II SA/Gl 1133/16
WyrokWSA w Gliwicach2017-02-17
Skład orzekający: Piotr Broda, Elżbieta Kaznowska, Artur Żurawik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy kierowcy przez tachograf, jeśli naruszenie to zostało spowodowane samowolnym działaniem kierowcy, a przedsiębiorca twierdzi, że dołożył należytej staranności w organizacji pracy i nadzorze?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy kierowcy przez tachograf, nawet jeśli naruszenie to zostało spowodowane samowolnym działaniem kierowcy. Obowiązek nadzoru nad przestrzeganiem czasu pracy kierowców przez przedsiębiorcę nie jest ograniczony do sytuacji bezpośredniej kontroli, a samo ujawnione zachowanie kierowcy uzasadnia pociągnięcie przedsiębiorcy do odpowiedzialności, chyba że udowodni on wystąpienie okoliczności wyłączających odpowiedzialność, których nie mógł przewidzieć ani na które nie miał wpływu.Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono, że pojazd prowadzony przez kierowcę zatrudnionego przez "A" Sp. z o.o. nie rejestrował za pomocą tachografu prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi z powodu umieszczenia magnesu neodymowego na impulsatorze skrzyni biegów. Kierowca przyznał się do użycia magnesu z własnej inicjatywy, bez wiedzy pracodawcy. Naczelnik Urzędu Celnego nałożył na spółkę karę pieniężną. Dyrektor Izby Celnej utrzymał decyzję w mocy, uznając, że spółka nie wykazała okoliczności wyłączających jej odpowiedzialność. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów KPA i ustawy o transporcie drogowym oraz brak wpływu na działania kierowcy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Broda, Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska (spr.), Sędzia WSA Artur Żurawik, Protokolant Agnieszka Jurczak, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 lutego 2017 r. sprawy ze skargi "A" Sp. z o.o. w S. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
W dniu [...] r. w miejscowości Z. na autostradzie A-1 został skontrolowany na okoliczność przestrzegania przepisów ustawy o transporcie drogowym przez funkcjonariuszy Izby Celnej w K. pojazd marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] z naczepą marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] prowadzony przez kierowcę M. D., który wykonywał transport rzeczy, a aktualnie powracał pusto po rozładunku towaru tj. wyładowaniu w P. asfaltu. W wyniku kontroli funkcjonariusze stwierdzili nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Z kontroli tej sporządzony został protokół, został też przesłuchany jako świadek wymieniony powyżej kierowca
Pismem z dnia [...] r. Naczelnik Urzędu Celnego w R. zawiadomił o wszczęciu postępowania w przedmiocie stwierdzonego naruszenia i po przeprowadzeniu postępowania decyzją z dnia [...] r. nr [...], działając na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.jedn. Dz.U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.) nałożył na przedsiębiorcę "A" Sp. z o.o. w S. karę pieniężną w wysokości 5.000,00 zł., zgodnie z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
W uzasadnieniu organ wskazał, że w dniu [...] r. w miejscowości Z. na autostradzie A-1 podczas kontroli drogowej stwierdzono nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca nie zgłosił żadnych uwag ani zastrzeżeń co do przeprowadzonej kontroli. Potwierdził fakt przytwierdzenia do impulsatora skrzyni biegów magnesu neodymowego i używania go aż do czasu kontroli. Stwierdził, że magnesu użył po raz pierwszy z własnej inicjatywy. Dalej organ stwierdził, że przeprowadzone w sprawie postępowanie potwierdziło naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Potwierdzono, iż kierowca M. D. poruszał się pojazdem, gdzie na impulsatorze skrzyni biegów umieszczono magnes neodymowy, co powodowało nierejestrowanie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Naruszono tym samym art. 32 ust. 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym zgodnie z którym zabrania się fałszowania, ukrywania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywanych w tachografie lub na karcie kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z tachografu. Każda forma manipulowania tachografem, wykresówką lub kartą kierowcy, która mogłaby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych lub informacji wydrukowanych jest zabroniona. W pojeździe nie może znajdować się żadne urządzenie, które mogłoby zostać użyte w powyższych celach.
Kara przewidziana na stwierdzone naruszenie zgodnie z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy wynosi 5.000 zł.
Organ wyjaśnił, że stroną postępowania o wymierzenie kary pieniężnej na podstawie art. 92a ustawy o transporcie drogowym jest przedsiębiorca prowadzący przewóz. Nie zachodzi przy tym w takim przypadku potrzeba ustalenia winy, gdyż odpowiedzialność administracyjna wiąże się z samym faktem zaistnienia faktu, za który przewidziana jest w przepisach administracyjnych odpowiednia sankcja.
Okoliczności wyłączające odpowiedzialność administracyjnoprawną przedsiębiorcy za naruszenia stwierdzone w toku kontroli przez organ wyrażone zostały w art. 92b i art. 92c ustawy. Ciężar udowodnienia, że zachodzą one w konkretnej sprawie spoczywa na kontrolowanym podmiocie. W niniejszym przypadku strona nie przedstawiła dowodów potwierdzających wystąpienie okoliczności wyłączających odpowiedzialność za stwierdzone naruszenia, stąd organ orzekł jak w sentencji.
Odwołanie od powyższej decyzji wniosła Spółka "A". Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez nienależyte wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy, brak wyczerpującego uzasadnienia decyzji, nieuwzględnienie zasady załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli oraz zasady pogłębiania zaufania uczestnika postępowania do władzy publicznej, co polegało na niewykazaniu w sposób niebudzący wątpliwości okoliczności popełnienia przez stronę naruszeń oraz naruszenia art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym przez nieprzeprowadzenie oceny istnienia (lub braku) wymienionych tam okoliczności egzoneracyjnych. Organ nie wyjaśnił należycie stanu faktycznego sprawy oraz zaniechał zebrania wyczerpującego materiału dowodowego, a wnioski wysnute przez organ pierwszej instancji nie zostały poparte odpowiednimi dowodami. Wydana decyzja nie zawiera też wyczerpującego uzasadnienia, a w szczególności organ nie wskazał faktów, które uznał za udowodnione, a którym odmówił wiarygodności i dlaczego. Organ nie zapoznał się z wyjaśnieniami strony, pominął treść wyjaśnień oraz załączonych dokumentów potwierdzających właściwą organizację oraz nadzór nad pracą kierowców, a nadto uniemożliwił stronie czynny udział w postępowaniu. Dodał, że dokumenty przesłane zostały pocztą na wskazany adres korespondencyjny.
Argument organu kontrolnego dotyczący niewłaściwej organizacji i dyscypliny pracy jest nietrafiony, gdyż Spółka prowadzi systematyczny nadzór nad pracą kierowców oraz współpracuje z ośrodkami szkoleń kierowców, a także prowadzi dodatkowe szkolenia wewnętrzne.
W tym przypadku kierowca M. D. jednoznacznie przyznał się do popełnienia wykroczenia i przyjął odpowiedni mandat karny. Także w protokole z przesłuchania podkreślał wyłączną swoją odpowiedzialność za użycie magnesu, oraz to, że przewoźnik i spedytor nie wiedzieli o jego postępowaniu.
Użycie przez kierowcę magnesu neodymowego w trakcie realizacji przewozu nie było inspirowane przez firmę "A", a zadanie przewozowe zostało zaplanowane z uwzględnieniem wszelkich obowiązujących przepisów. Sytuacja ta jest ewidentnym złamaniem przez kierowcę zasad obowiązujących w firmie. Z tego tytułu wyciągnięte zostały w stosunku do kierowcy przewidziane w umowie o pracę oraz w przepisach wewnętrznych konsekwencje.
Podkreślając, że Spółka przedstawiła dowody na prowadzenie działalności transportowej zgodnie z obowiązującymi przepisami, zwróciła uwagę na naruszenie spowodowane tylko i wyłącznie przez kierowcę, który z tego tytułu został ukarany upomnieniem pisemnym.
Spółka podniosła, że nie została zawiadomiona o zakończeniu postępowania, stąd nie mogła odnieść się do zebranego w sprawie materiału dowodowego. Spółka dodała też, że potwierdzeniem faktu, iż nie miała wpływu na działania kierowcy M. D. jest także to, że kierowca był wielokrotnie szkolony w zakresie przepisów socjalnych (m.in. wymienione rozporządzenie) czy obsługi i użytkowania tachografów. Nadto był zobowiązany do bezwzględnego przestrzegania obowiązujących przepisów. W ocenie Spółki firma dopełniła wszystkich ciążących na niej obowiązków, m.in. w zakresie informowania kierowców o obowiązujących przepisach, szkoleniach z zakresu czasu pracy, wprowadzenia odpowiedniego regulaminu nagród i kar. Dodatkowo dysponując czytnikami do kart oraz urządzeniami do pobierania danych z tachografów prowadzi systematyczną kontrolę przestrzegania norm czasu pracy przez kierowców oraz szczegółową analizę czasu pracy w okresach 14 dniowych. Odpowiednio także wyszkolone są osoby odpowiedzialne za pobieranie i analizę danych (dołączone kopie certyfikatów) W końcu Spółka podniosła, że nawet w umowach o pracę zawarte są zapisy zabraniające kierowcy jazdy bez karty kierowy czy też dopuszczania nierejestrowania czasu pracy lub używania urządzeń zakłócających pracę tachografu. Stąd też w ocenie Spółki wykazała ona w postępowaniu wyjaśniającym, że wprowadziła w przedsiębiorstwie odpowiednią organizację i dyscyplinę pracy, prawidłowe zasady wynagradzania, a stąd z uwagi na zapis art. 92b ustawy wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania.
Rozpatrując powyższe odwołanie Dyrektor Izby Celnej w K. decyzją z dnia [...] r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. W uzasadnieniu organ odwoławczy opisał przebieg dotychczasowego postępowania administracyjnego, a następnie odniósł się do podstawy stwierdzonego naruszenia, tj. przepisów ustawy o transporcie drogowym o do rozporządzeń unijnych, cytując zastosowane w sprawie przepisy. Dalej podzielił ustalenia organu pierwszej co do stwierdzonego naruszenia, tj. nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi z uwagi na umieszczenie na impulsatorze skrzyni biegów magnesu neodymowego, przez co naruszony został art. 32 ust. 3 rozporządzenia unijnego.
Odnosząc się do zasadności nałożenia na odwołującą Spółkę kary pieniężnej za wymienione powyżej naruszenie Dyrektor Izby Celnej stwierdził, iż zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i nie budzi wątpliwości. W zakresie ewentualnego zwolnienia się przedsiębiorcy z odpowiedzialności Naczelnik Urzędu Celnego w R. w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania w sprawie poinformował o obowiązujących przepisach oraz o możliwości wypowiedzenia się i przedstawienia dokumentów. Strona nie wykazała jednak żadnej aktywności i dopiero w odwołaniu wystąpiła o zwolnienie z odpowiedzialności, powołując się na brak wpływu na zachowanie kierowcy i okoliczności, których nie mogła przewidzieć. Stąd też w sprawie sporna nie jest sama kwestia naruszenia, jego kwalifikacji czy wysokości kary. Przedmiotem sporu jest natomiast okoliczność czy przedsiębiorca dokonujący transportu drogowego winien w niniejszej sprawie być obciążony odpowiedzialnością za zachowanie kierowcy i popełnione przez kierowcę wykroczenia. Organ odwoławczy odniósł się w tym miejscu do regulacji zawartej w art. 92b i art. 92c ustawy o transporcie drogowym. Stwierdził, że w odwołaniu przedsiębiorstwo podkreśliło, że nie miało żadnego wpływu na użycie przez kierowcę magnesu neodymowego powodującego nierejestrowanie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, podkreślając prawidłową organizację pracy i należyty, staranny nadzór. Dokonując sprawdzenia w tym zakresie organ odwoławczy stwierdził, iż przeprowadzone postępowanie wyjaśniające potwierdziło, iż wbrew twierdzeniem odwołania strona nie przedłożyła wymienionych tam dokumentów w toku postępowania przed organem pierwszej instancji. Nie przedstawiła też żadnych dowodów na okoliczność, iż faktycznie dowody takie przesłała organowi pierwszej instancji. Stąd też zarzuty dot. braku odniesienia się organu pierwszej instancji do tego zarzutu organ odwoławczy uznał za bezzasadny, podobnie jak zarzut braku powiadomienia o zakończeniu postępowania i możliwości zapoznania się z zebranym w sprawie materiałem dowodowym.
Z kolei odnosząc się do dowodów przedstawionych z toku postępowania odwoławczego organ uznał, że nie są one wystarczające, aby spełnione zostały wszystkie przesłanki wynikające z art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w związku z art. 33 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. Przedsiębiorca obciążony jest różnorakimi obowiązkami, które wynikają ze specyfiki prowadzonej działalności gospodarczej, w tym przypadku odpowiada za naruszenia, których dopuszczają się kierowcy przedsiębiorstwa.
W ocenie organu odwoławczego nie były podejmowane w przedsiębiorstwie wystarczające kroki, aby uznać, że przedsiębiorca sprawował należytą kontrolę nad kierowcami. Okoliczność, że kierowca podpisał informację dotyczącą szkolenia wewnętrznego, regulamin wewnętrzny dotyczący przewozów – norm czasu pracy kierowców, regulamin nagród oraz kar w zakresie wykonywania obowiązków kierowcy lub pracownika zatrudnionego na stanowisku kierowcy czy też zapoznał się z informacją w zakresie organizacji i dyscypliny pracy kierowców w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych w Spółce "A", nie może powodować zwolnienia podmiotu dokonującego przewóz z odpowiedzialności.
Dyrektor Izby Celnej odwołał się w tym zakresie do orzecznictwa, w myśl którego wpływ przedsiębiorcy na pracę zatrudnionych kierowców polega nie tylko na prowadzonych szkoleniach czy obieraniu oświadczeń o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów, lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, by do naruszeń nie dochodziło. Dlatego też wyjaśnienia i dowody przedstawione przez przedsiębiorcę nie mogą stanowić podstawy do zastosowania w sprawie art. 92b ustawy. Okoliczności uzasadniające zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności winien udowodnić sam przedsiębiorca. Przedsiębiorca nie może bronić się tym, że nie może odpowiadać za postępowania kierowców lub że nie miał na nie wpływu. Samo ujawnione zachowanie kierowcy uzasadnia bowiem pociągnięcie do odpowiedzialności.
W ocenie organu odwoławczego zastosowanie w niniejszej sprawie przepisu wyłączającego odpowiedzialność przedsiębiorcy za działanie kierowcy jest nieuzasadnione. Nawet samowolne użycie przez kierowcę magnesu, nie zwalnia bowiem przedsiębiorcy od nadzoru nad wykonywaniem przez kierowcę konkretnego zadania przewozowego i nie może być kwalifikowane w kategoriach "braku wpływu" czy "okoliczności, których nie można przewidzieć". Nie wystarczy w takich sytuacjach samo przeszkolenie kierowców w zakresie sposobu użytkowania urządzenia rejestrującego, ale wymagane jest przede wszystkim sprawowanie nadzoru nad przestrzeganiem przez kierowców tych przepisów. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych Dyrektor Izby Celnej stwierdził, że ingerencja kierowcy w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego poprzez założenie magnesu na impulsator skrzyni biegów należy do typowych wykroczeń w transporcie drogowym, podobnie jak przekraczanie czasu pracy czy skracanie czasu odpoczynku. Nie są to okoliczności nietypowe, na które przedsiębiorca nie ma wpływu lub których nie mógłby przewidzieć.
Obowiązkiem przedsiębiorcy jest taka organizacja pracy kierowców, aby przestrzegali przepisy cytowanego powyżej rozporządzenia m.in. poprzez wydawanie odpowiednich poleceń czy przeprowadzenia regularnych kontroli. Organ przywołał też orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, w którym zwrócono uwagę, iż regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życie, zdrowia i mienia innych osób.
Organ dodał, że klauzule wyłączające odpowiedzialność administracyjną przedsiębiorcy nie mogą być interpretowane w sposób, który dopuszczałby zwolnienia przedsiębiorcy z obowiązków określonych w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Prowadziłoby to do wypaczenia wskazanego obowiązku i oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy z odpowiedzialności w każdej sytuacji. Zwrócił uwagę, że przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jej rzecz wykonują przewozy oraz z takiej formy zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i należyte wykonywanie ciążących na pracownikach obowiązków. Odwołał się w tym miejscu do art. 429 Kodeksu cywilnego.
Przyjęcie innego stanowiska prowadziłoby do akceptacji bardzo wygodnego tłumaczenia, które w zasadzie pozwalałoby na wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem czasu jazdy i czasu postoju, obowiązkowych przerw i czasu odpoczynku. Dyrektor Izby Celnej podkreślił, że w zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, gdzie trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd pozostaje w tym przypadku bez znaczenia, co więcej sytuacja taka jest typowa w stosunkach tego rodzaju. Okoliczność te nie może jednak być kwalifikowana w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności "których nie można przewidzieć" bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy.
Przedsiębiorca odpowiada za swoich pracowników.
Wyłącznie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową, godziłoby w specyfikę danego obowiązku przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca winien się wywiązywać.
Dyrektor dodał, że wymierzona kara ma charakter prewencyjny i nie jest celem samym w sobie. Ma przede wszystkim wymusić na przedsiębiorstwie transportowym skuteczniejszą organizację, nadzór i kontrole pracy kierowców. Ingerencja w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego w celu fałszowania czasu pracy kierowcy jest naruszeniem reguł wykonywania transportu drogowego. Powodując zafałszowanie informacji o rzeczywistym czasie pracy kierowcy, stwarzają ogromne zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Stan psychofizyczny kierowcy, szybkość jego reakcji w wielu przypadkach są decydującymi czynnikami, od których zależy bezpieczeństwo w ruchu drogowym, a zależne są od m.in. od tego czy kierowca jest wypoczęty czy też nie, czyli czy przestrzega reguł czasu pracy.
Obowiązek wynikający z art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy kierowców nie jest ograniczony do tych przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Takie rozumienie wspomnianego obowiązku w istocie powodowałoby, ze podmiot wykonujący przewozy mógłby powołać się na okoliczność "brak wpływu" czy "okoliczności, których nie mógł przewidzieć" w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę. To zaś czyniłoby regulację dotyczącą odpowiedzialności przedsiębiorcy martwą.
Organ w końcu dodał, że obowiązujące przepisy nie dają żadnych możliwości wyboru czy nałożyć karę czy też od niej odstąpić, w sytuacji kiedy ustawa wiąże z danym naruszeniem obowiązek uiszczenia kary pieniężnej w konkretnej wysokości. Stąd zgodnie z art. 92a ust. 1 i art. 93 ust. 1 cytowanej ustawy orzeczono jak w sentencji, przy uwzględnieniu, że organ pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie, wyczerpująco zebrał materiał dowodowy i uzasadnił swoje rozstrzygnięcie wskazując fakty i dowody, które legły u podstaw wydania decyzji.
Skargę do do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wniosła "A" Sp. z o.o. w S. Zaskarżonej decyzji Dyrektora Izby Celnej zarzuciła:
- naruszenie przepisów art. 92b i art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez ich zastosowanie (chyba powinno być niezastosowanie) i utrzymanie w mocy decyzji organu pierwszej instancji - mimo, iż do naruszenia doszło wyłącznie z powodu działań kierowcy, z przyczyn niezależnych od przewoźnika;
- zignorowanie przez organy wniosku o przeprowadzenia przesłuchania właściciela firmy w zakresie stwierdzonego naruszenia oraz ustalenie okoliczności powstania naruszenia,
- naruszenia art. 6, art. 7 i art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego wobec braku ich poszanowania i działania z ich pominięciem,
- naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 Kodeksu postępowania administracyjnego polegające na zaniechaniu wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz dokonaniu dowolnej oceny dowodów, co doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych a w konsekwencji do nieuzasadnionego obciążenia podmiotu kontrolowanego naruszeniami związanymi z zachowaniem się kierowcy. Uwzględniając powyższe wniosła o uchylenie decyzji w całości i umorzenie przedmiotowego postępowania oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W uzasadnieniu podniosła argumentację zaprezentowaną już w złożonym odwołaniu, podkreślając przyznanie się kierowcy do popełnienia naruszenia samodzielnie, bez wiedzy i zgodny pracodawcy.
Spółka nie zgodziła się też z twierdzeniem organów, iż winą strony była zła organizacja przewozu co skłoniło kierowcę do naruszenia obowiązujących przepisów, gdyż organ nie poparł tej tezy żadnymi dowodami. Wbrew twierdzeniom organów, w ocenie Spółki zostały dopełnione wszelkie obowiązki leżące po stronie przewoźnika, uzasadniające zastosowanie w sprawie przepisy art. 92b i art. 92c ustawy o transporcie drogowym.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Celnej w K. wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Na rozprawie w dniu 17 lutego 2017 r. Prezes Spółki podtrzymał skargę i zawartą w niej argumentację. Oświadczył, iż nie zgadza się z przyjętą kwalifikacją czynu, ponieważ nie doszło do sytuacji nierejestrowania czasu pracy w momencie przyłożenia przez kierowcę magnesu do tachografu, gdyż tachograf rejestrował kolejne godziny pracy. W tej sytuacji przedsiębiorca nie ma możliwości ujawnienia nieprawidłowości, a dane z tachografu wskazują przerwę w pracy. Dodał, że kierowca został ukarany naganą, a następnie czasowo zawieszony. Podkreślił, ze jest to drugi taki przypadek w jego 30-letniej praktyce zawodowej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozpatrując sprawę zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez m.in. kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą w zaskarżonej decyzji ostatecznej z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazało, że nie jest ona dotknięta uchybieniami uzasadniającymi jej wzruszenie, a tym samym przedmiotowa skarga nie mogła zostać uwzględniona. Trafnie bowiem zaskarżoną decyzją Dyrektor Izby Celnej w K. utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Celnego w R. wymierzającą przedsiębiorcy karę pieniężną w wysokości 5.000,00 zł, w związku ze stwierdzonym naruszeniem polegającym na: "nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi".
W sposób nie budzący wątpliwości orzekające w sprawie organy wykazały, iż zatrzymany w dniu [...] r. do kontroli drogowej przez funkcjonariuszy Izby Celnej w K. M. D., prowadzący pojazd marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] wraz z naczepą o numerze rejestracyjnym [...], nie rejestrował za pomocą urządzenia rejestrującego swojej aktywności, jak również prędkości pojazdu czy przebytej drogi. Zgodnie z okazanymi dokumentami stwierdzono, że kierujący wykonuje transport drogowy rzeczy – po rozładunku towaru w P. w postaci asfaltu ze S., udawał się na parking. Podczas kontroli stwierdzono, że kierowca poruszał się pojazdem, w którym na impulsatorze skrzyni biegów umieszczono magnes neodymowy, powodujący nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Kierowca wyjaśnił, że zatrudniony jest na umowę o pracę w firmie "A" Sp. z o.o. w S., a magnesu użył po raz pierwszy z własnej inicjatywy, bez wiedzy przedsiębiorcy.
W tak ustalonym stanie faktycznym nie może być kwestionowana prawidłowość działania orzekających w sprawie organów, które zasadnie uznały, iż konsekwencją powyższego ustalenia jest zastosowanie lp 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym – tj. nałożenia na przedsiębiorcę kary w wysokości 5.000 zł z tytułu nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
W ocenie składu orzekającego nie można podzielić zarzutów zgłoszonych przez skarżącego w odwołaniu i w skardze. Orzekające w sprawie organy przeprowadziły w sposób dokładny i wyczerpujący postępowanie i zgromadziły materiał dowodowy pozwalający na ustalenie stanu faktycznego sprawy. Tym samym należycie wywiązały się z obowiązków nałożonych m.in. art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego, w myśl którego w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek podejmując wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając jednocześnie na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Nie może podlegać wątpliwości fakt, że wobec posłużenia się przez kierowcę magnesem neodymowym, nie dopełnił on obowiązku rejestrowania własnej aktywności, przebytej drogi czy prędkości pojazdu. Naruszył tym samy obowiązujące w tym zakresie przepisy.
Zgodnie bowiem z art. 32 ust. 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym uchylającym rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniającym rozporządzenie (WE) nr 561/2006 w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych (..) "zabrania się fałszowania, ukrywania, likwidowania i niszczenia danych zarejestrowanych na wykresówkach lub przechowywania w tachografie lub na karcie kierowcy albo zarejestrowanych na wydrukach z tachografu. Każda forma manipulowania tachografem, wykresówką lub kartą kierowcy, która mogłaby spowodować sfałszowanie, zlikwidowanie lub zniszczenie danych lub informacji wydrukowanych jest zabroniona. W pojeździe nie może znajdować się żadne urządzenie, które mogłoby zostać użyte w powyższych celach".
Z tytułu popełnienia powyższego wykroczenia kierowca ukarany został mandatem karnym. Z kolei załącznik nr 3 do ustawy o transporcie drogowym przewiduje kary za naruszenia przepisów transportu drogowego skierowane do przedsiębiorcy dokonującego przewozów drogowych, w tym w lp. 6.2.1. naruszenie będące podstawą nałożenia kwestionowanej kary. Nie może podlegać sporowi fakt, że kara ta nakładana jest za przedsiębiorcę. Zasadnie przy tym organy uznały, że w sprawie nie można mówić o zaistnieniu okoliczności, o których mowa w art. 92b i art. 92c ustawy.
W przypadku pierwszego z przepisów nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie pracy , wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy (...) z uwzględnieniem przepisów unijnych oraz prawidłowe zasady wynagradzania (..), a drugi z przepisów - art. 92c stanowi, iż nie wszczyna się postępowania (...) , a wszczęte umarza, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, ze podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć (...).
Zasadnie organ odwoławczy stwierdził, że klauzule wyłączające odpowiedzialność administracyjną przedsiębiorcy nie mogą być interpretowane w sposób, który dopuszczałby zwolnienia przedsiębiorcy z obowiązków określonych w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Prowadziłoby to bowiem do wypaczenia określonych obowiązków i w rezultacie prowadziłoby to do zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności w każdej sytuacji, a to z kolei powodowałoby zwiększenie niebezpieczeństwa na drogach, gdyż celem przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz przepisów wykonawczych (tak krajowych jak i unijnych) jest zagwarantowanie bezpieczeństwa i porządku w ruchu drogowym dla wszystkich jego użytkowników.
Fakt, że kierowca, realizując zlecony przez przedsiębiorcę przewóz, prowadzi pojazd sam, pozostaje w tym przypadku bez znaczenia. W stosunkach tego rodzaju jest to sytuacja typowa. Okoliczność ta jednak nie może być kwalifikowana w kategoriach "braku wpływu" przedsiębiorcy na kierowcę czy też okoliczności "których nie mógł on przewidzieć". Obowiązkiem przedsiębiorcy jest bowiem organizowanie pracy przedsiębiorstwa i konkretnych przewozów poszczególnym kierowcom w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń obowiązujących przepisów.
Wynikający z art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 obowiązek nadzoru przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy kierowców nie jest ograniczony tylko do tych przypadków, kiedy możliwe jest sprawowanie bezpośredniej kontroli nad kierowcą. Tylko bowiem takie rozumienie wspomnianego obowiązku w istocie powodowałoby, że podmiot wykonujący przewozy mógłby powołać się na okoliczność "brak wpływu" czy "okoliczności, których nie mógł przewidzieć" w każdej sytuacji naruszenia przepisów przez kierowcę. Jednak taka interpretacja prowadziłaby w rezultacie do niepożądanego rozumienie przepisów, co w konsekwencji czyniłoby regulację dotyczącą odpowiedzialności przedsiębiorcy martwą. Podkreślić trzeba, że przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób, które na jej rzecz wykonują przewozy oraz ma możliwość doboru formy zatrudnienia, która umożliwi mu zabezpieczenie swoich interesów i kontrolę nad należytym wykonywaniem ciążących na pracownikach obowiązków.
Wyłącznie odpowiedzialności w takiej sytuacji, którą należy uznać za typową (kierowca sam prowadzi pojazd), godziłoby w specyfikę danego obowiązku przedsiębiorcy nad przestrzeganiem czasu pracy, z którego to obowiązku przedsiębiorca winien się wywiązywać.
Przewidziana w wymienionym przepisie i nałożona w niniejszej sprawie kara ma charakter prewencyjny i nie jest celem samym w sobie. Ma przede wszystkim wymusić na przedsiębiorstwie transportowym skuteczniejszą organizację, nadzór i kontrolę pracy kierowców. Ingerencja w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego w celu fałszowania czasu pracy kierowcy jest naruszeniem reguł wykonywania transportu drogowego. Powodowanie zafałszowania informacji o rzeczywistym czasie pracy kierowcy, stwarza ogromne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, gdyż stan psychofizyczny kierowcy, uzależniony m.in. od tego czy jest on wypoczęty czy też nie, wpływa na sprawność i szybkość jego reakcji w pracy. W zdecydowanej większości przypadków są to czynniki decydujące o bezpieczeństwie w ruchu drogowym.
Dlatego też nawet samowolne użycie przez kierowcę magnesu, nie zwalnia przedsiębiorcy od obowiązku nadzoru nad wykonywaniem przez kierowcę konkretnego zadania przewozowego i nie może być kwalifikowane w kategoriach "braku wpływu" czy "okoliczności, których nie można przewidzieć". Przedsiębiorca ponosi w tym przypadku karę za samo zaistnienie naruszenia. Nie wystarczy także w takich sytuacjach powołanie się przez przedsiębiorcę na dopełnienie obowiązku poprzez samo przeszkolenie kierowców (wewnętrzne czy też zewnętrzne) w zakresie przestrzenia norm czasu pracy i odpoczynku, czy sposobu użytkowania urządzenia rejestrującego.
Uwzględniając powyższą argumentację należy stwierdzić, że organy postąpiły w tej mierze prawidłowo i trafnie uznały, że przedsiębiorca nie wykazał okoliczności uwalniających go od odpowiedzialności. Wszystkie okoliczności sprawy związane z naruszeniem z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym były okolicznościami, na które przedsiębiorca miał wpływ i mógł je przewidzieć, a także zapobiec naruszeniu poprzez należytą kontrolę i nadzór nad zatrudnionymi kierowcami. Przedsiębiorca nie wskazał wystąpienia żadnych innych okoliczności na które nie miał wpływu, lub których nie mógł przewidzieć.
W konsekwencji przedstawionych wyżej wywodów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach nie uwzględnił skargi i na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło