III SA/Gd 823/17

WyrokWSA w Gdańsku2017-11-29

Skład orzekający: Jolanta Sudoł, Bartłomiej Adamczak, Paweł Mierzejewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganej licencji, nawet jeśli jest to jednorazowe działanie lub jest przedstawiane jako przewóz rzeczy, stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym i podlega karze pieniężnej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że wykonywanie transportu drogowego osób bez wymaganej licencji, nawet jeśli jest to jednorazowe działanie lub jest przedstawiane jako przewóz rzeczy, stanowi naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym i podlega karze pieniężnej. Charakter przewozu należy oceniać na podstawie faktycznie wykonanej usługi, a nie jej nazwy. Organy prawidłowo ustaliły, że skarżący wykonywał przewóz osób, a jego twierdzenia o przewozie rzeczy lub współpracy z firmą "A" były niewiarygodne z uwagi na brak dowodów i niemożność zidentyfikowania tej firmy.
Stan faktyczny
W dniu 22 kwietnia 2016 r. M. B. został skontrolowany podczas wykonywania przewozu dwóch pasażerów z S. do G. za opłatą 28 zł. Kierowca nie okazał wymaganej licencji na przewóz osób ani zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika. Twierdził, że przewoził bagaż na zlecenie firmy "A", z którą współpracował tylko jeden dzień na podstawie ustnej umowy. Organy ustaliły, że M. B. nie posiadał wymaganych uprawnień, a firma "A" nie mogła zostać zidentyfikowana. W związku z tym nałożono na niego karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Jolanta Sudoł Sędziowie: Sędzia WSA Bartłomiej Adamczak (spr.) Sędzia WSA Paweł Mierzejewski Protokolant Starszy sekretarz sądowy Anna Zegan po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 listopada 2017 r. sprawy ze skargi M. B. na decyzję Inspektora Transportu z dnia 25 lipca 2017 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem prawa oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia 25 lipca 2017 r. (nr [...]) Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 8 czerwca 2017 r. (nr [...]) o ukaraniu M. B. karą pieniężną w wysokości 8.000 zł za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. W sprawie zaistniały następujące okoliczności faktyczne i prawne: [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 8 czerwca 2017 r. (nr [...]) – na podstawie art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm. – dalej zwanej: "k.p.a.") w związku z art. 92a ust. 1, 2 i 6, art. 4 pkt 11 i 22, art. 5 ust 1, art. 5b ust 1, art. 87 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 1907 ze zm. – dalej jako: "u.t.d.") oraz Ip. 1.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym - nałożył na M. B. karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za naruszenie określone w załączniku nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, polegające na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji. W uzasadnieniu organ wskazał, że w dniu 22 kwietnia 2016 r. około godziny 23:00 w G. na ul. [...], w okolicy budynku [...] przeprowadzono kontrolę samochodu osobowego marki Mercedes o nr rej. [...]. Pojazdem kierował M. B. (zwany dalej: "stroną", "skarżącym"), wykonując przewóz dwóch pasażerów z S. do G. Przewóz dwóch pasażerów odbywał się od godziny 22:45 do godziny 23:00. Podczas kontroli ustalono, że osoby korzystające z przewozu zamówiły usługę przewozu dzwoniąc pod numer telefonu zamieszczony na stronie internetowej [...] oferującej przewozy. Osoby zamawiające usługę przewozu otrzymały informację zwrotną o tym, jaki pojazd będzie wykonywał przewóz i ile czasu zajmie dojazd pojazdu do stacji paliw w S. Za wykonaną usługę przewiezienia dwóch osób strona pobrała opłatę w wysokości 28 zł, bez pokwitowania. Strona nie okazała do kontroli wypisu z licencji na wykonywanie przewozu drogowego osób ani też wypisu z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Pojazd nie był oznakowany znakami charakterystycznymi dla świadczącego usługę przedsiębiorcy oraz nie był wyposażony w taksometr, a kwota za przejazd była obliczana na podstawie stanu licznika (przebiegu) pojazdu. W toku kontroli przesłuchano stronę oraz pasażerów. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca pojazdu – M. B. w odpowiedzi na zadane pytania odpowiedział, że nie prowadzi działalności gospodarczej, a usługi przewozu świadczy na podstawie otrzymanych od firmy "A" zleceń, które otrzymuje na podstawie informacji telefonicznych. Kierujący pojazdem nie miał wiedzy czy zlecająca mu przewozy firma posiada uprawnienia do wykonywania przewozów drogowych, ponieważ takie przewozy wykonuje pierwszy dzień. Wskazał, że osobiście nie posiada ani licencji na wykonywanie przewozu osób, ani zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika. Kierujący przedmiotowym pojazdem nie potwierdził faktu wykonania przewozu osób (dwóch pasażerów) w dniu 22 kwietnia 2016 r. około godziny 22:45 z m. S. do m. G. ul. [...] twierdząc, że przewoził tylko bagaż, a osoby znajdujące się w pojeździe jedynie pilnowały bagażu. Wskazał, że opłata 28 zł została pobrana od osób znajdujących się w pojeździe za usługę przewozu bagażu, jednakże kontrolowany kierowca nie był w stanie określić, jak wyglądały przedmioty, których dokonał przewozu (wygląd, kolor). Wyjaśnił, że nie był w stanie wskazać (opisać) tych przedmiotów ponieważ nie widział tych przedmiotów, bo przewożone osoby trzymały je na kolanach. Potwierdził fakt, że nie wydał osobie płacącej za usługę pokwitowania przyjęcia pieniędzy. Wskazał, że umowa z osobami pilnującymi bagaż została zawarta ustnie. Usługa przewozu została wykonana pojazdem należącym do kontrolowanego, a wynagrodzenie za przewóz uzależnione jest od przejechanych kilometrów. Nie był w stanie określić czy otrzymane pieniądze w wysokości 28 zł są dla niego w całości czy też część musi przekazać firmie zlecającej przewóz. Z kolei świadek – M. L. zeznała, że w dniu 22 kwietnia 2016 r. zamówiła telefonicznie samochód z firmy "A" celem skorzystania z usługi przewozu dwóch osób. Na umówione miejsce w S. około godziny 22:45 przyjechał samochód osobowy marki Mercedes. Tym pojazdem dwie osoby zostały przewiezione do G., za co kierujący pobrał opłatę. Kierujący pojazdem mimo prośby nie wydał żadnego pokwitowania dowodu sprzedaży za wykonaną usługę. W toku postępowania organ wezwał stronę do przedstawienia zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, licencji na wykonywanie transportu drogowego osób lub licencji na wykonywanie przewozów drogowych taksówką, umowy na podstawie której wykonujący przewóz otrzymywał zlecenia przewozu od pośrednika, umowę na podstawie której w dniu kontroli wykonany został zarobkowy przewóz osób. Strona dokumentów takich nie przedstawiła. Organ w toku postępowania ustalił, na podstawie informacji uzyskanych z Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego w G. oraz z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, że strona nie posiada uprawnień (zaświadczenia, licencji, zezwolenia) do wykonywania krajowego transportu drogowego osób czy międzynarodowego transportu drogowego. W związku z tymi ustaleniami w dniu 7 lipca 2016 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzję, którą nałożył na stronę karę 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji. Decyzja ta została uchylona jednak przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego decyzją z dnia 18 stycznia 2017 r. a sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia. Organ odwoławczy polecił raz jeszcze przeanalizować stan faktyczny sprawy i ustalić, kto faktycznie wykonywał przewóz w dniu kontroli drogowej. Należało ustalić charakter współpracy strony z "A" oraz zobowiązania każdej ze stron ewentualnej umowy. W toku ponownie prowadzonego postępowania organ I instancji stosując się do zaleceń organu odwoławczego wezwał stronę do przesłania kopii umowy zawartej z firmą zlecającą przewóz. W odpowiedzi strona poinformowała, że w dniu kontroli wykonywała przewóz na podstawie ustnej umowy zlecenia. Z kolei w trakcie przesłuchania w dniu 29 maja 2017 r. strona zeznała, że "A" jest firmą przewozową, nie umiała natomiast stwierdzić czy pod ww. firmą działa konkretna osoba fizyczna czy też podmiot prawa handlowego. Strona wskazała, że nie wie gdzie znajduje się siedziba firmy oraz że nie pamięta warunków umowy. Nigdy nic nie podpisywała, a z firmą współpracowała tylko jeden dzień. Organ I instancji uznał, że podmiotem wykonującym opisany przewóz drogowy w dniu 22 kwietnia 2016 r. był M. B. Stwierdził, że nie można uznać, iż przewóz wykonywał podmiot "A", gdyż ustalenie, kto działa pod firmą "A" okazało się niemożliwe. Organ wyjaśnił, że po pierwsze, brak jest takiego podmiotu w CEiDG, brak jest również na stronie internetowej danych identyfikujących ten podmiot. Organ dwukrotnie przesłuchiwał M. B., który twierdził, że wykonywał przewóz na zlecenie "A", jednak nie umiał zidentyfikować tego podmiotu ani podać żadnych informacji, które pozwoliłyby dotrzeć do osoby czy też spółki, która pod nazwą "A" prowadzi działalność gospodarczą. W tej sytuacji trudno dać wiarę stronie w jej wyjaśnienia, że zawarła umowę ustną z jakimś podmiotem, jednak nie jest w stanie w żaden sposób określić tego podmiotu (M. B. zawarł ustną umowę nie wiadomo z kim, nie wiadomo gdzie, nie był w stanie podać adresu, określić NIP-u czy REGON-u firmy "A"). Organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 7 k.p.a. podjął niezbędne dla wyjaśnienia sprawy czynności procesowe, poprzez wezwanie strony na przesłuchanie i ustalenie jakie były warunki ustnej umowy na którą powoływał się M. B. oraz kto de facto był drugą stroną tej umowy. W tej sytuacji w pełni uprawnionym było oczekiwanie przez organ przedstawienia przez stronę dowodów na okoliczności uwalniające ją od odpowiedzialności. Wskazał, że obowiązku organu administracji publicznej gromadzenia materiału dowodowego nie należy pojmować w ten sposób, że wyłącznie organ administracji publicznej jest w każdym przypadku obowiązany do wyszukiwania faktów uzasadniających lub uzupełniających twierdzenia strony oraz poszukiwania i zbierania dowodów mających wykazać istnienie lub nieistnienie tych faktów (prawdziwości lub fałszywości twierdzeń o faktach). Obowiązek zebrania całego materiału dowodowego przez organ administracji publicznej należy rozumieć w ten sposób, że organ albo czyni to z własnej inicjatywy (jeżeli uważa za konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy), albo gromadzi w aktach sprawy dowody wskazane lub dostarczone przez strony (jeżeli mają one znaczenie dla sprawy). Ustalenia faktyczne przyjęte w przedmiotowej sprawie zostały dokonane w oparciu o zebrany materiał dowodowy, z którego wynikało, że strona w dniu kontroli wykonała usługę przewozu osób, za co pobrała opłatę, tym samym wykonała transport drogowy osób. Zażądanie opłaty za przewóz dowodzi zarobkowego charakteru działalności wykonywanej przez stronę. Ustalenia te znajdują potwierdzenie także w przesłuchaniu pasażerki, którego dokonano w toku kontroli. Osoba przesłuchana w charakterze świadka przyznała, iż usługa przewozu osób została zamówiona telefonicznie pod numerem tel. [...] (wskazany przez świadka nr telefoniczny widnieje na stronie internetowej podmiotu o nazwie "A" - [...]), a zamówiona usługa miała dotyczyć przewozu osób z S. do G. Organ wyjaśnił, że oczywistym jest zarówno to, iż obowiązujące przepisy prawa zezwalają na prowadzenie działalności polegającej na przewozie rzeczy, jak i to, że wyłącza się stosowanie ustawy o transporcie drogowym do przewozów rzeczy pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającym 3,5 tony, niemniej jednak w ocenie organu strona w dniu kontroli wykonywała przewóz drogowy osób, który to przewóz podlega pod regulacje prawne przewidziane w przepisach ustawy o transporcie drogowym. Zachowanie strony było działaniem zmierzającym do obejścia prawa, a niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów strona, która de facto wykonuje przewóz osób, może uniknąć spełnienia ciążących na niej obowiązków w tym zakresie poprzez wskazanie, że przewozi rzeczy. Stan faktyczny, który został stwierdzony podczas kontroli nie budzi wątpliwości - strona przewiozła dwóch pasażerów i zażądała zapłaty. Nie kwalifikuje się przewozu drogowego na podstawie jego nazwy a na podstawie charakteru wykonanej usługi, a celem pasażerów było skorzystanie z usługi przewozu osób i taką usługę strona zrealizowała. Organ wyjaśnił przy tym, że nawet jeżeli zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażerów, to mamy do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie ma ustawa o transporcie drogowym. Jednakże w przedmiotowej sprawie poczynione ustalenia jednoznacznie wskazują, że usługa dotyczyła przewozu osób. Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia zgodnie z art. 92a ust. 6 ww. ustawy określa załącznik nr 3 do ustawy. Zgodnie z Ip. 1.1 zał. nr 3 do u.t.d. wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji podlega karze pieniężnej w wysokości 8.000 zł. Strona odwołała się od decyzji organu I instancji zarzucając naruszenie art. 7 art. 77 § 1, art. 80 i art. 84 § 1 k.p.a. polegające na przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów, co skutkowało błędnym ustalenie, że wykonywała przewóz drogowy osób. Podkreśliła, że z wymienionym przedsiębiorstwem zawarła ustną umowę w celu świadczenia usług przewozu. Okoliczności faktyczne sprawy przeczą ustaleniom organu I instancji, że w dniu kontroli wykonywała przewóz we własnym imieniu. Powołując się na regulamin przedsiębiorstwa strona wskazała, że nie świadczy ono usług przewozu osób, a zatem osoba która korzystała z przewozu musiała być zainteresowana przewozem rzeczy (bagażu). Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 25 lipca 2017 r. (nr [...]) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy przywołał treść art. 4 pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 5b ust. 1 oraz art. 87 ust. 1 pkt 1 u.t.d. wskazując, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wynika, że w dniu kontroli strona wykonywała odpłatny transport drogowy osób, którego wykonywanie wymaga uzyskania licencji. Wskazał, że jedną z przewożonych osób była M. L., która dokonała zamówienia usługi przewozu osób, a przesłuchana w charakterze świadka zeznała, że usługę przewozu osób zamówiła telefonicznie. Ustalono, że strona w ogóle nie posiada licencji uprawniającej do wykonywania przewozu osób, co potwierdza pismo Urzędu Miejskiego w G. z dnia 16 maja 2016 r. oraz pismo Biura ds. Transportu Międzynarodowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego z dnia 12 maja 2016 r. Organ podkreślił, że obowiązek posiadania licencji uprawniającej do wykonywania transportu drogowego dotyczy podmiotów faktycznie wykonujących działalność odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 u.t.d., nawet w przypadku, gdy taka działalność nie została przez podmiot zgłoszona jako przedmiot prowadzenia działalności gospodarczej, gdyż wykonywanie transportu drogowego musi być traktowane jako działanie faktyczne, polegające na przewozie osób lub rzeczy odpowiadające definiowaniu transportu drogowego, i nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej. W tej sytuacji na stronie ciążył obowiązek uzyskania licencji na wykonywanie przewozu osób pojazdem marki Mercedes o numerze rejestracyjnym [...]. Nie posiadając takiej licencji strona naruszyła przepisy u.t.d., a zatem prawidłowo została nałożona kara pieniężna w wysokości 8.000 zł, stosownie do treści art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. i lp. 1.1 załącznika nr 3 do tej ustawy. W ocenie organu odwoławczego postępowanie przeprowadzone przez organ I instancji nie naruszało przepisów postępowania administracyjnego. Organ niższej instancji zawiadomił stronę o wszczęciu postępowania administracyjnego i poinformował stronę o treści art. 10 § 1 k.p.a. dotyczącego prawa strony do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Ponadto organ wypełnił obowiązki wynikające z art. 7 i art. 77 k.p.a., tj. zgromadził w aktach sprawy dowody niezbędne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Dokonał także wszechstronnej oceny okoliczności sprawy i analizy całokształtu materiału dowodowego. Zdaniem organu odwoławczego zarzuty strony nie znajdują uzasadnienia, a stanowią jedynie polemikę z ustaleniami dokonanymi przez organ I instancji. Strona nie przedłożyła żadnych dowodów przeczących ustaleniom organu. Mimo podkreślania wykonywania usług przewozu w imieniu określonego przedsiębiorstwa nie potrafiła wskazać ani siedziby tego przedsiębiorstwa ani miejsca wykonywania przez nie działalności. Nie przedłożyła również żadnych dowodów świadczących chociażby o współpracy z tym przedsiębiorstwem. W zeznaniach złożonych w charakterze świadka podczas kontroli i wyjaśnieniach złożonych w charakterze strony w postępowaniu przed organem I instancji, strona utrzymywała, że wykonywała przewóz bagażu, ale nie potrafiła tego bagażu opisać. Nie można więc w opisanej sytuacji przyjąć, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie daje podstawę do zastosowania art. 92c u.t.d. M. B. zaskarżył decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wnosząc o jej uchylenie, jak również o uchylenie decyzji organu I instancji. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. polegające na błędnym powieleniu przez organ odwoławczy dowolnej oceny dowodów organu niższej instancji, oraz błędnym przyjęciu, że okoliczności sprawy zostały należycie wyjaśnione, co skutkowało niezasadnym przyjęciem, że skarżący w dniu 22 kwietnia 2016 r. wykonywał we własnym imieniu przewóz drogowy osób. W uzasadnieniu skarżący wskazał, że skoro M. L. zamówiła pojazd z konkretnej firmy, to oczywistym jest, iż taki podmiot istnieje. Świadek nie wskazała bowiem, że zadzwoniła bezpośrednio do skarżącego, który nie posługuje się podanym numerem telefonu. Skarżący zaś otrzymał telefoniczne zlecenie z tej właśnie firmy, a w związku z tym bezpodstawne było zakwestionowanie przez organy tego, że zawarta została ustna umowa skarżącego z "A". Tymczasem organ II instancji konsekwentnie wskazywał, iż skarżący nie przedłożył żadnych dowodów przeczących ustaleniom organu I instancji, czy też nie przedłożył żadnych dowodów świadczących chociażby o jego współpracy z wymienionym przedsiębiorstwem. W ocenie skarżącego powoływanie nie jego na ustną umowę z "A" i fakt zamówienia przez świadka samochodu właśnie w tej firmie (a nie u skarżącego), były wystarczające dla zaprzeczenia stanowisku organu I instancji. W ocenie skarżącego zaistniałe w sprawie okoliczności prowadzą do konstatacji, iż organy administracji błędnie ustaliły stronę niniejszego postępowania i niesłusznie nałożyły na niego karę pieniężną. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie z art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) – dalej: "p.p.s.a.", kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje orzekanie w sprawach skarg m.in. na decyzje administracyjne (pkt 1). Na mocy art. 145 § 1 p.p.s.a. uwzględnienie skargi następuje w przypadku: naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 1), a także w przypadku stwierdzenia przyczyn powodujących nieważność kontrolowanego aktu (pkt 2) lub jego wydania z naruszeniem prawa (pkt 3). W przypadku natomiast uznania, że skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega ona oddaleniu, na podstawie art. 151 p.p.s.a. Stosownie natomiast do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd wydaje rozstrzygnięcie w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W tak określonym zakresie kognicji Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli sądowej w niniejszej sprawie była decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 25 lipca 2017 r. utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 8 czerwca 2017 r. nakładającą na skarżącego karę pieniężną w wysokości 8.000 zł za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, tj. za naruszenie polegające na wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji. Materialnoprawną podstawę decyzji stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 1907 ze zm.), zwanej dalej w skrócie: "u.t.d.". Zgodnie z art. 5b ust. 1 u.t.d. podjęcie i wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób: 1) samochodem osobowym, 2) pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, 3) taksówką - wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Pojęcie "krajowego transportu drogowego" zostało zdefiniowane w art. 4 pkt 1 u.t.d. i należy przez nie rozumieć podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przy czym jazda pojazdu, miejsce rozpoczęcia lub zakończenia podróży i przejazdu oraz droga znajdują się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Stosownie do art. 87 ust. 1 pkt 1 u.t.d. wykonując transport drogowy kierowca pojazdu samochodowego jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, m.in. wypis z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego albo wypis z licencji. Artykuł 92a ust. 1 u.t.d. ustala odpowiedzialność podmiotu wykonującego przewóz drogowym za naruszenie przepisów określających warunki i obowiązki tego przewozu, ustalając jednocześnie ogólne granice wysokości kary za naruszenia w tym zakresie. Zgodnie z tą regulacją, podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Odpowiedzialność przewidziana w art. 92a ust. 1 u.t.d. nie jest uzależniona od winy i dla jej ustalenia wystarczające jest stwierdzenie samego faktu naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego. Istotą kary, o której mowa we wskazanej regulacji, jest przymuszenie podmiotu wykonującego przewóz drogowy do respektowania nakazów i zakazów wynikających z przepisów prawa. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków przewozu drogowego i przypisanych im wysokości kar pieniężnych, zawarty został w załączniku nr 3 do u.t.d., do którego odsyła art. 92a ust. 6 u.t.d. Określone w tym załączniku kary pieniężne zostały ustalone w sposób sztywny, co powoduje, że ich wysokość nie została pozostawiona uznaniu organów. W lp. 1.1. załącznika nr 3 do u.t.d. zostało określone naruszenie pn.: "Wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji", któremu została przypisana wysokość kary pieniężnej – 8.000 zł. W rozpoznawanej sprawie – jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (w szczególności z protokołów z przesłuchania skarżącego oraz pasażera) – w trakcie przeprowadzonej przez funkcjonariusza [...] Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w dniu 22 kwietnia 2016 r. kontroli samochodu osobowego marki Mercedes o nr rej. [...] ustalono, że pojazdem tym kierował skarżący – M. B., wykonując przewóz dwóch pasażerów z S. do G. Ustalono, że osoby korzystające z przewozu zamówiły usługę przewozu dzwoniąc pod numer telefonu zamieszczony na stronie internetowej "A" oferującej przewozy. Za wykonaną usługę przewiezienia dwóch osób została pobrana przez skarżącego opłata w wysokości 28 zł, bez pokwitowania. Skarżący nie okazał do kontroli wypisu z licencji na wykonywanie przewozu drogowego osób ani też wypisu z zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego, natomiast w prowadzonym postępowaniu organy ustaliły, że skarżącemu nie zostały wydane takie uprawnienia. Z uzyskanych w toku postępowania wyjaśnień ze strony skarżącego wynikało, że nie prowadzi on działalności gospodarczej, a usługi przewozu świadczy na podstawie otrzymanych od firmy "A" zleceń, które otrzymuje na podstawie informacji telefonicznych, przy czym wskazał, że z ww. firmą współpracuje od dnia 22 kwietnia 2016 r. (tj. od dnia, w którym przeprowadzono kontrolę). Skarżący nie potwierdził faktu wykonania przewozu osób (dwóch pasażerów) w dniu 22 kwietnia 2016 r. około godziny 22:45 z m. S. do m. G. ul. [...] twierdząc, że przewoził tylko bagaż, a osoby znajdujące się w pojeździe jedynie pilnowały bagażu, jednakże nie był w stanie określić, jak wyglądały przedmioty, których dokonał przewozu (wygląd, kolor). Wskazał, że umowa z osobami pilnującymi bagażu została zawarta ustnie. Usługa przewozu została wykonana pojazdem należącym do kontrolowanego, a wynagrodzenie za przewóz uzależnione było od przejechanych kilometrów. Nie był w stanie określić czy otrzymane pieniądze w wysokości 28 zł są dla niego w całości czy też część musi przekazać firmie zlecającej przewóz (vide: protokół z przesłuchania w dniu 22 kwietnia 2016 r.). Z kolei w protokole przesłuchania z dnia 29 maja 2017 r. skarżący potwierdził, że w dniu kontroli to on wykonywał przewóz, zaznaczając, iż był to przewóz rzeczy. Wskazał, że wszystkie kwestie z firmą "A" załatwiał telefonicznie i nie jest w stanie określić siedziby tej firmy, oznaczeń NIP-u, REGON-u. Nie podpisywał też tą firmą żadnej umowy a jego współpraca polegała na przewozie rzeczy. W ocenie Sądu podjęte w rozpoznawanej sprawie przez organy czynności mające na celu wyjaśnienie stanu faktycznego, a w konsekwencji zgromadzony w toku postępowania materiał dowodowy, stanowiły wystarczającą podstawę do stwierdzenia przez organy, że wykonywany przez skarżącego w dniu 22 kwietnia 2016 r. przewóz, wypełniał znamiona "krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób" (a więc stanowił podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób), co – w świetle art. 5b ust. 1 pkt 1 u.t.d. – nakładało na wykonującego taki przewóz obowiązek posiadania licencji. W tym kontekście należy zaznaczyć i zgodzić się z organami, że każdy podmiot (przedsiębiorca) podejmujący i wykonujący transport drogowy w zakresie określonym w art. 5b ust. 1 u.t.d. jest zobowiązany posiadać licencję na wykonywanie przewozu drogowego. Obowiązek posiadania licencji uprawniającej do wykonywania transportu drogowego dotyczy podmiotów faktycznie wykonujących działalność odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 u.t.d., nawet w przypadku, gdy taka działalność nie została przez podmiot zgłoszona jako przedmiot prowadzenia przez niego działalności gospodarczej. Wykonywanie bowiem transportu drogowego musi być traktowane jako działanie faktyczne polegające na przewozie osób lub rzeczy odpowiadające definiowaniu transportu drogowego, z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej. Z przepisów art. 4 pkt 1-3, art. 5-5b oraz art. 92 ust. 1 i 4 u.t.d. nie można bowiem wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Gdyby taka była wola ustawodawcy, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji w praktyce byłoby niemożliwe, gdyż jedną z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest właśnie prowadzenie jej na podstawie licencji (por. wyrok NSA z dnia 20 stycznia 2009 r., sygn. akt II GSK 670/08, LEX nr 478526 oraz wyrok WSA w Krakowie z dnia 28 września 2017 r., sygn. akt III SA/Kr 667/17, LEX nr 2380089). Zdaniem Sądu organy dokonały prawidłowej oceny charakteru kontrolowanego przewozu. W okolicznościach sprawy organy zasadnie nie dały wiary twierdzeniom skarżącego, że w dniu kontroli wykonywał on przewóz drogowy rzeczy. Przede wszystkim – co wynikało z protokołu sporządzonego podczas kontroli – skarżący nie był w stanie określić, co w istocie było przedmiotem przewozu. Z kolei z protokołu przesłuchania świadka – M. L. (pasażera) wynikało, że zamówiła ona telefonicznie samochód z firmy "A" celem skorzystania z usługi przewozu dwóch osób z S. do G., co zostało zrealizowane za opłatą. W ocenie Sądu - w świetle dokonanych ustaleń - organy w sposób uzasadniony odmówiły wiarygodności twierdzeniom skarżącego, zważywszy, że na treść art. 3 ust. 1 pkt 2 u.t.d. (który wyłącza stosowanie przepisów u.t.d. m.in. w przypadku przewozu drogowego wykonywanego pojazdami samochodowymi o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 tony w transporcie drogowym rzeczy), wskazując, że okoliczności sprawy wskazują, iż opisane zachowanie skarżącego należało odczytywać jako działanie in fraudem legis (mające na celu w rzeczywistości obejście prawa). Należy zgodzić się, że niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów skarżący - który de facto wykonuje przewóz osób - mógłby uniknąć w tym zakresie ciążących na nim obowiązków ("licencyjnych") poprzez li tylko gołosłowne stwierdzenie, że przewozi rzeczy. W ocenie Sądu stan faktyczny, który został stwierdzony podczas kontroli, a w konsekwencji jego ocena dokonana przez organy, nie budzi wątpliwości, że skarżący przewoził dwóch pasażerów, żądając opłaty za ich przejazd. Należy zgodzić się w tym zakresie ze stanowiskiem organów, że charakteru przewozu drogowego nie kwalifikuje się na podstawie jego określenia (nazwy) przez skarżącego, lecz na podstawie charakteru wykonanej usługi. Celem pasażerów było skorzystanie z usługi przewozu osób i taką usługę – tak jak przyjęły organy – w rzeczywistości skarżący wobec nich zrealizował. Zaznaczyć należy, że nawet w sytuacji, gdy zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszy przewóz pasażerów, to mamy do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie ma u.t.d. W rozpoznawanej sprawie sytuacja taka nie zachodzi, gdyż poczynione i udokumentowane ustalenia wskazują, iż celem wykonanej przez skarżącego usługi był w istocie przewóz osób a nie rzeczy. W niniejszej sprawie nie było również podstaw, by organy mogły zakwestionować fakt, że podmiotem wykonującym wskazany przewóz nie był skarżący, lecz inny podmiot, tj. wskazywana firma "A". Zaznaczyć należy, że organ w toku postępowania próbował ustalić, kto działa pod firmą "A", jednak okazało się to niemożliwe – brak było bowiem takiego podmiotu w CEiDG, a także brak było również na stronie internetowej danych identyfikujących ten podmiot. Należy podkreślić w tym zakresie, że – niezależnie od czynności wyjaśniających podejmowanych przez organ niejako "z urzędu" - skarżący był dwukrotnie przesłuchiwany, jednakże - twierdząc, że wykonywał przewóz na zlecenie firmy "A" – nie umiał jedocześnie zidentyfikować tego podmiotu ani podać żadnych informacji, które pozwoliłyby organom dotrzeć do firmy "A". Słusznie zatem organy oceniając zachowanie skarżącego nie dały wiary jego niczym nie popartym wyjaśnieniom, że zawarł umowę ustną z podmiotem o nazwie "A", skoro w rzeczywistości nie jest w stanie w żaden sposób określić (poza nazwą) tego podmiotu, poprzez wskazanie choćby adresu firmy "A", jej nr NIP czy REGON. Nie wskazał też na jakich zasadach miała przebiegać jego ewentualna współpraca z firmą "A", co mogłoby być istotnym wskazaniem dla identyfikacji podmiotu (innego aniżeli skarżący), który był odpowiedzialny za wykonywany pojazdem marki Mercedes o nr rej. [...] w dniu kontroli transport drogowy w zakresie przewozu osób. Należy zgodzić się w tym zakresie ze stanowiskiem organów, że obowiązek zgromadzenia materiału dowodowego w postępowaniu nie w każdym przypadku bezwzględnie i wyłącznie obciąża organy administracji prowadzące to postępowanie. Przyjmuje się, że zasada prawdy obiektywnej wyrażona w art. 7 k.p.a. oraz zawarty w art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek wyczerpującego zebrania przez organ materiału dowodowego, nie oznacza nieograniczonego obowiązku poszukiwania przez organ materiałów dowodowych mających potwierdzić okoliczności korzystne dla skarżących. Zasada ta nie zwalnia bowiem strony postępowania administracyjnego z obowiązku dostarczenia takich materiałów, z których wywodzi korzystne dla siebie skutki. Innymi słowy przy podjęciu decyzji przez stronę odnośnie tego czy ujawni - szeroko rzecz ujmując - dowody potwierdzające jej wersję wydarzeń, strona powinna mieć na uwadze, że organ nie ma obowiązku poszukiwać dowodów mających wykazać zaistnienie okoliczności leżących w interesie strony (por. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 18 października 2017 r., sygn. akt IV SA/Po 618/17, LEX nr 2383348 oraz wyrok NSA z dnia 17 maja 2017 r., sygn. akt II GSK 2462/15, LEX nr 2336958). Mając to na uwadze należy skonstatować, że w istocie skarżący nie przedstawił żadnych dowodów przeczących ustaleniom organu, w szczególności co do podmiotu wykonującego przewóz drogowy w dniu 22 kwietnia 2016 r. z naruszeniem wskazanych przepisów u.t.d. Nie wskazał również na żadne okoliczności, które mogłyby dawać podstawę do zastosowania przez organy w sprawie art. 92c u.t.d. Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło