III OSK 1455/21

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2022-12-20

Skład orzekający: Mirosław Wincenciak, Jerzy Stelmasiak, Mariusz Kotulski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podmiot prowadzący działalność w zakresie zbierania odpadów niebezpiecznych, który przejął odpady już zmieszane, ponosi odpowiedzialność za naruszenie zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że podmiot niebędący wytwórcą odpadów niebezpiecznych, który prowadzi działalność w zakresie zbierania takich odpadów i przejął odpady już zmieszane, ponosi odpowiedzialność za naruszenie ustawowego zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych. Przejęcie odpowiedzialności za gospodarowanie odpadami oznacza obowiązek postępowania zgodnie z warunkami zezwolenia, a przyjęcie odpadów nieodpowiadających określonemu kodowi skutkuje odpowiedzialnością za niedozwolone mieszanie odpadów.
Stan faktyczny
Spółka A. sp. z o.o. prowadziła działalność w zakresie zbierania odpadów niebezpiecznych na podstawie zezwolenia Starosty Krakowskiego. Małopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska wymierzył spółce karę pieniężną za mieszanie odpadów niebezpiecznych różnych rodzajów oraz z innymi odpadami, co potwierdziły kontrole i badania. Spółka kwestionowała odpowiedzialność i wysokość kary, wskazując m.in. na brak zezwolenia na przetwarzanie odpadów oraz na to, że zmieszanie odpadów nastąpiło przed jej przejęciem.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Mirosław Wincenciak Sędziowie sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) sędzia del. WSA Mariusz Kotulski po rozpoznaniu w dniu 20 grudnia 2022 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej A. sp. z o.o. z siedzibą w S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lutego 2019 r. sygn. akt IV SA/Wa 2977/18 w sprawie ze skargi A. sp. z o.o. z siedzibą w S. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia 16 sierpnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 4 lutego 2019 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę A. sp. z o.o. z siedzibą w S. (dalej: spółka) na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z 16 sierpnia 2018 r. przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że Małopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska decyzją z 20 grudnia 2016 r. wymierzył spółce administracyjną karę pieniężną w wysokości 100 000 zł za naruszenie warunków, o których mowa w art. 21 ust. 2 ustawy z 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2016 r., poz. 1987 ze zm. - dalej: ustawa o odpadach). Administracyjna kara pieniężna została wymierzona za mieszanie odpadów niebezpiecznych różnych rodzajów, mieszanie odpadów niebezpiecznych z odpadami innymi niż niebezpieczne oraz mieszanie odpadów niebezpiecznych z substancjami, materiałami lub przedmiotami, co zostało stwierdzone 7, 8, 11, i 19 lipca 2016 r. Spółka wniosła odwołanie od powyższej decyzji. Decyzją z 16 sierpnia 2018 r. Główny Inspektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska z 20 grudnia 2016 r. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że na rzecz spółki została wydana decyzja Starosty Krakowskiego z 13 lutego 2015 r. udzielająca zezwolenia na zbieranie odpadów niebezpiecznych oraz innych niż niebezpieczne. Starosta Krakowski określił rodzaje odpadów dopuszczonych do zbierania oraz miejsce i sposób ich magazynowania. Odpady magazynowane były [...]. W dniu 7 lipca 2016 r. spaleniu uległa maszyna stanowiąca mobilny rozdrabniacz odpadów. W trakcie czynności kontrolnych Małopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska ustalił, że wnętrze kosza zasypowego przedmiotowej maszyny pokryte było kolorową substancją (farbą). Ponadto znajdowały się w nim pogniecione metalowe pojemniki, z których wyciekała kolorowa substancja (farba). Ślady zapalenia stwierdzono w koszu zasypowym maszyny oraz we wnętrzu maszyny. Spaleniu uległa również taśma służąca do transportu opadów oraz oprzyrządowanie elektryczne. W pobliżu maszyny oraz zbiornika na odpady o kodzie 05 01 09 (osady z zakładowych oczyszczalni ścieków zawierające substancje niebezpieczne) unosił się charakterystyczny zapach dla rozpuszczalników. Ponadto Małopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska ustalił, że taśmociąg maszyny wyciągnięty był nad zbiornik betonowy przeznaczony na odpady o kodzie 05 01 09. W związku z powyższym wewnątrz zbiornika znalazła się pryzma spalonych odpadów, tj. zmieszanych opakowań i pojemników. Z kolei spaleniu uległy odpady znajdujące się na palecie wózka widłowego, m.in. były to zlepy farb lakierów, szmaty, jak i farby w pojemnikach z tworzyw sztucznych. Zgodnie z informacją udzieloną przez Straż Pożarną, która była na miejscu zdarzenia, wózek widłowy z odpadami był przy maszynie, a wysięgnik wózka był powyżej kosza zasypowego palącej się maszyny. Odpady znajdujące się przy maszynie oraz na wózku widłowym paliły się (wraz z pryzmą w zbiorniku). W działaniach gaśniczych wzięły udział jednostki Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (13 zastępów). Stwierdzone nieprawidłowości udokumentowano protokołem z oględzin z 7 lipca 2016 r. wraz z wykonaną dokumentacją fotograficzną, która stanowi integralną cześć protokołu kontroli. Spółka wniosła skargę na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z 16 sierpnia 2018 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Oddalając skargę Sąd I instancji podzielił ustalenia organów, które prowadziły do wniosku, że spółka naruszyła art. 21 ust. 1 ustawy o odpadach oraz pkt 4 decyzji Starosty Krakowskiego z 13 lutego 2015 r., który zobowiązywał spółkę do selektywnego magazynowania odpadów. Sąd I instancji wyjaśnił, że spółka kwestionuje ustalenia faktyczne organu, a więc, że magazynowane odpady o kodzie 05 01 09 nie miały cech właściwych dla tego kodu odpadów, oraz, że działalność polegająca na ich magazynowaniu doprowadziła do zanieczyszczenia środowiska. Ponadto spółka kwestionuje możliwość przypisania jej odpowiedzialności za mieszanie odpadów w sytuacji, gdy, w ocenie spółki, odpowiedzialność ponosi wytwórca odpadów, który je dostarczył. W ocenie Sądu I instancji, organy prawidłowo wyjaśniły, że w odniesieniu do odpadów o kodzie 05 01 09, na których zbieranie i magazynowanie w określony sposób do czasu przekazania do miejsc przetwarzania spółce udzielono zezwolenia, nie zachodziły przesłanki uzasadniające dopuszczalność odstępstwa z art. 21 ust. 2 ustawy o odpadach. Spółka nie dysponowała zezwoleniem na przetwarzanie odpadów, a ponadto w wyniku takiego postępowania z odpadami doszło do zanieczyszczenia środowiska. Zanieczyszczenie powietrza substancjami stwarzającymi realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz środowiska potwierdza sprawozdanie z 11 lipca 2016 r. z badań pobranych próbek. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że z chwilą przekazania odpadów spółce nastąpiło przejęcie odpowiedzialności za te odpady, co wynika z art. 27 ust. 3 ustawy o odpadach. Zdaniem Sądu I instancji, spółka miała świadomość konieczności zachowania należytej staranności przy przyjmowaniu dostarczanych odpadów, ponieważ w trakcie kontroli przedstawiła wyniki przeprowadzonych przez siebie analiz dotyczących partii dostarczonych jej odpadów (w maju i czerwcu 2016 r.). Sąd I instancji wskazał ponadto, że jak wynika z ustaleń kontroli, spółka dokonywała także przetworzenia odpadów (bez posiadania zezwolenia) w mobilnym rozdrabniaczu odpadów ustawionym przy zbiorniku na odpady niebezpieczne o kodzie 05 01 09, czego konsekwencją był wybuch pożaru i co dowodzi działań polegających na lekceważeniu zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych. Spółka nie kwestionuje wyników badań próbek pobranych ze zbiornika odpadów o kodzie 05 01 09. Wskazuje jednak, że żaden przepis prawa nie określa, jakie konkretnie substancje mogą wchodzić w skład odpadu o kodzie 05 01 09, którego sama nazwa wskazuje, że zawiera on substancje niebezpieczne (osady z zakładowych oczyszczalni ścieków zawierające substancje niebezpieczne). W ocenie spółki, stwierdzenie występowania w magazynowanym odpadzie o tym kodzie substancji charakterystycznych dla odpadów z innych grup, nie uprawnia do przypisania spółce działania niezgodnego z prawem. Sąd I instancji wyjaśnił jednak, że zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy o odpadach, klasyfikacja odpadów polegająca na zaliczeniu ich do odpowiedniej grupy, podgrupy i rodzaju następuje przy uwzględnieniu źródła ich powstawania oraz składników odpadów, dla których przekroczenie wartości granicznych stężeń substancji niebezpiecznych może powodować, że odpady są odpadami niebezpiecznymi. To źródło powstania odpadów ma zatem decydujące znaczenie dla zaliczenia odpadów do określonej grupy odpadów. Dlatego też ustalenie, że w miejscu magazynowania odpadów o kodzie 05 01 09 istniały substancje charakterystyczne dla innych grup z katalogu odpadów oznacza, że pochodziły one z innych źródeł powstawania odpadów niż odpady o kodzie 05 01 09. Wyniki badań pobranych próbek dowodzą, że w składzie magazynowanych przez spółkę odpadów o kodzie 05 01 09 znajdowały się związki chemiczne charakterystyczne dla grup odpadów o kodzie 07, 08, 18 i 16, a więc także, że doszło do zmieszania odpadów różnych rodzajów. Z kolei charakterystyka odpadów o kodzie 05 01 09 przekazywanych spółce przez wytwórcę potwierdza, że odpad ten był wyłącznie mieszaniną produktów naftowych, wody oraz zanieczyszczeń stałych. Sąd I instancji wskazał również, że jak wynika z ustaleń kontroli, spółka dokonywała przetwarzania odpadów (bez posiadania zezwolenia) w mobilnym rozdrabniaczu odpadów ustawionym przy zbiorniku na odpady niebezpieczne o kodzie 05 01 09. Konsekwencją tego był wybuch pożaru, co dowodzi działań polegających na lekceważeniu zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych. Zdjęcia oraz oświadczenie kapitana straży pożarnej potwierdzają, że na rozdrabniaczu oraz w samym zbiorniku znajdowały się różnego rodzaju materiały. W piśmie z 8 czerwca 2018 r. funkcjonariusz stwierdził, że najprawdopodobniej zapaliły się opary farb, lakierów i innych substancji. W protokołach oględzin przeprowadzonych w dniach 7, 8, 11 i 19 lipca 2016 r. odnotowana została okoliczność wyraźnie wyczuwalnego zapachu charakterystycznego dla rozpuszczalników. Działalność polegającą na przetwarzaniu odpadów i wrzucaniu ich do zbiornika na odpady o kodzie 05 01 09 potwierdzają również zeznania pracownika spółki. W ocenie Sądu I instancji oznacza to, że spółka jest odpowiedzialna za mieszanie niebezpiecznych odpadów. Bez znaczenia jest przy tym, czy działanie to było wynikiem zaniedbań związanych z przyjmowaniem odpadów nieodpowiadających kodowi określonemu w karcie przekazania odpadów czy też bezpośrednich działań związanych z dodawaniem do miejsca magazynowania tego rodzaju odpadów, odpadów z innego źródła pochodzenia. Wystarczające dla przypisania odpowiedzialności za mieszanie odpadów było ustalenie składu magazynowanych odpadów, które nie odpowiadały charakterystyce odpadów o kodzie 05 01 09. Ponadto Sąd I instancji wskazał, że spółka kwestionuje prawidłowość ustaleń organu w zakresie skutku działalności polegającej na mieszaniu odpadów w postaci zanieczyszczenia środowiska i stworzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi. Nie kwestionuje natomiast wyniku badania próbki tj. sprawozdania z 11 lipca 2016, które to badanie potwierdziło obecność m.in. następujących substancji chemicznych: toluen, styren, aceton, 2-butanon oraz benzen. W ocenie spółki, próbki do badań zostały pobrane w niewłaściwych miejscach, ponieważ podstawowa próbka została pobrana z terenu należącego do innej spółki. Ponadto, próbka tła powinna być pobrana z terenu położonego w strefie przemysłowej, żeby mogła zostać uznana za prawidłowe wyznaczenie wartości zanieczyszczenia środowiska. W ocenie Sądu I instancji, zarzut skargi odnoszący się do wysokości kary jest nieuzasadniony. Kara w wysokości 100 000 zł stanowi odczuwalną dolegliwość, a jednocześnie sprawiedliwą konsekwencję stwierdzonych naruszeń o poważnym charakterze. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła spółka. W pierwszej kolejności spółka zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego. Po pierwsze, błędne zastosowanie art. 194 ust. 1 pkt 2 ustawy o odpadach. Polegało to na wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej za naruszenie ustawowego zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych z uwagi na ustalenie, że materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy cyt.: "(...) potwierdza nie tylko to, że spółka nie dysponowała zezwoleniem na przetwarzanie odpadów, ale też że w wyniku takiego właśnie procesu postępowania z odpadami doszło do zanieczyszczenia środowiska" (str. 25 uzasadnienia wyroku). Ponadto Sąd I instancji nieprawidłowo wskazał, że spółka "(...) dokonywała przetworzenia odpadów (bez posiadanego zezwolenia) w mobilnym rozdrabniaczu odpadów ustawionym przy zbiorniku na odpady niebezpieczne o kodzie 05 01 09, czego konsekwencją był wybuch pożaru (...)" (str. 26 i 27 uzasadnienia wyroku). Spółka wskazała, że prowadzenie działalności w zakresie przetwarzania odpadów bez wymaganego zezwolenia stanowi odrębny delikt administracyjny, który w dacie orzekania przez organy obu instancji sankcjonowany był przepisem art. 194 § 1 pkt 4 ustawy o odpadach (a w aktualnym stanie prawnym art. 194 ust. 4 ustawy o odpadach). Po drugie, błędną wykładnię art. 21 ust. 1 i art. 27 ust. 2 pkt 1 ustawy o odpadach przez uznanie, że podmiot niebędący wytwórcą odpadów niebezpiecznych i prowadzący działalność w zakresie zbierania takich odpadów, który przejął odpady już zmieszane, jest odpowiedzialny za naruszenie ustawowego zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych. W ocenie spółki, przeniesienie odpowiedzialności za gospodarowanie odpadami na nowego posiadacza nie jest tożsame z przejściem odpowiedzialności za sposób powstania lub skład chemiczny przejmowanych odpadów. Po trzecie, błędne zastosowanie art. 194 ust. 3 w związku z art. 199 ustawy o odpadach polegające na wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej w wysokości rażąco wygórowanej. Ponadto spółka zarzuciła naruszenie przepisów postępowania. Po pierwsze, niezastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej: p.p.s.a.) w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2018 r., poz. 2096 ze zm., dalej: k.p.a.). Polegało to na oddaleniu skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a., pomimo naruszenia przez organy orzekające w sprawie powołanych przepisów postępowania administracyjnego. W szczególności organy oparły istotne ustalenia faktyczne na nieprawidłowo przeprowadzonych badaniach lotnych związków organicznych, a ponadto nieprawidłowo ustaliły, że spółka dopuściła się naruszenia zakazu mieszania opadów niebezpiecznych. Po drugie, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 8 § 1 k.p.a. W ocenie spółki organy naruszyły w tej sprawie zasadę proporcjonalności, zasadę bezstronności i zasady równego traktowania przez przyjęcie, że nałożona na spółkę administracyjna kara pieniężna jest karą adekwatną. Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Alternatywnie spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz uchylenie zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Również w tym przypadku spółka wniosła o zasądzenie kosztów postępowania. Spółka wniosła o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Na wstępie wyjaśnienia wymaga, że niniejsza sprawa skierowana została do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym zarządzeniem Przewodniczącej Wydziału III Izby Ogólnoadministracyjnej. Podstawę tego zarządzenia stanowił art. 15zzs4 ust. 1 i 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID - 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 ze zm.). Biorąc pod uwagę gwarancję prawa do obrony, strona musi mieć zapewnione prawo do przedstawienia swojego stanowiska, tym samym odstępstwo od zachowania formy posiedzenia jawnego powinno nastąpić z zachowaniem wymogów rzetelnego procesu sądowego. Strony zostały powiadomione o skierowaniu sprawy na posiedzenie niejawne i miały możliwość zajęcia stanowiska w sprawie, co oznacza, że standardy ochrony praw stron i uczestników zostały zachowane. Rozpoznanie przedmiotowej sprawy na posiedzeniu niejawnym było więc dopuszczalne. W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Po pierwsze, na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut podnoszący błędne zastosowanie art. 194 ust. 1 pkt 2 ustawy o odpadach. W ocenie spółki, prowadzenie działalności w zakresie przetwarzania odpadów bez wymaganego zezwolenia stanowi odrębny delikt administracyjny, który w dacie orzekania przez organy obu instancji sankcjonowany był przepisem art. 194 § 1 pkt 4 ustawy o odpadach (a w aktualnym stanie prawnym art. 194 ust. 4 ustawy o odpadach). Wbrew jednak twierdzeniom skargi kasacyjnej, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, że Sąd I instancji uznał za uzasadnione wymierzenie spółce administracyjnej kary pieniężnej za przetwarzanie odpadów bez wymaganego zezwolenia. Bez wpływu na tę ocenę jest zacytowany przez spółkę fragment uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sądu I instancji, zgodnie z którym "ustalenia przeprowadzonej kontroli wskazują również, że skarżąca spółka dokonywała przetworzenia odpadów (bez posiadania zezwolenia) [...]". Fragment ten został bowiem pozbawiony kontekstu, a w dalszej części Sąd I instancji wskazuje, że "spółka dokonywała przetworzenia odpadów (bez posiadania zezwolenia) w mobilnym rozdrabniaczu odpadów ustawionym przy zbiorniku na odpady niebezpieczne o kodzie 05 01 09, czego konsekwencją był wybuch pożaru i co wprost dowodzi działań polegających na lekceważeniu zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych". Odniesienie się do ustaleń kontroli w tym zakresie miało wyłącznie znaczenie z punktu widzenia ustaleń organu inspekcji ochrony środowiska pozwalających na przyjęcie, że spółka dokonywała mieszania odpadów niebezpiecznych. W żadnej części uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd I instancji nie orzekł, że przedmiotem tej sprawy była administracyjna kara pieniężna wymierzona na skutek przetwarzania odpadów bez stosownego zezwolenia. Po drugie, wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, Sąd I instancji nie dokonał błędnej wykładni art. 21 ust. 1 i art. 27 ust. 2 pkt 1 ustawy o odpadach. Sąd I instancji prawidłowo bowiem orzekł, że w tej sprawie podmiot niebędący wytwórcą odpadów niebezpiecznych i prowadzący działalność w zakresie zbierania takich odpadów (a więc spółka), który przejął odpady już zmieszane, jest odpowiedzialny za naruszenie ustawowego zakazu mieszania odpadów niebezpiecznych. Zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy o odpadach, zakazuje się mieszania odpadów niebezpiecznych różnych rodzajów, mieszania odpadów niebezpiecznych z odpadami innymi niż niebezpieczne, a także mieszania odpadów niebezpiecznych z substancjami, materiałami lub przedmiotami, w tym rozcieńczania substancji niebezpiecznych. Natomiast stosownie do art. 27 ust. 2 pkt 1 ustawy o odpadach, wytwórca odpadów lub inny posiadacz odpadów może zlecić wykonanie obowiązku gospodarowania odpadami wyłącznie podmiotom, które posiadają zezwolenie na zbieranie odpadów lub zezwolenie na przetwarzanie odpadów. Z treści powołanych przepisów nie wynika, że spółka mogła przejąć zmieszane odpady niebezpieczne i gospodarować nimi tylko z tego powodu, że zmieszania dokonał ich wytwórca. Spółka posiadała zezwolenie Starosty Krakowskiego na zbieranie tego rodzaju odpadów, ale zasadnicze znaczenie w tej sprawie ma, że działała niezgodnie z pkt 4 decyzji udzielającej tego zezwolenia. Sąd I instancji prawidłowo zatem orzekł, że bez znaczenia jest, czy było to wynikiem zaniedbań związanych z przyjmowaniem odpadów nieodpowiadających kodowi określonemu w karcie przekazania odpadów czy też bezpośrednich działań związanych z dodawaniem do miejsca magazynowania tego rodzaju odpadów, odpadów z innego źródła pochodzenia. Wystarczające dla przypisania odpowiedzialności za mieszanie odpadów było bowiem ustalenie składu magazynowanych odpadów, które nie odpowiadały charakterystyce odpadów o kodzie 05 01 09, co wynika z niezakwestionowanych skutecznej ustaleń kontroli. Ponadto, przejęcie odpowiedzialności za gospodarowanie odpadami oznacza odpowiedzialność wyłącznie za zgodny z obowiązującymi przepisami i warunkami udzielonego zezwolenia sposób postępowania z przyjętymi odpadami. Oznacza to, że spółka nie jest uprawniona przyjmować odpadów o zmienionych właściwościach od wytwórców, a więc odpadów nieodpowiadających kodowi wynikającemu z karty przekazania odpadów. Jeżeli przyjmie odpady zmieszane i przystąpi do gospodarowania nimi (w tym przypadku tymczasowego magazynowania w zbiorniku dla odpadów o kodzie 05 01 09), oznacza to, że ponosi odpowiedzialność za niedozwolone mieszanie odpadów niebezpiecznych z innymi odpadami. Po trzecie, na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut podnoszący naruszenie art. 194 ust. 3 w związku z art. 199 ustawy o odpadach polegające na wymierzeniu administracyjnej kary pieniężnej w wysokości rażąco wygórowanej. Argumentacja spółki w tym zakresie sprowadza się w istocie do wskazania, że wobec innych podmiotów ten sam organ wymierzał administracyjne kary pieniężne w niższej wysokości. Natomiast Sąd I instancji prawidłowo orzekł, że w tym przypadku kara w wysokości 100 000 zł stanowi odczuwalną dolegliwość, a jednocześnie sprawiedliwą konsekwencję stwierdzonych naruszeń o poważnym charakterze, które skutkowały zanieczyszczeniem powietrza stwarzającym realne zagrożenie dla zdrowia, życia i środowiska. Spółka od lat zajmuje się gospodarką odpadami i powinna mieć świadomość konsekwencji działań niezgodnych z przepisami prawa. Bez znaczenia jest zatem okoliczność, że wobec innych podmiotów naruszających przepisy ustawy o odpadach, organ stosował kary łagodniejsze, ponieważ były one wynikiem ustaleń dokonywanych w odmiennych stanach faktycznych i prawnych. W konsekwencji na uwzględnienie nie zasługiwał naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w związku z art. 8 § 1 k.p.a. Po czwarte, na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut podnoszący naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.p.s.a. oraz w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. W ramach tego zarzutu spółka kwestionuje ustalenia organu inspekcji ochrony środowiska wynikające z badań lotnych związków organicznych oraz nieprawidłowe przyjęcie, że spółka naruszyła zakaz mieszania opadów niebezpiecznych. Natomiast Sąd I instancji prawidłowo orzekł, że pobranie próbki nastąpiło z punktu pomiarowego położonego na terenie użytkowanym przez inny podmiot, ale zlokalizowanego przy ogrodzeniu nieruchomości spółki, przy bramie wjazdowej oraz w odległości około 130 m od zbiornika, w którym magazynowane są odpady o kodzie 05 01 09. Punkt pomiarowy znajdował się więc w bezpośrednim sąsiedztwie spółki nieruchomości, w tym zlokalizowanego na niej zbiornika na odpady. Celem badania był wpływ działalności spółki na środowisko, więc uzasadnione było pobranie próbek z terenu, którego spółka nie użytkuje. Próbka ta stanowiła próbkę tła, a zatem uwzględniała funkcjonowanie na tym terenie innych zakładów przemysłowych. Natomiast sprawozdania z badań z 15 lipca 2016 r. i z 21 lipca 2016 r. wykazały w samym zbiorniku m.in. obecność związków charakterystycznych dla grupy odpadów o kodzie 08 tj. odpadów z produkcji, przygotowania, obrotu i stosowania powłok ochronnych (farb, lakierów i emalii ceramicznych), kitu, klejów, szczeliw i farb drukarskich. Z kolei badanie próbki z 11 lipca 2016 r., pobranej z terenu sąsiadującego z terenem spółki, wykazało obecność substancji chemicznych, które mogły powstać w wyniku reakcji chemicznych związanych z mieszaniem odpadów, a nie w wyniku działalności prowadzonej na sąsiedniej nieruchomości polegającej na odzysku metali. Sąd I instancji prawidłowo zatem podzielił stanowisko organu odwoławczego, że punkt pomiarowy stanowiący punkt odniesienia do zanieczyszczeń emitowanych ze zbiornika na odpady, musiał być zlokalizowany w strefie przemysłowej, jednak na terenie, na który zanieczyszczenie ze zbiornika nie oddziaływało. Zarzuty skargi kasacyjnej podniesione w tym zakresie nie mogły zatem odnieść zamierzonego skutku, szczególnie, że w sposób wyłącznie gołosłowny kwestionują metodologię pobrania próbek, przyjętą przez wyspecjalizowany organ inspekcji ochrony środowiska. Na tej podstawie organy orzekające w tej sprawie miały podstawy do przyjęcia, że spółka dokonywała niedozwolonego mieszania odpadów niebezpiecznych, o czym prawidłowo orzekł Sąd I instancji. Z tych względów i na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło