I SA/Gl 302/16

WyrokWSA w Gliwicach2016-06-27

Skład orzekający: Eugeniusz Christ, Wojciech Organiściak, Bożena Suleja-Klimczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ustalił wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, opierając się na raportach odbiorcy odpadów, które wykazały odbiór większej ilości odpadów niż zadeklarowana przez właściciela nieruchomości, mimo że właściciel kwestionował pochodzenie tych dodatkowych odpadów z jego nieruchomości?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nie wykazały w sposób przekonujący, iż dodatkowe worki z odpadami, odebrane z nieruchomości, zostały przez nią wytworzone. Obowiązek udowodnienia pochodzenia odpadów spoczywa na organie wymierzającym opłatę, a nie na stronie, która kwestionuje ich pochodzenie. Organy nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego, aby jednoznacznie stwierdzić wytworzenie odpadów na nieruchomości strony.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Strona skarżąca, Urząd Dozoru Technicznego, kwestionowała decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organy ustaliły, że z nieruchomości strony odebrano większą ilość odpadów niż zadeklarowana, opierając się na raportach firmy odbierającej odpady. Strona skarżąca zarzuciła naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że dodatkowe odpady nie pochodziły z jej nieruchomości i nie zostały przez nią wytworzone.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. i zasądził od SKO na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Eugeniusz Christ (spr.), Sędziowie WSA Wojciech Organiściak,, Bożena Suleja-Klimczyk, Protokolant Izabela Maj-Dziubańska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 czerwca 2016 r. sprawy ze skargi Urzędu Dozoru Technicznego Oddział w B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi 1) uchyla zaskarżoną decyzję, 2) zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. na rzecz strony skarżącej kwotę 477 (czterysta siedemdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z dnia [...] sygn. [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. (dalej SKO lub Kolegium), po rozpatrzeniu sprawy z odwołania Dyrektora A w B. (dalej strona), od decyzji z dnia [...] sygn. [...] w przedmiocie określenia miesięcznej opłaty za gospodarowanie odpadami w miesiącach: od stycznia do grudnia 2014 r. oraz od stycznia do sierpnia 2015 r., na nieruchomości zlokalizowanej w B. przy ul. [...] – działając na postawie art. 233 § 1 pkt 1 oraz art. 21 § 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U.2015.613), w związku z art. 6q i art. 6o ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz. U. 2013. 1399), dalej ustawa, utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Uzasadniając rozstrzygnięcie SKO stwierdziło, że w dniu 22 marca 2013 r. strona złożyła deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi wskazując, że deklaruje nieselektywne zbieranie wytwarzanych odpadów, które będą gromadzone w pojemnikach znajdujących się przed nieruchomością. Nadto zadeklarowała odbiór 10 pojemników o pojemności 120 litrów w ciągu miesiąca na łączną kwotę 200 zł. Złożyła też zapotrzebowanie na 2 pojemniki o rozmiarach 120 litrów proponując ich odbiór raz w tygodniu. Kolejną deklaracją z dnia 29 maja 2014 r. strona zadeklarowała opróżnienie 10 pojemników o pojemności 120 litrów na łączną kwotę 240 zł. SKO ustaliło, że w okresie od stycznia 2013 r. do grudnia 2014 r. doszło do różnic w zakresie ilości wytworzonych odpadów w stosunku do zadeklarowanych przez stronę (karty rozliczenia różnic). Po wszczęciu postępowania strona podała, że: ilość odbieranych odpadów oszacowała na podstawie swoich wieloletnich doświadczeń w zakresie ilości wytwarzanych odpadów, materiał dowodowy nie potwierdza przekroczenia deklarowanych ich ilości, a zestawienie sporządzone przez B S.A. (odbiorcę odpadów) jest wadliwe, zawiera liczne błędy i uchybienia, w 2014 r. nie nastąpiły żadne specyficzne zdarzenia, które skutkowałyby zwiększeniem ilości odpadów odbieranych z nieruchomości, nie posiada odrębnej umowy z innym odbiorcą odpadów, a nadto zakwestionowała zgromadzone w sprawie fotografie z "Googlemaps", twierdząc, że zostały one sporządzone poza okresem, którego dotyczą opłaty. SKO stwierdziło również, że w lipcu 2013 r. poza dwoma pojemnikami na odpady na nieruchomości wystawiono dodatkowo worki z odpadami, a nadto, że strona podała, iż nie jest w posiadaniu worków o pojemności 120 litrów, magazynuje odpady w workach o pojemności 30-60 litrów, jest w posiadaniu 4 pojemników o pojemności 120 litrów (2 należące do strony i 2 odbiorcy odpadów) oraz dodała, że pracownicy odbiorcy odpadów nie potwierdzili nadwyżki odpadów u pracowników strony. Następnie SKO przedstawiło decyzję pierwszoinstancyjną, odwołanie od tej decyzji oraz stanowisko organu pierwszej instancji, by wskazać, że obowiązek kontroli wstępnej (ilości odpadów) spoczywa na przedsiębiorcy, który na obszarze gminy wykonuje zadania z zakresu gospodarowania odpadami. Wynika to z art. 9n ust. 1 ustawy. Kolegium ustaliło, że Spółka odbierająca odpady w raportach za 2014 r. wskazała nadwyżki w odbiorze odpadów z przedmiotowej nieruchomości w 9 miesiącach 2014 r., tym samym odbiorca odpadów dopełnił swojego obowiązku w składanych za ten rok raportach. Kolegium zacytowało przepis art. 6o ust. 1 ustawy podnosząc, że istotą postępowania oraz oceny prawidłowości dokonanej sybsumpcji przez organ pierwszej instancji było określenie, "czy intencją ustawodawcy ujętą pod pojęciem "uzasadnionych wątpliwości" co do danych zawartych w deklaracji, o których mowa w art. 6o ust. 1 były okoliczności wskazujące, że pomimo deklarowania 10 odbiorów pojemników z odpadami miesięcznie, faktycznie na nieruchomości odpady były odbierane w ilościach przekraczających dane w deklaracji". W ocenie Kolegium "uzasadniona wątpliwość" oznacza wątpliwość uzasadnioną obiektywnymi okolicznościami, a zatem takimi, które są jednoznaczne i łatwe do ustalenia na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Zdaniem SKO, niewątpliwie stwierdzenie znacznych nadwyżek odebranych odpadów w stosunku do oświadczenia złożonego w deklaracji stanowi uzasadnioną wątpliwość, o której mowa w art. 6o ust. 1 ustawy. Uwadze Kolegium "nie umknęła" także okoliczność uchylenia art. 6p ustawy, co nastąpiło z dniem 21 sierpnia 2013 r. Kolegium przytoczyło treść art. 6q ust. 1 ustawy, art. 21 § 2, art. 47 § 3 i art. 51 § 1 O.p. oraz art. 6m ust. 1 i 2 ustawy podnosząc, że strona realizowała ustawowy obowiązek składając stosowne deklaracje a przez to należy przyjąć, że znajduje zastosowanie przepis art. 21 § 2 i § 3 O.p. Konfrontując treść art. 6o ust. 1 ustawy z art. 21 § 3 O.p. SKO wyraziło pogląd, że zastosowanie normy ustawy będzie możliwe jedynie do sytuacji, w której nie nastąpiło określenie wysokości opłaty w drodze deklaracji, bądź organ kwestionuje wysokość tak określonego zobowiązania. SKO nie podzieliło zarzutów naruszenia przepisów postępowania, a w szczególności nie zgodziło się z tym, że dokumentacja przekazywana przez odbiorcę odpadów była w toku postępowania wielokrotnie zmieniana, gdyż odbiorca nie zmieniał swoich ustaleń lecz jedynie je uzupełniał i precyzował. Ponadto nadwyżki ilości zebranych odpadów potwierdzają kierowcy odbiorcy w pisemnych poświadczeniach co do sporządzonych raportów. Samemu twierdzeniu strony nie można przypisać waloru dowodu, skoro jej twierdzenie nie koreluje ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Kolegium podkreśliło, że strona nie składała żadnych wniosków dowodowych ani dowodów, które mogłyby zaprzeczyć okolicznościom ustalonym przez organ pierwszej instancji. W skardze na powyższą decyzję, skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego strona skarżąca zarzuciła: a) naruszenie zasad postępowania podatkowego, a w szczególności: – art. 121 O.p., poprzez prowadzenie postępowania w sposób podważający zaufanie do organów podatkowych; – art. 122 w związku z art. 187 § 1 w związku z art. 191 O.p., poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego zebranego w sprawie, brak wyjaśnienia dlaczego dowody przedstawione przez stronę uznał za mniej wiarogodne niż dowody przedstawione przez B S.A., podczas gdy to informacje przekazywane przez B S.A. były w trakcie postępowania wielokrotnie zmieniane z uwagi na niezgodność podawanych danych ze stanem faktycznym; – art. 187 § 1 w związku z art. 122 w związku z art. 180 § 1 i § 2 O.p., poprzez jego błędną wykładnię skutkującą uznaniem, że to na stronie spoczywa obowiązek przeprowadzenia postępowania dowodowego oraz, że organ prowadzący postępowanie nie musi dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej, a ponadto, że może obciążyć stronę negatywnymi skutkami nienależytego wyjaśnienia stanu faktycznego, a także iż twierdzenia strony nie stanowią materiału dowodowego; – art. 210 § 4 O.p., poprzez brak właściwego uzasadnienia decyzji, w szczególności w zakresie oceny zarzutów odwołania oraz poprzez pominięcie przepisów prawa materialnego odnoszących się do sprawy, które to naruszenia miały wpływ na wynika sprawy, b) naruszenie prawa materialnego: – art. 6c ust. 2 w związku z art. 6i ust. 1 pkt 2 oraz art. 6j ust. 3 ustawy, poprzez jego niewłaściwą wykładnię skutkująca uznaniem, iż przesłanką zakwestionowania deklaracji w sprawie ilości odpadów mogą być odpady, które znajdują się na posesji, ale nie zostały na terenie posesji wyprodukowane; – art. 9n ust. 1 w związku z art. 9u ustawy, poprzez jego niewłaściwą wykładnię skutkująca uznaniem, iż przepis ten nakłada na przedsiębiorstwo odbierające odpady z posesji obowiązek wskazania ilości odpadów odebranych od poszczególnych właścicieli nieruchomości, podczas gdy jest to mechanizm kontroli tychże przedsiębiorców, a obowiązek kontrolowania wykonania ustawy spoczywa na organach gminy, oraz wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji i umorzenie postępowania w sprawie, bądź przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Prezydentowi Miasta B. Uzasadniając skargę skarżąca podniosła, że uzasadnienie decyzji odwoławczej stanowi polemikę i wyjaśnienie okoliczności i kwestii prawnych, co do których strona nie podniosła żadnych zarzutów i które leżały poza sporem, dokonując przy tym błędnej wykładni prawa materialnego bez odniesienia się do zarzutów podniesionych w odwołaniu. Skarżąca wskazała na błędną interpretację art. 9n ustawy stwierdzając, że jednoznacznie sprzeczne w treścią tego przepisu było twierdzenie, iż musi on zawierać informację o ilości odpadów od poszczególnych właścicieli, skoro z przepisem tym koresponduje art. 9u ustawy. Skarżąca nie zgodziła się z poglądem co do stosowania art. 6o ust. 1 ustawy dowodząc, że decyzja podatkowa musi się opierać na pełnej i obiektywnej ocenie materiału dowodowego i wszystkich okoliczności sprawy i norm prawnych. Zdaniem skarżącej organy obu instancji dokonując analizy sprawy zupełnie pominęły przepisy art. 6c ust. 2, 6 i ust. 1 pkt 2, i art. 6j ust. 3 ustawy, które jednoznacznie stanowią, że przedmiotem opłaty za gospodarowanie odpadami są odpady wytworzone na nieruchomości. Skarżąca podkreśliła, że w sprawie istotne było to, że sporne odpady nie były produkowane na jej nieruchomości, a skoro tak to jej deklaracja była prawidłowa. Nawet gdyby na skraju jej posesji, bez jej udziału i woli, pojawiły się odpady niepochodzące z nieruchomości, to i tak nie byłaby to podstawa do obciążania jej odpowiedzialnością w tym zakresie. Skarżąca podniosła, że umowa łącząca gminę ze Spółką B (odbiorcą odpadów) nie jest źródłem prawa, gdyż kwestię praw i obowiązków osób wytwarzających odpady regulują akty prawa miejscowego wydane na podstawie ustawy. Według skarżącej organ odwoławczy nie odniósł się do jej zarzutu, iż odbiór odpadów z posesji powyżej ilości zawartych w deklaracji był realizowany w specjalnym trybie, który nie został w przedmiotowej sprawie zachowany. Skarżąca przytoczyła twierdzenia i okoliczności, iż dane podawane w raportach Spółki B nie są zgodne ze stanem faktycznym, a organ odwoławczy uznał, że twierdzenia te nie są dowodami i nie ma obowiązku uzupełnić postępowania dowodowego w tym zakresie. Ponadto w sprawie uzupełniano post factum zapisy ewidencyjne Spółki B oraz nie odniesiono się do danych, o których mowa w art. 6o ustawy. Odpowiadając na skargę SKO wniosło o jej oddalenie podtrzymując zajęte w sprawie stanowisko. Na rozprawie w dniu 21 czerwca 2016 r. pełnomocnik strony skarżącej będący radcą prawnym oświadczył, że strona skarżąca A (dalej również A) Oddział w B. jest wewnętrzną jednostką organizacyjną A jako państwowej osoby prawnej i nie posiada żadnej samodzielności finansowej ani prawnej tym samym stroną do której należało kierować decyzję powinien być Prezes A, a nadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania w tym kosztów stawiennictwa (podróży) w kwocie 526,55 zł (liczba kilometrów razy stawka). Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga okazała się uzasadniona. Dokonując oceny legalności zaskarżonej decyzji stwierdzić należy, że przedmiotem sporu była kwestia dotycząca opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi w sytuacji, gdy wytwórca odpadów deklarował ich odbiór w określonej liczbie pojemników znajdujących się przed jego nieruchomością (niezamieszkałą), zaś organ ustalił, iż doszło do różnic w zakresie ilości wywożonych odpadów w stosunku do deklarowanych, opierając się na informacjach podmiotu odbierającego te odpady. Strona skarżąca stwierdziła, że nie była wytwórcą odpadów ponad ilości, które zadeklarowała i nie odpowiada za odpady, które nie zostały przez nią wytworzone, w tym pozostawione w miejscu przeznaczonym do ich odbioru, zaś organ odwoławczy uznał, że wszystkie odpady, które odebrano z tego miejsca należą do skarżącej i na niej ciąży obowiązek poniesienia stosownych opłat za przekroczenie deklarowanej liczby pojemników, a w zasadzie za worki z odpadami, które nie były deklarowane. Zgodnie z treścią art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 grudnia 2015 r. ilekroć jest w niej mowa o właścicielach nieruchomości – rozumie się przez to także współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. "Rada gminy (...), uchwala regulamin czystości i porządku na terenie gminy" (art. 4 ust. 1 ustawy). "Regulamin określa szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku na terenie gminy dotyczące (...) częstotliwości i sposobu pozbywania się odpadów komunalnych (...) z terenu nieruchomości (art. 4 ust. 2 pkt 3 ustawy). W myśl art. 5 ust. 1 pkt 1 i 3 ustawy właściciele nieruchomości zapewniają utrzymanie czystości i porządku przez: wyposażenie nieruchomości w pojemniki za zbieranie odpadów komunalnych" (pkt 1) i zbieranie powstałych na terenie nieruchomości odpadów komunalnych (pkt 3). Stosownie do treści art. 6 ust. 7 ustawy wójt, burmistrz, prezydent miasta wydaje z urzędu decyzję, w której ustala obowiązek uiszczania opłat za odbieranie odpadów komunalnych, wysokość opłat i termin ich uiszczenia oraz sposób i terminy udostępniania pojemników w celu ich opróżnienia. Do opłat tych stosuje się przepisy działu III O.p. (art. 6 ust. 12 ustawy). Wójt, burmistrz lub prezydent miasta określa - w specyfikacji istotnych warunków zamówienia (na odbiór odpadów) - w szczególności obowiązek prowadzenia dokumentacji związanej z działalnością objętą zamówieniem. Obowiązek ponoszenia opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi powstaje w przypadku nieruchomośći niezamieszkałych, za każdy miesiąc, w którym na danej nieruchomości powstały odpady komunalne (art. 6i pkt 2 ustawy). W przypadku takich nieruchomości, opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi stanowi iloczyn zadeklarowanej liczby pojemników z odpadami komunalnymi powstającymi na danej nieruchomości oraz stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi (art. 6j ust. 3 ustawy). Rada gminy w drodze uchwały ustala stawkę opłaty za pojemniki o określonej pojemności (art. 6k ust. 1 pkt 2 ustawy). Właściciel nieruchomości jest obowiązany złożyć do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta deklarację o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi (art. 6 m ust. 1 ustawy). Wysokość zobowiązania określonego w deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi obowiązuje za kolejne miesiące do czasu korekty deklaracji lub zmiany stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, z zastrzeżeniem art. 6o (art. 6m ust. 1d ustawy). Zgodnie z tym przepisem w razie niezłożenia deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi albo uzasadnionych wątpliwości co do danych zawartych w deklaracji wójt, burmistrz lub prezydent miasta określa, w drodze decyzji, wysokość opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, biorąc pod uwagę dostępne dane właściwe dla wybranej przez radę gminy metody, a w przypadku ich braku – uzasadnione szacunki, w tym w przypadku nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, średnią ilość odpadów komunalnych powstających na nieruchomościach o podobnym charakterze (ust. 1). Opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi w wysokości określonej w decyzji, o której mowa w ust. 1, obowiązuje do końca miesiąca poprzedzające miesiąc, w którym następuje zmiana danych niezbędnych do określenia wysokości tej opłaty (ust. 2 ). Zgodnie z art. 6q ust. 1 ustawy w sprawach dotyczących opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi stosuje się przepisy Ordynacji podatkowej. Zgodnie z treścią art. 120 i art. 121 § 1 O.p. organy podatkowe działają na podstawie przepisów prawa, zaś postępowanie podatkowe powinno być prowadzone w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych. W toku postępowania organy podatkowe podejmują wszelkie niezbędne działania w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w postępowaniu podatkowym (art. 122 O.p.). Organ podatkowy jest obowiązany zebrać i w sposób wyczerpujący rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 187 § 1 O.p.). Organ podatkowy ocenia na podstawie całego zebranego materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. "Materiał dowodowy jest zupełny, jeżeli zebrano i rozpatrzono wszystkie dowody, przeprowadzono wnioski dowodowe, a udowodniony stan faktyczny stanowi pełną, spójną i logiczną całość. Organ, rozpatrując materiał dowodowy, nie może pominąć żadnego istotnego dowodu. Pominięcie dowodu może nasuwać wątpliwości co do zgodności z rzeczywistością ustalonego stanu faktycznego oraz może wzbudzać wątpliwości co do trafności oceny innych dowodów" (tak wyrok NSA z dnia 23 października 2015 r., sygn. akt I FSK 1148/14). W myśl art. 9n ust. 1 i 2 ustawy, podmiot odbierający odpady komunalne od właścicieli nieruchomości jest obowiązany do sporządzanie półrocznych sprawozdań, przekazywanych wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi miasta w terminie do końca miesiąca następującego po opływie półrocza, którego dotyczy. Stosownie do treści art. 9u ust. 1, ustawy wójt, burmistrz lub prezydent miasta sprawuje kontrolę przestrzegania i stosowania przepisów ustawy. Z powyższego wynika, że decyzja o której mowa w art. 6o ust. 1 ustawy jest wydawana tylko wówczas, gdy nie została złożona stosowna deklaracja albo wystąpiły uzasadnione wątpliwości, co do danych w niej zawartych. Określając wysokość tej opłaty uwzględnia się dostępne dane właściwe dla wybranej przez radę miasta metody, a w przypadku ich braku uzasadnione szacunki, w tym co do nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, średnią ilość odpadów komunalnych powstających na nieruchomościach o podobnym charakterze. Z powyższego wynika również, że sporna opłata dotyczy odpadów komunalnych wytworzonych na danej nieruchomości, oraz że ustawodawca ustanowił specjalny tryb weryfikacji deklarowanych danych w zakresie ustalenia tej opłaty wskazując na "dostępne dane" i "uzasadnione szacunki", które stosuje się przy braku deklaracji lub "zasadnych wątpliwości" co do zawartych w nich danych. O ile deklaracja jest prawidłowa decyzji, z art. 6o ust. 1 ustawy, nie wydaje się. Jak wynika z akt sprawy i zaskarżonych decyzji w okresie którego dotyczyło postępowanie, obowiązywały trzy uchwały Rady Miejskiej w B. w sprawie opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi, w których ustalono stawki opłaty w przypadku nieruchomości, których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne w przypadku nieselektywnego zbierania i odbierania odpadów komunalnych za pojemnik o pojemności 120 litrów w kwotach 20 zł i poczynając od 1 lipca 2014 r. 24 zł za pojemnik. Strona deklarowała gromadzenie odpadów w sposób nieselektywny w dwóch pojemnikach 120 litrów i ich odbiór raz na tydzień (10 opróżnień w ciągu miesiąca). Organ stwierdził, że wielokrotnie doszło do przekroczenia liczby opróżnień co zdaniem organu oznaczało, że na nieruchomości powstała większa ilość odpadów w stosunku do zadeklarowanych, zaś strona nie złożyła stosownych deklaracji w tym przedmiocie. Strona twierdziła, że deklarowana ilość odpadów jest oszacowana na podstawie wieloletnich doświadczeń, dodatkowe odpady nie były wystawiane, ilość odpadów w niektórych miesiącach była niższa niż deklarowana, nie składała dodatkowych zleceń na odbiór odpadów powyżej limitów i że nie doszło do istotnej zmiany, która mogłaby być powodem zwiększenia ilości odpadów. Ustalając ilość odpadów odbieranych od strony organ oparł się na raporcie odbiorcy odpadów za okres od sierpnia 2013 r. do grudnia 2014 r. oraz raportach miesięcznych za miesiące od stycznia do sierpnia 2015 r., z których wynikało, że w 2014 r., poza deklarowanymi pojemnikami, odebrano również worki z odpadami o pojemności 120 litrów, a w dwóch przypadkach o pojemności 60 litrów (wrzesień i październik 2014 r.), które zostały przeliczone na deklarowane pojemniki (120 L.), co zwiększyło wysokość opłaty (2 worki 60 L = 120 L.). W raportach odbiorcy odpadów wskazano na dodatkowe worki z odpadami m.in. jako worki obce. Strona oświadczyła, że nie korzysta z worków o pojemności 120 L., które firma wywozowa przedstawiła w raportach, a nadto wskazała na fakt braku potwierdzenia przez pracowników tej firmy odbioru dodatkowych ilości odpadów u wyznaczonych pracowników strony. Organ pierwszej instancji stwierdził, że w 2014 r. odbiorca odpadów nie miał obowiązku potwierdzenia ewentualnie występujących nadwyżek, gdyż wystarczające potwierdzenie odbioru dodatkowych ilości odpadów stanowiły raporty firmy wywozowej. W oparciu o tak zgromadzony materiał dowodowy organ uznał, że na przedmiotowej nieruchomości wytworzona została dodatkowa ilość odpadów komunalnych. Sąd zauważa, że wydając decyzję pierwszoinstancyjną organ nie dokonał oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego uznając z góry, że jedynym wiarygodnym dowodem w sprawie są sporządzone przez firmę wywozową: raport za okres sierpień 2013 r. – grudzień 2014 r. i raporty miesięczne za 2015 r., przy czym z raportów miesięcznych (za 2015 r.) nie wynikało, że dochodziło do przekroczenia deklarowanych ilości odpadów, a wręcz, że odbierano mniejsze ilości tych odpadów niż deklarowane. Organ w żaden sposób nie odniósł się do twierdzeń strony ani nie ustosunkował się do zarzutu, że dodatkowe worki odpadów odebrane w 2014 r. nie pochodziły z jej nieruchomości i nie zostały przez nią wytworzone. Uznał więc, że strona wytworzyła te odpady tylko z tej przyczyny, że sporne worki znajdowały się w miejscu, w którym strona wystawiała posiadane przez siebie zbiorniki, w których gromadziła własne odpady komunalne. W żadnym razie organ nie wykazał w sposób przekonujący, że dodatkowe worki zawierały odpady wytworzone na nieruchomości strony. Organ wyjaśnił, że raporty dotyczące faktycznej ilości odebranych odpadów komunalnych sporządzone były przez wykonawcę (odbiorcę odpadów) na podstawie specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia i stanowią nieodłączny element sprawozdawczości z realizacji usług odpadów komunalnych, przy czym do akt sprawy nie dołączono tych dokumentów. Wskazał również, że obowiązkiem wykonawcy było kontrolowanie czy liczba pojemników o określonej pojemności, z których następuje odbiór jest zgodna z liczbą pojemników zadeklarowanych przez właściciela nieruchomości, oraz że wykonawca odbiera odpady zgromadzone w pojemnikach lub obok nich (np. w workach) i uwzględnia to w przekazywanych do organu pierwszej instancji raportach. Organ wskazał również na dane z GPS oraz poświadczenia kierowców pojazdów odbierających odpady, przy czym, jak wynika z dokumentów zebranych w sprawie dane z GPS nie były pełne, zaś podpisy kierowców uzupełniono post factum i to w niepełnym zakresie (brak podpisu kierowcy zwolnionego z pracy). Rozpatrując sprawę ponownie organ odwoławczy stwierdził, że strona nie przedstawiła żadnych dowodów, które miałyby przeczyć ustaleniom organu pierwszej instancji, przedstawiając wyłącznie twierdzenia, które, zdaniem tego organu, nie sposób zweryfikować zaś twierdzeniom tym nie można przypisać waloru dowodu, skoro nie korelują ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Sąd stwierdza, że zgodnie z art. 180 §1 O.p. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być również zeznania świadków czy też przesłuchanie strony (art. 181 § 1 O.p.), przy czym organ podatkowy może wezwać stronę lub inne osoby do złożenia wyjaśnień, zeznań lub dokonania określonej czynności osobiście, przez pełnomocnika lub na piśmie, lub w formie dokumentu elektronicznego, jeżeli jest to niezbędne dla wyjaśnienia stanu faktycznego lub rozstrzygnięcia sprawy (art. 155 § 1 O.p. w brzmieniu do 31 grudnia 2015 r.). Z akt sprawy wynika, że pismem z dnia 20 maja 2015 r., a więc przed wszczęciem postępowania organ pierwszej instancji poinformował stronę o rozbieżnościach w faktycznych ilościach odpadów i konieczności złożenia nowych deklaracji, zaś odpowiadając na to pismo strona złożyła stosownej treści oświadczenie. Oświadczenie to podobnie jak wyjaśnienia składane w toku postępowania tworzyły materiał dowodowy podlegający ocenie organów w trybie art. 191 O.p. Rozpatrując sprawę organy nie ustaliły w istocie podstawowej w sprawie okoliczności, czy odpady znajdujące się w workach przy pojemnikach strony zostały wytworzone na jej nieruchomości czy też nie. Organy nie twierdziły przy tym, że obowiązkiem strony było kontrolowanie we własnym zakresie ewentualnych przypadków "podrzucania/dostawiania" odpadów. Skoro na organie ciążył obowiązek wykazania, że sporne odpady pochodzą z nieruchomości strony, to powinny dysponować dowodami potwierdzającymi ten fakt co oznacza, że to organ wymierzający opłatę i zawierający umowę z odbiorcą odpadów powinien tak zorganizować ich odbiór oraz kontrolę ilości odbieranych odpadów, by w sposób rzetelny i stanowczy ilości te wykazać. Skoro jak wynika z akt sprawy odpady miały być składowane w pojemnikach i odbierane w konkretne dni miesiąca, w godzinach urzędowania strony to w przypadku stwierdzenia przez odbierającego, że oprócz pojemników znajdowały się obok nich niezdeklarowane worki z odpadami i to w znaczących ilościach, wystarczyłoby zwrócić się do strony czy odpady w workach zostały przez nią wytworzone czy też nie. Nie można bowiem z góry zakładać, że wszelkie odpady znajdujące się przed nieruchomością strony zostały przez nią wytworzone, zaś ustawa nie nakłada na wytwórcę odpadów obowiązku ponoszenia opłaty za inne niż wytworzone na jego nieruchomości (przez niego) odpady. Obowiązek wykazania tej okoliczności ciąży na organie wymierzającym opłaty (art. 187 § 1 w zw. z art. 191 O.p.). Zgromadzone w sprawie dowody, poza informacjami odbiorcy odpadów i to niepełnymi i uzupełnionymi podpisami kierowców już w toku postępowania, dowodzą jedynie, że przy posesji strony znajdowały się dodatkowe worki z odpadami jednak nie wynika z niego, czy zostały one wytworzone przez stronę. Organ pierwszej instancji sam przyznał, że odbiory odpadów komunalnych w okresie objętym postępowaniem przedstawione przez wykonawcę w raporcie z dnia 28 kwietnia 2015 r. nie były w pełni objęte odczytami GPS z uwagi na częste awarie systemu monitorującego trasę pojazdów i niemożność wygenerowania odczytu. Oznacza to, że dane dotyczące odbioru odpadów za 2014 r. nie były wyczerpujące, jasne i pełne, by na ich podstawie stanowczo rozstrzygnąć sprawę. Rozpatrując sprawę ponownie organ odwoławczy ustali czy odpady, znajdujące się poza pojemnikami, zostały wytworzone przez stronę, stwierdzi czy na stronie ciążył obowiązek kontrolowania miejsca wyznaczonego na wystawianie pojemników w tym poza godzinami pracy, czy odbiór odpadów nastąpił w wyznaczonym do tego terminie czy również w innym czasie, czy odbierający odpady informowali stronę o workach z odpadami postawionych poza zbiornikami, czy badali zawartość tych worków, dlaczego nie sporządzono dokumentacji, w tym fotograficznej tych worków, kiedy organ uzyskał wiedzę o przekroczonych ilościach deklarowanych odpadów, jaka była procedura postępowania w takich przypadkach i dlaczego czynności podjęto w okresie, gdy do przekroczeń tych już nie dochodziło. W tym celu należy uzupełnić materiał dowodowy o umowę i jej załączniki (Istotne Warunki Zamówienia) zawartą z odbiorcą odpadów komunalnych, wysłuchanie strony i świadków, w tym pracowników firmy odbierających sporne odpady czy pracowników strony, a następnie oceni tak zgromadzone dowody w świetle wszystkich w tym wskazanych przez stronę okoliczności. Ewentualnie uzupełni badanie sprawy o regulamin, o którym mowa w art. 4 ustawy. Odnosząc się do zarzutu przedstawionego na rozprawie w dniu 21 czerwca 2016 r. Sąd stwierdza, że przedmiotowa deklaracja złożona została przez właściciela państwową osobę prawną, A w B. i podpisana przez Dyrektora tego Oddziału, zaś zgodnie z art. 38 ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 21 grudnia 2000 r. o dozorze technicznym (t.j. Dz. U. 2015. 1125) organem tej osoby jest Prezes (ust. 1), który nią kieruje i reprezentuje na zewnątrz (ust. 2), przy czym Urząd wykonuje swoje zadania przy pomocy oddziałów terenowych, którymi kierują dyrektorzy (art. 39 ust. 1 i ust. 2 tej ustawy). A, rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 16 maja 2014 r. nadano statut (Dz. U. 2014.682), z którego wynika, że A kieruje prezes przy pomocy m.in. dyrektorów oddziałów terenowych (§2 statutu). Kwestia prawidłowości określenia podmiotu zobowiązanego do uiszczania opłaty i deklarowania jej wysokości nie była przez organ badana co oznacza, że nie poczyniono żadnych ustaleń w tym przedmiocie, a przez to znajdowała się ona poza zakresem orzekania przez Sąd. Rozpoznając sprawę ponowie organ ustali stan prawny przedmiotowej nieruchomości w zakresie niezbędnym do stosowania definicji z art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy. Z tych przyczyn z uwagi na naruszenie przepisów procedury Sąd stosując przepisy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. 2016.718) uchylił zaskarżoną decyzję i na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 tej ustawy orzekł o kosztach postępowania. Sąd odmówił zwrotu kosztów przejazdu do Sądu pełnomocnika strony będącego radcą prawnym, gdyż kosztu tego nie zalicza się do niezbędnych kosztów postępowania, skoro ustawodawca uznał za niezbędny w tym zakresie tylko koszt nakazanego przez Sąd osobistego stawiennictwa strony. W wyroku z dnia 5 lipca 2007 r. NSA w sprawie o sygn. akt I FSK 1079/06, czy wyroku z dnia 19 marca 2015 r. sygn. akt II OSK 1996/13 odmówił zakwalifikowania kosztów podróży do sądu poniesionych przez pełnomocnika profesjonalnego do wydatków, o których mowa w art. 205 § 2 p.p.s.a. Ponadto pełnomocnik strony skarżącej w żaden sposób nie udokumentował tego wydatku, ani nie wykazał, że jego obecność na rozprawie była konieczna i służyła wyjaśnieniu kwestii spornych sprawy, skoro podniesiony na rozprawie zarzut, z uwagi na brak ustaleń faktycznych, nie mógł podlegać ocenie Sądu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło