III RN 167/00
WyrokSąd administracyjny2001-12-20
Skład orzekający: Ryszard Walczak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy koszty usług marketingowych, świadczonych przez pośrednika w imporcie towarów, mogą stanowić element wartości celnej tych towarów, jeśli istnieją wątpliwości co do rzeczywistego charakteru tych usług?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną, uznając, że organy celne miały obowiązek zmienić pierwotną decyzję o wymiarze cła po ujawnieniu dodatkowych faktur za usługi marketingowe. Wartość tych usług, w kontekście braku dowodów na ich rzeczywisty charakter i istnienie pisemnej umowy, została prawidłowo doliczona do wartości celnej towarów, co skutkowało podwyższeniem należności celnych.Stan faktyczny
Arkadiusz M. importował rodzynki z Iranu. Organ celny, wznawiając postępowanie weryfikacyjne, ujawnił faktury za usługi marketingowe od niemieckiego pośrednika. Dyrektor urzędu celnego podwyższył wartość celną rodzynek o te koszty, uznając je za część ceny faktycznie poniesionej. Prezes Głównego Urzędu Ceł podtrzymał tę decyzję, opierając się na informacjach z Niemiec. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę importera. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, kwestionując zasadność doliczenia kosztów marketingu do wartości celnej.Rozstrzygnięcie
Oddala rewizję nadzwyczajną.Pełny tekst orzeczenia
Sąd Najwyższy z udziałem prokuratora Prokuratury Krajowej Ryszarda Walczaka po rozpoznaniu sprawy ze skargi Arkadiusza M. - właściciela Firmy Produkcyjno-Handlowej "B.-C." w K. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 7 czerwca 1998 r.. (...) w przedmiocie wymiaru należności celnych na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości (...) od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego - Ośrodka Zamiejscowego w Katowicach z dnia 22 lutego 2000 r. I SA/Ka 1435/98 - oddala rewizję nadzwyczajną.
Arkadiusz M. sprowadzał z Iranu rodzynki. W trakcie wznowionego postępowania weryfikacyjnego, organ celny ujawnił, że otrzymywał on od firmy niemieckiej faktury za usługi nazywane marketingowymi. Ich wystawca był pośrednikiem w imporcie. Dyrektor urzędu celnego podwyższył więc Arkadiuszowi M. wartość celną rodzynek doliczając koszty marketingu. Stwierdził, że były one w istocie częścią składową ceny faktycznie poniesionej za zakup rodzynek. Uzasadniało to podwyższenie wartości celnej na podstawie art. 25 ust. 1 prawa celnego.
Arkadiusz M. podważył decyzję organów celnych twierdząc, że w grę wchodziły usługi marketingu, a świadczyła je firma niemiecka ze względu na jej wiarygodność i kontakty na rynkach międzynarodowych.
Prezes Głównego Urzędu Ceł przychylił się do decyzji dyrektora urzędu powołując się dodatkowo na informacje z Niemiec, uzyskane w ramach pomocy w sprawach celnych, a wskazujące na to, że kwoty nazwane opłatami za marketing były w rzeczywistości częścią ceny transakcyjnej sprowadzonego towaru. Naczelny Sąd Administracyjny także oddalił skargę importera uznając za prawidłowy również sposób proporcjonalnego doliczenia do wartości celnej kwot z faktur marketingowych.
Zdaniem Ministra Sprawiedliwości, autora rewizji nadzwyczajnej, ujawnienie nowych faktur mogło być przyczyną wznowienia postępowania, ale zebrany przez organ celny materiał dowodowy nie uzasadniał zmiany uchylenia pierwotnej decyzji o wymiarze cła. Organ celny niesłusznie przyjął, że wartość usług marketingowych jest elementem wartości transakcyjnej rodzynek. Przeczy temu treść pojęcia marketing. Według słownika języka polskiego, jest to działalność gospodarcza polegająca na kształtowaniu stosunków między producentem a odbiorcą towarów dotycząca w szczególności wielkości produkcji, określenia cen, metod dystrybucji. Świadczenie takich usług nie wyklucza, zdaniem ministra, możliwości prowadzenia przez tę samą firmę usług marketingowych, podobnie zresztą jak nie wyklucza ich brak pisemnego kontraktu na te usługi. Autor rewizji zaznaczył też, że organy celne nie wyjaśniły czy obaj kontrahenci w ogóle dokumentowali pisemnie swoje umowy, pominęły też wyjaśnienia importera nie uwzględniając jednocześnie jego wniosku o weryfikację ujawnionych faktur.
SN oddalił rewizję nadzwyczaj na uznając jej argumenty za nietrafne. Nie zgodził się z twierdzeniem ministra, że organy celne nie powinny były zmieniać swojej pierwotnej decyzji. Według SN miały wręcz taki obowiązek po ujawnieniu u importera dodatkowych faktur za usługi określone jako marketing. Odkrycie to spowodowało, że wzrosła cena sprowadzonego z zagranicy towaru, a w ślad za nią jego wartość celna będąca podstawą wymiaru cła. Stąd decyzja o jego podwyższeniu. SN nie zgodził się z zarzutem naruszenia przez organy celne art. 80 Kodeksu celnego, który mówi o udziale strony w postępowaniu i uwzględnianiu jej wniosków.
Zarówno bowiem w decyzjach jak i w wyroku wyjaśnienia importera były rozpatrywane, ale uznano je za niewiarygodne. Generalnie był on jednak bierny. Kwestionując informacje uzyskane przez GUC od władz niemieckich, nie przedstawił żadnego dowodu potwierdzającego, że sporne usługi rzeczywiście miały charakter marketingowy. Nie przemawia także na jego korzyść brak jakiejkolwiek umowy pisemnej z firmą niemiecką, której przekazywał bardzo duże kwoty. Nie podważa to istnienia owego kontraktu, ale jednocześnie brakuje dowodu na jego istnienie. Rażąca jest też dysproporcja między kosztem rzekomego marketingu a ceną kupowanych towarów /70 proc. do 30 proc./, z czego należy wnioskować, że przy pomocy faktur ujawnionych w trakcie kontroli celnej uzupełniano po prostu cenę towaru.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło