II SA/Bd 58/06
WyrokWSA w Bydgoszczy2006-05-31
Skład orzekający: Krzysztof Gruszecki, Renata Owczarzak, Grzegorz Saniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o pozwoleniu na budowę może zostać zakwestionowana z powodu niezgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, jeśli istnieje ostateczna decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu?Ratio decidendi
Dopóki w obrocie prawnym funkcjonuje ostateczna decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, nie ma podstaw do kwestionowania decyzji o pozwoleniu na budowę wyłącznie na podstawie jej niezgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W przypadku stwierdzenia wadliwości postępowania, w którym wydano decyzję o pozwoleniu na budowę, należy dążyć do wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.Stan faktyczny
Skarżący domagali się wznowienia postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę, zarzucając naruszenie przepisów prawa budowlanego i planu miejscowego, w szczególności dotyczące wysokości i liczby kondygnacji budynku. Organy administracji, po wznowieniu postępowania, stwierdziły naruszenie prawa przy wydawaniu pierwotnej decyzji, jednak odmówiły jej uchylenia, uznając, że nie mogłaby zapaść inna decyzja. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Skarżący wnieśli skargę do sądu, podtrzymując swoje zarzuty.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 31 maja 2006 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Krzysztof Gruszecki Sędziowie : sędzia WSA Renata Owczarzak asesor WSA Grzegorz Saniewski ( spr ) Protokolant: Ewa Czerwińska po rozpoznaniu w dniu 31 maja 2006 roku na rozprawie sprawy ze skargi J. i F. W. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] 2005r. nr [...] w przedmiocie wznowienia postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę.
Po wznowieniu postępowania, powołując jako podstawę rozstrzygnięcia art. 145 § 1 pkt 4 i art. 151 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2000r., Nr 98, poz. 1071; z późn. zm.; zwanej dalej "kpa") Prezydent Miasta B. decyzją z dnia [...] 2004 r. nr [...] (sygn. sprawy WAB.II.7353-1257/03) stwierdził, że jego wcześniejsza decyzja z dnia [...] 1999 r. w sprawie z wniosku Spółdzielni Mieszkaniowej [...], dotycząca zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę domu mieszkalnego wielorodzinnego nr 6 wraz z instalacjami wewnętrznymi - gazowymi, wodno-kanalizacyjnymi, centralnego ogrzewania, elektrycznymi, na terenie działki nr [...] obręb [...] przy ul [...] - wydana została z naruszeniem prawa. Jednocześnie Prezydent odmówił uchylenia decyzji z [...] 1999 r., gdyż jego zdaniem w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej.
Prezydent ustalił, że skarżący J. i F. W. bez swojej winy nie brali udziału w postępowaniu poprzedzającym wydanie decyzji z dnia [...] 1999 r. o pozwoleniu na budowę.
Po wznowieniu postępowania F. W. zapoznał się z aktami sprawy i z zawartą w nich dokumentacją budowlaną.
Następnie strona zgłosiła zastrzeżenia co do wysokości budynku przy ul. [...], uznając ja za niezgodną z przepisami Prawa budowlanego oraz z zapisem planu miejscowego, który według strony przewidywał na tym terenie zabudowę niską. Według strony budynek, będący stosownie do zatwierdzonego projektu budowlanego budynkiem czterokondygnacyjnym podpiwniczonym, jest w istocie budynkiem liczącym 5 kondygnacji. Strona zwróciła uwagę, że poziom posadzki piwnicy znajduje się powyżej poziom gruntu, a do ilości kondygnacji powinny być zaliczone także antresole - ze względu na posiadaną powierzchnię mieszkalną. O braku zachowania wymogu niskiej zabudowy świadczy także pomiar geodezyjny dokonany przez geodetę w dniu 10 grudnia 2003 r., według którego wysokość budynku wynosi 17,80 m. (niezgodność z wymogiem § 8 ust. 1 rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie).
Ponadto strona wskazała na brak planu zagospodarowania terenu z naniesionym poziomem posadowienia parteru oraz na brak opieczętowania wszystkich stron projektu technicznego pieczęcią urzędu.
Organ I instancji w postępowaniu wznowieniowym nie potwierdził zasadności zgłaszanych zarzutów. Uznał, że brak udziału skarżących w postępowaniu poprzedzającym wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę nie wywarł żadnego wpływu na podjęte rozstrzygnięcie, ponieważ decyzja ta została wydana zgodnie z decyzją o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (dalej powoływana jako "decyzja o w.z.i z.t.") z dnia 10 marca 1997 r. (nr 270/97) i obowiązującymi przepisami techniczno-budowlanymi.
Skarżący F. W. w odwołaniu od powyższej decyzji podtrzymał swoje dotychczasowe zarzuty o:
- naruszeniu wymogów niskiej zabudowy wynikającej z planu miejscowego,
- nie spełnieniu wymogów co do poziomu posadzki piwnicy, który jest powyżej poziomu terenu,
- braku planu zagospodarowania terenu z podanym poziomem posadowienia budynku.
Wojewoda [...] jako organ II instancji decyzją z dnia [...] 2005r., nr [...], utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia wskazał miedzy innymi, że zarzuty odwołania dotyczą w dużej mierze decyzji Prezydenta Miasta B. z dnia [...] 1997 r. ustalającej warunki zabudowy i zagospodarowania terenu dla spornej inwestycji, ponieważ odnoszą się do ustaleń planu miejscowego zagospodarowania przestrzennego w zakresie zabudowy niskiej. Wojewoda podniósł, że podstawowym celem decyzji z dnia 10 marca 1997 r. o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu było stwierdzenie zgodności zamierzonej inwestycji z ustaleniami planu miejscowego dla miasta B. zatwierdzonego Uchwałą Rady Miejskiej B. [...] z dnia [...] 1994 r. i jako taka była ona wiążąca dla organu wydającego pozwolenie na budowę. Decyzja ta jest ostateczna i nadal funkcjonuje w obrocie prawnym. W świetle zaś orzecznictwa sądowego, dopóki funkcjonuje w obrocie prawnym decyzja o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, nie ma podstaw do kwestionowania decyzji o pozwoleniu na budowę na tej tylko podstawie, że projektowana inwestycja jest niezgodna z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wojewoda zwrócił uwagę, że w kwestii legalności decyzji o w.z. i z.t. zwracał się o zajęcie stanowiska do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B., które uznało, że istnieją ewentualnie przesłanki do wznowienia postępowania. Podobnie wypowiedział się w tej kwestii Prezydent Miasta B. Strona może samodzielnie złożyć wniosek do Kolegium o stwierdzenie nieważności decyzji o w.z. i z.t. oraz do Prezydenta o wznowienie postępowania zakończonego tą decyzją.
Wojewoda stwierdził, że zaskarżona decyzja organu I instancji jest prawidłowa zarówno pod względem formalnym jak i merytorycznym. Przeprowadzona analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wykazała, aby postępowanie wznowione w 2003 r. poprzedzające jej wydanie było wadliwe.
Wskazał, że zaskarżona decyzja może stanowić podstawę do wystąpienia z żądaniem naprawienia szkody, jeżeli wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę ją spowodowało.
F. i J. W. złożyli skargę na powyższą decyzję Wojewody [...] wnosząc o jej uchylenie, jak również o uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a ponadto wnieśli o stwierdzenie, że decyzja Prezydenta Miasta B. z dnia [...] 1999 r. została wydana z naruszeniem prawa i nie może być uchylona z uwagi na upływ pięciu lat od jej wydania.
W skardze wskazano na treść przepisu art. 35 ust. 1 pkt 1 a) prawa budowlanego w brzmieniu obowiązującym w czasie wydania decyzji (nie wskazując której), zgodnie z którym organ administracji w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę bada zgodność planu zagospodarowania terenu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Zarzucono, że żaden organ nie wyjaśnił wyczerpująco jakie były kryteria średniej intensywności zabudowy przewidywanej w planie miejscowym na obszarze objętym sporną inwestycją oraz czy projektowany budynek ją spełniał.
Skarżący poddali w wątpliwość jakoby plan miejscowy nie ograniczał wysokości zabudowy i nie zawierał wymogu niskiej zabudowy.
Według skarżących wkazana faktyczna wysokość budynku nr 6 (przy ul. [...]) wynosi 17,80 m. (zgodnie z pomiarem geodezyjnym) i przekracza normę dla budynku niskiego wynoszącą 12 m, co odpowiada czterem kondygnacjom (stosownie do § 8 pkt 1 rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r.).
W skardze wskazano, iż ilość kondygnacji w budynku nr 6 ([...]) wynosi nie cztery, ale - po doliczeniu piwnicy i antresoli - sześć. W myśl § 3 pkt 14 i 12 rozporządzenia z dnia 14 grudnia 1994 r. do ilości kondygnacji należy zaliczyć piwnicę, o ile poziom jej posadzki znajduje się ponad poziomem terenu. Zdaniem skarżących w rzeczywistości poziom posadzki znajduje się ponad poziomem terenu, co jest wynikiem błędu w projekcie budowlanym. W projekcie przyjęto, że poziom terenu jest na wysokości 56,15 m npm (podstawowa rzędna do projektowania tj. poziom parteru 58,15 m.npm minus 2 m wyniesienia parteru ponad teren), kiedy w rzeczywistości poziom terenu znajduje się na wysokości 55,10 m npm (dane z mapy geodezyjnej). Zdaniem skarżących przy uwzględnieniu faktycznego poziomu terenu okazuje się, że poziom posadzki piwnicy jest powyżej poziomu terenu "(58,15 - 2,65 m poziom piwnic względem podstawowej rzędnej = 55,50 m. npm)".
Doliczenie do ilości kondygnacji antresoli jest natomiast uzasadnione faktem, że zostały one uwzględnione w zestawieniu powierzchni budynku jako części mieszkania, a nie jako oddzielne części budynku (obok mieszkań, garaży, urządzeń technicznych, komórek, powierzchni gospodarczych i komunikacyjnych)
Skarżący zarzucili, że organ I instancji w toku postępowania wznowieniowego posługiwał się kopiami dokumentów wykonanymi z dokumentów inwestora, następnie uwierzytelnionymi, które nie mogą być uznane za dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 kpa, będący podstawą ustaleń w sprawie. Tymczasem istnieją wątpliwości co do autentyczności i integralności dokumentacji. Na przekroju budynku nr 6 (ul. Kormoranów 98) rzędna poziomu parteru (58,15 m npn) naniesiona jest bowiem tuszem, podczas kiedy na analogicznym przekroju budynku nr 5 (ul. Kormoranów 84) rzędna ta nie została naniesiona. Zachodzi zatem wątpliwość kiedy rzędna ta została naniesiona. Nie ma pewności, że rzędna była uwidoczniona w czasie wydawania pozwolenia na budowę. Brak rzędnej czyni projekt niezgodnym z warunkami techniczno - budowlanymi (tj. z § 7 rozporządzenia z dnia 14 grudnia 1994 r.), a w rezultacie projekt w świetle art. 35 ust. 1 pkt 1 c) Prawa budowlanego jest wadliwy.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje :
Stosownie do treści przepisu art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), Sąd sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że Sąd rozpoznając skargę ocenia, czy zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego bądź przepisów postępowania administracyjnego. Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżonej decyzji nie można bowiem zarzucić, że została ona wydana z naruszeniem prawa mogącym mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Podkreślić należy, że do jej wydania doszło wskutek wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 kpa - skarżący nie brali udziału w postępowaniu poprzedzającym wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia 15 października 1999 r., bez swojej winy. Wznowienie postępowania jest instytucją procesową mającą na celu stworzenie prawnej możliwości przeprowadzenia ponownego postępowania wyjaśniającego i ponownego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, w której została już wydana decyzja ostateczna, ale po wydaniu której ujawniła się wadliwość postępowania, na którym oparto ostateczne rozstrzygnięcie sprawy administracyjnej.
Bezsporne zaistnienie w niniejszej sprawie przesłanki wznowienia postępowania określonej w art. 145 § 1 pkt 4 kpa., omówionej powyżej, spowodowało konieczność powtórzenia przez organ I instancji postępowania poprzedzającego wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę spornej inwestycji w formie możliwej do przeprowadzenia. Polegało to na umożliwieniu zapoznania się przez skarżących z wszystkimi dokumentami zgromadzonymi w sprawie, a zwłaszcza z dokumentacją budowlaną. W efekcie skarżący przedstawili pisemnie swoje uwagi. Skupiają się one na braku zgodności projektu budowlanego budynku nr 6 (przy ul. Kormoranów 98) z prawem budowlanym w zakresie dotyczącym prawidłowej wysokości budynków: to jest zgodnej z przewidzianą w planie miejscowym zagospodarowania przestrzennego (dalej przywoływanym jako "p.m.z.p.") obowiązującym na terenie spornej inwestycji w czasie wydawania decyzji z dnia 15 października 1999 r.. Słusznie w ocenie Sądu, organ II instancji uznał, że uwagi skarżących przedstawiane w związku z wznowieniem postępowania sprowadzają się przede wszystkim do zarzutu niezgodności projektu spornego budynku z p.m.z.p.
Skarżący utrzymują bowiem, że p.m.z.p. przewidywał na obszarze objętym sporną inwestycją zabudowę niską i konsekwentnie przedstawiając definicję niskiej zabudowy zaczerpniętą z przepisów wykonawczych do Prawa budowlanego wywodzą, że sporny budynek nie odpowiada kryteriom tejże. Należy w tym miejscu zaakcentować to, że w okresie udzielania pozwolenia na budowę spornej inwestycji, zgodność tej inwestycji z ustaleniami p.m.z.p. oceniana była w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy i zagospodarowania terenu (art. 40 ust.1, art. 42 ust.1 pkt 2, art. 43 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym - Dz. U. Nr 15 z 1999 r., poz. 139; z późn. zm.; w brzmieniu obowiązującym w dniu 15 października 1999 r.). Postępowanie to, jak wskazuje organ II instancji w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, zakończone zostało co do spornej inwestycji w dnia [...] 1997 r. decyzją Prezydenta Miasta B. o w. z. i z. t.. Była ona wiążąca dla organu wydającego pozwolenie na budowę. Wprawdzie organ ten, stosownie do obowiązującego w dniu 15 października 1999 r., (tj. w dniu wydania decyzji o pozwoleniu na budowę) art. 35 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. Nr 89, poz.414; z późn. zm.), przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę miał obowiązek sprawdzenia zgodności planu zagospodarowania działki lub terenu z p.m.z.p., jednakże miał dokonywać tego nie po to, aby kwestionować ocenę wyrażoną w decyzji o w. z. i z. t., ale aby sprawdzić, czy ewentualnie plan nie uległ zmianie i w związku z tym decyzja ta nie wygasła (tak NSA w wyroku z dnia 6 czerwca 2001 r., sygn. akt IV SA 532/00, opubl. w elektronicznym Systemie Informacji Prawnej LEX pod nr 55771). Decyzja o w. z. i z. t. jest ostateczna i nadal funkcjonuje w obrocie prawnym.
Konsekwentnie więc przyjąć należy, że dopóki w obrocie prawnym funkcjonuje decyzja o w. z. i z. t., nie ma podstaw do kwestionowania decyzji o pozwoleniu na budowę na tej tylko podstawie, że projektowana inwestycja jest niezgodna z ustaleniami p.m.z.p. (tak NSA w wyroku z dnia 25.11.2003 r., w spr. IV SA 452/02 - System Informacji Prawnej LEX nr 82202).
Skarżący mogą dążyć do wyeliminowania z obrotu prawnego decyzji o w. z. i z. t. w trybach nadzwyczajnych, zwłaszcza, że na etapie ustalania warunków zabudowy i zagospodarowania terenu też zostali pominięci jako strony tego postępowania.
Doprowadzenie do wyeliminowania tej decyzji z obrotu prawnego będzie podstawą do wznowienia postępowania zakończonego decyzją w trybie art. 145 § 1 pkt 8 kpa.
Dodatkowo należy jednak wskazać, że p.m.z.p. obowiązujący w chwili wydania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu przewidywał na obszarze, na którym powstała sporna inwestycja, oznaczonym jako [...] (por. k. 81 i k. 82 akt organu I instancji dla spraw [...]) strefę zabudowy mieszkaniowej średniej intensywności. Z zapisu tego nie można, zdaniem Sądu wyprowadzić tezy o nakazie zabudowy niskiej w tym obszarze - jak chcieliby tego skarżący. Dla porównania należy wskazać, że w innym miejscu planu (oznaczonym jako [...]) znajduje się zapis: "strefa zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej o niskiej intensywności (małe domy mieszkalne)". W tym przypadku, ze względu na zapis o "małych domach mieszkalnych" byłyby zapewne podstawy do rozważań na temat dopuszczalnej wysokości zabudowy.
Słuszne są zdaniem Sądu zaakceptowane przez Wojewodę wywody organu I instancji dowodzące, że zaprojektowany budynek posiada cztery kondygnacje - a nie sześć, jak twierdzą skarżący. W konsekwencji zatwierdzony projekt budowlany spełnia wymóg odnośnie ilości kondygnacji wskazany w pkt 6.2. koncepcji urbanistycznej (k. 61 akt organu I instancji) stanowiącego cześć decyzji o w.z. i .z.t. z dnia 10 marca 1997 r. (pkt 8 załącznika nr 2 do tej decyzji - k. 55 akt organu I instancji).
Koncepcja urbanistyczna stanowi część planu realizacyjnego (k. 59 - k. 64 akt organu I instancji), którego sporządzenie przewidywał p.m.z.p. (por. opis dla jednostki projektowej [...]- k. 82 akt organu I instancji). W pkt 6.2. koncepcji urbanistycznej zawarto wymóg, aby projektowane budynki posiadały 3 kondygnacje z poddaszem użytkowym. Obowiązujące w momencie sporządzenia koncepcji urbanistycznej oraz w momencie wydania decyzji o w.z.i z.t. rozporządzenie Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 1994 r. Nr 10, poz. 46 z późn. zm.) w § 3 pkt 14 przez liczbę kondygnacji nakazywało rozumieć liczbę kondygnacji budynku, z wyjątkiem piwnic, suteren, antresoli oraz poddaszy nieużytkowych. A contrario wynika zatem z tej definicji, że poddasze użytkowe zalicza się do ilości kondygnacji. W istocie zatem decyzja o w.z i z.t. zezwala na wzniesienie budynku czterokondygnacyjnego, z tym że ostatnia kondygnacja powinna być zaprojektowana w formie poddasza użytkowego. W zatwierdzonym projekcie budowlanym organ I instancji wyróżnił: parter, I i II piętro oraz poddasze użytkowe. Zaprojektowana ilość kondygnacji spełnia zatem wymóg zawarty w decyzji o w.z. i z. t.
W sposób zgodny z prawem organy rozstrzygnęły podnoszoną przez skarżących (także w skardze) kwestię zaliczenia do ilości kondygnacji poziomu piwnicy i poziomu antresoli.
Słusznie organy przyjęły, że nie zalicza się do kondygnacji antresoli. Według zaakceptowanego przez Wojewodę stanowiska organu I instancji przez antresolę należy rozumieć pomieszczenie wydzielone w górnej części kondygnacji, otwarte na pomieszczenie znajdujące się poniżej. Takie rozumienie "antresoli" jest zgodne z definicją ujętą w "Uniwersalnym słowniku języka polskiego" pod red. St. Dubisza (Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2003 r.), zgodnie z którą antresola to "niskie pomieszczenie mieszkalne lub użytkowe wydzielone z górnej części kondygnacji, najczęściej parteru". W istocie zatem organy odwołały się do takiego znaczenia pojęcia "antresoli", jakie powszechnie jest przyjęte w języku polskim. Wobec braku definicji owego pojęcia w powoływanym rozporządzeniu taki sposób interpretacji był uzasadniony. Przyjęta przez organy (a zaakceptowana przez Sąd) definicja wskazuje, że antresola nie jest odrębną kondygnacją, ale częścią kondygnacji. Znajduje przy tym oparcie w treści przedstawionego Sądowi projektu budowlanego twierdzenie organów, iż rozwiązanie przyjęte na poddaszu użytkowym zaprojektowanego budynku spełnia wymóg "antresoli" (por. pkt 3 - "Opis budowlany" oraz rys. nr 9 - "przekrój A-A" w "Projekcie budowlanym - architekturze z kolorystyką elewacji" dla domu mieszkalnego wielorodzinnego nr 6) tj. jest to część kondygnacji poddasza.
W świetle definicji "antresoli" bezzasadny jest argument skarżących, którzy wskazują że powierzchnia antresoli ujęta została w powierzchni mieszkalnej budynku. Istotą wyróżnienia antresoli jest bowiem jej wyodrębnienie w obrębie kondygnacji, a nie nie - mieszkalny charakter. Co więcej - z definicji "antresoli" wynika wręcz jej możliwy mieszkalny sposób użytkowania, co uzasadnia ujęcie jej w powierzchni mieszkalnej zaprojektowanego budynku.
Zgodnie z § 3 pkt 12 ww. rozporządzenia z dnia 14 grudnia 1994 r. przez piwnicę rozumie się część budynku, przeznaczoną na pomieszczenia gospodarcze lub techniczne, w których poziom podłogi ze wszystkich stron znajduje się poniżej terenu. Piwnic nie zalicza się do liczby kondygnacji (§ 3 pkt 14 ww. rozporządzenia). Skarżący dowodzą, że piwnice budynku nr 6 przy ul. [...] nie są piwnicami w rozumieniu ww. rozporządzenia, gdyż poziom ich podłogi znajduje się powyżej poziomu terenu. Swój zarzut oparli na faktycznej wysokości bezwzględnej (liczonej od poziomu morza) poziomu terenu przyjętego dla pomiarów wysokości wykonanego już budynku w roku 2003 tj. 55,10 m npm. Jak słusznie podniósł organ I instancji - w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę organ zatwierdza przedłożony projekt budowlany i rozwiązania w nim zawarte, odrębną zaś sprawą jest natomiast wykonanie budynku i jego zgodność z projektem. Powoływanie się zatem na dane z roku 2003 r., a więc pochodzące z czasu po wykonaniu budynku, bez wykazania, że są one tożsame z danymi dotyczącymi ukształtowania terenu istniejącymi przed wzniesieniem budynku jest zatem zdaniem Sądu nieuzasadnione.
Ponadto skarżący w celu wykazania, że podłoga piwnicy jest ponad poziomem gruntu powołują się na faktyczną wysokość bezwzględną terenu, inną niż w projekcie, nie kwestionując jednocześnie ani (względnej) różnicy pomiędzy poziomem parteru a poziomem piwnicy ani też nie kwestionując (względnego) wyniesienia poziomu parteru ponad poziom terenu. Według projektu poziom posadzki parteru (poziom porównawczy) wynosi 2 m ponad poziom gruntu. Poziom posadzki podłogi znajduje się 2,625 m poniżej poziomu posadzki parteru. Skoro tak, to niezależnie od tego, na jakiej wysokości bezwzględnej znajduje się poziom terenu, poziom posadzki piwnicy będzie na poziomie 0,625 pod poziomem terenu - chyba że poziom terenu jest różny w różnych punktach obrysu budynku. Skarżący tej okoliczności nie podnoszą.
Nie jest także zasadny zarzut prawdopodobnego późniejszego naniesienia rzędnej poziomu parteru budynku nr 6. Sam fakt, że w sporządzanym w tym samym czasie projekcie budynku nr 5 nie naniesiono rzędnej parteru nie może być uznany za wiarygodny dowód. Ponadto rzędna posadzki parteru jest uwidoczniona nie tylko na rysunkach technicznych (por. ww. rys. nr 9), ale również wskazana w pkt 3.1 "Opisu technicznego" zawartego w "Projekcie konstrukcyjno - wykonawczym" stanowiącym część zatwierdzonego projektu budowlanego. W obu przypadkach wskazana jest ta sama wartość - 58,15 m. npm.
Uznając zatem, że brak udziału skarżących w postępowaniu poprzedzającym wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę z dnia 15 października 1999 r. nie wywarł wpływu na treść rozstrzygnięcia, Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270; z późn. zm.).
Odnosząc się do wniosku skarżących zawartego w skardze co do konieczności stwierdzenia przez organ II instancji w zaskarżonej decyzji 5-letniego okresu przedawnienia, o którym mowa w art. 146 § 1 kpa, stwierdzić należy iż nie podlegał on uwzględnieniu z uwagi na fakt, że w chwili orzekania przez organ I instancji to jest w dniu 13 sierpnia 2004 r. termin ten liczony nawet od dnia 15 października 1999 r., jeszcze nie upłynął. Organ II instancji oceniał zaś prawidłowość rozstrzygnięcia organu I instancji według stanu na dzień wydania tego rozstrzygnięcia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło