłumaczonych przez niego wyznawaniem prawosławia, organ wskazał, że skoro cudzoziemiec zamieszkuje w Polsce wraz ze swoją rodziną, która kultywuje polskie tradycje w tym zakresie, to mógł on już przed złożeniem przedmiotowego wniosku przynajmniej okazjonalnie obcować z tymi zwyczajami. Organ zauważył, że cudzoziemiec kwestionował zasadność zadawania mu pytań w tym zakresie z uwagi na jego wyznanie prawosławne, jednocześnie nie wskazując, jakiego polskie tradycje i zwyczaje są mu znane. Szef Urzędu wyjaśnił, że wieczerza wigilijna i dzielenie się opłatkiem nie jest zwyczajnym rytuałem religijnym, lecz jest typowo polskim zwyczajem, mającym znamiona świeckie, nie praktykowanym przez inne narody i jednocześnie znanym Polonii na całym świecie. Wiedza o istnieniu tak spektakularnej tradycji powinna być przedmiotem zainteresowania osoby polskiego pochodzenia, za jaką uważa się wnioskujący. Organ administracji zwrócił uwagę, że ocenia jedynie przesłanki posiadania przez niego związków z polskością, zaś sam fakt posiadania przez niego znikomej tylko wiedzy o Polsce nie był przesłanką decydującą oraz całkowicie negującą polską identyfikację narodową wnioskującego. Na podstawie całokształtu zeznań cudzoziemca ustalono, że nie nabył on posiadanej przez siebie wiedzy ani kompetencji językowych w domu rodzinnym. Nie podejmował także w przeszłości, w dłuższym okresie poprzedzającym złożenie wniosku, prób samodzielnego zdobywania związków z narodem polskim poprzez naukę języka, historii, kultury i tradycji, a także poprzez kontakty z Polakami, organizacjami polonijnymi itp. Na uwagę zasługuje brak wiedzy cudzoziemca dotyczącej martyrologii narodu polskiego w kraju, który sam zamieszkuje. Z zeznań strony wynika także, że dwukrotnie bezskutecznie ubiegał się on o Kartę Polaka, ponadto cudzoziemiec odwiedzając Polskę miał doskonałą okazję do pogłębiania wiedzy o Polsce. Pomimo to nie podjął on dostatecznych kroków w celu nabycia rzeczywistych związków z narodem polskim. Organ zaznaczył, że ocena zeznań składanych przez osoby deklarujące posiadanie związków z polskością nie może sprowadzać się do prostego wyliczenia, ile faktów dotyczących Polski i jej tradycji, kultury czy historii jest znanych cudzoziemcowi, a o ilu kwestiach nie wie. W art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji ustawodawca odwołał się do "związków z polskością", których zdaniem organu nie można utożsamiać z samym tylko pokrewieństwem i pobytem cudzoziemca w Polsce – jak to zdawał się czynić skarżący. Ustawodawca nie miał z pewnością także na myśli jakichkolwiek związków z Polską, które cudzoziemiec może nawiązać w czasie pobytu w Polsce. Wprawdzie ustawodawca nie określił sztywno form, w jakich te związki mają być wykazane, ani stopnia intensywności tych związków, jednak poprzez zwrot "związki z polskością" zawarty w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji prawodawca wciąż kładzie niewątpliwie nacisk na kwestie mowy, tradycji i zwyczajów, dopuszczając także inne formy manifestacji więzi z polskością. Tym samym nie może być uznane za spełnienie przesłanki określonej w art. 5 ustawy o repatriacji wykazanie więzów np. typu ekonomicznego, czy społecznego z Polską poprzez przyjazd do Polski, nawiązanie kontaktów, podjęcie nauki lub pracy itp. W ocenie organu bezzasadna jest argumentacja odwołania wskazująca na naruszenia przepisów Konstytucji RP oraz błędnego zastosowania art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji. Skoro cudzoziemiec nie mógł zostać uznany za osobę o polskim pochodzeniu w myśl art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji, to tym samym nie zachodziła w jego przypadku przesłanka określona w art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Wobec powyższego polskie pochodzenie wnioskodawcy nie zostało stwierdzone "zgodnie z ustawą" w rozumieniu art. 52 ust. 5 Konstytucji RP. A. D. wniósł skargę na powyższą decyzję, zarzucając organowi drugiej instancji naruszenie: I. przepisów prawa materialnego poprzez jego błędną wykładnię: 1) art. 52 ust. 5 Konstytucji RP polegające na: a) błędnej wykładni i przyjęciu, że za osobę polskiego pochodzenia, do której stosuje się art. 52 ust. 5 Konstytucji RP, może być uznana jedynie osoba deklarująca narodowość polską i spełniająca łącznie warunki wynikające z art. 5 ust. 1-3 i art. 6 ustawy o repatriacji, b) zastosowanie wprost w sprawie, oprócz art. 52 ust. 5 Konstytucji RP, powołanych przepisów ustawy o repatriacji, tj. 5 ust. 1-3 i art. 6, mimo iż organy administracji przy ustalaniu polskiego pochodzenia w sprawach o udzielenia zezwolenia na pobyt stały powinny stosować je pomocniczo; 2) art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji poprzez uznanie, że przedstawione przez skarżącego dokumenty i wyjaśnienia nie potwierdzają polskiego pochodzenia wstępnych, w tym F. H., co doprowadziło do ustalenia, że skarżący nie przedstawił dokumentów świadczących o polskim pochodzeniu jego przodków; II. przepisów postępowania: art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm.; dalej: k.p.a.) poprzez bezpodstawne utrzymanie w mocy decyzji Wojewody w sytuacji, gdy organ zobligowany był na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. do uchylenia zaskarżonej decyzji w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. Wobec powyższego skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania. Skarżący podniósł, że bezspornie jego przodkowie w linii prostej byli Polakami. W jego ocenie błędy w znajomości obrządków katolickich nie mogą przekreślić jego polskiego pochodzenia, zarówno pod względem formalnym, jak i emocjonalnym. Co do znajomości historii Polski wskazał, że pomylił się jedynie co do części z zadanych pytań i jego zdaniem przy zdawaniu egzaminu z historii niejeden Polak by się pomylił. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przywołanym na wstępie wyrokiem uchylił zaskarżoną decyzję. Nie przesądzając na tym etapie, czy skarżący spełnia przesłanki do udzielenia mu zezwolenia na pobyt stały, Sąd stwierdził, że stanowisko organu odwoławczego w zakresie zasad oceny przez organy spełnienia przez wnioskodawcę przesłanek wskazanych w art. 5 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o repatriacji jest przedwczesne. Odnosząc się do zarzutów skargi w zakresie postulowanego naruszenia przepisów prawa konstytucyjnego oraz błędnego zastosowania przepisów ustawy o repatriacji, Sąd podzielił argumentację organu w tym zakresie, uznając jednocześnie, że zarzuty skargi odnoszące się do tej kwestii są bezzasadne. Sąd natomiast uwzględnił skargę wobec stwierdzonych naruszeń przepisów postępowania przez organ odwoławczy, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu uzasadnienie zaskarżonej decyzji jest nieprecyzyjne, a stanowisko Szefa Urzędu niekonsekwentne. Z jednej strony organ odwoławczy wskazał ogólnie, że dokumenty przedłożone 18 marca 2019 r. są niewiarygodne, brak jest dokumentów źródłowych, poza tym przedstawiono jedynie kserokopie dokumentów. W ocenie organu strona nie wykazała przesłanki posiadania wstępnych deklarujących narodowość polską, określonej w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji. Z drugiej jednak strony, w dalszej części uzasadnienia, organ podniósł, że pomimo wątpliwości w zakresie spełnienia pierwszej przesłanki ustawowej, odstąpił od podejmowania rozważań w tym zakresie z uwagi na niespełnienie przez cudzoziemca drugiej przesłanki, tj. związku z polskością. Tym samym, zdaniem Sądu, stanowisko Szefa Urzędu co do pierwszej przesłanki jest niejednoznaczne, a tym samym uniemożliwia kontrolę sądową w tym zakresie. Sąd podkreślił, że organ nie zwrócił uwagi, że na przedłożonych dokumentach znajduje się pieczątka Wojewody "za zgodność z oryginałem". Organ odwoławczy nie ustalił, nie zweryfikował, czy przedłożone przed organem pierwszej instancji dokumenty stanowiły kopie, czy też oryginały. Poza tym okoliczność, że przedłożone dokumenty stanowiły "kserokopie" (co wynika z tłumaczenia biegłego), nie przesądza, że dokumenty te są niewiarygodne. Organ nie zwrócił uwagi, że przy oznaczeniu pisma "kserokopia" wskazano także na sekwencję numerów i oznaczeń (wynika to z tłumaczenia księgi rejestrów), co wskazywać może, że dokument ma potwierdzone źródło w określonym rejestrze w kraju pochodzenia, z którego pochodzi i jest możliwość jego zweryfikowania. Do powyższych kwestii organ odwoławczy nie odniósł się, a wyjaśnienie tych okoliczności może mieć wpływ na wynik sprawy i na wiarygodność przedłożonych dokumentów, a w konsekwencji na spełnienie pierwszej ustawowej przesłanki posiadania wstępnych deklarujących narodowość polską, określonej w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji. W ocenie Sądu organ drugiej instancji powinien był przesłuchać skarżącego na te okoliczności i uwzględnić uzyskane wyjaśnienie przy ocenie jego wiarygodności oraz przedłożonych przez niego kopii dokumentów. Zaniechanie przeprowadzenia takiego dowodu stanowi naruszenie przez organ administracji art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. Nadto Sąd zwrócił uwagę, że w art. 6 ust. 1 i 2 ustawodawca wymienił rodzaje środków dowodowych, które mają potwierdzać polskie pochodzenie, przy czym katalog ten nie jest katalogiem zamkniętym. Dowodami w toku niniejszego postępowania mogą być zatem również wyciągi z rejestrów, kserokopie potwierdzone za zgodność z oryginałem, czy kserokopie, ze wskazanym źródłem pochodzenia, co umożliwi ich weryfikację. Dodatkowo przepis art. 6 ust. 2 ustawy o repatriacji dopuszcza możliwość dowodzenia posiadania polskiego pochodzenia także w oparciu o dokumenty wytworzone współcześnie (bez bliższego wskazania podmiotów wystawiających te dokumenty). W ocenie Sądu samo stwierdzenie przez organ, że brak jest dokumentów źródłowych i niezweryfikowanie dokumentów, które zostały wydane przez państwo obce, uniemożliwia uwzględnienie okoliczności z niego wynikających. Odnosząc się natomiast do drugiej przesłanki, Sąd stwierdził, że nie kwestionuje stanowisk wyrażonych w wyrokach sądów administracyjnych powołanych w zaskarżonej decyzji. Zaznaczył jednak, że orzeczenia te zostały wydane w odmiennych stanach faktycznych, nie wynika z nich bowiem, że cudzoziemcy mieszkali czy przebywali w Polsce "połowę swojego życia" i założyli w Polsce rodziny. Poza tym w obecnym stanie prawnym brak jest już przykładowego katalogu przejawów związków z polskością, w związku z tym bardziej można odnosić się do innych okoliczności indywidualnych, nie tylko do kwestii pielęgnowania polskiej mowy, polskich tradycji i zwyczajów. W ocenie Sądu organy przyjęły zbyt rygorystyczne kryteria oceny tego aspektu sprawy. Wprawdzie Sąd zgodził się z organami, że zeznania skarżącego złożone przed Wojewodą charakteryzują się do pewnego stopnia chaotycznością, czy też nieścisłościami (lukami) w części, w której skarżący omawiał praktyczne przejawy kultywowania polskości przez siebie samego i jego rodzinę oraz odpowiadał na pytania z zakresu polskiej historii, kultury czy obyczajowości, niemniej uchybienia te nie mają charakteru dyskwalifikującego wiarygodność zainteresowanego. Zdaniem Sądu brak podstawowych informacji o historii czy kulturze może wskazywać na brak związków z polskością (można to traktować jako jeden z elementów pojęcia tradycja), jednakże wymagania, przyjmowane jako wzorzec w tym zakresie, nie powinny być zbytnio wygórowane w sytuacji, gdyby ustalono pielęgnowanie mowy, zwyczajów czy pewnych innych istotnych tradycji. Dlatego też wiedza o charakterze encyklopedycznym (o historii, literaturze) nie powinna mieć kluczowego znaczenia w kontekście oceny, czy dana osoba ma związek z polskością. Istotne znaczenie może mieć natomiast informacja, jak faktycznie związki z polskością były bądź są utrzymywane w domu rodzinnym, czy posługiwano się językiem polskim, a jeżeli nie, co było inspiracją nauki tego języka przez cudzoziemca. Sąd podzielił stanowisko organu, że przestrzeganie tradycji katolickich nie jest obowiązkowe względem osób o polskiej identyfikacji narodowej. Zastrzegł jednakże, że nie każdy Polak innego wyznania musi być zainteresowany zwyczajami nierozerwalnie związanymi z religią dominującą w Polsce, której nie kultywuje. W ocenie Sądu Szef Urzędu nie odniósł się ponadto w sposób wyczerpujący do podawanej przez skarżącego okoliczności, że przyjechał on do Polski w 2000 r. Organ nie ustalił i nie wyjaśnił kwestii, czy pobyt cudzoziemca od tego czasu jest ciągły i legalny. Jeżeli doszłoby do sytuacji, kiedy skarżący od 2000 r. mieszka i pracuje w Polsce, założył tu rodzinę, to tym samym połowę swojego życia (urodził się w 1978 r.) przebywa w Polsce, czyli 20 lat. W ocenie Sądu jest to w tej konkretnej sprawie istotne i ma wpływ na kwestię ustalenia przesłanki "związku z polskością". Trudno jest sobie wyobrazić, że osoba mieszkająca 20 lat w Polsce nie ma "ogólnej" wiedzy o Polsce i polskiej kulturze. Uwzględniając bowiem fakt, że jeżeli skarżący przebywa w Polsce od 20 lat, to od tego czasu akceptuje kulturę i porządek prawny tego kraju. Organ nie ustalił, czy skarżący kultywuje znajomość języka polskiego, jak i czy dziecko skarżącego uczęszcza do polskiej szkoły, co potwierdzałoby tylko stanowisko organu – odnośnie do sfery świadomości co do polskiej tożsamości narodowej skarżącego. Poza tym z zeznań skarżącego bezsprzecznie wynika, że wiedzę o swoim pochodzeniu powziął na długo przed swoim przyjazdem do Polski, nadto część jego rodziny zamieszkiwała i zamieszkuje na terytorium Polski. Dodatkowo, z uwagi na deklaracje cudzoziemca oraz oświadczenia zawarte w odwołaniu i w trakcie przesłuchania do protokołu, nie można mu zarzucać, że nie zamierza się on na stałe osiedlić na terytorium RP. Konkludując, Sąd uznał, że organ odwoławczy nie zweryfikował w sposób przekonywujący okoliczności uzasadniających spełnienie przez skarżącego przesłanek z art. 5 ust. 1 ustawy o repatriacji. Zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego: art. 7, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. mogącym mieć istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia. Końcowo wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organ uwzględni powyższe stanowisko Sądu. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Szef Urzędu, zaskarżając go w całości. Zarzucił Sądowi pierwszej instancji: I. naruszenie przepisów postępowania sądowoadministracyjnego oraz przepisów postępowania administracyjnego poprzez naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit c. ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej p.p.s.a.) w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 i art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach polegające na nieuzasadnionym przypisaniu Szefowi Urzędu istotnego naruszenia wskazanych wyżej przepisów postępowania administracyjnego przy ustalaniu, czy skarżący spełnił przesłankę pochodzenia od osób polskiej narodowości, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji, do czego doszło skutkiem błędnej oceny przez Sąd pierwszej instancji rzeczywistych powodów wydania decyzji odmownej wobec skarżącego, podczas gdy z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że jedynym powodem, dla którego odmówiono skarżącemu udzielenia zezwolenia na pobyt stały, o którym mowa w art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach, było niespełnienie przez niego koniecznej przesłanki warunkującej udzielenie ww. zezwolenia, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji (który na mocy art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach miał zastosowanie w niniejszym postępowaniu), a zatem nawet wystąpienie dostrzeżonych przez Sąd domniemanych uchybień organu odwoławczego w ww. zakresie nie mogło mieć żadnego wpływu na wynik sprawy; II. naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit c. p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. i art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77, art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 i art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach polegające na nieuzasadnionym przypisaniu Szefowi Urzędu istotnego naruszenia wskazanych wyżej przepisów postępowania administracyjnego przy ustalaniu, czy skarżący spełnił przesłankę posiadania "związków z polskością", o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji, co czego doszło skutkiem: a. wadliwej oceny przez Sąd zeznań skarżącego nie uwzględniającej charakteru i rodzaju okoliczności, które nie były mu znane, jak również pominięcia istotnych fragmentów tych zeznań wskazujących na: ‒ brak bliższej wiedzy skarżącego odnośnie do istotnych wydarzeń historycznych dotyczących osób polskiej narodowości zamieszkałych na terenie, z którego pochodzi skarżący, ‒ brak wiedzy o śladach polskości na terenach, z których wywodzi się skarżący, ‒ brak wiedzy skarżącego o istotnych okolicznościach dotyczących jego rodziny, ‒ brak kultywowania polskich tradycji i języka polskiego w domu rodzinnym, ‒ wyuczony charakter informacji posiadanych przez skarżącego na temat Polski, jej kultury, historii, tradycji, ‒ dwukrotne bezskuteczne próby uzyskania Karty Polaka, b. pominięcia zawartej we wniosku o udzielenie zezwolenia na pobyt stały informacji dotyczącej ostatniego przyjazdu skarżącego do Polski oraz jego poprzednich pobytów w Polsce, jak również pominięcia zapisów figurujących w dokumencie podróży skarżącego i w konsekwencji przyjęcia całkowicie bezpodstawnego, nie mającego oparcia w aktach sprawy założenia, że nieprzerwany pobyt skarżącego w Polsce mógł datować się aż od 2000 r. i że należało dodatkowo wyjaśnić, czy pobyt ten jest ciągły i nieprzerwany, podczas gdy prawidłowa łączna ocena wszystkich zebranych w sprawie dowodów, ze szczególnym uwzględnieniem zeznań i oświadczeń skarżącego prowadziła do wniosku, że w rzeczywistości nie wykazał on posiadania "związku z polskością", jak również, że nigdy nie twierdził, że przebywa w Polsce od 2000 r., a zatem organy właściwe w sprawie nie miały żadnych podstaw, aby przyjmować takie założenie i następnie je weryfikować. Ponadto z ostrożności procesowej zarzucono również: III. naruszenie prawa materialnego w postaci art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w zw. z art. 195 ust. 1 pkt 3 i art. 195 ust. 2 ustawy o cudzoziemcach poprzez jego błędną wykładnię polegającą na wadliwym wyłożeniu znaczenia przesłanki "związków z polskością", o których mowa w ww. art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji, do czego doszło skutkiem błędnego przyjęcia, że do ziszczenia się tej przesłanki może dojść w wyniku samego tylko wieloletniego pobytu w Polsce, czy nawiązania związków typu ekonomicznego, czy społecznego z Polską, posłania dziecka do szkoły, czy też przyswojenia ogólnej wiedzy o Polsce i polskiej kulturze, podczas gdy tego typu działania podejmują i taką wiedzę nabywają również cudzoziemcy, którzy zamierzają w Polsce pozostać przez dłuższy okres czasu i którzy przed przyjazdem do Polski nie mieli z "polskością" jakiegokolwiek związku a przyswojenie języka polskiego jedynie może, ale nie musi oznaczać nawiązania takich więzów, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji. Wskazując na powyższe skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, jak również o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego Szefa Urzędu w tym postępowaniu wg norm przepisanych. Strona oświadczyła, że zrzeka się rozprawy. W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżący wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Jak stanowi art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 powołanej ustawy, a taka sytuacja ma miejsce w przedmiotowej sprawie, to Sąd rozpoznający sprawę związany jest granicami kasacji. Rozpoznając w powyższych granicach wniesioną skargę kasacyjną należało uznać, że zawiera ona usprawiedliwione podstawy, choć nie wszystkie podniesione w niej zarzuty są trafne. Zasadnie skarżący kasacyjnie zarzucił Sądowi pierwszej instancji wadliwe przypisanie organowi odwoławczemu dokonania niewystarczających ustaleń co do spełnienia przez wnioskodawcę przesłanki pochodzenia od osób polskiej narodowości, o której mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji. Należy bowiem w pełni podzielić stanowisko skarżącego kasacyjnie organu odwoławczego, że brak oceny złożonych przez wnioskodawcę dokumentów (lub ich kserokopii), a w konsekwencji niezajęcie jednoznacznego stanowiska przez organ co do wykazania przez cudzoziemca polskiego pochodzenia, jest konsekwencją przyjętej przez organ – trafnie – tezy, iż dla udzielenia zgody na pobyt stały w oparciu o art. 195 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 ustawy o cudzoziemcach niezbędne jest kumulatywne spełnienie wszystkich wymienionych w przepisach przesłanek. A zatem wydanie decyzji pozytywnej wymaga wykazania przez aplikującego, że jest osobą o polskim pochodzeniu i zamierza osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie skoro w zakresie ustalenia polskiego pochodzenia ustawodawca nakazał stosować przepisy ustawy o repatriacji (art. 5 ust. 1), to wnioskodawca winien wykazać: (1) że co najmniej jedno z jej rodziców lub dziadków albo dwoje pradziadków było narodowości polskiej; (2) swój związek z polskością. Organ przyjął (ocena trafności takiej oceny zostanie dokonana w dalszej części uzasadnienia), że cudzoziemiec nie wykazał swojego związku z polskością, co zwalniało go od oceny, czy spełniał pozostałe przesłanki, w tym m.in., czy jego przodkowie byli osobami o polskiej narodowości. Stwierdzenie zatem, że cudzoziemiec nie spełnia chociaż jednej z przesłanek wskazanych wyżej, uprawniało do odstąpienia od prowadzenia postępowania wyjaśniającego co do pozostałych przesłanek. Należy także podkreślić, że analiza uzasadnienia zaskarżonej decyzji wskazuje, iż organ administracji w pełni świadomie od oceny takiej odstąpił. Wskazał wszak, że "Pomimo wykazanych (...) wątpliwości z uwagi na fakt, że w ocenie organu I instancji strona postępowania nie wypełniła drugiej z obligatoryjnych przesłanek ustawy o repatriacji tj. wykazania związków z polskością organ odwoławczy odstępuje od oceny spełnienia przez pana A. D. przesłanki określonej w art. 5 ust. 1 pkt 1 ustawy o repatriacji" (strona 3 uzasadnienia zaskarżonej decyzji). Przy założeniu, że ocena niewykazania związku z polskością byłaby uzasadniona, takie zaniechanie organu byłoby w pełni uprawnione. Podsumowując, zarzut Szefa Urzędu związany z nieuzasadnionym odstąpieniem od zajęcia jednoznacznego stanowiska w ww. zakresie jest w pełni uzasadniony. Słusznie zatem organ administracji podniósł, że niezasadnie Sąd pierwszej instancji zarzucił: – niezweryfikowanie, czy przedłożone przed organem pierwszej instancji dokumenty stanowiły kopie, czy oryginały, – błędną ocenę niektórych dokumentów, – zaniechanie przesłuchania skarżącego odnośnie do tego, czy złożony w postaci kserokopii dokument ma potwierdzone źródło w określonym rejestrze w kraju pochodzenia. Jedynie na marginesie Sąd natomiast wskazuje, że wobec braku dokonania przez organ oceny złożonych przez cudzoziemca dokumentów, a przede wszystkim braku stosownych zarzutów skargi kasacyjnej, nie jest uprawniony do oceny trafności stwierdzeń w tym zakresie wyrażonych przez Sąd pierwszej instancji. Trafnie również organ administracji zarzucił Sądowi pierwszej instancji wadliwą ocenę spełnienia przez cudzoziemca przesłanki "związku z polskością" w takim zakresie, w jakim została ona oparta o twierdzenie Sądu co do tego, że cudzoziemiec przebywał na terenie Polski "połowę swojego życia". Nie można odmówić słuszności zarzutom skargi kasacyjnej, iż okoliczność ta nie wynika ani z dokumentów, ani z zeznań złożonych przez cudzoziemca. Wprawdzie A. D. wskazał, że przyjechał do Polski pierwszy raz w 2000 r. oraz że w Polsce zamieszkuje wielu członków jego rodziny (zwłaszcza ze strony matki), jednakże powyższe nie oznacza, że pobyt skarżącego w Polsce od tego czasu miał charakter nieprzerwany. Co więcej, jak słusznie wskazał skarżący kasacyjnie, twierdzenia Sądu co do przebywania w Polsce od 2000 r. są wręcz zaskakujące, gdy weźmie się pod uwagę choćby treść wniosku o udzielenie zgody na pobyt stały. Należy bowiem zgodzić się z organem administracji, iż w części D.II formularza pkt "Pobyt cudzoziemca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej" skarżący wskazał na dwa pobyty: od [...].11.2016 r. do [...].02.2017 r. oraz od [...].11.2017 r. do [...].05.2018 r. Z zapisów w dokumentach podróży wynika natomiast, że skarżącemu trzykrotnie była wydawana wiza typu D oraz że kilkakrotnie w okresie ważności tych wiz wjeżdżał i wyjeżdżał do/z Polski. Powyższe dokumenty przeczą postawionej przez Sąd pierwszej instancji tezie, jakoby skarżący zamieszkiwał na terenie Polski od 2000 r., to jest "połowę swojego życia", tym bardziej, że oprócz oświadczenia skarżącego, że w latach 1999/2000 po raz pierwszy przyjechał do Polski, brak jest informacji co do długotrwałości i legalności pobytu okresie do 2015 r. Niezależnie od powyższego wskazać należy, że rację ma organ administracji wskazując, iż sam fakt ewentualnego wieloletniego przebywania w Polsce, związków ekonomicznych z tym krajem, wykonywania pracy zarobkowej, a nawet posiadania centrum życiowego nie świadczy o "związku z polskością". Okoliczności takie mogą oczywiście uzasadniać konieczność udzielenia cudzoziemcowi takiego rodzaju ochrony, która umożliwi mu legalny pobyt w Polsce (np. zgody na pobyt ze względów humanitarnych), ale samo przez się nie musi stanowić o spełnieniu przesłanek do udzielenia zgody na pobyt w oparciu o art. 195 ust. 1 pkt 3 ustawy o cudzoziemcach. Należy bowiem przypomnieć, że zezwolenie na pobyt stały w oparciu o ww. przesłanki jest swoistym wykonaniem art. 52 ust. 5 Konstytucji RP, zgodnie z którym osoba, której pochodzenie polskie zostało stwierdzone zgodnie z ustawą, może osiedlić się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na stałe. Konkludując, stwierdzone przez Naczelny Sąd Administracyjny naruszenie przepisów postępowania w zakresie błędnego ustalenia okoliczności faktycznych ma kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że Sąd nie kwestionował stanowisk wyrażonych w powołanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyrokach sądów administracyjnych co do wykładni pojęcia "związku z polskością", jednakże uznał, że zostały wydane w odmiennym niż w niniejszej sprawie stanie faktycznym, bez uwzględnienia okoliczności, że cudzoziemiec połowę życia mieszkał w Polsce i założył tu rodzinę. W sytuacji, gdy przejęte przez Sąd założenie okazało się być nieuprawnione i nie znajdowało oparcia w materiale dowodowym, należało stwierdzić, że uzasadnienie zaskarżonego rozstrzygnięcia nie zawierało oceny zaskarżonej decyzji w zakresie stanowiska (zdaniem organu administracji – niespełnienia), czy skarżący wykazał związek z polskością. Tym samym jako uzasadniony należało uznać zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Wypada bowiem przypomnieć, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest jednolity pogląd, zgodnie z którym zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skutecznie podniesiony wówczas, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny, podejmując zaskarżone orzeczenie. (tak m.in. NSA w wyrokach: z 7 października 2021 r., II OSK 292/21 i z 22 września 2021 r., III OSK 964/21; dostępne w CBOSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl/). Innymi słowy, zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skuteczny wówczas, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie kontroli wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny. Z taką sytuacją mamy do czynienia w okolicznościach niniejszej sprawy. Sąd pierwszej instancji dokonał oceny, że twierdzenia organu, iż cudzoziemiec nie spełnia warunków do udzielenia mu zgody na pobyt stały, są co najmniej przedwczesne przez pryzmat okoliczności, które nie znalazły potwierdzenia w niniejszej sprawie. Tym samym wyłączając omawianą kwestię rzekomego długotrwałego pobytu na terenie Polski nie można doszukać się w uzasadnieniu jednolitego stanowiska co do dokonanych przez organ ocen. A zatem wyrok Sądu pierwszej instancji nie poddaje się ocenie przez Sąd odwoławczy w zakresie spełnienia przez A. D. przesłanki "związku z polskością". W świetle powyższego zarzut naruszenia przepisów wskazanych w pkt II.b skargi kasacyjnej zasługuje na uwzględnienie. Okoliczność ta skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Natomiast rację ma Sąd pierwszej instancji co do tego, że każda sprawa o udzielenie zgody na pobyt stały, zwłaszcza związany z chęcią osiedlenia się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest sprawą indywidualną i należy ją analizować uwzględniając jej wszystkie odrębne aspekty. Należy się również zgodzić z Sądem wojewódzkim co do tego, że brak podstawowych informacji o historii Polski lub polskiej kulturze mogą, ale nie muszą świadczyć o braku związków z polskością. W szczególności o powyższym nie może świadczy brak wiedzy o charakterze encyklopedycznym o kraju, z którym cudzoziemiec rzekomo identyfikuje się. Należy bowiem w pełni podzielić argumenty samego skarżącego (cudzoziemca), że pytania skierowane do niego podczas przesłuchania w niektórych aspektach były tak szczegółowe, że niejeden obywatel polski zamieszkujący w tym kraju na stałe, który nie interesuje się historią i literaturą, nie byłby w stanie na nie odpowiedzieć. Tak samo należy odnieść się do oceny Sądu pierwszej instancji co do kwestii braku szczegółowej wiedzy A. D. dotyczącej zwyczaju łamania się opłatkiem. Należy bowiem podkreślić, iż o ile jest on znany i prawdopodobnie kultywowany w domach również o innym niż katolickie wyznanie, o tyle jest to zwyczaj typowo polski. Brak wiedzy w tym zakresie, w szczególności, gdy w domu rodzinnym tradycja ta nie była kultywowania, nie może samo przez się świadczyć o braku związku z polskością. Stąd też prawidłowo Sąd pierwszej instancji przyjął, że kwestia ta, mimo że tak eksponowana w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, nie może przemawiać za uznaniem, iż omawiana przesłanka nie została spełniona. Konkludując, rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie związany będzie wskazaną wyżej oceną prawną. Rzeczą Sądu będzie zatem ocena, czy okoliczności niniejszej sprawy pozwalały na uznanie, że A. D. nie wykazał związku z polskością, przy czym Sąd weźmie pod uwagę ww. ocenę co do skutków braku encyklopedycznej wiedzy w zakresie faktów z historii i polskich tradycji. Jednocześnie Sąd uwzględni, że nowela z dnia 7 kwietnia 2017 r., która weszła w życie 1 maja 2017 r., zmieniła także art. 5 ust. 1 pkt 2 ustawy o repatriacji w taki sposób, że wykreśliła z przepisu treść "w szczególności przez pielęgnowanie polskiej mowy, polskich tradycji i zwyczajów". Tym samym należy stwierdzić, że ewentualne nie pielęgnowanie polskiej mowy, tradycji i zwyczajów będzie musiało podlegać ocenie przez organ administracji, jednakże pojęcie "związku z polskością" ma obecnie znacznie szersze znaczenie. Skoro w poprzednim brzmieniu przepisów szczególne znaczenie nadano właśnie tym okolicznościom, których obecnie nie zawiera nowa treść przepisu, to należy stwierdzić, że inne kwestie są równie istotne dla oceny spełnienia omawianej przesłanki. Mając powyższe na uwadze, w oparciu o art. 185 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w pkt 1 sentencji. Na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości, uznając, że zachodzi szczególnie uzasadniony przypadek, o którym mowa w tym przepisie. W istocie rzeczy bowiem w rozpatrywanej sprawie wyłączną przyczyną sprawiającą, że doszło do postępowania kasacyjnego, było wysoce wadliwe orzeczenie Sądu pierwszej instancji, które spowodowało wniesienie skargi kasacyjnej. Brak zatem dostatecznych podstaw do tego, by obciążyć stronę, która wniosła skargę do Sądu pierwszej instancji, kosztami postępowania kasacyjnego. Sąd rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym zgodnie z art. 182 § 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło