II SA/Bd 1149/14

WyrokWSA w Bydgoszczy2015-07-08

Skład orzekający: Elżbieta Piechowiak, Wojciech Jarzembski, Grzegorz Saniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy rolnik, będący właścicielem gruntów rolnych, ale faktycznie nieużytkujący ich rolniczo, jest uprawniony do otrzymania płatności bezpośrednich w ramach systemów wsparcia?
Ratio decidendi
Rolnikowi przysługują płatności bezpośrednie do gruntów rolnych, jeśli je posiada w rozumieniu faktycznego użytkowania rolniczego, a nie tylko posiada tytuł prawny (np. własność). Samo posiadanie tytułu własności lub wykonywanie okazjonalnych prac nie jest wystarczające do przyznania płatności, jeśli faktyczne władztwo nad rzeczą i jej użytkowanie rolnicze sprawuje inna osoba.
Stan faktyczny
Rolnik F. W. wnioskował o przyznanie płatności bezpośrednich do posiadanych gruntów rolnych. Postępowanie zostało wznowione z uwagi na ustalenie, że faktyczne użytkowanie tych gruntów w latach 2004-2012 prowadził R. Z. na podstawie ustnej umowy dzierżawy. Organy administracji uznały, że skarżący nie był faktycznym użytkownikiem gruntów, a jedynie ich właścicielem, co skutkowało odmową przyznania płatności i nałożeniem sankcji. Skarżący kwestionował ustalenia organów, twierdząc, że R. Z. był jedynie usługodawcą, a on sam zachował władztwo nad gruntami.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Piechowiak Sędziowie Sędzia WSA Wojciech Jarzembski (spr.) Sędzia WSA Grzegorz Saniewski Protokolant asystent sędziego Dawid Myszyński po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 lipca 2015 r. sprawy ze skargi F. W. na decyzję Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w T. z dnia ... 2014 r. nr ... w przedmiocie wznowienia postępowania w sprawie przyznania płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego oddala skargę. Dnia ... 2009 r. F. W. (skarżący) zwrócił się do Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w A. K. o przyznanie na rok 2009 jednolitej płatności obszarowej do działek rolnych o łącznej powierzchni 8,16 ha oraz uzupełniającej płatności podstawowej do powierzchni 6,34 ha. Działki te położone były na czterech działkach ewidencyjnych o nr.: ..., ..., ... i ..., w obrębie K., gmina Z. Wnioskowane płatności zostały przyznane decyzją z dnia . 2009 r., nr ... w kwocie 6.396.98 zł. Wznowiwszy dnia ... 2013 r. postępowanie decyzją z dnia ... 2014 r. nr . Kierownik Biura Powiatowego ARiMR, uchylił ww. decyzję z ... 2009 r. i odmówił przyznania jednolitej płatności obszarowej uzupełniającej upraw podstawowych oraz nałożył sankcję w wysokości 6396,98 zł potrącanych z płatności realizowanych przez ARiMR w ciągu kolejnych 3 lat kalendarzowych. W uzasadnieniu wskazano, że do BP ARiMR w A. K. wpłynęło pismo R. Z., w którym wskazano, że na podstawie ustnej umowy dzierżawił on od skarżącego działki ewidencyjne ..., ... i ..., które były uprawiane przez R. Z. w latach 2004-2012. Wskazał, iż nie występował o dopłaty bezpośrednie w stosunku do wskazanych działek, a wnioski były składane przez skarżącego, który tych gruntów nie uprawiał. Podobnie w przypadku działki ..., która przez cztery lata była wykaszana przez R. Z. W związku z tym wznowiono postępowanie i ustalono, że faktycznym użytkownikiem spornych gruntów był R. Z., co skutkowało stwierdzeniem, iż skarżący nie był uprawnionym do ubiegania się o przyznanie płatności w stosunku do ww. działek, chociaż jest ich właścicielem, jednak tytuł prawny nie stanowi podstawy skuteczności wniosku o udzielenie płatności bezpośrednich; wnioskować o nie może rzeczywisty posiadacz gruntu rolnego. Skoro skarżący nie był rzeczywistym posiadaczem gruntów, a faktycznym ich użytkowaniem zajmował się R. Z., to tym samym skarżący był pozbawiony prawa ubiegania się o przyznanie przedmiotowych świadczeń. W związku z powyższym, stwierdzając różnicę pomiędzy powierzchnią stwierdzoną, a powierzchnią zadeklarowaną, zarówno do jednolitej płatności obszarowej, jak i uzupełniającej płatności obszarowej, określając poziom przedeklarowania przewyższający 50%, organ odmówił płatności i nałożył na skarżącego sankcje. W odwołaniu, skarżący zarzucił naruszenie art. 7 Kpa w zw. z art. 8 i 80 Kpa, art. 7 ust. 1-3 ustawy o płatnościach w ramach systemu wsparcia bezpośredniego w zw. z art. 336 Kc, gdyż organ błędnie ustalił, że sporne grunty, były w posiadaniu i użytkowaniu R. Z., podczas gdy dowody świadczą o zachowanym przez skarżącego władztwie nad nimi, a R. Z. był jedynie wynajmowany do wykonywana określonych prac. Ponadto organ dokonał oceny dowodów w sposób dowolny, a odmówienie wiarygodności zeznaniom skarżącego i jego syna było bezpodstawne. Wskazał też na nieprawidłowości w toku rozprawy administracyjnej i pominięcie okoliczności istniejącego między skarżącym a R. Z. ustnego porozumienia, oraz podniósł, że ze względu na brak woli posiadania przez R. Z. nie można uznać go za rzeczywistego posiadacza. Organ I instancji apriorycznie przyjął przychylną R. Z. wersję wydarzeń, a okoliczności niewygodne dla tej wersji pomijał; świadków, których zeznaniom dał wiarę, nie można uznać za wiarygodnych ze względu na ich związki z R. Z. lub brak znajomości szczegółów ustnych porozumień między nim a skarżącym. Decyzją z dnia ... 2014 r., nr ..., Dyrektor Oddziału Regionalnego ARiMR w T., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 Kpa, art. 10 ust. 2 ustawy z dnia 9 maja 2008 r. o Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, art. 7 ust. 1, 2 i 4 ustawy z dnia 26 stycznia 2007 r. o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Wg organu pojęcie posiadania gruntów rolnych w rozumieniu ustawy o płatnościach, należy rozumieć, jako faktyczne użytkowanie gruntów rolnych – dokonywanie zasiewów, wykonywanie zabiegów pielęgnacyjnych, utrzymywanie gruntów w dobrej kulturze rolnej, nawożenie, zbieranie plonów, decydowanie o innym przeznaczeniu. Fakt nieużytkowania przez skarżącego spornych gruntów potwierdzają wynikające z treści pism kierowanych do BP ARiMR okoliczności zamiany działek oraz braku ustaleń co do wynagrodzenia przez R. Z., a trudno przyjąć, że R. Z. świadczył swoje usługi darmo. Organ poddał w wątpliwość, jakoby skarżący zachował pełnię władztwa na spornymi gruntami; wskazał, że jedyna faktura dotycząca zakupu pszenicy dostarczona przez skarżącego, wypisana na jego nazwisko, pochodzi z 2010 r., podczas gdy pozostałe faktury za zakup nasion, nawozów i środków ochrony roślin wystawiane były na nazwisko R. Z. Ponadto nic nie wskazuje, by skarżący miał decydujący głos w kwestii rodzaju corocznych upraw i harmonogramu prac – co świadczy o tym, że rola R. Z. wykraczała poza usługowe prowadzenie prac polowych na gruncie skarżącego. Zarzut apriorycznego przyjęcia krzywdzącej dla skarżącego wersji zdarzeń, jest chybiony - rozstrzygnięcie oparte zostało w dużej mierze na zeznaniach samego skarżącego. Za chybione uznał zarzuty dotyczące przesłuchania świadków na prowadzonych rozprawach administracyjnych – wskazał, że swoboda wypowiedzi nie była w żaden sposób ograniczona, pytania zmierzały do ustalenia stanu wiedzy świadków, i ani strona, ani pełnomocnik nie skorzystali z prawa zadawania pytań. Postępowanie przed Kierownikiem BP ARiMR odpowiadało normom procesowym, a samo rozstrzygnięcie nie zawierało uchybień formalnych i merytorycznych. W skardze złożonej na tę decyzję, skarżący zarzucił naruszenie art. 7, 8, 80 i 107 § 3 Kpa, poprzez niedokładne i wadliwe ustalenie stanu faktycznego, dowolną ocenę materiału dowodowego, załatwienie sprawy bez uwzględnienia słusznego interesu skarżącego oraz brak podania przyczyn, z powodu których argumentom i twierdzeniom skarżącego odmówiono wiarygodności. Ponadto naruszono art. 24 § 1 ust. 5 w zw. z art. 8 Kpa, poprzez dwukrotne rozpoznanie sprawy w I instancji przez pracownika organu, który uczestniczył wcześniej w wydaniu zaskarżonej decyzji, a więc podlegającego wyłączeniu z mocy ustawy. Zarzucił też naruszenie art. 7 ust. 1-3 ustawy o płatnościach poprzez błędną i rozszerzającą wykładnię pojęcia posiadania, mylne utożsamianie pojęć użytkowania, władania i dzierżenia, co skutkowało błędnym przyjęciem, iż skarżący nie był uprawniony do złożenia wniosku i otrzymania dopłat bezpośrednich do gruntów będących jego własnością. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, wstrzymanie jej wykonania, zasądzenie kosztów wg norm przepisanych oraz zwolnienie skarżącego od kosztów sądowych w całości. Zarzucił też stronniczość w kompletowaniu i ocenianiu materiału dowodowego oraz prowadzeniu całego postępowania, a także umyślne uproszczenie kwestii podstawowych dla rozstrzygnięcia. Organy utożsamiły wykonywanie prac polowych z użytkowaniem rolniczym, a dalej z posiadaniem oraz uznały za wiarygodne zeznania świadków nieznających szczegółów porozumienia R. Z. ze skarżącym. Pytania zadawane przez organ podczas rozpraw administracyjnych były sformułowane w sposób niepozwalający osobie bez wykształcenia prawniczego na właściwą i świadomą odpowiedź, a ponadto były zbyt ogólne, nie odnosiły się do konkretnych okresów. Decyzja I instancji, będąca wynikiem uprzedniego skierowania sprawy do ponownego rozpoznania, wydana została w składzie podlegającym wyłączeniu z racji na jego tożsamość wobec składu wydającego poprzednią decyzję uchyloną. Stwierdził, że w obliczu trudności interpretacyjnych związanych z pojęciem posiadania organ przyjął wykładnię skrajnie niekorzystną dla skarżącego. Podniósł, że fakt fizycznej obróbki ziemi, który poświadczali świadkowie na rozprawie, nie stanowi o woli posiadania (animus) i nie odróżnia sytuacji posiadania od dzierżenia, a organ utożsamił kwestie użytkowania rolniczego z kwestią wykonywania określonych prac zleconych związanych z zasiewami czy zbiorami. Gdyby doszło do zawarcia pomiędzy stronami umowy, w której treści znajdowałoby się oddanie przez skarżącego władztwa nad gruntami, umowa ta byłaby sporządzona na piśmie, a ponadto R. Z. wystąpiłby wcześniej o dopłaty na rzecz swojej osoby, a nie kwestionował władztwa skarżącego od 2013 r. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko wyrażone w swojej decyzji. W odniesieniu do zarzutu powtórnego procedowania organu w składzie podlegającym, wg skarżącego, wyłączeniu, organ stwierdził, iż w niniejszej sprawie nie miał do czynienia z sytuacją z art. 24 §1 pkt 5 Kpa, ponieważ ustawodawca wskazuje w nim na uczestniczenie w wydaniu zaskarżonej decyzji, a tymczasem po uchyleniu decyzji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia nie może być mowy o jakiejkolwiek decyzji, w tym decyzji zaskarżonej, gdyż dotychczasowa decyzja została wyeliminowana z obrotu prawnego poprzez jej uchylenie przez organ odwoławczy. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Ocena zaskarżonej decyzji przeprowadzona w zakresie wynikającym z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; dalej zwaną: "P.p.s.a."), nie potwierdza, aby w toku postępowania administracyjnego naruszono prawo. W niniejszej sprawie w pierwszym rzędzie istotnym było, czy istnieją podstawy do uchylenia decyzji Kierownika Biura Powiatowego ARiMR w A. K. z dnia ... 2010 r., nr ... w sprawie przyznania płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego do powierzchni zadeklarowanej. Zgodnie z przepisem art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a., w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli wyjdą na jaw istotne dla sprawy nowe okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nie znane organowi, który wydał decyzję. W niniejszej sprawie Kierownik Biura Powiatowego ARiMR w A. K. postanowieniem Nr ... zasadnie wznowił z urzędu postępowanie zakończone ostateczną decyzją administracyjną z dnia ...2008 r. Wyszły bowiem na jaw istotne, nowe okoliczności faktyczne istniejące w dniu wydawania tejże decyzji, nieznane organowi wydającemu decyzję, a mianowicie to, że działki ewidencyjne skarżącego ..., ... i ..., były uprawiane, nie przez niego, lecz przez inną osobę, tj. R. Z. w latach 2004-2012. Materialnoprawną podstawą zaskarżonej decyzji był art. 7 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 26 stycznia 2007 r. o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego (Dz. U. z 2008 r., nr 170, poz. 1051; dalej: "ustawa") w brzmieniu z roku 2010. Zgodnie przepisem ustępu pierwszego rolnikowi przysługuje jednolita płatność obszarowa do będącej w jego posiadaniu w dniu ... maja roku, w którym został złożony wniosek o przyznanie tej płatności, powierzchni gruntów rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, kwalifikujących się do objęcia tą płatnością zgodnie z art. 124 ust. 2 akapit pierwszy rozporządzenia nr 73/2009, jeżeli: 1) posiada w tym dniu działki rolne o łącznej powierzchni nie mniejszej niż określona dla Rzeczypospolitej Polskiej w załączniku nr VII do rozporządzenia nr 1121/2009, z tym że w przypadku zagajników o krótkiej rotacji działka rolna powinna obejmować jednolitą gatunkowo uprawę o powierzchni co najmniej 0,1 ha; 2) wszystkie grunty rolne są utrzymywane zgodnie z normami przez cały rok kalendarzowy, w którym został złożony wniosek o przyznanie tej płatności; 2a) przestrzega wymogów przez cały rok kalendarzowy, w którym został złożony wniosek o przyznanie tej płatności 3) został mu nadany numer identyfikacyjny w trybie przepisów o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności. Z kolei art. 7 ust. 2 ustawy stanowi, że rolnikowi, który w danym roku spełnia warunki do przyznania jednolitej płatności obszarowej, przysługują płatności uzupełniające do powierzchni upraw: 1) roślin przeznaczonych na paszę, uprawianych na trwałych użytkach zielonych; 2) innych roślin i do powierzchni gruntów ornych, na których nie jest prowadzona uprawa roślin (uzupełniająca płatność podstawowa), - do których została przyznana jednolita płatność obszarowa. Powyższe przepisy uzależniają zatem przyznanie dopłat m.in. od okoliczności posiadania przez wnioskodawcę gruntów kwalifikujących się do objęcia jednolitą płatnością obszarową (art. 7 ust. 1 pkt 1 ustawy). Ustawa ta nie definiuje znaczenia pojęcia posiadania. Wobec powyższego właściwe jest oparcie się na definicji posiadania zawartej w art. 336 ustawy Kodeks cywilny stanowiącym, że posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). W art. 336 Kc użyto zwrotu "faktycznie włada", a oznacza on konieczność wystąpienia rzeczywistego, realnego związku konkretnego podmiotu z rzeczą (corpus possessionis) i nie wystarczy na jego gruncie tylko istnienie prawnych możności osiągnięcia władania. Posiadanie jest określonym stanem faktycznym niezależnym od podłoża w postaci prawa podmiotowego tj. legitymowania się tytułem prawnym uprawniającym do takiego władania np. prawo własności, umowa dzierżawy. O jego bycie świadczy zaś przede wszystkim faktyczne władztwo nad rzeczą przejawiające się np. używaniem rzeczy. Posiadanie występuje przy równoczesnym istnieniu fizycznego i psychicznego elementu władania rzeczą dla siebie. Pierwszy z nich charakteryzuje się tym, że określona osoba znajduje się w sytuacji, która pozwala jej na korzystanie z rzeczy zwłaszcza w taki sposób, jak to mogą czynić osoby mające do rzeczy określone prawo. Chodzi tu o fizyczne opanowanie rzeczy o charakterze trwałym, ponieważ związek posiadacza z rzeczą nie może wyrażać się w jednorazowym lub nawet sporadycznym zawładnięciu rzeczą. Drugi element określany jako czynnik woli, oznacza psychiczne nastawienie osoby do zamiaru władania rzeczą dla siebie. Rozstrzygając w przedmiotowej sprawie należy mieć na uwadze, iż wykładnia oparta wyłącznie o cywilistyczne ujęcie instytucji posiadania jest w kontekście przedmiotu sprawy niewystarczająca i wymaga odwołania się do wykładni celowościowej właściwego tutaj przepisu art. 7 ustawy. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym wielokrotnie wskazywano, iż pojęcie "posiadania gruntów rolnych" w rozumieniu ustawy o płatnościach bezpośrednich, należy rozumieć jako faktyczne użytkowanie gruntów rolnych, za czym przemawia to, że celem płatności (dopłat) jest dofinansowanie do produkcji rolnej i pomoc rolnikom, którzy faktycznie użytkują będące w ich posiadaniu grunty rolne, a nie są tylko formalnymi posiadaczami gruntów, co do których wnioskują o dopłaty. Zatem, aby zostać beneficjentem pomocy w ramach przedmiotowej płatności nie wystarczy być posiadaczem (dzierżawcą, właścicielem) działek rolnych w rozumieniu kodeksu cywilnego, ale należy je również faktycznie rolniczo użytkować. Tym samym należy stwierdzić, że warunkiem koniecznym do uzyskania płatności jest posiadanie gruntów w znaczeniu ich rolniczego użytkowania, obejmującego m.in. dokonywanie zasiewów, wykonywanie zabiegów pielęgnacyjnych, utrzymywania gruntów w dobrej kulturze rolnej, w tym także nawożenia i zbierania plonów. Właściciel gruntu, nie będący jego faktycznym użytkownikiem, nie otrzyma płatności. Jest to fundamentalna zasada pomocy w ramach systemów wsparcia bezpośredniego - wsparcie to przysługuje podmiotom faktycznie gospodarującym na danym gruncie. Stwierdzić więc należy, iż zaistniały spór w niniejszej sprawie dotyczy możliwości przypisania przymiotu posiadacza skarżącemu, będącemu właścicielem gruntów zgłoszonych we wniosku i przyznanie jednolitej i uzupełniającej płatności obszarowej. Organ I instancji uznał, iż faktyczne władztwo nad spornymi działkami utrzymuje R. Z., samodzielnie prowadząc na ich terenie działalność rolniczą, co przeczy możliwości dalszego uznawania skarżącego za posiadacza. W związku z tym odmówił skarżącemu przyznania wnioskowanych na 2009 r. płatności uchylając jednocześnie decyzję o jej przyznaniu co podtrzymał organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji. Bezspornym w niniejszej sprawie jest, iż skarżący legitymuje się właścicielskim tytułem prawnym do spornych działek przez co był podmiotem uprawnień wynikających z prawa własności (pobieranie odszkodowań wyrównujących straty poniesione na skutek zaistniałych klęsk żywiołowych) oraz ponosił odpowiednie ciężary (uiszczał podatek rolny). Okoliczności te nie stanowią jednak o posiadaniu rozumianym jako faktycznym użytkowaniu rolniczym gruntu, są bowiem konsekwencją tytułu własności działek, który ma znaczenie w sytuacjach reprezentacji właścicielskiej przed organami administracji publicznej. Kwestia tytułu prawnego do spornych gruntów jest nieistotna w kontekście przedmiotu rozpatrywanej sprawy, albowiem przesłanką do przyznania wnioskowanych płatności nie jest fakt bycia właścicielem gruntu, na który płatności te miałyby być przyznane, ale stwierdzenie, iż wnioskodawca grunt posiada, tzn. faktycznie użytkuje go rolniczo. Słusznie zatem wskazał organ odwoławczy, wnioskodawca może nawet nie posiadać żadnego tytułu prawnego, lecz skoro dane grunty rolne są w jego rzeczywistym posiadaniu, ma on uprawnienie do złożenia skutecznego prawnie wniosku. Myli się więc skarżący podnosząc, iż załatwianie przez skarżącego urzędowych spraw dotyczących spornych gruntów pozwala uznać, iż faktycznym posiadaczem – użytkownikiem rolnym był skarżący. Wg skarżącego konieczność uznania go za posiadacza wskazuje fakt osobistego i z pomocą syna wykonywania prac polowych na przedmiotowych działkach, zakupu materiału siewnego, ustalania, co miało być siane oraz obecność przy zbiorach. Jednak ze zgromadzonej dokumentacji, jak i zeznań skarżącego i większości świadków zawartych w protokole rozprawy administracyjnej wynika, że na przedmiotowych działkach prace polowe w latach 2008-2012 prowadził wyłącznie R. Z., uprawiając, na mocy porozumienia ze skarżącym, kukurydzę na użytek własny, co zresztą sam skarżący wielokrotnie potwierdzał wskazując, iż w rekompensacie za użytkowanie działek pobierać będzie pożytki z pola będącego własnością R. Z., na których tenże prowadził uprawę zboża. Kierowniczej roli skarżącego w procesie uprawy gruntu, podkreślanej w skardze w sposób niepoparty dowodami, przeczą stwierdzenia skarżącego, iż nie dokonywał on żadnych dodatkowych ustaleń w toku trwania porozumienia dotyczących działalności rolniczej R. Z. Skarżący potwierdził, iż sprowadzały się one do okazjonalnych, sporadycznych spotkań, bez regularnych uzgodnień w sprawach polowych. W niniejszej sprawie stwierdzić więc trzeba, że skarżący pozostawił R. Z. nie tylko techniczną obróbkę gruntu, ale upoważnił go do samodzielnej uprawy z uwzględnieniem takich elementów jak obsiew, nawożenie, czy pobieranie pożytków dla siebie. Tezie o kierowniczej roli skarżącego przeczy przede wszystkim to, iż sam uznał się za niekompetentnego w kwestiach uprawy kukurydzy. R. Z. nie tylko miał decydujący głos w sprawach technologii uprawy, ale również w sprawach mniej doniosłych, jak umawianie kombajnisty w związku z planowanym zbiorem, co wynika z rozprawy administracyjnej przed organem odwoławczym. Zgromadzony materiał dowodowy nie pozwala przyjąć, iż prace polowe prowadzone na przedmiotowych działkach R. Z. wykonywał w charakterze wynajętego usługodawcy. Kwestia rozliczeń pomiędzy rolnikami jest przedstawiana przez skarżącego w sposób potwierdzający słuszność stanowiska organów. W swym pierwszym pisemnym oświadczeniu, skarżący twierdził, że umówił się z R. Z. w ten sposób, że na działkach skarżącego, R. Z. będzie uprawiał kukurydzę na swe potrzeby w zamian za co wyda skarżącemu pszenicę uprawianą na swej działce. Wersji tej skarżący nie zmienił zeznając na rozprawie administracyjnej dodając, że R. Z. pokrywał koszty użytkowania działek skarżącego, gdzie była kukurydza. Wersji tej, skarżący nie zmienił też, zeznając na kolejnej rozprawie administracyjnej. Przy takich wyjaśnieniach skarżącego, nie sposób uznać, że to on skarżący użytkował rolniczo sporne działki. Jakkolwiek twierdził o rozliczaniu się z R. Z. pszenicą, to jednak kwestia tego wewnętrznego, wzajemnego rozliczania się, stanowi w istocie zagadnienie uboczne, skoro sam skarżący w swym oświadczeniu i zeznaniach twierdził o samodzielnym użytkowaniu przez R. Z. jego działek i pobierania przez niego z nich plonów (kukurydzy). Skarżący wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie wykazał, że w istocie działalność R. Z. na działkach strony nie była ich rolniczym użytkowaniem, lecz wykonywaniem ściśle określonych, zleconych przez skarżącego usług, za które płacił ściśle określone wynagrodzenie. Brak w sprawie dowodów na przyjęcie takich ustaleń faktycznych. Jak wynika z akt sprawy, formą rekompensaty za uprawianie spornych działek na własny użytek przez R. Z. miała być możliwość wylewania przez niego gnojowicy na grunty będące własnością skarżącego, pobieranie części plonów przez skarżącego, lecz z działek należących do R. Z., a także zamiana działek pod uprawę. Charakterystycznym jest też i to, że formy rozliczenia nie potrafili jednoznacznie określić też wskazani przez skarżącego świadkowie. Ponadto właśnie R. Z. pokrywał koszty użytkowania spornych działek, co przyznaje sam skarżący, co potwierdzają faktury wystawiane na jego nazwisko bez uwzględnienia podziału kosztów zakupów. Organ odwoławczy słusznie więc orzekł, iż w kontekście braku jakichkolwiek dokumentów wskazujących na fakt opłacania R. Z. przez skarżącego, nie było przesłanek, by uznać twierdzenie o usługowym charakterze prac wykonywanych przez R. Z. za udowodnione. Za bezzasadny uznać trzeba również zarzut niedokładnego ustalenia stanu faktycznego w sprawie oraz błędnej analizy materiału dowodowego, który w ocenie skarżącego został wadliwie skompletowany, bowiem oba organy podjęły działania zmierzające do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy. Wzywano skarżącego do udzielania wyjaśnień, brał on też udział w przeprowadzonych przez organy rozprawach administracyjnych, przesłuchano wskazanych zarówno przez skarżącego jak i R. Z. świadków, a także umożliwiono im zadawanie pytań na rozprawie, z której to możliwości pełnomocnik skarżącego skorzystał. Twierdzenia zawarte w skardze dotyczące wspomnianych nieprawidłowości nie znajdują odzwierciedlenia w aktach sprawy – skarżący, jak i jego pełnomocnik, nie zgłaszali uwag co do przebiegu rozpraw administracyjnych. Z obu decyzji zarówno wynika, że w sposób kompleksowy rozpatrzyły one zebrany materiał dowodowy, prawidłowo ustaliły w oparciu o niego stan faktyczny i prawny sprawy oraz powzięły słuszne rozstrzygnięcia właściwie je uzasadniając. Sąd nie znalazł więc podstaw, by uwzględnić zarzuty naruszenia art. 7 i 8 w zw. z art. 80 Kpa. Pozostałe zarzuty zawarte w uzasadnieniu skargi należy, w ocenie Sądu, uznać za gołosłowne. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie były istotne kwestie związane z ewentualną motywacją, celowością działań świadków, czy przyczynami nawiązania współpracy między skarżącym a R. Z. Kwestią wymagającą rozstrzygnięcia było, czy organ odwoławczy słusznie uznał, iż skarżącemu nie przysługuje przymiot posiadacza działek, na które wnioskowane były dopłaty. Opierając się na zeznaniach świadków oraz pozostałym materiale dowodowym prawidłowo stwierdził, iż element posiadania w postaci corpus – długotrwałego, fizycznego władztwa nad rzeczą - nie występuje po stronie skarżącego. Również zarzut dotyczący niejasności zadawanych przez organ pytań podczas rozpraw administracyjnych jest nieuzasadniony, albowiem celem indagacji było stwierdzenie faktów dotyczących istotnego w sprawie, faktycznego użytkowania przedmiotowych gruntów, a fakt ten został jednoznacznie ustalony na podstawie spójnych i jasnych wypowiedzi obcych sobie świadków. Za całkowicie chybiony należy również uznać zarzut naruszenia art. 24 §1 pkt 5 Kpa. Zgodnie z jego treścią pracownik organu administracji publicznej podlega wyłączeniu od udziału w postępowaniu w sprawie, w której brał udział w wydaniu zaskarżonej decyzji. Wynikający z art. 24 § 1 pkt 5 Kpa. obowiązek wyłączenia pracownika dotyczy tylko sytuacji, gdy decyzja, przy wydaniu której uprzednio dany pracownik uczestniczył, poddawana jest następnie kontroli - czy to w postępowaniu zwykłym (w toku instancji albo na podstawie art. 127 § 3 Kpa), czy nadzwyczajnym (w trybie wznowienia postępowania albo stwierdzenia nieważności decyzji). Nie odnosi się natomiast do sytuacji, gdy w wyniku zastosowania przez organ odwoławczy kompetencji kasacyjnych, o których mowa w art. 138 § 2 Kpa, sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Mając powyższe na uwadze, stwierdziwszy, iż zaskarżona decyzja organu odwoławczego, jak i poprzedzająca ją decyzją organu I instancji nie naruszają przepisów prawa materialnego i procesowego, Sąd orzekł, na podstawie art. 151 P.p.s.a., o oddaleniu skargi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło