II SA/Bd 1215/04

WyrokWSA w Bydgoszczy2005-03-09

Skład orzekający: Wojciech Jarzembski, Małgorzata Włodarska, Grzegorz Saniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy możliwe jest ustalenie pisowni imienia dziecka zgodnie z zasadami pisowni języka obcego, jeśli nadane imię jest zgodne z polskimi zasadami językowymi i zaleceniami Rady Języka Polskiego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że pisownia imienia dziecka powinna być zgodna z zasadami języka polskiego, który jest językiem urzędowym w Polsce. Nawet jeśli rodzice preferują pisownię obcą, nie mogą jej narzucić, jeśli imię w polskiej pisowni jest poprawne i zgodne z prawem. Prawo polskie, w tym ustawa o języku polskim i prawo o aktach stanu cywilnego, ogranicza swobodę wyboru imienia w celu ochrony języka narodowego i zapewnienia jasności co do płci dziecka.
Stan faktyczny
Rodzice wystąpili o zmianę pisowni imienia córki z 'Nikola' na 'Nicole', argumentując francuskim pochodzeniem imienia i jego fonetyką. Starosta odmówił, powołując się na polskie zasady pisowni imion żeńskich. Wojewoda utrzymał decyzję w mocy, podkreślając, że akty urzędowe sporządza się w języku polskim. Rodzice wnieśli skargę do WSA, zarzucając naruszenie konstytucyjnych swobód obywatelskich i władzy rodzicielskiej.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Wojciech Jarzembski (spr.) Sędzia WSA Małgorzata Włodarska Asesor WSA Grzegorz Saniewski Protokolant Krzysztof Cisewski po rozpoznaniu w dniu 9 marca 2005 r. na rozprawie sprawy ze skargi M. N.-M. i D. M. na decyzję Wojewody [...] z dnia [..] 2004 r. nr [...] w przedmiocie zmiany pisowni imienia oddala skargę M. N.-M. i D. M. wystąpili z wnioskiem z dnia 07.09.2004 r. do Starostwa Powiatowego w B. o ustalenie pisowni swej córki N. A. M., ur. [...] 1997 r. w W. z pisowni Nikola na Nicole. Uzasadnili to tym, że imię ich dziecka ma odzwierciedlenie w pisowni francuskiej i taką też pisownię chcieliby stosować. Twierdzili, że gdy zgłaszali urodzenie dziecka w urzędzie Stanu Cywilnego w W., nie zarejestrowano pisowni imienia zgodnie z ich wolą, albowiem według ówcześnie obowiązujących przepisów imię żeńskie powinno się kończyć na literkę "A" wobec czego wybrane imię zostało spolszczone. Wyrazili też nadzieję, że w chwili obecnej istnieje możliwość zmiany pisowni, co wiąże się ze zmianą wymowy imienia Nicole, bowiem Polska stała się krajem Unii Europejskiej, wobec czego imiona dotychczas zagraniczne powinny być pisane zgodnie z ich właściwą pisownią. Dziecko zaczęło uczęszczać do szkoły i bardzo chcieliby, aby w dokumentacji (świadectwa szkolne) widniało imię Nicole. Starosta Powiatowy w B. decyzją [...] poz. rej. "[...]" z dnia [...] 2004 r., na podstawie art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk (Dz. U. z 1963 r. Nr 59, poz. 328, z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i Nr 117, poz. 757 oraz z 2001 r. Nr 43, poz. 476) i art. 104 kpa, odmówił dostosowania pisowni imienia Nikola do zasad pisowni w języku francuskim. Uzasadniając decyzję wskazano, że wydanie decyzji z art. 10 ust. 1 lub art. 10 ust. 2 następuje na wniosek strony po udowodnieniu, iż imię w dokumentach dotyczących tej osoby, w aktach stanu cywilnego, wpisane zostało w różnym brzmieniu lub pisowni. W sprawie będącej przedmiotem postępowania okoliczności powyższe nie zachodzą. Nadto stwierdzono, że nadane dziecku imię Nikola jest zgodne z "Zaleceniami dla urzędów stanu cywilnego dotyczącymi nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej", opublikowanymi w "Komunikatach Komisji Kultury Języka Komitetu Językoznawstwa PAN" nr 1 (4)/1996, bowiem imię żeńskie powinno mieć zakończenie -a, ponieważ tylko taka forma wskazuje na płeć nosicielki imienia. Od powyższej decyzji M. N.-M. i D. M. wnieśli odwołanie podnosząc, że Konstytucja gwarantuje wolność i swobodę wyboru i żaden przepis prawa nie może narzucać, czy ograniczać swobody co do wyboru imienia dziecka. Wyjaśnili, że wybrali imię Nicole, albowiem wiąże się ono z ich francuskimi rodzinami, znajomymi i z wielokrotnym pobytem we Francji. Podkreślili, że przepis stanowiący, iż imię dziewczynki winno oznaczać płeć ogranicza ich dobra osobiste. Chcieliby, aby ich córka kształciła się za granicą, gdzie imię Nicole jest bardzo popularne i fonetycznie wspaniale brzmi. Między innymi ze względu na fonetykę-melodyjność brzmienia tego imienia nazwali córkę Nicole. Wskazali też, że ustawa o zmianie imion i nazwisk datuje się na rok 1956, gdzie o "zachodnim" imieniu nie można było pomyśleć. Polska jest członkiem Unii Europejskiej, a tam nie do pomyślenia jest, aby rodzice nie mieli prawa wyboru imienia własnego dziecka. Ich zdaniem "Rada Języka Polskiego, na której zdanie powołuje się w tej sprawie Starosta, nie jest wykładnią, albowiem jej zalecenia pochodzą z roku 1996". Argumentacja zaś, że imię żeńskie musi kończyć się na literę -a i oznaczać płeć, nie jest przekonywujące albowiem są przypadki imion (Rut, Karmen) przyjęte przez polski kalendarz imion, które wcale nie mają końcówki -a. Zdaniem odwołujących się w sytuacji, gdy podczas rejestrowania córki w USC W., urzędnik nie wpisał jej imienia zgodnie z brzmieniem i pisownią, jaką chcieli przyjąć dla dziecka, organ wyższego szczebla - Starosta w tej sprawie winien to uczynić. Dowodzenie w tym przypadku - zdaniem skarżących - polega na oświadczeniu rodziców, że imię wpisane do aktu stanu cywilnego nie jest zgodne z ich wolą. Odmowa, jakiej organ dokonał w tej sprawie, według skarżących, zdaje się ocierać o quasi ograniczenie władzy rodzicielskiej rodziców w kwestii wyboru imienia, przemyślanego w końcu, łączonego z tradycjami rodziny. Narzucona odgórnie pisownia imienia Nikola, w rozumieniu ich francuskiej rodziny i przyjaciół ma charakter upokarzający i dziwny i odbiega w znaczący sposób od rozumienia podstawowej formy tego imienia. Wysnuli też pogląd, że należało przyjąć pewną elastyczność i baczyć na doświadczenie życiowe, zasady współżycia społecznego, wolność wyboru, bez których suchy tekst nabiera niewłaściwego znaczenia. Organ drugiej instancji - Wojewoda [...] decyzją [...] z dnia [...] 2004 r., na podstawie art. 10 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk (Dz. U. z 1963 r. Nr 59, poz. 338 z późn. zm.) w związku z art. 5 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (Dz. U. Nr 90, poz. 999 z późn. zm.) i art. 138 § 1 pkt 1 kpa orzekł o utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji. Zdaniem organu Urząd Stanu Cywilnego w W. zastosował, zgodnie z zasadami pisowni języka polskiego, prawidłową pisownię tego imienia wpisując do aktu stanu cywilnego imię "Nikola", a nie "Nicole". Zgodnie z art. 10 ust. 1 powołanej ustawy o zmianie imion i nazwisk, w razie wątpliwości, starosta może na wniosek strony ustalić pisownię imienia lub nazwiska. Domaganie się przez wnioskodawców, będących obywatelami polskimi i zamieszkałych w Polsce, zapisania w akcie urodzenia imienia dziecka w pisowni obcej jest sprzeczne z zasadą wyrażoną w art. 5 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim, że językiem państwowym, w którym sporządza się w Polsce akty urzędowe i prowadzi rejestry jest język polski. Zdaniem Wojewody nie nastąpiło naruszenie obowiązujących przepisów wymienionych ustaw przez organy administracji publicznej w zakresie ustalenia pisowni imienia. Zgodnie z art. 83 Konstytucji RP, każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej, w tym również organy administracji publicznej. Przedstawione w odwołaniu argumenty o ustalenie pisowni imienia córki w języku francuskim, ze względu na fonetykę brzmienia tego imienia oraz sentyment wnioskodawców do narodu posługującego się tym językiem, nie stanowią wystarczającej podstawy do uwzględnienia odwołania. Na powyższą decyzję M. N.-M. oraz D. M. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy, wnosząc o uchylenie jej w całości i ponowne rozpatrzenie sprawy. Skarżący zarzucili naruszenie norm prawa materialnego poprzez: niewłaściwe zastosowanie art. 10 ust. 1 ustawy o zmianie imion i nazwisk (Dz. U. Nr 59, poz. 338 z 1963 r.), niewłaściwe powoływanie się na art. 5 ustawy o języku polskim (Dz. U. Nr 90, poz. 999 z 1999 r.), naruszenie norm wyrażonych w Konstytucji, dotyczących swobód obywatelskich oraz władzy rodzicielskiej art. 47 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. w związku z art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 4 listopada 1952 r. wraz z protokołami (Dz. U. Nr 61, poz. 284 z 1993 r. z późn. zm.). W uzasadnieniu swej skargi powtarzając dotychczasową argumentację zawartą już we wniosku i odwołaniu, stwierdzili też m.in., że są obywatelami polskimi i korzystają z pełni praw publicznych, z pełnej zdolności prawnej. Wobec powyższego mają prawo wyboru imienia dla własnego dziecka, tym bardziej, że nie jest to wybór ośmieszający ani poniżający. Wybór jak każdy, poprzedzony jest wieloma przemyśleniami i sentymentem. Organy administracji państwowej nie mogą ograniczać swym działaniem praw obywatelskich - w tym przypadku - swobodnej i nieograniczonej władzy rodzicielskiej. W demokratycznym państwie, wśród konstytucyjnej swobody wyboru wolności osobistych, państwo winno być elastyczne, a przepisy prawa nie powinny szkodzić. Powoływanie się Wojewody Kujawsko-Pomorskiego na art. 3 ustawy o języku polskim jest całkowicie nietrafne. Ustawa o języku polskim dotyczy ochrony języka polskiego w zakresie używania go w działalności publicznej i zgodnie z art. 5 akty stanu cywilnego sporządzane są w języku polskim, co jest faktem bezsprzecznym, ale należałoby zwrócić uwagę na art. 11 w/w ustawy, w którym stanowi się, że nie dotyczy to nazw własnych, a imię należałoby do takich nazw z całą pewnością zaliczyć. Na uwagę zasługuje fakt, że w aktach stanu cywilnego dopuszcza się możliwość wpisywania takich imion jak Noemi, Rut, które z całą pewnością nie są polskimi, zatem niezrozumiała jest odmowa przyjęcia imienia Nicole, tym samym stosowania w takiej sprawie innych reguł. Odwoływali się także do art. 8 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zdaniem skarżących stanowisko organów administracji zdaje się ograniczać dosłownie władzę rodzicielską. W odpowiedzi na skargę organ drugiej instancji wniósł o jej oddalenie. Podtrzymując dotychczasową argumentację dodatkowo wskazano, że Rada Języka Polskiego przy Prezydium PAN w piśmie z dnia 22.10.2004 r., zajęła stanowisko w sprawie imion, odsyłając do wyjaśnień zawartych w "Zaleceniach dla urzędów stanu cywilnego dotyczących nadawania imion dzieciom osób obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej". W świetle wyjaśnień zawartych w wymienionym piśmie Rady, imię "Nikola" spełnia warunki wymagane od "...imion nadawanych osobom obywatelstwa polskiego i narodowości polskiej". Imię to stanowi często "stosowany polski odpowiednik imienia Nicole". Rada Języka Polskiego, udzielając odpowiedzi na prośby rodziców w sprawie wyrażenia opinii o żeńskich imionach: Nicole, Nicolle, Nikola - za każdym razem wyrażała pogląd, że tylko Nikola spełnia warunki określone w "Zaleceniach dla urzędów stanu cywilnego". Zdaniem organu drugiej instancji podniesione w skardze zarzuty skarżących odnośnie naruszenia przepisów prawa są bezzasadne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje: Zgodnie z ustawą z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270) w postępowaniu sądowoadministracyjnym sąd administracyjny bada legalność zaskarżonej decyzji tj. bada, czy zaskarżona decyzja jest zgodna z obowiązującym w chwili jej wydania prawem. W zaskarżonej decyzji powołano się na: art. 10 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. (Dz. U. Nr 59, poz. 338 z późn. zm.) i art. 5 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (Dz. U. Nr 90, poz. 999 z późn. zm.). Pierwszy z w/w przepisów w ust. 1 stanowi, że w razie wątpliwości, pisownię lub brzmienie imienia i nazwiska ustala starosta na wniosek strony, a w ust. 2, że przepis ust. 1 stosuje się odpowiednio w przypadkach dostosowania pisowni imion i nazwisk do zasad pisowni polskiej zgodnie z fonetycznym brzmieniem. Drugi natomiast z powołanych w decyzji przepisów, czyli art. 5 ustawy z 07.10.1999 r. o języku polskim zawarty, co warto podkreślić - w Rozdziale 2 ustawy noszącym tytuł "Ochrona prawna języka polskiego w życiu publicznym" stanowi w ust. 1, iż podmioty wykonujące zadania publiczne na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej dokonują wszelkich czynności urzędowych oraz składają oświadczenia woli w języku polskim, chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej, a w ust. 2, że przepisy ust. 1 stosuje się odpowiednio do oświadczeń woli, podań i innych pism składanych organom, o których mowa w art. 4. Wskazany zaś dopiero art. 4 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim stanowi, że język polski jest językiem urzędowym: 1. konstytucyjnych organów państwa, 2. organów jednostek samorządu terytorialnego i podległych im instytucji w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne, 3. terenowych organów administracji publicznej, 4. instytucji powołanych do realizacji określonych zadań publicznych, 5. organów, instytucji i urzędów podległych organom wymienionym w pkt 1 i pkt 3, powołanych w celu realizacji zadań tych organów, a także organów państwowych osób prawnych w zakresie, w jakim wykonują zadania publiczne, 6. organów samorządu innego niż. samorząd terytorialny oraz organów organizacji społecznych, zawodowych, spółdzielczych i innych podmiotów wykonujących zadania publiczne. Przytoczenie tego ostatniego przepisu przez Sąd stało się konieczne zważywszy, że nie uczyniono tego w zaskarżonej decyzji, a skarżący domagają się - o czym za chwilę - zapisania imienia dziecka w sposób sprzeczny z przepisami języka polskiego. Na marginesie należy odwołać się do preambuły w/w ustawy o języku polskim. Ustawę tę uchwalono kierując się m.in. takimi przesłankami jak to, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i zachodzi konieczność jej ochrony w procesie globalizacji. Ustawa ta przewiduje, iż instytucją opiniodawczo-doradczą w sprawach używania języka polskiego jest Rada Języka Polskiego działająca jako komitet problemowy w rozumieniu ustawy o Polskiej Akademii Nauk. Jak wynika z tej ustawy Rada m.in. wyraża opinie o używaniu języka polskiego w działalności publicznej oraz w obrocie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustala zasady ortografii i interpunkcji języka polskiego. Czyni to na wniosek ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa. Także towarzystwa naukowe, stowarzyszenia naukowe, stowarzyszenia twórców i szkoły wyższe mogą zwracać się do Rady w sprawach używania języka polskiego. Oprócz tego każdy organ, o którym mowa w art. 4 tej ustawy może zasięgnąć opinii Rady w wypadku wystąpienia w toku czynności urzędowych istotnych wątpliwości dotyczących użycia języka polskiego. Wynika to z przepisów art. 12-14 ustawy o języku polskim. Oczywiście należy zgodzić się ze skarżącymi, że zalecenia Rady nie są przepisami prawa. Niemniej, zważywszy na przytoczone ustawowe zadania Rady oraz jej skład - zasiadają w niej bądź co bądź autorytety językoznawstwa polskiego, opinii będącej w gruncie rzeczy normą językową nie można bezpodstawnie odrzucać nie wskazując na ważkie filologicznie argumenty. Ze znajdujących się w aktach postępowania administracyjnego i sądowego dokumentów (k. 19-58 akt administracyjnych oraz k. 23-42 akt sądowych) jednoznacznie wynika niezmienne od lat stanowisko Rady Języka Polskiego, iż imiona nadawane w Polsce powinny pozostawać w zgodzie z regułami gramatycznymi i ortograficznymi języka polskiego. Imię powinno też odróżniać płeć dziecka, bowiem język polski wymaga odmiany imienia przez przypadki i dlatego wskazane jest nadawanie dziewczynkom imion kończących się na -a, z wyjątkowym odstępstwem od tej zasady na rzecz imion żeńskich utrwalonych w tradycji kulturowej lub literackiej (np. Beatrycze, Noemi, Karmen, Rut). W tym miejscu należy dodać, że w orzecznictwie sądowym dopuszczono także nadanie dziecku płci żeńskiej imienia Mercedes. W tym miejscu należy zwrócić uwagę, iż to zalecenie Rady, aby imię pozwalało odróżnić płeć dziecka jest nie tylko normą językową, ale - co trzeba w niniejszej sprawie podkreślić - normą prawną. Otóż zgodnie z art. 50 ust. 1 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (tekst jednolity Dz. U. z 2004 r. Nr 161, poz. 1688), kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia nie pozwalającego odróżnić płci dziecka. Trudno więc w tej sytuacji uznać, aby dokonując zapisu imienia w formie dotychczasowej tj. Nikola naruszono przepisy obowiązującego prawa, skoro pisownia zgodna jest zarówno z prawem, jak i zasadami języka polskiego. Odpadają tym samym przesłanki z art. 10 ust. 2 w zw. z art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk. Brak także przesłanki z art. 10 ust. 1 tej ustawy. Można by bowiem zasadnie powoływać się na wątpliwości dotyczące pisowni, gdyby pisownia ta w różnych dokumentach urzędowych przedstawiała się odmiennie np. Nikola i Nicole. Tego skarżący jednak nie wykazali. Nie jest więc zasadnym argumentem prawnym to, iż skarżący stwierdzają: "w domu i tak zwracamy się do córki Nicole" (do tej kwestii Sąd nawiąże jeszcze w kończącej części uzasadnienia na str. 7). W tym miejscu należy podkreślić, że mimo twierdzeń skarżących, jakoby w momencie zgłoszenia urodzenia dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego W. "urzędnik dokonujący rejestracji odmówił wpisania imienia zgodnie z naszą wolą tj. jako Nicole" skarżący nie skorzystali z możliwości, które stanowi ustawa z 29.09.1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego. Odmowa wpisania do aktu urodzenia wskazanego przez rodziców imienia powinna być dokonana w formie decyzji administracyjnej. Skarżący nie wnieśli o wydanie takiej decyzji, co dałoby możliwość złożenia odwołania do Wojewody, a nawet w dalszej kolejności i skargi. Skarżący nie skorzystali także z możliwości, jakie stanowi ta ustawa w art. 51, czy w art. 28 i 31. Skarżący nie skorzystali z tych instytucji prawnych mimo, iż są z wykształcenia prawnikami. Powracając do ustawy z 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk, zdaniem Sądu, brak też przesłanek z ust. 2 ( zarówno ust. 1, jak i 2) tejże ustawy. Brak przesłanek z ust. 2 jest oczywisty i nie wymaga to żadnego dodatkowego uzasadnienia. Należało zatem rozważyć, czy nie zachodzą inne ważne względy, o których mowa w ust. 1. Przede wszystkim nie można podzielić poglądu skarżących, że tylko i wyłącznie wola rodziców przesądza o imieniu dziecka, a uprawnienie to wynika z władzy rodzicielskiej, którą skarżący zdają się rozumieć jako imperium absolutne nie doznające jakichkolwiek ograniczeń. Niewątpliwie nadanie imienia dziecku jest nieodłącznym atrybutem władzy rodzicielskiej. Władza rodzicielska nie jest jednak nigdy (we współczesnym prawie) absolutna i jej ograniczenia dotyczą różnych jej aspektów i wynikają z różnych przepisów prawa, należących do różnych gałęzi prawa. Jeżeli chodzi o swobodę wyboru imienia dziecka przez rodziców, to swoboda ta ograniczona jest w zakresie brzmienia przytoczoną już treścią art. 50 ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego, a w zakresie pisowni ograniczona zasadami języka polskiego, będącego stosownie do przepisów ustawy z dnia 7 października 1999 r. językiem urzędowym organów wskazanych w przytoczonym już art. 4 tej ustawy. W tym miejscu należy wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny we Wrocławiu w wyroku z 24.06.1988 r. - SA/Wr 115/88 (ONSA 1988/2/73) wysnuł pogląd, który należy w pełni zaakceptować, że imię nadane dziecku może być symbolem wartości kultywowanych w rodzinie, ale nie może to naruszać obowiązującego prawa. A skoro mowa o swobodzie wyboru imienia, to warto zwrócić uwagę, że przepisy obowiązującego wcześniej dekretu z dnia 8 czerwca 1955 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 25, poz. 151 z późn. zm.) zawierały zakaz wpisania do aktu urodzenia dziecka imienia ośmieszającego lub nieprzyzwoitego, a także więcej niż dwóch imion. Natomiast art. 50 ust. 1 obecnie obowiązującej ustawy z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego rozszerza ten katalog przyczyn odmowy, stanowiąc o niedopuszczalności nadawania imion w formie zdrobniałej lub nie pozwalających odróżnić płci dziecka. W tym miejscu nie od rzeczy będzie wskazanie także na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 14.01.1986 r. - SA/Wr 880/85 (OSP 1988/1/22), który stwierdzał, że "domaganie się zapisania w akcie urodzenia dziecka nadanego mu imienia w pisowni obcej jest sprzeczne z zasadą, że językiem państwowym, w którym sporządza się w Polsce akty urzędowe i prowadzi rejestry jest język polski". Nie są także ważnymi względami w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy z 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk inne, wskazane przez skarżących, będących obywatelami polskimi, okoliczności, że " ...imię Nicole ... wiąże się z naszymi francuskimi rodzinami, znajomymi i wielokrotnym pobytem we Francji...", czy też fakt rozpoczęcia przez dziecko szkolnej edukacji. Okoliczności te nie mogą bowiem przekreślać zasad wynikających z ustawowych przepisów w/w ustaw: z dnia 15 listopada 1956 r. o zmianie imion i nazwisk, z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego oraz z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim. Na marginesie należy zwrócić uwagę, że ta ustawa z 1956 r. była kilkakrotnie nowelizowana, w tym także pięciokrotnie po 1990 r. Stwierdzenie to jest o tyle istotne, że skarżący w swym odwołaniu znacząco uwypuklili datę uchwalenia ustawy, odwołując się do zaszłości historycznych. Powracając jeszcze do stwierdzenia skarżących: "w domu i tak zwracamy się do córki Nicole". Otóż nie ma oczywiście żadnych ograniczeń w nazywaniu dziecka w rodzinie, w codziennych domowych kontaktach. Forma oficjalna, czyli urzędowa imienia używanego w dokumentach urzędowych takich jak np. akta stanu cywilnego, dowód osobisty, świadectwa itp. powinna być zgodna z zasadami języka polskiego mającego rangę języka urzędowego w Polsce. Odnosząc się zaś do podnoszonego in fine skargi zarzutu naruszenia Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, należy zauważyć, że skarżący nie odczytali i nie przytoczyli w całości wskazywanego w skardze art. 8 Konwencji. Bowiem po słowach: "Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji" zawartych w ust. 1 art. 8 i słowach: " niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa" w ust. 2 następują słowa: "...z wyjątkiem przypadków przewidzianych w ustawie...". I właśnie wskazywane w zaskarżonej decyzji oraz powyżej w niniejszym uzasadnieniu przepisy prawa polskiego wprowadzają wyjątki w zakresie swobodnego doboru imienia, ustanawiając pewne w tej mierze rygory. W tym stanie rzeczy, nie dopatrując się w zaskarżonej decyzji, jak i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, naruszenia prawa, po myśli art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę oddalono.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło