II SA/Bd 1017/09

WyrokWSA w Bydgoszczy2010-01-06

Skład orzekający: Sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz, Sędzia WSA Grażyna Malinowska-Wasik, Sędzia WSA Grzegorz Saniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postanowienie odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania powinno jednocześnie stwierdzać uchybienie terminu do wniesienia tego odwołania?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy, odmawiając przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego, nie powinien wydawać odrębnego postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu. Samo rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia terminu, ze wskazaniem przyczyn, jest wystarczające i wyklucza potrzebę wydawania kolejnego rozstrzygnięcia w tej samej kwestii.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Burmistrza T. odmawiającej wznowienia postępowania administracyjnego, twierdząc, że przekroczyła termin o jeden dzień z powodu złego stanu zdrowia swojego i męża, który był jej pełnomocnikiem. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. odmówiło przywrócenia terminu i stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Skarżąca zaskarżyła to postanowienie, podnosząc ponownie argumenty dotyczące stanu zdrowia, a także wskazując na atak epilepsji męża jako przyczynę jednodniowej zwłoki w nadaniu odwołania.
Rozstrzygnięcie
Uchylił punkt 2 zaskarżonego postanowienia, w pozostałym zakresie skargę oddalił, stwierdził, że zaskarżone postanowienie w zakresie określonym w pkt 1 sentencji wyroku nie podlega wykonaniu, zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. na rzecz skarżącej kwotę tytułem zwrotu części kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jerzy Bortkiewicz Sędziowie: Sędzia WSA Grażyna Malinowska-Wasik (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Saniewski Protokolant Magdalena Gadecka-Kauczor po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 6 stycznia 2010 r. sprawy ze skargi G. N. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] września 2009 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania 1. uchyla pkt 2 zaskarżonego postanowienia, 2. w pozostałym zakresie skargę oddala, 3. stwierdza, że zaskarżone postanowienie w zakresie określonym w pkt 1 sentencji wyroku nie podlega wykonaniu, 4. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. na rzecz skarżącej kwotę [...] ([...]) złotych tytułem zwrotu części kosztów postępowania. II SA/Bd 1017/09 Uzasadnienie Decyzją z dnia [...] [...] Burmistrz T. orzekł o odmowie wznowienia postępowania administracyjnego w sprawie zakończonej decyzją ostateczną Naczelnika Miasta i Gminy T. z dnia [...] nr [...] zatwierdzającą jako prawnie obowiązujące granice działek oznaczonych numerami [...], [...], [...], [...] i [...] położonych w Ż. – z uwagi na złożenie przez stronę Gertrudę N. wniosku w powyższym przedmiocie z uchybieniem jednomiesięcznego terminu, o którym mowa w art. 148 § 1 kpa, liczonego w sposób określony w § 2 tego przepisu. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że występując w dniu 27 sierpnia 2007 r. o wznowienie postępowania z powodu nieuczestniczenia w nim bez własnej winy (art. 145 § 1 pkt 4 kpa) strona co najmniej od 23 października 2003 r. znała treść kwestionowanej przez nią decyzji nr [..] zatwierdzającej granice działek, w związku z czym wniosek jej mógł odnieść skutek jedynie do dnia 23 listopada 2003 r. Wskazana decyzja została doręczona stronie w dniu 27 lipca 2009 r., co wynika z załączonego do akt sprawy zwrotnego potwierdzenia jej odbioru. W dniu 11 sierpnia 2009 r. G. N. złożyła w Urzędzie Miejskim w T. oznaczone datą 10 sierpnia 2009 r. odwołanie od decyzji Burmistrza T., a następnie 17 sierpnia 2009 r. w piśmie skierowanym do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. za pośrednictwem organu I instancji wniosła o przywrócenie terminu do złożenia tego środka zaskarżenia, który przekroczony został o 1 dzień. Niezachowanie terminu do wniesienia odwołania usparawiedliwiała złym stanem zdrowia swoim (choruje na zwłóknienie płuc, reumatoidalne zapalenie stawów, wymaga opieki drugiej osoby) oraz męża – Z. N. będącego jej pełnomocnikiem (nowotwór płuc, migotanie przedsionków, epilepsja), który to stan uległ pogorszeniu w okresie odwoławczym. Do wniosku wyżej wymieniona złączyła zaświadczenia lekarskie i kartę informacyjną leczenia szpitalnego męża. Postanowieniem z dnia [...] nr [..] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. odmówiło przywrócenia terminu do złożenia odwołania i stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia tego środka zaskarżenia. W uzasadnieniu postanowienia SKO wskazało, że wnioskodawczyni nie przedłożyła żadnego dokumentu lekarskiego, z którego wynikałoby, że jej oraz pełnomocnika stan zdrowia pogorszył się w stopniu uniemożliwiającym złożenie w terminie odwołania. Przeciwnie – z akt sprawy wynika, iż sporządziła osobiście wielostronicowe odwołanie opatrując je datą 10 sierpnia 2009 r., a zatem w ustawowym terminie, a jedynie wysłała je o jeden dzień później. Według organu strona nie uprawdopodobniła zaistnienia przeszkody w terminowym wniesieniu odwołania, której nie mogła usunąć. G. N. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W skardze, podobnie jak w odwołaniu powołała się na schorzenia swoje oraz męża, który ją w postępowaniu reprezentuje, załączając do skargi dokumentację dotyczącą stanu zdrowia i niepełnosprawności męża oraz kserokopię karty informacyjnej dotyczącej jej pobytu w szpitalu od 19 do 27 października 2009 r. w związku z rozpoznaną przebytą infekcją dróg oddechowych oraz zespołu nakładania RZS i SLE. Jednocześnie skarżąca podniosła, że jakkolwiek napisała odwołanie w przeddzień dostarczenia go do Urzędu Miasta, to zwłoka w doręczeniu odwołania była spowodowana atakiem epilepsji męża w tymże dniu i niemożnością pozostawienia go samego. Z tej przyczyny odwołanie złożyła w godzinach rannych następnego dnia. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje: Na wstępie należy zaznaczyć, że sąd administracyjny w zakresie swej właściwości bada wyłącznie zgodność z prawem zaskarżonego rozstrzygnięcia, a w razie uwzględnienia skargi wydaje orzeczenie wyłącznie o charakterze kasacyjnym. Oznacza to, iż nie może wyręczać organów poprzez orzekanie co do meritum sprawy. W przypadku zaś niniejszej sprawy nie posiada kompetencji do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skarga zasługuje na częściowe uwęglenie z przyczyn, które należało wziąć pod uwagę z urzędu. W myśl przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego złożenie odwołania zobowiązuje organ odwoławczy do zbadania w pierwszej kolejności, czy zostało ono wniesione przez uprawnioną do tego stronę z zachowaniem terminu. W razie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania organ powinien wydać postanowienie, o którym mowa w art.134 kpa. W niniejszej natomiast sprawie w ślad za odwołaniem strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, co obligowało organ do rozpatrzenia w pierwszej kolejności tegoż wniosku. W przypadku wydania postanowienia przywracającego termin, doszłoby do rozpatrzenia odwołania. Jednak SKO zaskarżonym postanowieniem (pkt 1) rozstrzygnęło negatywnie w kwestii przywrócenia terminu. W tej sytuacji organ winien się ograniczyć do wymienionego rozstrzygnięcia, a nie dodatkowo orzekać o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Jak przyjęto w orzecznictwie sądowym (vide m.in. wyrok NSA z dnia 24 września 2008 r. sygn. I OSK 1406/07 – dostępny w Internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych oraz wyrok NSA z 15 czerwca 2007 r. I GSK 1221/06 – Lex 338645) odmowa przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego wyłącza potrzebę wydania odrębnego rozstrzygnięcia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia tegoż środka zaskarżenia, skoro już samo rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia środka odwoławczego z przyczyn podawanych w jego uzasadnieniu wskazuje, że strona wniosła środek odwoławczy z uchybieniem terminu. Ze względu zatem na to, iż SKO w B. w punkcie 1 postanowienia z dnia [...] rozstrzygało o odmowie przywrócenia skarżącej terminu do wniesienia odwołania ze wskazaniem, iż nie wykazała braku winy w dochowaniu terminu, Sąd uznając brak potrzeby dodatkowego rozstrzygania na gruncie art. 134 kpa orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270) jak w punkcie 2 sentencji wyroku. W pozostałej części zaskarżone postanowienie nie narusza prawa. Zgodnie z art. 58 § 1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego uchybiony termin należy przywrócić, jeżeli – obok złożenia wniosku o przywrócenie terminu i dopełnienia czynności, dla których określony był termin (w niniejszym przypadku – wniesienia odwołania) – strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, a wniosek o przywrócenie terminu został wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. O braku winy strony w niedopełnieniu w ustawowym terminie czynności procesowej można mówić tylko w przypadku uprawdopodobnienia przez nią, że dopełnienie czynności było niemożliwe z powodu wystąpienia niezależnej od niej, nagłej przeszkody, to jest takiej, której strona nie mogła przezwyciężyć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku – przy zachowaniu szczególnej staranności. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się chociażby lekkiego niedbalstwa przy przyjęciu obiektywnego miernika staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Zajęcie odmiennego stanowiska wprowadziłoby do stosunków procesowych niedopuszczalny element dowolności. Przez nagłą, niezależną od strony przeszkodę, jak przyjęto w orzecznictwie sądowym i administracyjnym, należy rozumieć zdarzenie nie pozwalające stronie na terminowe osobiste dokonanie czynności (np. wniesienie odwołania) przy jednoczesnym braku możliwości wyręczenia się w tym zakresie inną osobą. Poza tym przyjmuje się, że owa nagła uniemożliwiająca zachowanie terminu przeszkoda musi istnieć przez cały czas biegu terminu przewidzianego do dokonania czynności procesowej i trwać po jego upływie aż do wystąpienia z wnioskiem o przywrócenie terminu (vide wyroki NSA w Warszawie z dnia 13 października 1999 r. IV 1656/97 – Lex 47891 i dnia 13 listopada 1996 r. SA/Lu 176/96 w Lublinie – Lex 27374, postanowienie NSA w Warszawie z 30 marca 1999 r. III SA 7060/98, wyrok WSA w Warszawie z 29 marca 2006 r. IV SA/Wa 4559/ 05 – Lex 227785). Jak wynika z akt rozpatrywanej sprawy termin do złożenia przez skarżącą odwołania rozpoczął swój bieg w dniu 28 lipca 2009 r., a zakończył w dniu 10 sierpnia 2009 r. We wniosku o przywrócenie przekroczonego terminu, poza wymienieniem swych schorzeń, skarżąca podała: "... stan mego zdrowia nie pozwolił mi zachować terminu na złożenie w terminie odwołania" oraz "choroba, na którą cierpię dotyczy dłoni, w których nie mam czucia. Dlatego uzależniona jestem od opiekuna, bez którego nie mogę funkcjonować". Przytoczona treść wniosku wskazuje, że przyczyną sporządzenia w ostatnim dniu terminu, to jest 10 sierpnia 2009 r. odwołania (oznaczone jest ono tą datą) była choroba dłoni - brak w nich czucia, co może sugerować, że odwołanie pisał jej mąż. Jednak tak nie było, gdyż jak słusznie zaznaczyło SKO, kilkustronicowe odwołanie była w stanie sama napisać i podpisać, a doniesione zostało do organu I instancji następnego dnia – jeden dzień po terminie. Mimo, iż we wniosku z dnia 17 sierpnia 2009 r. skarżąca powoływała się także na schorzenia męża, nie skonkretyzowała co było powodem zwłoki o jeden dzień w złożeniu odwołania, jakkolwiek to na skarżącej ciążył obowiązek uwiarygodnienia zaistnienia trudnej do przezwyciężenia przeszkody wniesienia środka zaskarżenia najpóźniej w dniu 10 sierpnia. W skardze do Sądu natomiast skarżąca wskazała, odmiennie niż we wniosku przywrócenie terminu, że to nie jej lecz męża stan zdrowia był przyczyną nadania biegu z jednodniową zwłoką odwołaniu, które - jak przyznała – napisała osobiście w przeddzień. Konkretnie zaś powołała się na nową, nie podniesioną wcześniej okoliczność, iż właśnie w dniu 10 sierpnia mąż jej miał atak epilepsji i konieczność zaopiekowania się nim po tym zdarzeniu uniemożliwiła jej wyjście z domu w celu doręczenia organowi odwołania. Usprawiedliwienie w ten sposób przekroczenia terminu, nie zostało poparte żadnym zaświadczeniem lub innym dokumentem lekarskim, mimo że istotnie, jak wynika z załączników do skargi, maż skarżącej cierpi na epilepsję. Przede wszystkim jednak, co należy podkreślić, gdyby powyższy fakt miał istotnie miejsce, nie omieszkałaby skarżąca podnieść go wcześniej w omawianym wniosku. Brak we wniosku o tej istotnej okoliczności wzmianki, czyni ją, w ocenie Sądu, niewiarygodną i uzasadnia przyjęcie, że skarżąca była w stanie zarówno napisać, jak i doręczyć organowi odwołanie z zachowaniem ustawowego terminu tym bardziej, że – jak wyżej wskazano – termin ten rozpoczął bieg w dniu 28 lipca 2009 r. Załączone do skargi dokumenty dotyczące schorzeń męża skarżącej oraz karta informacyjna z pobytu skarżącej w szpitalu w październiku 2009 r. w niczym nie uprawdopodobniają podawanej przez nią wersji przyczyny uchybienia terminowi do wniesienia odwołania, zaś fakty w postaci własnoręcznego sporządzenia przez skarżącą odwołania i w krótki czas potem – wniosku o przywrócenie terminu oraz osobistego potwierdzenia odbioru przesyłek od organu w niniejszej sprawie świadczą, iż choroba - reumatoidalne zapalenie stawów nie czyni ją niezdolną do pisania. Przede wszystkim jednak brak konsekwencji ze strony skarżącej w sposobie usprawiedliwiania przekroczenia ustawowego terminu do odwołania się od decyzji I instancji we wniosku z 17 sierpnia 2009 r. – głównie swym stanem zdrowia, a w skardze – głównie stanem zdrowia męża jest powodem, iż należało uznać, że nie uprawdopodobniła ona braku winy w spóźnionym dokonaniu tej czynności procesowej, co w konsekwencji skutkowało uznaniem za prawidłowe niekorzystnego dla skarżącej rozstrzygnięcia zamieszczonego w pkt 1 zaskarżonego postanowienia. Z przedstawionych wyżej względów, oceniając skargę w zakresie dotyczącym punktu 1 postanowienia SKO w B. jako bezzasadną, orzeczono na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270) w tej części o jej oddaleniu. W przedmiocie kosztów postępowania rozstrzygnięto w oparciu o art. 206 cyt. ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło