II SA/Gd 479/07
WyrokWSA w Gdańsku2007-10-24
Skład orzekający: Sędzia WSA Jolanta Górska, Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok, Asesor WSA Katarzyna Krzysztofowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Wojewoda prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu, mimo że decyzja została odebrana przez jego żonę, która zapomniała mu o tym powiedzieć z powodu opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Wojewoda błędnie odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Skarżący uprawdopodobnił brak swojej winy w uchybieniu terminu, ponieważ nie wiedział o doręczeniu decyzji żonie, która zapomniała mu o tym powiedzieć z powodu opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi. Sąd podkreślił, że należy indywidualnie badać każdą sprawę, uwzględniając doświadczenie życiowe i wątpliwości interpretować na korzyść strony. Ponadto, sąd uznał, że odwołanie zostało wniesione przed złożeniem wniosku o przywrócenie terminu, co spełnia wymóg dopełnienia czynności, dla której termin był przywracany.Stan faktyczny
Starosta wydał decyzję o ustaleniu odszkodowania za przejęcie nieruchomości pod drogę publiczną. Decyzja została doręczona żonie skarżącego, która zapomniała o niej poinformować męża z powodu opieki nad niepełnosprawnymi dziećmi. Skarżący wniósł odwołanie po terminie i wystąpił o przywrócenie terminu. Wojewoda odmówił przywrócenia terminu, uznając brak winy skarżącego za nieuprawdopodobniony i wskazując na niezłożenie wniosku jednocześnie z odwołaniem. Skarżący wnieśli skargę do WSA.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Wojewody i zasądził od Wojewody solidarnie na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jolanta Górska Sędziowie: Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok (spr.) Asesor WSA Katarzyna Krzysztofowicz Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Agnieszka Dobroń po rozpoznaniu w dniu 24 października 2007 r. na rozprawie sprawy ze skargi E. P. i A. P. na postanowienie Wojewody z dnia [...], nr [...] w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie odszkodowania za przejęcie nieruchomości 1. uchyla zaskarżone postanowienie, 2. zasądza od Wojewody solidarnie na rzecz skarżących E. P. i A. P. kwotę 154,- (sto pięćdziesiąt cztery) zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Starosta decyzją z dnia 24 stycznia 2007 r., na podstawie art. 98 ust. 1 i 3, art. 106 ust. 1, art. 129 ust. 5, art. 130, art. 132 ust. 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 261, poz. 2603 ze zm.) i art. 104 k.p.a. ustalił na rzecz A. P. odszkodowanie w wysokości 31.984 zł za przejście z mocy prawa na własność Gminy gruntów oznaczonych w ewidencji nr [...],[...],[...]o łącznej powierzchni [...] ha wydzielonych pod drogę publiczną.
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji wskazał, że Wójt Gminy decyzją z dnia 10 grudnia 2003 r. zatwierdził projekt podziału nieruchomości stanowiącej własność A. P., składającej się z działki nr [...] o powierzchni [...] ha, na działki budowlane oznaczone numerami od [...] do [...]. Z treści powyższej decyzji wynikało, że działki nr [...],[...],[...] o łącznej powierzchni [...] ha, wydzielone pod drogi z przedmiotowej nieruchomości, przechodzą z mocy prawa na własność gminy z dniem, w którym decyzja o podziale stanie się ostateczna.
Organ pierwszej instancji dokonując analizy sprawy oraz mając na względzie opinię rzeczoznawcy majątkowego określił wysokość odszkodowania na kwotę 31.984 zł. Odpis decyzji doręczony został żonie A. P. – E. P. w dniu 31 lipca 2007 r.
W dniu 15 lutego 2007 r. E. i A. P. wnieśli odwołanie od powyższej decyzji.
Następnie pismem z dnia 2 marca 2007 r. A. P. wystąpił o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu pisma wyjaśnił, że przedmiotowa decyzja została odebrana przez jego żonę, która zapomniała przekazać przesyłkę mężowi, ponieważ była zajęta stałą opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi. W związku z tym A. P. otrzymał decyzję wiele dni później.
Wojewoda postanowieniem z dnia 15 marca 2007r. stwierdził, że odwołanie z dnia 14 lutego 2007r. zostało złożone z uchybieniem terminu do jego wniesienia.
Następnie postanowieniem z dnia 27 marca 2007 r. Wojewoda odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
W uzasadnieniu postanowienia organ stwierdził, że wyjaśnienia wnioskodawcy nie uprawdopodobniają braku jego winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W ocenie organu o braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Wojewoda nie zgodził się z argumentacją wnioskodawcy, że taką przeszkodą może być nie przekazanie decyzji przez żonę, tym bardziej, że E. P. także wnosiła odwołanie od decyzji Starosty a zatem wiedziała, że termin do wniesienia odwołania jest zawity i wynosi 14 dni.
Ponadto podkreślono, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, zgodnie z art. 58 § 2 k.p.a. powinien być złożony jednocześnie z odwołaniem, co w niniejszej sprawie nie zostało uczynione.
Skargę na powyższe postanowienie wnieśli A. i E. P. żądając jego uchylenia.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na podstawie przepisu z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, która kontrolowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (art. 1 § 2).
W przedmiotowej sprawie skarga jest zasadna.
W postępowaniu administracyjnym obowiązuje przepis art. 58 k.p.a. Stosownie do tego przepisu w razie uchybienia terminu przez stronę należy przywrócić ten termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli ten uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
Jednocześnie prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia. Wraz z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2).
Przepis ten ustanawia cztery przesłanki, których jednoczesne wystąpienie jest bezwzględnym warunkiem przywrócenia terminu.
Przesłankami tymi są: uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku winy, wniesienie wniosku o przywrócenie terminu, dochowanie terminu do wniesienia wniosku oraz dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony przywracany termin.
W niniejszej sprawie ważne jest dokładne przeanalizowanie wszystkich powyższych przesłanek w kontekście zaistniałego stanu faktycznego.
Z akt sprawy wynika, że skierowana do A. P. decyzja organu pierwszej instancji odebrana została przez jego żonę – E. P. w dniu 31 stycznia 2007 r.
Skarżący przed Sądem wyjaśnił, że E. P. odłożyła przesyłkę, a następnie zajęła się opieką nad niepełnosprawnymi dziećmi, które przesyłkę schowały wskutek czego zapomniała poinformować męża o odebranej korespondencji.
Przesyłka odnalazła się po kilku dniach, w związku z czym A. P. otrzymał faktycznie przesyłkę kilka dni po jej formalnym doręczeniu. W dniu 15 lutego 2007 r. wniósł wraz z żoną odwołanie do Starosty.
Pismem z dnia 22 lutego 2007 r. organ pierwszej instancji poinformował skarżącego o przesłaniu przedmiotowego odwołania zgodnie z właściwością do Wojewody. Jednocześnie z pisma tego skarżący dowiedzieli się, że wnieśli odwołanie po terminie.
Na skutek uzyskanej informacji w dniu 2 marca 2007 r. skarżący A. P. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
W dniu 15 marca 2007 r. Wojewoda postanowieniem stwierdził uchybienie terminu.
W odpowiedzi na wniosek skarżących w dniu 27 marca 2007 r. Wojewoda odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania.
W pierwszej kolejności zbadać należy, czy osoba zainteresowana, czyli A. P., uprawdopodobnił brak swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty z dnia 24 stycznia 2007 r.
Stwierdzenie braku winy oznacza, że wnioskodawca potrafił uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niego niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (por. Adamiak, Polskie postępowanie administracyjne, s. 156)
W niniejszej sprawie organ jednoznacznie uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania.
Sąd nie podziela powyższego stanowiska.
Należy pamiętać o tym, że każdą sprawę należy badać indywidualnie, rzetelnie przyglądając się stanowi faktycznemu sprawy, zwłaszcza gdy kwestia zawinienia nie jest jednoznaczna. Należy mieć na uwadze w takich przypadkach kwestię doświadczenia życiowego, a wszelkie wątpliwości interpretować na korzyść strony postępowania.
W niniejszym przypadku mamy sytuację, w której brak winy skarżącego uprawdopodobnia jego oświadczenie, że nie wiedział o przesyłce odebranej przez żonę. Nie mógł zatem zapoznać się z treścią decyzji zaraz po jej doręczeniu. Kiedy przesyłka się odnalazła, skarżący sporządził odwołanie będąc przeświadczony, że termin do wniesienia środka zaskarżenia jeszcze nie upłynął.
Oświadczenie to jest wiarygodne przy uwzględnieniu sytuacji życiowej skarżących, którzy wychowują dwoje dzieci chorych na autyzm i schizofrenię.
Doświadczenie życiowe wskazuje także, że data odbioru przesyłki umieszczana jest na zwrotnym potwierdzeniu odbioru, które następnie przekazywane jest organowi, brak jest natomiast tej daty na kopercie, którą zatrzymuje adresat. Adresat zatem może nie pamiętać, kiedy dokładnie doręczono mu przesyłkę, w związku z tym może on nie obliczyć prawidłowo upływu terminu do wniesienia środka zaskarżenia. W szczególności dotyczy to sytuacji kiedy w zastępstwie adresata przesyłka została odebrana przez dorosłego domownika, który nie przekazał adresatowi przesyłki w dniu odbioru.
Należy wziąć także pod uwagę okoliczność, że decyzja Starosty z dnia 24 stycznia 2007 r. kierowana była wyłącznie do A. P., który na tym etapie postępowania był jedynym zainteresowanym. W tej sytuacji należy traktować odebranie przesyłki przez E. P. jako doręczenie zastępcze. Konstrukcja doręczenia zastępczego opiera się natomiast na domniemaniu prawnym, że osoba kwitująca odbiór przesyłki oddała ją adresatowi. Domniemanie takie może być obalone przez adresata, co zdaniem Sądu w niniejszej sprawie wystąpiło.
Obalenie domniemania rodzi prawo do przywrócenia stronie zainteresowanej terminu do dokonania określonej czynności prawnej.
Natomiast Wojewoda podszedł do sprawy w sposób schematyczny, uznając że skoro przesyłka została dostarczona domownikowi to adresat powinien był ja otrzymać, a jeśli spóźnił się z wysłaniem odwołania to była to na pewno jego wina, bo przecież przesyłka znajdowała się w jego domu.
W ocenie Sądu skarżący wskazał się starannością w prowadzeniu swoich spraw, bowiem zaraz po odnalezieniu przesyłki sporządził odwołanie, a następnie niezwłocznie wysłał je do właściwego organu. Nie przekazanie przez żonę przesyłki uznać należy za przeszkodę nie do przezwyciężenia, bowiem trudno wymagać od skarżącego, aby domagał się od żony wydania mu przesyłki, o której nadejściu nie wiedział.
Kolejną przesłanką, którą należy dokładnie przeanalizować jest dochowanie terminu do wniesienia wniosku, czyli ustalenie czy skarżący złożył przedmiotowy wniosek w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia.
Jak wynika z akt sprawy skarżący złożył wniosek dnia 2 marca 2007 r.
Z treści wniosku wynika natomiast, że uczynił to bezpośrednio po tym jak dowiedział się z pisma Starosty o złożeniu odwołania z uchybieniem terminu. A zatem to właśnie dzień doręczenia skarżącemu tego pisma uznać należy za dzień, w którym ustała przyczyna uchybienia, którym w tym przypadku jest brak wiedzy o początku biegu terminu do wniesieniu środka zaskarżenia. Od tej daty należy zatem liczyć siedmiodniowy termin do złożenia wniosku.
W aktach sprawy brak zwrotnego poświadczenia odbioru przedmiotowego pisma przez skarżącego, dlatego też Sąd nie ma samodzielnie możliwości zbadania, czy doszło do uchybienia tego terminu.
Odnosząc się zaś do zarzutu organu dotyczącego nie wniesienia odwołania jednocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu wskazać należy, że zgodnie z treścią przywołanego przez organ przepisu art. 58 § 2 k.p.a. wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu należy dopełnić czynności, w tym wypadku złożyć odwołanie. Organ przyjął, iż warunek ten nie został spełniony, gdyż odwołanie wpłynęło wcześniej. W tym zakresie stanowisko Wojewody należy uznać za zbyt rygorystyczne.
Co prawda odwołanie nie zostało złożone jednocześnie z wnioskiem o przywrócenie terminu, jednakże wniesiono je wcześniej i wobec tego czynność jako taka została już dokonana.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Wojewódzki Sąd Administracyjny - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uchylił zaskarżone postanowienie.
Wojewoda ponownie rozpoznając przedmiotową sprawę powinien w pierwszej kolejności zbadać, czy skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania w siedmiodniowym terminie, którego początek liczony jest od daty doręczenia skarżącemu pisma Starosty z dnia 22 lutego 2007 r. Organ winien tę datę ustalić na podstawie posiadanych dokumentów.
Następnie, gdy organ stwierdzi wniesienie wniosku z zachowaniem terminu, Wojewoda powinien ponownie przeanalizować stan faktyczny sprawy mając na względzie rozważania Sądu dotyczące uprawdopodobnienia przez A. P. braku winy w niezachowaniu terminu do wniesienia odwołania.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło