II SA/Gd 944/10

WyrokWSA w Gdańsku2011-03-30

Skład orzekający: Wanda Antończyk, Dorota Jadwiszczok, Jan Jędrkowiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia można nałożyć na posiadacza nieruchomości bez konieczności wykazania, że to on osobiście dokonał wycinki lub zlecił jej wykonanie?
Ratio decidendi
Administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia można nałożyć na posiadacza nieruchomości, jeśli wykaże się związek przyczynowy między jego działaniem lub zaniechaniem a usunięciem drzew, niezależnie od tego, czy to on osobiście dokonał wycinki lub zlecił jej wykonanie. Odpowiedzialność ma charakter zobiektywizowany i nie wymaga wykazania winy w rozumieniu prawa cywilnego. W przedmiotowej sprawie ustalenia organów co do faktu wycięcia drzew, ich ilości, gatunków i rozmiarów oraz związku przyczynowego z działaniem posiadacza nieruchomości były prawidłowe i oparte na rzetelnym materiale dowodowym.
Stan faktyczny
M. S. został ukarany administracyjną karą pieniężną za usunięcie 13 drzew i 2 m2 krzewów bez wymaganego zezwolenia na nieruchomości w Sopocie wpisanej do rejestru zabytków. Postępowanie obejmowało wielokrotne oględziny, ekspertyzy dendrologiczne oraz przesłuchania świadków. Skarżący kwestionował ustalenia dotyczące ilości, gatunków, rozmiarów drzew oraz związku przyczynowego między jego działaniem a wycinką, podnosząc zarzuty proceduralne i merytoryczne.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Wanda Antończyk Sędziowie: Sędzia WSA Dorota Jadwiszczok Sędzia NSA Jan Jędrkowiak (spr.) Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Diana Wojtowicz po rozpoznaniu w dniu 30 marca 2011 r. na rozprawie sprawy ze skargi M. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 21 października 2010 r., nr [...] w przedmiocie kary za usunięcie drzew oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia 21 października 2010 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze - po rozpoznaniu odwołania M. S., od decyzji wydanej z upoważnienia Prezydenta Miasta nr [...] z dnia 21 czerwca 2010 r. wymierzającej mu administracyjną karę pieniężną w wysokości 555.261,54 zł za usunięcie 13 sztuk drzew oraz 2 m2 krzewów forsycji bez wymaganego zezwolenia z posesji przy ul. S. 3a (działka nr [...]) (gatunki wyciętych drzew oraz krzewów podano w tabeli nr 1, znajdującej się na stronie 2 decyzji organu I instancji) – zaskarżoną decyzję utrzymało w mocy. Organ odwoławczy orzekł na podstawie art.138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 83 ust. 6 pkt 2, art. 85 ust. 6, art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 z późn. zm.) oraz § 1 i § 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004 r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia oraz za zniszczenie terenów zieleni, zadrzewień albo drzew lub krzewów (Dz. U. Nr 219, poz. 2229) oraz obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 19 października 2007 r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów. Decyzja organu I instancji oraz organu odwoławczego wydana została w następującym stanie faktycznym i prawnym: Miasto S. wpisane jest do rejestru zabytków województwa pomorskiego pod numerem [...] jako zespół urbanistyczno – krajobrazowy. W aktach administracyjnych sprawy znajduje się wypis z rejestru gruntów dotyczący działek nr [...] i [...] w S., z którego wynika, że nieruchomości te objęte są księgą wieczystą KW nr [...] i stanowią własność M. S. Okoliczność ta nie jest kwestionowana zresztą zarówno przed organami administracji, ani w postępowaniu sądowym. Z aktu notarialnego z dnia 16 października 2006 r. wynika, że w tymże dniu M. S. nabył od Spółki "A" własność w/w nieruchomości, oznaczonych w ewidencji gruntów jako parcele nr [...] i [...] (dokument znajdujący się w aktach administracyjnych organu odwoławczego, oznaczonych nr [...]). Postępowanie niniejsze zostało wszczęte przez Prezydenta Miasta w związku z informacją zasięgniętą z pisma z dnia 20 lutego 2008 r., w którym wnoszono o uzgodnienie projektu koncepcyjnego lokalizacji dwóch budynków wielorodzinnych w S. przy ul. K. 14 i S. 3a. Z wniosku i załączonego doń projektu wynikało, że wycięte drzewa na przedmiotowej nieruchomości kolidowałyby z planowana inwestycją. W toku postępowania organ I instancji przeprowadził oględziny terenowe w dniu 16 czerwca 2008 r., podczas których sporządzono dokumentację fotograficzną. Następnie, przeprowadzono wizję lokalną posesji nr [..] w S. – jednak bez udziału strony, której nie doręczono skutecznie zawiadomienia o terminie dowodu z oględzin nieruchomości. Podczas tej wizji stwierdzono wycięte drzewa, których pozostawione pnie przykryto kocami, szmatami i gałęziami. W dniu 15 lipca 2008 r. wykonana została ekspertyza dendrologiczna pni przez leśniczego – R. S. – ze wskazaniem gatunków i obwodów pni. Z ekspertyzy wynika, że stwierdzone pnie po wyciętych drzewach na działce nr [...] i [...] są świeże. Wskazuje to, że drzewa wycięto niedawno, tj. w 2008 r. Następnie wymieniono gatunki wyciętych drzew ze wskazaniem na ich obwód i wysokość (10 drzew – 2 jabłonie, 2 osiki, 2 klony, brzoza, 3 olsze). Ze względu na świeże cięcia, gatunki drzew określono na podstawie przekrojów pozostawionych po cięciu pni drzew. Następnie, 25 lipca 2008 r., wyznaczony został kolejny termin oględzin przedmiotowej nieruchomości i tym razem wizja został przeprowadzona z udziałem strony. W decyzji z dnia 5 sierpnia 2008 r. organ I instancji wymierzył stronie administracyjną karę pieniężną w kwocie 397 961,73 zł z tytułu usunięcia bez zezwolenia 8 drzew. Decyzja ta została uchylona, na skutek złożonego odwołania, przez Kolegium Odwoławcze, a sprawę przekazano organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia (decyzją Kolegium z dnia 11 grudnia 2008 r. nr [...]). Kolegium zarzuciło organowi I instancji uchybienia w zakresie sposobu procesowania, w szczególności polegające na braku poinformowania strony o wszczęciu postępowania oraz przeprowadzeniu dowodu z oględzin oraz ekspertyzy dendrologicznej bez udziału strony. Ponownie prowadząc postępowanie dowodowe organ I instancji wyznaczył termin oględzin nieruchomości ostatecznie na dzień 7 kwietnia 2009 r. Podczas oględzin prowadzonych z udziałem strony ustalono, że usunięto następujące gatunki drzew o następujących promieniach pni: wierzbę o promieniu pnia 12,5 cm, tuję – 5 cm, jabłoń – 12,5 cm, klon - 24 cm,, wiśnię – 4 cm, topolę – 9,5 cm, wiśnię – 3 cm, lipę – 12,5 cm, klon – 3,5 cm, tuję – 10,5 cm, tuję – 2,5 cm, tuję – 2,5 cm, forsycje – powierzchnia 2 m2, klon – 15 cm. Miejsca po wyciętych drzewach zobrazowano na - stanowiącej załącznik do protokołu oględzin - mapce, a także każdy z obciętych pni sfotografowano, przypisując zdjęcie do poszczególnych gatunków drzew, opisanych kolejnymi numerami (zdjęcia stanowią również załącznik do protokołu oględzin). W decyzji z dnia 9 lipca 2009 r. organ I instancji ponownie wymierzył stronie karę administracyjną – w kwocie 555 261,54 zł – z tytułu usunięcia bez zezwolenia 13 sztuk drzew oraz 2 m2 krzewów – forsycji z opisanej wyżej posesji, stanowiącej własność strony. W decyzji z dnia 14 grudnia 2009 r. nr [...] Kolegium Odwoławcze ponownie uchyliło zaskarżoną decyzję w całości oraz przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W ocenie Kolegium, organ I instancji nie wykazał związku przyczynowego pomiędzy działaniem posiadacza nieruchomości a zniszczeniem drzew i krzewów a także nie wyjaśnił sprzeczności pomiędzy ustaleniami utrwalonymi w protokole wizji lokalnej z dnia 15 lipca 2008 r. i 7 kwietnia 2009 r. co do liczby, gatunków i wymiarów usuniętych drzew. Prowadząc po raz kolejny swoje postępowanie, organ I instancji przeprowadził dowód z przesłuchania świadków: M. K., H. K., W. C., J. S., W. T.-J., M. G., R. D. O fakcie i terminach przeprowadzenia tych dowodów organ informował pełnomocnika strony, który uczestniczył w przeprowadzeniu czynności dowodowych związanych z przesłuchaniem wszystkich świadków. Nadto, organ I instancji w piśmie z dnia 4 lutego 2010 r. wystąpił do Zakładu Komunalnego w S. Zarządu Dróg i Zieleni o pisemne wyjaśnienie, w oparciu o jakie cechy ustalono podczas wizji w dniu 7 kwietnia 2009 r. gatunki wyciętych drzew oraz do R. S. – biegłego leśniczego, który sporządził opinię dendrologiczną - o pisemne ustosunkowanie się do zarzutów dotyczących sprzeczności pomiędzy ustaleniami dokonanymi w dniu 15 lipca 2008 r. oraz w dniu 7 kwietnia 2009 r. co do liczby usuniętych drzew i krzewów, ich wymiarów i gatunków oraz daty ich wycięcia. Przedmiotowe pisma zostały przesłane także pełnomocnikowi strony odwołującej się. Świadek M. K., w dniu 1 marca 2010 r. zeznał m.in. że przedmiotowa działka była dla inwestorów nieatrakcyjna ze względu na biegnącą linię energetyczną i zadrzewienie. Nie widział samej wycinki drzew, ale zwrócił uwagę na to, że drzew ubywało. Interesować się działką zaczął w roku 2006 i od tego czasu ubywało drzew na działce. Uprzątnięcie działki miało miejsce w 2009 r. przy pomocy spychaczy. Świadek H. K. zeznał m.in., że nie widział jak drzewa na przedmiotowej nieruchomości były wycinane, ale wiedział co tam rosło. Wycinka miała miejsce w dwóch etapach. Drugi etap miał miejsce latem 2009 r. Wskazał, że rosła tam stara grusza, wysokości ok. 10 m., jedna lub dwie jabłonki wys. 2 metrów (stare i spróchniałe). Mogła tam być stara śliwka. Wszystkie drzewa owocowe miały nie mniej niż 50 lat. Wycinka drzew owocowych miała miejsce w 2008 r. i była jednorazowa. Poza tymi drzewami świadek nie wie czy były tam drzewa innych gatunków. Świadek F. W. zeznał m.in., że nie widział, żeby usuwano drzewa na nieruchomości, jednakże wskazuje, że rosły tam drzewa owocowe, które zostały usunięte 1,5 roku lub 2 lata temu. Było kilkanaście drzew owocowych. Świadek J. S. zeznała, m.in. że nie wykonywała żadnych wycinek, zaś otrzymane w roku 2006 zezwolenie przekazała nabywcy nieruchomości (tj. stronie). Zadzwonił on do świadka w roku 2008 we wrześniu i powiedział, że za wycięcie drzew dostał ok. 0,5 min złotych kary. Na działce rosły dwa orzechy, które stoją do dzisiaj. Działkę sprzedała w roku 2006. Świadek M. G. zeznał m.in., że na działce od strony ul. K. rósł rząd drzew. Świadkowi wydawało się, że działka była zarośnięta drzewami owocowymi, ale nie wie ile ich było. Było to od strony ul. S. Nie potrafił określić ich wysokości, ale nie były wysokie. Świadek R. D. zeznał m.in., że drzewa wysokie są zachowane od strony ul. K.. Od strony ul. S. były jabłonki, za domkiem w ilości 2 sztuk. Świadek W. T.-J. zeznała m.in., że mniej więcej rok temu na wiosnę przycięto wierzchołki topól na granicy działki przy ul. S. 3 i 3a . Wydaje się, że było to rok 2009, być może 2 lata temu. Wkoło budynku, który później został spalony, rosły drzewa. Cała działka była jak las. 35-40 lat temu ogród przestał być uprawiany. Pojawiły się samosiejki. Na działce przy ul. K., od strony ulicy rosły dwa rzędy drzew. Na posesji przy ul. S. rosły drzewa owocowe. Drzewa na działce były kilkudziesięcioletnie. W otoczeniu domku rosły samosiejki do wysokości 2-3 metrów i drzewa owocowe. Na pewno były tam jabłonie. Z posesji świadka widać przedmiotową działkę i widziała jak były wycinane drzewa. Na pytanie pełnomocnika strony, kiedy wycinka miała miejsce, świadek odpowiedziała, że była to wiosna lub lato 2009 r., ale pewności nie ma. W piśmie z dnia 15 kwietnia 2010 r. biegły – R. S. - ustosunkował się do wskazanych przez Kolegium sprzeczności pomiędzy ustaleniami dokonanymi w dniu 15 lipca 2008 r. i w dniu 7 kwietnia 2009 r. co do liczby drzew i krzewów, ich wymiarów i gatunków oraz daty ich wycinki. Biegły podniósł w nim, że dnia 15 lipca 2008 r., kiedy wykonywał ekspertyzę dendrologiczną na przedmiotowej posesji, stwierdził, że drzewa zostały przycięte bardzo nisko przy powierzchni gruntu bez pozostawienia kory odziomkowej. Gatunki drzew ustalił na podstawie struktury słoi oraz struktury i barwy świeżo ściętego drewna w pniu poszczególnych gatunków, a ponadto pozostawione pnie nie posiadały odrostów, dlatego ich oznaczenie mogło być obarczone błędem. Podczas wizji na posesji w dniu 7 kwietnia 2009 r. możliwa była weryfikacja gatunków wyciętych drzew. Przy pniach pojawiły się odrosty z pąkami wiosennymi. Na ich podstawie możliwe było bezsprzeczne ustalenie i oznaczenie gatunków wyciętych drzew. Pojawienie się odrostów umożliwiło również stwierdzenie większej ilości wyciętych drzew, których pnie nie zostały odszukane podczas pierwszej wizji w 2008 roku. Podczas wykonywania ekspertyzy w 2008 r. przy braku odrostów przy pniach i ogólnym nieporządku na posesji (zalegające gałęzie po ściętych drzewach, teren zachwaszczony) utrudnione było zidentyfikowanie wszystkich pni po wyciętych drzewach. Natomiast podczas wizji w 2009 r. kilkudziesięciocentymetrowe odrosty pozwoliły zauważyć wszystkie pnie i zweryfikować wcześniejsze ustalenia. W odniesieniu do daty wycięcia drzew biegły podtrzymał swoje stanowisko zawarte w ekspertyzie dendrologicznej z dnia 15 lipca 2008., że wycinka nastąpiła w 2008 r. Podczas wykonywania tejże ekspertyzy ślady wycinki były świeże, o czym świadczyła barwa drewna pozostawionych pni, jego wilgotność, tj. obecność soków w tkankach drewna, a także zalegające przy pniu świeże trociny. Ponadto w kwietniu 2009 r.; tj. 9 miesięcy po wykonaniu pierwszej ekspertyzy dendrologicznej (15 lipca 2008 r.) przy pniach pojawiły się odrosty. Gdyby wycinka nastąpiła 1,5 roku wcześniej odrosty byłyby widoczne już w trakcie wykonywania pierwszej ekspertyzy dendrologicznej. Bezspornym jest, że M. S. nie wystąpił do właściwego organu o wydanie zezwolenia na wycinkę drzew, które kolidowałyby z planowaną przez niego na przedmiotowej nieruchomości inwestycją. Pismem z dnia 27 maja 2010 r. organ I instancji zawiadomił stronę oraz jej pełnomocnika o zakończeniu postępowania w sprawie i prawie wypowiedzenia się co do zebranego w sprawie materiału dowodowego przed wydaniem decyzji, zaś w dniu 21 czerwca 2010 r. - wydał zaskarżoną decyzję W odwołaniu od powyższej decyzji, strona zarzuciła organowi I instancji, iż wydaną decyzją naruszył przepisy prawa materialnego — art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody oraz przepisy postępowania - art. 9, art.10, art. 80 oraz art. 84 § 1 k.p.a. W uzasadnieniu odwołania wskazano przede wszystkim na pogląd, zgodnie z którym kary pieniężne za usunięcie drzew lub krzewów bez pozwolenia mogą zostać nałożone tylko na taki podmiot, który mógł uzyskać zezwolenie na usunięcie drzew lub krzewów, czyli innymi słowy na posiadacza danej nieruchomości. Jednakże samo stwierdzenie posiadanego tytułu prawnego do nieruchomości nie pozwala na nałożenie na podmiot wyżej wskazanej kary. Niezbędnym jest jeszcze wykazanie związku pomiędzy działaniem podmiotu, a zniszczeniem drzew lub krzewów. W postępowaniu zakończonym wydaniem zaskarżonej decyzji organ I instancji nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających, że strona jest odpowiedzialna za wycięcie drzew wskazanych w decyzji bez stosownego pozwolenia. Zdaniem odwołującego, organ I instancji naruszył także przepisy k.p.a. odnoszące się do udziału strony w czynnościach podejmowanych przez organ I instancji. W szczególności, strona nie uczestniczyła w czynności dotyczącej zlecenia przeprowadzenia dodatkowego dowodu z opinii biegłych, nie będąc o niej w ogóle poinformowaną. Tym samym organ I instancji uniemożliwił stronie wypowiedzenie się co do treści opinii i jej zakwestionowania, do czego strona była w pełni upoważniona, biorąc pod uwagę fakt, że opinia ta została zlecona tym samym osobom, których kompetencje były podważane wcześniej. Strona wskazał tutaj na wyraźny obowiązek organu informowania strony o podejmowanych czynnościach, który to obowiązek nie został wykonany w odniesieniu do wskazanego dowodu. Rozpatrując sprawę, w wyniku złożonego odwołania, Kolegium ustaliło, że zaskarżona decyzja została wydana po przeprowadzonych przez organ I instancji postępowaniach, na skutek uchylenia wcześniejszych decyzji przez Kolegium w sprawie sygn. akt [...] i w sprawie sygn. akt [...]. Ustosunkowując się do zarzutów odwołania Kolegium podało, że wszystkie są niezasadne. Organ odwoławczy zakwestionował stanowisko strony, iż mamy do czynienia z "rzekomą" wycinką drzew, tak jakby na działce położonej w S. przy ul. S. 3a nie było uprzednio żadnych innych drzew, poza aktualnie rosnącymi. Takie stanowisko nie jest w żaden sposób uzasadnione, albowiem zebrany w sprawie różnorodny materiał dowodowy - zdjęcia, zeznania świadków, opinie biegłego, jak też inne ustalenia organu I instancji (a dowody te obejmują okres od połowy 2008 r. do dnia wydania zaskarżonej decyzji) - jednoznacznie wskazuje, iż na przedmiotowej nieruchomości rosły także inne drzewa, których obecnie nie ma. Dlatego też, zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji zasadnie wszczął z urzędu postępowanie dotyczące ustalenia, jakie drzewa rosły na tej nieruchomości, jakiego gatunku, kiedy następnie zostały wycięte, ile ich było oraz ustalenia, czy wydane zostało w tym zakresie zezwolenie czy też nie, a w końcu określenia ewentualnego podmiotu zobowiązanego do uzyskania takiego zezwolenia. Kolegium zakwestionowało twierdzenie odwołującego, wskazujące, że tylko w zasadzie jeden świadek zeznał, że wycinka drzew miała miejsce w roku 2008. Jak wskazał organ odwoławczy - zarówno zeznania świadków H. K., F. W., J. S. oraz W. T.-J. wskazują, że wycinka miała miejsce w roku 2008, chociaż część z nich nie była pewna konkretnej daty tej wycinki. Złożone zeznania świadków należy połączyć z innym materiałem dowodowym zebranym w sprawie (znajdują w nim potwierdzenie), w tym ze zdjęciami znajdującymi się w aktach sprawy dokonanymi w roku 2008 jak też opinią biegłego. W pierwszej kolejności Kolegium stwierdziło, że organ I instancji, zgodnie z wytycznymi, wyjaśnił sprzeczności pomiędzy ustaleniami organu dokonanymi w dniu 15 lipca 2008 r. oraz w dniu 7 kwietnia 2009 r. co do liczby usuniętych drzew i krzewów, ich wymiarów, a przede wszystkim ich gatunków oraz daty tej wycinki. Kolegium wskazało przy tym, że strona, wbrew twierdzeniom zawartym w odwołaniu, została poinformowana o podjętych w tym zakresie przez organ czynnościach – otrzymując do wiadomości pismo, w którym biegły ustosunkował się do wskazanych mu sprzeczności w materiale dowodowym. Nie można tym samym, w ocenie Kolegium, traktować pisma organu jako przeprowadzenie dodatkowego dowodu z opinii biegłego - w trybie art. 84 k.p.a. – skoro ma ono na celu wyłącznie uzyskanie dodatkowych wyjaśnień wobec różniących się, pisemnych ustaleń tego samego biegłego, dokonanych podczas czynności przeprowadzonych w różnych datach. W dalszej części uzasadnienia Kolegium wskazało na obowiązujące w analizowanej kwestii przepisy prawa - przepis art. 88 ust. 1 pkt 2, art. 89 ust. 1 – 3 ustawy o ochronie przyrody. Administracyjną karę pieniężną nakłada się po stwierdzeniu usunięcia drzewa lub krzewu bez wymaganego zezwolenia lub po zniszczeniu terenów zieleni, zadrzewienia, drzewa lub krzewu oraz po przeprowadzeniu oględzin, z których sporządza się protokół. Powołując się na wskazane przepisy Kolegium podało, że poczynione w sposób prawidłowy ustalenia organu I instancji - opisane wyżej - uznaje za własne, w pełni zgadzając się, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że wycinka drzew na nieruchomości położonej w S. przy ul. S. 3a miała miejsce około połowy 2008 r. (prawidłowo ustalone zostały ilości i gatunki wyciętych drzew oraz zasadnie wskazana została strona postępowania – M. S. - jako podmiot właściwy (właściciel nieruchomości), który miał obowiązek uzyskania uprzedniego zezwolenia na wycinkę, a zezwolenia tego faktycznie nie uzyskał. Ustosunkowując się do zarzutu odwołania o braku wykazania przez organ I instancji związku przyczynowego pomiędzy działaniem podmiotu, a wycięciem drzew lub krzewów bez zezwolenia, Kolegium wskazało, że dla ustalenia istnienia takiego związku nie jest wymagane udowodnienie, że to strona - jako właściciel nieruchomość - wycięła określoną ilość drzew i krzewów. Z przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody jednoznacznie wynika obowiązek nałożenia kary administracyjnej w przypadku usunięcia drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, niezależnie od przyczyn samowolnego działania. Usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia jest więc deliktem administracyjnym, działaniem niezgodnym z prawem, którego popełnienie zagrożone jest sankcją w postaci kary administracyjnej. Odpowiedzialność za usunięcie drzew bez zezwolenia ma charakter zobiektywizowany. Oznacza to, zdaniem Kolegium, że dla odpowiedzialności z wyżej wskazanego przepisu ustawy bez znaczenia jest, czy posiadacz nieruchomości dokonał usunięcia drzew osobiście, czy też odbyło się to za jego zgodą lub wiedzą, czy też w wyniku jego zaniechań. Ewentualne wycięcie drzew przez osoby trzecie nie zwalnia właściciela z przedmiotowej odpowiedzialności, o ile nie posiada on właściwego zezwolenia na usunięcie drzew. W skardze na powyższą decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, skarżący zarzucił zaskarżonemu aktowi: I. naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik postępowania, a w szczególności: a) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a., poprzez oparcie rozstrzygnięcia na materiale dowodowym, który nie dawał możliwości uzyskania jednoznacznego ustalenia okoliczności faktycznych i prawnych sprawy, i który nie wyjaśniał wszystkich nasuwających się w przedmiotowej sprawie wątpliwości, b) art. 80 k.p.a., poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, wyrażające się w wybiórczej, wyrwanej z kontekstu i niezgodnej z rzeczywistą treścią zeznań świadków interpretacji tychże zeznań, c) art. 7 k.p.a., poprzez zinterpretowanie niejasności i wątpliwości co do treści przepisu prawa stanowiącego postawę rozstrzygnięcia sprawy na niekorzyść skarżącego, d) art. 8 k.p.a., poprzez naruszenie zasady praworządności w skutek zmiany podglądów prawnych wyrażonych w decyzjach Samorządowego Kolegium Odwoławczego w odniesieniu do tego samego adresata, na tle takiego samego stanu faktycznego, e) art. 84 k.p.a., poprzez oparcie rozstrzygnięcia w sprawie wymagającej wiedzę specjalistyczną na opinii osoby, w przypadku której istnieją wątpliwości co do jej zdolności do występowania w charakterze biegłego, oraz poprzez bezkrytyczne przyjęcie sporządzonej przez nią opinii, II. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, poprzez uznanie, że skarżący usunął drzewa i krzewy bez wymaganego zezwolenia w sytuacji, gdy organ nie wykazał istnienia związku między działaniem skarżącego a zniszczeniem drzew i krzewów, w tym w szczególności, że skarżący wyciął drzewa i krzewy osobiście bądź dokonały tego osoby trzecie na zlecenie skarżącego, Wskazując na powyższe, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz uchylenie poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta. W uzasadnieniu skargi w pierwszej kolejności opisano stan faktyczny, na tle którego doszło do wydania zaskarżonej decyzji. Skarżący podkreślił tu przede wszystkim fakt, że w toku postępowania administracyjnego, w trakcie którego Kolegium dwukrotnie uchylało decyzję organu I instancji o wymierzeniu kary pieniężnej, przeprowadzone zostały dwukrotnie oględziny nieruchomości. Podobnie, dwukrotnie organ I instancji zlecał biegłemu sporządzenie opinii dendrologicznej. Zdaniem skarżącego, ustalenia dokonane na podstawie tych dwóch wymienionych wyżej dowodów przeprowadzonych w późniejszym czasie różniły się diametralnie od ustaleń dokonanych w trakcie pierwszego postępowania, zarówno w zakresie liczby usuniętych drzew, jak i ich rozmiarów, jak i w końcu ich składu gatunkowego. Organ I instancji przeprowadził również dowód z przesłuchania świadków: M. K., H. K., F. W., J. S., W. T.-J., M. G. oraz R. D. Jednak, w ocenie skarżącego, ich zeznania nie potwierdziły związku przyczynowego pomiędzy usunięciem drzew a działaniami skarżącego, jak również poddały w wątpliwość ustalenia dokonane przez biegłego, tak co do rozmiaru drzew, jak i co do ich liczby, jak i w końcu co do ich składu gatunkowego. Organ I instancji uzyskał również dodatkowe wyjaśnienia od Zakładu Komunalnego, Zarządu Dróg i Zieleni, co do cech w oparciu o które biegły dokonywał ustalenia gatunków wyciętych drzew. Oceniając wydaną przez biegłego opinię, skarżący podkreślił fakt, że biegły przeprowadzający ekspertyzę dendrologiczną jest pracownikiem zakładu komunalnego, podlegającego organowi I instancji, jak również istnienie znaczących rozbieżności między tymi ustaleniami a zeznaniami świadków. Zdaniem strony zatem, rozbieżności te stawiają w wątpliwość rzetelność przeprowadzonej ekspertyzy, i co za tym idzie, jej przydatność jako podstawy do wydania decyzji nakładającej na skarżącego poważne sankcje. Opisując postawione zarzuty skarżący w punkcie I skargi podał, że naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.). Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe - art. 77 § 1 k.p.a. Obowiązek gromadzenia materiału dowodowego winien być przez organ administracji publicznej realizowany z własnej inicjatywy, na każdym etapie postępowania, bez oczekiwania na wnioski strony bądź wskazania organów odwoławczych, przy czym materiał ten winien umożliwiać dokonanie jednoznacznego ustalenia okoliczności faktycznych sprawy. Oznacza to, zdaniem strony, że organ I instancji już w trakcie pierwszego postępowania w przedmiotowej sprawie mógł i winien był, wobec sygnalizowanych przez skarżącego wątpliwości, przeprowadzić dowody na okoliczności związane z ilością rozmiarami, przynależnością gatunkową oraz wiekiem wyciętych drzew, które pozwoliłyby na znacznie bardziej precyzyjne i jednoznaczne wyjaśnienie tych kwestii niż zlecona przez organ I instancji ekspertyza dendrologiczna, polegająca jedynie na badaniu organoleptycznym. Skarżący przy tym kwestionował zdolności biegłego do przeprowadzenia dowodu z opinii wskazując na związek osoby biegłego z organem I instancji. W ocenie skarżącego, organ poprzez własne zaniechania oraz działania doprowadził do sytuacji, w której, w trzecim postępowaniu prowadzonym w przedmiotowej sprawie, przeprowadzenie prawidłowego dowodu z opinii biegłego nie było już możliwe. W ten sposób, w przedmiotowej sprawie zasady określone w art. 7 oraz 77 k.p.a. zostały poważnie naruszone. Przeprowadzone przez organ I instancji dowody nie dają bowiem możliwości jednoznacznego ustalenia okoliczności faktycznych i prawnych sprawy, i nie wyjaśniają wszystkich nasuwających się w przedmiotowej sprawie wątpliwości, a co za tym idzie, nie mogą stanowić podstawy do właściwego zastosowania normy prawa materialnego - art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody. Normy te mogą bowiem zostać zastosowane pod warunkiem jednoznacznego ustalenia i udowodnienia związku przyczynowego pomiędzy działaniem strony a usunięciem drzew, od którego to warunku zależy odpowiedzialność strony określona w wyżej wskazanych przepisach, oraz precyzyjnego określenia liczby, określonych wymiarów oraz gatunków drzew lub krzewów, które zostały usunięte. W przedmiotowej sprawie obie te kwestie, pomimo przeprowadzenia przez organ I instancji trzech kolejnych postępowań dowodowych, nie zostały jednoznacznie wyjaśnione. Skarżący podkreślił przy tym, że żaden ze świadków przesłuchanych przez organ I instancji nie wskazał skarżącego jako odpowiedzialnego za wycinkę drzew, żaden też nie był bezpośrednim świadkiem wycinki, która była przedmiotem postępowania, a do której miało dojść, według ustaleń organu I instancji, w czerwcu 2008. Zeznania ich nie mogą więc stanowić podstawy do stwierdzenia, że istniał związek przyczynowy pomiędzy działaniami skarżącego a usunięciem drzew. W szczególności podstawy takiej nie dają zeznania J. S., które następnie strona przytoczyła. Dowodem na usunięcie przez skarżącego drzew objętych decyzjami wydawanymi w przedmiotowej sprawie przez organ I instancji nie mogą być również uwagi składane przez skarżącego do protokołu z wizji lokalnej przeprowadzonej w dniu 18 lipca 2008 roku, oraz fakt istnienia decyzji zezwalającej na wycinkę drzew na działce położonej przy ul. K. Zarówno uwaga złożona przez skarżącego do protokołu jak i zezwolenie dotyczyły roślinności znajdującej się na działce położonej przy ul. K., która nie jest przedmiotem niniejszego postępowania, w związku z czym składane co do niej oświadczenia i dotyczące jej dowody nie mogą mieć wpływu na ocenę spełnienia przesłanek do zastosowania sankcji przewidzianej w art. 88 i art. 89 ustawy o ochronie przyrody odnośnie roślinności porastającej działkę położoną przy ul. S. Podobnie, zdaniem skarżącego, nie można mówić o kolizji inwestycji planowanej przez niego na nieruchomości położonej przy ul. S. z porastającymi tą nieruchomość drzewami. Jak podnosił skarżący w odwołaniach kierowanych do Samorządowego Kolegium Odwoławczego inwestycja planowana na przedmiotowej nieruchomości jeszcze do niedawna znajdowała się na wstępnym etapie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w związku z czym nie mogło być mowy o jej ostatecznym kształcie (który zostanie on doprecyzowany dopiero na etapie pozwolenia na budowę opartego na ostatecznym projekcie budowlanym), i co za tym idzie o kolizji drzew z planowaną inwestycją. Jednocześnie, ani organ I instancji, ani też Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie wzięły pod uwagę możliwości, że usunięcia drzew dokonały osoby trzecie, na co wskazywać mogą zeznania świadka H. K., który zeznał, że w budynku znajdującym się na przedmiotowej nieruchomości przebywali bezdomni, którzy do ogrzewania tegoż budynku używali pieca opalanego drewnem. Nie można więc wykluczyć, że usunięcie tych drzew, które rzeczywiście znajdowały się na działce przy ul. S., zostało spowodowane przez te właśnie osoby. Podobnie, nie można wykluczyć, że usunięcia drzew, które mogły rosnąć wzdłuż płotu posesji od strony ul. S., dokonali sąsiedzi. Jak wynika z zeznań świadka H. K. drzewa porastające nieruchomość były stare i spróchniałe, co oznacza, że zapewne mogły być postrzegane przez okolicznych mieszkańców jako zagrożenie dla zdrowia i mienia, co z kolei mogło doprowadzić do usunięcia suchych drzew przez tychże mieszkańców, przy czym doświadczenie życiowe wskazuje, że podobne wypadki nie są odosobnione, w związku z czym nie można ich również wykluczać w przedmiotowej sprawie. Brak jednoznacznych ustaleń w tej kwestii nie może jednak obciążać skarżącego. Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie przerzucają bowiem na stronę obowiązku wykazania, że wycięcia drzew dokonała osoba trzecia. Przeprowadzenie postępowania w celu wyjaśnienia tej kwestii obciąża wyłącznie organ, zaś sam brak takich jednoznacznych ustaleń nie może stanowić podstawy do przyjęcia założenia, że odpowiedzialność za usunięcie drzew spoczywa na stronie. Organ I instancji powinien bowiem jednocześnie prowadzić postępowanie w celu wykazania związku przyczynowego pomiędzy działaniami strony a usunięciem drzew. W przypadku gdy brak jest jednoznacznych dowodów potwierdzających, że to strona usunęła drzewa, jednoczesny brak dowodów na działanie osób trzecich nie oznacza, że organ wykazał przesłanki do zastosowania sankcji przewidzianej w art. 88 i 89 ustawy o ochronie przyrody. Zdaniem skarżącego, wątpliwości budzą też ustalenia odnośnie liczby, rozmiarów i składu gatunkowego drzew, które, według ustaleń organu I instancji, miały zostać usunięte, a które Samorządowe Kolegium Odwoławcze przyjęło za własne, jak również brak jakichkolwiek ustaleń odnośnie wieku drzew wskazanych w kolejnych decyzjach wydawanych przez organ I instancji, co z kolei nie wzbudziło wątpliwości Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W tym miejscu skargi strona dokonała ustaleń w zakresie ilości, gatunków drzew oraz ich obwodów, stanowiących podstawę decyzji z dnia 5 sierpnia 20908 r. oraz z 9 lipca 2009 r. Zdaniem skarżącego, dokonane przez organ I instancji przy okazji dwóch kolejnych postępowań ustalenia w sprawie różnią się nie tylko składem gatunkowym oraz liczbą usuniętych drzew, lecz również rozmiarem obwodu drzew. O ile w wyjaśnieniach złożonych w odpowiedzi na pismo organu I instancji z dnia 4 lutego 2010 roku wskazano przyczyny różnic w składzie gatunkowym (pojawienie się odrostów) oraz liczbie usuniętych drzew (panujący na nieruchomości nieporządek w trakcie pierwszej wizji lokalnej), o tyle jednak kwestia różnic w rozmiarach drzew nie została wyjaśniona. Zdaniem strony jednak, dużo bardziej znamienne są rozbieżności pomiędzy ustaleniami dokonanymi przez biegłego a zeznaniami świadków - w większości wieloletnich sąsiadów przedmiotowej nieruchomości. Zgodnie z ustaleniami dokonanymi przez organ I instancji znaczna część wyciętych drzew to drzewa o wysokiej wartości biologicznej i o znaczących rozmiarach, i co za tym idzie generujące wysokie kary w przypadku ich usunięcia bez zezwolenia, zaś jedynie niewielka część to drzewa owocowe. Ustalenie te są niezgodne z zeznaniami świadków, którzy wskazywali, że zasadniczo na przedmiotowej nieruchomości znajdywały się wyłącznie drzewa owocowe – stare i spróchniałe. W zeznaniach tych świadkowie nie stwierdzili na nieruchomości obecności takich drzew jak klony (w tym drzewo o obwodzie 135 - 150 cm, które z całą pewnością byłoby charakterystycznym i zapadającym w pamięć znakiem terenowym), tuje (które, będąc drzewami iglastymi, z pewnością również wyróżniałby się w otoczeniu drzew owocowych), wierzby, topole (które, zgodnie z zeznaniami świadków, rosły i w dalszym ciągu rosną, od strony ul. K.) czy lipy, nie wspominając o wymienionych w pierwszej decyzji organu I instancji, a później nie pojawiających się brzozach czy olszach. Zdaniem strony, powyższe rozbieżności wskazują na brak jednoznacznego ustalenia liczby, rozmiarów oraz gatunków drzew objętych wycinką, które to informacje są niezbędne w celu prawidłowego obliczenia kary nakładanej na stronę. Wydanie decyzji o wymierzeniu skarżącemu kary za usunięcie drzew bez zezwolenia w sytuacji, w której materiał dowodowy nie pozwala na jednoznaczne określenie elementów niezbędnych w celu prawidłowego zastosowania przepisów art. 88 i 89 ustawy o ochronie przyrody, stanowi rażące naruszenie art. 7 oraz art. 77 k.p.a. i uzasadnia uchylenie takiej decyzji jako wydanej z naruszeniem prawa. Niezależnie od powyższego, skarżący podkreślił, że z treści art. 7 k.p.a. wynika, obowiązek organu ustosunkowania się do ewentualnych sprzeczności w materiale dowodowym, których w niniejszej sprawie jest bardzo wiele, przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, oraz uzasadnienie, dlaczego innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Zdaniem strony, uzasadnienia decyzji nie wyjaśniają tych sprzeczności, jak również nie wskazują, które z dowodów przyjmuje jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, a którym odmawia wiarygodności. Oba organy oparły natomiast swoje decyzje na dowodach pozostających ze sobą w ewidentnej sprzeczności. Uzasadniając zarzut przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów, skarżący podał, że takie postępowanie organu dotyczy w szczególności kwestii ustalenia daty usunięcia drzew. W zeznaniach świadkowie z dużo większą precyzją umiejscawiają w czasie i opisują wydarzenia związane z ewentualną wycinką, do których doszło w 2009 roku, niż te, do których według organu I instancji miało dojść w roku 2008. W ocenie strony, twierdzenie, że zeznania świadków te pozwalają na jednoznaczne ustalenie, ponad wszelką wątpliwość, że do wycinek doszło w 2008 roku, jest rażącym przekroczeniem zasady swobodnej oceny dowodów. Samorządowe Kolegium Odwoławcze przekroczyło zasadę swobodnej oceny dowodów również w przypadku kwestii ustalenia liczby, rozmiarów i składu gatunkowego wyciętych drzew. Dokonując oceny zebranych dowodów organ winien bowiem wyjaśnić wszelkie wątpliwości i sprzeczności pojawiające się w odniesieniu do zebranego materiału dowodowego, w taki sposób, by możliwe było jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego sprawy. W tym celu winien, po rzetelnej i wszechstronnej analizie materiału dowodowego, przyjąć dane dowody jako wiarygodne, zaś innym, sprzecznym dowodom odmówić wiarygodności, wskazując przesłanki na jakich oparł się dokonując takiej oceny dowodów. W sytuacji zaś, gdy sprzeczności i wątpliwości związane z materiałem dowodowym nie dają się usunąć, organ winien przyjąć daną okoliczność za niewykazaną, i jeśli stanowi ona podstawę do zastosowania w stosunku do strony określonych przepisów prawa - odstąpić od ich zastosowania. W ocenie skarżącego, w przedmiotowej sprawie wątpliwości w szczególności budzi kwestia ustalenia ilości, rozmiarów oraz składu gatunkowego drzew wskazanych w decyzjach wydanych przez organ I instancji. Ustalenia dokonywane przez biegłego podlegają zmianom, które stawiają pod znakiem zapytania jego zdolność do przeprowadzenia rzetelnej ekspertyzy dendrologicznej, ponadto - pozostają rażąco sprzeczne z ustaleniami wynikającymi z zeznań świadków. Również pozostały materiał dowodowy nie pozwala na jednoznaczne ustalenie wyżej wskazanej kwestii. Zdjęcia wykonane podczas wizji lokalnych, jak również zdjęcia satelitarne, na które powołuje się organ I instancji, nie pozwalają na ustalenie składu gatunkowego wyciętych drzew, i co za tym idzie nie pozwalają na rozstrzygnięcie sprzeczności pomiędzy ustaleniami biegłego a zeznaniami świadków. Dodatkowo, zdjęcia satelitarne obalają tezę o rzekomej obecności wysokich drzew na terenie nieruchomości. Porównując długość cienia rzucanego przez drzewa rosnące w otoczeniu budynku, który w 2008 roku znajdował się na terenie przedmiotowej nieruchomości, z cieniem rzucanym przez świerk, który na przedmiotowej nieruchomości stoi do dziś, należy stwierdzić, że drzewa rosnące w otoczeniu budynku są znacząco mniejsze od świerka, a zatem nie są, jak twierdzi organ I instancji, "drzewami wysokimi". Ich wysokość co najwyżej nieznacznie przekracza wysokość budynku, czyli osiąga wskazywane przez świadków 2-3 metry. W szczególności, na zdjęciach satelitarnych brak jest drzewa, które odpowiadałoby rozmiarami najbardziej kosztownej pozycji na liście zawartej w decyzjach organu I instancji - czyli klonu o obwodzie pnia 135-150 cm. Zdaniem skarżącego organy obu instancji uchybiły także obowiązkowi wynikającemu z art. 80 k.p.a. - wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego. W przedmiotowej sprawie zabrakło oceny wzajemnych powiązań pomiędzy dowodami, których wyjaśnienie pozwoliłoby na jednoznaczne określenie stanu faktycznego sprawy. Organy ograniczyły się bowiem do analizy powiązań jedynie w ograniczonym, i najmniej istotnym dla sprawy zakresie terminu wycinek, przeprowadzając z resztą tą analizę w wybiórczy i tendencyjny sposób, bezkrytycznie dążąc do wykazania słuszności interesu publicznego. W decyzjach brak jest natomiast jakichkolwiek odniesień do wskazywanych przez skarżącego sprzeczności zawartych w materiale dowodowym, uniemożliwiających jednoznaczne określenie faktów, których ustalenie, w sposób nie budzący wątpliwości, jest warunkiem koniecznym nałożenia na skarżącego kary pieniężnej określonej w art. 88 i 89 ustawy o ochronie przyrody. Biorąc bowiem pod uwagę ciężar i uciążliwość sankcji przewidzianej tymi przepisami, niedopuszczalnym jest jej nałożenie w oparciu o budzące głębokie wątpliwości ustalenia organu administracji, bezkrytycznie przyjmowane przez organy odwoławcze. Skarżący zakwestionował pogląd organu odwoławczego jakoby odpowiedzialność posiadacza nieruchomości za usunięcie drzew bez zezwolenia miała charakter zobiektywizowany, wobec którego bez znaczenia jest, czy posiadacz dokonał wycinek osobiście, czy też odbyło się to za jego zgodą i wiedzą, czy też w wyniku jego zaniechań. Takie stanowisko, jego zdaniem, nie znajduje odzwierciedlenia w orzecznictwie pojawiającym się od pewnego czasu w podobnych sprawach. Należy tu zwrócić uwagę na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z 24 października 2007 roku, w sprawie II SA/Gd 661/06, wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 listopada 2008 roku, w sprawie II OSK 1410/07 (Lex 526063), oraz Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 czerwca 2009 roku, w sprawie II OSK 1049/08 (Lex 563535). Orzecznictwo to wyraźnie wskazuje, że choć odpowiedzialność na podstawie art. 88 ust. 1 pkt.2 ustawy o ochronie przyrody jest odpowiedzialnością obiektywną, czyli niezależną od formy winy, to nie jest ona odpowiedzialnością absolutną. Zasada odpowiedzialności obiektywnej oznacza, że podstawą do zastosowania sankcji nie jest nie podlegająca dyskusji okoliczność faktyczna (tj. fakt posiadania nieruchomości), lecz konkretne zachowanie sprawcy czynu zabronionego, naganne z punktu widzenia treści normy prawnej oraz zobiektywizowanych zakazów bądź nakazów z niej wynikających. Konsekwencją praktyczną takiej interpretacji odpowiedzialności na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, popartą represywnym charakterem tego przepisu, jest leżący po stronie organu obowiązek wykazania istnienia związku przyczynowego pomiędzy działaniami strony a usunięciem drzew, lub wręcz, zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 listopada 2008 roku, w sprawie II OSK 1410/07, wykazanie, że właściciel lub posiadacz nieruchomości dokonali wycięcia drzew osobiście albo zlecili wykonanie tej czynności innym osobom, które to stany faktyczne są, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, jedynymi przypadkami, w których możliwe jest nałożenie na właściciela/posiadacza nieruchomości kary przewidzianej w tym przepisie. W ocenie strony, organ I instancji był zobowiązany dokonać jednoznacznych ustaleń co najmniej co do związku przyczynowego pomiędzy działaniami strony a usunięciem drzew, czego jednak nie dokonał. Nie można bowiem traktować jako jednoznacznego ustalenia czy to twierdzeń organu związanych z rzekomą kolizją usuniętych drzew z planowaną inwestycją, czy też tendencyjnie interpretowanych wypowiedzi skarżącego i świadków, w tym w szczególności świadka J. S. Co więcej, idąc śladem wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 listopada 2008 roku, w sprawie II OSK 1410/07, można przyjąć, że organ I instancji winien był dokonać ustaleń co do osobistego wycięcia drzew przez skarżącego, lub zlecenia przez niego tej czynności innym osobom, w którym to zakresie organowi I instancji nie udało się uzyskać żadnych, choćby nawet wątpliwych i niejednoznacznych dowodów. Skarżący zwrócił także uwagę na naruszenie zasady praworządności i zaufania obywateli do organów władzy poprzez działanie organu odwoławczego, który nakazuje badanie związku przyczynowego pomiędzy usunięciem drzew a działaniem sprawcy, a potem sam odstępuje od zbadania okoliczności, obrazujących istnienie tegoż związku przyczynowego. Podkreślono też, że okoliczności faktyczne sprawy na etapie trzeciego postępowania prowadzonego przez organ I instancji nie różniły się w istotny sposób od okoliczności faktycznych pierwszej sprawy. W obu bowiem przypadkach niewyjaśnione pozostawały wszystkie istotne kwestie związane z możliwością nałożenia na skarżącego sankcji przewidzianej art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, zaś prowadzone przez organ I instancji postępowanie dowodowe wątpliwości te jeszcze bardziej pogłębiło. Istniały więc przesłanki uzasadniające utrzymanie przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze dotychczasowej linii orzeczniczej w przedmiotowej sprawie. Uzasadniając zarzut oparcia rozstrzygnięcia w sprawie wymagającej wiedzy specjalistycznej na opinii osoby, w przypadku której istnieją wątpliwości co do jej zdolności do występowania w charakterze biegłego strona podała, że rozbieżności pomiędzy ustaleniami dokonywanymi przez biegłego — R. S. - w toku pierwszego oraz drugiego postępowania, stawiają w wątpliwości jego zdolność do dokonania ustaleń w zakresie rozmiarów oraz gatunków drzew. Jeśli bowiem ustalenia te nie wymagają wiedzy specjalistycznej, to osoba przeprowadzająca ekspertyzę dendrologiczną winna być w stanie dokonać jednoznacznych ustaleń już przy pierwszej czynności. Zmiana ustaleń w późniejszym terminie wskazuje na brak po stronie tej osoby nawet tak niespecjalistycznej wiedzy, co dodatkowo potwierdzają odmienne od wyników ekspertyzy dendrologicznej zeznania świadków. W związku z tym ustalenia dokonane w tym zakresie przez biegłego – R. S. - należy uznać za niewiarygodne, i nie dające możliwości nałożenia kary. Brak wiedzy pozwalającej na dokonanie tych ustaleń był wielokrotnie podnoszony przez skarżącego w toku kolejnych postępowań. Okolicznością która może potwierdzać brak takiej wiedzy jest między innymi fakt, że osoba, której organ I instancji powierzył przeprowadzenie ekspertyzy dendrologicznej pełni funkcję leśniczego do spraw łowieckich, co oznacza, że zakres jej zawodowych obowiązków, a co za tym idzie również profesjonalnego doświadczenia, jest daleki od przedmiotu powierzonych jej przez organ I instancji czynności. Idąc dalej należy też stwierdzić, że jeśli wskazana osoba nie posiada wiedzy o charakterze niespecjalistycznym, to tym bardziej nie posiada wiedzy specjalistycznej pozwalającej na ustalenie wieku wyciętych drzew, które to ustalenia nie zostały faktycznie nigdy przez organ 1 instancji przeprowadzone. Po drugie zaś, strona zwróciła uwagę na poważne wątpliwości co do bezstronności i obiektywizmu biegłego. Jak można domniemywać z faktu, że zapytanie organu I instancji odnośnie wyjaśnienia rozbieżność pomiędzy ekspertyzami dendrologicznymi przeprowadzonymi w pierwszym oraz drugim postępowaniu organu I instancji zostało skierowane do Zakładu Komunalnego w S., jest on pracownikiem tejże instytucji. Biorąc pod uwagę fakt, że instytucja ta jest jednostką budżetową organu I instancji, bezstronność i obiektywizm biegłego, jako pracownika jednostki budżetowej organu I instancji, narażone są na wpływy i naciski wynikające z istniejących powiązań. Dlatego też ustalenia dokonane przez tego biegłego, niezależnie od ich wartości merytorycznej, winny zostać pominięte przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy, co z kolei oznacza, że w braku prawdziwie niezależnych ekspertyz dendrologicznych organ I instancji nie ma podstaw do zastosowania wobec skarżącego przedmiotowej sankcji. W odpowiedzi na skargę Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, powołując argumentację przytoczona w uzasadnieniu skarżonej decyzji. Rozpoznając niniejszą sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skargę uznać należy za nieuzasadnioną, a rozstrzygnięcie organu odwoławczego za zgodne z prawem. Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta co do zasady sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.). Zgodnie z art. 86 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej każdy jest zobowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Zasady tej odpowiedzialności określa ustawa. Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r., Nr UOP) jest jednym z aktów prawnych zawierających regulacje odpowiadające wymogom art. 86 Konstytucji RP w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji i art. 64 ust. 3 ustawy zasadniczej. Ochrona przyrody, w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 8 i 9 UOP, polega na zachowaniu, zrównoważonym użytkowaniu oraz odnawianiu zasobów, tworów i składników przyrody, w tym w szczególności zieleni w miastach i wsiach i zadrzewień. Celem ochrony przyrody jest przy tym w szczególności zapewnienie ciągłości istnienia gatunków roślin, zwierząt i grzybów, wraz z ich siedliskami, przez ich utrzymywanie lub przywracanie do właściwego stanu ochrony oraz ochrona walorów krajobrazowych, zieleni w miastach i wsiach oraz zadrzewień (art. 2 ust. 2 pkt 4 i 5 UOP). Stosownie do treści art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j.Dz.U.09.151.1220) usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Zgodnie zaś z art. 83 ust. 6 UOP usunięcie drzew owocowych rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków (a za taką należy uznać nieruchomość skarżącego, położoną w Sopocie) również wymaga uzyskania stosownego zezwolenia. W analizowanym stanie faktycznym wysokość kary obliczona zgodnie z regułą zawartą w treści art. 89 ust. 1 i 3 UOP, tj. w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek, o których mowa w art. 85 ust. 4-6 UOP. Przy czym, z uwagi na fakt, że ustalenie obwodu usuniętego bez zezwolenia drzewa było niemożliwe, z powodu braku kłody, obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustalono, przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10 %. Ponadto, stosownie do treści art. 85 ust. 6 UOP, przy wyliczaniu kar zastosowano stawki opłat wyższe o 100 % z uwagi na okoliczność usunięcia drzew z terenu nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków. W myśl art. 88 ust. 1 UOP właściwy organ wymierza administracyjną karę pieniężną za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Przepis ten wprost nie wskazuje adresata nakazu. W orzecznictwie i doktrynie jednolicie przyjmuje się, że wykładnia tych przepisów prowadzi do wniosku, że za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia może odpowiadać wyłącznie osoba, która mogła uzyskać zezwolenie na ich usunięcie, czyli właściciel, użytkownik wieczysty i posiadacz. W związku z tym w pierwszej kolejności organ administracji powinien dokonać ustaleń czy podmiot, który usunął drzewa lub krzewy, mógłby uzyskać zezwolenie na ich usunięcie, a zatem czy jest posiadaczem nieruchomości, na której one rosły. Tylko bowiem taki podmiot może ponosić odpowiedzialność za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia. Skoro bowiem nikt inny nie mógłby uzyskać zezwolenia, to oczywiście również nikt inny nie może ponosić odpowiedzialności za ich usunięcie bez zezwolenia (W. Radecki, Opłaty i kary pieniężne w ochronie środowiska, J. Sommer (red.), Wrocław 1993, s. 28). Odpowiedzialność w tym zakresie została zobiektywizowana, a do jej ponoszenia wystarczy samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu a zniszczeniem drzew lub krzewów. Podkreślenia również wymaga, że decyzje w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia mają charakter decyzji związanych, tzn. w przypadku wystąpienia przesłanek do wymierzenia kary, wydanie przez organ decyzji staje się obligatoryjne. W ocenie sądu, organy administracji w analizowanej sprawie prawidłowo zastosowały wskazane wyżej przepisy prawa materialnego, a także przepisy procesowe. W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, iż w niniejszej sprawie w istocie nie został zakwestionowany sam fakt usunięcia opisanych w sentencji decyzji drzew i krzewów z nieruchomości należącej do skarżącego. Skarżący wywodzi natomiast, że organy nie wykazały związku przyczynowego pomiędzy jego ewentualnym działaniem a faktem usunięcia drzew, ponadto – błędnie ustaliły datę usunięcia drzew, a także oparły rozstrzygnięcie na sprzecznym materiale dowodowym. W ocenie sądu jednak, stanowisko skarżącego w tej mierze nie znajduje uzasadnienia. W trakcie oględzin nieruchomości przeprowadzonych zarówno 15 kwietnia 2010 r. jak i w dniu 7 kwietnia 2009 r. stwierdzono fakt wycięcia drzew i krzewów na przedmiotowej nieruchomości. Skarżący w żadnej fazie postępowania nie zaprzeczył okoliczności usunięcia drzew, jakkolwiek stanowczo zaprzeczał, aby to on osobiście dokonał wycinki, bądź też komukolwiek zlecał usunięcie drzew lub krzewów z własnej posesji, kwestionował również przyjęty przez organ czas dokonania wycinki. Całokształt materiału dowodowego jednak nie budzi wątpliwości co do przybliżonej daty wycinki tych drzew i krzewów – 2008 r. Wprawdzie w skardze skarżący próbuje kwestionować ustalenia organu w tym zakresie, przywołując zeznania świadków, którzy daty usunięcia drzew nie potrafili jednoznacznie określić. Jednak w ocenie sądu - datę wycięcia drzew i krzewów można stosunkowo precyzyjnie ustalić na podstawie znajdujących się w aktach administracyjnych zdjęć sporządzonych podczas oględzin nieruchomości (zał. Nr 6, zał. Nr 44 akt administracyjnych I instancji), obrazujących tylko pnie po usuniętych drzewach i w oparciu o sporządzoną przez biegłego opinię dendrologiczną. Dowody te pozwalają na przyjęcie, że zastane w kwietniu 2008 r. pnie po wyciętych drzewach były świeże, a to prowadzi do wniosku, że wycinki dokonano niedawno. W ocenie sądu nie budzi wątpliwości – w zestawieniu z dokumentacją fotograficzną i opinią biegłego – mniejsza wiarygodność zeznań świadków co do daty i rodzajów usuniętych drzew. Niezależnie od tego wskazać należy, że kwestionując datę wycinki drzew i powołując się w tej mierze na rozbieżne zeznania świadków, skarżący ponadto to - nie powołał żadnych dowodów mogących sugerować, iż wycięcie drzew i krzewów mogło nastąpić w innej dacie, np.: jeszcze przed nabyciem przez niego przedmiotowej nieruchomości. W kwestii związku przyczynowego pomiędzy działaniem podmiotu, będącego posiadaczem nieruchomości a faktem wycięcia drzew wskazać należy, że ugruntowane w orzecznictwie jest stanowisko, wskazujące na konieczność identyfikacji takiego związku. Nie ulega też z drugiej strony wątpliwości fakt, że odpowiedzialność posiadacza nieruchomości za usunięcie drzew bez zezwolenia ma charakter obiektywny, a więc zupełnie niezależny od jego winy w tym zakresie. Związku przyczynowego zatem, o którym mowa powyżej nie można kwalifikować w kategoriach prawa cywilnego. W ocenie sądu zatem wystarcza tu, aby posiadacz nieruchomość choćby wiedział, a nawet godził się, że wskutek jego zaniechań może dojść do deliktu administracyjnego, sprzecznego z przepisami dotyczącymi ochrony drzew i zieleni. W ocenie sądu, nie ulega wątpliwości, że w sytuacji, kiedy strona zaprzecza, aby to ona dokonała wycinki, a sama też ze swojej strony nie podejmuje żadnych czynności, które pomogłyby w ujęciu sprawców (nie zgłasza tego faktu organom ścigania, odpowiedzialnym za wykrycie sprawców przestępstw i wykroczeń), ustalenie osoby, która faktycznie dokonała wycinki jest w zasadzie niemożliwe, a co najmniej utrudnione. Dlatego też, ustawodawca obiektywizuje odpowiedzialność za opisany delikt administracyjny i łagodzi rygory związane z przypisaniem tej odpowiedzialności, ograniczając je do wykazania omawianego związku przyczynowego posiadaczowi nieruchomości. Zdaniem sądu jednak, ocena tego związku odbywać się musi na tle całego materiału dowodowego zebranego w sprawie i wszystkich okoliczności ustalonych w toku postępowania. W takim też kontekście ocenie podlegają oświadczenia strony, które w konkretnych okolicznościach, na tle całokształtu dowodów i zgodnie z zasadami logicznego rozumowania, można uznać na niewiarygodne. W ocenie sądu, taka sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie, gdzie nie można uznać za wiarygodne twierdzeń skarżącego, który wskazuje, że usunięcia drzew i krzewów z jego posesji dokonali albo bezdomni albo sąsiedzi, którym drzewa przeszkadzały. W zasadzie żaden ze świadków, którzy zostali przesłuchani przez organ I instancji nie wskazywał, aby – sporadyczna bytność bezdomnych na posesji skarżącego – wiązała się z jakąkolwiek większą uciążliwością. Niewątpliwie za taką uznać należałoby działania związane z usuwaniem drzew. Wątek usunięcia drzew przez sąsiadów nie został natomiast przez skarżącego w żaden sposób nawet uprawdopodobniony. Zgodzić się zatem należy ze stanowiskiem organów administracji, że w przypadku usunięcia drzew i krzewów przez osoby trzecie bez wiedzy i zgody posiadacza nieruchomości, będącego zresztą przedsiębiorcą, świadomym skutków usunięcia drzew bez zezwolenia, fakt ten powinien zostać bezwzględnie zgłoszony właściwym organom ścigania. Tymczasem, takie zgłoszenie nigdy nie zostało dokonane. Biorąc zatem pod uwagę czynności organu I instancji, który zgodnie z zasadą praworządności i prawdy obiektywnej podjął wszelkie możliwe kroki w celu ustalenia rzeczywistego sprawcy wycięcia drzew, zwracając się do Policji oraz przesłuchując świadków – sąsiadów nieruchomości skarżącego, uznać należy, że zarzut naruszenia tych zasad w omawianej kwestii jest chybiony. Bezspornym jest zatem, że skarżący faktu usunięcia drzew z jego posesji nie zgłosił organom ścigania. Zeznania świadków (zeznania świadka W. T. – J. – zał. 79 akt administracyjnych organu I instancji) wskazują zaś, że wycinka na posesji strony trwała kilka dni i prowadzona była z użyciem ciężkiego sprzętu (pił, samochodu z wysięgnikiem). Niewiarygodne w tym kontekście są oświadczenia skarżącego przeczącego, aby wycinka drzew i krzewów na jego posesji nie nastąpiła na jego zlecenie, a co najmniej za jego przyzwoleniem. W ocenie sądu, w analizowanej sytuacji związek przyczynowy odnaleźć można już w samym zaniechaniu skarżącego, który jako właściciel posesji, a jednocześnie osoba niewątpliwie związana interesem ekonomicznym z faktem wycięcia drzew bez konieczności ponoszenia żadnych z tego tytułu opłat, nie dochował należytej staranności w ochronie swojej posesji, z którą przecież wiązał plany inwestycyjne. W ocenie sądu zatem w okolicznościach niniejszej sprawy uznać należy, że zaistniał związek przyczynowy pomiędzy – co najmniej - zaniechaniem skarżącego, a faktem wycięcia drzew z jego posesji. Przede wszystkim bowiem - wbrew twierdzeniom zawartym w jego skardze, jakoby interes w wycięciu drzew mieli bezdomni, czy sąsiedzi - w świetle jego zamierzeń inwestycyjnych – interes ten faktycznie mógł mieć tylko skarżący. Ponadto, wbrew również twierdzeniom skargi, materiał dowodowy w postaci zeznania wskazanego wyżej świadka, ocena oświadczeń strony w kontekście jej zaniechań (brak złożenia zawiadomienia o wycięciu drzew przez osoby trzecie), a także zasady poprawnego rozumowania, poparte wskazaniami doświadczenia życiowego, uprawniają do stwierdzenia z dużym prawdopodobieństwem, iż z posesji skarżącego znajdującej się w S., za jego wiedzą, wycięto w 2008 r. łącznie 13 sztuk drzew oraz 2 m2 krzewów, a skarżący nie uzyskał na powyższą wycinkę stosownego zezwolenia. Odnosząc się do kwestii ustaleń organów w zakresie ilości drzew, ich gatunków i rozmiarów potrzebnych do wyliczenia wysokości opłaty, a w konsekwencji kary, wskazać należy, że - w ocenie sądu - ustalenia te są prawidłowe. Sąd nie odnajduje w tej mierze, wbrew zarzutom skargi, naruszenia zasad prawdy obiektywnej i praworządności. Zarzut oparcia ustaleń na sprzecznym materiale dowodowym również jest niezasadny, o tyle, że organy administracji prawidłowo uzasadniły, które ustalenia przyjmują jako podstawę faktyczną decyzji i z jakich powodów. W ocenie sądu, nie ulega wątpliwości, w skomplikowanych i długotrwałych postępowaniach administracyjnych, w których przeprowadzane są liczne dowody, że kolejne środki dowodowe mogą nieść ze sobą nowe ustalenia, w tym mogą uzupełniać uprzednio ustalone okoliczności. Wskazać należy, że postępowanie niniejsze toczyło się ponad dwa lata. W trakcie tego postępowania przesłuchano szereg świadków, przeprowadzono dwukrotnie obligatoryjne oględziny. Strona była należycie informowana o kolejnych czynnościach dowodowych i w większości przypadków – brała w nich udział, a także otrzymywała do wiadomości wszelkie pisma, z których wynikały jakiekolwiek ustalenia istotne w sprawie (w tym pismo biegłego wyjaśniające rozbieżności do ilości, gatunków i rozmiarów promieni drzew). W ocenie sądu, wyjaśnienie organu I instancji, które legło u podstaw przyjęcia odmiennych ustaleń w przedmiocie ilości, gatunków i promieni pni drzew w pierwotnej decyzji z dnia 5 sierpnia 2008 r. w stosunku do decyzji z 21 czerwca 2010 r., jest przekonywujące. Organom obu instancji nie można zarzucić w tym zakresie przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów. Zarówno uzasadnienie decyzji organu I instancji, jak i organu odwoławczego, zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a., zawiera wyjaśnienie kwestii przyjęcia odmiennych ustaleń. Wskazać też w tym miejscu należy, że w przekonaniu sądu, najbardziej obiektywnym dowodem w analizowanym postępowaniu, jest dokumentacja fotograficzna połączona z ustaleniami dokonanymi w trakcie oględzin. Skarżący w swojej skardze zmierza do uznania szczególnego waloru zeznań świadków w kwestii daty usunięcia drzew oraz ich ilości i gatunków. Tymczasem, w zasadzie każdy ze świadków – odpowiadając na pytania dotyczące wskazanych kwestii – wskazywał, że dokładnie nie jest w stanie powiedzieć, nie pamięta. Dowody ze świadków słusznie zatem organ potraktował jako środek dowodowy uzupełniający. Nie ulega też wątpliwości sądu, że w takiej sytuacji za wiarygodny i obiektywny dowód może być uznana dokumentacja fotograficzna, obrazująca pozostałości po wyciętych drzewach i krzewach, przy czym ocena ta musi być dokonana (i została) na tle całokształtu dowodów przeprowadzonych w sprawie. Podkreślenia zaś wymaga dokładność i rzetelności dokumentacji fotograficznej znajdującej się w aktach sprawy organu I instancji, stanowiąca załącznik do protokołu z oględzin z 7 kwietnia 2009 r., obrazująca wraz z opisem i załączoną mapką – ilość wyciętych drzew i krzewów. Wskazać też w tym miejscu należy, że skarżący w żaden sposób nie kwestionował tej dokumentacji, sam był (w osobie swego pełnomocnika) obecny podczas jej sporządzania, a zatem dowód ten co do swej prawdziwości i rzetelności nie został zakwestionowany również przez stronę skarżącą. Odnosząc się zaś do kwestii związanych z oceną ustaleń poczynionych podczas dowodu z oględzin, dokonaną przez biegłego, powołanego w niniejszej sprawie do ustalenia gatunków usuniętych drzew, wskazać należy, że zarzuty skargi zmierzające do podważenia wiarygodności tej opinii są chybione. Biegły w piśmie z 15 kwietnia 2010 r. (zał. Nr 83 akt administracyjnych organu I instancji) szczegółowo uzasadnił metodę, w oparciu o którą ustalił gatunki drzew (na podstawie struktury słoi i barwy ściętego drewna a także odrostów przy pniach). Wytłumaczono także dlaczego w trakcie oględzin w dniu 2 lipcu 2009 r. ujawniono większą liczbą wyciętych drzew niż w trakcie pierwotnych oględzin. W ocenie sądu, wyjaśnienia te są logiczne i przekonywujące, a skarżący – poza gołosłowną polemiką z tym stanowiskiem – nie prezentuje żadnych dowodów, które mogłyby stać się podstawą odmiennej oceny stwierdzonych podczas oględzin faktów. Nic nie stało bowiem na przeszkodzie, by skarżący przedłożył prywatną ekspertyzę, z której wynikały inne ustalenia niż te, które stały się podstawą faktyczną zaskarżonej decyzji. W ocenie sądu, chybione są także zarzuty wskazujące na oparcie decyzji o wiedzę osoby, która nie powinna występować w charakterze biegłego w niniejszej sprawie. Skarżący wskazuje tu na fakt zatrudnienia biegłego w placówce zależnej od organu I instancji. Okoliczność ta nie została w żaden sposób wykazana, a nawet gdyby miała miejsce – to powinna zostać oceniona z punktu widzenia przesłanek wyłączenia biegłego, ustanowionych w treści art. 84 § 2 k.p.a. w zw. z art. 24 k.p.a. W ocenie sądu, w odniesieniu do biegłego nie zachodziły podstawy do wyłączenia go od udziału ze sprawy z mocy prawa. Strona zaś nie sformułowała ewentualnego wniosku o wyłączenie biegłego w oparciu o regulację art. 24 § 3 k.p.a. w zw. z art. 84 § 2 k.p.a., uzasadniając jego brak obiektywizmu i bezstronności. Tym samym, zarzuty skargi w tym zakresie nie mogą wywołać zamierzonego przez stronę skutku. Podsumowując, Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że organ odwoławczy i organ I instancji dokonały właściwej interpretacji art. 88 ust. 1 pkt 2 UOP, a także nie naruszyły zasad postępowania, wymienionych w art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 8 i 84 k.p.a. W związku z tym, w analizowanych okolicznościach faktycznych prawidłowo ustalona została administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzew i krzewów bez zezwolenia, w nakreślonej przepisami prawa wysokości i skierowana do posiadacza nieruchomości, z której usunięto drzewa, tj. do skarżącego. Biorąc powyższe pod uwagę i działając na mocy art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło