II SA/Gd 805/11
WyrokWSA w Gdańsku2012-02-08
Skład orzekający: Mariola Jaroszewska, Katarzyna Krzysztofowicz, Jolanta Sudoł
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną na podstawie rozporządzenia z 1934 roku, które nie zostało zakończone przed wejściem w życie ustawy z 1951 roku, powinno być kontynuowane, czy też roszczenie odszkodowawcze uległo przedawnieniu z uwagi na brak formalnego wniosku o odszkodowanie złożonego po wydaniu decyzji wywłaszczeniowej?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji publicznej nie ustaliły w sposób niebudzący wątpliwości, czy w toku postępowania wywłaszczeniowego złożono żądanie ustalenia odszkodowania. Organy naruszyły przepisy postępowania, w szczególności zasady prawdy obiektywnej i wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, ignorując istotne dowody, takie jak zapis w decyzji wywłaszczeniowej o konieczności orzeczenia odszkodowania oraz treść pisma wywłaszczającego i protokołu rozprawy, które mogły świadczyć o zgłoszeniu żądania odszkodowawczego. W konsekwencji, organy błędnie przyjęły przedawnienie roszczenia i umorzyły postępowanie zamiast merytorycznie je rozpoznać.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o ustalenie i wypłatę odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną na podstawie orzeczenia z 1951 roku, wydanego na podstawie rozporządzenia z 1934 roku. Organy administracji umorzyły postępowanie, uznając, że wniosek o odszkodowanie został złożony dopiero w 2008 roku, co skutkowało przedawnieniem roszczenia. Skarżący kwestionowali to stanowisko, wskazując na dowody (w tym zapis w decyzji wywłaszczeniowej i protokół rozprawy), które miały świadczyć o tym, że żądanie odszkodowania zostało zgłoszone już w toku postępowania wywłaszczeniowego. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję o umorzeniu.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody oraz poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Mariola Jaroszewska Sędziowie: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz (spr.) Sędzia WSA Jolanta Sudoł Protokolant Starszy sekretarz sądowy Katarzyna Gross po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2012 r. na rozprawie sprawy ze skarg L. K., M. B. – P., K. T., S. T., Z. T. i T. S. na decyzję Wojewody z dnia 22 sierpnia 2011 r., nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Prezydenta Miasta z dnia 19 stycznia 2011 r., nr [...]; 2. zasądza od Wojewody solidarnie na rzecz skarżących L. K. i M. B. – P. kwotę 474 (czterysta siedemdziesiąt cztery) złote tytułem zwrotu kosztów postępowania; 3. zasądza od Wojewody na rzecz skarżącego T. S. kwotę 457 (czterysta pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania; 4. zasądza od Wojewody solidarnie na rzecz skarżących K. T., S. T. i Z. T. kwotę 200 (dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia 19 stycznia 2011 roku, nr [[...]], wydaną na podstawie art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 roku, nr 98, poz. 1071 ze zm. - dalej jako k.p.a.), Prezydent Miasta, wykonujący zadanie starosty z zakresu administracji rządowej, po rozpatrzeniu wniosków T. S. oraz S., Z. i K. T., orzekł o umorzeniu postępowania w sprawie ustalenia i wypłaty odszkodowania za nieruchomość położoną w G., przy ul. B., oznaczoną w dniu wywłaszczenia jako parcele o numerach: [[...]], [[...], [[...]], [[...]] i [[...]], obecnie stanowiącą własność Skarbu Państwa oraz Skarbu Państwa – [[...]] we współużytkowaniu wieczystym osób fizycznych.
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że przedmiotowa nieruchomość została wywłaszczona na podstawie orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 12 stycznia 1951 roku, nr [[...]] (sprostowanego postanowieniem z dnia 27 lutego 1966 roku nr [[...]]), wydanego na podstawie art. 22, art. 55 i art. 56 rozporządzenia Prezydenta R.P. z dnia 24 września 1934 roku - Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym (Dz. U. nr 86, poz. 776 ze zm.) - dalej jako "rozporządzenie z 1934 roku". Organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 31 rozporządzenia z 1934 roku, wniosek o ustalenie odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość składany był przez wywłaszczającego do Wojewody w terminie 3 miesięcy od daty doręczenia decyzji ostatecznej o wywłaszczeniu. W przypadku gdyby wywłaszczający w terminie nie złożył wniosku, wywłaszczony miał prawo sam złożyć taki wniosek i żądać ustalenia odszkodowania. Organ stwierdził również, iż postępowanie wywłaszczeniowo - odszkodowawcze prowadzone na podstawie rozporządzenia z 1934 roku składało się z dwóch etapów. W pierwszej kolejności prowadzone było postępowanie wywłaszczeniowe, które kończyło się wydaniem decyzji, a następnie wszczynane było odrębne postępowanie (na wniosek organu wywłaszczającego, bądź samego wywłaszczonego), którego celem było (na podstawie wyników rozprawy oraz opinii biegłych) ustalenie i wypłata odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. W trakcie rozprawy administracyjnej prowadzonej podczas odrębnego postępowania odszkodowawczego strony mogły również zawrzeć układ, dotyczący wysokości odszkodowania. Układ taki był wciągany do protokołu, którego wypisy miały moc prawną równą aktowi notarialnemu. Następnie organ stwierdził, że rozporządzenie z 1934 roku zostało uchylone na mocy art. 2 ustawy z dnia 29 grudnia 1951 roku zmieniającej dekret z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych
(Dz. U. z 31 stycznia 1952 roku, nr 4, poz. 25) - dalej jako "ustawa z 1951 roku". W chwili utraty mocy rozporządzenia z 1934 roku w niniejszej sprawie zakończone było postępowanie wywłaszczeniowe, natomiast z archiwalnych dokumentów wywłaszczeniowych wynika, że ani wywłaszczający, ani wywłaszczeni, nie złożyli wniosku do Wojewody o ustalenie i wypłatę odszkodowania w trybie art. 31 ww. rozporządzenia. Zdaniem organu, nie można było zatem uznać, aby w sprawie istniało nie zakończone ostatecznie postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania w rozumieniu art. 7 ustawy z 1951 roku, tak jak to wskazują strony niniejszego postępowania. Organ uznał, iż z protokołu rozprawy administracyjnej z dnia 3 marca 1950 roku wynika, iż strony były zgodne co do wywłaszczenia, natomiast nie zgadzały się co do wysokości szacunku całej wywłaszczanej nieruchomości. Organ wywłaszczeniowy wyznaczył 14-dniowy termin na ewentualne ugodowe nabycie gruntów w drodze umowy. Pomiędzy stronami, a [[...]] prowadzone były rozmowy zmierzające do ugodowego przejęcia nieruchomości, jednakże - jak wynika z pisma z dnia 15 marca 1950 roku, próba ugodowa nie dała żadnego rezultatu. Organ zaznaczył przy tym, iż w orzeczeniu wywłaszczeniowym z dnia 12 stycznia 1951 roku Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej stwierdziło, że okoliczności uzasadniające wywłaszczenie na podstawie art. 55 i art. 56 rozporządzenia z 1934 roku zostały udowodnione. Organ stwierdził nadto, iż po wydaniu orzeczenia wywłaszczeniowego również żadna ze stron nie złożyła wniosku o ustalenie i wypłatę odszkodowania. Ponieważ wszystkie przepisy wywłaszczeniowe (w tym rozporządzenie z 1934 roku) utraciły moc na podstawie art. 2 ustawy z 1951 roku, a w niniejszej sprawie nie został złożony wniosek o ustalenie i wypłatę odszkodowania, organ uznał, iż nie zaszły przesłanki (istnienie niezakończonego ostatecznie postępowania z wniosku o ustalenie odszkodowania) z art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 roku do ustalania odszkodowania na podstawie dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku. W ocenie organu należało zastosować brzmienie powołanego powyżej dekretu z uwzględnieniem nowelizacji wynikającej z ustawy z 1951 roku, wprowadzającej
w art. 38a dekretu 3-letni okres przedawnienia roszczeń odszkodowawczych.
Art. 9 ustawy z 1951 roku stanowił, iż terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane ostatecznie w toku instancji lub uprawomocniło się przed wejściem w życie niniejszej ustawy - zaczynają biec od daty wejścia w życie tej ustawy. Ustawa z 1951 roku weszła w życie dnia 31 stycznia 1952 roku. Wprowadzony nią art. 38a dekretu o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych przewidywał 3-letni termin przedawnienia roszczeń odszkodowawczych. Zatem termin na złożenie wniosku o wypłatę odszkodowania w niniejszej sprawie upłynął w dniu 31 stycznia 1955 roku, a od dnia 1 lutego 1955 roku roszczenie o wypłatę odszkodowania w niniejszej sprawie jest przedawnione. Brak wszczęcia postępowania odszkodowawczego w momencie wejścia w życie ustawy z 1951 roku spowodował, że w niniejszej sprawie znalazły zastosowanie przepisy
art. 9 ww. ustawy w związku z art. 38a dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku, wprowadzające 3-letni okres przedawnienia roszczeń odszkodowawczych. Przedawnienie roszczenia odszkodowawczego z dniem 1 lutego 1955 roku spowodowało, że zawisłe w 2008 roku postępowanie było bezprzedmiotowe już w chwili jego wszczęcia. Sprawa ta bowiem nie miała charakteru sprawy administracyjnej w rozumieniu art. 1 pkt 1 k.p.a., a zatem należało ją umorzyć na podstawie
art. 105 § 1 k.p.a.
W odwołaniu od powyższej decyzji T. S. stwierdził, iż organ I instancji odniósł się do treści art. 31 rozporządzenia z 1934 roku w sposób wypaczający jego rzeczywiste brzmienie. Zdaniem skarżącego, z przepisu tego wynika bowiem, iż wniosek o ustalenie odszkodowania wywłaszczający mógł złożyć nie tylko po ostatecznym wywłaszczeniu nieruchomości, lecz także wcześniej, np. po złożeniu wniosku o wywłaszczenie nieruchomości lub w samym wniosku. W przepisie tym ustawodawca nie zamieścił przy tym w ogóle stwierdzenia, iż wywłaszczony ma prawo "złożenia wniosku o ustalenie odszkodowania", stwierdził bowiem jedynie, iż wywłaszczony ma prawo "żądać ustalenia odszkodowania", bez konkretyzowania w jakiej formie to żądanie musi wyartykułować. Żaden przepis ww. rozporządzenia nie zakreślał również wywłaszczonemu terminu końcowego do zgłoszenia tego żądania.
Zdaniem skarżącego, organ nie ustalił, w oparciu o dostępny mu materiał dowodowy postępowania wywłaszczeniowo-odszkodowawczego, w sposób pełny i właściwy, stanu faktycznego sprawy dotyczącej odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, a następnie, w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny, dokonał równie błędnej analizy prawnej, co w konsekwencji doprowadziło do błędnych ocen prawnych. Ustalając stan faktyczny sprawy o ustalenie odszkodowania, organ zupełnie pominął, iż w toku tego postępowania w dniu 21 maja 1949 roku złożony został przez [[...]], rozszerzony następnie pismem
z dnia 13 października 1949 roku, wniosek o wywłaszczenie nieruchomości położonej w G. przy ul. B., stanowiącej własność F. i M. S., oraz, iż treść obu wniosków nie jest znana, gdyż oba dokumenty nie zachowały się. Jeżeli nie jest znana treść wniosku o wywłaszczenie nieruchomości, zatem nie sposób jednoznacznie wykluczyć, iż wnioskodawca wywłaszczenia (tj. [[...]]) mógł także wystąpić o ustalenie odszkodowania za wywłaszczaną nieruchomość. Po wszczęciu postępowania, wnioskodawca wywłaszczenia i właściciele przewidzianych do wywłaszczenia nieruchomości prowadzili przewidziane przepisami rozporządzenia wywłaszczeniowego rokowania co do ceny za nieruchomość, a pismem z dnia 15 marca 1950 roku, adresowanym do organu wywłaszczającego, wnioskodawca wywłaszczenia wnioskował "o wydanie orzeczenia o wywłaszczeniu z jednoczesnym wstrzymaniem orzeczenia o odszkodowaniu". Zdaniem skarżącego, pismo to wskazuje na fakt, iż po wszczęciu postępowania, a przed wydaniem orzeczenia o wywłaszczeniu, organ wywłaszczający miał podstawy prawne do wydania orzeczenia o odszkodowaniu, tzn. któraś ze stron tego postępowania wystąpiła o ustalenie odszkodowania. Organ wywłaszczający powołał dwóch rzeczoznawców majątkowych, którzy na zlecenie tego organu sporządzili w dniu 18 lutego 1950 roku wspólne orzeczenie szacunkowe dotyczące przewidzianej do wywłaszczenia, a jeszcze nie wywłaszczonej, nieruchomości. Orzeczenie to znane było wszystkim stronom prowadzonego postępowania. W dniu 3 marca 1950 roku, z udziałem wnioskodawcy wywłaszczenia, właścicieli nieruchomości, a także rzeczoznawców majątkowych, odbyła się rozprawa administracyjna, w toku której:
▪ dokonano oględzin nieruchomości, jak należy rozumieć w celu określenia stanu nieruchomości, niezbędnego do ustalenia jej wartości na potrzeby określenia wysokości odszkodowania; czynność ta byłaby zupełnie zbędna, gdyby przedmiotem rozprawy było wyłącznie wywłaszczenie nieruchomości,
▪ wysłuchano stanowiska rzeczoznawców majątkowych, zapisując w protokole, iż: "W sprawie odszkodowania biegli powołują się zgodnie na orzeczenie szacunkowe z dnia 18.II.1950 r.", co jednoznacznie wskazuje, iż rzeczoznawcy - działając na zlecenie wojewody i sporządzając dla niego orzeczenie szacunkowe, sporządzili je w sprawie odszkodowania za nieruchomość,
▪ wszyscy właściciele nieruchomości, w tym małżonkowie S. "w dalszym ciągu zgodnie oświadczają, że skłonni są zawrzeć ugodę i porozumieć się [[...]] co do umownego przekazania gruntów na rzecz [[...]] za odszkodowaniem pieniężnym względnie za inne parcele zamienne".
Skarżący podkreślił przy tym, iż w orzeczeniu wywłaszczeniowym z dnia 12 stycznia 1951 roku zawarte zostało stwierdzenie: "odszkodowanie orzec po zatwierdzeniu szacunkowej opinii rzeczoznawców przez władze zwierzchnie".
Reasumując, T. S. stwierdził, iż powyższe fakty bezspornie wskazują, że odszkodowanie za przewidziane do wywłaszczenia nieruchomości było przedmiotem prowadzonego do dnia 12 stycznia 1951 roku, tj. do daty wydania orzeczenia wywłaszczeniowego, postępowania, niezależnie od tego, iż brak jest obecnie bezpośredniego dowodu na to, iż wnioskodawca wywłaszczenia już przed wydaniem orzeczenia wywłaszczeniowego wystąpił z wnioskiem o ustalenie odszkodowania. Dodatkowo na fakt wszczęcia i prowadzenia postępowania odszkodowawczego także z inicjatywy właścicieli nieruchomości, jeszcze przed wydaniem orzeczenia wywłaszczeniowego, wskazuje, w ocenie skarżącego, wyrażona na rozprawie w dniu 3 marca 1950 roku wola przekazania na rzecz [[...]] wnioskowanych do wywłaszczenia nieruchomości w zamian za odszkodowanie pieniężne lub inne parcele zamienne. Wyrażona w ten sposób wola M. i F. S. jest niczym innym jak żądaniem przyznania im odszkodowania za przewidziane do wywłaszczenia nieruchomości. Jeśli zatem równolegle z postępowaniem wywłaszczeniowym prowadzona była sprawa o ustalenie odszkodowania, a z żadnego przepisu rozporządzenia z 1934 roku nie wynikał obowiązek złożenia przez M. i F. S. dodatkowego, po wydaniu orzeczenia wywłaszczeniowego, wniosku o odszkodowanie, lub dodatkowego żądania ustalenia odszkodowania, oznacza to, iż spełniony został warunek wskazany
w art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 roku. Zatem Wojewoda, po myśli wskazanego powyżej przepisu, winien był nadal prowadzić postępowanie odszkodowawcze, z uwagi na to, iż postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania dotyczyło sprawy wymienionej w art. 6 ww. ustawy, tj. postępowania wywłaszczeniowego prowadzonego na podstawie
art. 55 rozporządzenia z 1934 roku, a postępowanie o ustalenie odszkodowania, w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 29 grudnia 1951 roku, nie zostało zakończone w sposób ostateczny. Błędne ustalenie stanu faktycznego skutkowało zatem błędną oceną prawną tego stanu i całkowicie nieuprawnionym przyjęciem, iż roszczenie odszkodowawcze M. i F. S., z uwagi na to, iż zarówno właściciele nieruchomości, jak i wnioskodawca wywłaszczenia nie złożyli, po wydaniu orzeczenia wywłaszczeniowego, w wymaganym terminie, wniosku o odszkodowanie, wygasło z powodu jego przedawnienia, zaś wniosek ich spadkobiercy o kontynuowanie postępowania odszkodowawczego i wydanie decyzji ustalającej odszkodowanie jest bezprzedmiotowy.
Odwołanie od opisanej na wstępie decyzji Prezydenta Miasta z dnia 19 stycznia 2011 roku wniosły także M. B. – P. i L. K. zarzucając, iż zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem:
▪ art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 roku, z uwagi na okoliczność, że niezakończenie ostateczną decyzją postępowania o ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość stanowiło przesłankę do merytorycznego rozpoznania wniosku uczestników postępowania o ustalenie i wypłatę odszkodowania,
▪ art. 39 ust. 1 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych, gdyż z jego zapisu nie wynikała regulacja prawna nakazująca zgłoszenie wniosku o odszkodowanie dopiero po uzyskaniu ostatecznej decyzji wywłaszczeniowej,
▪ art. 7 i 77 § 1 k.p.a. polegającym na braku pełnego rozpoznania całego materiału dowodowego, w tym w szczególności protokołu rozprawy z dnia 3 marca 1950 roku, z którego - zdaniem skarżących, jednoznacznie wynika, że właściciele nieruchomości wyrazili wolę przeniesienia własności gruntu na rzecz [[...]] za odszkodowaniem pieniężnym lub w zamian za inną nieruchomość.
Skarżące podkreśliły przy tym, iż organ wywłaszczający potwierdził obowiązek ustalenia odszkodowania na rzecz wywłaszczonych właścicieli zamieszczając w orzeczeniu wywłaszczeniowym z dnia 12 stycznia 1951 roku klauzulę "odszkodowanie orzec po zatwierdzeniu szacunkowej opinii rzeczoznawcy". W związku z powyższym należy przyjąć, że okoliczności utrwalone w protokole z dnia 3 marca 1950 roku jednoznacznie wskazują, iż postępowanie o ustalenie i wypłatę odszkodowania nie zostało zakończone.
Decyzję Prezydenta Miasta zaskarżyli również S., Z. i K. T., zarzucając jej naruszenie prawa materialnego, przez błędną jego wykładnię, w szczególności art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 roku, gdyż fakt niezakończonego ostatecznie postępowania o ustalenie i wypłatę odszkodowania stanowił zasadniczą przesłankę do merytorycznego rozpoznania wniosku o ustalenie i wypłatę odszkodowania. Wskazali, że obowiązek ustalenia odszkodowania nie został zniesiony przez ustawę z 1951 roku. Wprawdzie zgodnie z art. 2 tej ustawy utraciły moc wszystkie przepisy dotyczące wywłaszczenia nieruchomości, w szczególności rozporządzenie z 1934 roku, jednakże w art. 7 ust. 1 ww. ustawy przyjęto, że niezakończone ostatecznie postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania w sprawach prowadzonych m. in. na podstawie art. 55 rozporządzenia z 1934 roku, będzie prowadzone dalej na zasadach określonych w dekrecie z dnia 26 kwietnia 1949 roku.
Skarżący S., Z. i K. T. zarzucili również organowi naruszenie art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., polegające na braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, w tym protokołu z rozprawy z dnia 3 marca 1950 roku, z treści którego - zdaniem skarżących - jednoznacznie wynika, że właściciele nieruchomości wyrazili nie tylko gotowość przeniesienia własności gruntów na rzecz wnioskodawcy wywłaszczenia, lecz także wolę otrzymania za tę nieruchomość odszkodowania, bądź w formie pieniężnej, bądź w formie nieruchomości zamiennej. Organ wywłaszczający potwierdził obowiązek ustalenia odszkodowania na rzecz wywłaszczonych właścicieli nieruchomości, zamieszczając w orzeczeniu wywłaszczeniowym z dnia 12 stycznia 1951 roku zapis: "odszkodowanie orzec po zatwierdzeniu szacunkowej opinii rzeczoznawców". Zdaniem skarżących, fakty utrwalone w protokole z dnia 3 marca 1950 roku jednoznacznie dowodzą o nie zakończeniu ostatecznie postępowania o ustalenie i wypłatę odszkodowania.
Skarżący zarzucili również organowi naruszenie art. 105 § 1 k.p.a., ponieważ w sprawie nie zachodziła przesłanka bezprzedmiotowości postępowania przede wszystkim dlatego, że były podstawy prawne do merytorycznego rozpoznania sprawy w drodze postępowania administracyjnego, a także art. 80 k.p.a. albowiem oparcie rozstrzygnięcia tylko na niektórych dowodach i pominięcie innych było niedopuszczalne.
Wskazując na powyższe zarzuty wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
Decyzją z dnia 22 sierpnia 2011 roku, nr [[...]], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., Wojewoda utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu Wojewoda przytoczył treść art. 31 rozporządzenia z 1934 roku i stwierdził, że z art. 56 pkt 3 ww. rozporządzenia wynika, iż ustalenie odszkodowania może odbywać się równocześnie z rozprawą co do wywłaszczenia. Wojewoda stwierdził również, że z zachowanych akt archiwalnych wynika, iż w dniu 3 marca 1950 roku odbyła się rozprawa w przedmiocie wywłaszczenia nieruchomości i zawarcia ewentualnego porozumienia z [[...]] co do odszkodowania. Wycena wywłaszczanych nieruchomości była sporządzona wcześniej w celu przedstawienia propozycji wykupu tych nieruchomości przez [[...]]. Z zapisu protokołu rozprawy wynika, że M. T., F. S. i M. S., nie zgadzali się z proponowaną wyceną, a [[...]] zastrzegło wypowiedzenie się co do szacunku po otrzymaniu wytycznych w tej sprawie od [[...]]. Zapisano również, że w sprawie umownego nabycia gruntów [[...]] wnosi
o 14-dniowy termin dla porozumienia się w tej sprawie. Zdaniem organu, protokół z rozprawy nie zawiera żadnych zapisów dotyczących zgłoszenia wniosków o ustalenie odszkodowania, czy to w formie ustnej, czy pisemnej. Bezsporne w sprawie jest natomiast, że wnioski w sprawie ustalenia odszkodowania za przedmiotową nieruchomość zostały złożone w 2008 roku.
Organ odwoławczy wskazał, że rozporządzenie z 1934 roku, na podstawie którego została wywłaszczona przedmiotowa nieruchomość, uchylone zostało na mocy art. 2 ustawy z 1951 roku zmieniającej dekret z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych. Nowelizacja ta wprowadzała w art. 38a ww. dekretu 3-letni okres przedawnienia roszczeń odszkodowawczych, a zgodnie z art. 9 ustawy z 1951 roku terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane ostatecznie w toku instancji lub uprawomocniło się przed wejściem w życie niniejszej ustawy, zaczynają biec od daty wejścia w życie tej ustawy. Jeżeli w powyższych sprawach przedawnienie, stosownie do przepisów dotychczasowych, nastąpiło we wcześniejszym terminie, przedawnienie następuje w terminie, obliczonym według przepisów dotychczasowych. Ustawa z 1951 roku weszła w życie dnia 31 stycznia 1952 roku, zatem termin na złożenie przedmiotowego wniosku upłynął w dniu 31 stycznia 1955 roku. Wojewoda podkreślił, iż kwerenda archiwalnych akt wywłaszczeniowych Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej nie doprowadziła do odnalezienia dokumentów mogących świadczyć, że [[...]] (wnioskodawca przedmiotowego wywłaszczenia) lub M. S. czy też spadkobiercy po F. S. zgłosili wniosek dotyczący ustalenia odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość. Brak takiego wniosku złożonego w terminie zakreślonym przez ustawodawcę skutkuje przedawnieniem roszczeń odszkodowawczych. Organ wyjaśnił również, iż zgodnie z art. 105 § 1 k.p.a., gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania. Zatem wskazany przepis odnosi się do sytuacji, gdy postępowanie administracyjne podlega obligatoryjnemu umorzeniu. Podkreślił przy tym, że przedawnienie roszczenia odszkodowawczego z dniem 1 lutego 1955 roku spowodowało, iż postępowanie o ustalenie odszkodowania w niniejszej sprawie już w chwili jego wszczęcia było bezprzedmiotowe.
Skargi na powyższą decyzję Wojewody wnieśli M. B. – P. i L. K., T. S. oraz S., Z. i K. T.
M. B. – P. i L. K. w swojej skardze (sprawa zarejestrowana pod sygn. akt II SA/Gd 805/11) zarzuciły organowi naruszenie art. 77 § 1 i art. 80 w zw. z art. 7 i art. 8 k.p.a. poprzez zaniechanie podjęcia wszelkich niezbędnych kroków w celu dokładnego wyjaśnienia sprawy, zignorowanie dowodów mających istotne znaczenie w sprawie, a w rezultacie wydanie decyzji w oparciu o nie w pełni rozpatrzony materiał dowodowy, które to naruszenia miały istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem skarżących, organ nie ustalił w sposób bezsporny czy we wniosku o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego, bądź też w toku postępowania wywłaszczeniowego, złożony został wniosek w przedmiocie ustalenia odszkodowania, która to okoliczność wynika z zebranego w toku postępowania, a zignorowanego przez organ, materiału dowodowego. Ponadto zarzuciły naruszenie art. 38a dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych w zw. z art. 7 ust. 2 ustawy z 1951 roku poprzez uznanie, że postępowanie o ustalenia i wypłatę odszkodowania nie zostało wszczęte i prowadzone równolegle z postępowaniem wywłaszczeniowym i w rezultacie roszczenie o ustalenie i wypłatę odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość uległo przedawnieniu. Wskazując na powyższe zarzuty wniosły o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie na rzecz skarżących kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi wskazały, że zgodnie z art. 56 pkt 3 rozporządzenia z 1934 roku w stosunku do nieruchomości wywłaszczanych na cele obrony Państwa, ustalenie odszkodowania mogło odbywać się równocześnie z rozprawą co do wywłaszczenia. Zarówno zatem wniosek wywłaszczającego, jaki wywłaszczonego, mógł być złożony nie tylko po prawomocnym zakończeniu postępowania wywłaszczeniowego, ale również w toku postępowania wywłaszczeniowego. Wywłaszczający mógł nawet równocześnie złożyć wniosek o wywłaszczenie i wniosek o ustalenie odszkodowania. Powyższe skutkowało równoległym, na jednej rozprawie, prowadzeniem obu postępowań. Skarżące stwierdziły, że organ odwoławczy, w odróżnieniu od organu I instancji, dostrzegł, iż wniosek o ustalenie odszkodowania mógł być złożony również przed uprawomocnieniem się decyzji o wywłaszczeniu. Uznał jednak, że skoro w aktach postępowania brak jest dokumentu będącego formalnym wnioskiem o ustalenie i wypłatę odszkodowania, to taki wiosek nie został w ogóle złożony. Zdaniem skarżących, przeczy temu ustaleniu decyzja Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 12 stycznia 1951 roku oraz protokół rozprawy z dnia 3 marca 1950 roku. Przytaczając fragmenty ww. dokumentów skarżące stwierdziły, iż potwierdzają one, że toczyło się postępowanie w sprawie ustalenia odszkodowania, które jednak nie zostało zakończone. Zatem musiał być złożony wniosek o ustalenie odszkodowania, w przeciwnym bowiem razie organ nie zajmowałby się sprawą odszkodowania, poprzestając jedynie na podjęciu decyzji o wywłaszczeniu. Dopuszczalna była sytuacja, jak w niniejszej sprawie, że postępowanie w przedmiocie wywłaszczenia zakończyło się prawomocną decyzją, a postępowanie w przedmiocie odszkodowania toczyło się dalej, szczególnie w sytuacji, gdy strony nie mogły dojść do porozumienia w przedmiocie wysokości odszkodowania. Zdaniem skarżących, w przedmiotowej sprawie nie mógł mieć zatem zastosowania art. 38a dekretu o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych, dotyczy on bowiem sytuacji, w których wniosek o ustalenie odszkodowania nie został w ogóle złożony, ani w toku postępowania wywłaszczeniowego, ani po jego prawomocnym zakończeniu. W przedmiotowej sprawie postępowanie w przedmiocie ustalenia odszkodowania toczyło się nadal, zastosowanie miał zatem art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 roku.
T. S. w swojej skardze (sprawa zarejestrowana pod sygn. akt II SA/Gd 806/11) wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania. W uzasadnieniu zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie art. 7, art. 77 § 1 oraz
art. 107 § 3 k.p.a. przez niepodjęcie przez organ wszelkich kroków niezbędnych do prawidłowego załatwienia sprawy, nierozpatrzenie wszystkich wskazanych przez skarżącego w odwołaniu argumentów prawnych, dokonanie błędnej oceny prawnej sprawy na podstawie akt wywłaszczeniowych, zastosowanie błędnej wykładni przepisów materialnych będących podstawą prawną wywłaszczenia, a w konsekwencji pominięcie w uzasadnieniu decyzji pełnego i logicznego wyjaśnienia stanowiska organu, zarówno co do podtrzymania rozstrzygnięcia organu pierwszej instancji, jak i nieuwzględnienia argumentów prawnych prezentowanych przez skarżącego w odwołaniu od decyzji.
W uzasadnieniu skargi skarżący stwierdził, iż Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej prowadziło zarówno postępowanie dotyczące wywłaszczenia przedmiotowej nieruchomości, jak i ustalenia odszkodowania za tę nieruchomość. Na fakt prowadzenia postępowania odszkodowawczego wskazuje treść pisma Urzędu Wojewódzkiego z dnia 30 stycznia 1950 roku skierowanego do inż. E. M. i inż. F. K. o powołaniu ich "na biegłego w sprawie oszacowania nieruchomości, które mają być wywłaszczone na rzecz Skarbu Państwa", orzeczenie szacunkowe biegłych z dnia 18 lutego 1950 roku, zawiadomienie UW z dnia 30 stycznia 1950 roku o rozprawie wyznaczonej na dzień 3 marca 1950 roku informujące, iż "jednocześnie ustalone będzie odszkodowanie", protokół z rozprawy w dniu 3 marca 1950 roku, udział w której wzięli obaj biegli oraz w toku której omawiana była sprawa odszkodowania. W ocenie skarżącego organ, stwierdzając, że w aktach wywłaszczeniowych niniejszej sprawy brak jest wniosku dotyczącego odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, artykułuje niedopuszczalną konkluzję, iż takiego wniosku w ogóle nie było. Skarżący wskazał na treść pisma [[...]] z dnia 15 marca 1950 roku (adresowanego do Urzędu Wojewódzkiego), z którego - jego zdaniem, jednoznacznie wynika, iż [[...]] spodziewało się wydania orzeczenia o odszkodowaniu, lecz wnioskowało o jego "wstrzymanie". Jest to zatem dowód pośredni, iż [[...]] wniosek o ustalenie odszkodowania złożyło, albowiem gdyby wniosku takiego nie złożyło, nie wnioskowałoby o odroczenie wydania orzeczenia odszkodowawczego, a nadto na każdym etapie tego postępowania (włącznie z rozprawą) podnosiłoby brak podstaw prawnych do prowadzenia postępowania odszkodowawczego, którego prowadzenie - w świetle faktów - jest bezsporne. Zdaniem skarżącego, organ pomija ocenę bezspornego faktu, iż na rozprawie w dniu 3 marca 1950 roku wszyscy obecni na niej właściciele nieruchomości wyrazili zgodę na przekazanie gruntów [[...]] za "odszkodowaniem pieniężnym względnie za inne parcele zamienne". Tak sformułowane stanowisko właścicieli nieruchomości jednoznacznie wskazuje, że oczekiwali oni odszkodowania za wywłaszczone nieruchomości, a ponieważ przepis prawa nie wymagał by ich żądanie miało formę wniosku, organ winien był uznać ich (odnotowane w protokole rozprawy) stanowisko za żądanie ustalenia odszkodowania, o którym mowa w art. 31 § 2 rozporządzenia z 1934 roku. Co za tym idzie, postępowanie o ustalenie odszkodowania, zgodnie z treścią art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 r., winno być nadal prowadzone na zasadach dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r., jako niezakończone ostatecznie postępowanie odszkodowawcze w sprawie prowadzonej na podstawie art. 55 rozporządzenia z 1934 roku. Skarżący stwierdził również, iż błędny jest pogląd organu, zgodnie z którym pismo skarżącego z 12 maja 2008 roku stanowi pierwszy wniosek strony o ustalenie odszkodowania. W piśmie tym skarżący przedstawia bowiem stan faktyczny sprawy oraz argumentację wskazującą na to, że postępowanie odszkodowawcze nie zostało zakończone, a ponieważ wniosek o ustalenie odszkodowania złożony został w toku postępowania o wywłaszczenie nieruchomości, postępowanie o ustalenie odszkodowania winno być prowadzone nadal i zakończone merytoryczną decyzją. Umorzenie postępowania przez organ I instancji dokonane zostało zatem bezzasadnie, a wydanie decyzji było przedwczesne.
Postanowieniem z dnia 2 grudnia 2011 roku, sygn. akt II SA/Gd 806/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku połączył sprawę ze skargi T. S. ze sprawą ze skargi M. B. – P. i L. K. na decyzję Wojewody z dnia 22 sierpnia 2011 roku, nr [[...]] do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia.
S., Z. i K. T. w swojej skardze (sprawa zarejestrowana pod sygnaturą akt II SA/Gd 807/11) powtórzyli zarzuty sformułowane w odwołaniu. W uzasadnieniu skargi stwierdzili, iż organ wywłaszczający zobowiązany był wydać orzeczenie o odszkodowaniu za wywłaszczoną nieruchomość i dlatego w orzeczeniu z dnia 12 stycznia 1951 roku zawarł zapis: "odszkodowanie orzec po zatwierdzeniu szacunkowej opinii rzeczoznawców". Obowiązek ustalenia odszkodowania nie został zniesiony przez ustawę z 1951 roku. Wprawdzie, zgodnie z art. 2 tej ustawy, utraciły moc wszystkie przepisy dotyczące wywłaszczenia nieruchomości, jednakże w art. 7 ust. 1 ww. ustawy przyjęto, iż niezakończone ostatecznie postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania w sprawach prowadzonych na podstawie art. 55 rozporządzenia z 1934 roku będzie prowadzone dalej na zasadach określonych w dekrecie z dnia 26 kwietnia 1949 roku.
Postanowieniem z dnia 2 grudnia 2011 roku, sygn. akt II SA/Gd 807/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku połączył sprawę ze skargi S., Z. i K. T. ze sprawą ze skargi M. B. – P. i L. K. na decyzję Wojewody z dnia 22 sierpnia 2011 roku, nr [[...]] do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia.
W odpowiedzi na opisane powyżej skargi Wojewoda wniósł o ich oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie z dnia 25 stycznia 2012 roku skarżący S., Z. i K. T. stwierdzili, iż żądanie ustalenia i wypłaty odszkodowania zgłoszone przez wywłaszczonych powinno być ocenione w kontekście sytuacyjnym, w jakim zostało złożone, zwłaszcza w zestawieniu z treścią orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 12 stycznia 1951 roku oraz protokołu z rozprawy z dnia 3 marca 1950 roku. Ocena prawna zdarzenia wywołującego skutki prawne powinna uwzględniać przepisy obowiązujące w dacie tego zdarzenia. Żądanie ustalenia odszkodowania, o którym mowa w art. 31 § 2 rozporządzenia z 1934 troku nie było obwarowane formą pisemną pod rygorem nieważności, zatem mogło być zgłoszone w każdej dowolnej formie. Wystarczające zatem było oświadczenie ustne.
Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku - Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. nr 153, poz. 1269). Sąd administracyjny jest w zasadzie sądem kasacyjnym, orzekającym o zgodności albo niezgodności z prawem aktu lub czynności organu administracyjnego. W swoim orzeczeniu sąd zawiera ocenę prawną kontrolowanego aktu oraz wytyczne co do stosowania prawa w danej sprawie indywidualnej lub też stwierdza bezskuteczność zaskarżonej czynności. Z tą chwilą rola sądu administracyjnego się kończy, a sprawa powraca do organów administracji publicznej. Sąd administracyjny nie rozstrzyga natomiast sprawy administracyjnej in merito, jego zadaniem jest bowiem jedynie ocena, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym materiał procesowy jest pełny, został prawidłowo zebrany i jest wystarczający do ustalenia wymaganej przez prawo podstawy faktycznej zaskarżonej decyzji. Zadanie to sprowadza się do ustalenia, czy materiał procesowy zebrany w postępowaniu administracyjnym odpowiada wymaganiom stawianym przez przepisy prawne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 września 2005 r., sygn. FSK 2282/04, Baza Orzeczeń LEX nr 173165; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 września 2005 r., sygn. FSK 2161/04, Baza Orzeczeń LEX nr 173175; wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lipca 2004 r., sygn. GSK 589/04, ONSAiWSA 2004, nr 3, poz. 56).
Toczące się w niniejszej sprawie postępowanie dotyczy ustalenia odszkodowania za nieruchomość położoną w G., przy ul. B., wywłaszczoną na podstawie prawomocnego orzeczenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 12 stycznia 1951 roku, nr [[...]], sprostowanego postanowieniem z dnia 7 lutego 1966 roku, nr [[...]] (vide - kopia orzeczenia z dnia 12 stycznia 1951 roku, zawierająca stwierdzenie prawomocności - k. 220 akt administracyjnych organu I instancji; kopia postanowienia z dnia 7 lutego 1966 roku
- k. 168 akt administracyjnych organu I instancji).
Orzeczenie Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 12 stycznia 1951 roku zostało wydane na podstawie art. 22, art. 55 i art. 56 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 roku - Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym (Dz. U. nr 86, poz. 776, ze zm.) - dalej jako "rozporządzenie z 1934 roku".
Umarzając postępowanie w niniejszej sprawie organy obu instancji uznały, iż pierwszy wniosek o wypłatę odszkodowania za nieruchomość wywłaszczoną ww. orzeczeniem został złożony w 2008 roku. Mając to ustalenie na względzie organy przyjęły, iż roszczenie o ustalenie odszkodowania przedawniło się.
Rozporządzenie z 1934 roku zostało uchylone przepisami ustawy z dnia 29 grudnia 1951 roku zmieniającej dekret z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 31 stycznia 1952 roku, nr 4, poz. 25) - dalej jako "ustawa z 1951 roku". W art. 2 tej ustawy wskazano bowiem, iż tracą moc wszystkie przepisy dotychczasowe w sprawach, dotyczących wywłaszczenia nieruchomości,
a w szczególności rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 września 1934 r. - Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowym (Dz. U. R. P. z 1934 r. nr 86, poz. 776 i z 1939 r. nr 31, poz. 205).
W art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 roku stwierdzono, iż nie zakończone ostatecznie postępowanie z wniosku o ustalenie odszkodowania w sprawach, wymienionych
w art. 5 i 6 (w tym sprawy z art. 55 rozporządzenia z 1934 r.), będzie prowadzone dalej na zasadach dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. (Dz. U. R. P. nr 27, poz. 197 i nr 55, poz. 438) zarówno co do wysokości i trybu ustalenia odszkodowania, jak i co do sposobu wypłaty odszkodowania. W art. 9 ww. ustawy znalazła się natomiast regulacja, zgodnie z którą terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane ostatecznie w toku instancji lub uprawomocniło się przed wejściem w życie niniejszej ustawy - zaczynają biec od daty wejścia w życie tej ustawy. Jeżeli w powyższych sprawach przedawnienie - stosownie do przepisów dotychczasowych - nastąpiło we wcześniejszym terminie, przedawnienie następuje w terminie, obliczonym według przepisów dotychczasowych. Przepisami tej ustawy wprowadzono również do dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych art. 38a ust. 1, zgodnie z którym roszczenia odszkodowawcze przedawniają się po upływie trzech lat od dnia, w którym orzeczenie o wywłaszczeniu stało się ostateczne w toku instancji.
Mając na uwadze ww. przepisy oraz ustalenie, iż w sprawie do czasu wejścia w życie ustawy z 1951 roku nie został złożony wniosek o ustalenie odszkodowania, organy uznały, iż nie zaszły przesłanki w postaci istnienia niezakończonego ostatecznie postępowania z wniosku o ustalenie odszkodowania, z art. 7 ust. 1 ustawy z 1951 roku, uprawniające do ustalania odszkodowania na podstawie dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 roku. Z tej przyczyny organy zastosowały brzmienie powołanego powyżej dekretu z uwzględnieniem nowelizacji wynikającej z ustawy z 1951 roku, wprowadzającej
w art. 38a dekretu 3-letni okres przedawnienia roszczeń odszkodowawczych oraz art. 9 ustawy z 1951 roku, zgodnie z którym, w sprawach, w których orzeczenie o wywłaszczeniu zostało wydane ostatecznie w toku instancji lub uprawomocniło się przed wejściem w życie niniejszej ustawy, terminy przedawnienia roszczeń odszkodowawczych zaczęły biec od daty wejścia w życie tej ustawy tj. od dnia 31 stycznia 1952 roku. Na podstawie tych przepisów organy uznały, że termin na złożenie wniosku o wypłatę odszkodowania w niniejszej sprawie upłynął w dniu 31 stycznia 1955 roku, a od dnia 1 lutego 1955 roku roszczenie o wypłatę odszkodowania w niniejszej sprawie jest przedawnione.
Rozumowanie organów oparte na treści ww. przepisów byłoby prawidłowe gdyby organy w niniejszej sprawie w sposób niebudzący wątpliwości ustaliły, iż rzeczywiści przed 2008 rokiem ani wywłaszczający, ani wywłaszczeni właściciele przedmiotowej nieruchomości nie zgłosili właściwemu organowi żądania ustalenia odszkodowania za tę nieruchomość. Ustalenia organów w tym zakresie, zdanie Sądu, budzą jednak uzasadnione wątpliwości, dokonane zostały bowiem z istotnym naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Zgodnie z art. 22 rozporządzenia z 1934 roku, po przeprowadzeniu rozprawy w sprawie wywłaszczeniowej właściwy organ wydawał orzeczenie o wywłaszczeniu albo odmawiał jego wydania, o ile zachodziły ku temu powody prawne lub faktyczne. W niniejszej sprawie bezspornym pozostawało, że orzeczeniem Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z dnia 12 stycznia 1951 roku - wydanym na podstawie ww. przepisu oraz art. 55 i art. 56 rozporządzenia z 1934 roku wywłaszczono przedmiotową nieruchomość.
Art. 55 i 56 rozporządzenia z 1934 roku zawarte zostały w Rozdziale XI, zatytułowanym: "Wywłaszczenie na cele obrony Państwa". Z art. 55 § 1 wynika, iż dopuszczalne jest wywłaszczenie w przypadku, gdy tego wymaga interes obrony Państwa. Art. 56 stanowi zaś, iż do wywłaszczeń na cele obrony Państwa stosuje się przepisy prawa niniejszego (tj. cytowanego rozporządzenia) ze zmianami następującymi:
1) terminy czternastodniowe, przewidziane w prawie niniejszym, skraca się do dni 7;
2) wnioski wywłaszczeniowe, zgłoszone przez władze wojskowe, są wiążące dla wojewody, o ile dotyczą potrzeby, przedmiotu i rozmiaru wywłaszczenia; nie wyłącza to jednak zastosowania przepisu art. 23 i 24;
3) ustalenie odszkodowania może odbywać się równocześnie z rozprawą co do wywłaszczenia;
4) w przypadkach nagłych wojewoda zezwala władzy wojskowej na niezwłoczne objęcie nieruchomości; wojewoda ustali równocześnie lub najpóźniej w ciągu trzech miesięcy od chwili objęcia nieruchomości wysokość odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, które będzie wypłacone w ciągu dwóch miesięcy lub - w razie zachodzących przeszkód prawnych - złożone do depozytu sądowego; w razie niezachowania tego terminu wojewoda na wniosek strony uchyli zezwolenie na niezwłoczne objęcie nieruchomości;
5) zarządzenia tymczasowe, przewidziane w art. 52 § 2, może wydawać władza wojskowa, oznaczona przez Ministra Spraw Wojskowych.
Zdaniem Sądu, z dotąd ustalonych w sprawie okoliczności nie wynika aby wywłaszczenie nastąpiło w trybie przewidzianym w art. 56 pkt 4 rozporządzenia z 1934 roku. Zatem do postępowania o ustalenie odszkodowania za przedmiotową nieruchomość co do zasady miały zastosowanie przepisy ogólne cytowanego rozporządzenia, w tym art. 31 dotyczący wniosku o ustalenia odszkodowania, przy czym - zgodnie z treścią art. 56 pkt 3, ustalenie odszkodowania mogło odbywać się równocześnie z rozprawą co do wywłaszczenia.
Tym samym prawidłowy co do zasady pogląd organu I instancji, który stwierdził, że postępowanie wywłaszczeniowo - odszkodowawcze prowadzone na podstawie rozporządzenia z 1934 roku składało się z dwóch etapów: postępowania wywłaszczeniowego, które kończyło się wydaniem decyzji, oraz odrębnego postępowania, którego celem było ustalenie i wypłata odszkodowania za wywłaszczoną nieruchomość, nie musiał mieć zastosowania w niniejszej sprawie, albowiem wywłaszczenie w tej sprawie nastąpiło na podstawie przepisów szczególnych, zawartych w art. 55 i 56 rozporządzenia z 1934 roku, które dopuszczały możliwość jednoczesnego prowadzenia obu ww. postępowań tj. postępowania wywłaszczeniowego i postępowania mającego na celu ustalenie odszkodowania. Wynika to wprost z treści art. 56 pkt 3. Co za tym idzie, wniosek o ustalenie odszkodowania, który - zgodnie z art. 31 rozporządzenia z 1934 roku, złożyć mógł zarówno wywłaszczający, jak i wywłaszczony, mógł zostać złożony również w toku postępowania dotyczącego wywłaszczenia. Z żadnego przepisu rozporządzenia z 1934 roku nie wynika przy tym w jakiej formie wywłaszczony powinien był "wystąpić z żądaniem ustalenia odszkodowania", o jakim mowa w art. 31 § 2 cyt. rozporządzenia. Również wniosek o ustalenie odszkodowania wywłaszczającego, który wywłaszczający mógł złożyć organowi najpóźniej przed upływem trzech miesięcy od daty doręczenia ostatecznego orzeczenia o wywłaszczeniu (art. 31 § 1), mógł zostać złożony w dowolnej formie.
Skarżący zgodnie wskazywali, iż ich zdaniem wywłaszczani właściciele przedmiotowej nieruchomości zgłosili żądanie ustalenia odszkodowania w toku postępowania wywłaszczeniowego, w wyniku którego wydano orzeczenie z dnia 12 stycznia 1951 roku. Wskazywali również na duże prawdopodobieństwo zgłoszenia takiego wniosku przez wywłaszczającego czyli [[...]].
Dokonując ustaleń dotyczących powyższych okoliczności sprawy tj. badając czy któryś z ww. podmiotów istotnie zwrócił się do organu w toku postępowania wywłaszczeniowego z żądaniem ustalenia odszkodowania, organy winny były zatem dopuścić jako dowód w sprawie wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Zgodnie bowiem z treścią art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności i podejmują wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Zasada prawdy obiektywnej jest naczelną zasadą postępowania administracyjnego. Wynika z niej obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą. Realizacja zasady prawdy obiektywnej ma ścisły związek z realizacją zasady praworządności, ustalenie stanu faktycznego sprawy jest bowiem niezbędnym elementem prawidłowego zastosowania normy prawa materialnego (tak Barbara Adamiak w: "Kodeks postępowania administracyjnego - Komentarz" B. Adamiak, J. Borkowski, CH Beck, Warszawa 2004 rok, str. 67). Art. 77 § 1 k.p.a. stanowi zaś, iż organy administracji publicznej są obowiązane w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Z treści ww. przepisów wynika, że postępowanie dowodowe oparte jest na zasadzie oficjalności. Organ administracji zobowiązany jest z urzędu przeprowadzić dowody służące ustaleniu stanu faktycznego. Zobowiązany jest w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy i podejmować wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 grudnia 2000 roku, sygn. akt V SA 1816/00, LEX nr 77645, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 listopada 2000 roku, sygn. akt V S.A. 948/00, LEX nr 50114). Strona jest uprawniona, a nie zobowiązana do przedstawienia dodatkowych dowodów.
Mając na uwadze ww. przepisy organy rozpatrujące niniejszą sprawę winny były podjąć wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a w szczególności winny były ustalić w sposób nie budzący wątpliwości czy w toku toczącego się postępowania wywłaszczeniowego wywłaszczający lub wywłaszczony złożyli wniosek o ustalenie odszkodowania za wywłaszczaną nieruchomość. W tym celu winny były dokładnie, a nie jedynie wybiórczo, przeanalizować dokumentację zgromadzoną w niniejszej sprawie, czego - zdaniem Sądu - nie uczyniły.
W ocenie Sądu zasadnie skarżący zarzucają, iż organy obu instancji całkowicie zignorowały zawarty w decyzji wywłaszczeniowej zapis: "odszkodowanie orzec po zatwierdzeniu szacunkowej opinii rzeczoznawców przez władze zwierzchnie" (vide k. 221 akt administracyjnych organu I instancji). Nie odniosły się również do zapisów zawartych w piśmie wywłaszczającego [[...]] z dnia 15 marca 1950 roku, w którym ten wnioskował o wydanie orzeczenia o wywłaszczeniu "z jednoczesnym wstrzymaniem orzeczenia o odszkodowaniu do czasu wydania nowych przepisów ustalających wysokość odszkodowania, zgodnie z dekretem z 26.04.1949 roku", a nadto stwierdził, iż: "nie ,może zaakceptować /.../ wywłaszczenia za jednorazowym odszkodowaniem /.../" (vide k. 172 akt administracyjnych organu I instancji). Zignorowały również zapisy znajdujące się na zawiadomieniach o terminie rozprawy wyznaczonej na dzień 3 marca 1950 roku, zgodnie z którymi powiadamiano strony: "rozprawa w sprawie wywłaszczenia (...) jednocześnie ustalone będzie odszkodowanie" (vide akta administracyjne organu I instancji - kopie zawiadomień bez numerów stron) i nie dokonały interpretacji wskazywanych przez skarżących fragmentów zapisów protokołu z tej rozprawy: "w dalszym ciągu zgodnie oświadczają (wywłaszczani - przyp. Sądu), że skłonni są zawrzeć ugodę i porozumieć się z [[...]] co do umownego przekazania gruntów na rzecz [[...]] za odszkodowaniem pieniężnym względnie za inne parcele zamienne. (...) W sprawie odszkodowania biegli powołują się zgodnie na orzeczenie szacunkowe z dnia 18.II.1950 r." (vide k. 178 akt administracyjnych organu I instancji) przez pryzmat treści tych zawiadomień.
Nie analizując należycie opisanych powyżej dowodów organy naruszyły zasady postępowania dowodowego wynikające z art. 7 i 77 k.p.a. Ponadto ustalenia faktyczne organów, znajdujące wprawdzie pewne potwierdzenie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, który jednakże nie został w pełni rozpatrzony, co wykazuje Sąd powyżej, należało uznać za dowolne i przekraczające zasadę swobodnej oceny dowodów. Z art. 80 k.p.a. wynika bowiem, iż zarzut dowolności zostaje wykluczony dopiero ustaleniami dokonanymi na podstawie całokształtu materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), zgromadzonego i rozpatrzonego w sposób wyczerpujący
(art. 77 § 1 k.p.a.), a więc przy podjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści. W niniejszej sprawie wynikający z ww. przepisu obowiązek wnikliwego zbadania całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w danej sprawie niewątpliwie nie został przez organy wypełniony. Pominęły one bowiem w swoich rozważaniach przytoczone przez Sąd zapisy, zawarte w ww. dokumentach, na co wskazuje treść uzasadnień obu wydanych w niniejszej sprawie decyzji, w których brak jest rozważań dotyczących tych zapisów. Jest to istotna wada szczególnie decyzji organu odwoławczego, który - pomimo zawartych w odwołaniach odniesień do treści decyzji wywłaszczeniowej i zawartego w niej zapisu, a nadto wskazania na opisaną powyżej treść dokumentu z dnia 15 marca 1950 roku, całkowicie te okoliczności zignorował, naruszając tym samym nie tylko przepisy art. 7 i 77 § 1 k.p.a. oraz 80 k.p.a. lecz również art. 107 § 1 i 3 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem decyzja powinna zawierać uzasadnienie faktyczne, zawierające wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz uzasadnienie prawne, czyli wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Jak słusznie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 grudnia 1995 roku (sygn. SA/Lu 2479/94, Baza Orzeczeń LEX nr 27106) jednym z istotnych czynników wpływających na umocnienie praworządności w administracji jest obowiązek organów administracyjnych należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, którymi kierowały się te organy w toku załatwiania spraw. Motywy te powinny znaleźć swój wyraz także w uzasadnieniu faktycznym i prawnym decyzji, bowiem strony mają prawo znać argumenty i przesłanki podejmowanych decyzji. Bez zachowania tego elementu decyzji, strony nie mają możliwości obrony swoich słusznych interesów oraz prowadzenia polemiki z organem - zarówno w odwołaniu, jak też w skardze do Sądu. Niezależnie od powyższego, uzasadnienie stanowi jeden z warunków "sine qua non" skutecznej kontroli decyzji administracyjnych przez sąd administracyjny. Prawidłowe uzasadnienie decyzji ma zatem nie tylko znaczenie prawne, ale i wychowawcze, bowiem pogłębia zaufanie stron postępowania do organów administracyjnych. W ocenie Sądu, uzasadnienie prawne decyzji nie może polegać tylko na powołaniu, przez organ wydający ową decyzję, artykułu czy paragrafu przepisu prawa, lecz powinno zawierać umotywowaną ocenę stanu faktycznego w świetle obowiązującego prawa, oraz wskazać, jaki zachodzi związek między tą oceną, a treścią rozstrzygnięcia. Natomiast uzasadnienie faktyczne decyzji - zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. - powinno zawierać przede wszystkim wskazanie wszystkich istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów, które organ uznał za udowodnione. Dysponując szeregiem dowodów organ obowiązany jest przy tym szczegółowo je ocenić i wyjaśnić stronom, którym dowodom dał wiarę, a które uznał za niewiarygodne i z jakich przyczyn. W niniejszej sprawie takiej wnikliwej analizy zabrakło.
Powyższe wady postępowania spowodowały, iż nie sposób przyjąć, że organy prawidłowo ustaliły, że wnioski z 2008 roku, są pierwszymi złożonymi w sprawie, a na tym ustaleniu opierała się teza organów obu instancji o przedawnieniu roszczeń odszkodowawczych. Gdyby bowiem uznać, iż żądanie ustalenia odszkodowania zostało zgłoszone w toku postępowania wywłaszczeniowego, wtedy w sprawie nie znajdowałyby zastosowania, wskazywane przez organy jako podstawa prawna rozstrzygnięcia, art. 9 ustawy z dnia 29 grudnia 1951 r. zmieniającej dekret z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. z 1952 roku, nr 4, poz. 25) oraz art. 38a dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz. U. nr 27, poz. 197 ze zm.).
Reasumując, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, iż organy obu instancji rozstrzygające niniejszą sprawę, nie ustalając należycie istotnych dla sprawy okoliczności, naruszyły przepisy postępowania administracyjnego, w tym art. 7,
art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 1 i 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 roku - Kodeks postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy i z tej przyczyny - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku
z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji.
Jedynie na marginesie powyższych rozważań należy również wyjaśnić, iż organy, przyjmując, że roszczenia odszkodowawcze uległy przedawnieniu, winny były wydać decyzję odmawiającą przyznania odszkodowania, a nie umarzającą postępowanie. Przedawnienie roszczenia o odszkodowanie jest bowiem przesłanką materialnoprawną, która może powodować odmowę przyznania odszkodowania, nie jest zaś przesłanką procesową, prowadzącą do umorzenia postępowania administracyjnego na zasadzie art. 105 k.p.a. (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 6 maja 1988 r., sygn. akt IV SA 251/88, ONSA 1989/1/8). Bezzasadność żądania strony musi być wykazana w decyzji załatwiającej sprawę co do istoty, a nie prowadzić do umorzenia postępowania, gdyż będzie to niezgodne z prawem uchylanie się od merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy (vide: J. Borkowski w: B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2006, s.490).
Sąd nie zawarł w wyroku rozstrzygnięcia opartego na przepisie art. 152 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi określającego, czy i w jakim zakresie zaskarżona decyzja nie może być wykonana. Rozstrzygnięcie takie jest bowiem obligatoryjne tylko w przypadku, gdy zaskarżona decyzja może podlegać wykonaniu. Ponieważ zaskarżona i uchylona decyzja dotyczyła umorzenia postępowania i nie podlegała wykonaniu, orzekanie o możliwości jej wykonania było bezprzedmiotowe.
O kosztach postępowania poniesionych przez skarżące L. K. i M. B. – P. Sąd orzekł na podstawie art. 200 w związku
z art. 202 § 2 i art. 205 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz § 18 ust. 1 pkt 1 lit. c Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1348 ze zm.), zasądzając zwrot wpisu sądowego uiszczonego od skargi w kwocie 200 zł oraz zwrot kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 274 zł (wynagrodzenie – 240zł i opłata od pełnomocnictw
2 x 17zł).
O kosztach postępowania poniesionych przez skarżącego T. S. Sąd orzekł na podstawie art. 200 w związku z art. 205 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oraz
§ 18 ust. 1 pkt 1 lit. c Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1348 ze zm.), zasądzając zwrot wpisu sądowego uiszczonego od skargi w kwocie 200 zł oraz zwrot kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 257 zł (wynagrodzenie - 240zł i opłata od pełnomocnictwa 17zł).
O kosztach postępowania poniesionych przez skarżących K. T., S. T. i Z. T. w postaci wpisu od skargi w kwocie 200 zł Sąd orzekł na podstawie art. 200 w związku z art. 202 § 2 i art. 205 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Z uwagi na uwzględnienie skarg sprawa będzie ponownie rozpoznawana przez organ I instancji, który winien uwzględnić treść powyższych rozważań Sądu przy podejmowaniu rozstrzygnięcia. Zgodnie bowiem z art. 153 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło