III SA/Gd 361/04

WyrokWSA w Gdańsku2004-10-18

Skład orzekający: Alina Dominiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo orzekł o wymeldowaniu osoby z pobytu stałego, jeśli osoba ta posiada klucze do lokalu i sporadycznie w nim przebywa, traktując go jako miejsce przechowywania rzeczy i odbioru korespondencji, a nie jako centrum życiowe?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej prawidłowo orzekł o wymeldowaniu, jeśli zebrany materiał dowodowy, poza zeznaniami skarżącego i jego matki, jednoznacznie wskazuje, że lokal nie stanowi centrum życiowego skarżącego, a jedynie miejsce przechowywania rzeczy i odbioru korespondencji, mimo posiadania kluczy i sporadycznego przebywania. Sąd oddalił skargę, uznając ocenę organów za zgodną z prawem.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi R. Z. na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Prezydenta Miasta o wymeldowaniu R. Z. z pobytu stałego. Postępowanie wszczęto na wniosek byłej żony, która podała, że R. Z. nie mieszka w lokalu od sierpnia 1999 r. Organ I instancji i organ odwoławczy uznały, że R. Z. opuścił lokal i nie stanowi on jego centrum życiowego, mimo posiadania kluczy i sporadycznych wizyt. Skarżący zarzucił nieobiektywną i tendencyjną interpretację dowodów.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 18 października 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Alina Dominiak po rozpoznaniu w dniu 18 października 2004 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi R. Z. na decyzję Wojewody z dnia 1 kwietnia 2004 r. nr [...] w przedmiocie wymeldowania z pobytu stałego oddala skargę. Decyzją z dnia l kwietnia 2004 r. nr [...] Wojewoda , powołując się na art. 138 § l pkt l kpa w zw. z art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych, utrzymał w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 20.02.2004 r. nr [...], orzekającą o wymeldowaniu R. Z. z pobytu stałego z lokalu nr [...] przy ul. [...] w G. W uzasadnieniu wskazano, że postępowanie zostało wszczęte z wniosku G. Z. , która podała, że były mąż nie mieszka w przedmiotowym lokalu od sierpnia 1999 r. Przesłanki warunkujące wymeldowanie z pobytu stałego sformułowane są w art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych z dnia 10 kwietnia 1974 r. , który stanowi, że przedmiotem decyzji o wymeldowaniu może być osoba, która utraciła uprawnienia do przebywania w lokalu, którego dotyczy postępowanie oraz lokal ten opuściła bez obowiązku wymeldowania się z niego lub bez wymeldowania opuściła dotychczasowe miejsce pobytu stałego i nie przebywa w nim przez okres co najmniej 6 miesięcy, a nowego miejsca jej pobytu nie można ustalić. W niniejszej sprawie ma zastosowanie pierwsza część w/w artykułu, gdyż znane jest miejsce pobytu R. Z.. Wobec stwierdzenia przez Trybunał Konstytucyjny orzeczeniem z dnia 27.05.2002 r. sygn. akt K 20/01 o niekonstytucyjności zapisu ustawy dotyczącego badania uprawnień do zamieszkiwania w lokalu, w postępowaniu wyjaśniającym w sprawach meldunkowych ustaleniu podlega jedynie przesłanka zamieszkiwania w lokalu i tylko ta przesłanka ma znaczenie dla sposobu rozstrzygnięcia sprawy. Dla zgodnego z prawem wymeldowania niezbędne jest ustalenie, że opuszczenie lokalu miało charakter trwały i dobrowolny. O fakcie przebywania osoby w danym lokalu świadczą m.in. deklarowana wola takiego pobytu i jednocześnie faktyczne przebywanie w lokalu , które realizowane jest przez zogniskowanie swoich interesów życiowych w tym lokalu. Okoliczności te definiują pojęcie tzw. centrum życiowego, miejsca w którym dana osoba zamieszkuje, odpoczywa, odbiera korespondencję, posiada zgromadzone przedmioty majątkowe, osobiste, skąd udaje się do pracy, szkoły i tutaj wraca, itp. Ustalenie, że dany lokal nie stanowi centrum życiowego osoby skutkuje stwierdzeniem spełnienia przesłanki wymeldowania z pobytu stałego. O zamiarze opuszczenia lokalu decydują rzeczywiste działania i stan sprawy. Organ przedstawił szczegółowo treść zeznań świadków i stron. G. Z. podała, że od maja 2002 r. były mąż nie mieszka w spornym lokalu i w nim nie nocuje, chociaż ma swój pokój i w nim swoje rzeczy. Sam R. Z. temu zaprzeczył twierdząc, że jest stanu wolnego, ma swoje prywatne życie i bywały okresy, kiedy w lokalu nie przebywał wyjeżdżał wówczas do rodziny lub bywał nieobecny przez 3- 4 dni, lecz od maja 2002 r. co najmniej 2 razy w tygodniu w mieszkaniu nocuje. W lokalu zachowuje się bardzo cicho. Odwiedza swą dwumiesięczną córkę, lecz z jej matką nie tworzy stałego związku. Świadek H. M. zeznała, że od jakiegoś czasu przestała widywać R. Z. i że w spornym mieszkaniu mieszka G. Z. z córkami. Jeden pokój w mieszkaniu, w którym zamontowano zamek, jest zawsze zamknięty . Świadek P. K., która nie bywa w mieszkaniu stron, nie widuje ostatnio R. Z., a wcześniej widywała go sporadycznie. Widuje natomiast G. Z. i jej córki. Świadek J. P., która wielokrotnie bywała w mieszkaniu stron stwierdziła, że R. Z. od około 2 lat chyba nie mieszka w przedmiotowym lokalu i bardzo rzadko go widuje, na pewno może stwierdzić natomiast, że w mieszkaniu mieszka G. Z. i jej córki. Świadek K. Z., matka R. Z. zeznała, że syn mieszka w przedmiotowym lokalu. Ona często choruje i syn ją odwiedza 3- 4 razy w tygodniu sprawując opiekę, potem zaś wraca do swojego mieszkania o czym jest przekonana. Przeprowadzała rozmowy telefoniczne z synem pod numerem stacjonarnym tego mieszkania. Od około 4 -5 lat w tym mieszkaniu nie była. Zeznała, że między stronami oraz nią i G. Z. i wnuczką jest konflikt rodzinny. Syn relacjonował jej utrudnianie mu spokojnego zamieszkiwania w lokalu przez byłą żonę. Syn z matką jego nowonarodzonego dziecka nie tworzy rodziny , tj. z nią nie mieszka. Wnioskodawczyni odnosząc się do zeznań świadków stwierdziła , że są obiektywne, a świadkowie szczegółów nie mogli podać, gdyż na co dzień w spornym mieszkaniu nie bywają, natomiast zeznania teściowej są stronnicze. Od wielu lat w mieszkaniu nie była i nie może wiedzieć, co się w nim dzieje. R. Z. obecny przy przesłuchaniu świadków stwierdził, że nie może przedstawić swego stanowiska w sprawie. Świadek M. M. nie umiała stwierdzić, czy R. Z. mieszka w przedmiotowym lokalu, ale od kilku miesięcy widuje go bardzo rzadko, zaś G. Z. i jej córki widuje w okolicach miejsca zamieszkania dość często. J. Z., córka stron, zeznała, że ojciec mieszkał w lokalu do przełomu 2000/ 2001 r., powodu wyprowadzenia się ojca nie zna. Od tego czasu pojawiał się sporadycznie, raz w miesiącu albo rzadziej, ale nie nocował. Zazwyczaj przychodził po korespondencję i przebywał w domu ok. godziny. Ma swobodny dostęp do domu i jednego pokoju, który jest przez niego zamknięty na klucz. W mieszkaniu nie widziała go od półtora roku, a mieszka tylko z matką i siostrą. G. Z., która zeznawała ponownie stwierdziła, że były mąż nie mieszka w lokalu, a jedynie sporadycznie w nim bywa demonstrując swoją obecność, np. zostawia zapalone światło. Przeprowadzono też kontrolę meldunkową w miejscu zamieszkania matki małoletniej J. Z., połączoną z wywiadem środowiskowym. Lokatorzy sąsiedniego lokalu oświadczyli, że lokal [...] zamieszkuje kobieta i mężczyzna, którym niedawno urodziło się dziecko, które również tu mieszka. Matka J. Z.- S. P. oświadczyła podczas kontroli meldunkowej, że zamieszkuje w lokalu z dzieckiem, bywa tu również R. Z., który podczas jej choroby zajmuje się dzieckiem. Nawet w tym lokalu sypia. Zeznając do protokołu zeznała, że ojciec jej dziecka pomagał jej w przeprowadzce, wykonywał bieżący remont, ze względu na stan jej ciąży zostawał na noc, dowoził ją do szpitala. Po porodzie z uwagi na jej złą kondycję fizyczną parę nocy nocował. Następnie od czasu do czasu bywał i mieszkał z nią i córką po kilka dni. Bardzo często przychodzi - co drugi dzień, nawet dwa razy dziennie, robi zakupy, bierze udział w badaniach córki i bardzo się o nie troszczy. Sporadycznie nocuje. Ma dużo czasu jako emeryt. Bywa też u swojej matki. Gdy wychodzi, mówi , że idzie do domu, ale zeznająca nie wie, czy do swojego mieszkania, czy matki. W jej mieszkaniu ma nieliczne części garderoby. Razem korzystają z jednego kompletu kluczy. Organ odwoławczy stwierdził, że organ I instancji trafnie ocenił zebrany materiał dowodowy i uznał, że R. Z. nie zamieszkuje w przedmiotowym lokalu. Osoby zamieszkujące w sąsiedztwie spornego lokalu jak i lokalu zajmowanego przez S. P. , nawet nie bywając w tych mieszkaniach mają okazję zauważyć, kto zamieszkuje w tym samym bloku, klatce schodowej czy piętrze. Sąsiedzi widują się z różną częstotliwością. Wydaje się logiczne i życiowo uzasadnione, że osoby bywające jedynie z wizytą w mieszkaniu sąsiadów są widywane przez innych sąsiadów bardzo rzadko, a zamieszkujące w sąsiedztwie - dużo częściej. Sąsiedzi trafnie odróżniają zamieszkiwanie od sporadycznych wizyt. Sąsiedzi z budynku przy ul. [...] widują R. Z. w okolicach spornego lokalu bardzo sporadycznie, a sąsiedzi S. P. widują go na tyle często, że mówią o wspólnym zamieszkiwaniu mężczyzny i kobiety wraz z ich dzieckiem. Sam skarżący i S. P. potwierdzili fakt przebywania R. Z. w tym lokalu. Zeznania świadków - sąsiadów - są wiarygodne, spójne logicznie i przekonujące. Na ich tle jako prawdziwe rysują się wyjaśnienia G.Z. i świadka J. Z.. Szczególnie przekonujące znaczenie miały zeznania świadków J. Z. i S. P., które prowadzą do wniosku, że miejscem stałego pobytu nie jest sporny lokal, a lokal S. P.. Zeznania matki R. Z. są natomiast niewiarygodne, gdyż nie bywa w lokalu spornym od lat, pozostaje w konflikcie z synową i wnuczką, swe przekonanie o zamieszkiwaniu syna w lokalu opiera na relacjach syna i odczuciach subiektywnych. Jej zeznania są sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym. Jako nieprawdziwe należy uznać wyjaśnienia skarżącego złożone do protokołu oraz w pismach kierowanych do organu I instancji. Jego twierdzenia są sprzeczne z pozostałym materiałem dowodowym. Uznać należy, że przedmiotowy lokal nie stanowi jego centrum życiowego. Organ I instancji przeprowadził wszelkie czynności procesowe przyjęte w praktyce postępowań meldunkowych i mające uzasadnienie w przepisach procedury administracyjnej. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego przywołane wyżej potwierdza wyłącznie ewidencyjny charakter zameldowania, które powinno potwierdzać istniejącą faktycznie sytuację. W sprawie niniejszej zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na brak podstaw do utrzymania zameldowania skarżącego w przedmiotowym lokalu, dlatego niedopuszczalne jest dążenie do utrzymania takiego zameldowania dla innych celów niż ewidencyjne. Skargę na powyższą decyzję wniósł R. Z. podając, że to jemu Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa przyznała mieszkanie w przy ul. [...], a w orzeczeniu rozwodu Sąd przyznał jemu jeden z pokoi do użytkowania. G. Z. podjęła działania w celu utrudnienia mu mieszkania w lokalu. Stwierdził, że w postępowaniu o wymeldowanie wyciągnięto wnioski nieobiektywne, opierające się na przypuszczeniach, a postępowanie dowodowe zinterpretowano tendencyjnie, na jego niekorzyść. Stwierdził, że nigdy nie opuścił lokalu, w którym zachowuje się spokojnie. Mimo jego trybu życia i pomocy rodzinie to mieszkanie stanowi jego centrum życiowe. Żaden ze świadków nie zeznał, że nie mieszka on w przedmiotowym lokalu, lecz że widzą go w miejscu zamieszkania z różna częstotliwością. W lokalu tym znajdują się wszystkie jego rzeczy, pod ten adres przesyłana jest korespondencja. Opłaca świadczenia za mieszkanie i telefon, z którego tylko on korzysta. Nikogo w mieszkaniu nie przyjmuje z uwagi na postępowanie byłej żony. Zajmuje się swoim dzieckiem i czasami nocuje w mieszkaniu matki jego dziecka, lecz nikt nie wyjaśnił, że jest to związane z chorobą tegoż dziecka. Zeznania jego matki potraktowano jako niewiarygodne, a to, że dzwoni ona do niego i przeprowadza rozmowy przez telefon stacjonarny , do którego tylko on ma dostęp , dla urzędnika jest stwarzaniem pozorów. Konflikt J. i G.Z. też według urzędnika jest nieistotny, a ich zeznania wiarygodne, co świadczy o nieobiektywności decyzji. Wojewoda w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podnosząc, że niewątpliwy był fakt niezamieszkiwania skarżącego w przedmiotowym lokalu, który opuścił go, by zamieszkać z nową rodziną. Materiał dowodowy przekonywał że skarżący był jedynie widywany w miejscu stałego zameldowania i nie miał charakteru pobytu stałego. G. Z. złożyła wniosek o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym i wobec niezłożenia przez pozostałe strony w terminie 14 dni wniosku o przeprowadzenie rozprawy, sprawę rozpoznano w tym trybie na mocy art. 119 pkt 2 w zw. z art. 12 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270). Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 2001 r. Nr 87, poz. 960 ze zm.), organ gminy wydaje decyzję w sprawie wymeldowania osoby, która utraciła uprawnienia wymienione w art. 9 ust. 2 i bez wymeldowania się opuściła dotychczasowe miejsce pobytu stałego. Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia 27 maja 2002 r. w sprawie K 20/01 orzekł, że art. 9 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych jest niezgodny z art. 52 ust. 1 i art. 83 w zw. z art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok ten został ogłoszony w Dzienniku Ustaw nr 78, poz. 716 z dnia 19 czerwca 2002 r. i z tym dniem art. 9 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych przestał obowiązywać (art. 190 ust. 3 Konstytucji). Organy prawidłowo w tej sytuacji uznały, że jedyną przesłanką wymeldowania z pobytu stałego jest opuszczenie dotychczasowego miejsca pobytu bez wymeldowania. Za opuszczenie dotychczasowego miejsca pobytu bez wymeldowania w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych należy uznać też taką sytuację, gdy ktoś jedynie stwarza pozory przesłanki wyłączającej wymeldowanie (podobnie Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 2 marca 1999 r. V SA 1767/98 , LEX nr 49408 ). W sprawie niniejszej z przeprowadzonych w toku postępowania administracyjnego dowodów (poza zeznaniami skarżącego i jego matki) wynika , że skarżący co prawda dysponuje kluczami od mieszkania i jednego pokoju, lecz bardzo rzadko w nim przebywa można powiedzieć, że traktuje mieszkanie jako miejsce przechowywania rzeczy i "biuro" do wykonywania telefonów i odbioru korespondencji, nie zaś jako miejsce stałego pobytu. Skarżący mógł z matką uzgadniać terminy, w których będzie ona do niego dzwonić na numer jego telefonu stacjonarnego. Znamienne jest też, że biling rozmów przedstawiony przez skarżącego dotyczy października 2003 r., kiedy to postępowanie administracyjne dotyczące jego wymeldowania było już w toku. Nie można w tej sytuacji podzielić poglądu skarżącego, że oceny przeprowadzonych dowodów dokonano nieobiektywnie. W tym stanie rzeczy i wobec dyspozycji art. 80 k.p.a. nie budzi zastrzeżeń ocena organów administracji, że przedmiotowy lokal nie stanowi centrum życiowym skarżącego. Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił skargę na mocy art.151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1270).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło