III RN 39/99
WyrokSąd administracyjny1999-09-22
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy opłaty licencyjne, uiszczone po dacie odprawy celnej, mogą stanowić podstawę do wznowienia postępowania celnego i doliczenia ich do wartości celnej towaru, jeśli były warunkiem sprzedaży towaru?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości, uznając, że zarzut naruszenia przepisów Prawa celnego był niezasadny, ponieważ wskazany przepis nie obowiązywał w dacie dokonania odprawy celnej. Nawet jeśli istniała podstawa do wznowienia postępowania na podstawie Kpa, Sąd nie mógł naruszyć przepisu, który nie stanowił podstawy prawnej zaskarżonego wyroku NSA.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji organów celnych o wymierzeniu należności celnych, uwzględniających opłaty licencyjne jako element wartości celnej towaru. Po dopuszczeniu towaru do obrotu, organy celne wznowiły postępowanie, uznając, że uiszczenie opłat licencyjnych było warunkiem sprzedaży towaru. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję organów, kwestionując przesłanki wznowienia postępowania i istnienie warunku sprzedaży. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną, zarzucając NSA naruszenie przepisów Prawa celnego i Kpa.Rozstrzygnięcie
Oddalono rewizję nadzwyczajną Ministra Sprawiedliwości.Pełny tekst orzeczenia
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 14 września 1999 r. sprawy ze skargi "C.-O." Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w W. na decyzję Prezesa Głównego Urzędu Ceł z dnia 10 grudnia 1997 r. (...) w przedmiocie wymiaru należności celnych na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości (...) od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 października 1998 r., V SA 74/98 - oddala rewizję nadzwyczajną.
Dyrektor Urzędu Celnego w W. decyzją z dnia 15 lutego 1996 r. dopuścił do obrotu na polskim obszarze celnym towar w postaci dodatku do oleju silnikowego sprowadzonego z Austrii przez "C.-O." Sp. z o.o. i ustalił wartość celną towaru na kwotę 25.536 DEM.
W wyniku kontroli przeprowadzonej w siedzibie Spółki przez Urząd Celny w W. ujawniono fakturę (...) z dnia 11 kwietnia 1996 r. obejmującą należność z tytułu opłat licencyjnych wystawioną przez "C.-L." z siedzibą w S. w Wielkiej Brytanii na kwotę 142.909,56 GBP za produkty zakupione przez "C.-O." w okresie od dnia 1 stycznia 1996 r. do dnia 31 marca 1996 r. Ponadto wykryto kserokopie kontraktów, umowy licencyjnej z dnia 5 lipca 1995 r., poleceń wypłat na rzecz licencjodawcy.
Dyrektor Urzędu Celnego w W. postanowieniem z dnia 11 lipca 1996 r. wznowił z urzędu postępowanie w sprawie zakończonej decyzja ostateczną z dnia 15 lutego 1996 r. W ocenie organu celnego z postanowień umowy licencyjnej z dnia 5 lipca 1995 r. wynika, że "C.-O." jest zarejestrowanym użytkownikiem znaku towarowego "C.", zaś umowa obejmuje wytwarzanie, wykorzystywanie i sprzedaż i sprzedaż na terytorium RP produktów opatrzonych tym znakiem, to zaś stanowi postawę do wznowienia postępowania celnego na podstawie art. 145 par. 1 pkt 5 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Dyrektor Urzędu Celnego w W. po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego decyzją z dnia 17 stycznia 1997 r. uchylił decyzję z dnia 15 lutego 1995 r. i wymierzył od sprowadzonego towaru cło w wyższej wysokości, proporcjonalnie doliczając do wartości celnej towaru uiszczoną opłatę licencyjną. W ocenie organu celnego pierwszej instancji umowa sprzedaży towaru nie zawiera postanowień dotyczących opłat licencyjnych, jednakże uiszczenie tych opłat było warunkiem sprzedaży towaru Spółce "C.-O." przez "CC and EE" GmBH z siedzibą w H. W tej sytuacji opłaty licencyjne stanowią element wartości celnej towaru.
Prezes Głównego Urzędu Ceł w Warszawie decyzją z dnia 10 grudnia 1997 r. utrzymał w mocy zaskarżoną odwołaniem Spółki powyższą decyzję organu celnego pierwszej instancji. W ocenie Prezesa Głównego Urzędu Ceł okolicznością uzasadniająca wznowienie postępowania w sprawie jest istnienie zobowiązania importera do uiszczenia opłat licencyjnych za towar sprowadzony w okresie od dnia 1 stycznia 1996 r. do dnia 31 marca 1996 r. na podstawie umowy licencyjnej z dnia 5 lipca 1995 r. oraz faktura z dnia 11 kwietnia 1996 r. wystawiona przez licencjodawcę dla licencjobiorcy. Uiszczenie opłat licencyjnych przez "C.-O." na rzecz "C.-L." było warunkiem sprzedaży towaru, bowiem gdyby Spółka nie poniosła tych opłat, to nie nabyłaby prawa do sprzedaży i wytwarzania produktów pod znakiem towarowym "C.". Zdaniem organu odwoławczego ceną należną za towar była kwota wynikająca z faktury handlowej powiększona o odpowiednią część kwoty z faktury wystawionej w dniu 11 kwietnia 1996 r. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy jest okoliczność, że opłaty licencyjne nie były płacone na rzecz niemieckiego dostawcy, lecz na rzecz firmy brytyjskiej, bowiem zarówno "C.-P." jak i "CC and EE" GmBH są częścią koncernu "C.-L." właściciela now-how, a także praw do znaku towarowego "C.".
Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 6 października 1998 r. V SA 74/98 uchylił zaskarżoną przez "C.-O." decyzję Prezesa Urzędu Ceł z dnia 10 grudnia 1997 r. W ocenie Sądu stanowisko organów celnych, że w rozpatrywanej sprawie istniały przesłanki wznowienia postępowania na podstawie art. 145 par. 1 pkt 5 Kpa, jest nieprzekonywające i dowolne. Dowody w postaci dodatkowych faktur związanych z uiszczaniem przez stronę opłat licencyjnych na rzecz "C.-L." nie istniały w dacie wydania decyzji z dnia 15 lutego 1996 r. o dopuszczeniu towaru do obrotu na polskim obszarze celnym i nie mogły być przedłożone w trakcie odprawy celnej chociażby dlatego, że faktura (...) z dnia 11 kwietnia 1996 r. obejmowała należności obliczone od wartości towarów sprzedanych po dacie odprawy celnej do dnia 31 marca 1996 r. Sąd powziął wątpliwość, czy wspomniana opłata licencyjna, wynikająca z umowy licencyjnej z dnia 5 lipca 1995 r. stanowiła nowy dowód istotny w kwestii określenia wartości celnej przedmiotowego towaru i wymiaru cła.
W ocenie Sądu istota sporu sprowadza się do ustalenia spełnienia przesłanki warunku, czyli braku możliwości nabywania towarów firmy "C." i ich dalszej sprzedaży, o ile umowa licencyjna nie zostałaby podpisana a opłata uiszczona. Organy celne jedynie domniemywają spełnienie tej przesłanki, przy czym domniemanie to nie znajduje uzasadnienia w materiale dowodowym. W ocenie Sądu można się zgodzić z tym, że pomiędzy skarżącą Spółką a licencjodawcą, z którym "C.-O." nie zawierała umów handlowych istnieją pewne powiązania kapitałowe, jednakże nie muszą one świadczyć o zależnościach, bowiem zawarcie jednej umowy nie przesądza warunków drugiej umowy nawet między tymi samymi podmiotami. Tymczasem w sprawie uczestniczy trzeci podmiot, firma brytyjska, której przedmiot zainteresowania jest w ocenie Sądu specyficzny, jedynie pośrednio wiążący się z obrotem olejami. Przeciwko istnieniu warunku przemawia także fakt uzyskiwania przez kupującego tytułu własności towaru już z chwilą jego wydania oraz okoliczność, że umowa licencyjna została zawarta gdy produkty firmy "C." już od dłuższego czasu były przedmiotem obrotu, a opłata licencyjna uiszczana była z dołu przy uwzględnieniu wartości dotychczasowej sprzedaży. Faktem jest także, stwierdził Sąd, że towary firmy "C." importują i sprzedają w Polsce także inne podmioty, które nie zawarły z "C.-L." umowy licencyjnej.
Minister Sprawiedliwości zaskarżył powyższy wyrok rewizją nadzwyczajną, w której zarzucił rażące naruszenie art. 22 ust. 1 pkt 1 ustawy o Naczelnym Sądzie Administracyjnym w związku z art. 145 par. 1 pkt 5 Kpa i art. 25 ust. 1 pkt 4 i art. 3 ustawy z dnia 28 grudnia 1989 r. - Prawo celne /jednolity tekst: Dz.U. 1994 nr 74 poz. 368 ze zm./ i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.
W ocenie Ministra Sprawiedliwości nie można pominąć, jak to uczynił Sąd orzekający, treści umowy licencyjnej. Umowa ta zawarta została w dniu 5 lipca 1995 r. z datą obowiązywania od 1 marca 1995 r. przez 10 lat i uprawniała licencjobiorcę do wytwarzania, wykorzystywania i sprzedaży na terytorium Polski produktów opatrzonych znakiem handlowym /towarowym/ "C." /pkt 3.1 umowy/. Firma "C.-O." występuje w myśl punktu 3.3. tej umowy w charakterze Zarejestrowanego Użytkownika Znaku Towarowego "C.". Opłaty licencyjne obliczane zaś były procentowo od wysokości sprzedaży produktów opatrzonych wymienionym znakiem w przyjętych okresach rozliczeniowych. Natomiast faktury z tytułu uiszczenia opłat licencyjnych stanowią potwierdzenie ich uiszczenia; stąd też data ich wystawienia nie może być oceniana w ten sposób, jak to uczynił NSA. Nie można bowiem odrywać treści umowy licencyjnej i związanego z nią prawa do używania zastrzeżonego znaku towarowego od przedmiotu niniejszej sprawy. W myśl art. 80 Kpa uprawniony organ ocenia całokształt materiału dowodowego zebranego w sprawie i organy celne prawidłowo skorzystały z tego uprawnienia. Natomiast Sąd orzekający pomijając dowód z umowy licencyjnej jednostronnie ocenił ten materiał przyjmując wyjaśnienia skarżącej i jej interpretację wartości celnej towaru. Wartość ta, w myśl powołanych przepisów ustawy Prawo celne obejmuje także opłaty licencyjne, zatem zgodnie z treścią art. 50 ust. 3 powołanej ustawy importowej obowiązany był doliczyć ją do tej wartości. Ten obowiązek istniał w dacie zgłoszenia celnego i w chwili wydawania decyzji zawartej w dokumencie SAD, jednak z uwagi na naruszenie przez skarżącą wymienionego przepisu, organ celny o nim nie wiedział. Późniejsze zaś ujawnienie /w wyniku kontroli/ zarówno umowy licencyjnej, jak i faktury z dokonania wpłaty z tytułu opłaty licencyjnej stanowiło dostateczną przesłankę do wznowienia postępowania celnego na podstawie art. 145 par. 1 pkt 5 Kpa.
Minister Sprawiedliwości jest zdania, że rozpatrując niniejszą sprawę nie można pomijać specyfiki prawa celnego i ciągłego charakteru importu dokonywanego przez skarżącą. W związku z tym organy celne musiały wypracować sposób rozliczania opłat licencyjnych wynikających z zawartej umowy z brytyjską firmą "C.-L.". Opłaty te liczone były zatem proporcjonalnie do ilości towarów objętych zgłoszeniem celnym i stanowiły "warunek" ich sprzedaży, wynikający z ustawy Prawo celne.
Wprowadzenie do obrotu towarów opatrzonych znakiem towarowym bez uprzedniej zgody uprawnionego, stanowi naruszenie prawa do tego znaku. Podobnie, naruszeniem tego prawa jest także nieuiszczenie opłaty za prawo do korzystania z tego znaku. Powyższe unormowania wynikają z przepisów ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych /Dz.U. nr 5 poz. 17 ze zm./ i w niniejszej sprawie nie można ich pominąć. Mają zatem rację organy administracji celnej twierdząc, że należności i opłaty licencyjne związane są z istotą znaku towarowego. Właściciel znaku wyrażając zgodę na sprzedaż towarów opatrzonych tym znakiem uzyskuje z tego tytułu stosowne opłaty. Opłaty te obowiązują od momentu zawarcia umowy licencyjnej i stanowią warunek sprzedaży towarów opatrzonych tym znakiem. Warunek ten nie musi być jednak wyraźnie określony, ani w umowie licencyjnej, ani w zawartych kontraktach, ponieważ wynika z istoty znaku towarowego. Natomiast zastosowanie cywilistycznego pojęcia "warunku sprzedaży" prowadziłoby do bezpodstawnego uprzywilejowania importera i tym samym naruszałoby wynikającą z art. 3 Prawa celnego zasadę równości podmiotów dokonujących obrotu towarowego z zagranicą i pozbawiłoby Skarb Państwa należności celnych.
Wymieniona praktyka organów celnych w tym zakresie znalazła także aprobatę w dotychczasowym orzecznictwie sądowoadministracyjnym /np. wyrok z dnia 28 października 1998 r., I SA/Po 1633/96, z dnia 5 lutego 1999 r., V SA 1079/98, czy z dnia 10 lutego 1999 r., V SA 1449/98/.
Powołane przez Sąd orzekający opinie Komitetu Technicznego do Spraw Wyceny Celnej Światowej Organizacji Celnej nie mają, według Ministra Sprawiedliwości zastosowania w niniejszej sprawie. Opinią właściwą byłaby zaś opinia nr 4.11., w której omówiono sytuację, gdzie producent M i importer I są powiązani z firmą macierzystą C, która jest właścicielem znaku firmowego umieszczonego na towarze importowanym.
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 10 zdanie pierwsze ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego, rozporządzeń Prezydenta Rzeczypospolitej - Prawo upadłościowe i Prawo o postępowaniu układowym, Kodeksu postępowania administracyjnego, ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz zmianie niektórych ustaw /Dz.U. nr 43 poz. 189/ rewizje nadzwyczajne od orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznaje Sąd Najwyższy stosując odpowiednio przepisy o postępowaniu kasacyjnym. Odpowiednie stosowanie tych przepisów oznacza, że rewizja nadzwyczajna powinna spełniać wymagania stawiane kasacji, a w szczególności powinna zawierać przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie /art. 393[3] Kpc/, zaś Sąd Najwyższy rozpoznaje sprawę w granicach rewizji nadzwyczajnej /art. 393[11] Kpc/, którą wyznaczają podstawy kasacyjne i ich uzasadnienie. Minister Sprawiedliwości wskazując jako podstawę rewizji nadzwyczajnej naruszenie przepisu art. 25 ust. 1 pkt 4 Prawa celnego nie dostrzegł nowelizacji Prawa celnego dokonanej ustawą z dnia 26 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy Prawo celne /Dz.U. nr 85 poz. 427/, która weszła w życie z dniem 24 lipca 1995 r. Należy w związku z tym podkreślić, że doniosłe prawne zdarzenia w rozpoznawanej sprawie, w tym odprawa celna z dnia 15 lutego 1996 r., miały miejsce pod rządami Prawa celnego w brzmieniu ustalonym tą ustawą zmieniającą, zgodnie zaś z art. 23 Prawa celnego cło wymierza się według stanu towaru i jego wartości w dniu dokonania zgłoszenia celnego według stawek w tym dniu obowiązujących. Tymczasem Minister Sprawiedliwości zarzucił naruszenie art. 25 ust. 1 pkt 4 Prawa celnego, który nie obowiązywał w dacie dokonywania odprawy celnej i w związku z tym nie mógł być zastosowany w sprawie wymierzenia cła od sprowadzonego przez stronę towaru zarówno przez organy celne jak i przez Naczelny Sąd Administracyjny, które prawidłowo uczyniły podstawą rozstrzygnięć przepisy art. 26 i art. 30c Prawa celnego. Należy w związku z tym stwierdzić, że wskazanie przez Ministra Sprawiedliwości jako podstawy rewizji nadzwyczajnej naruszenia przepisu Prawa celnego, który nie mógł stanowić podstawy prawnej zaskarżonego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, prowadzi do oddalenia tej rewizji /por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1997 r. I PKN 104/97 - OSNAPU 1998 nr 3 poz. 84/ nawet wówczas, gdy w rewizji nadzwyczajnej postawiono zarzut rażącego naruszenia przepisów postępowania /art. 145 par. 1 pkt 5 Kpa/. Gdyby bowiem nawet uznać, że istniała wskazana w tym przepisie podstawa do wznowienia postępowania, to w opisanym wyżej stanie faktycznym sprawy Sąd nie mógł naruszyć przepisu art. 25 ust. 1 pkt 4 Prawa celnego, który nie stanowił podstawy prawnej zaskarżonego wyroku.
Biorąc powyższe pod rozwagę Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło