II SAB/Bk 1/18

WyrokWSA w Białymstoku2018-04-24

Skład orzekający: Małgorzata Roleder, Elżbieta Lemańska, Marek Leszczyński

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Prezydent Miasta dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania w sprawie ustalenia odszkodowania za nieruchomość przejętą pod drogę publiczną, i czy miało to miejsce z rażącym naruszeniem prawa?
Ratio decidendi
Sąd umorzył postępowanie w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu, ponieważ organ wydał decyzję ustalającą odszkodowanie po wniesieniu skargi. Stwierdzono jednak przewlekłe prowadzenie postępowania, które nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa. W związku z tym sąd nie przyznał skarżącym żądanej sumy pieniężnej, ale zasądził zwrot kosztów postępowania.
Stan faktyczny
Skarżący wnieśli skargę na bezczynność i przewlekłość postępowania Prezydenta Miasta S. w sprawie ustalenia odszkodowania za nieruchomości przejęte pod drogę publiczną. Zarzucili organowi naruszenie przepisów k.p.a. poprzez rażące przekroczenie terminów, prowadzenie sprawy przewlekle i nieefektywnie. W trakcie postępowania sądowego organ wydał decyzję ustalającą odszkodowanie, co skutkowało umorzeniem postępowania w zakresie zobowiązania do wydania aktu. Sąd stwierdził przewlekłość postępowania, ale nie uznał jej za rażące naruszenie prawa.
Rozstrzygnięcie
1. umarza postępowanie sądowe w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu; 2. stwierdza, że organ dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania; 3. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa; 4. nie przyznaje od organu na rzecz skarżących sumy pieniężnej; 5. zasądza od Prezydenta Miasta S. solidarnie na rzecz skarżących R. B. i H. B. kwotę 308,95 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Małgorzata Roleder (spr.), Sędziowie asesor sądowy WSA Elżbieta Lemańska, sędzia WSA Marek Leszczyński, Protokolant st. sekretarz sądowy Anna Makal, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi R. B. i H. B. na bezczynność i przewlekłość postępowania Prezydenta Miasta S. w przedmiocie ustalenia odszkodowania za nieruchomość przejętą pod drogę 1. umarza postępowanie sądowe w zakresie zobowiązania organu do wydania aktu; 2. stwierdza, że organ dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania; 3. stwierdza, że przewlekłe prowadzenie postępowania nie miało miejsca z rażącym naruszeniem prawa; 4. nie przyznaje od organu na rzecz skarżących sumy pieniężnej; 5. zasądza od Prezydenta Miasta S. solidarnie na rzecz skarżących R. B. i H. B. kwotę 308,95 (trzysta osiem złotych dziewięćdziesiąt pięć groszy) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. R. B. i H. B. (dalej powoływani jako: "skarżący"), reprezentowani przez S. B., wnieśli w dniu 15 grudnia 2017 r. do tut. Sądu skargę na bezczynność i przewlekłość Prezydenta Miasta S. w sprawie dotyczącej ustalenia odszkodowania za nieruchomości przejęte na rzecz Miasta S. w trybie ustawy z dnia 10 kwietnia 2003 r. o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 2031 ze zm., dalej: "specustawa drogowa"). Skarżący zarzucili naruszenie art. 8, 12, 35 § 1 i § 3 k.p.a. oraz art. 36 § 1 k.p.a. poprzez rażące przekroczenie terminów do załatwienia sprawy w postępowaniu, prowadzenie sprawy przewlekle i w sposób nieefektywny. Na tej podstawie wnieśli o: 1) zobowiązanie Prezydenta Miasta S. do wydania decyzji w sprawie w terminie 14 dni od daty doręczenia akt organowi, 2) dokonanie kontroli przewlekłości postępowania administracyjnego, 3) stwierdzenie, że bezczynność oraz przewlekłe prowadzenie postępowania miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa, 4) przyznanie od organu na rzecz skarżących sumy pieniężnej w wysokości 1.000 zł, 5) zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. Następnie skarżący przedstawili przebieg postępowania administracyjnego w niniejszej sprawi. Podali, że postępowanie o ustalenie odszkodowania za nieruchomość oznaczoną działkami nr [...] o powierzchni 0,0375 ha i nr [...] o powierzchni 0,0012 ha, objętą nieostateczną decyzją Prezydenta Miasta S. z dnia [...] lipca 2017 r. nr [...] nr [...] o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, wszczęto z urzędu w dniu 4 sierpnia 2017 r. W zawiadomieniu o wszczęciu postępowania, poinformowano stronę o konieczności przeprowadzenia postępowania dowodowego w przedmiocie określenia wartości rynkowej przejętych nieruchomości w celu ustalenia odszkodowania, nadto wskazano termin załatwienia sprawy do dnia 31 października 2017 r. Zawiadomienia powyższe zostały odebrane przez skarżących w dniu 7 sierpnia 2017 r. Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2017 r. nr [...] organ powołał biegłego rzeczoznawcę majątkowego w celu ustalenia wartości rynkowej ww. nieruchomości. Zlecenie wykonania operatu nastąpiło w dniu 5 września 2017 r. Operaty szacunkowe wpłynęły do organu w dniu 27 września 2017 r. Następnie zawiadomieniem z dnia 19 października 2017 r., doręczonym skarżącym w dniu 27 października 2017 r., organ zawiadomił strony o możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie oraz o nowym przewidywanym terminie załatwienia sprawy, wyznaczonym na 30 listopada 2017 r. w związku z koniecznością umożliwienia stronie wypowiedzenia się co do zgromadzonych w sprawie dowodów. W dniu 2 listopada 2017 r. skarżący złożyli wniosek o korektę wyceny w niniejszej sprawie, wskazując że nie zgadzają się z oszacowaną wartością przedmiotowych nieruchomości. W tym stanie rzeczy, organ zwrócił się do rzeczoznawcy majątkowego pismem z dnia 9 listopada 2017 r. o ustosunkowanie się do uwag podnoszonych przez strony (zawiadomienie doręczono rzeczoznawcy w dniu 10 listopada 2017 r.). W odpowiedzi na powyższe, rzeczoznawca majątkowy w piśmie z dnia 14 listopada 2017 r. poinformował, że podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko co do ustalenia wartości przedmiotowych nieruchomości. Kopia pisma rzeczoznawcy została doręczona skarżącym w dniu 23 listopada 2017 r. Pismem z dnia 30 listopada 2017 r. skarżący ponownie poinformowali, że nie zgadzają się z oszacowaną wartością przedmiotowej nieruchomości oraz złożyli uwagi do sporządzonych w sprawie operatów. Zawiadomieniem z dnia 30 listopada 2017 r. organ zawiadomił skarżących o braku możliwości zakończenia postępowania w uprzednio przewidzianym terminie oraz o nowym terminie załatwienia sprawy, który został wyznaczony na dzień 29 grudnia 2017 r. Zawiadomienie to zostało doręczone skarżącym w dniu 6 grudnia 2017 r. Jednocześnie pismem z dnia 4 grudnia 2017 r. organ zwrócił się do rzeczoznawcy majątkowego o szczegółowe i wyczerpujące ustosunkowanie się do uwag skarżących zawartych w ich piśmie z dnia 30 listopada 2017 r. oraz o rozważanie konieczności sporządzenia operatu uzupełniającego, w ciągu 14 dni od dnia otrzymania zawiadomienia. Pismo to rzeczoznawca majątkowy odebrał 6 grudnia 2017 r. W tych uwarunkowaniach, w dniu 6 grudnia 2017 r. skarżący złożyli ponaglenie do Wojewody P. z uwagi na fakt, że w ich ocenie przedmiotowe postępowanie jest prowadzone zdecydowanie dłużej aniżeli jest to niezbędne dla załatwienia sprawy. Pismem z dnia 11 grudnia 2017 r. organ przekazał ponaglenie z dnia 6 grudnia 2017 r. Wojewodzie P., wnosząc o uznanie go za bezzasadne. Postanowieniem z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] Wojewoda P. stwierdził, że organ rozpatrujący niniejszą sprawę nie dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania. W ocenie skarżących analizując przedstawiony powyżej przebieg postępowania administracyjnego, ewidentnie należy zauważyć, że są okresu czasu, w których organ nie wykonywał żadnych działań. W szczególności, chodzi tu o okres pomiędzy wszczęciem postępowania, co miało miejsce w dniu 4 sierpnia 2017 r. a 30 sierpnia 2017 r., tj. datą powołania biegłego. W tym czasie, tj. przez okres 26 dni, organ nie podejmował żadnych czynności. Nawet, jeśli przyjąć, że organ oczekiwał w tym czasie na ostateczność decyzji zrid, co nastąpiło w dniu 17 sierpnia 2017 r., to i tak w czasie 13 dni, tj. od chwili uzyskania przez decyzję przymiotu ostateczności do dnia powołania biegłego, pozostawał w zwłoce 13 dni. Następnie skarżący zwrócili uwagę, że po otrzymaniu operatu sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego w dniu 27 września 2017 r., organ zawiadomił stronę o możliwości zapoznania się z nim i wniesienia ewentualnych uwag, dopiero w dniu 19 października 2017 r., a zatem po 23 dniach, informując jednocześnie o kolejnym przedłużeniu terminu załatwienia sprawy do dnia 30 października 2017 r. Po złożeniu zaś wniosku przez skarżących o korektę operatu w dniu 2 listopada 2017 r., organ przetrzymał to pismo i dopiero po 7 dniach przesłał do rzeczoznawcy, otrzymana zaś odpowiedz rzeczoznawcy na powyższy wniosek w dniu 14 czerwca 2017 r. została przesłana stronie po upływie kolejnych 6 dni. W przedmiotowej sprawie w okresie zatem co najmniej 61 dni, tj. pomiędzy: 4 – 30 sierpnia 2017 r. (26 dni), 27 września – 19 październik 2017 r (23 dni) oraz pomiędzy 2 – 9 i 14 – 20 listopada 2017 r. (12 dni) organ nie podejmował działań zmierzających wprost do wydania decyzji w sprawie. Zdaniem skarżących w niniejszej sprawie istniała możliwość zakończenia jej i wydania decyzji w przewidzianym w art. 35 § 3 terminie, tj. w terminie 60 dni od wszczęcia postępowania, czyli najpóźniej do 3 października 2017 r. Decyzja ta, gdyby została wydana w oparciu o rzetelnie sporządzone operaty szacunkowe, zostałaby zaakceptowana przez stronę, która niezwłocznie, na podstawie art. 127a § 1 k.p.a. zrzekłaby się prawa do wniesienia odwołania wobec organu administracji publicznej wydającego decyzję, dzięki czemu decyzja stałaby się ostateczna i prawomocna z tym samym dniem, czyli nie później, niż 3 października 2017 r. Dzięki temu, na podstawie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami, według których odszkodowanie powinno zostać wypłacone w ciągu 14 dni, strona otrzymałaby odszkodowanie nie później, niż do 17 października 2017 r. Jednakże na skutek wadliwości sporządzonych operatów szacunkowych do zaakceptowania proponowanej sumy odszkodowania nie doszło. Wadliwie wykonane operaty przewidywały wypłatę odszkodowania w kwocie 28 492 zł. Gdyby nie błędy, o których usunięcie strona bezskutecznie wnosiła, oszacowana wartość nieruchomości wyniosłaby około 100 zł/m2, co przy dwóch działkach o powierzchniach 375 m2 i 12 m2 (łącznie 389 m2) dałoby kwotę około 38 900 zł i strona sumą mniej więcej tej wysokości powinna dysponować najpóźniej od 17 października 2017 r. Odsetki ustawowe za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego to 7%, co w przypadku ww. sumy daje 7,46 zł za każdy dzień zwłoki w wydaniu tej decyzji. Do dnia dzisiejszego, czyli 15 grudnia 2017 r., licząc od 17 października 2017 r., minęło już 59 dni i należne stronie z tytułu nieotrzymania odszkodowania odsetki wynosiłyby 440,16 zł. Jednocześnie należy mieć na uwadze, że suma tych potencjalnie należnych odsetek rośnie z każdym dniem do momentu wydania decyzji i niewykluczone, że wzrośnie do rozmiarów przekraczających wnioskowaną sumę na rzecz skarżącego. Dodatkowo strona poświęciła niezliczone środki i czas na zdobycie wiedzy na temat przepisów prawa i procesu szacowania wartości nieruchomości oraz na zgromadzenie i przeanalizowanie informacji, a także dowodów na potwierdzenie swoich racji, w tym: wielokrotne wizyty w urzędzie, badanie stanu faktycznego w terenie, konsultacje ze specjalistami, a poza tym poniesione zostały również bardzo wymierne koszty na rzecz Urzędu Miasta jak np. płatność za mapy zasadnicze dołączone do wniosku z dnia 30 listopada 2017 r., czy też potwierdzone za zgodność z oryginałem kopie niektórych dokumentów. W tym kontekście skarżący uważają za jak najbardziej zasadne przyznanie od organu na ich rzecz sumy pieniężnej w wysokości 1000 zł, która zrekompensuje powyższe koszty i straty wynikłe z niezgodnego z prawem działania organu. W odpowiedzi na skargę, organ wniósł o jej odrzucenie oraz uznanie za bezzasadną. Wskazał także, że po dniu złożenia skargi, a mianowicie w dniu 20 grudnia 2017 r. rzeczoznawca majątkowy sporządził nowe operaty szacunkowe, z których treścią skarżący zapoznali się w dniu 2 stycznia 2018 r. Analizując zaś przebieg dotychczasowego postępowania w sprawie organ wskazał, że w jego ocenie nie występują znamiona przewlekłości i bezczynności organu w toczącym się postępowaniu. Wszelkie bowiem czynności podejmowane w tej spawie miały na celu określenie stanu faktycznego sprawy i wydanie decyzji administracyjnej ustalającej odszkodowanie za nieruchomości przejęte pod drogę publiczną. Następnie pismem z dnia 16 stycznia 2018 r. organ poinformował Sąd o dalszym przebiegu postepowania administracyjnego, wskazując, że w piśmie z dnia 8 stycznia 2018 r. rzeczoznawca majątkowy podtrzymał zawarte przez siebie stanowisko wyrażone w operacie oraz, że pismo to zostało przesłane skarżącym. Organ wskazał także, że pismem z dnia 12 stycznia 2018 r. skarżący poinformowali, że nie będą składali kolejnych uwag i zastrzeżeń względem zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W tym stanie rzeczy, Prezydent Miasta S. decyzją z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] ustalił wartość nieruchomości położonej w S. składającej się z działek nr [...] i [...] na kwotę 33.314 zł oraz ustalił odszkodowanie za ww. nieruchomość na kwotę 33.314 zł i polecił wypłatę tego odszkodowania skarżącym, w terminie 14 dni od dnia uzyskania przez decyzję przymiotu ostateczności. Na rozprawie w dniu 24 kwietnia 2018 r. pełnomocnik skarżących złożył pismo procesowe, w którym uzupełnił skargę, podtrzymując w istocie zawarte w niej stanowisko. W ustnej zaś wypowiedzi złożonej do protokołu, odstąpił od wniosku z punktu 1 skargi, tj. zobowiązania organu do wydania decyzji, gdyż ta została już wydana. Pełnomocnicy organu wskazali natomiast, że w okresie od 4 do 17 sierpnia 2017 r. organ oczekiwał na uprawomocnicie się decyzji wydanej w trybie specustawy drogowej, zaś pomiędzy 26 sierpnia 2017 r. a 19 września 2017 r. prowadzone były badania co do zgodności przedłożonych operatów pod kątem formalnym. Dodali również, że w tym okresie organ prowadził co najmniej trzy inne postępowania w przedmiocie ustalenia odszkodowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 3 § 2 pkt 8 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej powoływanej jako: "p.p.s.a."), kontrola działalności administracji publicznej sprawowana przez sądy administracyjne obejmuje również orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a. W tym zakresie przedmiotem kontroli sądowej nie jest objęty określony akt lub czynność organu administracji, lecz ich brak w sytuacji, gdy organ miał obowiązek podjąć działanie w danej formie, w określonym przez prawo terminie. Dla dopuszczalności skargi na bezczynność organu nie mają znaczenia powody, dla jakich akt nie został podjęty lub czynność nie została dokonana, jak również, czy bezczynność lub przewlekłość organu spowodowana została zawinioną lub niezawinioną opieszałością organu. W rozpoznawanej sprawie skarżący wnieśli skargę zarówno na bezczynność, jak i przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ w sprawie ustalenia odszkodowania za nieruchomości przejęte na rzecz Miasta S. w trybie przepisów tzw. specustawy drogowej. Z uwagi na powyższy sposób sprecyzowania skargi, podkreślić należy, że przepisy p.p.s.a. nie definiują pojęcia "bezczynności" oraz "przewlekłego prowadzenia postępowania". Wykładając treść pierwszego z wyżej wymienionych pojęć wskazać należy, że z bezczynnością mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ wprawdzie prowadził postępowanie w sprawie, ale mimo istnienia ustawowego obowiązku, nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu lub nie podjął stosowanej czynności. Istota skargi na bezczynność polega na tym, że sąd uwzględniając taką skargę, zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa lub stwierdzenia, że organ dopuścił się bezczynności w prowadzonym postępowaniu (art. 149 § 1 p.p.s.a.). Instytucja skargi na bezczynność ma, więc na celu doprowadzenie do wydania rozstrzygnięcia w sprawie. Oceniając, czy organ pozostaje w bezczynności Sąd bierze pod uwagę sytuację istniejącą w dacie orzekania. Z powyższego przepisu wynika zatem, że wydanie przez organ decyzji lub innego aktu wyłącza możliwość uwzględnienia skargi na bezczynność. Tym samym, jeżeli w toku postępowania sądowoadministracyjnego, przed dniem orzekania w sprawie ze skargi na bezczynność, organ administracji publicznej wyda akt lub podejmie czynność, których domagała się strona, to przestaje on być w bezczynności. Odnośnie zaś drugiego pojęcia, zgodzić się należy z poglądem orzecznictwa sądowoadministracyjnego, że z przewlekłym prowadzeniem postępowania mamy do czynienia w razie prowadzenia postępowania, które - wbrew zasadzie wynikającej z art. 12 K.p.a. - nie zmierza do bezpośredniego załatwienia sprawy. Przewlekłość postępowania wystąpi wówczas, gdy organ będzie działał w sposób nieefektywny, gdy działania organu w toku postępowania polegać będą na wykonywaniu szeregu czynności w dużym odstępie czasu, względnie wykonywaniu czynności pozornych powodujących, że formalnie organ nie jest bezczynny, ewentualnie mnożeniu przez organ czynności dowodowych ponad potrzebę wynikającą z istoty sprawy, co w efekcie prowadzi do znacznego przesunięcia w czasie załatwienia sprawy. Tym samym przewlekłość obejmować będzie opieszałe, niesprawne i nieskuteczne działanie organu w sytuacji, gdy sprawa mogła być załatwiona w terminie krótszym, jak też nieuzasadnione przedłużanie terminu załatwienia sprawy. Oznacza to podejmowanie przez organ czynności, które - wbrew zasadzie wynikającej z art. 12 K.p.a. - nie zmierzają do załatwienia sprawy w rozsądnym terminie, albo mają charakter czynności nieistotnych dla merytorycznego załatwienia sprawy. Stąd też przewlekłość ma miejsce także wówczas, gdy organowi można skutecznie postawić zarzut niedochowania należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, aby zakończyło się ono w przewidzianym prawem terminie (por. wyrok NSA z dnia 5 lipca 2012 r., sygn. akt II OSK 1031/12; wyroki WSA w Opolu: z dnia 9 października 2012 r., II SAB/Op 29/12 i z dnia 26 września 2013 r., sygn. akt II SAB/Op 23/13; wyrok WSA w Warszawie z dnia 11 grudnia 2015 r., sygn. akt II SAB/Wa 705/15, wszystkie orzeczenia powołane w uzasadnieniu dostępne są na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Mając na uwadze powyższe, wskazać należy, że Prezydent Miasta Suwałk, któremu we wniesionej skardze zarzucano bezczynność w załatwieniu sprawy ustalenia odszkodowania za nieruchomości przejęte pod drogę publiczną, po wniesieniu skargi, a przed wydaniem orzeczenia przez Sąd, podjął rozstrzygnięcie mające na celu załatwienie powyższej sprawy. Jak wynika bowiem z akt sprawy, skarżony organ decyzją z dnia [...] stycznia 2018 r. nr [...] ustalił odszkodowanie za ww. nieruchomości. Fakt wydania decyzji w omawianej sprawie nie jest kwestionowany przez stronę skarżącą, co też potwierdził jej pełnomocnik podczas rozprawy w dniu 24 kwietnia 2018 r., który dodatkowo z uwagi na powyższe odstąpił od żądania zawartego w punkcie 1) skargi, tj. zobowiązania organu do wydania decyzji w określonym terminie. W tym stanie rzeczy przyjąć należy, że bezczynność organu ustała po złożeniu skargi do sądu, a dokładnie z dniem doręczenia skarżącym decyzji z dnia [...] stycznia 2018 r. Powyższe skutkowało tym, że w momencie rozpoznawania sprawy przez Sąd, organ nie pozostawał już w bezczynności w wyżej opisanym przedmiocie, tym samym brak było podstaw do orzekania o obowiązku wydania stosownego aktu. Nałożenie bowiem przez Sąd obowiązku dokonania żądanej czynności, w sytuacji gdy strona uzyskała jej spełnienie, stanowiłoby działanie bezprzedmiotowe, bo dublujące to, co zostało już zrealizowane. W tym zakresie Sąd, kierując się treścią art. 161 § 1 pkt 3 p.p.s.a.a, orzekł o umorzeniu postępowania sądowego (pkt 1 sentencji). Zasinienie powyższej sytuacji nie zwalnia jednak Sądu z obowiązku orzekania w przedmiocie stwierdzenia, czy w sprawie wystąpiła przewlekłość prowadzonego postępowania i czy miała ona miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Oceniając czynności Prezydenta Miasta S. w kontekście zarzucanej w skardze przewlekłości postępowania, zasadnym jest uwzględnienie założenia ustawodawcy wynikającego z art. 12 § 1 k.p.a., zgodnie z którym organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Na tej podstawie wyprowadzić można dla organów obowiązek podejmowania nie jakichkolwiek lecz celowych działań, ukierunkowanych na załatwienie sprawy przez wydanie rozstrzygnięcia. Realizacji powyższej zasady służy m.in. przepis art. 35 § 1 k.p.a., wedle którego organy administracji publicznej obowiązane są załatwiać sprawy bez zbędnej zwłoki. Przenosząc powyższe uwagi na grunt zaistniałego w sprawie stanu faktycznego, odnotować trzeba, że postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania za grunty przejęte pod drogę publiczną, zostało wszczęte z urzędu w dniu 4 sierpnia 2017 r. Jednakże pierwszą czynnością dokonaną przez organ w tej sprawie było powołanie biegłego, celem dokonania oszacowania ww. nieruchomości, co nastąpiło dopiero 30 sierpnia 2017 r. Już z powyższego porównania tych dwóch dat wynika, że organ przez okres 26 dni nie podejmował żadnych czynności. Zauważyć również należy, że organ w zawiadomieniu z dnia 4 sierpnia 2017 r. wyznaczył termin załatwienia sprawy na trzy miesiące, a więc termin nie przewidziany ustawą. Zgodnie bowiem z art. 35 § 3 k.p.a., załatwienie sprawy wymagającej przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej - nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania, zaś w postępowaniu odwoławczym - w ciągu miesiąca od dnia otrzymania odwołania. Następnie zlecając sporządzenie rzeczoznawcy majątkowemu opinii wyznaczył mu termin 21 dni. Operat został przygotowany w zakreślonym terminie, tj. w dniu 26 września 2017 r. i dnia następnego został złożony w organie. Z kolei zawiadomienie o możliwości zapoznania się z tym dokumentem, a także wniesienia ewentualnych zastrzeżeń i uwag zostało przesłane stronie dopiero po 23 dniach, wraz z kolejną informacją o wyznaczeniu nowego termin załatwienia sprawy. Podobnie organ przetrzymał pismo skarżącego z dnia 2 listopada 2017 r. w sprawie uwag do operatu, jak i odpowiedz rzeczoznawcy nadesłaną w dniu 14 listopada 2017 r. (łącznie 12 dni). Opisane wyżej działania organu świadczą zatem nie tylko o naruszeniu miesięcznego terminu załatwienia sprawy, ale także o ograniczeniu prawa strony do rozpoznania sprawy bez zbędnej zwłoki, w postępowaniu prowadzonym w sposób wnikliwy i szybki (art. 12 w zw. z art. 35 § 3 K.p.a.). Wskazywane bowiem przerwy w aktywności organu, choć wprawdzie nieznaczne, to jednak nie są usprawiedliwione racjonalnymi argumentami. Z akt sprawy nie wynika bowiem, aby istniała jakakolwiek przeszkoda zewnętrzna (przyczyna niezależna od organu) w niepodejmowaniu działania w wyżej opisanych okresach czasu. Podnoszona zaś okoliczność prowadzenia w tym czasie jeszcze trzech innych postępowań w omawianym przedmiocie nie może być argumentem przemawiającym na korzyść organu. Podobnie jak pogląd, że organ dokonywał sprawdzenia pod względem formalnym złożonego operatu przez okres 23 dni, nie może prowadzić do przyjęcia tezy, że organ dochował należytej staranności w takim zorganizowaniu postępowania administracyjnego, aby zakończyło się ono w przewidzianym przez prawo terminie. Jak wskazał NSA w wyroku z dnia 15 listopada 2017 r. I OSK 1809/16, istotą przewlekłego prowadzenia postępowania jest podejmowanie przez organ w toku postępowania czynności zbędnych lub wykonywania czynności pozornych, ale i także powstrzymywanie się od podejmowania czynności zmierzających do rozpoznania i rozstrzygnięcia sprawy (orzeczenie dostępne na stronie internetowej CBOSA). Ta ostatnia sytuacja niewątpliwie zaistniała w niniejszej sprawie. Powyższe doprowadziło zdaniem Sądu do nieusprawiedliwionego przedłużenia załatwienia niniejszej sprawy i w konsekwencji uzasadniało stwierdzenie, że organ dopuścił się przewlekłego prowadzenia postępowania, o czym orzeczono w pkt 2 wyroku, stosownie do art. 149 § 1 pkt 3 P.p.s.a. W przekonaniu Sądu, stwierdzone przewlekłe prowadzenie postępowania nie miało jednak miejsca z rażącym naruszeniem prawa, o czym orzeczono w pkt 3 wyroku, na podstawie art. 149 § 1a p.p.s.a. W tym miejscu wyjaśnić należy, że ocena charakteru naruszenia prawa powinna być dokonywana zawsze w powiązaniu z okolicznościami danej sprawy, rozpatrywanej indywidualnie, wyznaczonej przez wiele elementów zmiennych. Każda przewlekłość jest bowiem naruszeniem prawa. Nie można jednak przyjąć, że w każdej przewlekłości mamy do czynienia z rażącym naruszeniem prawa. W orzecznictwie trafnie wskazuje się, że "rażącym naruszeniem prawa będzie stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań możemy powiedzieć, bez potrzeby odwoływania się do szczegółowej oceny okoliczności sprawy, że naruszono prawo w sposób oczywisty" (por. wyrok NSA z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 675/12). Słusznie akcentuje się przy tym, że rażące naruszenie prawa musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu, który może być podstawą stwierdzenia bezczynności lub przewlekłości postępowania. Inaczej rzecz ujmując, naruszenie prawa "rażące" znaczy więcej niż "zwykłe" naruszenie prawa. W ocenie Sądu, w realiach niniejszej sprawy nie można mówić o rażącym zaniedbaniu ze strony organu, ponieważ nie zlekceważył on strony postępowania, ani też nie działał w opóźnieniu w sposób celowy. Ponadto informował skarżących, zgodnie z art. 36 § 1 k.p.a., o przyczynach zwłoki, wskazując nowy termin rozpatrzenia sprawy. Zachowanie organu nie świadczy zatem o braku woli załatwienia sprawy, które można byłoby rozpatrywać w kategoriach rażącego naruszenia prawa, oznaczającego wadliwość kwalifikowaną, o szczególnie dużym ciężarze gatunkowym. Sąd nie uwzględnił wniosku skarżących o przyznanie od organu na ich rzecz sumy pieniężnej, oddalając skargę w tym zakresie (pkt 4 wyroku). Sąd miał bowiem na uwadze całokształt okoliczności sprawy, w szczególności fakt wydania decyzji przez organ oraz charakter zaistniałej przewlekłości nienacechowanej rażącym naruszeniem prawa. Odnosząc się natomiast do argumentacji mającej przemawiać - w ocenie pełnomocnika skarżących - za przyznaniem sumy pieniężnej, podkreślić należy, że art. 149 § 2 p.p.s.a. nie wprowadza warunku w postaci powstania strat. Ponadto w kontrolowanym postępowaniu Sąd nie jest uprawniony do zajmowania merytorycznego stanowiska w kwestii odsetek. O kosztach postępowania Sąd orzekł w punkcie 5 wyroku, na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 i 3 p.p.s.a. w zw. z § 2 pkt 1 lit. b rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2002 r. w sprawie warunków ustalania sposobu dokonywania zwrotu kosztów używania do celów służbowych samochodów osobowych, motocykli, motorowerów niebędących własnością pracodawcy (Dz. U. z 2002 r., Nr 27, poz. 271 ze zm.). Na wysokość tych kosztów składa się uiszczony wpis od skargi w kwocie 100 zł oraz zwrot kosztów przejazdu pełnomocnika strony skarżącej na trasie S. – B. – Su., własnym autem w kwocie 208,95 zł (250 km X 0,8358 zł).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło