III SA/Gd 240/18

WyrokWSA w Gdańsku2018-06-14

Skład orzekający: Bartłomiej Adamczak, Paweł Mierzejewski, Krzysztof Przasnyski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając uchybienie terminu za zawinione przez stronę, mimo istnienia konfliktu między stronami postępowania i odmiennych interesów prawnych wynikających z decyzji organu I instancji?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy naruszył przepisy postępowania administracyjnego, w szczególności zasady prawdy obiektywnej i wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, nie badając wszechstronnie przesłanki braku winy w uchybieniu terminu. Sąd uznał, że sprzeczność interesów między skarżącym a jego żoną, która odebrała decyzję, w kontekście toczącego się postępowania rozwodowego, mogła uprawdopodobniać brak winy skarżącego w niedochowaniu terminu. Organ powinien był dokładnie zbadać te okoliczności, a nie opierać się jedynie na domniemaniu reprezentacji przez żonę.
Stan faktyczny
Prezydent Miasta decyzją z października 2017 r. ustalił W. L. opłatę za pobyt dziecka w pieczy zastępczej. Decyzja została doręczona żonie skarżącego, A. L., w dniu 27 października 2017 r. W. L. wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, twierdząc, że nie otrzymał decyzji od żony z powodu konfliktu między nimi, a o decyzji dowiedział się przypadkowo po powrocie z zagranicznej podróży służbowej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając uchybienie za zawinione. W. L. zaskarżył postanowienie SKO do WSA.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego i zasądził od SKO na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.) Sędziowie: Sędzia WSA Paweł Mierzejewski Sędzia WSA Krzysztof Przasnyski po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym w dniu 14 czerwca 2018 r. sprawy ze skargi W. L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 5 stycznia 2018 r., nr [...] w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie opłaty za pobyt dziecka w rodzinie zastępczej 1. uchyla zaskarżone postanowienie, 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżacego kwotę 497 (czterysta dziewięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z dnia 24 października 2017 r. (nr [...]) Prezydent Miasta odstąpił od ustalenia opłaty A. L. za pobyt dziecka A. L. w pieczy zastępczej, za okres od 1 kwietnia 2017 r. do 31 marca 2018 r. (pkt 1) oraz ustalił W. L. opłatę za pobyt ww. dziecka w pieczy zastępczej w kwocie 900 zł miesięcznie od 1 kwietnia 2017 r. do 31 marca 2018 r. (pkt 2). Decyzja ta została doręczona adresatom w dniu 27 października 2017 r. wraz z pouczeniem o sposobie jej zaskarżenia. W dniu 24 listopada 2017 r. W. L. nadał w urzędzie pocztowym skierowany do Samorządowego Kolegium Odwoławczego wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji, załączając do niego odwołanie. Postanowieniem z dnia 5 stycznia 2018 r. (nr [...]) Samorządowe Kolegium Odwoławcze - działając na podstawie art. 59 § 2 i art. 58 § 1 i 2 ustawy dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm. – dalej zwanej "k.p.a.") - odmówiło wnioskodawcy przywrócenia terminu do złożenia odwołania. W uzasadnieniu Kolegium wskazało, zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanej osoby, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nie nastąpiło z jej winy. Z kolei art. 58 § 2 k.p.a. stanowi, że prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Cytowane regulacje ustanawiają cztery przesłanki, które muszą wystąpić łącznie, a niespełnienie chociaż jednej powoduje, że termin nie może być przywrócony. W orzecznictwie sądowym wskazuje się, że przy ocenie, czy uchybienie terminu było zawinione, należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy po stronie zainteresowanego przywróceniem terminu należy zaliczyć np. przerwę w komunikacji, powódź, pożar, nagłą choroba, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą. Organ uznał, że w rozpatrywanej sprawie żaden z tych elementów nie miał miejsca. Wnioskodawca mieszka wspólnie z żoną (złożenie pozwu o rozwód nie ma w sprawie żadnego znaczenia), zatem jest ona uprawniona do pobierania adresowanych do wnioskodawcy przesyłek. Co więcej, organ I instancji twierdzi, iż wnioskodawca upoważnił swoją żonę (w roku 2006 i 2009) do reprezentowania go, jednakże takie pełnomocnictwa nie zostały przez organ dołączone do akt. Żona wnioskodawcy jeszcze we wrześniu przeglądała w jego imieniu akta sprawy. Składała też do akt oświadczenia, wspólnie też w maju 2017 r. pisali pismo do organu I instancji. Trudno jest więc przyjąć, iż nagle ich konflikt tak się zaognił, że żona wnioskodawcy nie oddała mu adresowanego do niego pisma. W ocenie Kolegium wnioskodawca zatem mógł - przy zachowaniu należytej staranności - złożyć odwołanie od decyzji w ustawowym terminie, a przedstawione przez niego okoliczności nie dają podstaw do uznania, że odwołanie to nie zostało złożone w terminie z powodu braku jego winy. W. L. zaskarżył postanowienie organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wnosząc o zmanię tego postanowienia i przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Alternatywnie wnosił o uchylenie przedmiotowego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia. Nadto wnosił o przeprowadzenie dowodu z pozwu rozwodowego A. L. - na okoliczność wytoczenia powództwa z orzeczeniem o winie skarżącego, zaostrzenia konfliktu pomiędzy skarżącym a jego małżonką; wydruków z Portalu Informacyjnego Sądów Apelacji [...] dotyczących spraw [...] oraz [...] - na okoliczność daty wszczęcia postępowania rozwodowego pomiędzy skarżącym a jego małżonką i jej korelacji z datą wydania i doręczenia skarżącemu decyzji organu I instancji. Zaskarżonemu postanowieniu zarzucił: 1) naruszenie art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego, skutkującą poczynieniem błędnych ustaleń faktycznych, tj.: a) ustalenia, że A. L. jako małżonka była upoważniona przez skarżącego do jego reprezentowania w postępowaniu przed organem I instancji pomimo braku w aktach sprawy jakiegokolwiek pełnomocnictwa, b) ustalenia, że oświadczenie złożone przez A. L. o przeglądaniu akt postępowania w imieniu skarżącego stanowi wystarczający dowód dla przyjęcia, że żona działa w imieniu i na korzyść skarżącego, podczas gdy z takiego oświadczenia nie sposób wyprowadzić logicznie spójnego wniosku, do którego doszedł organ, c) ustalenia, że konflikt pomiędzy małżonkami nie mógł się zaognić na tyle, że małżonka skarżącego nie przekazała mu korespondencji jego dotyczącej, podczas gdy zarówno skarżący, jak i żona wystąpili z osobnymi pozwami o rozwód z orzeczeniem ze wzajemnym orzeczeniem o winie, - skutkujących przyjęciem, że skarżący nie zachował należytej staranności w prowadzeniu swoich spraw, a zatem uchybienie terminowi do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji stanowiło okoliczność zawinioną przez skarżącego; 2) naruszenie art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 19 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (t.j.: Dz. U. z 2015 r., poz. 1659 ze zm.) poprzez nie zgromadzenie pełnego materiału dowodowego w przedmiocie zasadności wniosku o przywrócenie terminu, a w szczególności nie przesłuchanie wnioskodawcy na okoliczności powołane we wniosku; 3) naruszenie art. 58 § 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sytuacji, gdy skarżący uprawdopodobnił brak swojej winy w uchybieniu terminowi do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu skarżący wskazał, że wywody zawarte w zaskarżonym postanowieniu są całkowicie sprzeczne z zasadami logiki i dokumentami znajdującymi się w aktach postępowania. Zwrócił również uwagę, że reprezentowanie skarżącego przez jego żonę organ odwoławczy przyjął na podstawie oświadczenia organu niższej instancji, jednak przyznał przy tym, że pełnomocnictwa nie zostały przez organ dołączone do akt. Wobec braku dokumentu wprost udzielającego pełnomocnictwa do reprezentacji nie można zakładać, że skarżący był reprezentowany przez żonę. Również z faktu przeglądania akt przez żonę skarżącego trudno przyjąć, że działała ona w imieniu i na rzecz drugiego uczestnika postępowania. Dalej zwrócił uwagę, że decyzja organu I instancji jest korzystana dla żony, zatem nie miała ona interesu, aby była podważana w odwołaniu. Przyjęte przez organ odwoławczy zapatrywanie stanowi poważne zagrożenie dla stron postępowania, albowiem nielojalne zachowanie jednej z nich - tak jak w niniejszej sprawie – może wywrzeć niekorzystne skutki dla drugiej. Skarżący jest kierowcą samochodów ciężarowych na trasach międzynarodowych z czym związane są długotrwałe nieobecności w domu. Co więcej, obecnie przed Sądem Okręgowym w G. toczy się postępowanie pomiędzy skarżącym a jego małżonką w sprawie o rozwód (sygn. akt [...] - z powództwa A. L. z ustaleniem winy skarżącego; sygn. akt [...] - z powództwa W. L.; łącznie rozpatrywane pod sygn. akt [...]). Sprawa [...] wpłynęła do Sądu Okręgowego w G. 2 października 2017 r. zaś sprawa [...] - 23 października 2017 r. Jak z powyższego wynika, przedmiotowe postępowania wszczęte zostały przed wydaniem decyzji przez organ I instancji, a tym samym również przed jej doręczeniem. Toczące się postępowanie rozwodowe z żądaniem ustalenia winy jednoznacznie wskazuje na silny konflikt pomiędzy małżonkami. Odmienne zapatrywanie jest sprzeczne z zasadą logicznego rozumowania, bowiem nie można braku konfliktu lub jego łagodnej postaci wyprowadzić z faktu toczącego się postępowania rozwodowego z ustaleniem winy. Z tej okoliczności można wyprowadzić jedynie wniosek przeciwny, że konflikt ma zaostrzoną postać. Przekładając to na niniejszą sprawę niekorzystnym działaniem wobec skarżącego było zatajenie wobec niego faktu istnienia decyzji, na mocy której został obciążony obowiązkiem zapłaty określonej kwoty pieniężnej. Skarżący o istnieniu decyzji dowiedział się dopiero po powrocie z wyjazdu służbowego i to na skutek jej odnalezienia pośród innych dokumentów, a nie przedstawienia mu jej przez samą A. L. Zgodnie z art. 19 ust. 1 ustawy o samorządowych kolegiach odwoławczych do postępowania przed kolegiami stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, co oznacza, że SKO uprawnione jest do przeprowadzenia postępowania dowodowego, w tym do przesłuchania strony na okoliczności powołane we wniosku. Skarżący we wniosku o przywrócenie terminu jako dowód na okoliczności uzasadniające brak swej winy w uchybieniu terminowi wskazał zeznania, które chciał złożyć. Skarżący wskazał, że do przywrócenia terminu – zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. - nie jest konieczne, aby strona udowodniła brak swojej winy, gdyż wystarczające jest, aby przedstawiła argumentację uprawdopodabniającą brak tej winy. W ocenie skarżącego takie okoliczności we wniosku o przywrócenie terminu zostały przedstawione (powrót do domu po wielodniowym wyjeździe służbowym, przypadkowe odnalezienie decyzji pośród innych dokumentów, konflikt z małżonką z którą wspólnie zajmuje lokal - domownik który doprowadził do procesu rozwodowego z ustaleniem winy), gdyż okoliczności te jednoznacznie uprawdopodabniają brak winy skarżącego w uchybieniu terminowi do odwołania się od decyzji. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie jako niezasadnej. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: W świetle art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2017 r. poz. 2188 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z kolei postępowanie przed sądami administracyjnymi prowadzone jest w oparciu o przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm. - dalej w skrócie jako: "p.p.s.a."). Zgodnie z art. 119 pkt 3 p.p.s.a. sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie. Kontrola legalności zaskarżonego postanowienia kończącego postępowanie administracyjne została dokonana w trybie uproszczonym. Orzekając zaś w granicach kompetencji przysługujących sądowi administracyjnemu na podstawie wyżej wymienionych ustaw Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie od decyzji wydanej przez organ pierwszej instancji wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Odwołanie wniesione przez stronę z uchybieniem powyższego terminu determinuje uznanie, że czynność jego wniesienia jest bezskuteczna, zaś organ odwoławczy obowiązany jest - zgodnie z treścią art. 134 k.p.a. - stwierdzić w drodze postanowienia uchybienie terminu do wniesienia odwołania. W realiach sprawy nie jest sporne, że decyzja organu I instancji została doręczona w trybie art. 43 k.p.a. dorosłemu domownikowi – A. L. (żonie skarżącego) w dniu 27 października 2017 r., a zatem z tym dniem rozpoczął bieg termin na wniesienie odwołania, który upływał z dniem 10 listopada 2017 r. Nie jest ponadto sporne, że skarżący wnosząc odwołanie w dniu 24 listopada 2017 r. niewątpliwie uchybił określonemu w treści art. 129 § 2 k.p.a. terminowi do złożenia odwołania. Istotne jest natomiast to, że skarżący wraz z odwołaniem złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wskazując na okoliczności, z powodu których uchybił wniesieniu odwołania w terminie. Skarżący wyjaśnił bowiem, że charakter pracy jaką wykonuje - jest kierowcą samochodów ciężarowych – sprawia, że zaledwie ok. 7 dni w miesiącu przebywa w Polsce a pozostały czas przebywa poza granicami kraju na terenie UE. Podkreślił, że przesyłka zawierająca ww. decyzję została doręczona pod jego nieobecność żonie, która nie powiadomiła go o otrzymaniu decyzji, a z którą pozostaje w zaostrzonym konflikcie w związku z toczącą się sprawą rozwodową. Wyjaśnił jednocześnie, że po powrocie do domu w dniu 17 listopada 2017 r., podczas przeglądania dokumentów znajdujących się w domu, przypadkowo znalazł przedmiotowa decyzję. Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminowi należy przywrócić go na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie nastąpiło bez jego winny. Przytoczony przepis określa zasadę, że przywrócenie uchybionego terminu może nastąpić tylko na wniosek zainteresowanego oraz przesłankę przywrócenia terminu - uprawdopodobnienie braku winy. W literaturze przedmiotu nie budzi wątpliwości, że osoba zainteresowana ma uprawdopodobnić brak swojej winy, czyli powinna - uwiarygodnić stosowną argumentacją - swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna (zob. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2011, s. 284). Uprawdopodobnienie prowadzi do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Jednakże sam fakt występowania w przepisie instytucji uprawdopodobnienia nie zwalnia organu z konieczności podjęcia wszelkich działań, których efektem będzie potwierdzenie przez osobę wnioskującą, wiarygodności okoliczności, na które powołała się podając przyczynę niedopełnienia w terminie określonych czynności procesowych. Powołanie się przez stronę we wniosku o przywrócenie uchybionemu terminowi na określone okoliczności, nie zwalnia organu z obowiązku badania wniosku o przywrócenie terminu zgodnie z zasadami procedury administracyjnej. Oznacza to, że ocena przesłanek zastosowania w sprawie art. 58 k.p.a. musi odbywać się z odwołaniem do wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności konkretnego przypadku, przy uwzględnieniu wszelkich koniecznych środków dowodowych, z uwzględnieniem słusznego interesu strony, a wszelkie niedające się wyjaśnić okoliczności nie mogą być interpretowane na jej niekorzyść. Zauważyć trzeba, że jedną z naczelnych zasad procedury administracyjnej jest wyrażona w art. 7 k.p.a. zasada prawdy obiektywnej, zgodnie z którą organy administracji publicznej podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Rozwinięciem tej zasady jest art. 77 § 1 k.p.a., zgodnie z którym organ jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Natomiast w myśl art. 80 k.p.a., organ winien dokonać oceny okoliczności na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Prowadząc postępowanie w przedmiocie wniosku o przywrócenie terminu należy zatem, stosownie do art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., podejmować działania w celu wyjaśnienia stanu faktycznego istotnego dla podjęcia rozstrzygnięcia i dokonać oceny na podstawie całokształtu wyczerpująco zebranego i rozpatrzonego materiału dowodowego. Badanie okoliczności braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminowi powinno być każdorazowo odniesione do indywidualnych, specyficznych dla sprawy uwarunkowań. W niniejszej sprawie zwrócić należy uwagę na to, że przedmiotem rozpoznawanej decyzją Prezydenta Miasta z dnia 24 października 2017 r. sprawy administracyjnej było ustalenie opłaty za pobyt dziecka – A. L. w pieczy zastępczej, za okres od 1 kwietnia 2017 r. do 31 marca 2018 r. Decyzja ta jednak, co istotne, zawierała w sobie dwa rozstrzygnięcia; pierwsze, w odniesieniu do A. L. o odstąpieniu od ustalenia tej opłaty (pkt 1), i drugie, skierowane wobec skarżącego – W. L. o ustaleniu opłatę za pobyt ww. dziecka w pieczy zastępczej w kwocie 900 zł miesięcznie (pkt 2). Z powyższego wynika zatem, że skutki prawne przedmiotowej decyzji nie były tożsame dla stron tego postępowania, tj. skarżącego i jego żony, bowiem wobec żony skarżącego – w odróżnieniu od skarżącego - organ zaniechał nałożenia obowiązku ponoszenia opłaty za pobyt dziecka w pieczy zastępczej. Skoro tak, to – w ocenie Sądu – należało poddać rozwadze w kontekście niniejszej sprawy tę okoliczność i rozważyć twierdzenie skarżącego, że - pomimo zobowiązania się do oddania pisma skarżącemu zgodnie z art. 43 k.p.a. (wg oświadczenia jego żony widniejącego na zwrotnym poświadczeniu odbioru) – mogło nie być w istocie w jej interesie umożliwienie skarżącemu ewentualne zaskarżenie korzystnej dla niej decyzji. Okoliczność oczywistej sprzeczności interesów w sprawie między adresatem pisma (skarżącym) a osobą odbierającą pismo (jego żoną) może bowiem zdaniem Sądu uprawdopodabniać brak zawinienia w niedochowaniu terminu na wniesienie odwołania. Tym bardziej, gdy – jak podkreślał to skarżący we wniosku o przywrócenie uchybionego terminu – rzecz miała miejsce w realiach toczącej się pomiędzy stronami sprawy rozwodowej i narastającego między nimi konfliktu. Z tego też powodu w ocenie Sądu, przy ocenie przesłanki "uprawdopodobnienia braku winy" w tym zakresie, należało w okolicznościach rozpoznawanej sprawy uwzględnić bowiem fakt, na który słusznie wskazuje skarżący, iż od października 2017 r. przed Sądem Okręgowym w G. toczy się - zarówno z powództwa A. L. (data wpływu pozwu – 2.10.2017 r.), jak też z powództwa W. L. (data wpływu pozwu – 23.10.2017 r.) - postępowanie pomiędzy skarżącym a jego małżonką w sprawie o rozwód (w przypadku pozwu A. L. dodatkowo z wnioskiem o ustalenia winy skarżącego). Toczące się postępowanie rozwodowe (tym bardziej z żądaniem ustalenia winy) niewątpliwie wskazuje na silny konflikt pomiędzy małżonkami, a zbieg tych okoliczności z datą doręczenia dla skarżącego do rąk A. L. w trybie art. 43 k.p.a. decyzji Prezydenta Miasta z dnia 24 października 2017 r. (nr [...]) może czynić wiarygodnym prezentowane przez skarżącego stanowisko o zatajeniu przez A. L. faktu wydania - oddania skarżącemu decyzji, która nakładała nań określony obowiązek, a w konsekwencji może uprawdopodabniać brak jego winy w niedochowaniu terminu na wniesienie odwołania. Również nie bez znaczenia przy ocenie omawianej kwestii pozostaje - w ocenie Sądu - sam fakt świadomości skarżącego o toczącym się postępowaniu w sprawie ustalenia opłaty za pobyt dziecka – A. L. w pieczy zastępczej (placówce opiekuńczo-wychowawczej), jak również sam jego (czynny) udział w tym postępowaniu. Zaznaczyć należy, że zarówno zawiadomienie o wszczęciu ww. postępowania skierowane do skarżącego, jak i wszelkie czynności dokonywane w imieniu skarżącego w tym postępowaniu (składane oświadczenia, wyjaśnienia, zeznania, przedkładane dokumenty) dokonywane (podpisywane) były przez A. L. z adnotacją "z upoważnienia" skarżącego. Co prawda Kolegium, odwołując się do treści pisma przewodniego organu I instancji, wskazało, że skarżący upoważnił swoją żonę (w roku 2006 i 2009) do reprezentowania go, to jednak – jak samo stwierdziło – "takie pełnomocnictwa nie zostały przez organ dołączone do akt". Należy zatem zgodzić się ze skarżącym, że wobec braku dokumentu udzielającego wskazane pełnomocnictwa nie można przyjmować, że istotnie wolą skarżącego było reprezentowanie go przez A. L., bazując w takim wypadku wyłącznie na znajdujących się w aktach sprawy poświadczeniach czynności dokonywanych w postępowaniu przez A. L. w imieniu W. L. (tj. pismach opatrzonych adnotacją "z upoważnienia"). W tym stanie rzeczy tym bardziej przedwczesne było (i nadal jest) stwierdzenie organu, że skoro jeszcze w wrześniu 2017 r. (i wcześniej) A. L. przeglądała i składała do akt oświadczenia w imieniu skarżącego, to "trudno jest przyjąć, że ich konflikt tak się zaognił, że żona wnioskodawcy nie oddała mu, adresowanego do niego, pisma". Organ nie wyjaśnił de facto bowiem, na jakiej podstawie A. L. uczestniczyła w przedmiotowym postępowaniu, podejmując w nim wszelkie czynności procesowe w imieniu skarżącego, jako strony tego postępowania, podczas gdy sama była stroną tego postępowania, a interesy prawne obu stron w tym postępowaniu nie były w istocie tożsame, a w każdym razie okazały się nie być takie same. W konsekwencji przedwczesne też było na tej podstawie wyciąganie wniosków, co do stosunków panujących między małżonkami i ich wpływu na ocenę zachowania A. L. w kwestii oddania skarżącemu adresowanego do niego pisma, zawierającego przedmiotowa decyzję. Biorąc powyższe pod uwagę, zdaniem Sądu, organ rozpoznający wniosek o przywrócenie terminu obowiązany jest zebrać materiał dowodowy, a następnie dokonać wszechstronnej jego oceny pod kątem przesłanek określonych w art. 58 § 1 k.p.a. W niniejszej sprawie organ nie uczynił zadość tym wymogom, czym naruszył art. 77 i art. 80 w zw. z art. 58 § 1 k.p.a. Rozpoznając sprawę ponownie organ winien uwzględnić poczynione powyżej uwagi, a w szczególności dokonać oceny uprawdopodobnienia braku winy skarżącego w niedochowaniu terminu na złożenie odwołania z uwzględnieniem poddania rozwadze szczególnej sytuacji, jaką w opisanym stanie faktycznym była zaistniała sprzeczność interesów wynikająca z decyzji Prezydenta Miasta z dnia 24 października 2017 r. dla skarżącego oraz jego żony, odbierającej w trybie art. 43 k.p.a. ww. decyzję, a następnie - w zależności od potrzeby przyjęcia na ich podstawie określonych ustaleń w sprawie - uzupełnić materiał dowodowy o wskazane w uzasadnieniu pełnomocnictwa oraz przeprowadzić ich ocenę pod kątem wywodzonych z nich faktów, i dopiero na tej podstawie dokonać analizy wniosku o przywrócenie stronie terminu do wniesienia środka zaskarżenia od decyzji organu I instancji. Ze względu na powyższe, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. orzekł, jak w punkcie 1. sentencji. Zawarte w punkcie 2. sentencji wyroku rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów postępowania znajduje oparcie w treści art. 200 oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz w § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c/ rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.). Na zasądzoną od organu kwotę składa się opłata skarbowa z tytułu pełnomocnictwa w wysokości 17 zł oraz wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata w wysokości 480 zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło