SA/Wr 144/84
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny1984-06-26
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pozwolenie na budowę małego domu mieszkalnego, który jest rozbudową istniejącego budynku jednorodzinnego, narusza prawo, jeśli podwyższenie jego wysokości może spowodować zacienienie sąsiedniego domu?Ratio decidendi
Pozwolenie na budowę małego domu mieszkalnego, będącego rozbudową domu jednorodzinnego, nie narusza prawa, jeśli spełnione są warunki techniczne dotyczące nasłonecznienia sąsiednich budynków, a powierzchnia działki odpowiada normatywom. Nawet jeśli podwyższenie budynku może wpłynąć na zacienienie, kluczowe jest, czy spełniony jest minimalny czas nasłonecznienia zgodnie z przepisami. Odpowiedzialność za ład przestrzenny spoczywa na organach administracji, a sąd administracyjny bada jedynie zgodność decyzji z prawem.Stan faktyczny
Jan S. zaskarżył decyzję Wojewody Wałbrzyskiego, która utrzymała w mocy pozwolenie na budowę dwurodzinnego domu dla Andrzeja W. Skarżący zarzucał, że podwyższenie budynku o jedną kondygnację spowoduje zacienienie jego domu i zakłóci harmonię architektoniczną. W toku postępowania organ II instancji zlecił ekspertyzę, która potwierdziła spełnienie warunku minimalnego czasu nasłonecznienia.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę Jana S.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił na podstawie art. 207 par. 5 Kpa skargę Jana S. na decyzję Wojewody Wałbrzyskiego z dnia 21 listopada 1983 r. w przedmiocie pozwolenia Andrzejowi W. na budowę małego domu mieszkalnego.
Decyzją z dnia 2 czerwca 1981 r. nr UM-8381/6/81 Naczelnik Miasta P. Z. udzielił Andrzejowi W. pozwolenia na budowę domu mieszkalnego jednorodzinnego o powierzchni użytkowej zwiększonej do 270 m2, na działce położonej w P. Z. przy ul. B. nr 69.
Na początku 1983 r., w trakcie zaawansowanej budowy, jej inwestor rozpoczął starania o zezwolenie na rozbudowę wznoszonego budynku i jego przekształcenie w mały dom mieszkalny obejmujący także mieszkanie dla jednej z córek. W toku tych zabiegów uzyskał odpowiedź Urzędu Miejskiego w P. Z. /z dnia 20 maja 1983 r./, w której - nie zgłaszając zastrzeżeń co do merytorycznej strony wniosku - uwarunkowano jego realizację od przedstawienia aktu notarialnego o ustanowieniu współwłasności działki. Jednocześnie jednak Wicewojewoda Wałbrzyski w piśmie z dnia 26 maja 1983 r. negatywnie ocenił zamiar inwestora, ze względu na naruszenie szczególnych wymagań architektonicznych, obowiązujących na obszarze chronionego krajobrazu, w wypadku wybudowania budynku o płaskim dachu.
Po ustanowieniu wspólności wieczystego użytkowania działki, Andrzej W. i jego córka - Małgorzata W. otrzymali dwie jednobrzmiące decyzje z dnia 7 września 1983 r. /UM-Bud-8381/628/107/83 i UM-Bud-8381/108/83/ w sprawie pozwolenia na budowę domu mieszkalnego dwurodzinnego według adaptowanego projektu technicznego, przewidującego budynek o powierzchni 302 m2, obejmujący dwa odrębne mieszkania na dwóch odrębnych kondygnacjach.
Od decyzji tych odwołał się Jan S. - właściciel domu jednorodzinnego na sąsiedniej działce, podkreślając, że podniesienie wysokości budynku o jedną kondygnację spowoduje znaczne zacienienie jego domu, a nadto zakłóci harmonię architektoniczną otoczenia. Naczelnik Miasta w P. Z. zareagował na to postanowieniem z dnia 14 września 1983 r., którym wznowił postępowanie w sprawie oraz nakazał wstrzymać roboty do czasu rozpatrzenia odwołania.
Zażalenie Andrzeja W. na to postanowienie nie zostało rozpoznane przez Wojewodę Wałbrzyskiego, natomiast działający z jego upoważnienia Główny Architekt Województwa nie uwzględnił odwołania Jana S. i decyzją z dnia 21 listopada 1983 r. nr ANN/M-14/7/83 utrzymał w mocy pozwolenie na budowę spornego domu dwurodzinnego. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że budynek ten nie ograniczy dopływu światła do pomieszczeń przeznaczonych na stały pobytu ludzi w domu odwołającego się w stopniu powodującym niedopuszczalne pogorszenie warunków zdrowotnych lub użytkowych dla otoczenia.
Kwestionując zasadność również tej decyzji, Jan S. zaskarżył ją do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów prawa budowlanego oraz warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki. Wybudowanie przez Andrzeja W. budynku o trzech, a nie o dwóch kondygnacjach, spowoduje w szczególności zaciemnienie domu skarżącego, zwłaszcza że jest on położony u podnóża zachodniego stoku wzniesienia. Skarżący wskazywał na naruszającą prawo budowlane praktykę zmiany przez inwestorów na obszarze P. Z. uzyskiwanych pozwoleń i budowaniu zamiast domów jednorodzinnych większych obiektów, na przykład pensjonatów. Również w tej konkretnej sytuacji zachodzi prawdopodobieństw, że inwestor w następnym etapie będzie zamierzał do dalszego powiększenia powierzchni domu, co doprowadzi do oczywistego pogorszenia warunków mieszkaniowych skarżącego, który rozpoczął przecież budowę swego domu na terenie zabudowy jednorodzinnej.
Dopiero po wniesieniu skargi organ II instancji zlecił opracowanie ekspertyzy architektonicznej dotyczącej prawidłowości nasłonecznienia budynku skarżącego. Autor tej ekspertyzy - mgr inż. arch. Mieczysław L. - stwierdził w jej wnioskach spełnienie warunku minimalnego czasu nasłonecznienia elewacji uprzywilejowanej, wynoszącego 3 godziny w dniach 21 marca i 21 września. Na to ustalenie powołał się organ odwoławczy w swojej odpowiedzi na skargę, wnosząc o jej oddalenie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stan faktyczny sprawy pozwala na zobrazowanie sytuacji, w której niekonsekwentne stanowisko organu II instancji oraz całkowite niekiedy niezrozumienie przez organ I instancji stosowanych przepisów stwarzają warunki do swoistego wymuszania przez inwestorów decyzji łamiących zakładany porządek zabudowy, co jest oczywiście niepożądane w uzdrowisku o takich walorach krajobrazowych, jakimi dysponuje P. Z. Ujemne rezultaty takich praktyk, słusznie wytkniętych w skardze, są dostrzegalne, a opinia publiczna domaga się skutecznego im przeciwdziałania. z tego punktu widzenia ocena spornej rozbudowy nie powinna być pozytywna chociażby dlatego, że typowy projekt "W-05", który został dopuszczony do realizacji w konkretnej lokalizacji przez Głównego Architekta województwa, był następnie dwukrotne adaptowany, co doprowadziło do powstania dodatkowej kondygnacji oraz prawie dwukrotnego zwiększenia powierzchni /ze 176,75 m2 do 302,12 m2/. Odpowiedzialność jednak za ład przestrzenny i ochronę krajobrazu spoczywa wyłącznie na organach administracji państwowej, a celowość ich decyzji uchyla się spod kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego, uprawnionego jedynie do badania zgodności decyzji z prawem.
Należy więc obecnie poszukiwać odpowiedzi na zasadnicze pytanie, czy zaskarżona decyzja i poprzedzająca ją decyzja udzielające pozwolenia na budowę dwurodzinnego domu przy ul. B. nr 69 naruszają prawo w sposób uzasadniający ich uchylenie, bądź stwierdzenie nieważności.
Wspomniane wcześniej uchybienia procedurze administracyjnej, polegające na przykład na wznowieniu postępowania przez Naczelnika Miasta P. Z. na skutek odwołania wniesionego przez Jana S., odsłaniają wprawdzie nieznajomość przepisów kodeksu postępowania administracyjnego wśród pracowników Urzędu Miejskiego w P. Z., to jednak - nie mając istotnego wpływu na wynik rozpoznawanej sprawy - nie mogą stanowić podstawy wzruszenia zaskarżonej decyzji.
W świetle obowiązujących przepisów prawa materialnego, zwłaszcza zaś ustawy z dnia 24 października 1974 r. - Prawo budowlane /Dz.U. nr 38 poz. 229 ze zm./ oraz ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. - Prawo lokalowe /Dz.U. 1983 nr 11 poz. 55/, a także aktów wykonawczych do tych ustaw, nie ma zasadniczych przeszkód w uwzględnieniu wniosku inwestora budującego dom jednorodzinny o wydanie mu pozwolenia na taką zmianę zakresu budowy, aby w jej wyniku powstał mały dom mieszkalny, odpowiadający warunkom określonym w art. 3 ust. 2 prawa lokalowego i par. 5a ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 26 czerwca 1974 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów prawa lokalowego /Dz.U. nr 26 poz. 152 ze zm./. W szczególności przeszkodą w udzieleniu pozwolenia nie może być to, że dom jest wznoszony na terenie przeznaczonym w planie zagospodarowania przestrzennego na cele budownictwa jednorodzinnego, albowiem zgodnie z definicją zawartą w art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 6 lipca 1972 r. o terenach budownictwa jednorodzinnego i zagrodowego oraz o podziale nieruchomości w miastach i osiedlach /Dz.U. nr 27 poz. 192 ze zm./ budownictwo jednorodzinne obejmuje na równi budowę domów jednorodzinnych, jak i małych domów mieszkalnych. Wydając taką decyzję, organ nadzoru budowlanego musi uwzględniać ograniczenia płynąc z normatywów powierzchni działek budowlanych zabudowy jednorodzinnej, a przede wszystkim - warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki. Skoro powierzchnia działki, na której wznoszony jest sporny budynek, wynosi 625 m2, to odpowiada ona normatywowi przewidzianemu dla małego domu mieszkalnego o dwóch samodzielnych mieszkaniach /150-250 m2 na jedno mieszkanie/ w par. 7 ust. 2 załącznika do zarządzenia nr 9 Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 29 stycznia 1974 r. w sprawie wskaźników i wytycznych dla terenów mieszkaniowych w miastach /Dz. Bud. nr 2 poz. 2/. Obrys zewnętrzny tego budynku nie zmienił się na skutek przeprojektowania, a zatem nadal zachowane są wymagane odległości od granic działki i innych budynków. Natomiast rezultatem przeprojektowania jest podwyższenie budynku o jedną kondygnację, czyli zwiększenie jego wysokości. Ten zaś parametr budynku ma oczywisty i bezpośredni wpływ na możliwość spełnienia warunku sytuowania obiektu budowlanego w sposób zapewniający wymagany dostęp światła dziennego i słońca do tych budynków, w których znajdują się pomieszczenia przeznaczone na stały pobytu ludzi, to jest warunku ustanowionego w par. 7 ust. 1 rozporządzenia Ministra Administracji, Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 3 lipca 1980 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynku /Dz.U. nr 17 poz. 62/.
Zarówno odwołanie od decyzji organu I instancji, jak i wniesiona obecnie skarga Jana S., oparte są przede wszystkim na zarzucie pogorszenia warunków użytkowych jego domu jednorodzinnego przez znaczne ograniczenie dopływu światła słonecznego, spowodowane podwyższeniem spornego budynku. W postępowaniu odwoławczym wprawdzie nie zbadano dokładnie tej okoliczności, a w każdym razie w tym zakresie brak jest innych dowodów, i w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji w istocie rzeczy bezpodstawnie zaprzeczono powstaniu przewidywanych przez skarżącego skutków rozbudowy budynku Andrzeja W., to jednak już po wniesieniu skargi uchybienie to naprawiono, zlecając opracowanie stosownej ekspertyzy technicznej. Wnioski tej ekspertyzy zostały sformułowane jednoznacznie, przy uwzględnieniu wymaganego czasu nasłonecznienia uprzywilejowanej elewacji domu skarżącego według norm określonych w cytowanym już zarządzeniu nr 9 Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska. Skarżący nie przedstawił odmiennej opinii technicznej w tym zakresie ani nie podważył skutecznie wiarygodności ekspertyzy sporządzonej na zlecenie organu administracji państwowej.
Reasumując dotychczasowe rozważania należy stwierdzić, że decyzje organów administracji państwowej, wydane w niniejszej sprawie, w ostatecznym rezultacie nie naruszają prawa.
Mając powyższe na względzie Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że stosownie do art. 207 par. 5 Kpa skarga podlega oddaleniu.
Powołane przepisy
art. 207art. 3 ust. 2art. 1 ust. 1 ustawy
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło