III SA/Gd 946/14
WyrokWSA w Gdańsku2015-02-05
Skład orzekający: Alina Dominiak, Anna Orłowska, Jolanta Sudoł
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy, który przekroczył dopuszczalny nacisk osi pojazdu, może uwolnić się od odpowiedzialności za nałożenie kary pieniężnej, powołując się na należyte staranności lub brak wpływu na powstanie naruszenia, gdy do przekroczenia doszło na skutek niewłaściwego rozłożenia ładunku przez osobę trzecią?Ratio decidendi
Sąd uznał, że przedsiębiorca wykonujący transport drogowy, nawet jeśli nie przekroczył dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli doszło do przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi. Powołanie się na należyte staranności lub brak wpływu na powstanie naruszenia nie zwalnia z odpowiedzialności, jeśli przedsiębiorca nie podjął wystarczających działań w celu zapobieżenia przekroczeniu nacisku osi, a jedynie sprawdził masę całkowitą ładunku. Odpowiedzialność przewoźnika jest niezależna od odpowiedzialności innych podmiotów, takich jak załadowca.Stan faktyczny
Przedsiębiorca M. G. został ukarany karą pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Pojazd przekroczył dopuszczalny nacisk osi o 22,5%, choć jego rzeczywista masa całkowita mieściła się w normie. Skarżący twierdził, że do naruszenia doszło na skutek niewłaściwego rozłożenia ładunku przez załadowcę, a on sam dochował należytej staranności. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny uznały, że przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność, ponieważ nie podjął wystarczających działań w celu zapobieżenia przekroczeniu nacisku osi.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak Sędziowie: Sędzia NSA Anna Orłowska Sędzia WSA Jolanta Sudoł (spr.) Protokolant starszy sekretarz sądowy Wioleta Gładczuk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 lutego 2015 r. sprawy ze skargi M. G. na decyzję Inspektora Transportu Drogowego z dnia 25 września 2014 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym oddala skargę.
M. G. (dalej jako "strona" lub "skarżący") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 25 września 2014 r. nakładającą na niego karę pieniężną w wysokości 15.000 zł.
Z akt sprawy wynikają następujące okoliczności faktyczne i prawne.
Skarżący M. G. jest przedsiębiorcą i prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą [...]. W dniu 7 kwietnia 2014 r. na drodze krajowej nr [...] w K., tj. ul. P. zatrzymano do kontroli pojazd V. wraz z naczepą W., którym wykonywano przejazd drogowy w imieniu przedsiębiorcy. Pojazd zawierał ładunek podzielny w postaci przędzy umieszczonej na 34 paletach w kontenerze, o masie brutto 22.746 kg (netto 20.400 kg). Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...]. W wyniku ważenia pojazdu stwierdzono, że rzeczywisty nacisk osi napędowej ciągnika siodłowego wyniósł 12,55 t, a po odjęciu dopuszczalnych błędów, (tj. po odjęciu 2% z odczytu wskazania wagi zaokrąglonych do pełnych 100 kg w górę) - 12,25 t. Na drodze krajowej nr [...] dopuszczalny nacisk wynosi 10 t. W toku kontroli stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi o 2,25 t, co stanowi przekroczenie nacisku względem dopuszczalnych wartości o 22,5 %. Zatem kontrolowany pojazd jest pojazdem nienormatywnym mieszczącym się w wymaganiach w zakresie dopuszczalnych parametrów wymiarowo-wagowych przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII. Kierowca podczas kontroli nie okazał zezwolenia.
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 4 lipca 2014 r. nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 15.000 zł za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII bez wymaganego zezwolenia. Jako podstawę prawną wskazano art. 64, art. 140 aa ust. 1-3, art. 140 ab ust.1 pkt 3 lit. c) ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
W obszernym uzasadnieniu decyzji organ przywołał m.in. ustalenia dokonane podczas kontroli w dniu 7 kwietnia 2014 r., utrwalonej protokołem nr [...]. Ponadto przytoczył dokładnie przebieg postępowania poprzedzający wydanie decyzji. Organ zaznaczył, że zgodnie z ustawą - Prawo o ruchu drogowym, przejazd pojazdem nienormatywnym jest możliwy jedynie w przypadku posiadania stosownego zezwolenia. Ze względu na parametry pojazdu podmiot wykonujący przejazd powinien uzyskać zezwolenie kategorii VII. Stwierdzono naruszenie zakazu przewozu pojazdem nienormatywnym ładunku innego niż niepodzielny, o którym mowa w art. 64 ust. 2 tej ustawy, gdyż kontrolowany pojazd był pojazdem nienormatywnym o parametrach przewidzianych dla zezwolenia kategorii VII, a nie kategorii l lub II. Strona nie okazała zezwolenia kategorii VII na przejazd po drodze publicznej. Uwzględniając ustalone w toku kontroli parametry zespołu pojazdów, a także fakt przewozu ładunku podzielnego została nałożona na przedsiębiorcę kara pieniężna w wysokości 15.000 zł. Zaznaczono, że zgodnie z art. 140 ab ust. 2 ww. ustawy w przypadku naruszenia zakazu z art. 64 ust. 2 za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia.
Organ pierwszej instancji uznał, że w sprawie nie zaistniały przesłanki pozwalające na odstąpienie od wszczęcia postępowania, jak i na umorzenie postępowania już wszczętego określone w art. 140 aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Okoliczności sprawy i dowody nie wskazują bowiem, aby przedsiębiorca dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z
przejazdem i nie miał wpływu na powstałe naruszenia.
Wyjaśniono również, że zastosowana tolerancja czyli odjęcie 2% wartości wskazanej przez wagę zaokrąglone w górę do każdych pełnych 100 kg wynika z zarządzenia nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Zastosowanie tej procedury nie wpłynęło na wysokość kary. Odnosząc się do żądania skarżącego przesłania m.in. kopii świadectw legalizacji wag organ wskazał, że przepisy prawa nie przewidują konieczności przesyłania stronie dokumentów legalizacyjnych urządzeń pomiarowych wykorzystywanych przez kontrolujących. Jednakże strona ma możliwość przeglądania takich dokumentów, jak i akt sprawy oraz sporządzania z nich notatek i odpisów, o czym skarżący został pouczony w toku postępowania.
M. G. wniósł odwołanie od ww. decyzji podnosząc zarzuty naruszenia art. 2 konstytucji RP, art. 7 i 8 k.p.a., art. 140 aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) ustawy Prawo o ruchu drogowym, art. 6-10, art. 14, art. 40, art. 43, art. 50, art. 67, art. 75, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Przede wszystkim, zdaniem strony, organ nie wziął pod uwagę przepisu art. 140 aa ust. 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, przez co doszło do naruszenia zasad postępowania administracyjnego - art. 7 i art. 77 k.p.a. Przepis ten pozwala na nie wszczynanie postępowania w sprawie nałożenia kary, jak i jego umorzenie w przypadkach w nim określonych, w tym gdy podmiot wykonujący przejazd dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem lub nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W ocenie skarżącego, taka należyta staranność została przez niego zachowana, ponieważ uczynił wszystko czego można od niego rozsądnie wymagać organizując przewóz, a do naruszenia doszło jedynie na skutek niezależnych od niego okoliczności, takich jak niewłaściwe rozłożenie ładunku w kontenerze przez osobę trzecią - załadowcę. Strona nie miała natomiast możliwości ocenić sposobu rozłożenia przewożonego towaru w przestrzeni ładunkowej kontenera, jak i nacisku jaki będzie wywierać ładunek na osie pojazdu. Skarżący nie dokonywał i nie nadzorował załadunku, nie ustalał jego rozłożenia. Natomiast uwzględniając masę ładunku i kontenera uznał, że nie nastąpi przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu (co potwierdziły wyniki kontroli).
Skarżący dwukrotnie zwracał się o wskazanie podstawy prawnej dokonywanej przy pomiarze nacisków korekty oraz wnioskował o instrukcję producenta wag, kopie świadectw legalizacji wag i kopie dokumentu realizacji pomiarów geodezyjnych. Z uzyskanych od organu informacji wynika, że procedury korygowania błędów nie wynikają ani z instrukcji obsługi wag, ani z obowiązujących przepisów. Żądanych dokumentów skarżący nie otrzymał. Zdaniem strony, decyzja organu narusza przepisy postępowania administracyjnego, co wpływa na istotę rozstrzygnięcia. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 25 września 2014 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję jako zgodną z prawem. W podstawie prawnej wskazano art. 64 ust. 1 i 2, art. 64d, art. 140 aa ust. 1, 3 i 4, art. 140 ab ust.1 pkt 3 lit. c) ustawy - Prawo o ruchu drogowym, art. 41 ustawy o drogach publicznych oraz § 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.
W uzasadnieniu decyzji przywołano m.in. dotychczasowy przebieg postępowania, poczynione ustalenia, a także przepisy ww. ustaw. Zdaniem organu odwoławczego jest niewątpliwie, że w sprawie doszło do naruszenia obowiązku posiadania zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Kontrolowany pojazd członowy poruszając się droga krajową nr [...] przekroczył dopuszczalny nacisk na pojedynczej osi napędowej. Odnosząc się do twierdzeń odwołania organ wskazał, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym nie definiuje pojęcia "należytej staranności" czy "braku wpływu", dlatego w zakresie należytej staranności należy posiłkować się regulacjami zawartymi w Kodeksie cywilnym. Należytą staranność dłużnika w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej określa się przy uwzględnieniu zawodowego charakteru tej działalności. Oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się wykonywaniem przewozów należy zatem mieć na uwadze wyższe wymagania, które są związane z zawodowym charakterem tej działalności. Zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec podmiotu wykonującego przewozy. Podmiot wykonujący przejazd musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na niego przepisy prawa. Budowa wzorca staranności w przypadku podmiotów wykonujących przewozy drogowe powinna więc uwzględniać treść bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa.
Odnośnie terminu "bez wpływu" organ wskazał natomiast, że sytuacja taka ma miejsce gdy wyłączną winą za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. W ocenie organu sytuacja taka nie miała miejsca w przedmiotowej sprawie ponieważ strona ponosi ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego i posiada instrumenty prawne oraz faktycznie, aby prawidłowo zorganizować przejazd. Czynności załadunkowe niewątpliwie wywierają wpływ na sposób przewożenia ładunku. Jednak podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd już załadowanego pojazdu, a nie za załadunek i tylko w związku z tą czynnością przewozu związana jest jego odpowiedzialność określona w art. 140 aa ust. 1 ustawy. Odpowiedzialność przewoźnika może być konsekwencją niewłaściwego załadowania towaru, ale nie jest to okoliczność istotna dla wyłączenia odpowiedzialności z uwagi na to, że odpowiada on za przejazd już załadownego pojazdu, a więc zawsze może "przerwać" łańcuch błędnych decyzji np. załadunkowych, za które ponosiłyby odpowiedzialność podmioty wykonujące inne czynności związane z przewozem drogowym. Potwierdza to treść art. 36 ust. 1 pkt 2 lit. a oraz b ustawy - Prawo przewozowe, który stanowi, że z przewozu wyłączone są rzeczy nienadające się do przewozu środkami transportowymi oraz które z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości albo ze względu na urządzenia przewoźnika lub warunki drogowe danej gałęzi transportu spowodowałyby naruszenie przepisy określające warunki wykonywania przewozów drogowych, pracy kierowców, ruchu drogowego oraz przepisów o drogach publicznych. W takim przypadku przewoźnik ma prawo odmówić przewozu rzeczy.
Organ nadmienił, że stwierdzenie strony, że nie miała możliwości aby określić czy znajdujący się w kontenerze ładunek nie spowoduje przeciążenia osi jest nieuzasadnione. Decydując się bowiem na przewóz ładunku strona nie została zwolniona z obowiązku prawidłowego przewozu rzeczy, który nie powoduje naruszenia przepisów ruchu drogowego. Niepodjęcie przez przewoźnika działań mających na celu sprawdzenie nacisku na osie świadczy o niezachowaniu należytej staranności. W konsekwencji wjazd na drogę tak załadowanego pojazdu stanowił niejako akceptację sposobu załadunku. Biorąc jednocześnie pod uwagę masę przewożonego ładunku, kierujący pojazdem powinien mieć świadomość, że sposób w jaki został rozmieszczony ładunek może spowodować przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś pojazdu.
W niniejszej sprawie nie mógł mieć również zastosowania art. 140 aa ust. 4 pkt 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, gdyż przewożony ładunek nie był ani ładunkiem sypkim, ani drewnem. Ponadto, strona poza zakwestionowaniem swojej odpowiedzialności, nie przedłożyła żadnych dowodów, które wskazywałyby na brak takiej odpowiedzialności.
W ocenie organu odwoławczego postępowanie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy, w szczególności w zakresie obowiązków wynikających z art. 7 i art. 77 k.p.a. Także decyzja organu pierwszej instancji zawiera niezbędne elementy określone w art. 107 k.p.a. Wyjaśniono również, że zastosowana procedura korygowania pomiaru wynika z ww. zarządzenia nr 50/2011 i była korzystna dla odwołującego. Mimo jej zastosowania nałożona kara pozostaje taka sama, zaś ze świadectw legalizacji wag wynika, że są one zgodne z prawem.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku M. G. wniósł o uchylenie decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego i zasądzenie kosztów postępowania.
Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła: 1) naruszenie art. 2 Konstytucji RP oraz art. 7 i art. 8 k.p.a. poprzez ugruntowanie stanu niezgodnego z prawem u podstaw wydania decyzji przez organ I instancji; 2) bezpodstawne niezastosowanie art. 140 aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) ustawy - Prawo o ruchu drogowym; 3) art. 6 - 10, art. 14, art. 40, art. 43, art. 50, art. 67, art. 75, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego polegające na prowadzeniu postępowania administracyjnego niezgodnie z postanowieniami powyższych norm prawnych.
Skarżący w całości przytoczył zarzuty oraz argumentację, które zawarł w odwołaniu (treść złożonego odwołania została powołana powyżej). Podkreślił, że zachował należytą staranność, a za stwierdzone naruszenie całkowitą winę ponosi załadowca. Mimo zwracania się do organów, strona nie otrzymała wnioskowanych dokumentów, a z uzyskanych informacji, wynika że procedury korygowania błędów pomiarowych oparte są na wytycznych Głównego Inspektora Transportu Drogowego.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie została podjęta z naruszeniem przepisów prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Skarga jest niezasadna.
Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 25 września 2014 r., która utrzymała w mocy decyzję z dnia 4 lipca 2014 r. nakładającą karę pieniężną przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego.
Na skarżącego M. G. - jako podmiot wykonujący przejazd - nałożono karę pieniężną za wykonywanie przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji zasadniczo stanowiły przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz.1137 ze zm.), zwanej dalej "ustawą".
Okoliczności faktyczne sprawy pozostawały poza sporem, i co ważne, w toku postępowania nie zostały zakwestionowane ustalenia objęte protokołem kontroli.
M. G. jest podmiotem gospodarczym prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą – [...]. Przedmiotem działalności jest m.in. transport drogowy towarów. Jak wynika z zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalność ta prowadzona jest od dnia 25 października 2001 r.
W dniu 7 kwietnia 2014 r. zatrzymano na drodze krajowej nr [...] do kontroli dwuosiowy ciągnik samochodowym marki V. wraz z naczepą marki W. posiadającą potrójną oś wielokrotną o zawieszeniu pneumatycznym. Przewóz obejmował ładunek podzielny - przędzę umieszczoną na 34 paletach w kontenerze. Przebieg kontroli utrwalono protokołem nr [...], który został podpisany przez kierowcę P. K. bez zastrzeżeń. W wyniku ważenia pojazdu stwierdzono, że rzeczywisty nacisk osi napędowej ciągnika siodłowego wyniósł - 12,55 t (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 100 kg w górę) wyniósł - 12,25 t. Na drodze krajowej 25 dopuszczalny nacisk pojedynczej osi wynosi 10 t. M. G. - wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym.
Istota sporu sprowadzała się do możliwości zastosowania wobec skarżącego przepisu art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) ustawy, który w przypadkach w nim wskazanych pozwala na niewszczynanie postępowania lub jego umorzenie.
Przepis art. 41 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r., poz. 260) stanowi, że po drogach publicznych dopuszcza się ruch pojazdów o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t, z zastrzeżenie ust. 2 i 3.
Minister właściwy do spraw transportu ustala, w drodze rozporządzenia, wykaz:
1) dróg krajowych oraz dróg wojewódzkich, po których mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t,
2) dróg krajowych, po których mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t
- mając na uwadze potrzebę ochrony dróg oraz zapewniania ruchu tranzytowego (art. 41 ust. 2 ustawy o drogach publicznych).
Drogi wojewódzki inne niż drogi określone na podstawie ust. 2 pkt 1, drogi powiatowe oraz drogi gminne stanowią sieć dróg, po których mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t (art. 41 ust. 3 ustawy o drogach publicznych).
Stosownie do ustawowej definicji zawartej w art. 2 pkt 35 a) ustawy, pojazdem nienormatywnym jest - "pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy".
Natomiast przepis art. 140aa ust. 1 ustawy stanowi, że za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej.
Zgodnie z art. 140aa ust. 3 ustawy, karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1.
Przepis art. 140ab ust. 1 ustawy stanowi, że karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustala się w wysokości:
1) 1.500 zł - za brak zezwolenia kategorii I i II;
2) 5.000 zł - za brak zezwolenia kategorii III-VI;
3) za brak zezwolenia kategorii VII:
a) 500 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%,
b) 2.000 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%,
c) 15.000 zł - w pozostałych przypadkach;
Niekwestionowane w sprawie było, że skontrolowany pojazd członowy, którym był realizowany przejazd, przekroczył dopuszczalny nacisk osi, przewidziany dla drogi, po której się poruszał, o wartość 2,25 t, czyli o 22,5 %. Z tego względu pojazd uznano zasadnie za "pojazd nienormatywny".
Bezsporne było, że rzeczywista masa całkowita pojazdu wraz z ładunkiem mieściła się w wartościach dopuszczalnych.
Przepis art. 64 ust.1 ustawy przewiduje, że ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod kilkoma warunkami, w tym uzyskania zezwolenia odpowiedniej kategorii na przejazd takim pojazdem (wydawanego w drodze decyzji administracyjnej), przestrzegania warunków przejazdu określonych w tym zezwoleniu, w przypadku przekroczenia wskazanych w ustawie wymiarów pojazdu musi on być pilotowany przez pilota, zaś kierowca musi zachować szczególną ostrożność.
Poza sporem było, że w okolicznościach niniejszej sprawy skarżący powinien posiadać dla przedmiotowego pojazdu zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym. Takiego zezwolenia, co nie było kwestionowane w sprawie, skarżący nie posiadał. W związku z tym, została na niego nałożona kara pieniężna, w myśl art. 140aa ust. 1 w zw. z ust. 3 ustawy, w wysokości 15.000 zł, bowiem - zgodnie z art. 140ab ust.1 pkt 3 lit. c) ustawy - karę o takiej wysokości nakłada się w pozostałych przypadkach (w okolicznościach niniejszej sprawy chodzi o brak zezwolenia kategorii VII i przekroczenie nacisku jednej osi o więcej niż 20%).
Zarówno w odwołaniu, jak i w skardze skarżący zarzucał, że bezpodstawnie nie zastosowano art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) ustawy, bowiem dołożył wszelkiej należytej staranności, to jest uczynił wszystko, czego od niego można rozsądnie wymagać przy organizacji przewozu, a do naruszenia prawa doszło na skutek niezależnych od niego okoliczności, tj. niewłaściwego rozłożenia ładunku w kontenerze przez osoby trzecie. Wyłączną winę za powstanie naruszenia, zdaniem skarżącego, ponosi załadowca.
Zgodnie z brzmieniem art. 140aa ust. 4 ustawy - nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli:
1) okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot, o którym mowa w ust. 3 pkt 1:
a) dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem,
b) nie miał wpływu na powstanie naruszenia, lub
2) rzeczywista masa całkowita pojazdu nienormatywnego nie przekracza dopuszczalnej wielkości lub wielkości określonej w zezwoleniu, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, a przekroczenie dotyczy wyłącznie nacisku osi pojazdu w przypadku przewozu ładunków sypkich oraz drewna.
Z przywołanym stanowiskiem skarżącego o wadliwym niezastosowaniu art. 140 aa ust. 4 pkt 1 lit. a ) i b) ustawy nie można się zgodzić. W ocenie Sądu organy zasadnie przyjęły, że przepisy te nie mają w niniejszej sprawie zastosowania.
Podnoszona przez skarżącego okoliczność, że przed wykonaniem przewozu doszło do sprawdzenia, że przewóz pobranego kontenera nie spowoduje przekroczenia rzeczywistej masy całkowitej kontrolowanego pojazdu nie może wywołać oczekiwanego przez stronę skutku (skarżący wyjaśnił, że m.in. na podstawie zapisów w dowodach rejestracyjnych ww. pojazdów i masy przewożonego towaru ustalił, że przewóz kontenera nie spowoduje przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego). Treść bowiem przywołanego art. 140aa ust. 4 pkt 2 ustawy wskazuje, że ustawodawca przewidział, iż mimo braku przekroczenia rzeczywistej masy całkowitej pojazdu może dojść do przekroczenia nacisku osi pojazdu. Mimo to, jak wynika z treści tego przepisu, ustawodawca uznał, że nie jest to okoliczność zwalniająca - co do zasady - z odpowiedzialności określonej ustawą. W przywołanym unormowaniu uwzględniono natomiast, że w przypadku przewozu niektórych, specyficznych towarów, to jest w przypadku przewozu ładunków sypkich oraz drewna, może dochodzić do przemieszczania się ładunku i do przekroczenia nacisku osi. Ustawodawca jedynie w przypadku tych właśnie towarów uznał, że nie należy wszczynać postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, a wszczęte umorzyć, gdy nie doszło przy przewozie tych towarów do przekroczenia rzeczywistej masy całkowitej pojazdu, doszło natomiast do przekroczenia nacisku osi pojazdu.
Skoro tak, to samo sprawdzenie, że przewóz pobranego ładunku (nie będącego ładunkiem sypkim ani drewnem) nie spowoduje przekroczenia rzeczywistej masy całkowitej kontrolowanego pojazdu nie oznaczało, że nie może dojść do przekroczenia nacisku osi pojazdu i nie świadczy o dochowaniu przez skarżącego należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem.
Niewątpliwie skarżący, posiadający wieloletnie doświadczenie zawodowe w wykonywaniu przewozów, powinien mieć świadomość faktu, że mimo nieprzekroczenia masy całkowitej pojazdu może dojść do przekroczenia nacisku osi, wobec czego powinien dołożyć starań, aby takiej sytuacji uniknąć.
Skarżący w istocie - poza sprawdzeniem dokumentów i ustaleniu braku przekroczenia rzeczywistej masy całkowitej pojazdu - nie podjął żadnych aktów staranności w celu ustalenia, czy ładunek jest prawidłowo rozmieszczony i zabezpieczony przed przemieszczaniem się, by zapobiec przekroczeniu przepisów normujących warunki przejazdu. Podkreślenia wymaga, że nawet brak dostępu do ładunku z powodu zamknięcia kontenera plombą celną nie może być uznany za wykazanie braku odpowiedzialności za naruszenie przepisów dotyczących wartości normatywnych pojazdu. Skarżący, decydując się na wykonanie przejazdu mimo braku pewności co do prawidłowego rozłożenia przewożonego towaru, dokonując wyboru takiej a nie innej trasy, godził się na możliwość naruszenia obowiązujących w tym zakresie przepisów i miał na to naruszenie wpływ.
Skarżący mógł podjąć działania polegające przykładowo na wypracowaniu odpowiednich rozwiązań w zakresie załadunków, w tym zważenia pojazdu i nacisku osi, oraz w zakresie kształtowania stosunków z pozostałymi uczestnikami obrotu prawnego, w tym zwłaszcza z załadowcą czy w zakresie ustalania trasy przejazdu (poza sporem było, że skarżący nie nadzorował załadunku). Jak słusznie zauważył organ odwoławczy dopracowanie się sprawnego systemu załadunku, w którym powinien uczestniczyć załadowca, jak i podmiot wykonujący przewóz, tak by nie przekroczone były normy wymagane przepisami prawa, leży niewątpliwe w interesie podmiotu wykonującego przejazd. Tym samym podnoszony przez stronę brak dostępu do ładunku czy też informacji określających naciski, nie mogą wyłączyć odpowiedzialności.
Prawidłowo organy uznały, że skarżący jako przedsiębiorca profesjonalnie zajmujący się wykonywaniem przewozów ma obowiązek zachowania należytej staranności przy wykonywaniu swej działalności. Przy czym organy oceniając należytą staranność przedsiębiorcy - przewoźnika zasadnie wskazały na konieczność uwzględnienia w stosunku do niego wyższych wymagań, które są związane z zawodowym charakterem prowadzonej przez niego działalności. Niewątpliwie też podmiot wykonujący przewóz musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na niego przepisy prawa (np. dotyczących sposobu przewożenia ładunku, wymaganych zezwoleń czy dopuszczalnych nacisków osi przewidzianych dla danej drogi). Ponadto musi mieć wiedzę dotyczącą przewożonego ładunku, nie tylko odnośnie ilości towaru, ale przede wszystkim - jego właściwości.
Skarżący nie wykazał żadnych okoliczności, mogących świadczyć o tym, że dołożył należytej staranności, by nie doszło do naruszenia prawa, a okoliczności wskazywane przez niego za takie być uznane nie mogły. Nie przedstawił również w toku postępowania żadnych dowodów wskazujących na brak odpowiedzialności z tytułu powstałego naruszenia.
Odpowiedzialność innych osób za naruszenia przepisów w omawianym zakresie, w tym organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy czy spedytora jest odpowiedzialnością niezależną od odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd. Powołanie się "tylko" na wyłączną winę załadowcy za powstanie naruszenia jest niewystarczające i nie może zwalniać z ponoszenia odpowiedzialności.
Organy obu instancji zasadnie więc przyjęły, że w niniejszej sprawie brak było podstaw do zastosowania przepisu art. 140aa ust. 4 ustawy. Tym samym nie można podzielić zarzutów skargi w tym zakresie.
Podnoszona przez skarżącego okoliczność bezpodstawnego korygowania przez organy wartości pomiarowej, choć wadliwa, nie mogła mieć jednak
znaczenia dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. W przedmiotowym przypadku stwierdzono nacisk na oś - 12,25 t, (po odjęciu błędu w wysokości 2% zaokrąglonych do 100 kg w górę) czyli przekroczenie nacisku o 2,25 t, czyli o 22,5%. Nałożona na skarżącego kara pieniężna dotyczyła przypadku przekroczenia nacisku na oś o więcej niż 20% - w tym przypadku było to przekroczenie dopuszczalnych wartości o 22,5 %. Niższą karę można byłoby nałożyć w przypadku stwierdzenia przekroczenia dopuszczalnych wartości o nie więcej niż 10 % i nie więcej niż 20 %, wobec czego dokonana korekta w żaden sposób nie mogła wpłynąć na możliwą zmianę wysokości kary pieniężnej. Korekta, co podkreślały organy, została dokonana na korzyść skarżącego.
Należy w tym miejscu zauważyć, że pojazd skarżącego został zważony na wyznaczonym - legalizowanym miejscu do ważenia pojazdów (w K. przy ul. H.). Miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia 14 lutego 2014 r., który został zatwierdzony przez uprawnionego geodetę. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C/II o numerach fabrycznych 856372 i 856379 wagi te legitymowały się w chwili kontroli aktualnym świadectwem zgodności wydanym przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar. Zarówno świadectwa legalizacji wag, instrukcja ich obsługi, a także ww. zarządzenie nr 50/2011 znajdują się w aktach administracyjnych. Strona w toku postępowania została trzykrotnie pouczona o treści art. 73 k.p.a. (vide: zawiadomienie o wszczęciu postępowania z dnia 8 kwietnia 2014 r., pismo organu z dnia 23 kwietnia 2014 r. i z dnia 26 maja 2014 r.). Jednak z przysługującego jej uprawnienia nie skorzystała. Dokonany pomiar utrwalono w protokole kontroli nr [...], który został podpisany przez kierowcę "bez uwag". Ponadto kierowca oświadczył, że zapoznał się z treścią protokołu i załącznika oraz potwierdził dane w nich zawarte. Kierowca nie wnosił o ponowne dokonanie ważenia. Protokół ten, co należy podkreślić, stanowi dokument urzędowy (art. 76 § 1 k.p.a.). Korzysta on, jak przyjmuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, z uprzywilejowanej i kwalifikowanej mocy prawnej oraz domniemania wiarygodności ustaleń w nim zawartych. Z treści protokołu wynika również, że kierowca został zapoznany ze świadectwem zgodności wag, deklaracją zgodności wag, świadectwem wzorcowania wysokościomierza teleskopowego, świadectwem legalizacji ponownej przymiaru mieszanego - ruletki i protokołem pomiaru pochylenia terenu.
W konsekwencji też zarzuty skargi dotyczące naruszenia prawa materialnego były bezzasadne. W tej sytuacji Sąd uznał, że prawidłowe było stanowisko organów obu instancji, dotyczące nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł.
Ponadto, Sąd nie znalazł też podstaw do uznania za zasadne zarzutów skargi dotyczących naruszenia przepisów postępowania. Należy tu zauważyć, że nie każde stwierdzenie naruszenie prawa pozwala Sądowi na uchylenie decyzji w całości lub w części. Unormowanie zawarte w art. 145 § 1 pkt 1 a, b, c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, stanowi o naruszeniu prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszeniu prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego oraz inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło mieć ono istotny wpływ na wynika sprawy.
W przypadku powoływania się na naruszenie przepisów prawa, skuteczne podniesienie zarzutów w tym zakresie wymaga wykazania, że powołane naruszenie miało wpływ lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Skarżący istnienia takiego wpływu nie wykazał. Także materiał dowodowy sprawy nie pozwala na stwierdzenia istnienia takiego charakteru naruszeń. Nie można uznać, aby przywołane przez stronę uchybienia, w świetle poczynionych rozważań, miały wpływ na istotę rozstrzygnięcia.
Podsumowując dokonane rozważania należy uznać, że brak było podstaw do wzruszenia i wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonej decyzji.
Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uznał skargę za nieuzasadnioną i w oparciu o przepis art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło