II SA/Bd 267/07
WyrokWSA w Bydgoszczy2007-05-30
Skład orzekający: Małgorzata Włodarska, Krzysztof Gruszecki, Anna Klotz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zaniechanie prowadzenia czynności procesowych w sprawach przydzielonych funkcjonariuszowi Policji, spowodowane trudną sytuacją kadrową i obciążeniem pracą, stanowi przewinienie dyscyplinarne?Ratio decidendi
Zaniechanie prowadzenia czynności procesowych w sprawach przydzielonych funkcjonariuszowi Policji, nawet jeśli wynika z trudnej sytuacji kadrowej i obciążenia pracą, stanowi przewinienie dyscyplinarne. Funkcjonariusz ma obowiązek poinformować przełożonego o niemożności terminowego wypełniania obowiązków służbowych. Brak takiej informacji oraz kontynuowanie bezczynności uzasadnia ukaranie dyscyplinarne.Stan faktyczny
Krzysztof N., funkcjonariusz Policji, został obwiniony o zaniechanie prowadzenia czynności procesowych w 35 postępowaniach przygotowawczych, czynnościach sprawdzających i pomocach prawnych. Zarzucono mu również naruszenie norm procesowych i terminów. Organ I instancji uznał go winnym i wymierzył karę nagany. Organ II instancji utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji, uznając, że trudna sytuacja kadrowa i obciążenie pracą nie usprawiedliwiają bezczynności. Skarżący wniósł skargę do WSA, podnosząc zarzuty dotyczące złej polityki kadrowej, braku systemowych rozwiązań i obciążenia pracą.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Włodarska Sędziowie: Sędzia WSA Krzysztof Gruszecki Asesor WSA Anna Klotz ( spr ) Protokolant Ewa Czerwińska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 30 maja 2007r. sprawy ze skargi Krzysztofa N. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] 2007 r. nr [...] w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia kary nagany oddala skargę.
II SA/Bd 267/07
Uzasadnienie
Krzysztof N. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Bydgoszczy orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia
[...] 2007 r., nr [...], utrzymujące w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w T. z dnia [...] 2006 r., nr 34 o uznaniu winnym przewinienia dyscyplinarnego opisanego w sentencji orzeczenia dyscyplinarnego i wymierzeniu kary nagany. Komendant Miejski Policji w T. obwinił Krzysztofa N. o to, że w okresie od 15 grudnia 2005 r. do 25 maja 2006 r. w T. wykonując czynności służbowe na stanowisku referenta Sekcji Dochodzeniowo – Śledczej Komisariatu zaniechał prowadzenia czynności procesowych w 35 postępowaniach przygotowawczych, czynnościach sprawdzających i pomocach prawnych przydzielonych mu do prowadzenia, a także naruszył podstawowe normy i zasady procesowe oraz nie zachował terminów procesowych.
Na tej podstawie Komendant Miejski Policji w T. obwinił skarżącego o czyn
z art. 132 ust. 3 pkt 2 i z art. 132 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r., Nr 7 , poz. 58 ze zm.).
Zgodnie z zakresami obowiązków skarżący był zobowiązany do terminowego prowadzenia spraw (zakres obowiązków z dnia 1 października 2005 r.) oraz przestrzegania i realizowania zasad procedury karnej wynikającej z aktualnego powszechnie obowiązującego stanu prawnego oraz przepisów i wytycznych wewnątrz – resortowych dotyczących prac dochodzeniowo śledczych, jak również wykonywania poleceń nadzorujących prokuratorów w zakresie prowadzonych postępowań przygotowawczych (zakres obowiązków z dnia 1 stycznia 2006 r. , pkt 4 i 7.).
Postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu zostało wszczęte w wyniku kontroli przeprowadzonej przez kom. S. W., kierownika Referatu dw. z Przestępczością Gospodarczą Sekcji Dochodzeniowo Śledczej Komisariatu Policji w T., który w dniu 25 maja 2006 r. sporządził notatkę służbową z przeprowadzonej kontroli postępowań przygotowawczych prowadzonych przez skarżącego. Notatka ta została raportem z dnia [...] 2006 r. przedłożona Komendantowi Miejskiemu Policji w T., który polecił wyjaśnić sprawę w ramach postępowania dyscyplinarnego. K. N. odwołał się od orzeczenia organu I instancji.
W odwołaniu obwiniony wskazał, iż orzeczenie o ukaraniu wydane zostało na podstawie powierzchownej oceny, bez wniknięcia przez organ I instancji w "sedno problemu". Pominięto jego zdaniem, przypisując mu wyłączną odpowiedzialność za przewinienie dyscyplinarne, element braku ludzi w jednostce Policji, ciągłej rotacji kadrowej, braków sprzętowych, bardzo dużego obciążenia sprawami i nieformalną instytucję tzw. "oficjalnych" nadgodzin wynikających z grafiku służby. Obwiniony przywołał również w odwołaniu okoliczność nieuwzględnienia jego zdaniem przez organ orzekający, kłopotów zdrowotnych i trudnej sytuacji osobistej w okresie objętym zarzutem. Uważa, iż był niesprawiedliwie "doceniany" i "zatapiany" dodatkowymi zadaniami służbowymi przez przełożonych. Na realizację wyznaczonych zadań "brakowało czasu", a służba w sekcji przypominać miała jak wskazał: "działanie strażaka, który gasi największy ogień, a niestety z boków powstają kolejne pożary".
Organ II instancji nie uwzględnił odwołania skarżącego, gdyż stanowisko skarżącego nie znalazło odzwierciedlenia w aktach sprawy. W ocenie organu odwoławczego analiza akt przeprowadzona w związku z odwołaniem potwierdza popełnienie przewinienia dyscyplinarnego przez skarżącego, polegającego na zaniechaniu czynności służbowych w bardzo wielu postępowaniach przygotowawczych, czynnościach sprawdzających oraz pomocach prawnych. Nadto organ II instancji
w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia stwierdził, że analiza akt sprawy nie daje podstaw do zakwestionowania orzeczenia wydanego przez organ I instancji, zarówno w sferze poprawności proceduralnej dokonanych czynności, jak też dążenia do prawdy obiektywnej, w trakcie wyjaśniania okoliczności towarzyszących stwierdzonym i opisanym w zarzucie uchybieniom obwinionego.
Zdaniem organu odwoławczego kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego jest prawidłowa i adekwatna do skali ujawnionych zaniedbań. Zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy, umożliwił pełne odzwierciedlenie przebiegu zdarzenia. Krzysztof N. dysponował pełną swobodą działania w prowadzonym postępowaniu i posiadał realny wpływ na zakres uzyskanego materiału dowodowego.
W ocenie organu odwoławczego postępowanie obwinionego zasługuje na negatywną ocenę. Zaniechanie czynności przybrało skalę długotrwałych nieuzasadnionych zaniedbań. Organ odwoławczy stwierdził, że mechanizm postępowania obwinionego
w zbadanych sprawach był zawsze tożsamy i wyglądał następująco: polecone pisemnie czynności nie były w ogóle wykonywane, bądź też jedynie rozpoczynane,
a następnie bezzasadnie nie kontynuowane. Postępowanie obwinionego wywarło negatywny skutek w postaci trwałej bezczynności w co najmniej kilkudziesięciu przydzielonych sprawach. Na podkreślenie zasługuje przy tym fakt, iż obwiniony był wspierany szczegółowymi wskazaniami czynności, które wymagały realizacji, przez bezpośredniego przełożonego. Otrzymywał konkretne, czytelne i obszerne zalecenia
w kartach nadzoru. Zdaniem wyższego przełożonego dyscyplinarnego umożliwiały one precyzyjne zrealizowanie zadań służbowych przy zachowaniu systematyczności wykonawstwa.
Zdaniem organu odwoławczego zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do zastosowania wobec obwinionego instytucji stwierdzenia winy i odstąpienia od ukarania. Niewłaściwe zachowanie obwinionego w czasie służby uprawdopodobniło popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Pobłażliwe potraktowanie obwinionego byłoby niewspółmierne do zaistniałej sytuacji. Mogłoby ponadto w ocenie organu odwoławczego przynieść dalsze ujemne skutki dla służby, utwierdzając obwinionego w mylnym przekonaniu, iż jego sposób postępowania był prawidłowy.
Organ odwoławczy uznał, iż obwiniony popełnił zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne wyczerpujące znamiona naruszenia dyscypliny służbowej.
W skardze do Sądu skarżący uważa, że organ odwoławczy analizując zgromadzony materiał w sprawie nie doszukał się istoty problemu. Zarzucił prowadzącym postępowanie brak profesjonalizmu i obiektywizmu w dążeniu do doszukania się właśnie istoty problemu. Nie czuje się winny i nie ma zamiaru odpowiadać za cudze błędy. Uważa, że trudna sytuacja kadrowa trwa już od dobrego 1,5 roku , tj od momentu odejścia trzech doświadczonych policjantów na emerytury na początku 2006 r. Zarzuca przełożonym prowadzenie złej polityki kadrowej. W jego ocenie nie ma systemowych rozwiązań, aby ułatwić pracę policjantom czy prokuratorom. Uważa, że z powodu ogromnych braków kadrowych w Policji nie powinno się obwiniać zwykłego policjanta. W uzasadnieniu skargi przywołał zeznanie kom. S. W., który oświadczył, iż nie miał już spraw komu dawać. Uważa, że rzecznik dyscyplinarny nie dokonał należytych starań, aby zadać sobie choć odrobinę trudu i zobaczyć ile spraw skarżący przejął oraz pomocy prawnych od stycznia do marca 2006 r. i czy tą ilością spraw mógł zostać obciążony.
Skarżący zarzuca prowadzącym postępowanie dyscyplinarne zrobienie tylko suchej notatki spraw zakończonych bez podania czego poszczególne sprawy dotyczyły.
W odczuciu skarżącego zostało to zrobione specjalnie i przyczyną tego jest raport skarżącego do Komendanta Wojewódzkiego o zapewnienie choć w minimalny sposób podstawowego warsztatu pracy. Raport ten skarżący wniósł w związku z rozkazem personalnym z dnia [...] 2005 r. nr [...]. Skarżący uważa, że w raporcie zawarł apel błagalny, aby ktoś zwrócił uwagę na tą jednostkę.
W udzielonej odpowiedzi na skargę organ podtrzymał stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym orzeczeniu.
Wojewódzki Sad Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Ponadto, stosownie do treści art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2002 r. Nr 153,
poz. 1270 ze zm.), Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpatrując sprawę w świetle powyższych kryteriów, stwierdzić należy, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sądy administracyjne badają legalność zaskarżonego aktu, a w rozpoznawanej sprawie orzeczenia Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z przepisami prawa procesowego i materialnego.
Sąd nie posiada natomiast uprawnień do badania organizacji pracy jednostki, czy też polityki karowej prowadzonej przez organa Policji.
Przepisy regulujące tryb postępowania dyscyplinarnego w stosunku do funkcjonariusza policji zostały zwarte w ustawie o Policji.
W art. 132 tej ustawy zostało określone kiedy i za co funkcjonariusz będzie odpowiadał dyscyplinarnie.
Odnosząc się do regulacji prawnej zawartej w tym przepisie skarżącemu zarzucono popełnienie czynu określonego w art. 132 ust. 2 oraz art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy
o Policji. Pierwszy z przytoczonych przepisów stanowi, że naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Natomiast drugi zacytowany przepis stanowi, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy.
Sąd oceniając materiał dowodowy w sprawie dyscyplinarnej stwierdził, że skarżący wykonując czynności służbowe na stanowisku referenta Sekcji Dochodzeniowo- Śledczej Komisariatu zaniechał prowadzenia czynności procesowych w 35 postępowaniach przygotowawczych, czynnościach sprawdzających i pomocach prawnych przydzielonych mu do prowadzenia, a także naruszył podstawowe normy
i zasady procesowe oraz nie zachował terminów procesowych.
Tym samym naruszył obowiązki wynikające z zakresów obowiązków. Prowadził sprawy nieterminowo, nie przestrzegał i nie realizował prawidłowo zasad procedury karnej wynikającej z aktualnego powszechnie obowiązującego stanu prawnego oraz przepisów i wytycznych wewnątrz resortowych dotyczących prac dochodzeniowo śledczych, jak również nie wykonywał poleceń nadzorujących prokuratorów w zakresie prowadzonych postępowań przygotowawczych.
Zachowanie skarżącego wypełnia znamiona czynu określonego w art. 132 ust. 2 oraz art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
Tego, iż w jednostce w której skarżący wykonywał obowiązki, była zła sytuacja kadrowa spowodowana odejściem doświadczonych funkcjonariuszy na emeryturę oraz przebywaniem niektórych funkcjonariuszy na zwolnieniach lekarskich nie kwestionują zarówno bezpośredni przełożeni oraz świadkowie przesłuchani w postępowaniu dyscyplinarnym pracujący ze skarżącym w jednostce. Sytuacja taka nie zezwala jednak na bezczynność w prowadzonych sprawach przydzielonych funkcjonariuszowi.
Z żadnej ze spraw kontrolowanych przydzielonych do załatwienia skarżącemu nie wynika, aby skarżący w postaci notatki służbowej lub raportu poinformował przełożonego, że z uwagi na bardzo duże obciążenie nie jest w stanie terminowo wypełniać obowiązków służbowych. Nadto bezpośredni przełożeni skarżącego
w trakcie postępowania dyscyplinarnego zeznali, że z uwagi na problemy osobiste skarżącego, przez okres około jednego miesiąca nie przydzielali jemu spraw, aby opanował zaległości.
Powyższe świadczy, że przełożeni dostrzegali problemy skarżącego. Nie mogli jednak tolerować w ramach sprawowanego nadzoru nad jednostką dalszej bezczynności w prowadzonych sprawach.
Organ nie miał obowiązku wykazywać w jakiej kategorii spraw nastąpiła bezczynność. Do stwierdzenia naruszenia dyscypliny służbowej wystarczyło jedynie zestawienie, że bezczynność miała miejsce i wykazanie jej okresu.
Sąd nie dopatrzył się w rozpoznawanej sprawie celowego działania przełożonych skarżącego, aby go ukarać.
Raport, na który skarżący powołuje się, dotyczył niezadowolenia skarżącego
z mnożnika zaproponowanego w związku z mianowaniem na wyższe stanowisko służbowe. W raporcie tym skarżący podniósł problem dużego obciążenia sprawami, do którego przyczynia się brak profesjonalnego sprzętu. Z raportu tego nie wynika, aby skarżący poinformował przełożonych o niemożliwości prowadzenia spraw w terminie z uwagi na znaczne obciążenie przydzielonymi jemu sprawami.
W ocenie Sądu zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie narusza przepisów prawa. Zostało ono wydane na podstawie przepisów proceduralnych określonych
w ustawie o Policji.
W świetle powyższego Sąd działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia
30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U.
z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę oddalił jako nieuzasadnioną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło