III SA/Gd 1149/21
WyrokWSA w Gdańsku2022-09-15
Skład orzekający: Jolanta Sudoł, Paweł Mierzejewski, Bartłomiej Adamczak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba posiadająca status rezydenta Wielkiej Brytanii i pracująca tam od wielu lat, która sporadycznie odwiedza swoje dzieci i żonę w Polsce, może być uznana za osobę, która opuściła miejsce stałego pobytu w Polsce w rozumieniu ustawy o ewidencji ludności?Ratio decidendi
Sąd uznał, że opuszczenie miejsca stałego pobytu następuje, gdy osoba faktycznie nie przebywa w lokalu, ujawniając jednocześnie zamiar trwałego opuszczenia tego miejsca, co wiąże się z koncentracją interesów życiowych w innym miejscu. W analizowanej sprawie, pomimo zameldowania na pobyt stały w Polsce, skarżący od lat pracuje i posiada status rezydenta w Wielkiej Brytanii, co stanowi centrum jego życia życiowego, osobistego i zawodowego. Okoliczności te, w tym brak tytułu prawnego do lokalu w Polsce i deklaracja żony o braku możliwości wspólnego zamieszkiwania, wskazują na trwałe i dobrowolne opuszczenie miejsca stałego pobytu w Polsce, co uzasadnia wymeldowanie.Stan faktyczny
Wnioskodawczyni wniosła o wymeldowanie swojego męża, G. P., z pobytu stałego z lokalu mieszkalnego w Gdańsku. Wskazała, że mąż od 2013 r. mieszka i pracuje w Wielkiej Brytanii, posiada tam status rezydenta, a do Polski przyjeżdża sporadycznie. Organy administracji orzekły o wymeldowaniu, uznając, że centrum życiowe G. P. znajduje się w Wielkiej Brytanii. G. P. zaskarżył decyzję, twierdząc, że lokal w Gdańsku jest jego centrum życiowym i pracuje w Anglii jedynie zarobkowo. Sąd administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jolanta Sudoł, Sędziowie: Sędzia WSA Paweł Mierzejewski, Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.), Protokolant: Starszy Sekretarz Sądowy Anna Zegan, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 września 2022 r. sprawy ze skargi G. P. na decyzję Wojewody [...] z dnia 29 września 2021 r., nr [...] w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego oddala skargę.
Zaskarżoną decyzją z dnia 29 września 2021 r. Wojewoda Pomorski utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta Gdańska z dnia 29 lipca 2021 r. orzekającą o wymeldowaniu G. P. (dalej zwanego również jako: "strona" lub "skarżący") z pobytu stałego w G. przy ul. [...].
Z akt sprawy wynikają następujące okoliczności faktyczne i prawne:
Postępowanie w sprawie zostało zainicjonowane pismem A. M. (dalej również zwanej "wnioskodawczynią") z dnia 4 listopada 2020 r., w którym wniosła o wymeldowanie jej małżonka - G. P. z lokalu mieszkalnego nr [...] położonego w G. przy ul. [...]. W złożonym piśmie wnioskodawczyni wskazała, że G. P. w dniu 6 sierpnia 2014 r. został zameldowany w lokalu nr [...] na okres 5 lat, na podstawie uzyskania karty pobytu do dnia 6 sierpnia 2019 r. Lokal ten stanowił wówczas własność jej matki - D. M. Przez ten okres G. P. nie mieszkał w Polsce, ani też we wskazanym lokalu, dłużej niż 2-3 tygodnie. Od września 2013 r. mieszka w L., gdzie pracuje zawodowo. Ma status rezydenta Wielkiej Brytanii. Jest obywatelem Grecji, posiada tam własne mieszkanie. Do G. przyjeżdża kilka razy w roku, odwiedzić małoletnie dzieci. Za jej zgodą, w dniu 19 sierpnia 2020 r. został zameldowany na stale w lokalu nr [...]. Ponieważ G. P. nie mieszka z rodziną od siedmiu lat, pożycie małżeńskie uległo rozkładowi, a w Polsce przebywa sporadycznie - nie zamierza podjąć w Polsce pracy, ani też zamieszkać na stałe. W tej sytuacji zasadne jest jego wymeldowanie z lokalu mieszkalnego nr [...], który stanowi aktualnie wyłączną własność strony.
Rozpoznając powyższy wniosek Prezydent Miasta Gdańska decyzją z dnia 29 lipca 2021 r. (nr WSO-I.5343.849.2020.AW) - działając na podstawie art. 35 ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t.j.: Dz. U. z 2021 r., poz. 510 ze zm. - dalej również jako: "u.e.l.") - orzekł o wymeldowaniu G. P. z pobytu stałego z G. ul. [...].
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji wskazał, że przesłanki warunkujące wymeldowanie z pobytu stałego w drodze decyzji administracyjnej wynikają z art. 35 u.e.l., który stanowi, że podmiotem decyzji o wymeldowaniu jest obywatel polski, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się. Zgodnie z art. 33 ust. 1 u.e.l. obywatel, który opuszcza miejsce pobytu stałego lub czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu obowiązany jest wymeldować się.
Następnie, po przedstawieniu przebiegu postępowania, organ wskazał, że analizując zebrany w toku postępowania materiał dowodowy należy stwierdzić, że miejscem stałego pobytu G. P. nie jest Polska a Wielka Brytania. Świadczy o tym posiadanie przez niego karty stałego rezydenta Wielkiej Brytanii. Zdaniem organu osoba, która tylko w celach zarobkowych wyjeżdża poza granicę kraju nie stara się o stałą rezydenturę w kraju, w którym tylko pracuje.
Organ zauważył, że co prawda G. P. w sierpniu 2019 r. został w spornym lokalu zameldowany na pobyt stały i dysponuje dwiema kartami stałego pobytu (druga wydana przez Wojewodę Pomorskiego w dniu 19 lutego 2020 r.), to jednak zgodnie z obowiązującymi w polskim prawie przepisami można mieć tylko jedno miejsce pobytu stałego. G. P. występując o kartę stałego rezydenta Wielkiej Brytanii musiał udowodnić, że tam mieszka oraz poprzeć to stosownymi dowodami. Skoro zadeklarował stałe zamieszkiwanie w określonym miejscu na terenie Wielkiej Brytanii, to - zdaniem organu - traktuje to miejsce jako miejsce swojego stałego pobytu.
Organ dodał, że w dzisiejszych czasach spotykamy się ze zjawiskiem zamieszkiwania i korzystania z wielu lokali jednocześnie. Pomimo tego, że dana osoba może przebywać w kilku miejscach w równych proporcjach czasu, to jednak w rozumieniu art. 28 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (t.j.: Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 ze zm.), można mieć tylko jedno miejsce zamieszkania, natomiast na podstawie ustawy o ewidencji ludności można mieć tylko jedno miejsce pobytu stałego. Za miejsce zamieszkania należy uznać tylko to, w którym ma miejsce największa aktywność życiowa, osobista i zawodowa. Jest ona największa w porównaniu do innych miejsc, w których dana osoba przebywa. W stosunku do G. P. zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że sporny lokal znajdujący się w G. nie jest jego centrum życiowym. To w Anglii pracuje od ośmiu lat i tam spędza większość swojego czasu. To Anglię od samego początku traktował jako miejsce pobytu stałego, skoro wystąpił o kartę stałego rezydenta i ją uzyskał zanim jeszcze uzyskał kartę stałego pobytu w Polsce. W Polsce przebywał tylko podczas dni wolnych od pracy. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że aby uzyskać kartę stałego rezydenta trzeba było zgodnie z obowiązującymi w tamtym czasie przepisami mieszkać na terenie Wielkiej Brytanii od przynajmniej pięciu lat. Zarówno z zeznań A. M., jak i też pisma adwokata B. F., wynika że G. P. do Wielkiej Brytanii wyjechał w 2013 r., kartę stałego rezydenta otrzymał w 2018 r., czyli po pięciu latach, co jest jednoznaczne z zamieszkiwaniem G. P. w Wielkiej Brytanii. Ponadto jak wynika z pisemnych wyjaśnień złożonych przez adwokata reprezentującego G. P., wymieniony aplikował o uzyskanie statusu osiedlonego, a jego aplikacja została przyjęta. Organ nie dał wiary twierdzeniom pełnomocnika G. P., że wystąpienie o status osoby osiedlonej było spowodowane tylko Brexitem.
Z zebranego materiału dowodowego, w ocenie organu, jednoznacznie wynika, że centrum życiowe G. P. w chwili przeprowadzki jego rodziny do Polski znajdowało się w Wielkiej Brytanii. W spornym lokalu przebywał jedynie kilka razy w roku, co potwierdzają pisma skierowane przez reprezentującego go adwokata oraz bilety lotnicze. W mieszkaniu swojej żony tak naprawdę nie zamieszkał nigdy w sposób stały.
Zameldowania na pobyt stały dokonuje się w miejscu, gdzie ma się zamiar stałego przebywania i koncentrowania tam swoich wszystkich interesów życiowych. Natomiast, w ocenie organu, sporny lokal nigdy nie stanowił centrum życiowego G. P. Organ podkreślił przy tym, że miejscem pobytu stałego jest lokal, gdzie osoba przebywa z zamiarem pobytu stałego, gdzie jada posiłki, śpi, przyjmuje wizyty znajomych, z którego udaje się do pracy, i do którego wieczorem powraca, a także jest miejscem gdzie spędza swój wolny czas. Taki stan rzeczy nie miał zaś miejsca w rozpoznawanej sprawie. Nadto organ wskazał, że z uwagi na zawisłą przed sądem sprawę rozwodową, mało prawdopodobne jest to, że lokal ten, będący własnością tylko i wyłącznie A. M., kiedykolwiek będzie stanowił miejsce stałego pobytu G. P. Patrząc przez pryzmat doświadczenia życiowego, zamiar ten jest niemożliwym do zrealizowania. W ocenie organu rozwód małżonków stanowić będzie trwałą przeszkodę, aby G. P. mógł powrócić do niego w przyszłości.
Po rozpoznaniu wniesionego przez G. P. od ww. decyzji Prezydenta Miasta Gdańska odwołania, decyzją z dnia 29 września 2021 r. (nr SO.IX.621.1.48.2021.KS) Wojewoda Pomorski utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ odwoławczy zgodził się z argumentami organu I instancji zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie uzasadnia wymeldowanie G. P. z miejsca pobytu stałego. Zdaniem organu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na okoliczność stałego niezamieszkiwania G. P. w miejscu pobytu stałego. Wnioskodawczyni - A. M. podczas składanych zeznań oraz wyjaśnień pisemnych wskazywała, że wymieniony od 2013 r. mieszka i pracuje w L. W 2014 r. przeprowadziła się wraz z dziećmi do Polski do mieszkania jej matki, którego jest obecnie jedynym właścicielem. Tylko ona z dziećmi zamieszkała na pobyt stały w tym lokalu. Wskazywała, że mąż przyjeżdżał do tego lokalu sporadycznie, w odwiedziny, na weekend, na urlop, czasami zostawał 2-3 tygodnie. W lokalu tym posiada swoje rzeczy osobiste, żeby ich nie wozić. Wymieniony w Wielkiej Brytanii ma status rezydenta, tam płaci podatki, mieszka, pracuje i to tam od wielu lat koncentruje swoje interesy życiowe. Nigdy nie pracował w Polsce. Wymieniony płaci jej alimenty na dzieci, nie partycypuje w kosztach utrzymania lokalu. Obecnie lokal jest jej wyłączną własnością i nie widzi możliwości zamieszkiwania w nim wraz z mężem, bowiem wystąpiła do sądu w Grecji o rozwiązanie małżeństwa stron. Obecnie z tego powodu mąż nie przyjeżdża do tego lokalu. Do akt załączyła skan karty rezydenta Wielkiej Brytanii wydanej G. P. w 2018 r., dodając że mąż chce starać się o obywatelstwo brytyjskie.
Z pism składanych przez pełnomocnika G. P. oraz załączonych do akt sprawy pisemnych wyjaśnień strony wynikało, że faktycznie w 2013 r. rozpoczął on pracę w Anglii, gdy mieszkali w tym czasie całą rodziną w Grecji. W 2014 r. opuścili Grecję i zamieszkali w G. w spornym lokalu. On pracował w L. a z Polski do L. było bliżej; poza tym dzieci znały język polski i byłoby im łatwiej. On przez cały ten czas pracuje w Anglii, u tego samego pracodawcy, na tym samym stanowisku. Nigdy nie pracował w Polsce. Do Polski przyjeżdża, gdy tylko ma możliwość i prowadzi tu życie rodzinne. Dodał, że ma kartę stałego pobytu w Polsce, nie ma natomiast stałego zamieszkania w Anglii, gdzie tylko pracuje. W 2020 r. żona ogłosiła mu, że chce wziąć z nim rozwód i przerwała komunikację. Jego zdaniem sporny lokal stanowi jego centrum życiowe i nigdy nie opuścił tego lokalu. W lokalu posiada wszystkie swoje rzeczy. W Anglii mieszka w mieszkaniu kolegi. Żonie przesyła pieniądze na pokrycie wszystkich opłat związanych z mieszkaniem. Do sprawy załączył potwierdzenia wykonania przelewów do żony oraz dzieci, rachunki za zakupy, dokumenty potwierdzające podróże z L. do G. Wniósł także o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania dzieci stron.
W dniu 29 kwietnia 2021 r. przesłuchano D. M., - matkę wnioskodawczyni, która zeznała, że zięć jest tylko zameldowany w tym lokalu, nigdy w nim nie mieszkał, od wielu lat pracuje i mieszka w L. Do Polski przyjeżdżał tylko w odwiedziny. Córka zdecydowała się wyjechać z Grecji i przyjechać do Polski, ponieważ mąż nie chciał zabrać rodziny do L. Sama kupiła córce mieszkanie, urządziła je, a córka z dziećmi przyjechała już na gotowe. Zięć nigdy z nimi nie zamieszkał na pobyt stały zgodnie z sądowoadministracyjną definicją takiego pobytu. Zięć płaci tylko alimenty na dzieci. Nie pomagał też spłacać kredytu za to mieszkanie. Mieszka już 8 lat w L. i nigdy nie zaprosił do siebie żony i dzieci. Nigdy nie chciał mieszkać w Polsce, nie zna języka polskiego. Wie, że zięć stara się o uzyskanie statusu osiedlenia się na stałe w Wielkiej Brytanii i o nabycie obywatelstwa brytyjskiego.
Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z przyjętym powszechnie poglądem, pojęcie pobytu stałego związane jest z faktycznym przebywaniem pod danym adresem z zamiarem pobytu stałego, co oznacza, że w tym lokalu dana osoba posiada tzw. centrum życiowe, czyli miejsce gdzie koncentrowałby się ogół spraw życiowych, tj. gdzie nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przyjmuje wizyty członków rodziny, utrzymuje okazjonalne kontakty z sąsiadami. Zamiar przebywania osoby w takim lokalu, musiałby być połączony z przebywaniem w tym lokalu z zamiarem pobytu stałego i koncentrowaniem w tym miejscu swoich interesów życiowych. Bezspornie takim centrum życiowym dla G. P. - zdaniem organu odwoławczego - nie jest lokal, którego dotyczy niniejsze postępowanie, a zatem utrzymywanie jego zameldowania w spornym lokalu stanowiłoby fikcję meldunkową. Zameldowanie na pobyt stały potwierdza fakt pobytu osoby w miejscu jej rzeczywistego przebywania, natomiast w przypadku skarżącego trudno jest mówić o stałym pobycie w spornym lokalu, skoro skarżący tam nie mieszka. Strony były zgodne co do okoliczności związanych przyczynami opuszczenia Grecji i przeprowadzenia się do Polski, zgodne co do faktu, że skarżący jeszcze przed opuszczeniem Grecji mieszkał i pracował w L., a potwierdzeniem tych okoliczności jest uzyskanie statusu rezydenta Wielkiej Brytanii, co oznacza, że skarżący ma zamiar w dalszym ciągu mieszkać i pracować w Wielkiej Brytanii i tym samym potwierdził swój długoletni stały pobyt w tym kraju. Organ odwoławczy nie kwestionował faktu, że skarżący przyjeżdżał w wolnym czasie do spornego lokalu, odwiedzał żonę i dzieci, spędzał z nimi czas, jednak, jego zdaniem, bezspornym jest że już wcześniej opuścił Grecję i zamieszkał w Wielkiej Brytanii. Skarżący przynajmniej od 2013 r. przebywa w Wielkiej Brytanii i tam od 2018 r. ma zarejestrowany pobyt stały rezydenta, dlatego też trudno jest przychylić się do jego twierdzeń, że na stałe mieszka w Polsce. Wbrew twierdzeniom skarżącego i jego pełnomocnika, wynika to z faktu, że nie można posiadać dwóch miejsc stałego pobytu. Ponadto istotny jest fakt, ze skoro skarżący nie posiada tytułu prawnego do spornego lokalu, a jego żona zmierza do rozwiązania ich małżeństwa i nie wyobraża sobie wspólnego zamieszkiwania w tym lokalu, to nie widać zatem możliwości, aby skarżący kiedykolwiek mógł do tego lokalu powrócić w przyszłości. Taką deklarację złożyła jego żona, która jest jedynym właścicielem tego lokalu. Trudno jest też przychylić się do stanowiska skarżącego, że przebywanie w spornym lokalu w celu odwiedzania rodziny świadczy o stałym pobycie w tym lokalu, skoro przez większość czasu swoje istotne sprawy życiowe koncentruje w innym miejscu i potwierdził to wnioskując, i w konsekwencji uzyskując kartę rezydenta Wielkiej Brytanii.
Odnosząc się do zarzutów G. P. dotyczących błędnej oceny przez organ I instancji materiału dowodowego poprzez przychylenie się do stanowiska prezentowanego przez wnioskodawczynię i jej matkę, organ odwoławczy wyjaśnił, że osoby te w sposób logiczny i spójny przedstawiły okoliczności opuszczenia Grecji, zamieszkania w Polsce, pracy skarżącego za granicą, odwiedzania rodziny w Polsce. Kwestią sporną było tylko deklarowanie przez skarżącego, że to w Polsce przebywa na pobyt stały i tu koncentruje swoje wszystkie interesy życiowe, chociaż jak wynika z akt sprawy od 2013 r. mieszka w L. i uzyskał tam status rezydenta. Z uwagi na obszerne wyjaśnienia stron postępowania oraz dokumenty załączone do akt sprawy dające wystarczający obraz stanu faktycznego sprawy umożliwiającego wydanie decyzji, w ocenie organu odwoławczego, nie było potrzeby przeprowadzenia kolejnych dowodów w sprawie, w tym przesłuchania dzieci stron na okoliczności wskazywane przez skarżącego. Kwestie dotyczące okoliczności przebywania skarżącego w Polsce oraz w Wielkiej Brytanii zostały już bowiem wystarczająco wyjaśnione. W tych okolicznościach przeprowadzenie kolejnych dowodów w sprawie mogłoby bezzasadnie wydłużyć prowadzone postępowanie.
Organ odwoławczy zaznaczył, że w niniejszym postępowaniu nie rozważano kwestii posiadania przez skarżącego tytułu prawnego do nieruchomości znajdującej się w Grecji, czy też kwestii wieloletniego utrzymywania rodziny. Wyjaśnieniom podlegał fakt, czy skarżący mieszka czy nie mieszka w lokalu na pobyt stały i czy koncentruje w tym lokalu swoje wszystkie interesy życiowe. Nie można bowiem koncentrować swoich wszystkich interesów życiowych w dwóch miejscach jednocześnie przez ponad 8 lat. Można oczywiście czasowo opuścić miejsce pobytu stałego z różnych przyczyn: zdrowotnych, zarobkowych, pobierania nauki. Jednak w takiej sytuacji ten czasowy charakter przebywania poza miejscem pobytu stałego kiedyś musi się skończyć albo przybrać postać pobytu stałego. W przypadku skarżącego ponad 8-letni czas przebywania w Wielkiej Brytanii oraz starania o uzyskanie rezydenta są potwierdzeniem, że nawet gdyby w początkowym okresie zamiar pobytu w Wielkiej Brytanii był czasowy, to po takim długim czasie i zachowaniu skarżącego bez wątpienia można uznać, że zmienił on swój charakter na stały.
G. P., działając przez profesjonalnego pełnomocnika, zaskarżył powyższą decyzję Wojewody Pomorskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, wnosząc o uchylenie decyzji obu instancji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie:
1. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez brak wyczerpującego, rzetelnego i wszechstronnego rozpatrzenia materiału dowodowego, polegającego na nieprawidłowym przyjęciu, że G. P. opuścił miejsce stałego pobytu i nie ma zamiaru mieszkania w mieszkaniu przy ul. [...], podczas gdy jest to jego dom rodzinny i tam jest centrum życiowe, a w Anglii jedynie pracuje zarobkowo;
- art. 136 § 1 k.p.a. poprzez nie przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego i nie przesłuchanie C. P., mimo iż istniały ku temu uzasadnione przesłanki albowiem świadek ma, w przeciwieństwie do matki, wiedzę o życiu rodzinnym, woli i zamiarach ojca;
2. art. 35 u.e.l. przez błędne przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie zaistniały przesłanki tam wskazane, podczas gdy G. P. nie opuścił spornego lokalu, a jedynie pracuje w Anglii, gdyż w Polsce nie znalazł dobrze płatnej pracy.
W uzasadnieniu skargi podniesiono, że organ II instancji całkowicie dowolnie ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy i odniósł się do zarzutów odwołania w sposób wybiórczy i niedokładny. Skarżący podniósł, że organ I instancji nieprawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy w postaci zeznań stron i świadków oraz zebranej dokumentacji. Przeprowadzone postępowanie, w tym zwłaszcza w zakresie oceny dowodów, jest obarczone uchybieniami w zakresie logicznego wnioskowania i oceny dowodów przez pryzmat zasad doświadczenia życiowego. Po pierwsze, zeznania zarówno wnioskodawczyni, jak i jej matki D. M., są w sposób oczywisty stronnicze, gdyż zależy im na tym, aby skarżący został wymeldowany z pobytu stałego. Jednocześnie nie przeszkodziło to wnioskodawczyni do wskazania w pozwie rozwodowym przedmiotowego adresu jako miejsca zamieszkania pozwanego czyli G. P. Nie jest też prawdą, jakoby D. M. miała jakichkolwiek wspólnych znajomych ze skarżącym w L., którzy by mogli jej podawać informacje o nim. Mimo powyższego organ odwoławczy w pełni dał wiarę powyższym zeznaniom i uznał je za umożliwiające ustalenia faktyczne.
Pomimo składania wniosku o przesłuchanie w charakterze świadka C. P. nie został on uwzględniony przez Prezydenta Miasta Gdańska, a rozpoznający odwołanie Wojewoda Pomorski pogląd ten podzielił. W ocenie skarżącego jest to działanie błędne, gdyż wbrew twierdzeniom organów przesłuchanie syna G. P., który mieszka w spornym lokalu razem z wnioskodawczynią i ma bezpośredni kontakt z nią, jak i z ojcem, może wnieść istotne informacje dla rozstrzygnięcia. Niezrozumiałym jest przy tym przesłuchanie matki wnioskodawczyni, która nie ma żadnego kontaktu ze skarżącym, podczas gdy jego syn lepiej wie, jaki jest zamiar jego ojca co przebywania w spornym mieszkaniu.
Skarżący zaznaczył także, że był pozbawiony możliwości przebywania w domu w Polsce tak często jak tego chciał z uwagi na pandemię koronawirusa i związane z tym restrykcje, m.in. zakazy lotów do Polski z Wielkiej Brytanii.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda Pomorski wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2021 r., poz. 137 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Na mocy art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2022 r., poz. 329 ze zm. - dalej powoływanej w skrócie jako "p.p.s.a.") uwzględnienie skargi następuje w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1), a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu (pkt 2) lub wydania tego aktu z naruszeniem prawa (pkt 3). W przypadku uznania, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega ona oddaleniu na podstawie art. 151 p.p.s.a. Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Oceniając wydane w sprawie decyzje w oparciu o wyżej wskazane kryterium Sąd uznał, że skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Materialnoprawną podstawę wydania zaskarżonej decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (t.j.: Dz. U. z 2022 r., poz. 1191 ze zm. - dalej powoływanej w skrócie jako "u.e.l."), a w szczególności przepis art. 35 tej ustawy, stanowiący, że organ gminy, o którym mowa w art. 28 ust. 1, wydaje z urzędu lub na wniosek właściciela lub podmiotu wskazanych w art. 28 ust. 2, decyzję w sprawie wymeldowania obywatela polskiego, który opuścił miejsce pobytu stałego albo opuścił miejsce pobytu czasowego przed upływem deklarowanego okresu pobytu i nie dopełnił obowiązku wymeldowania się. W tym miejscu nadmienić jedynie należy, że skarżący posiada obywatelstwo państwa członkowskiego Unii Europejskiej, jednakże wskazane powyżej uregulowanie, stosownie do art. 40 ust. 2 u.e.l., znajduje także zastosowanie w jego przypadku.
Z powołanego wyżej przepisu art. 35 u.e.l. wynikają przesłanki wymeldowania osoby zameldowanej pod określonym adresem na pobyt stały. W świetle wskazanej regulacji wydawana w tej sprawie decyzja ma charakter związany i zapada, gdy jednocześnie spełnione zostają przesłanki opuszczenia miejsca pobytu stałego przez daną osobę oraz niedopełnienia przez nią obowiązku wymeldowania się.
Podkreślenia wymaga, że opuszczenie lokalu związane jest z definicją pobytu stałego, który – zgodnie z art. 25 ust. 1 u.e.l. – oznacza zamieszkanie w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem z zamiarem stałego przebywania. Z treści przytoczonego przepisu wynika, że o pobycie stałym przesądzają takie elementy jak: fizyczne przebywanie osoby w określonej miejscowości pod oznaczonym adresem oraz zamiar (wola) przebywania w tym miejscu (lokalu) w sposób stały (na stałe). Element woli istotny jest również przy ocenie przesłanek opuszczenia miejsca pobytu stałego. O opuszczeniu miejsca pobytu stałego można mówić wówczas, gdy ma ono charakter trwały, a także jest dobrowolne. O opuszczeniu dotychczasowego miejsca pobytu stałego świadczy nie tylko fizyczne i długotrwałe nieprzebywanie osoby pod wskazanym adresem, ale także zamiar zainteresowanej osoby założenia w nowym (innym) miejscu ośrodka swoich spraw osobistych, rodzinnych i majątkowych, który jest połączony z jednoczesnym zerwaniem związków z dotychczasowym lokalem i brakiem woli powrotu do miejsca swojego dotychczasowego zameldowania. Zamiar taki określa się jednak na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Innymi słowy zamiar w przypadku opuszczenia miejsca pobytu należy rozumieć nie tylko jako wolę wewnętrzną, ale także wolę dającą się określić na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. A zatem dla jego oceny istotne będzie ustalenie, czy okoliczności istniejące w sprawie potwierdzają wolę wewnętrzną zainteresowanego pozostawania w danym lokalu.
Sąd podziela aktualny również na gruncie obowiązującej obecnie ustawy o ewidencji ludności pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zaprezentowany w wyroku z dnia 22 września 2005 r. (sygn. akt IV SA/Wa 600/05), w świetle którego miejsce stałego pobytu danej osoby to miejsce, w którym osoba ta stale realizuje swoje podstawowe funkcje życiowe, tj. w szczególności mieszka, nocuje, spożywa posiłki, wypoczywa, przechowuje rzeczy niezbędne do codziennego funkcjonowania (odzież, żywność), przyjmuje wizyty członków rodziny lub znajomych, utrzymuje chociażby okazjonalne kontakty z sąsiadami.
Przyjąć zatem należy, że opuszczenie miejsca stałego pobytu zachodzi wtedy, gdy dana osoba faktycznie nie przebywa w określonym lokalu, ujawniając jednocześnie zamiar opuszczenia tego lokalu na stałe, związany z założeniem w nowym miejscu ośrodka osobistych i majątkowych interesów, przy czym rezygnacja z przebywania w określonym lokalu może nastąpić w sposób wyraźny przez złożenie stosownego oświadczenia, ale także w sposób dorozumiany przez zachowanie, które w sposób nie budzący wątpliwości wyraża wolę danej osoby skoncentrowania swojej aktywności życiowej w innym miejscu.
W świetle ugruntowanego orzecznictwa sądów administracyjnych przez opuszczenie lokalu rozumie się fizyczne nieprzebywanie w nim połączone z zamiarem opuszczenia danego lokalu, z jednoczesnym zerwaniem związków z dotychczasowym lokalem i skoncentrowanie swoich interesów osobistych i majątkowych w nowym miejscu. Opuszczenie lokalu musi być oczywiste i trwałe. Innymi słowy chodzi o sytuację, w której osoba fizyczna nie przebywa w lokalu mieszkalnym, w którym miała zorganizowane centrum życiowe, a nieprzebywanie to jest wynikiem woli tej osoby. Rozstrzygając wątpliwości co do charakteru pobytu organ administracji publicznej nie może jednak ograniczyć się do bezkrytycznego przyjęcia oświadczenia osoby, której dotyczy wniosek o wymeldowanie. O kwalifikacji pobytu oznaczonej osoby w konkretnym lokalu mieszkalnym decyduje bowiem nie tylko treść oświadczenia składanego przez stronę postępowania, ale całokształt okoliczności faktycznych sprawy wykazujących to, jaki jest rzeczywisty zamiar osoby podlegającej obowiązkowi meldunkowemu (por. wyrok NSA z dnia 6 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2408/12).
Przenosząc powyższe uwagi na grunt przedmiotowej sprawy Sąd uznał, że należy zgodzić się z organami meldunkowymi obu instancji, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwalał na ustalenie i przyjęcie, że skarżący nie zamieszkuje w lokalu położonym w G. przy ul. [...], a całokształt okoliczności faktycznych sprawy – wbrew twierdzeniom skarżącego - wskazuje, że opuszczenie przez niego wskazanego lokalu ma charakter trwały oraz dobrowolny. W toku postępowania bezspornie bowiem ustalono, że skarżący G. P. od 2013 r. pracuje w Wielkiej Brytanii, przy czym w 2014 r. wraz z żoną – uczestniczką postępowania – A. M. oraz dziećmi postanowił przeprowadzić się z Grecji, gdzie dotychczas wraz rodziną mieszkał, do Polski, do G. do mieszkania matki jego żony, pod wskazany powyżej adres, uzyskując w tym lokalu najpierw przez okres 5 lat meldunek na pobyt czasowy a następnie od sierpnia 2019 r. meldunek na pobyt stały. Zarówno z wyjaśnień G. P., jak też jego żony wynikało jednak, że skarżący przyjeżdżał do tego lokalu od czasu do czasu, w odwiedziny, na weekend, na urlop (czasami zostawał 2-3 tygodnie), a w lokalu tym posiadał swoje rzeczy osobiste, żeby ich nie wozić ze sobą. Obecnie – co istotne – bowiem od stycznia 2017 r. jedynym właścicielem lokalu położonego w G. przy ul. [...], jest A. M., która mieszka w tym lokalu, a która w 2020 r. wystąpiła o rozwiązanie małżeństwa ze skarżącym i – jak wynika z akt sprawy – jednoznacznie w trakcie postępowania wskazywała, że nie widzi jakichkolwiek możliwości wspólnego zamieszkiwania wraz z mężem w tym lokalu.
W ocenie Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy, należy podzielić stanowisko organów meldunkowych, iż sporny lokal znajdujący się w G. nie może zostać uznany za centrum życiowe skarżącego, bowiem to w Wielkiej Brytanii pracuje od ośmiu lat, tam siłą rzeczy spędza większość swojego czasu i koncentruje swoje interesy życiowe (tam ma miejsce jego największa aktywność życiowa, osobista i zawodowa). Należy podkreślić, że instytucja zameldowania ma charakter rejestracyjny i ewidencyjny, a celem zameldowania jest wyłącznie potwierdzenie zamieszkiwania w danym lokalu. Zameldowania na pobyt stały dokonuje się w miejscu, gdzie ma się zamiar stałego przebywania i koncentrowania w nim swoich wszystkich interesów życiowych, przy czym – jak to już zostało powyżej zasygnalizowane – ów zamiar przebywania w danym miejscu (lokalu) należy oceniać nie tylko na podstawie składanych deklaracji lecz na podstawie całokształtu obiektywnych okoliczności. Zgodzić należy się zatem z organami, że centrum życiowe G. P. znajduje się w Wielkiej Brytanii. W spornym lokalu, należącym do jego żony, przebywa jedynie kilka razy w roku i tak naprawdę nigdy od 2014 r. w nim nie zamieszkał w sposób stały. Lokal ten nie jest i nie był miejscem, w którym skarżący przebywa z zamiarem pobytu stałego, gdzie jada posiłki, śpi, przyjmuje wizyty znajomych, z którego udaje się do pracy, i do którego wieczorem powraca, a także gdzie spędza swój wolny czas, itp. Jakkolwiek w okresie czasowych pobytów skarżącego lokal ten być może nawet spełniał w stosunku do niego wskazane funkcje, to jednak nie sposób z tego wywodzić, że to właśnie w tym miejscu skarżący koncentruje wszystkie swoje interesy życiowe. Zgodzić należy się bowiem z twierdzeniem organów, że nie można koncentrować swoich wszystkich interesów życiowych w dwóch miejscach jednocześnie przez ponad 8 lat. Można oczywiście czasowo opuścić miejsce pobytu stałego z różnych przyczyn: zdrowotnych, zarobkowych, pobierania nauki. Jednak w takiej sytuacji ten czasowy charakter przebywania poza miejscem pobytu stałego kiedyś musi się skończyć albo przybrać postać pobytu stałego, natomiast w przypadku skarżącego ponad 8-letni czas przebywania w Wielkiej Brytanii oraz starania o uzyskanie statusu rezydenta są potwierdzeniem, że nawet gdyby w początkowym okresie zamiar pobytu w Wielkiej Brytanii był czasowy, to po takim długim czasie i zachowaniu skarżącego bez wątpienia można uznać, że zmienił on swój charakter na stały. Zameldowanie na pobyt stały potwierdza fakt pobytu osoby w miejscu jej rzeczywistego przebywania, natomiast w przypadku skarżącego trudno jest mówić o stałym pobycie w spornym lokalu skoro skarżący tam nie mieszka. Trudno też przychylić się do stanowiska skarżącego, że przebywanie w spornym lokalu w celu odwiedzania rodziny (dzieci) świadczy o jego stałym pobycie w tym lokalu, skoro przez większość czasu swoje istotne sprawy życiowe koncentruje w Wielkiej Brytanii. Utrzymywanie zatem w przypadku skarżącego jego zameldowania na pobyt stały w przedmiotowym lokalu oznaczałoby utrzymywanie fikcji meldunkowej.
Ponadto, co równie istotne i na co organy meldunkowe zasadnie zwróciły uwagę, skarżący w aktualnym stanie rzeczy, nie ma w istocie realnych możliwości na zamieszkiwanie (a nawet czasowy pobyt) w spornym lokalu. Należy w pełni podzielić bowiem stanowisko organów, że skoro skarżący nie posiada tytułu prawnego do spornego lokalu, a jego żona zmierza do rozwiązania z nim małżeństwa i nie wyobraża sobie wspólnego zamieszkiwania w tym lokalu, to tym samym nie widać możliwości, aby skarżący mógł mieszkać czy kiedykolwiek mógł do tego lokalu powrócić. Taką deklarację złożyła jego żona, która jest jedynym właścicielem tego lokalu. W świetle zatem zaistniałego stanu rzeczy zamiar przebywania skarżącego w spornym lokalu pozostaje w istocie niemożliwym do zrealizowania. Sama wola przebywania czy nawet czasowe przebywanie skarżącego w przedmiotowym lokalu powodowane odwiedzinami w nim rodziny (w szczególności dzieci), jakkolwiek świadczy o swego rodzaju więzi osobistej (rodzinnej) skarżącego z lokalem, jednakże w świetle pozostałych (obiektywnych) okoliczności sprawy, w szczególności wobec istnienia trwałej przeszkody związanej z deklarowanym przez A. M. brakiem możliwości wspólnego zamieszkiwania w przedmiotowym lokalu ze skarżącym na stałe, nie może w żadnym wypadku przesądzać o istnieniu w przedmiotowym lokalu życiowego centrum skarżącego (ośrodka spraw osobistych, rodzinnych, majątkowych itp.). Tak jak wskazały organy, jeżeli kiedykolwiek w przyszłości skarżący zamieszka w spornym lokalu, będzie w nim koncentrował swoje sprawy życiowe i będzie miał zamiar stałego pobytu w tym lokalu, będzie miał obowiązek dokonać w nim zameldowania, natomiast obecnie zameldowanie skarżącego w tym lokalu stanowi fikcję meldunkową.
W ocenie Sądu, organy – wbrew twierdzeniom skarżącego – zgodnie z art. 7, art. 8, art. 77, art. 80 i art. 136 § 1 k.p.a. w sposób prawidłowy przeprowadziły postępowanie wyjaśniające w sprawie, zgromadziły i oceniły materiał dowodowy, a następnie zastosowały art. 35 u.e.l. W odniesieniu do zarzutu zaniechania przeprowadzenia dowodu z przesłuchania jako świadka w sprawie syna skarżącego – C. P. na okoliczność wiedzy o życiu rodzinnym oraz zamiarów i woli ojca należy wskazać, że każdy wniosek dowodowy strony podlega uwzględnieniu, jeśli wskazany w nim dowód przyczyni się do wyjaśnienia sprawy (art. 75 § 1 k.p.a.), a więc do ustalenia istotnych okoliczności sprawy, niestwierdzonych innymi dowodami (art. 78 § 2 k.p.a.). W ocenie Sądu należy w pełni podzielić stanowisko organu odwoławczego, że w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności z uwagi na obszerne wyjaśnienia stron postępowania oraz dokumenty załączone do akt sprawy dające wystarczający obraz stanu faktycznego, nie było potrzeby ani uzasadnienia do przeprowadzenia kolejnych dowodów w sprawie, w tym przesłuchiwania dzieci stron na okoliczności wskazywane przez skarżącego, gdyż kwestie dotyczące charakteru, momentu czy powodów związanych z opuszczeniem miejsca stałego pobytu w przedmiotowym lokalu zostały już wystarczająco wyjaśnione.
Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku stwierdzając, że zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji są zgodne z prawem, oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Powołane w treści niniejszego uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło