II SA/Gd 719/11

WyrokWSA w Gdańsku2011-11-23

Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Janina Guść, Dorota Jadwiszczok

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy skarżący, będący właścicielem działki sąsiedniej, powinien być uznany za stronę postępowania w sprawie pozwolenia na budowę oraz czy decyzje organów dotyczące wznowienia postępowania i pozwolenia na budowę zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa?
Ratio decidendi
Sąd stwierdził, że organy nie wyjaśniły prawidłowo okoliczności dotyczących zachowania terminu do wznowienia postępowania, co stanowiło istotne naruszenie prawa procesowego. Ponadto organ odwoławczy nieprawidłowo uznał, że wznowienie postępowania rozstrzyga kwestię statusu strony, nie dokonując jednocześnie ponownej oceny legalności decyzji o pozwoleniu na budowę. W konsekwencji sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji.
Stan faktyczny
Decyzją z 14 września 2009 r. Prezydent Miasta zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego na działce inwestorów. Skarżący, właściciel sąsiedniej działki, nie był stroną postępowania i kwestionował brak swojego udziału oraz wpływ inwestycji na jego gospodarstwo ogrodnicze, w szczególności zacienianie szklarni. Wniósł o wznowienie postępowania i uznanie go za stronę, co zostało częściowo uwzględnione przez organy, jednak decyzje utrzymujące pozwolenie na budowę zostały zaskarżone do sądu.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody z dnia 7 lipca 2011 r. oraz decyzję Prezydenta Miasta z dnia 24 lutego 2010 r.; zasądził od Wojewody na rzecz skarżącego kwotę 200 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Tamara Dziełakowska (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Janina Guść Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok Protokolant Sekretarz Sądowy Izabela Adamowicz po rozpoznaniu w dniu 23 listopada 2011 r. na rozprawie sprawy ze skargi R. S. na decyzję Wojewody z dnia 7 lipca 2011 r., nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Prezydenta Miasta z dnia 24 lutego 2010 r., nr [...]; 2. zasądza od Wojewody na rzecz skarżącego R. S. kwotę 200 zł (dwieście złotych), tytułem zwrotu kosztów postępowania. Przedmiotem skargi R. S. jest decyzja Wojewody z 7 lipca 2011 r. utrzymująca w mocy decyzję organu I instancji o odmowie uchylenia decyzji tego organu z 14 września 2009 r. udzielającej pozwolenia na budowę K. i P. M. na działce [[...]] w G. przy ul. Ł. Zaskarżone rozstrzygnięcie zostało podjęte w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych: Decyzją z 14 września 2009 r. Prezydent Miasta zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego wraz z infrastrukturą techniczną (tj. wewnętrzną instalacją wodno-kanalizacyjną, elektryczną, centralnego ogrzewania i pompy ciepła) na działce nr [[...]]. Jak wynika z rozstrzygnięcia organ przyjął, iż zdefiniowany w art. 3 pkt 20 obszar oddziaływania obiektu ogranicza się do działki [[...]] stanowiącej własność inwestorów-K. i P. M. oraz działki [[...]] stanowiącej tzw. ciąg pieszo – jezdny, która pozostaje we współwłasności różnych osób. Decyzja ta stała się ostateczna wskutek nie wniesienia od niej odwołania. Skarżący R. S. nie brał udziału w postępowaniu zakończonym w/w decyzją. Jest on właścicielem działki sąsiedniej nr [[...]] na której prowadzi gospodarstwo ogrodnicze. Pismem z 20 listopada 2009 r., które wpłynęło do organu I instancji 23 listopada 2009 r. skarżący wskazując na fakt nie uwzględnienia go w postępowaniu w sprawie zabudowy działki [[...]] zwrócił się o wyjaśnienie w jaki sposób i w jakich miesiącach projektowany budynek będzie "cieniował" szklarnię istniejącą na jego działce, "co naruszy wartość produkowanych w niej roślin". W odpowiedzi organ wyjaśnił skarżącemu jaki plan miejscowy obowiązuje na wskazanym terenie oraz że usytuowanie projektowanego budynku spełnia warunki techniczno-budowlane. Wyjaśnił również, że przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie określają dostępność światła dziennego dla pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi oraz że zgodnie z § 5 pkt 1 ust. 3 tego aktu pomieszczeń w których prowadzona jest hodowla roślin lub zwierząt, niezależnie od czasu przebywania w nich osób zajmujących się obsługą, nie uważa się za przeznaczone na pobyt ludzi. W kolejnym piśmie skierowanym do organu skarżący nie zgodził się z w/w stanowiskiem. Stwierdził, że wydając decyzję o pozwoleniu na budowę organ naruszył art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego nie uznając go za stronę. Zarzucił, iż decyzja narusza również przepisy obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Wniósł o przeprowadzenie przez organ analizy stopnia zacieniania jego szklarni w poszczególnych miesiącach roku. Dalej w odpowiedzi na wezwanie organu skarżący wyjaśnił, iż o wydanej w sprawie pozwolenia na budowę na działce nr [[...]] decyzji dowiedział się w dniu 23 października 2009 r. "od przyszłego sąsiada, który jest stroną wydanej decyzji, a który w tym dniu pobrał za pokwitowaniem pieniądze w kwocie 4200 zł na poczet wspólnie budowanej drogi na działce [[...]] i przyległych." Postanowieniem z 2 lutego 2010 r. organ I instancji powołując art. 149 § 1 w związku z art. 145 § 1 pkt 4 kpa i 150 § 1 kpa wznowił postępowanie w sprawie zakończonej wydaniem decyzji z 14 września 2009 r. wskazując w uzasadnieniu, że zainteresowany dotrzymał terminu z art. 148 kpa. Inwestorzy po zapoznaniu się z prowadzoną wcześniej korespondencją skarżącego z organem w piśmie z 8 lutego 2010 r. zakwestionowali prawidłowość ustalenia daty powzięcia przez niego informacji o wydanym pozwoleniu na budowę. Powołując się na załączone do pisma oświadczenie P. C. wskazali, że o wydanym pozwoleniu skarżący dowiedział się 17 października 2009 r. od w/w osoby w trakcie rozmowy dotyczącej ułożenia płyt w drodze. Zarzucili, że skarżący nie dochował terminu z art. 148 kpa do zgłoszenia podania o wznowienie postępowania. Argumentowali też, że brak jest podstaw do uznania skarżącego za stronę postępowania w sprawie udzielonego im pozwolenia na budowę. Twierdzili też, że szklarnia usytuowana na działce skarżącego w rzeczywistości jest garażem dla samochodów i składowiskiem złomu. Odmawiając uchylenia kwestionowanej decyzji Prezydent Miasta w podstawie prawnej swojego rozstrzygnięcia powołał art. 151 § 1 pkt 1 kpa w związku z art. 145 § 1 pkt 4 kpa i 150 § 1 kpa. W uzasadnieniu przedstawił stanowiska stron w sprawie opisane wyżej. Następnie odniósł się do kwestii zacieniania obiektu na działce [[...]] wyjaśniając, że § 13 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U z 2002r. Nr.75 poz. 690 ze zm.) określa dostępność światła dziennego dla pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Zgodnie zaś z §5 ust.1 pkt. 3 rozporządzenia, nie uważa się za przeznaczone na pobyt ludzi pomieszczeń, w których jest prowadzona hodowla roślin lub zwierząt, niezależnie od czasu przebywania w nich osób zajmujących się obsługą. Organ wskazał również, że zaprojektowany obiekt spełnia wymagania określone w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego części dzielnicy M. w G., terenu położonego na zachód od ul. Ł. zatwierdzonego Uchwałą Nr XXIV/566/08 Rady Miasta Gdyni z dnia 22 października 2008 r. (Dz. Urz. Woj. POM. Z 22 grudnia 2008 r., Nr 136, poz. 3452). Stwierdził, że skarżący, pomimo iż jego nieruchomość graniczy z terenem inwestycji, zgodnie z art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2003r. nr 207, poz.2016 ze zm.) nie jest stroną postępowania w sprawie udzielonego pozwolenia na budowę. Wskazując na treść art. 28 ust. 2 i art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego wywiódł, że jeżeli projektowany obiekt nie powoduje ograniczeń lub zagrożeń w korzystaniu z terenów sąsiednich bądź uciążliwości dla tych terenów to ich właściciele lub zarządcy nie są stronami o wydanie pozwolenia na budowę. W rozpatrywanej sprawie obszar oddziaływania inwestycji został ustalony w oparciu o zebrane w sprawie materiały. Projekt budowlany został sporządzony zgodnie z § 12 ust. 1 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Projektowany budynek usytuowany jest w odległości 5,07 m od granicy działki będącej własnością skarżącego. Projekt budowlany budynku mieszkalnego jednorodzinnego wraz z infrastrukturą techniczną (tj. wewnętrzną instalacją wod.-kan, elektryczną, centralnego ogrzewania i pompy ciepła) na działce nr [[...]] o G. przy ul. Ł. w G., został wykonany przez osoby uprawnione, spełnia wymagania określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego (Dz.U z 2003r. nr 120, poz.1133 ze zm.) i zawiera wymagane uzgodnienia. Skoro zatem nieruchomość wnioskodawcy znajduje się poza obszarem oddziaływania planowanej inwestycji, to nie można go uznać za stronę postępowania. Tym samym brak jest podstaw do uchylenia pozwolenia na budowę z przyczyny określonej w art. 145 § 1 pkt.4 kpa, natomiast inne przyczyny określone w art. 145 § 1 Kpa nie występują w sprawie. W odwołaniu od powyższej decyzji R. S. nie zgodził się z argumentacją organu odmawiającą mu przyznania statusu strony w sprawie udzielonego decyzją z 14 września 2009 r. pozwolenia na budowę. W jego ocenie planowana inwestycja będzie miała wpływ na jego nieruchomość położoną w bezpośrednim sąsiedztwie, na której prowadzi od lat 70-tych gospodarstwo ogrodniczo – specjalistyczne związane z produkcją roślinną. Planowana inwestycja powinna uwzględniać istniejącą zabudowę oraz fakt prowadzenia rolniczej działalności gospodarczej. Odwołujący zaprzeczył jakoby szklarnia była użytkowana jako garaż i składowisko dla odpadów. Podniósł, że w szklarni znajduje się piec nadmuchowy do opalania drewnem. Podkreślił, że to w gestii producenta gospodarstwa ogrodniczego pozostaje decyzja kiedy, czy i w jakim okresie – ze względów ekonomicznych – rozpocząć produkcję. Końcowo wskazał, że złożone do akt sprawy pisemne oświadczenie P. C. w przedmiocie daty poinformowania go o wydanym pozwoleniu na budowę jest nieprawdziwe, gdyż w dniu 17 października 2009 r. przebywał poza T. W toku postępowania odwoławczego skarżący przedłożył organowi opracowaną przez architekta opinię w sprawie długości cienia rzucanego przez obiekt o wysokości 8-9 m na obiekt znajdujący się w odległości 22 metrów w poszczególnych okresach roku oraz inne dodatkowe obliczenia w tym przedmiocie. Jak wynika z akt w okresie od 10 maja 2010 r. do 7 lipca 2011 r. postępowanie odwoławcze było zawieszone z uwagi na prowadzone równolegle postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji z 14 września 2009 r. Po jego podjęciu organ zawiadomił strony o możliwości zapoznania się z aktami sprawy i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów. Następnie utrzymując w mocy na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa rozstrzygnięcie organu I instancji Wojewoda stwierdził, że kwestionowana decyzja o pozwoleniu na budowę została podjęta po spełnieniu wszystkich przesłanek zawartych w art. 35 ust. 1 i 4 Prawa budowlanego. Przyjął, że "sprawa pominięcia R. S. jako strony postępowania, została załatwiona pozytywnie na rzecz skarżącego poprzez wznowienie postępowania przez Prezydenta Miasta". Odnośnie zarzutu zacieniania Wojewoda przytaczając treść § 13 i § 5 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia w sprawie warunków techniczno-budowlanych stwierdził, że w całości akceptuje w tym zakresie stanowisko organu I instancji. Uznał, iż ekspertyzy przedstawione w toku sprawy nie mają żadnego znaczenia, bowiem powołane przepisy są jasne i jednoznaczne i nie mogą być odmiennie interpretowane. Wyjaśnił, że zacienianie szklarni przez projektowany obiekt może mieć znaczenie jedynie w ewentualnym postępowaniu cywilnym. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku R. S. wniósł o uchylenie decyzji Wojewody. Skarżący podtrzymał argumentację zawartą w odwołaniu. Wskazał, iż wznoszony przez inwestorów budynek spowodował zacienienie jego szklarni i naruszył stosunki wodne. Zarzucił, że rozstrzygnięcie organu I instancji zostało oparte na nieprawdziwych informacjach uzyskanych od inwestorów. Także decyzja Wojewody w żaden sposób nie odnosi się do materiałów dowodowych przedstawionych przez niego. Stwierdził, że "zacienianie" budynków gospodarczych narusza ustawę o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz jest niezgodne z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Z § 3 i 4 uchwały nr XXIV/533/08 Rady Miasta Gdyni z dnia 22 października 2008 r. wynika, że już na etapie projektowania nowej budowli uwzględniać należy istniejącą zabudowę oraz fakt prowadzenia działalności gospodarczej. W ocenie skarżącego z przepisów ustawy Prawo budowlane nie wynika, by obszar oddziaływania projektowanej budowli ograniczał się do oddziaływania na pomieszczenia przeznaczone dla ludzi. Ustawa ta stanowi o oddziaływaniu obiektu na sąsiednią nieruchomość, tym samym daje podstawę do uznania sąsiada za stronę. "Zasłanianie" się przepisami rozporządzenia, które mówi o naświetlaniu pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi stanowi w ocenie skarżącego manipulację i jest nie do przyjęcia jako podstawa prawna rozstrzygnięcia. Skarżący nie podzielił nadto twierdzenia organu odwoławczego, że miał pełne prawo składać wnioski i brać czynny udział w postępowaniu. Podkreślił, że organy w żaden sposób nie odniosły się do merytorycznych zarzutów, skupiając się jedynie na braku legitymacji do występowaniu w postępowaniu w charakterze strony. Wojewoda w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację i stanowisko jak w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo podniósł, że ul. Ł. w G., w tym działka nr [[...]], objęta jest kartą terenu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nr [[...]], dla której oznaczono podstawową funkcję MN l - zabudowa jednorodzinna wolno stojąca, a ponadto dopuszczono funkcję adaptowaną - adaptuje się zabudowę zagrodową związaną z prowadzonym gospodarstwem ogrodniczym. Zgodnie z definicją zawartą § 2 ust. 3 uchwały nr XXIV /566/08 Rady Miasta Gdyni z dnia 22 października 2008 roku w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części dzielnicy Mały Kack w Gdyni, terenu położonego na zachód od ul. Łęczyckiej funkcja adaptowana jest to użytkowanie istniejące, niemieszczące się w opisanym w ust. 1 (tereny zabudowy mieszkaniowej) zakresie określającym przeznaczenie terenów, a które plan utrzymuje, uznając za zgodne z planem i umożliwiając działania inwestycyjne w zakresie tego sposobu użytkowania oraz jego przekształcenie na inne zgodne z przeznaczeniem terenu. Zdaniem Wojewody, biorąc pod uwagę słownikową definicję "funkcji adaptowanej" (przystosowanie, przebudowa pomieszczeń lub budowli w celu spełnienia innych niż dotąd funkcji użytkowych, przystosowania do nowych wymagań bez zmiany funkcji) należy stwierdzić, że funkcją podstawową i wiodącą na terenie objętym przedmiotowym planem jest zabudowa mieszkaniowa i to zgodnie z tą funkcją należy oceniać zgodność przepisów prawa z istniejącym stanem faktycznym. Skoro zatem projekt budowlany budynku mieszkalnego na działce nr [[...]] został zatwierdzony jako zgodny z obowiązującymi przepisami prawa w tym zakresie, w tym z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, to przyjąć należy, iż decyzja Prezydenta Miasta w tej sprawie również jest zgodna z prawem. W piśmie procesowym z dnia 15 września 2011 r. R. S. podtrzymał swoją skargę. Dodatkowo wskazał, że wprawdzie funkcja mieszkaniowa jest funkcją przewodnią planu zagospodarowania przestrzennego, ale nie może prowadzić do ustaleń, że podmiot prowadzący od kilkudziesięciu lat gospodarstwo ogrodnicze będzie pozbawiony praw wcześniej nabytych a także wynikających z ustaw definiujących konieczność ochrony gospodarstw rolnych. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, iż w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury. Ponadto należy wyjaśnić, że stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) sąd administracyjny wydaje rozstrzygnięcie w granicach sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, co oznacza że sąd może uwzględnić skargę z innych przyczyn niż podane w skardze. Taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie. Skarga jest zasadna, albowiem wydane rozstrzygnięcia organów zostały podjęte z naruszeniem przepisów prawa. Zdaniem Sądu organy wznawiając postępowanie na skutek wniosku (podania) skarżącego nie wyjaśniły dostatecznie okoliczności związanych z zachowaniem terminu wymaganego do zainicjowania tego rodzaju postępowania nadzwyczajnego. Stosownie do art. 148 § 1 i § 2 kpa termin ten wynosi jeden miesiąc i biegnie od dnia w którym strona dowiedziała się o kwestionowanej decyzji. W rozpatrywanej przez organy sprawie obie strony konfliktu tj. skarżący, który kwestionuje prawo inwestorów do zabudowy przewidzianej w projekcie oraz inwestorzy, wskazali na różne daty dowiedzenia się przez skarżącego o decyzji udzielającej pozwolenia na budowę. Przy czym strony te powołały się na to samo niejako źródło informacji tj. rozmowę skarżącego z P. C. Zatem organy powinny były wyjaśnić prawidłowo okoliczność, kiedy w istocie skarżący powziął informację o wydanej decyzji. Z akt wynika, że przed wznowieniem postępowania organ nie poinformował inwestorów o wnioskach skarżącego zmierzających do weryfikacji decyzji z 14 września 2009 r. Tak naprawdę inwestorzy mogli do twierdzeń wnioskodawcy ustosunkować się dopiero po wydaniu postanowienia o wznowieniu postępowania. Nie jest natomiast tak, że wydanie postanowienia z art. 149 § 1 kpa o wznowieniu postępowania zamyka organom drogę do badania okoliczności związanych z zachowaniem terminu do wniesienia podania o wznowienie. Organy mają obowiązek wyjaśniania wszystkich istotnych dla załatwienia sprawy okoliczności. Dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, o którym mowa w art. 7 kpa oraz wyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całego materiały dowodowego, przewidziane w art. 77 § 1 kpa obejmuje również wyjaśnienie i ustalenie kwestii dotyczącej zachowania miesięcznego terminu do wniesienia podania. W rozpatrywanej sprawie żaden z organów nie wyjaśnił tej okoliczności należycie. W sytuacji zaprzeczenia przez inwestorów oświadczeniu skarżącego organy obowiązane były tą kwestię ustalić jednoznacznie. Nie czyniąc tego naruszyły wyżej wskazane przepisy postępowania i to w stopniu, który mógł mieć wpływ na wynik sprawy. W przypadku bowiem gdy po wznowieniu postępowania okazuje się, iż nie było ku temu podstaw organy obowiązane są zakończyć postępowanie w inny sposób niż uczyniły to w niniejszej sprawie. Ustalenie przez organ I instancji, po wznowieniu postępowania, że podanie złożono z uchybieniem terminu obliguje ten organ do umorzenia postępowania. Dokonanie zaś takiego ustalenia przez organ odwoławczy skutkuje podjęciem rozstrzygnięcia z art. 138 § 1 pkt 2 kpa. Nie można zatem uznać, że pominięcie przez organy obu instancji badania zachowania terminu z art. 148 § 1 i § 2 kpa nie miało wpływu na wynik sprawy. Okoliczność ta już sama w sobie uzasadniała uchylenie wydanych w sprawie decyzji stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Zaznaczyć też należy, że dostrzeżenie przez sąd z urzędu, iż organy nie wyjaśniły prawidłowo przed wznowieniem postępowania terminu uprawniającego skarżącego do żądania wznowienia postępowania w okolicznościach niniejszej sprawy nie narusza zakazu określanego jako zakaz orzekania na niekorzyść skarżącego (reformationis in peius) ustanowionego w art. 134 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi już chociażby z tego względu, że przedmiotem skargi nie jest decyzja "korzystna" dla skarżącego. Zdaniem Sądu zaskarżona decyzja narusza również art. 107 § 3 kpa, który obliguje organ administracji do należytego uzasadnienia podjętego rozstrzygnięcia ze wskazaniem faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których odmówił wiarygodności mocy dowodowej, a także do wyjaśnienia podstawy prawnej decyzji z przytoczeniem przepisów prawa. Decyzja organu odwoławczego nie odpowiada tym wymogom. Stwierdza się w niej jedynie (poza opisem przebiegu postępowania), iż sprawa uznania skarżącego za stronę została załatwiona pozytywnie dla skarżącego poprzez wznowienie postępowania, zaś kwestionowana decyzja o pozwoleniu na budowę jest zgodna z przepisami techniczno budowlanymi dotyczącymi sytuowania obiektu z punktu widzenia § 13 przywołanego rozporządzenia. Otóż o tym czy nieruchomość skarżącego znajduje się w obszarze oddziaływania obiektu, o którym mowa w art. 3 pkt 20 i 28 ust. 2 Prawa budowlanego, a tym samym czy jest on stroną w sprawie dotyczącej pozwolenia na budowę, nie przesądza postanowienie o wznowieniu postępowania. Właśnie ta kwestia jako istotna w sprawie wymagała wnikliwego zbadania i szerszego objaśnienia stronom. Skoro organ II instancji w tym zakresie nie podzielił wywodów organu I instancji winien przekonywująco uzasadnić swoje stanowisko w kontekście w/w przepisów Prawa budowlanego. Należy też wskazać, że przyznając skarżącemu status strony w sprawie zakończonej wydaniem pozwolenia na budowę (odmiennie niż organ I instancji) organ odwoławczy obligowany był do rozważenia okoliczności przewidzianej w art. 146 § 2 kpa i ewentualnego podjęcia rozstrzygnięcia przewidzianego w art. 151 § 2 kpa (decyzji stwierdzającej wydanie kwestionowanej decyzji z naruszeniem prawa ze wskazaniem okoliczności z powodu których jej nie uchyla). Istnienie podstawy wznowieniowej z art. 145 § 1 pkt 4 kpa tj. uznanie, iż skarżący winien być stroną w sprawie pozwolenia na budowę powinno co do zasady skutkować podjęciem decyzji z art. 151 § 1 pkt 2 kpa tj. decyzji uchylającej dotychczasową decyzję i na nowo rozstrzygającą o istocie sprawy, chyba że organ stwierdza, że w wyniku wznowienia mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej ( art. 146 § 2 kpa), ale wówczas prawidłową formą rozstrzygnięcia jest decyzja przewidziana w art. 151 § 2 kpa. Nie dostrzegając w ogóle tych dość istotnych kwestii prawnych, a przesądzając niejako istnienie podstawy wznowieniowej z art. 145 § 1 pkt 4 kpa ("Sprawa pominięcia (...) jako strony postępowania, została załatwiona pozytywnie na rzecz skarżącego poprzez wznowienie postępowania (...)" organ zaniechał badania prawidłowości decyzji o pozwoleniu na budowę pod kątem przepisów stanowiących podstawę jej wydania tj. przepisów art. 28 i następne Prawa budowlanego, a zwłaszcza art. 33 – 35 tej ustawy. Podkreślić trzeba, że był do tego obligowany w ramach konieczności rozstrzygania na nowo o istocie sprawy administracyjnej –wskutek przyjęcia, że skarżący powinien być stroną w sprawie zakończonej decyzją z 14 września 2009 r. Odniesienie się przez organ II instancji do podnoszonego w toku całego postępowania administracyjnego zarzutu skarżącego niezgodności projektowanego obiektu z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dopiero w odpowiedzi na skargę nie konwaliduje wadliwości zaskarżonego rozstrzygnięcia. Należy wyjaśnić, że wprawdzie sąd administracyjny kontrolując zgodność z prawem wydanych decyzji uchyla je wówczas gdy stwierdzi takie naruszenie przepisów, które miało lub mogło mieć wpływ na wynik sprawy nie mniej powyższe nie oznacza, że sąd może i powinien niejako na podstawie akt administracyjnych we własnym zakresie dokonać niezbędnych ustaleń i ocen, odnieść je do mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego i wyjaśnić ich znaczenie. Takie działanie sądu stanowiłoby zaprzeczenie funkcji kontrolnej w stosunku do organów administracji publicznej, jaką co do zasady sprawuje sąd administracyjny. Zdaniem Sądu, zaskarżona decyzja nie jest jasna co do przyjętego przez organ ostatecznego stanowiska w sprawie. Pomijając bowiem zupełnie nie dostrzeżoną kwestię zachowania przez skarżącego terminu do wniesienia podania organ II instancji wadliwie przyjął: 1/ że postanowienie o wznowieniu postępowania "załatwia pozytywnie sprawę pominięcia (...) jako strony postępowania", 2/ że zgodność usytuowania projektowanego obiektu z § 13 przywołanego w uzasadnieniu decyzji rozporządzenia wyczerpuje zakres badania w ramach tzw. ponownego rozstrzygania istoty sprawy, o którym mowa w art. 149 § 2 kpa. Z powodu wyżej wskazanych naruszeń przepisów postępowania Sąd uchylił zaskarżoną w sprawie decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Uznając, że dla końcowego załatwienia sprawy niezbędnym jest wyjaśnienie także kwestii związanych z dochowaniem terminu do złożenia wniosku w sprawie Sąd korzystając z dyspozycji art. 135 w/w ustawy wyeliminował również rozstrzygnięcie organu I instancji. Ponownie rozpatrując sprawę organy będą miały na względzie okoliczności wskazane w niniejszym uzasadnieniu. O kosztach postępowania orzeczono stosownie do art. 200 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło