III SA/Gd 674/24
WyrokWSA w Gdańsku2025-05-22
Skład orzekający: Alina Dominiak, Bartłomiej Adamczak, Adam Osik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej (międzybłoniak opłucnej) u zmarłego pracownika jest prawidłowa, jeśli istnieje potencjalne pozazawodowe źródło narażenia na azbest (dach domu rodzinnego), a organ odwoławczy nie zbadał tej kwestii w sposób wystarczający?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organ odwoławczy prawidłowo wykonał wytyczne sądu z poprzedniego postępowania. Jednostki orzecznicze, po ponownym zbadaniu sprawy, zgodnie potwierdziły zawodową etiologię choroby, uznając narażenie w miejscu pracy za dominujące i marginalizując wpływ pozazawodowego narażenia na azbest. Sąd podkreślił, że organy są związane orzeczeniami lekarskimi jednostek orzeczniczych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła stwierdzenia choroby zawodowej (międzybłoniak opłucnej) u zmarłego E. J. Po wieloletnim postępowaniu administracyjnym, w którym organy dwukrotnie uchylały decyzje, ostatecznie stwierdzono chorobę zawodową. Skarżąca spółka (były pracodawca) podnosiła, że choroba mogła mieć pozazawodowe źródło narażenia na azbest (dach domu rodzinnego), a organy nie zbadały tej kwestii wystarczająco. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił poprzednią decyzję organu odwoławczego, wskazując na konieczność wyjaśnienia kwestii pozazawodowej etiologii. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy przez organ odwoławczy, który uzyskał dodatkowe opinie od jednostek orzeczniczych, organ utrzymał w mocy decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej, uznając narażenie zawodowe za dominujące. Skarżąca spółka wniosła kolejną skargę, zarzucając organowi niewykonanie wytycznych sądu i błędną ocenę opinii lekarskich.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.) Asesor WSA Adam Osik Protokolant: Sekretarz Sądowy Mirosława Marszałek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 maja 2025 r. sprawy ze skargi Z. Spółki Akcyjnej z siedzibą w G. na decyzję Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 16 października 2024 r., nr OHP.906.18.2024.MC w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę.
A. Spółka Akcyjna z siedzibą w G. (zwana dalej: "spółką", "skarżącą spółką", "stroną" lub "stroną skarżącą") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 16 października 2024 r. (nr OHP.906.18.2024.MC) w przedmiocie choroby zawodowej.
W sprawie zaistniały następujące okoliczności faktyczne i prawne:
W dniu 24 listopada 2014 r. do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku wpłynęło zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej (międzybłoniak opłucnej) u E. J., zmarłego w dniu 27 stycznia 2014 r. Zgłoszenia dokonał K. J. (syn zmarłego), posiadający pełnomocnictwo do reprezentowania P. J. i K. J. w sprawie choroby zawodowej ojca.
Pismem z dnia 1 grudnia 2014 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gdańsku przekazał sprawę do rozpoznania zgodnie z właściwością miejscową Państwowemu Granicznemu Inspektorowi Sanitarnemu w Gdyni.
W dniu 30 sierpnia 2016 r. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gdańsku (dalej także w skrócie "WOMP w Gdańsku") wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u E. J. K. J. złożył wniosek o przeprowadzenie ponownego badania w jednostce orzeczniczej II stopnia i w dniu 7 grudnia 2016 r. Instytut Medycyny Pracy w Łodzi (dalej także w skrócie "IMP w Łodzi") wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. W dniu 10 marca 2017 r. upoważniony przedstawiciel Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Gdyni sporządził "Kartę oceny narażenia zawodowego" w przedmiotowej sprawie.
W oparciu o zgromadzony materiał dowodowy w dniu 21 lutego 2018 r. Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny w Gdyni wydał decyzję (nr SE.HP.40.451.50.3.18) o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej - nowotwory złośliwe powstałe w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi: międzybłoniak opłucnej u E. J.
W wyniku rozpoznania odwołania K. P. Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydał w dniu 13 kwietnia 2018 r. decyzję (nr OHP.906.2.3.2018.JF), którą uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy organ I instancji powinien przeprowadzić rozprawę administracyjną z udziałem świadków i stron postępowania oraz sporządzić z niej protokół spełniający wymogi przepisu art. 68 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. 2018 r., poz. 2096 ze zm. - zwanej w skrócie: "k.p.a."). Natomiast w zależności od ustaleń dotyczących narażenia E. J. na azbest w środowisku pracy, organ I instancji powinien wystąpić do jednostek orzeczniczych I i II stopnia o ewentualne uzupełnienie orzeczeń lekarskich na podstawie prawidłowo sporządzonego protokołu z rozprawy administracyjnej oraz uzupełnionej "Karty oceny narażenia zawodowego".
Rozpatrując sprawę ponownie Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny w Gdyni przeprowadził dowód z przesłuchania świadków, zaś protokoły z ich przesłuchań z 24 września 2018 r. i 22 maja 2019 r. zostały przekazane do jednostek orzeczniczych I i II stopnia z prośbą o opinie uzupełniające do wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich. W dniu 25 września 2018 r. upoważniony przedstawiciel Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Gdyni sporządził uaktualnioną "Kartę oceny narażenia zawodowego".
W dniu 29 lipca 2019 r. zatrudniony w WOMP w Gdańsku lekarz specjalista wydał orzeczenie lekarskie nr [...], w którym zmienił orzeczenie nr [...] z dnia 30 sierpnia 2016 r. o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej i rozpoznał u E. J. chorobę zawodową - międzybłoniaka opłucnej.
Następnie Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny w Gdyni w dniu 10 września 2019 r. wydał decyzję (nr SE.HP.40.4512.60.18.19) o stwierdzeniu choroby zawodowej u E. J.
Po rozpoznaniu odwołania A. SA, Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia 6 listopada 2019 r. (nr OHP.906.2.3.2018.MC) ponownie uchylił pierwszoinstancyjną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia wskazując, że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy organ I instancji powinien na nowo sporządzić "Kartę oceny narażenia zawodowego", a następnie wystąpić do IMP w Łodzi o uzupełnienie orzeczenia lekarskiego na podstawie aktualnej "Karty oceny narażenia zawodowego" i zeznań świadków.
Rozpatrując sprawę ponownie Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny w Gdyni decyzją z dnia 10 stycznia 2020 r. (nr SE.HP.40.452.10.7.20) umorzył postępowanie administracyjne wobec F. Sp. z o.o. z siedzibą w G.
Następnie w dniu 24 marca 2020 r. upoważniony przedstawiciel Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Gdyni sporządził nową "Kartę oceny narażenia zawodowego".
W dniu 5 października 2020 r. lekarz specjalista zatrudniony w IMP w Łodzi wydał orzeczenie lekarskie nr [...] o rozpoznaniu choroby zawodowej u E. J. - nowotwory złośliwe powstałe w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi - międzybłoniak opłucnej.
W dniu 15 grudnia 2020 r. organ I instancji sporządził ponownie "Kartę oceny narażenia zawodowego", w oparciu o którą IMP w Łodzi w dniu 30 lipca 2021 r. wydał orzeczenie lekarskie nr [...] - korekta o rozpoznaniu choroby zawodowej u E. J. - nowotwory złośliwe powstałe w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi - międzybłoniak opłucnej.
W dniu 8 listopada 2021 r., w siedzibie Granicznej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdyni, na wniosek A. SA, odbyło się ponowne przesłuchanie świadka, na okoliczność poświadczenia narażenia zawodowego E. J. na azbest.
W dniu 5 sierpnia 2022 r. upoważniony przedstawiciel Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Gdyni sporządził "Kartę oceny narażenia zawodowego".
W dniu 5 kwietnia 2023 r. Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny w Gdyni wydał decyzję (nr SE.HP.40.451.60.4.2023) o stwierdzeniu u E. J. przedmiotowej choroby zawodowej.
Po rozpoznaniu odwołania spółki Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w dniu 25 maja 2023 r. wydał decyzję (nr OHP.906.2.3.2018.MG), którą utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy stwierdził w szczególności, że orzeczenia lekarskie wydane zostały przez lekarzy posiadających wymagane prawem uprawnienia, zatrudnionych w jednostkach orzeczniczych I i II stopnia. Z karty oceny narażenia zawodowego sporządzonej w dniu 5 sierpnia 2022 r. wynika, że E. J. był zatrudniony w latach 1971-1972 jako robotnik w C.; w 1972 r. jako konduktor w D; w latach 1972-1979 jako robotnik w E.; w latach 1979-1991 jako sztauer w A. SA; w latach 1991-2001 jako sztauer i pracownik obsługi składów w F. Sp. z o.o. W karcie oceny narażenia zawodowego wskazano, że podczas pracy w A. S.A. na stanowisku sztauera E. J. z wysokim prawdopodobieństwem był narażony na pyły azbestu.
Odnosząc się do zarzutu dotyczącego twierdzenia, że organ I instancji uznał stanowisko WOMP w Gdańsku, które nie zawierało merytorycznego odniesienia do twierdzeń i dowodów wskazanych przez stronę odwołującą w piśmie z dnia 13 grudnia 2021 r., organ odwoławczy stwierdził jego niezasadność. Z akt sprawy wynika, że organ I instancji przekazał ww. pismo strony do WOMP w Gdańsku z prośbą o ponowne ustalenie, czy występuje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy stwierdzoną u E. J. chorobą a wykonywaną pracą i ustosunkowanie się do argumentów przedstawionych przez spółkę. Zatrudniony w WOMP w Gdańsku lekarz specjalista w piśmie z dnia 7 marca 2022 r. stanowiącym "Uzupełnienie orzeczenia lekarskiego [...] z dnia 29 lipca 2019 r. o rozpoznaniu choroby zawodowej - międzybłoniak opłucnej u p. E. J." wskazał wprost, że treść pisma A. SA nie wnosi żadnych nowych faktów uzasadniających zmianę orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia 29 lipca 2019 r. Wydane orzeczenie zostało sporządzone przez lekarza specjalizującego się w medycynie pracy i posiadającego uprawnienia do orzekania w przedmiocie chorób zawodowych. Zgodnie z § 5 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2022 r., poz. 1836) lekarz taki musi spełniać wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z dnia 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (Dz. U. z 2022 r., poz. 437 ze zm.) i musi być zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych. Należy przyjąć, że posiada należną wiedzę w rozpoznawaniu chorób sklasyfikowanych jako zawodowe, wyszczególnionych w załączniku do ww. rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., a także rozpoznania czy dany czynnik mógł spowodować taką chorobę u pracownika. Zgodnie z przyjmowanym w orzecznictwie sądów administracyjnych poglądem orzeczenie lekarskie uprawnionej jednostki orzeczniczej ma charakter szczególnej opinii. Organ jest takim orzeczeniem co do zasady związany i nie ma prawa do dokonywania oceny dokumentacji lekarskiej pod względem merytorycznym i zajmowania w tym względzie własnego stanowiska. Zatem zarzut dotyczący bezkrytycznego przyjęcia przez organ pierwszej instancji stanowiska WOMP w Gdańsku wyrażonego w "Uzupełnieniu orzeczenia lekarskiego [...] z dnia 29 lipca 2019 r. o rozpoznaniu choroby zawodowej - międzybłoniak opłucnej u p. E. J." z dnia 7 marca 2019 r. pozostawał – w ocenie organu odwoławczego – bezpodstawny.
W odniesieniu do zarzutów dotyczących błędnej oceny materiału dowodowego i ustalenia stanu faktycznego na podstawie zeznań tylko jednego świadka oraz przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów w zakresie dotyczącym warunków oraz rodzaju i zakresu wykonywanej przez E. J. pracy w B. (obecnie A. SA) w okresie od 27 listopada 1979 r. do 7 lipca 1991 r. organ odwoławczy wskazał, że organ pierwszej instancji wielokrotnie przesłuchiwał świadków wskazanych przez K. J. na okoliczność narażenia zawodowego na pyły azbestu w trakcie pracy na stanowisku sztauera w przedsiębiorstwie państwowym B. (obecnie A. SA). I tak, w dniu 24 września 2019 r. W. A. zeznał, Z. T. eternitu były uszkodzone, uszkodzone należało przepakować do nowego opakowania. Były to płaskie płyty typu marynite, eternit i rury azbestowe. (...) Kontakt z azbestem był bardzo często, ponieważ jak przypłynął statek z ilością 1000 ton rozładunek trwał kilka dni. Bywało tak, że załadunek trwał około dwa dni. Towar był składowany w magazynach oraz na placu. Taki cykl pracy był w latach osiemdziesiątych do dziewięćdziesiątych, powtarzał się przy następujących czynnościach: załadunek, przekładanie towaru oraz sprzątanie uszkodzonych elementów. Towar przychodził dwa trzy razy w miesiącu, ale przeładunek towaru przedłużał się, był magazynowany". Następne przesłuchanie odbyło się w dniu 8 listopada 2021 r. Z. T. w odpowiedzi napytanie jak często wykonywał czynności, przy których występowało narażenie na azbest zeznał, że: "kontakt z azbestem był praktycznie w trybie ciągłym".
W karcie oceny narażenia zawodowego, sporządzonej przez upoważnionego przedstawiciela Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Gdyni z dnia 5 sierpnia 2021 r., w punkcie 12 "Charakterystyka wykonywanej pracy", zawarto informacje przedstawione przez obu świadków, dotyczące zarówno rodzaju przeładowywanych materiałów (rury azbestowe, płyty marynite i eternit), jak i częstotliwości przeładunków (2-3 razy na pół r., bardzo często i w trybie ciągłym). Zatem zarzut oparcia się na zeznaniach tylko jednego świadka nie znajdował odzwierciedlenia w zgromadzonym materiale dowodowym.
Niezasadny w ocenie organu odwoławczego okazał się też zarzut przekroczenia swobodnej oceny dowodów. Przedstawiciele strony odwołującej się byli obecni (jak wynika z treści protokołów przesłuchań) na wszystkich rozprawach, zadawali świadkom pytania odnośnie rodzaju przeładowywanego materiału, systemu pracy, ilości brygad, podziału portu na rejony, nazwisk kierowników nadzorujących pracę przy przeładunku azbestu, nazwiska brygadzisty, który wydał polecenie odkrywania folii i wymiany uszkodzonych płyt. Strona nigdy wprost nie zaprzeczyła zeznaniom świadków, nie przedstawiła kontrdowodów wskazujących, że okoliczności i fakty opisane przez świadków kształtowały się w odmienny sposób. Organ zaznaczył, że zgodnie § 6 ust. 2 pkt 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych, oceniając narażenie zawodowe w odniesieniu do czynników o działaniu rakotwórczym inspektor sanitarny zobligowany jest do stwierdzenia obecności czynnika rakotwórczego w środowisku pracy – "narażenie zawodowe podlega ocenie, przy dokonywaniu której uwzględnia się w odniesieniu do: (...) czynników o działaniu rakotwórczym - substancje chemiczne, mieszaniny, czynniki lub procesy technologiczne o działaniu rakotwórczym lub mutagennym określone w przepisach wydanych na podstawie art. 222 § 3 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 - Kodeks pracy (t.j.: Dz. U. z 2022 r., poz. 1510 ze zm. – dalej w skrócie jako: "k.p.") oraz pierwotną lokalizację nowotworu i okres latencji". Zatem w przypadku czynnika o działaniu rakotwórczym nie ma konieczności podawania, tak jak w przypadku czynników chemicznych i fizycznych (pkt 1 ww. przepisu), wartości stężeń lub natężeń czy też średniego czasu narażenia zawodowego, bowiem oceniając narażenie należy ustalić okres, stanowisko pracy i rodzaj wykonywanych czynności, podczas których dochodziło do narażenia na ten czynnik, następnie dysponujący specjalistyczną wiedzą medyczną lekarz w oparciu o pierwotną lokalizację nowotworu i okres latencji może rozpoznać chorobę zawodową.
W ocenie organu odwoławczego, po analizie zeznań świadków, fakt przyjęcia z wysokim prawdopodobieństwem przez organ pierwszej instancji, że praca E. J. na stanowisku sztauera w rejonie II B. odbywała się w narażeniu na pył azbestu nie stanowi przekroczenia wyrażonej w art. 80 k.p.a. zasady dokonywania przez organ swobodnej oceny na podstawie całokształtu zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Z kolei zarzut dotyczący faktu pominięcia przez organ okoliczności narażenia E. J. na pył azbestowy pochodzący z płyt eternitowych, którymi pokryty był dach domu rodzinnego, jak i dach budynków gospodarczych w miejscowości K. (na co wskazuje strona - zgodnie z aktami sprawy E. J. od urodzenia w 1946 r. do dnia 20 lipca 1979 r. był zameldowany w tej miejscowości) nie zasługuje - w ocenie organu odwoławczego - na uwzględnienie, bowiem ustawodawca w art. 235¹ k.p. wprost wskazał na dopuszczalność stwierdzenia choroby zawodowej nie tylko w przypadku, gdy bezspornie można przyjąć, że chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych spowodowało działanie czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo sposób wykonywania pracy, ale również wtedy, gdy taki związek przyczynowy można stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem. Zwalnia to ograny administracji z konieczności badania wszystkich możliwych pozazawodowych czynników, które mogą wywołać przedmiotowe schorzenie, tym bardziej, jeżeli warunki pracy wskazują na zawodową etiologię choroby. Ponadto organ podkreślił, że wystąpienie czynników szkodliwych lub uciążliwych w środowisku pracy nie musi być zawinione przez pracodawcę. Aby stwierdzić chorobę zawodową wystarczy wystąpienie w środowisku pracy czynnika, który może wywołać chorobę u pracownika ze względu na jego osobniczą wrażliwość.
Podsumowując organ odwoławczy zaznaczył, że warunkiem stwierdzenia choroby zawodowej jest rozpoznanie jednostki chorobowej wymienionej w wykazie chorób zawodowych w okresie, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym i wykazanie bezsporne lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy. W opinii organu odwoławczego warunki te zostały spełnione.
W wyniku rozpoznania skargi A. SA z siedzibą w G. na wyżej opisaną decyzję Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, wyrokiem z dnia 29 lutego 2024 r. (sygn. akt III SA/Gd 410/23), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że w sprawie nie zostało w sposób należyty przeprowadzone postępowanie wyjaśniające co do wykluczenia pozazawodowego pochodzenia stwierdzonego u E. J. nowotworu złośliwego – międzybłoniaka opłucnej, w szczególności wydane rozstrzygnięcie zostało podjęte bez należytego rozważenia i odniesienia się do podnoszonej w tym zakresie przez skarżącą argumentacji, tak w piśmie z dnia 13 grudnia 2021 r., jak też w odwołaniu od pierwszoinstancyjnej decyzji.
Skarżąca zwracała bowiem uwagę, że z akt sprawy wynika, iż E. J. okres pierwszych 30 lat życia spędził w gospodarstwie rolnym ojca w miejscowości K., w którym zarówno dom mieszkalny, jak i budynki gospodarcze były pokryte dachem wykonanym z płyt eternitowych. Wskazując na tę właśnie okoliczność skarżąca podnosiła, że pozostaje wielce prawdopodobnym, iż z uwagi na możliwość tak długiego pozostawania w kontakcie z czynnikiem chorobotwórczym we wskazanym powyżej okresie przez E. J. (bowiem do 1979 r.), kwestia oceny pozazawodowego pochodzenia choroby międzybłoniaka opłucnej u E. J. nie została w sprawie należycie zbadana. Skarżąca wyjaśniała bowiem - odwołując się do przy tym do powoływanych publikacji naukowych - że w tamtym okresie był w Polsce stosowany azbest w jego odmianie noszącej nazwę krokidolit, który to właśnie – jak wskazywała skarżąca i jak wynika z badań medycznych – stanowi w większości przyczynę zachorowania właśnie na międzybłoniaka opłucnej. Od początku lat 80-tych XX w. (a więc w czasie pracy E. J. na stanowisku sztauera) zaprzestano używania w Polsce tego rodzaju azbestu. Jednocześnie też skarżąca – odwołując się przy tym do pracy pt. "Niebezpieczny Azbest", opublikowanej przez Państwową Inspekcję Pracy w 2018 r. – wskazywała, że uważa się, iż zagrożenie dla życia wynikające z zachorowania na międzybłoniaka jest wyższe, gdy kontakt z pyłem azbestowym miał miejsce w młodym wieku. W tej sytuacji, w ocenie skarżącej, z uwagi na wykazaną badaniami medycznymi większą częstotliwość zapadania na chorobę o nazwie międzybłoniak opłucnej spowodowaną krokidolitem używanym również do produkcji płyt cementowo-azbestowych oraz wyższe prawdopodobieństwo zachorowania wskutek kontaktu z czynnikiem rakotwórczym w młodym wieku, należało wziąć pod uwagę bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że to właśnie te okoliczności mogły stanowić przyczynę zdiagnozowania po upływie 30-40 lat u E. J. wskazanej choroby. Akceptowany w środowisku medycznym jest bowiem pogląd długiego okresu latencji międzybłoniaka opłucnej, a mianowicie objawy chorobowe w przypadku międzybłoniaka opłucnej mogą ujawnić się nawet po upływie 40 lat od pierwszego kontaktu z pyłem azbestowym. Jak wskazywała skarżąca, możliwy zatem pozostaje do zaakceptowania związek przyczynowo-skutkowy między pierwszym kontaktem E. J. w pozazawodowym środowisku z azbestem a jego śmiercią wywołaną międzybłoniakiem opłucnej, podkreślając przy tym jednocześnie, że właśnie w przypadku międzybłoniaka opłucnej udowodniono, iż choroba ta ma swoje zawodowe, ale także pozazawodowe (środowiskowe) uwarunkowania w przeciwieństwie do innych chorób wywołanych pyłem azbestu.
Sąd zgodził się ze stroną skarżącą, że zarówno wyjaśnienia organów, jak też zgromadzony materiał dowodowy, nie odnoszą się w sposób zadowalający do podniesionej przez skarżącą kwestii pozazawodowej etiologii choroby stwierdzonej u E. J. Z akt sprawy wynika, że co prawda organ I instancji przesłał pismo skarżącej z dnia 13 grudnia 2012 r. do WOMP w Gdańsku, jednak w odpowiedzi na nie jednostka orzecznicza I stopnia jedynie wskazała w piśmie z dnia 7 marca 2022 r., że nie znajduje podstaw do zmiany swojego orzeczenia lekarskiego o nr [...] z dnia 29 lipca 2019 r. i podtrzymuje jego treść, nie przedstawiając przy tym jakiegokolwiek wyjaśnienia, z jakich powodów podnoszona przez skarżącą argumentacja nie znajduje uwzględnienia i nie może mieć wpływu na zmianę orzeczenia o rozpoznaniu u E. J. choroby zawodowej – międzybłoniaka opłucnej. Organ odwoławczy natomiast, pomimo powtórzenia przez skarżącą swojej argumentacji w odwołaniu przyjął w istocie fakt przedstawienia (przesłania) przez organ pierwszej instancji jednostce orzeczniczej I stopnia argumentacji strony w powyższym zakresie za wystarczający, nie dostrzegając w istocie konieczności głębszego odniesienia się i wyjaśnienia sygnalizowanej przez skarżącą kwestii, w tym konieczności merytorycznego odniesienia się w tej sprawie przez jednostkę lekarską, w tym także przez lekarską jednostkę orzeczniczą II stopnia, tj. IMP im. Prof. J. Nofera, który "uczestniczył" w tym postępowaniu i w niniejszej sprawie także wydał orzeczenie lekarskie nr [...] z dnia 30 lipca 2021 r. w przedmiocie rozpoznania u E. J. choroby zawodowej.
Taki stan rzeczy doprowadził do wniosku, że zaskarżona decyzja wydana została bez należytego wyjaśnienia przez organy - a w szczególności przez organ odwoławczy posiadający w zakresie swoich kompetencji możliwość przeprowadzenia i uzupełnienia postępowania wyjaśniającego na podstawie art. 136 k.p.a. - sygnalizowanej przez skarżącą w toku postępowania kwestii, a mianowicie odniesienia się w okolicznościach faktycznych sprawy i rozważenia pozazawodowej etiologii choroby zdiagnozowanej u E. J.
Jak wskazał bowiem Sąd, uzyskanie informacji od jednostki orzeczniczej w tym zakresie wydaje się być okolicznością istotną dla wszechstronnego rozpoznania i rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Nie można przyjąć, że brak jakiegokolwiek głębszego (merytorycznego) odniesienia się do argumentacji podnoszonej przez skarżącą w omawianej kwestii, zaprezentowanej przez skarżącą tak w piśmie z dnia 13 grudnia 2021 r., jak i w odwołaniu, można uznać za wystarczające dla przyjęcia, że materiał dowodowy i okoliczności istotne dla pełnego rozstrzygnięcia sprawy zostały wszechstronnie wyjaśnione. W ocenie Sądu, organ odwoławczy powinien dostrzec wadliwość postępowania organu I instancji i w tym zakresie przeprowadzić postępowanie wyjaśniające uzyskując merytoryczne stanowisko jednostki orzeczniczej, w tym przede wszystkim jednostki orzeczniczej II stopnia, która nie miała możliwości wypowiedzenia się w ogóle w tym zakresie. Z tego powodu, w ocenie Sądu, właściwym byłoby zwrócenie się przez organ z zapytaniem do jednostki orzeczniczej, w którym opisano by okoliczności zamieszkiwania E. J., z których wynikało, że azbest występował w jego otoczeniu, zaznaczając tym samym, iż chodzi o ustosunkowanie się merytoryczne wyłącznie w zakresie prezentowanego przez skarżącą stanowiska (popartego powoływanymi publikacjami), odnoszącego się do czasu i miejsca narażenia E. J. na sygnalizowane czynniki rakotwórcze (azbest, pyły azbestu) w trakcie zamieszkiwania - a nie pracy - w gospodarstwie rolnym ojca i uzyskania w tym zakresie stanowiska – opinii od organu posiadającego specjalistyczną wiedzę w ocenie takich okoliczności (czyli lekarskiej jednostki orzeczniczej), co do ewentualnego wykluczenie bądź potwierdzenie pozazawodowej etiologii choroby E. J.
Mając to na uwadze Sąd stwierdził, że Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wydając zaskarżoną decyzję naruszył § 8 ust. 2 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych oraz art. 136 § 1 w zw. z art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., które to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W pozostałym zakresie Sąd nie podzielił zarzutów strony skarżącej. W szczególności – w ocenie Sądu – nie można czynić organom skutecznego zarzutu, że jeżeli chodzi o ustalenia warunków (środowiska) pracy, w którym pracował E. J. jako sztauer w przedsiębiorstwie poprzednika prawnego skarżącej, postępowanie organów naruszało powołane w skardze przepisy postępowania. Sąd zgodził się z organem odwoławczym, że w postępowaniu niniejszej sprawie - toczącym się de facto od 2015 r. - organ pierwszej instancji wielokrotnie przesłuchiwał świadków (nie tylko Z. T.), z których to zeznań wyłania się obraz charakterystyki pracy K. J. w warunkach narażenia zawodowego na pyły azbestu w trakcie pracy na stanowisku sztauera w przedsiębiorstwie państwowym B. (obecnie A. SA). Sąd zgodził się też z organem oraz uczestnikiem postępowania, że trudno jest prowadzić postępowanie wyjaśniające mające na celu odtworzenie dokładnego obrazu stanu faktycznego sprawy co do okoliczności takich: jak często występował przeładunek w porcie uszkodzonych ładunków zawierających azbest, czy też jak często E. J. uczestniczył w okresie zatrudnienia w porcie w przeładunku takiego towaru. Ze zgromadzonego materiału dowodowego (w szczególności zeznań świadków) wynika niezbicie - zresztą strona skarżąca tego nie neguje - że tego typu ładunki na przestrzeni lat podlegały przeładunkom, a tym samym – co można przyjąć na podstawie doświadczenia życiowego – ulegały także uszkodzeniom w trakcie ich przeładunku, co w konsekwencji mogło prowadzić do "skażenia" środowiska pracy E. J. jako sztauera emisją pyłów azbestowych. Z doświadczenia życiowego należy przyjąć też, że pomimo tego, iż zgromadzone w materiale dowodowym zeznania świadków pochodzą od osób nie pracujących na co dzień w brygadzie E. J., to jednak obrazują warunki, specyfikę czy okoliczności pracy wykonywanej przez sztauerów w porcie w tamtym czasie, i z tego powodu organy miały wystarczające powody do przyjęcia, że charakter pracy i zdarzenia, które relacjonowali świadkowie pozostają wiarygodne dla oceny warunków i środowiska pracy w jakim pracował E. J. Oczywistym jest, że towary zawierające azbest były importowane a następnie przeładowywane, i z natury rzeczy ulegały też uszkodzeniom podczas przeładunku. Przez tak długi okres pracy na stanowisku sztauera pracownicy, a wśród nich także E. J., z dużym prawdopodobieństwem musieli mieć kontakt z towarami zawierającymi azbest, a zatem mogli znajdować się w narażeniu tego czynnika chorobotwórczego w środowisku pracy.
Po ponownym rozpatrzeniu odwołania spółki od decyzji Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego w Gdyni z dnia 5 kwietnia 2023 r., Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny decyzją z dnia 16 października 2024 r. (nr OHP.906.18.2024.MC) utrzymał w mocy pierwszoinstancyjną decyzję.
W uzasadnieniu organ wyjaśnił, że pismem z dnia 31 maja 2024 r. wystąpił z prośbą do jednostek orzeczniczych I i II stopnia o dodatkowe uzupełnienie orzeczeń lekarskich w kwestii pozazawodowej etiologii rozpoznanej u E. J. choroby zawodowej, związanej z zamieszkiwaniem w pierwszych 30 latach życia w gospodarstwie rolnym ojca w miejscowości K., w którym zarówno dom mieszkalny, jak i budynki gospodarcze były pokryte dachem wykonanym z płyt eternitowych.
W odpowiedzi, w uzupełnieniu do wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich (pismo WOMP w Gdańsku z dnia 29 sierpnia 2024 r. i pismo IMP w Łodzi z dnia 16 lipca 2024 r.), jednostki orzecznicze niezależnie i zgodnie wskazały, że nie znalazły podstaw do zmiany treści orzeczeń lekarskich o rozpoznaniu choroby zawodowej - międzybłoniaka opłucnej u E. J. W obszernym wyjaśnieniu lekarz specjalista z WOMP w Gdańsku wskazał, że:
- jednostka orzecznicza I stopnia od ponad 20 lat uczestniczy w ogólnopolskim programie specjalistycznych badań pracowników w przeszłości narażonych na pył azbestu, zwanych "Programem AMIANTUS", koordynowanym przez Ośrodek Badań Referencyjnych i Oceny Ryzyka Zdrowotnego Związanych z Azbestem, działający w IMP w Łodzi, w związku z czym lekarze ośrodka posiadają wieloletnie doświadczenie w zakresie rozpoznawania skutków zdrowotnych, wywoływanych przez ten czynnik rakotwórczy;
- w ocenie lekarza, ewentualna ekspozycja E. J. na azbest, znajdujący się na płytach eternitowych na dachach budynków w gospodarstwie rolnym ojca nie trwała 30 lat jak sugeruje pracodawca, a ze względu na brak bezpośredniego kontaktu z tymi płytami znajdującymi się na dachach ekspozycja pacjenta na ten czynnik miała charakter marginalny;
- analiza dokumentacji zebranej podczas postępowania orzeczniczego przeprowadzonego przez WOMP w Gdańsku wskazuje, że w tej sprawie istotny jest nie tylko fakt ekspozycji zawodowej na azbest, ale charakter i sposób wykonywania obowiązków przez E. J. w skarżącej spółce, który, w ocenie Poradni Chorób Zawodowych, stwarzał szczególne wysokie narażenie zawodowe na pyły azbestu z powodu braku zapewnienia odpowiednich warunków pracy z tym czynnikiem rakotwórczym;
- podczas zamieszkiwania w miejscowości K. J. pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, a zatem nie pracował z płytami eternitowymi - nie zajmował się ich montażem, obróbką, transportem lub sprzątaniem uszkodzonych wyrobów, jak to miało miejsce podczas pracy z wyrobami azbestowymi w A., gdzie duże ilości tych wyrobów (liczone w setkach ton), wśród których znajdowały się również płyty eternitowe, były magazynowane, przepakowywane i transportowane ulegając przy tym licznym uszkodzeniom, a ze względu na brak odpowiednich zabezpieczeń, emitowały znaczne ilości pyłu azbestowego, co wynika z zeznań świadków;
- w postępowaniu orzeczniczym prowadzonym przez Poradnię Chorób Zawodowych w odniesieniu do każdej choroby zawodowej uwzględniany jest fakt jej ewentualnego pozazawodowego tła - nie dotyczy to jedynie międzybłoniaka opłucnej czy innych chorób wywołanych pyłem azbestu - w przypadku orzekania choroby zawodowej u E. J. postępowanie orzecznicze wykazało z wysokim prawdopodobieństwem istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy narażeniem zawodowym i powstałą chorobą;
- w postępowaniu orzeczniczym uwzględniono również okres latencji powstałego nowotworu (czyli okres od pierwszego kontaktu z czynnikiem rakotwórczym do wystąpienia objawów nowotworu) - dla międzybłoniaka opłucnej wynosi on 30-50 lat - gdyby, jak sugeruje pracodawca, pierwszy kontakt E. J. z azbestem miał miejsce w dzieciństwie, objawy nowotworu powinny wystąpić na przełomie lat 80 i 90-tych XX wieku, tymczasem u pacjenta tę chorobę rozpoznano dopiero w 2013 r.;
- podkreślono, że zasadność rozpoznania choroby zawodowej - międzybłoniaka opłucnej u E. J. została potwierdzona przez jednostkę orzeczniczą II stopnia (IMP w Łodzi) w orzeczeniu lekarskim z dnia 5 października 2020 r. z korektą tego orzeczenia z dnia 30 lipca 2021 r., co oznacza, że obie orzekające jednostki upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych nie miały wątpliwości co do zawodowej etiologii rozpoznanej choroby,
- IMP w Łodzi jest nie tylko jednostką orzeczniczą II stopnia w sprawie chorób zawodowych, ale także jednostką badawczą w dziedzinie medycyny pracy zajmującą się m.in. badaniami i oceną ryzyka zdrowotnego związanego z narażeniem na azbest, zatem posiada największą wiedzę i doświadczenie w tym zakresie w Polsce.
Tożsame stanowisko zajął lekarz specjalista zatrudniony w jednostce orzeczniczej II stopnia wskazując, że ponowna szczegółowa analiza narażenia zawodowego E. J. z uwzględnieniem wszystkich wątpliwości strony skarżącej nie daje podstaw do zmiany treści merytorycznej wydanego orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia 30 lipca 2021 r. o rozpoznaniu choroby zawodowej pod postacią nowotworu złośliwego powstałego w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi - międzybłoniaka opłucnej (poz. 17.2 wykazu chorób zawodowych) u E. J.
Odnosząc się do stanowiska strony przedstawionego w pismach z dnia 25 i 30 września 2024 r. dotyczącego braku narażenia w środowisku pracy E. J. na azbest typu krokidolit w związku z faktem wycofania w końcu lat 70-siątych domieszki krokidolitu z produkowanych w tym czasie płyt falistych i gąsiorów organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z zeznaniami świadków pracownicy przeładowywali różne wyroby zawierające azbest - płyty płaskie i faliste oraz rury. W załączonej do ww. pism pełnomocnika informacji rury azbestowo-cementowe wytwarzane były z mieszaniny azbestu chryzotylowego i krokidolitowego, a udział azbestu w zestawie surowcowym wynosił od 16 do 20 %. Azbest niebieski (krokidolit) był stosowany w produkcji do 1985 r. (s. 453 - N. Szeszenia-Dąbrowska, W. Szymczak, U. Wilczyńska, "Występowanie międzybłoniaka opłucnej Polsce wiatach 1980-1993", Przeg. Epid., 1996,50,4). E. J. rozpoczął pracę na stanowisku sztauera w przedsiębiorstwie państwowym B. w listopadzie 1979 r., a zatem w ocenie organu odwoławczego nie można przyjąć, że miał kontakt w środowisku pracy wyłącznie z azbestem chryzotylowym.
Rozważając zaś stwierdzenie strony, że zgodnie z badaniami medycznymi ekspozycja na chryzotyl nie była związana z występowaniem międzybłoniaka opłucnej, organ wskazał, że informacja ta pochodzi z opracowania naukowego z 1996 r., a więc sprzed 28 lat. Ciągły rozwój nauki i technologii w świecie determinuje w oczywisty sposób rozwój nauk medycznych, co przekłada się na wzrost wiedzy w zakresie diagnostyki, leczenia jak i epidemiologii oraz etiologii chorób. IMP w Łodzi w piśmie z dnia 16 lipca 2024 r. podkreśla, że Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem w ramach badań epidemiologicznych potwierdza, że wszystkie odmiany azbestu (actinolite, amosite, antophillite, chrysolite, crocidolite, termolite) - nie tylko odmiana krokidolit zwiększają ryzyko rozwoju międzybłoniaka opłucnej (opracowanie z 2018 r. - Loomis D., Guha N., Hall Al., et al. Identifying occupational carcinogens: an update from the IARC Monographs Occupational and Environmental Medicine 2018;75:593-603). Reasumując stanowisko, że E. J. był narażony w środowisku pracy jedynie na azbest chryzotylowy, który nie jest czynnikiem etiologicznym międzybłoniaka opłucnej, nie znajduje zatem potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym.
W opinii organu odwoławczego nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniem, że opinie uzupełniające jednostek orzeczniczych nie spełniają wymagań wynikających z treści uzasadnienia wydanego w sprawie wyroku sądu administracyjnego. Lekarz specjalista zatrudniony w WOMP w Gdańsku wykazał, że fakt zamieszkiwania E. J. w gospodarstwie rolnym ojca, gdzie na dachach domu mieszkalnego i budynków gospodarczych znajdowały się płyty eternitowe, nie pozwala stwierdzić, iż pozazawodowa ekspozycja na azbest miała decydujące znaczenie w powstaniu u E. J. międzybłoniaka opłucnej. Płyty eternitowe należą do wyrobów klasy II (wyroby twarde), w których włókna azbestowe są mocno związane, zatem sam fakt ich obecności na dachu budynku nie stanowi zagrożenia. Niebezpieczeństwo dla zdrowia i środowiska stwarza mechaniczna obróbka tych wyrobów (cięcie, wiercenie otworów, rozbijanie, zrzucanie). Azbest jest groźny, gdy jego włókna uwalniają się z wyrobów do powietrza atmosferycznego w wyniku demontażu lub uszkodzeń mechanicznych wyrobów azbestowych (łamania, kruszenia, cięcia, wiercenia, przemieszczania, tarcia, zrzucania z wysokości podczas prac rozbiórkowych). Wyroby azbestowe w dobrym stanie technicznym, zabezpieczone w sposób uniemożliwiający uwalnianie się włókien do powietrza, nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Z kolei charakter i sposób wykonywania pracy na stanowisku sztauera przez E. J. w spółce, w ocenie Poradni Chorób Zawodowych WOMP, stwarzał szczególnie wysokie narażenie zawodowe na pyły azbestu, o czym świadczył:
- brak zapewnienia przez pracodawcę zbiorowych i indywidualnych środków ochrony osobistej pracownikom zatrudnionym przy magazynowaniu i transporcie wyrobów zawierających azbest - "(...) nie było dodatkowej odzieży oraz zabezpieczeń indywidualnych. W tej samej odzieży pracowało się około dwa tygodnie przy przeładunku różnych towarów (...)" - zeznania świadka W. A. z dnia 24 września 2019 r., ".(...) nie było dodatkowej odzieży roboczej, maseczek oraz zabezpieczeń (...)" - zeznania świadka Z. T. z dnia 24 września 2018 r., "(...) prace wykonywane były ręcznie bez maseczek i zwykłe robocze rękawice. Jeśli kawałek eternitu się odłupał należało to sprzątnąć, należało to do naszego obowiązku (...)" - zeznania świadka Z. T. z dnia 22 maja 2019 r.;
- brak zapewnienia przez pracodawcę bezpiecznych metod i procedur magazynowania oraz transportu dużych ilości wyrobów zawierających azbest, skutecznie ograniczających kontakt pracowników z tym czynnikiem rakotwórczym - "(...) był kontakt np. z rurami azbestowymi. Że to jest azbest rozpoznawaliśmy po wyglądzie rur. Na kracie zabezpieczających rury znajdowała się informacja, że jest to materiał łatwo tłukący. Czasem zalegał na placu przez dłuższy czas, zdarzało się, zdarzało się, że był rozjeżdżany przez sprzęt przeładunkowy (...)" - zeznania świadka W. A. z dnia 24 września 2019 r., "(...) przy przeładunku towaru na wagony, były to pakiety azbestu w postaci falistego eternitu. Ogólnie wszyscy wiedzieli, że to jest azbest, nikt nas o tym nie informował. Przy przeładunku następowało uszkodzenie przeładowywanego materiału, wtedy musieliśmy zabezpieczyć towar przeładowywany posprzątać teren. Usuwanie uszkodzonych elementów należało do naszych obowiązków (...)" - zeznania świadka Z. T. z dnia 24 września 2018 r., "(...) kontakt z azbestem był podczas przeładunku z wagonów i z samochodów, jeżeli partie były uszkodzone, zniszczone należało przepakować do nowego opakowania. Były to płyty płaskie typu marynite, eternit, rury azbestowe, (...) kontakt z azbestem był bardzo często ponieważ jak przypłynął statek z ilością 1000 ton załadunek trwał kilka dni. Bywało tak, że załadunek trwał około dwa dni. Towar był składowany w magazynie oraz na placu. Taki cykl pracy był w latach 80-tych i 90-tych powtarzał się przy następujących czynnościach załadunek, rozładunek, przekładanie towaru oraz uszkodzonych elementów. Towar przychodził dwa, trzy razy w miesiącu ale przeładunek tego towaru przedłużał się, był magazynowany. (...) Kontakt z azbestem był bezpośredni podczas przeładunku załadunku, przy sprzątaniu segregowaniu (...)" - zeznania świadka Z. T. z dnia 22 maja 2019 r.
W ocenie lekarza specjalisty informacje te dowodzą braku nadzoru nad narażeniem zawodowym pracowników zatrudnionych przy przeładunku i magazynowaniu wyrobów zawierających azbest oraz braku odpowiednich procedur i zabezpieczeń skutecznie ograniczających to narażenie, co niewątpliwie przyczyniło się do zwiększonego narażenia E. J. na pyły azbestu. Podczas zamieszkiwania w miejscowości K. E. J. pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, a zatem nie pracował z płytami eternitowymi, nie zajmował się ich obróbką, transportem lub sprzątaniem uszkodzonych wyrobów, jak miało to miejsce podczas pracy z wyrobami azbestowymi w B., gdzie duże ilości tych wyrobów (liczone w setkach ton) wśród których znajdowały się również płyty eternitowe, były magazynowane, przepakowywane i transportowane, ulegając przy tym licznym uszkodzeniom, a ze względu na brak odpowiednich zabezpieczeń, emitowały znaczne ilości pyłu azbestowego, co wynika z zeznań świadków. Reasumując, lekarz orzecznik wskazał, że fakt przebywania E. J. w gospodarstwie rolnym ojca w miejscowości K., gdzie na dachach domu mieszkalnego i budynków gospodarczych znajdowały się płyty eternitowe nie pozwala stwierdzić, że pozazawodowa ekspozycja na azbest miała decydujące znaczenie w powstaniu międzybłoniaka opłucnej - charakter kontaktu z tym czynnikiem rakotwórczym w miejscu zamieszkania i w miejscu pracy jednoznacznie wskazuje na dominującą rolę narażenia zawodowego w powstaniu u E. J. tej choroby. Ponadto, uwzględniając okres latencji powstałego nowotworu (czyli okres od pierwszego kontaktu z czynnikiem rakotwórczym do wystąpienia objawów nowotworu) - dla międzybłoniaka opłucnej wynosi on 30-50 lat - gdyby, jak sugeruje pracodawca, pierwszy kontakt E. J. z azbestem miał miejsce w dzieciństwie, objawy nowotworu powinny wystąpić na przełomie lat 80 i 90-tych XX wieku, tymczasem u pacjenta tę chorobę rozpoznano dopiero w 2013 r.
Tożsame stanowisko zajęła jednostka orzecznicza II stopnia wskazując, że wobec potwierdzonego narażenia zawodowego na azbest istnieją podstawy do rozpoznania u E. J. etiologii zawodowej międzybłoniaka opłucnej. Ponowna i szczegółowa analiza narażenia zawodowego E. J. przeprowadzona przez lekarza specjalistę zatrudnionego w jednostce orzeczniczej II stopnia z uwzględnieniem wszystkich wątpliwości strony odwołującej nie daje podstaw do zmiany treści merytorycznej wydanego orzeczenia lekarskiego z dnia 30 lipca 2021 r. o rozpoznaniu choroby zawodowej pod postacią nowotworu złośliwego powstałego w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi - międzybłoniaka opłucnej (poz. 17.2 wykazu chorób zawodowych) u E. J. W odniesieniu do tego zarzutu organ odwoławczy podkreślił, że wydane w sprawie uzupełnienia do obu orzeczeń lekarskich zostały sporządzone przez lekarzy specjalizujących się w medycynie pracy i posiadających uprawnienia do orzekania w przedmiocie chorób zawodowych.
Zdaniem organu, zgodnie z przyjmowanym w orzecznictwie sądów administracyjnych poglądem, orzeczenie lekarskie uprawnionej jednostki orzeczniczej ma charakter szczególnej opinii. Organ jest takim orzeczeniem co do zasady związany i nie ma prawa do dokonywania oceny dokumentacji lekarskiej pod względem merytorycznym i zajmowania w tym względzie własnego stanowiska. Uzupełnienia orzeczeń w sposób jasny i klarowny wyjaśniają zaistniałe wątpliwości. Udzielone wyjaśnienia są spójne i logiczne, a ich treść nie stoi w sprzeczności ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, zatem ww. uzupełnienia spełniają kryteria środka dowodowego w rozumieniu art. 75 i art. 84 k.p.a.
Podsumowując, Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny nadmienił, że w art. 2351 k.p. ustawodawca wprost wskazał na dopuszczalność stwierdzenia choroby zawodowej nie tylko w przypadku, gdy bezspornie można przyjąć, iż chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych spowodowało działanie czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, albo sposób wykonywania pracy ale również wtedy, gdy taki związek przyczynowy można stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem. Ponownie organ wskazał, że przesłanka stwierdzenia z "wysokim prawdopodobieństwem" związku przyczynowego pomiędzy rozpoznanym schorzeniem a warunkami wykonywanej pracy zwalnia ograny administracji z konieczności badania wszystkich możliwych pozazawodowych czynników, które mogą wywołać przedmiotowe schorzenie, tym bardziej, jeżeli warunki pracy wskazują na zawodową etiologię choroby. Ponadto wystąpienie czynników szkodliwych lub uciążliwych w środowisku pracy nie musi być zawinione przez pracodawcę. Aby stwierdzić chorobę zawodową wystarczy wystąpienie w środowisku pracy czynnika, który może wywołać chorobę u pracownika ze względu na jego osobniczą wrażliwość. Możliwe jest bowiem uznanie choroby za zawodową, gdy równocześnie obok zatrudnienia w warunkach narażenia na powstanie choroby występują inne czynniki chorobotwórcze. Nie wyłącza to możliwości wykazania, że powstanie choroby w konkretnym przypadku, nastąpiło z innych przyczyn, niezwiązanych z wykonywaniem zatrudnienia, przy czym nie dające się usunąć wątpliwości nie mogą być tłumaczone na niekorzyść pracownika zatrudnionego w warunkach narażających na zachorowanie. Tylko wykazanie, że choroba została spowodowana (wyłącznie) przyczynami niepozostającymi w związku z pracą pozwala na obalenie domniemania związku przyczynowego warunków pracy ze stwierdzonymi schorzeniami.
A. SA z siedzibą w G. złożyła na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę, wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji, a ponadto o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.
Skarżąca spółka zarzuciła naruszenie przepisów:
1) art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm. - dalej jako: "p.p.s.a.") - poprzez wydanie zaskarżonej decyzji bez należytego wykonania nałożonego na organ II instancji zobowiązania do ustalenia w szczególności poprzez uzyskanie uzupełniających orzeczeń lekarzy z jednostek orzeczniczych, tj. WOMP w Gdańsku oraz z IMP im. Prof. J. Nofera w Łodzi, czy fakt zamieszkiwania przez E. J. w okresie pierwszych 33 lat życia w domu rodzinnym, którego dach łącznie z dachami pomieszczeń gospodarczych wykonany został z płyt azbestowo-cementowych stwarzał środowiskowe (pozazawodowe) zagrożenie zachorowania przez E. J. na chorobę nowotworową - międzybłoniak opłucnej, wynikającego z zawartej w uzasadnieniu wyroku WSA w Gdańsku z dnia 29 lutego 2024 r. (sygn. akt III SA/Gd 410/23) oceny prawnej sposobu rozpatrzenia przez Pomorskiego Państwowego Inspektora Sanitarnego w Gdańsku sformułowanego przez stronę skarżącą w odwołaniu od decyzji organu I instancji zarzutu pominięcia przez te organy obu instancji wyżej wskazanego faktu;
2) art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. - poprzez wydanie zaskarżonej decyzji w oparciu o niepełny materiał dowodowy w wyniku naruszenia przez organ II instancji obowiązku związania oceną prawną zawartą w uzasadnieniu ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, związania i tym samym dokonanie przez organ II instancji błędnej oceny uzupełniających orzeczeń lekarskich sporządzonych przez lekarza orzecznika z WOMP w Gdańsku z dnia 29 sierpnia 2024 r. oraz lekarza orzecznika z IMP im. prof. J. Nofera z dnia 16 lipca 2024 r., w których nie odniesiono się w sposób merytoryczny do kwestii możliwość ustalenia wystąpienia środowiskowej (pozazawodowej) etiologii stwierdzonej u E. J. choroby nowotworowej - międzybłoniaka opłucnej;
3) § 8 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych - poprzez niewłaściwe zastosowania w wyniku wydania zaskarżonej decyzji o stwierdzeniu u E. J. choroby zawodowej w postaci choroby nowotworowej - międzybłoniaka opłucnej na postawie błędnej oceny orzeczeń lekarskich wydanych odpowiednio przez WOMP w Gdańsku w dniu 29 sierpnia 2024 r. oraz przez lekarza orzecznika z IMP im. prof. J. Nofera w dniu 16 lipca 2024 r.;
4) § 8 ust. 2 ww. rozporządzenia - poprzez jego niezastosowanie w szczególności w sytuacji wskazanych przez skarżącą spółkę braków merytorycznych w otrzymanych przez organ II instancji uzupełniających orzeczeń lekarskich odnoszących się do kwestii możliwości lub braku możliwości wykazania istnienia związku przyczynowego pomiędzy faktem zamieszkiwania przez E. J. od urodzenia przez okres 33 lat w domu rodzinnym znajdującym się w miejscowości K., którego dom oraz budynki gospodarcze posiadały dachy wykonane z płyt azbestowo- cementowych zwanych popularnie płytami eternitowymi;
5) art. 235¹ k.p. - poprzez niewłaściwe zastosowanie w wyniku uznania, że stwierdzona u E. J. choroba nowotworowa została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych narażeniem zawodowym.
W uzasadnieniu skargi skarżąca spółka podniosła w szczególności, że w uzasadnieniu wyroku z dnia 29 lutego 2024 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku przyznał rację skarżącej co do braku należytego rozpatrzenia twierdzeń o możliwej pozazawodowej przyczynie choroby nowotworowej E. J. (międzybłoniaka opłucnej). Skarżąca spółka wskazywała, że E. J. do 1979 r. mieszkał w domu pokrytym eternitem, co mogło stanowić źródło narażenia na azbest. Sąd stwierdził, że organ powinien zwrócić się do jednostki orzeczniczej z prośbą o opinię dotyczącą wpływu warunków zamieszkiwania na powstanie choroby.
W celu wyjaśnienia, czy nowotwór złośliwy u E. J. mógł mieć pozazawodowe źródło, organ odwoławczy zwrócił się o dodatkowe opinie do WOMP w Gdańsku oraz IMP w Łodzi, wskazując przy tym na okoliczność, że E. J. przez pierwsze 30 lat życia mieszkał w gospodarstwie rolnym ojca, gdzie dom i budynki gospodarcze miały dachy z eternitu (zawierającego azbest). Jak podkreślono w piśmie Instytutu z dnia 16 lipca 2024 r., skarżąca argumentowała, że długotrwałe przebywanie w takim otoczeniu mogło stanowić istotny czynnik chorobotwórczy, a ta kwestia nie była dotąd dostatecznie zbadana. Celem uzyskania dodatkowych opinii było więc rzetelne odniesienie się do tych zarzutów i ustalenie, czy choroba E. J. mogła mieć pozazawodowe pochodzenie.
W uzupełnieniu orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia 29 sierpnia 2024 r. lekarz z WOMP w Gdańsku przedstawił powody, dla których organ II instancji zwrócił się o dodatkową opinię. Jednym z nich była podnoszona przez skarżącą, oparta na publikacji naukowej, teza, że kontakt z pyłem azbestowym w młodym wieku zwiększa ryzyko międzybłoniaka opłucnej. Lekarz wydał dwie kluczowe oceny: po pierwsze, uznał, że argument o 30-letnim pobycie w gospodarstwie rolnym ojca nie znajduje pełnego potwierdzenia w dokumentacji, ponieważ w tym czasie E. J. równocześnie pracował w kilku zakładach w Ciechanowie; po drugie, wskazał, że pomoc udzielana rodzicom w gospodarstwie była zapewne tylko doraźna, a sam fakt zameldowania w miejscowości K. nie oznaczał stałego przebywania i pracy w tym miejscu.
Zdaniem skarżącej spółki, ocena lekarza orzecznika z jednostki I stopnia świadczy o niezrozumieniu celu wniosku organu odwoławczego o uzupełniającą opinię. Organ wyraźnie zaznaczył, że lekarz miał ocenić, czy samo zamieszkiwanie przez E. J. w ww. gospodarstwie w latach 1946-1979 mogło być źródłem narażenia na pył azbestowy w wyniku erozji tych materiałów. Tymczasem lekarz skupił się na zawodowej aktywności E. J. i jego pracy w C., co było poza zakresem zleconej analizy. Fakt zatrudnienia w innych miejscach nie wykluczał bowiem narażenia na azbest w miejscu zamieszkania, zwłaszcza że miejscowość K. i C. dzieli stosunkowo niewielka odległość. Dlatego wskazywanie przez lekarza aktywności zawodowej E. J. jako argumentu podważającego możliwe pozazawodowe źródło narażenia było nie merytoryczne i nie miało uzasadnienia.
W ocenie skarżącej argument, że brak dokładnej wiedzy o dacie montażu płyt azbestowo-cementowych uniemożliwia wyciągnięcie wniosków co do narażenia E. J. na pył azbestu jest niewystarczający i nie spełnia wymogu merytorycznej oceny, jakiej oczekiwał organ II instancji zgodnie z wyrokiem Sądu. Lekarz nie podjął żadnych działań mających na celu choćby przybliżone ustalenie, od kiedy na dachach gospodarstwa znajdowały się płyty eternitowe (np. poprzez analizę dostępnych danych archiwalnych, wywiadu rodzinnego, czy lokalnej historii gospodarczej). Co więcej, opieranie się wyłącznie na ogólnych cechach materiałowych wyrobów azbestowych miałoby sens jedynie w sytuacji sporadycznego, krótkotrwałego kontaktu, w tym przypadku chodziło o wieloletnie, codzienne zamieszkiwanie pod takim dachem, co mogło oznaczać stałe, długotrwałe narażenie, niezależnie od tego, gdzie E. J. pracował zawodowo. Odległość ok. 14 km między miejscowością K. a C. nie stanowiła ponadto przeszkody dla codziennego powrotu do domu, zwłaszcza przy użyciu środków komunikacji publicznej. Dlatego sam fakt, że E. J. pracował poza gospodarstwem, nie może być traktowany jako wykluczający wpływ warunków domowych na jego zdrowie.
W efekcie sporządzone uzupełnienie orzeczenia lekarskiego z dnia 29 lipca 2024 r. nie realizuje w pełni celu, dla którego zostało zlecone i nie odpowiada na kluczowe pytanie: czy zamieszkiwanie przez E. J. w gospodarstwie z dachami z płyt azbestowo-cementowych mogło stanowić istotne źródło narażenia na pył azbestu, mającego znaczenie dla rozwoju międzybłoniaka opłucnej.
W dalszej części opinii uzupełniającej lekarz orzecznik skupił się wyłącznie na ocenie warunków pracy E. J. w czasie jego zatrudnienia w państwowym przedsiębiorstwie spółki oraz na stawianych temu pracodawcy zarzutach dotyczących zapewnienia bezpiecznych warunków pracy pracownikom portowym zajmującym się przeładunkiem materiałów budowlanych zawierających azbest. Lekarz orzecznik nie odniósł się natomiast w żaden merytoryczny sposób do kwestii, czy istnieje związek przyczynowy między faktem, że E. J. przez pierwsze 33 lata życia mieszkał w domu z dachem z płyt azbestowo-cementowych, a rozpoznanym u niego międzybłoniakiem opłucnej. Zamiast tego lekarz odwołał się do § 6 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych podkreślając, że orzeczenie o rozpoznaniu lub braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej wydaje się na podstawie wyników badań, dokumentacji medycznej, dokumentacji zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego.
W orzeczeniu lekarskim nr [...] z dnia 29 lipca 2019 r. pominięto też istotną kwestię pozazawodowego narażenia na azbest, co stanowiło zarzut spółki. Odwołanie się do przepisów w uzupełniającym orzeczeniu z dnia 29 sierpnia 2024 r. nie odnosi się merytorycznie do tej kwestii, ponieważ w podstawowym orzeczeniu uwzględniono jedynie narażenie zawodowe w pracy jako sztauer. Lekarz nie uwzględnił potencjalnego wpływu pozazawodowej ekspozycji na azbest, co w opinii skarżącej było błędem merytorycznym. Dodatkowo, w opinii IMP z dnia 16 lipca 2024 r. brakuje szczegółowych wniosków, które pozwoliłyby organowi drugiej instancji ustalić, czy narażenie na azbest w pierwszych 33 latach życia E. J. miało wpływ na rozwój międzybłoniaka opłucnej. Choć wskazuje się na różne odmiany azbestu, nie wyklucza to wpływu płyt azbestowo-cementowych, które były używane w gospodarstwie rolnym ojca E. J. w tym okresie. Istnieje wiele badań potwierdzających większe ryzyko zachorowania na międzybłoniaka opłucnej u osób narażonych na azbest, w tym także wśród tych, które nie miały zawodowego kontaktu z tym materiałem. Zatem nawet jeśli udział tych osób w ogólnym przypadku jest niewielki (około 5 %), nie można tego uznać za marginalne.
Podejście jednostki orzeczniczej II stopnia również nie uwzględnia faktu, że E. J. przez około 33 lata mieszkał w gospodarstwie rodzinnym ojca, gdzie budynki były pokryte płytami azbestowo-cementowymi (płytami eternitowymi). Z danych dotyczących produkcji i użycia wyrobów azbestowych wynika, że do końca lat 70. płyty azbestowo-cementowe wytwarzano przy użyciu mieszanki dwóch rodzajów azbestu: chryzotylu i krokidolitu, natomiast od początku lat 80. stosowano wyłącznie azbest chryzotylowy. Te informacje znajdują się w opracowaniach systemu Bazy Azbestowej oraz w artykułach specjalistycznych, w tym w artykule Krystiana Kadlewicza z kwartalnika "Prace Naukowe GIG Górnictwo i Środowisko" (nr 4/2009), oraz w periodyku "Bezpieczeństwo Pracy" (nr 4/2004) autorstwa mgr. inż. Alfreda Brzozowskiego i dr Andrzeja Obmińskiego, które wskazują na ten sam fakt.
Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że do pokrycia dachów w gospodarstwie rolnym ojca E. J. użyto płyt azbestowo-cementowych zawierających mieszankę krokidolitu i chryzotylu. Okres intensywnego używania takich materiałów na polskiej wsi przypadał na lata 60. XX wieku. Trudno przyjąć, by IMP w Łodzi nie znał tych informacji o rodzajach azbestów stosowanych do produkcji płyt azbestowo-cementowych. Biorąc pod uwagę okres latencji nowotworu międzybłoniaka opłucnej (od 30 do 40 lat od pierwszego narażenia na azbest), można racjonalnie założyć, że przyczyną zachorowania E. J. na ten nowotwór było długotrwałe, choć niewielkie, narażenie na włókna azbestu uwalniające się z płyt w wyniku ich naturalnej erozji. Zakładając 35-letni okres latencji, objawy choroby mogły się ujawnić w 2014 r. Skarżąca spółka poparła stanowisko wyrokami sądów administracyjnych, w których osoby bez bezpośredniego kontaktu zawodowego z pyłem azbestu miały zdiagnozowany międzybłoniak opłucnej. Powołała się ponadto na podobną sprawę, gdzie sąd przedstawił analizę czynności przeprowadzonych przez jednostki orzecznicze w celu ustalenia związku między warunkami pracy a wystąpieniem międzybłoniaka opłucnej. W tych sprawach organy inspekcji sanitarnej były zobowiązane przez sąd do uzyskania pełnej merytorycznej informacji na temat rzeczywistych przyczyn zachorowania. W przypadku E. J. skarżąca uważa, że Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Gdańsku wydając decyzję nie posiadał wystarczających danych od jednostek orzeczniczych, by wykluczyć możliwość pozazawodowego pochodzenia międzybłoniaka opłucnej.
Strona skarżąca zwróciła uwagę na brak wystarczającej staranności w analizach przeprowadzonych przez IMP w Łodzi. Skarżąca zauważyła automatyzm w ocenie warunków pracy E. J. i skrytykowała formalne podejście Instytutu, pomimo ograniczonych zasobów czasowych. Po zapoznaniu się z uzupełnionymi orzeczeniami skarżąca złożyła dwa pisma do Pomorskiego Państwowego Inspektora Sanitarnego, w których wskazała na potrzebę uzupełnienia orzeczeń o stanowisko dotyczące pozazawodowej etiologii choroby. Wniosek ten nie został uwzględniony przez organ II instancji, co skarżąca uznaje za niewypełnienie obowiązków wynikających z wyroku sądu administracyjnego wydanego w sprawie.
Skarżąca wskazała też, że zacytowane przez organ odwoławczy stwierdzenie lekarza z WOMP w Gdańsku, mówiące o niebezpieczeństwie wynikającym z mechanicznej obróbki wyrobów azbestowych, zostało wykorzystane do kwestionowania przyjęcia zawodowej etiologii międzybłoniaka opłucnej u E. J. jako uzasadnienie decyzji. Skarżąca podkreśliła, że E. J. nie wykonywał czynności związanych z mechaniczną obróbką wyrobów azbestowych, jak cięcie, wiercenie czy kruszenie, w trakcie swojego zatrudnienia w porcie, a sam proces "przemieszczania" nie generował emisji włókien azbestu do środowiska pracy. Z tego powodu skarżąca uważa, że uszkodzenie wyrobów w trakcie prac przeładunkowych nie mogło stanowić wystarczającego źródła narażenia na pył azbestu, które mogłoby prowadzić do zachorowania na międzybłoniaka opłucnej. Dodatkowo skarżąca wskazała na brak portów morskich w wykazie miejsc pracy, które byłyby uznane za źródło zawodowego narażenia na azbest. W konsekwencji skarżąca zakwestionowała, czy samo występowanie kontaktu z wyrobami azbestowymi w warunkach, które nie wiązały się z ich uszkodzeniem, stanowiło zagrożenie dla zdrowia E. J. w kontekście rozwoju choroby.
Skarżąca zaznaczyła, że choć w orzeczeniu dotyczącym choroby zawodowej lekarz uznał możliwość latencji nowotworu (od 30 do 50 lat), to przyjęty przez niego sposób wyliczenia tego okresu, który uwzględniał kontakt z pyłem azbestu w dzieciństwie E. J., jest błędny. W ocenie skarżącej, prawidłowo określony okres latencji powinien wskazywać na lata 70. XX wieku, co sugerowałoby, że pył azbestowy mógł pochodzić z prac budowlanych w gospodarstwie ojca E. J. w okresie, kiedy płyty azbestowo-cementowe były poddane działaniu warunków atmosferycznych, co mogło powodować uwalnianie włókien azbestu. Dokładniejszego przeanalizowania wymaga zatem źródło narażenia na pył azbestu, zarówno w kontekście pracy zawodowej, jak i środowiskowych czynników, które mogły mieć wpływ na rozwój choroby.
W odpowiedzi na skargę Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko zawarte w decyzji. Organ m.in. wyjaśnił, że w toku postępowania administracyjnego zgromadzono kompletny materiał dowodowy, w tym orzeczenia lekarskie jednostek I i II stopnia, które zostały wydane przez uprawnionych specjalistów. Organ, realizując wytyczne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, wystąpił o dodatkowe uzupełnienie tych orzeczeń w zakresie pozazawodowej etiologii choroby i uzyskał spójne odpowiedzi, które potwierdziły brak podstaw do zmiany wcześniejszych ustaleń dotyczących rozpoznania przedmiotowej choroby zawodowej. Organ zauważył, że zarzut strony skarżącej o niewłaściwe wykonanie obowiązków nałożonych przez Sąd jest bezzasadny, ponieważ materiał dowodowy, w tym uzupełnione opinie lekarskie, został oceniony prawidłowo, a jego zakres był wystarczający do wydania decyzji. W ocenie organu samo istnienie pozazawodowych czynników, takich jak zamieszkiwanie w domu pokrytym eternitem, nie wyklucza zawodowego charakteru choroby, zwłaszcza w świetle przepisów, które pozwalają uznać schorzenie za zawodowe, jeśli związek przyczynowy z warunkami pracy można stwierdzić z wysokim prawdopodobieństwem. Nie ma natomiast podstaw by twierdzić, że choroba została wywołana wyłącznie czynnikami niezwiązanymi z pracą.
Uczestnicy postępowania, tj. K. J., P. J. i K. J., nie zajęli stanowiska w sprawie.
Na rozprawie w dniu 22 maja 2025 r. pełnomocnik K. J. przychylił się do stanowiska przedstawionego w odpowiedzi na skargę, wnosząc o jej oddalenie. W jego ocenie organ wykonał wytyczne Sądu, a opinie uzupełniające wyjaśniają wszelkie niezbędne kwestie. Pełnomocnik stanął na stanowisku, że w środowisku domowym E. J. nie pracował z eternitem a jedynie pomagał w gospodarstwie rolnym. Zarówno on, jak i pozostali domownicy nie byli w związku z tym narażeni na kontakt z eternitem, które to narażenie w sposób rzeczywisty wystąpiło w środowisku pracy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2024 r., poz. 1267), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie natomiast z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz.U. z 2023 r., poz. 259 ze zm. - zwanej w skrócie "p.p.s.a."), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Przedmiotowa sprawa dotyczy zasadności orzeczenia u E. J. choroby zawodowej w postaci nowotworu złośliwego – międzybłoniaka opłucnej.
Materialnoprawną podstawę wydania zaskarżonego rozstrzygnięcia stanowiły przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych oraz ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy. Odnośne przepisy oraz ich wykładnia zostały zaprezentowane już w wydanym w przedmiotowej sprawie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjny w Gdańsku z dnia 29 lutego 2024 r. (sygn. akt III SA/Gd 410/23).
Powtórzenia jednak w realiach niniejszej sprawy wymaga, że zgodnie z art. 2351 k.p., za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Natomiast w myśl art. 2352 k.p. rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych.
O stwierdzeniu choroby zawodowej decyduje zatem stosownie do art. 2351 k.p. spełnienie dwóch wymogów: zamieszczenie schorzenia w wykazie chorób zawodowych oraz ustalenie, że zostało ono spowodowane działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy lub w związku ze sposobem wykonywania pracy. Konstrukcja niniejszego przepisu przemawia więc za tym, że w przypadku pozytywnego ustalenia, iż stwierdzona u pracownika choroba jest wymieniona w wykazie chorób zawodowych a jednocześnie ocena warunków pracy pozwala stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że praca była wykonywana w warunkach narażających na powstanie choroby zawodowej, to przyjmuje się, że istnieje domniemanie związku przyczynowego między chorobą zawodową a warunkami narażającymi na jej powstanie. Jednocześnie też zwraca się uwagę, że "choroba zawodowa" jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z wykonywaną pracą (rodzajem, charakterem i warunkami jej wykonywania) i to właśnie z tego powodu choroby zawodowe są przewidywalne, a owe przewidywalne uszkodzenia zdrowia zostały ujęte w tzw. wykazie chorób zawodowych (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 20 czerwca 2016 r., sygn. akt IV SA/Gl 181/16).
Zgodnie z § 8 ust. 1 rozporządzenia z dnia 30 czerwca 2009 r., decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika.
Ze sporządzonych w postępowaniu Kart oceny narażenia zawodowego, wskazujących na okres oraz charakter (rodzaj) wykonywanej przez E. J. pracy wynika, że był on zatrudniony kolejno w: C. na stanowisku robotnik (19.05.1971 r. - 29.02.1972 r.); D na stanowisku konduktor (05.04.1972 r. - 14.08.1972 r.); E. na stanowisku robotnik (08.11.1972 r. - 31.10.1979 r.); A. SA na stanowisku sztauer, a także monter stolarskiego wyposażenia okrętowego (27.11.1979 r. - 07.07.1991 r.); F. Sp. z o.o. na stanowisku sztauer (08.07.1991 r. – 31.07.2000 r.) oraz na stanowisku obsługi statków (01.08.2000 r. – 26.11.2001 r.), przy czym jako miejsce zatrudnienia, w którym wystąpiło narażenie zawodowe będące powodem zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej wskazano zatrudnienie na stanowisku pracy sztauera u pracodawcy - A. SA z siedzibą w G. Jako czynnik wskazujący na przyczynę choroby zawodowej wskazano natomiast azbest.
W ocenie Sądu, "wysokie prawdopodobieństwo", o którym mowa w art. 2351 k.p. nie odnosi się do zakładu pracy, jako pracodawcy, lecz do zakładu pracy, jako środowiska, w którym znajdują się czynniki zagrażające zdrowiu pracownika. Przypomnieć tu trzeba utrwalony pogląd judykatury, aktualny również w obecnym stanie prawnym, zgodnie z którym decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej nie ustala pracodawcy, u którego warunki pracy ją spowodowały, gdyż nie taka jest jej rola (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 25 maja 2010 r., sygn. akt IV SA/Gl 828/09). Prawdopodobieństwo występowania czynnika szkodliwego dla zdrowia w innych zakładach pracy nie obala domniemania, o którym mowa w art. 235¹ k.p., gdyż nie odnosi się do prawdopodobieństwa wpływu czynnika szkodliwego dla zdrowia na zachorowanie pracownika. Nawet w przypadku, gdyby pracownik świadczył pracę związaną z narażeniem zawodowym w kilku kolejnych zakładach, dla prawidłowości rozstrzygnięcia stwierdzającego chorobę zawodową nie ma znaczenia, w jakim stopniu wpłynęły na tę chorobę poszczególne okresy zatrudnienia i jaka była możliwość (prawdopodobieństwo) zachorowania pracownika u poszczególnych pracodawców. Istotą sprawy o rozpoznanie choroby zawodowej jest bowiem potwierdzenie, że dane schorzenie ma swoje źródło w szkodliwych czynnikach występujących w środowisku pracy, a nie udowadnianie, że praca u konkretnego pracodawcy i w danym okresie czasu, spowodowała chorobę zawodową. Jednocześnie organy inspekcji sanitarnej nie mogą odstąpić od badania środowiska pracy pracownika, czyli nie mogą odstąpić od wskazania zakładu pracy, bowiem bez zakładu pracy nie istnieje środowisko pracy, przy czym wskazanie to należy jednak odczytywać wyłącznie jako wskazanie zakładu, w którym występowały czynniki mogące spowodować skutki zdrowotne, nie zaś wskazanie zakładu, w którym na pewno doszło do powstania choroby u pracownika (por. wyrok NSA z dnia 8 czerwca 2001 r., sygn. akt I SA 1780/00). Tym samym rozpoznanie choroby odpowiadającej właściwej pozycji wykazu chorób zawodowych i występowania czynnika szkodliwego dla zdrowia w środowisku pracy (a nie wskazania konkretnego pracodawcy, u którego warunki pracy spowodowały chorobę zawodową) jest wystarczające dla odwołania się do przesłanki "wysokiego prawdopodobieństwa", o której mowa w art. 235¹ k.p. (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 9 listopada 2016 r., sygn. akt IV SA/Po 521/16).
Jednocześnie - na co należy zwrócić uwagę - w orzecznictwie sądowoadministracyjnym wyrażany jest pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem podanym w stosownym orzeczeniu lekarskim. Takie stanowisko zostało przedstawione m.in. w uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 maja 2002 r. (sygn. akt OPS 3/02) i zachowuje ono nadal aktualność. Oznacza to, że organ administracji publicznej prowadzący postępowanie w przedmiocie choroby zawodowej w istocie nie ma prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Orzeczenie lekarskie jest bowiem jedynym wiarygodnym środkiem dowodowym służącym stwierdzeniu choroby zawodowej, jeśli nie budzi wątpliwości w świetle pozostałych dowodów. Wydane orzeczenia lekarskie - mające charakter opinii biegłych - wymykają się ocenie merytorycznej a podlegają jedynie badaniu pod kątem logiki, spójności oraz prawidłowości uzasadnienia (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 20 września 2011 r., sygn. akt III SA/Kr 1436/10). W razie bowiem ustalenia przez właściwego lekarza, że rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, które w świetle dostępnej wiedzy medycznej mogą tę chorobę wywoływać, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową, a domniemanie to upada tylko wtedy, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala jednoznacznie lub z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, tzn. wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby (por. wyrok WSA w Kielcach z dnia 3 października 2013 r., sygn. akt II SA/Ke 657/13).
W przedmiotowej sprawie w przywołanym wyroku tutejszego Sądu z dnia 29 lutego 2024 r. (sygn. akt III SA/Gd 410/23) zostało już przesądzone, że jeżeli chodzi o ustalenia warunków (środowiska) pracy, w którym pracował E. J. jako sztauer w przedsiębiorstwie poprzednika prawnego skarżącej, to postępowanie organów inspekcji sanitarnej w niniejszej sprawie nie naruszało przepisów postępowania. Jak wynika z uzasadnienia wspomnianego wyroku, należy zgodzić się z organem odwoławczym, że w postępowaniu w niniejszej sprawie - toczącym się de facto od 2015 r. - organ I instancji wielokrotnie przesłuchiwał świadków (nie tylko Z. T.), z których to zeznań wyłania się obraz charakterystyki pracy E. J. w warunkach narażenia zawodowego na pyły azbestu w trakcie pracy na stanowisku sztauera w przedsiębiorstwie państwowym B. (obecnie A. SA). Zgodzić należy się z organem oraz uczestnikiem postępowania, że trudno jest prowadzić postępowanie wyjaśniające mające na celu odtworzenie dokładnego obrazu stanu faktycznego sprawy co do okoliczności takich: jak często występował przeładunek w porcie uszkodzonych ładunków zawierających azbest, czy też jak często E. J. uczestniczył w okresie zatrudnienia w porcie w przeładunku tego rodzaju towaru. Ze zgromadzonego materiału dowodowego (w szczególności zeznań świadków) wynika niezbicie, że tego typu ładunki na przestrzeni lat podlegały przeładunkom, a tym samym – co można przyjąć na podstawie doświadczenia życiowego – ulegały także uszkodzeniom w trakcie ich przeładunku, co w konsekwencji mogło prowadzić do "skażenia" środowiska pracy E. J. jako sztauera emisją pyłów azbestowych. Sąd wskazał, że z doświadczenia życiowego należy przyjąć też, że pomimo tego, iż zgromadzone w materiale dowodowym zeznania świadków pochodzą od osób nie pracujących na co dzień w brygadzie E. J., to jednak obrazują warunki, specyfikę czy okoliczności pracy wykonywanej przez sztauerów w porcie w tamtym czasie, i z tego powodu organy miały wystarczające powody do przyjęcia, że charakter pracy i zdarzenia, które relacjonowali świadkowie pozostają wiarygodne dla oceny warunków i środowiska pracy w jakim pracował E. J. Oczywistym jest, że towary zawierające azbest były importowane a następnie przeładowywane i z natury rzeczy ulegały też uszkodzeniom podczas przeładunku. Przez tak długi okres pracy na stanowisku sztauera pracownicy, a wśród nich także E. J., z dużym prawdopodobieństwem musieli zatem mieć kontakt z towarami zawierającymi azbest, a więc mogli znajdować się pod wpływem narażenia tego czynnika chorobotwórczego w środowisku wykonywanej przez nich pracy.
W omówionym zakresie Sąd nie podzielił sformułowanych w skardze na poprzednią decyzję organu odwoławczego zarzutów skarżącej spółki. Mając zaś na uwadze, że wyrok tutejszego Sądu z dnia 29 lutego 2024 r. (sygn. akt III SA/Gd 410/23) stał się prawomocny, ustalenia w powyższym zakresie nie mogą stanowić aktualnie przedmiotu sporu. Ten koncentruje się już zatem jedynie wokół materii potencjalnego pozazawodowego pochodzenia stwierdzonego u E. J. nowotworu złośliwego. W tym zakresie, uchylając zaskarżoną decyzję organu odwoławczego, w przywołanym powyżej wyroku, tutejszy Sąd przedstawił ocenę prawną odnośnie przewidzianych dla tego organu wytycznych w toku ponownego rozpoznawania tej sprawy.
Rolą obecnie kontrolującego zaskarżoną decyzję Sądu jest zatem weryfikacja, czy organ odwoławczy zastosował się w pełni do tej oceny prawnej i wskazań zawartych w ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 29 lutego 2024 r., a zatem czy w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia art. 153 p.p.s.a. Zgodnie z jego treścią, ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie.
Wskazać w tym kontekście należy, że pomimo użycia w art. 153 p.p.s.a. określenia "orzeczenie" chodzi w nim nie o sentencję, lecz o uzasadnienie. Ocena prawna rozstrzygnięcia wiąże się bowiem w pierwszym rzędzie z wykładnią prawa, a ta może mieścić się jedynie w uzasadnieniu wyroku (por. wyrok NSA z dnia 15 stycznia 1998 r., sygn. akt II SA 1560/97). Ocena prawna, o której stanowi analizowany przepis, może dotyczyć zarówno samej wykładni prawa materialnego i procesowego, jak i braku wyjaśnienia w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym istotnych okoliczności stanu faktycznego. Zarówno organ administracji, jak i sąd, rozpatrując sprawę ponownie, obowiązane są zastosować się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach. Uregulowanie zawarte w art. 153 p.p.s.a. oznacza, że orzeczenie sądu administracyjnego wywiera skutki wykraczające poza zakres postępowania sądowoadministracyjnego, bo jego oddziaływaniem objęte jest także przyszłe postępowanie administracyjne w danej sprawie. Z kolei związanie samego sądu administracyjnego, w rozumieniu art. 153 p.p.s.a. oznacza, że nie może on formułować nowych ocen prawnych, które są sprzeczne z wyrażonym wcześniej poglądem, lecz zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz do konsekwentnego reagowania w razie stwierdzenia braku zastosowania się organu administracji publicznej do wskazań w zakresie dalszego postępowania.
Przechodząc do weryfikacji tego, czy organ odwoławczy należycie zastosował się do wiążących go oceny prawnej i wskazań Sądu, podkreślenia wymaga, że w kwestii wymagającego uzupełnienia postępowania dowodowego co do pozazawodowej etiologii zdiagnozowanej u E. J. choroby zawodowej Sądowi w przywołanym wyroku chodziło o odniesienie się przez organ II instancji do argumentacji podnoszonej przez stronę skarżącą, zaprezentowanej w piśmie z dnia 13 grudnia 2021 r., jak i w odwołaniu. W tym celu organ odwoławczy miał uzyskać merytoryczne stanowisko jednostki orzeczniczej, w tym przede wszystkim jednostki orzeczniczej II stopnia, która nie miała możliwości wypowiedzenia się w tym zakresie w ogóle.
W ocenie Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę organ odwoławczy, ponownie rozpoznając niniejszą sprawę, sprostał powyższym wskazaniom Sądu. Wbrew zarzutom skargi organ II prawidłowo zastosował się do oceny prawnej zawartej w ww. wyroku, wnioskując do wymienionych jednostek orzeczniczych obu stopni o uzupełnienie wydanych przez te instytucje orzeczeń lekarskich zgodnie z zaleceniami Sądu.
Jak to już zostało podniesione, ponownie prowadząc postepowanie, odrębnymi pismami z dnia 31 maja 2024 r., organ odwoławczy wystąpił z prośbą do jednostek orzeczniczych I i II stopnia o dodatkowe uzupełnienie wydanych przez te jednostki orzeczeń lekarskich w zakresie pozazawodowej etiologii rozpoznanej u E. J. choroby. Organ II instancji precyzyjnie opisał mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy kwestie zatrudnienia E. J. w miejscu pracy narażonym na kontakt z pyłami azbestu oraz zameldowania w gospodarstwie rolnym ojca, w którym budynki były pokryte płytami eternitowymi. Organ wskazał jak długo trwał pobyt E. J. we wspomnianym gospodarstwie rolnym oraz jakie okoliczności i skutki z tym związane wywodzi strona skarżąca, tj. były pracodawca E. J. Organ wspomniał o przytoczonej na poparcie wywodzonego przez spółkę stanowiska pracy naukowej opublikowanej przez Państwową Inspekcję Pracy, wskazującej na wyższe prawdopodobieństwo zachorowania na skutek kontaktu ze szkodliwym czynnikiem w przeszłości, a także okresem latencji międzybłoniaka opłucnej. Następnie organ przedstawił istotę zajętego przez Sąd stanowiska w przywołanym wyroku oraz wezwał wymienione instytucje do merytorycznego ustosunkowania się do stanowiska prezentowanego przez A. SA, odnosząc się w szczególności do czasu i miejsca narażenia E. J. na czynniki rakotwórcze (azbest i pył azbestu) w trakcie zamieszkiwania (nie pracy) w gospodarstwie rolnym ojca i zajęcie stanowiska, co do ewentualnego wykluczenia bądź potwierdzenia pozazawodowej etiologii choroby E. J.
Tak wystosowane do jednostek orzeczniczych wezwanie odnosi się więc wyczerpująco do wcześniej stwierdzonych w materiale dowodowym sprawy uchybień, świadcząc niewątpliwie o zamiarze wyczerpującego wyjaśnienia kwestii związanych z ustaleniem etiologii rozpoznanej u E. J. choroby, a w szczególności stwierdzenia, czy w opisanym stanie rzeczy można by mówić o wyłącznie pozazawodowej etiologii choroby zawodowej - międzybłoniaka opłucnej, zgodnie z zaleceniem Sądu wyrażonym w powołanym wyroku.
W odpowiedziach z dnia 29 sierpnia 2024 r. oraz dnia 16 lipca 2024 r., odpowiednio Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gdańsku (pismo nr [...]) oraz Instytut Medycyny Pracy w Łodzi (pismo nr [...]), zgodnie wskazały, że nie wystąpiły podstawy do zmiany treści orzeczeń lekarskich o rozpoznaniu choroby zawodowej - międzybłoniaka opłucnej u E. J.
Z uzupełnienia orzeczenia lekarskiego jednostki orzeczniczej I stopnia wynika m.in., że:
- jednostka ta od ponad 20 lat uczestniczy w ogólnopolskim programie specjalistycznych badań pracowników w przeszłości narażonych na pył azbestu, zwanych "Programem AMIANTUS", koordynowanym przez Ośrodek Badań Referencyjnych i Oceny Ryzyka Zdrowotnego Związanych z Azbestem, działający w Instytucie Medycyny Pracy w Łodzi, w związku z czym lekarze Ośrodka posiadają wieloletnie doświadczenie w zakresie rozpoznawania skutków zdrowotnych, wywoływanych przez ten czynnik rakotwórczy;
- okoliczność spędzenia przez E. J. pierwszych 30 lat życia w gospodarstwie rolnym ojca w K. nie znajduje w pełni potwierdzenia w dokumentacji choroby zawodowej, ponieważ do 1979 r. mieszkał on i pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i jednocześnie zatrudniony był w C., D w W. Oddział Osobowo-Towarowy w C. i E w C. a więc praca w gospodarstwie ojca mogła polegać jedynie na doraźnej pomocy, z kolei fakt zameldowania nie oznacza stałego przebywania i pracy w tym miejscu;
- ewentualna ekspozycja E. J. na azbest znajdujący się na płytach eternitowych na dachach budynków w gospodarstwie rolnym ojca nie trwała 30 lat jak sugeruje pracodawca, a ze względu na brak bezpośredniego kontaktu z tymi płytami znajdującymi się na dachach ekspozycja pacjenta na ten czynnik miała charakter marginalny;
- analiza dokumentacji zebranej podczas postępowania orzeczniczego wskazuje, że istotny jest nie tylko fakt ekspozycji zawodowej na azbest, ale charakter i sposób wykonywania obowiązków przez E. J. w A. SA, który w ocenie Poradni Chorób Zawodowych stwarzał szczególne wysokie narażenie zawodowe na pyły azbestu z powodu braku zapewnienia odpowiednich warunków pracy z tym czynnikiem rakotwórczym;
- podczas zamieszkiwania w miejscowości K. J. pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, a zatem nie pracował z płytami eternitowymi - nie zajmował się ich montażem, obróbką, transportem lub sprzątaniem uszkodzonych wyrobów, jak to miało miejsce podczas pracy z wyrobami azbestowymi w A., gdzie duże ilości tych wyrobów (liczone w setkach ton), wśród których znajdowały się również płyty eternitowe, były magazynowane, przepakowywane i transportowane ulegając przy tym licznym uszkodzeniom, a ze względu na brak odpowiednich zabezpieczeń, emitowały znaczne ilości pyłu azbestowego, co wynika z zeznań świadków;
- w postępowaniu orzeczniczym prowadzonym w odniesieniu do każdej choroby zawodowej uwzględniany jest fakt jej ewentualnego pozazawodowego tła, nie dotyczy to jedynie międzybłoniaka opłucnej, czy innych chorób wywołanych pyłem azbestu - w przypadku orzekania choroby zawodowej u E. J. postępowanie orzecznicze wykazało z wysokim prawdopodobieństwem istnienie związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy narażeniem zawodowym i powstałą chorobą;
- w postępowaniu orzeczniczym uwzględniono również okres latencji powstałego nowotworu (czyli okres od pierwszego kontaktu z czynnikiem rakotwórczym do wystąpienia objawów nowotworu) - dla międzybłoniaka opłucnej wynosi on 30-50 lat - gdyby, jak sugeruje pracodawca, pierwszy kontakt E. J. z azbestem miał miejsce w dzieciństwie, objawy nowotworu powinny wystąpić na przełomie lat 80-tych i 90-tych XX wieku, tymczasem u pacjenta tę chorobę rozpoznano dopiero w 2013 r.;
- zasadność rozpoznania choroby zawodowej - międzybłoniaka opłucnej u E. J. została potwierdzona przez jednostkę orzeczniczą II stopnia (Instytut Medycyny Pracy w Łodzi w orzeczeniu lekarskim nr [...] z dnia 5 października 2020 r. z korektą tego orzeczenia z dnia 30 lipca 2021 r.), co oznacza, że obie orzekające jednostki upoważnione do rozpoznawania chorób zawodowych nie miały wątpliwości co do zawodowej etiologii rozpoznanej choroby;
- Instytut Medycyny Pracy w Łodzi jest nie tylko jednostką orzeczniczą II stopnia w sprawie chorób zawodowych, ale także jednostką badawczą w dziedzinie medycyny pracy, zajmującą się między innymi badaniami i oceną ryzyka zdrowotnego związanego z narażeniem na azbest, zatem posiada największą wiedzę i doświadczenie w tym zakresie w Polsce.
Tożsame stanowisko zajął lekarz specjalista zatrudniony w jednostce orzeczniczej II stopnia wyjaśniając, że Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem w ramach badań epidemiologicznych potwierdziła, że wszystkie odmiany azbestu – nie tylko odmiana krokidolit, na którą, co akcentowała skarżąca spósłk, E. J. był narażony w środowisku domowym – zwiększają ryzyko rozwoju międzybłoniaka opłucnej. Polska była i nadal pozostaje krajem zanieczyszczonym azbestem, nie oznacza to jednak, że wszystkie nowotwory azbestozależne są związane z ekspozycją pozazawodową. Co jednak szczególnie istotne, lekarz specjalista wskazał, że ponowna szczegółowa analiza narażenia zawodowego E. J. z uwzględnieniem wszystkich wątpliwości strony skarżącej nie daje podstaw do zmiany treści merytorycznej wydanego orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia 30 lipca 2021 r. o rozpoznaniu choroby zawodowej pod postacią nowotworu złośliwego powstałego w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy, uznanych za rakotwórcze u ludzi - międzybłoniaka opłucnej (poz. 17.2 wykazu chorób zawodowych) u E. J.
Wydane w odpowiedzi na wystosowane przez organ odwoławczy wezwania dokumenty swą treścią – w ocenie Sądu - czynią zadość zakresowi przedmiotowemu wskazań organu wynikających z uprzednio sformułowanych zaleceń tutejszego Sądu. Jednostki orzecznicze odniosły się do wymagającej doprecyzowania kwestii związanej z rozpoznaną u E. J. chorobą nowotworową, nie znajdując podstaw do zmiany treści uprzednio wydanych orzeczeń i ostatecznie eliminując twierdzenie o pozazawodowej etiologii tej choroby u E. J.
Stanowiska jednostek orzeczniczych niewątpliwie uwzględniają okoliczność, że E. J. okres młodości spędził w gospodarstwie rolnym ojca w miejscowości K., gdzie zarówno dom mieszkalny, jak i budynki gospodarcze były pokryte dachem wykonanym z płyt eternitowych. Jednostki zajęły stanowisko, czy tak długi okres pozostawania w kontakcie z czynnikiem chorobotwórczym mógł mieć wpływ na wystąpienie choroby.
W szczególności z opinii jednostki orzeczniczej I stopnia wynika, że ze względu na brak bezpośredniego kontaktu z płytami znajdującymi się na dachach gospodarstwa rodzinnego, ekspozycja pacjenta na ten czynnik miała charakter marginalny. Oznacza to, że fakt zamieszkiwania nie stwarzał środowiskowego (pozazawodowego) zagrożenia zachorowania. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gdańsku dostrzegł też, że w rzeczonym gospodarstwie E. J. nie pracował z płytami eternitowymi, tj. nie zajmował się ich montażem, obróbką, transportem czy sprzątaniem uszkodzonych wyrobów. To dopiero świadcząc pracę w porcie jako sztauer E. J. miał kontakt z wyrobami azbestowymi. Sensownym jest zatem stwierdzenie, że to kontakt ze szkodliwą substancją w miejscu pracy przyczynił się do wystąpienia choroby uznanej przez prawodawcę za zawodową. W tym też kontekście brak szczegółowego ustalenia daty instalacji przedmiotowych płyt eternitowych na dachu zespołu budynków, w których wychowywał się E. J. nie ma większego znaczenia.
Wbrew wywodom poczynionym w uzasadnieniu skargi, opinia jednostki orzeczniczej II stopnia potwierdza fakt stosowania w Polsce azbestu w jego odmianie noszącej nazwę krokidolit, który to właśnie – jak wskazywała skarżąca i jak wynika z badań medycznych – stanowi w większości przyczynę zachorowania właśnie na międzybłoniaka opłucnej. Niezależnie od tego w opinii tej wyraźnie stwierdzono, że także inne odmiany azbestu, m.in. akcentowana przez stronę skarżącą odmiana azbestu chryzotylowego, zwiększają ryzyko rozwoju międzybłoniaka opłucnej.
Wskazane specjalistyczne jednostki orzecznicze wypowiedziały się zatem wyczerpująco w wymagającej dodatkowego zbadania w postępowaniu kwestii. Biorąc zaś pod uwagę przytoczony wcześniej pogląd o związaniu organów inspekcji sanitarnej rozpoznaniem choroby zawodowej stwierdzonej stosownym orzeczeniem lekarskim, Sąd uznał, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
Mając powyższe na uwadze, w ocenie Sądu, Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny rozpoznając ponownie sprawę w sposób prawidłowy uwzględnił zawartą w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 29 lutego 2024 r. (sygn. akt III SA/Gd 410/23) ocenę prawną i wykonał zawarte w nim zalecenia. W związku z tym zarzut naruszenia art. 153 p.p.s.a., a także powiązany z nim zarzut naruszenia przepisów art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., nie zasługiwały na uwzględnienie.
Chybiony okazał się także zarzut naruszenia § 8 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych. Jak już bowiem wyjaśniono, zdaniem Sądu, wydane orzeczenia są kompletne i rzetelnie odnoszą się do zaistniałego w sprawie zagadnienia faktycznego, tak więc – w ocenie Sądu - pozbawione są podnoszonych przez stronę skarżącą braków merytorycznych. Wobec zaś związania organów inspekcji sanitarnej wydanymi orzeczeniami, w tym ich jednoznacznego brzmienia, w sprawie nie może być mowy o zarzucanej organowi błędnej ocenie omawianych orzeczeń lekarskich.
Rozpoznając sprawę Sąd nie stwierdził tym samym naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanych w sprawie decyzji.
Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.
Powołane w treści uzasadnienia orzeczenia sądów administracyjnych dostępne są w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.09.2026. · Źródło