III SA/Gd 568/06
WyrokWSA w Gdańsku2006-12-13
Skład orzekający: Felicja Kajut, Jacek Hyla, Elżbieta Kowalik-Grzanka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organy administracji publicznej prawidłowo ustaliły brak związku przyczynowego między stwierdzonym u pracownika ubytkiem słuchu a warunkami pracy, w szczególności narażeniem na hałas, pomimo zgłaszanych przez pracownika wątpliwości co do rzetelności przeprowadzonych badań i analizy narażenia zawodowego?Ratio decidendi
Organy administracji publicznej dopuściły się naruszenia przepisów art. 7 i 77 § 1 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie i rozpatrzenie materiału dowodowego, w szczególności nieustosunkowanie się do wszystkich zarzutów strony skarżącej dotyczących narażenia na hałas w różnych okresach i miejscach pracy. Brak wystarczających ustaleń w zakresie wpływu czynników szkodliwych na rozwój choroby oraz niejasności w opiniach lekarskich uniemożliwiają jednoznaczne stwierdzenie braku związku przyczynowego między schorzeniem a warunkami pracy, co skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi L. C. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego utrzymującą w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego o braku stwierdzenia u skarżącego choroby zawodowej – obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem. Skarżący zarzucał błąd w ustaleniach faktycznych, wskazując na narażenie na hałas w miejscu pracy, mimo braku odpowiednich pomiarów i dokumentacji. Organy obu instancji nie stwierdziły choroby zawodowej, opierając się na orzeczeniach lekarskich i braku przekroczeń norm hałasu w pomieszczeniach nastawni.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Felicja Kajut Sędziowie: NSA Jacek Hyla Elżbieta Kowalik-Grzanka (spr.) Protokolant starszy sekretarz sądowy Agnieszka Januszewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 grudnia 2006 r. sprawy ze skargi L. C. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego [...] z dnia 30 sierpnia 2006 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego [...] z dnia 2 maja 2006 r. nr [...]
Decyzją nr [...] z dnia 2 maja 2006 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny [...], działając na podstawie art. 104 § 1 i 2 k.p.a. oraz art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 1998 r., Nr 90, poz. 575 ze zm.) nie stwierdził u L. C. choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania, podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach (Dz. U. Nr 132, poz. 1115), tj. obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz.
W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, iż przedmiotowe rozstrzygnięcie zostało wydane w oparciu o orzeczenie lekarskie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej, wystawione przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w G. oraz orzeczenie lekarskie wystawione przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi.
Uzasadniając swoje stanowisko organ podał, wskazując na przebieg pracy zawodowej L. C., iż ocena narażenia zawodowego wykazała, że w środowisku pracy nie stwierdzono przekroczeń normatywów higienicznych NDN hałasu.
W odwołaniu od w/w decyzji L. C. zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych polegający na uznaniu, iż pracując w "A" SA. w G. nie był narażony na hałas wskutek czego doznał ubytku słuchu. Wskazał, iż brak jest dokumentacji zawierającej pomiary hałasu ze stanowisk na których poprzednio był zatrudniony. Nadto podał, że przez dłuższy czas nastawnie w których pracował nie były dźwiękoszczelne, później zostały wymienione.
W następstwie rozpoznania odwołania, decyzją nr [...] z dnia 30 sierpnia 2006 r. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny [...] na podstawie art. 5 pkt 4a ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej, art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz § 8 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy.
W uzasadnieniu organ II instancji wskazał, iż zarówno Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w G. jak i Instytut Medycyny Pracy w Łodzi rozpoznały u L.C. obustronny niedosłuch odbiorczy typu ślimakowego wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości, co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym jednak ze względu na brak narażenia na ponadnormatywny hałas nie stwierdziły choroby zawodowej. Organ na podstawie wyjaśnień uczestnika postępowania ustalił, że w wypadku awarii odwołujący nigdy nie był wysyłany na inne stanowiska pracy. W konkluzji stwierdził, iż nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku L.C. ponownie zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, iż stwierdzony u niego ubytek słuchu nie jest wynikiem pracy w "A" gdzie pracował w narażeniu na hałas.
W uzasadnieniu skargi, odwołując się do przebiegu swojej pracy zawodowej podał, że słuch utracił w "A" gdzie pracował w narażeniu na hałas. Przed zatrudnieniem w tym zakładzie pracy był badany i słuch miał nieuszkodzony. Podał, że nastawnie zostały dopiero wymienione w 2002 roku i są dźwiękoszczelne, poprzednie natomiast, te w których pracował wiele lat nie były dźwiękoszczelne a ponadto nad nimi były umieszczone młyny-co powodowało duży hałas. Przed Sądem skarżący dodatkowo wyjaśnił, iż w trakcie wykonywania pracy na stanowisku operatora kotła był kierowany do różnych innych prac, które w danym momencie były niezbędne np. obijanie zasobników węgla, co łączyło się z pracą w dużym hałasie a te zmiany nie były odnotowywane nigdzie. Podał także, że inni pracownicy, wykonujący takie prace jak on, również mają ubytki słuchu spowodowane hałasem, ale boją się do tego przyznać, aby nie utracić pracy.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, powtarzając argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Z kolei postępowanie przed sądami administracyjnymi prowadzone jest na podstawie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).W myśl art. 134 § 1 w/w aktu normatywnego sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Oznacza to, iż sąd rozpoznając skargę na decyzję administracyjną nie jest związany granicami skargi, a jedynie zakresem rozstrzygnięcia objętego decyzją. W tej sytuacji dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji, czyli jej zgodności z prawem, władny jest uwzględnić skargę także ze względu na inne uchybienia niż te, które podnosiła w skardze strona. Taka sytuacja występuje zaś w sprawie ze skargi L.C., podstawę rozstrzygnięcia stanowią bowiem okoliczności, które, oprócz tych, częściowo zasadnie podniesionych w skardze, Sąd winien wziąć pod uwagę z urzędu.
Wskazać należy, iż przedmiotem postępowania sądowoadministracyjnego w niniejszej sprawie jest ocena zgodności z prawem rozstrzygnięcia Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego [...], utrzymującego w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego [...] o braku podstaw do stwierdzenia u L. C. choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, określonych w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania, podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, tj. obustronnego trwałego ubytku słuchu typu ślimakowego.
Analiza całokształtu stanu faktycznego sprawy oraz obowiązujący stan normatywny prowadzi do wniosku, iż skarga zasługuje na uwzględnienie.
Sąd wskazuje, iż stosownie do postanowień § 1 i § 2 ust. 1 w/w rozporządzenia za choroby zawodowe uważa się choroby określone w wykazie chorób zawodowych stanowiącym załącznik do rozporządzenia, jeżeli zostały spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. W judykaturze przyjmuje się (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1998 r., III RN 36/98, publ. OSNP 1999/6/192 oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1998 r., I SA 786/98, baza Lex nr 45 835), że definicja prawna choroby zawodowej składa się z dwóch elementów, z których jeden jest formalnie wskazany w określonym wykazie, a drugi dotyczy określonego związku przyczynowego objętej wykazem choroby z warunkami wykonywanej pracy. Nadto wskazać należy, iż w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego przyjmowany był powszechnie pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 marca 2000, I SA 2334/99, z dnia 8 listopada 2000 r., I SA 664/00, z dnia 11 grudnia 2001 r., I SA 746/99 – nie publ., z dnia 24 lutego 1998 r., I SA 1520/97, publ. ONSA 1998/4/150). Naczelny Sąd Administracyjny zgodnie przyjmuje, iż bez orzeczenia lekarskiego (opinii) bądź sprzecznie z nim organ nie może dokonać rozpoznania choroby; tym samym oznacza to, iż ustalenie jednego z ważnych elementów zaliczenia schorzenia do choroby zawodowej uzależnione jest od treści specjalistycznego orzeczenia lekarskiego. Takie stanowisko zostało przedstawione m.in. w uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r. (OPS 3/02, publ. ONSA 2003/1/4). Jest ono w pełni aktualne mając na uwadze okoliczność, iż w dniu 3 września 2002 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 30 lipca 2002 r. w sprawie wykazu chorób zawodowych, szczegółowych zasad postępowania w sprawach zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych oraz podmiotów właściwych w tych sprawach, zastępujące mający za przedmiot tę samą materię akt normatywny z 1983 r.
Co warte podkreślenia, wykaz chorób zawodowych, stanowiący załącznik do w/w rozporządzenia i zawierający dwadzieścia sześć pozycji, określa zamknięty katalog chorób zawodowych. Oznacza to, iż za chorobę zawodową może zostać uznana wyłącznie choroba wymieniona w wykazie, jeżeli została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Tym samym konsekwentnie należałoby przyjąć, iż zachorowanie na chorobę, nawet w wyniku wykonywania pracy w warunkach szkodliwych dla zdrowia, która nie została ujęta w obowiązującym wykazie, nie daje podstaw do wydania przez właściwego inspektora decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej.
Powyższe konstatacje nie zmieniają jednak zasadniczej kwestii, iż w sprawach chorób zawodowych orzeczenia wydawane są przez właściwe organy administracji publicznej.
To organ administracyjny zobligowany jest stosować postanowienia kodeksu postępowania administracyjnego ze wszystkimi konsekwencjami, chyba, że powołane wyżej rozporządzenie zawiera regulacje odmienne. Zwrócić należy bowiem uwagę, iż w świetle § 8 w/w aktu normatywnego właściwy funkcjonalnie organ wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie oceny narażenia zawodowego pracownika oraz materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w stosownym orzeczeniu lekarskim.
Zgodnie zaś z art. 7 k.p.a. w toku postępowania organy administracji podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy; z kolei w świetle art. 77 § 1 w/w aktu prawnego organ jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.
Wyrażona w powyższych przepisach zasada prawdy obiektywnej jest naczelną zasadą postępowania administracyjnego, a wyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych związanych z określoną sprawą stanowi przesłankę warunkującą trafne zastosowanie przepisu prawa.
Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 26 października 1984 r. (II SA 1205/84, publ. ONSA 1984/2/98) obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego ciąży na organie prowadzącym postępowanie administracyjne. Nie oznacza to, że strona jest zwolniona od współudziału w realizacji tego obowiązku, zwłaszcza iż nieudowodnienie określonej okoliczności faktycznej może prowadzić do rezultatów niekorzystnych dla strony. Co ważne, organ administracji jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Rozumieć przez to należy uwzględnienie wszystkich dowodów przeprowadzonych lub możliwych do przeprowadzenia w postępowaniu, jak również uwzględnienie wszystkich okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla oceny ich mocy oraz wiarygodności. Równocześnie organ administracji winien przeprowadzać dowody w sposób uwzględniający kanony określone w k.p.a.
W sprawie organ sanitarny tak I instancji jak i II instancji dopuścił się naruszenia norm art. 7 i 77 § 1 k.p.a.
Jak słusznie bowiem podkreśla się w doktrynie i judykaturze przepis art. 7 k.p.a. wymaga załatwienia wniosku po myśli strony, z uwzględnieniem jej słusznego interesu. Wszelkie zaś niejasności i niedopowiedzenia nie mogą być interpretowane na niekorzyść podmiotu.
W niniejszej sprawie organ I instancji nie wyjaśnił ostatecznie i definitywnie wszystkich zarzutów zgłaszanych w toku postępowania przez wnioskodawcę. Wypada zauważyć, iż organ nie wyjaśnił szeregu kwestii zgłaszanych przez wnioskodawcę, mogących mieć istotny wpływ na prawidłową ocenę istnienia związku przyczynowego między powstałą u skarżącego chorobą narządu słuchu a działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania tej pracy.
W pierwszej kolejności warto zwrócić uwagę, iż organy I i II instancji pominęły zgłaszany przez skarżącego fakt wykonywania pracy nie tylko w pomieszczeniach nastawni ale również poza tym pomieszczeniem oraz ewentualny tego wpływ na rozwój ubytku słuchu u skarżącego. Z ustaleń zawartych w protokole kontroli sanitarnej z dnia 27.10.2005r. wynika, iż hałas występował między innymi na stanowisku maszynisty kotła oraz, iż w przypadku przemieszczania się po obiekcie z uwagi na hałas potrzebne były ochronniki. Z kolei w decyzji nr [...] z dnia 2 maja 2006r. o braku podstawy do stwierdzenia choroby zawodowej organ pierwszej instancji ustalił, iż do obowiązków skarżącego należała nie tylko obsługa kotła w pomieszczeniu nastawni (obsługa pulpitu sterowniczego) ale również obsługa mokrego węgla w silosach przy pomocy młota (co polegało na uderzaniu w silos metalowym młotem przez skarżącego, co musiało powodować powstawanie hałasu), oraz inne czynności wymagające opuszczania w trakcie pracy pomieszczeń nastawni. Organy tak I jak i II instancji w decyzjach stwierdzających brak podstawy do stwierdzenia choroby zawodowej w ogóle nie odniosły się do powyższych okoliczności i ewentualnego ich wpływu na rozwój wady słuchu u skarżącego. Organ I instancji nie ustalił jakie mogło być narażenie skarżącego na hałas w trakcie wykonywania ww. czynności, jaka była ich częstotliwość oraz na jakie natężenia dźwięku skarżący był narażony opuszczając pomieszczenie nastawni, czy też przy obsłudze silosów z mokrym węglem. Organ I instancji a także organ II instancji w uzasadnieniach swoich decyzji skupiły się na fakcie, iż skarżący pracował na stanowisku pracy (w pomieszczeniu nastawni), w którym nie wykazano przekroczenia norm dopuszczalnych hałasu. Jednocześnie jednak organy pominęły zupełnie fakt, iż przypisane skarżącemu stanowisko pracy nie musiało i często nie było tożsame z miejscem wykonywania przez skarżącego pracy, przy czym nie było to związane z konkretnymi awariami w zakładzie. Stąd też uznać należy, iż sam fakt nie stwierdzenia przez organ I instancji przekraczania w przypisanym skarżącemu stanowisku pracy norm dopuszczalnych hałasu nie jest jeszcze jednoznaczny z nie występowaniem narażenia na nadmierny hałas w miejscu pracy.
Dalej wskazać należy na niejasności w ustaleniach w zakresie braku narażenia na hałas w pomieszczeniach nastawni. Organ I i II instancji przyjął, iż pomieszczenia nastawni, w których pracował skarżący są dźwiękoszczelne a zatem skarżący nie mógł być narażony na hałas wykonując w nich pracę. Sąd nie znajduje jednak w zgromadzonym materiale dowodowym, przesłanek uzasadniających dostatecznie powyższe przekonanie. Z wskazywanego powyżej protokołu kontroli sanitarnej wynika bowiem, iż modernizacja zakładu pracy ("A") pod kątem przepisów BHP rozpoczęła się dopiero w 1994r. Skarżący zaś pracował w tym zakładzie pracy od roku 1989. Organ I instancji nie ustalił, w jakich warunkach pracy pracował skarżący przed dokonaniem modernizacji. Organ nie ustalił na czym polegała ww. modernizacja, jaki był jej zakres, kiedy się zakończyła i jaki miała wpływ na stanowisko pracy skarżącego – warunki pracy. Organy I jak i II instancji nie wyjaśniły również zarzutów skarżącego, iż kabiny dźwiękoszczelne zostały zainstalowane w zakładzie pracy w związku z prowadzonymi od 1994r. pracami modernizacyjnymi dopiero w 2002r tj. w związku z likwidacją pomieszczeń nastawni, w których pracował skarżący. Organ I instancji ustalenia w zakresie dźwiękoszczelności pomieszczeń nastawni oparł tylko i wyłączenie na oświadczeniu przedstawiciela zakładu pracy, co w ocenie Sądu nie może być dostatecznie uzasadnioną przesłanką takiego wniosku.
Zauważyć również należy, iż skarżący w toku postępowania wskazywał, iż pomieszczenie, w którym pracował znajdowało się pod młynem, który emitował wysoki hałas. Powyższe okoliczności również nie zostały zweryfikowane w toku postępowania administracyjnego tak przez organ I jak i II instancji.
Dodatkowo organ I instancji uzasadniając swoją decyzję wskazał, iż w latach 1989-2004r (w czasie pracy skarżącego) w "A" w wykonywanych pomiarach badań środowiskowych nie stwierdzono przekroczenia norm hałasu. Powyższe w ocenie Sądu z uwagi na częstotliwość tych badań również nie może przesądzać o tym, iż skarżący na nadmierny hałas w latach pracy w "A" nie był narażony. Z ustaleń organów I i II instancji (karta oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej) wynika bowiem, iż pomiary te, na stanowisku pracy skarżącego, były wykonane w okresie pracy skarżącego jedynie 2 razy tj. w 1994r. (roku przeprowadzenia prac modernizacyjnych w zakresie BHP) oraz w 2002r. tj. po likwidacji nastawni, w której pracował skarżący. Organ przy tym nie ustalił, czy pomiar dokonany w 1994r. był dokonany przed, po, czy może w trakcie modernizacji stanowiska pracy skarżącego.
Niezależnie od powyższych rozważań stosowne zarzuty można podnieść nie tylko wobec ustaleń organów I i I instancji ale także wobec treści orzeczeń lekarskich jednostek orzeczniczych; tezy postawione w uzasadnieniach przedmiotowych orzeczeń nie zostały bowiem poparte stosowną, rozbudowaną argumentacją.
Na szczególna uwagę zasługują zaś wątpliwości jakie budzi orzeczenie lekarskie o nr. [...] z dnia 05.09.2005r. oraz związane z nim wyjaśnienie lekarza – I.K.-K. z dnia 16.01.2006r. W piśmie tym podtrzymana została treść przedmiotowego orzeczenia o braku podstawy do rozpoznania choroby zawodowej u skarżącego. W treści powyższego wyjaśnienia wskazano, iż przyczyną choroby zawodowej słuchu jest wieloletnie narażenie na hałas ponadnormatywny w środowisku pracy. Lekarz odnosząc się do kwestii stwierdzonego narażenia na taki hałas na stanowisku pracy skarżącego wykonywanej w latach 1987-1989r. w obecnej "B", wyjaśnił, iż dwuletnie narażenie na nadmierny hałas nie może być powodem powstania tego rodzaju choroby. Jednocześnie jednak dalej lekarz podnosi, iż uszkodzenia słuchu tego rodzaju mogą również występować u osób nie narażonych na nadmierny hałas. W ocenie Sądu tak ujęte wnioski opinii są niezrozumiałe. Skoro bowiem taka wada słuchu może powstać u osób nie narażonych na działalnie nadmiernego hałasu, to wydaje się logiczne, iż może tym bardziej powstać u ludzi, którzy na taki hałas są przez określony czas (choćby stosunkowo krótki) narażeni.
Z powyższego względu w ocenie Sądu orzeczenie o stwierdzeniu braku podstawy do rozpoznania choroby zawodowej u skarżącego wymaga dalszej weryfikacji i uzupełnienia, tak by jednoznacznie udzielało odpowiedzi na pytanie czy jeżeli opisywane zmiany narządu słuchu mogły powstać u skarżonego w sytuacji braku narażenia na nadmierny hałas to czy nadmierny hałas na jaki był narażony skarżący w latach 1987-1989r. mógł mieć wpływ na rozwój schorzenia, ewentualnie jaki był to wpływ.
Konstatując powyższe Sąd stwierdza, że opierając się na w/w orzeczeniach lekarskich oraz ustaleniach organu I i II instancji nie można bezspornie stwierdzić, że schorzenie, na które cierpi skarżący nie jest chorobą zawodową. Zebrane dowody w sprawie nie dają podstaw do ustalenia braku związku choroby z warunkami istniejącymi w środowisku pracy, zwłaszcza w trakcie zatrudnienia w "B" (obecnie [...]) w latach 1987-1989 oraz w "A" w latach 1989-2004r.
Sąd zwraca w tym miejscu uwagę, iż bez opinii lekarskich bądź sprzecznie z tymi opiniami organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Oczywiście nie oznacza to zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania dogłębnej oceny opinii biegłego w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. Organ nie może bowiem oprzeć swego rozstrzygnięcia w sprawie na opinii lekarskiej o lakonicznej treści, nie zawierającej przekonywającego i należytego uzasadnienia, zawierającej zwroty nieostre bądź sprzeczne z przepisami prawa lub zasadami logiki. Mając taką opinię, organ zobowiązany jest wezwać biegłych lekarzy do uzupełnienia opinii w kierunku przez siebie wskazanym bądź z urzędu zasięgnąć opinii innej placówki naukowej służby zdrowia z zakreśleniem jej okoliczności, jakie winny być w opinii ustalone.
Dodatkowo w myśl art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. niedopuszczalnym jest aby organ administracji dokonywał ustaleń w oparciu o niepełny materiał dowodowy, gdy wada ta jest wynikiem zaniechań i błędów samego organu. W takim przypadku jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym, czy nie w pełni rozpatrzonym. Zarzut dowolności może zostać wykluczony dopiero ustaleniami dokonanymi w całokształcie materiału dowodowego, zgromadzonego i rozpatrzonego w sposób wyczerpujący, a więc przy podjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści.
W przedmiotowej sprawie wymagania te, jak wskazano wyżej, nie zostały spełnione. Nie można więc jednoznacznie stwierdzić, iż brak jest związku przyczynowego między ujawnionym, bezspornym schorzeniem a działaniem szkodliwych czynników występujących w środowisku pracy skarżącego.
Uznać zatem w reasumpcji należy, że jednostki medycyny pracy nie wyjaśniły w sposób przekonywający z jakich przyczyn choroby skarżącego nie można uznać za chorobę zawodową.
W tym stanie rzeczy skoro sprawa nie została wyjaśniona do ostatecznego załatwienia, co stanowi naruszenie art. 7 i 77 § 1 i 80 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 135 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Wobec uchylenia rozstrzygnięcia odmawiającego stwierdzenia choroby zawodowej przepis art. 152 w/w aktu normatywnego nie miał zastosowania.
Orzekając w sprawie ponownie rzeczą organu będzie poczynienie wyżej opisanych ustaleń, w szczególności co do czasu trwania prac modernizacyjnych mających na celu realizację wymogów BHP w "A" oraz ich zakres, wpływu ww. prac na warunki na stanowisku pracy skarżącego. Nadto czy przed 1994r. tj. przed rozpoczęciem prac modernizacyjnych skarżący był narażony na nadmierny hałas, ewentualnie w jakim wymiarze i natężeniu oraz czy jego stanowisko pracy już w tym czasie było dźwiękoszczelne a jeśli nie w jakim okresie zainstalowano nastawnię dźwiękoszczelną. Jaki wpływ na stan zdrowia skarżącego miało wykonywanie innych prac niż obsługa pulpitu sterującego w pomieszczeniu nastawni, w szczególności praca z mokrym węglem przy silosach – ustalenie częstotliwości tych prac, natężenia hałasu oraz zakresu narażenia skarżącego na nadmierny hałas w związku z wykonywaniem tego rodzaju prac, wykorzystując wszelkie dowody możliwe do przeprowadzenia na podstawie procedury administracyjnej przewidzianej w dziale II rozdział 4 kodeksu postępowania administracyjnego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło