II SA/Gl 285/15
WyrokWSA w Gliwicach2015-08-13
Skład orzekający: Bonifacy Bronkowski, Iwona Bogucka, Łucja Franiczek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, nawet jeśli naruszenia te wynikają z winy kierowcy, a przedsiębiorca twierdzi, że podjął kroki w celu zapewnienia przestrzegania przepisów?Ratio decidendi
Przedsiębiorca wykonujący transport drogowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowcy, nawet jeśli naruszenia te wynikają z winy kierowcy. Odpowiedzialność ta nie jest wyłączona przez wykazanie, że przedsiębiorca podjął pewne kroki w celu przeszkolenia kierowcy lub zapoznania go z przepisami, jeśli nie wykazał należytej organizacji pracy i bieżącej kontroli nad przestrzeganiem norm czasu pracy przez kierowcę. Brak takiej kontroli i organizacji prowadzi do nałożenia kary pieniężnej.Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na spółkę karę pieniężną za przekroczenie czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz za nierejestrowanie wskazań tachografu. Ustalono, że kierowca dokonał manipulacji tachografem, otwierając go, przestawiając zegar i dorysowując brakujące okresy. Spółka twierdziła, że naruszenia wynikły z winy kierowcy i że podjęła kroki w celu przeszkolenia go i zapewnienia przestrzegania przepisów. Sąd administracyjny oddalił skargę spółki, uznając, że nie wykazała ona należytej organizacji pracy i kontroli nad kierowcą.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Bonifacy Bronkowski, Sędziowie Sędzia WSA Iwona Bogucka, Sędzia NSA Łucja Franiczek (spr.), Protokolant sekretarz sądowy Aleksandra Gumuła, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 sierpnia 2015 r. sprawy ze skargi "A" Sp. z o.o. w O. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w K. decyzją z dnia [...]r. nr [...], nałożył na skarżącą Spółkę "[A]" Sp. z o.o. w O. karę pieniężną w wysokości 7.650 zł z tytułu:
– przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut (450 zł) oraz za każde następne rozpoczęte 30 minut (2.220 zł),
– nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi (5.000 zł).
Jako podstawę prawną decyzji organ I instancji powołał przepisy art. 92a ust. 1 i 2 oraz art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.) w zw. z l.p. 5.2.1 i 5.2.2 oraz 6.2.1 zał. nr 3 do ustawy. W uzasadnieniu organ podał, że w dniu 21 stycznia 2014 r. na drodze krajowej nr [...] w T. inspektorzy ITD ok. godz. 745 zatrzymali do kontroli pojazd, kierowany przez A. O., który wykonywał krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu i na rzecz Spółki. Kierujący okazał m. in. wykresówki z okresu od 24 grudnia 2013 r. do 21 stycznia 2014 r. oraz kartę kierowcy na swoje nazwisko. W wyniku analizy danych zawartych na okazanej do kontroli tarczy z tachografu, oznaczonych datami 9/10 stycznia 2014 r., 13/14 stycznia 2014 r., 20/21 stycznia 2014 r. stwierdzono przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy, wynoszące odpowiednio: 2 godz. 5 min., 1 godz. 50 min. i 2 godz. 40 min. W tych okresach kierowca nie odebrał wymaganych przepisami prawa prawidłowych przerw z uwagi na dokonaną manipulację tachografu, polegającą na jego otwarciu i przestawieniu zegara oraz dorysowaniu później przy pomocy cyrkla brakującego okresu przerwy.
Nadto, w wyniku analizy danych zapisanych na okazanych tarczach stwierdzono, że na tarczach oznaczonych datami 8/9 stycznia 2014 r., 10 stycznia 2014 r. i 14/15 stycznia 2014 r., kierowca blokował rysik prędkości, gdyż kierowany przez niego pojazd nie ma ogranicznika prędkości i nie chciał, aby zarejestrowano na tarczy prędkość większą niż 85 km/h. Następnie ręcznie dorysował na tarczy prędkość pojazdu.
Powołując się na zeznania kierowcy organ ustalił, że w wyniku dokonanych przez niego manipulacji, nie została w powyższych okresach zarejestrowana aktywność kierowcy, przebyta droga oraz prędkość pojazdu. Jednocześnie organ I instancji nie uwzględnił wyjaśnień przedsiębiorcy, że ujawnione w toku kontroli drogowej i opisane w protokole naruszenia powstały wyłącznie z winy kierowcy, gdyż dopełnił on obowiązku jego przeszkolenia oraz na wezwanie organu przesłał plany przewozów za okres od 24 grudnia 2013 r. do 21 marca 2014 r., a także świadectwo pracy, wskazujące na rozwiązanie z kierowcą umowy o pracę z dniem 17 lutego 2014 r. Mając na uwadze zebrany materiał dowodowy i zeznania kierowcy organ uznał, że manipulacje zapisami tachografu z uwagi na wielokrotność, stały się wręcz normą, zaś przesłane plany przewozów nie były zgodne z rzeczywistymi czasami przejazdów kontrolowanego kierowcy, wynikającymi z tarcz, co nie spotkało się z reakcją przedsiębiorcy, mimo że zgodnie z zeznaniami kierowcy, jego tarcze są skanowane co tydzień i najprawdopodobniej przekazywane do analizy. Zdaniem organu, brak należytego nadzoru oraz kontroli zapisów na tarczach tachografu wskazują na niedopełnienie obowiązków w zakresie organizacji i dyscypliny pracy. Stąd też nie dopatrzono się przesłanek do umorzenia postępowania.
W odwołaniu od decyzji Spółka zarzuciła, że jako pracodawca nie miała wpływu na działania kierowcy, który realizuje zlecone mu zadanie transportowe samodzielnie, a zatem nie może odpowiadać za jego działanie niezgodne z przepisami, których nie mógł przewidzieć. Powołując się na dołączone dokumenty w postaci kopii informacji o przepisach w sprawie tachografów i czasu pracy oraz polecenia służbowe, a także wskazując na długoletni staż pracy kierowcy oraz rozwiązanie z nim umowy o pracę, odwołująca się Spółka domagała się umorzenia postępowania na podstawie art. 92 b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym.
Jednakże zaskarżoną decyzją odwołania nie uwzględniono. Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji po ponownej analizie zapisów wykresówek, zeznań kierowcy oraz przedstawionych przez stronę harmonogramów przewozów, organ odwoławczy podzielił ustalenia faktyczne i pogląd prawny co do braku podstaw do uwolnienia przedsiębiorcy od odpowiedzialności za naruszenia, opisane w protokole kontroli z dnia 21 stycznia 2014 r. Co do naruszenia, polegającego na przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, organ stwierdził, że harmonogram przewozów za dni 9 stycznia 2014 r. i 13 stycznia 2014 r. nie uwzględniał przerw w jeździe oraz innych czynności związanych z przewozem (załadunek i rozładunek), zaś w dniu 20 stycznia 2014 r. przewidziano średnio 15 minut na rozładunek i załadunek. W toku kontroli kierowca nie okazał też żadnego dokumentu, uzasadniającego odstąpienie od norm czasu pracy. Zatem organ odwoławczy nie podzielił stanowiska przedsiębiorcy co do dokładnego rozplanowania trasy oraz faktu realizowania przez kierowcę zadania transportowego w sposób przez siebie uznany. Powołując się na zeznania kierowcy, organ stwierdził też, że prawidłowy system kontroli wykazałby liczne naruszenia na długo przed kontrolą drogową. Zatem przedsiębiorca nie wykazał, że zadania drogowe zostały zorganizowane tak, aby kierowca mógł je wykonać nie naruszając norm czasu pracy.
W ocenie organu, materiał dowodowy wskazuje też na brak kontroli działania kierowcy w zakresie obowiązujących przepisów. Analiza danych zapisanych na wykresówkach wykazałaby, że kierowca wykonuje zadania transportowe w czasie przeznaczonym na przerwę. W ocenie organu, oznacza to, że przedsiębiorca godził się na manipulacje kierowcy przy tachografie (blokada rysika, przestawienie zegara) i wręcz je akceptował. Tymczasem przedsiębiorca powinien każdorazowo przed podjęciem zadania przewozowego sprawdzać, czy kierowcy przestrzegają przepisów prawa. Zdaniem organu, przedsiębiorca nie przedstawił dowodów na wykonywanie takiej kontroli, np. porównania stanu licznika pojazdu z zapisem danych cyfrowych z karty pojazdu oraz urządzenia rejestrującego. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd, jest sytuacją typową i nie wyłącza odpowiedzialności przedsiębiorcy. W konsekwencji, organ odwoławczy nie dopatrzył się przesłanek z art. 92 b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, bowiem strona nie zapewniła należytej organizacji i kontroli pracy kierowcy, co musiało skutkować stwierdzeniem naruszenia przepisów ustawy.
W skardze do sądu administracyjnego "[A]" Sp. z o.o. w O. domagała się uchylenia decyzji organu odwoławczego i zasądzenia kosztów postępowania z przyczyn zawartych w odwołaniu od decyzji organu I instancji, akcentując brak wpływu na powstanie wykroczenia z winy kierowcy, który ma zawsze dokładnie rozplanowaną przez firmę trasę przewozu i został zapoznany z przepisami w sprawie tachografów i czasu pracy kierowców.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i argumentację. Dodatkowo powołał się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 oraz podkreślił, że przepisy prawa nakładają na przedsiębiorcę obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń (art. 10 ust. 2 i 3 zd. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006).
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest uzasadniona.
W oparciu o należycie zebrany i rozważony materiał dowodowy prawidłowo organy inspekcji transportu drogowego dopatrzyły się podstawy do nałożenia na skarżącą Spółkę kary pieniężnej z tytułu opisanych w obydwu decyzjach naruszeń ustawy o transporcie drogowym, wyżej powołanej.
Wbrew twierdzeniom skarżącej, popełnienie wykroczenia z winy kierowcy, wykonującego w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy przewóz drogowy nie zwalnia tego podmiotu z odpowiedzialności za popełnione przez kierowcę naruszenia. Wykazanie przesłanek z art. 92 b ust. 1 i art. 92 c ust. 1 ustawy, obciąża zaś podmiot wykonujący przewóz drogowy, bowiem jedynie przedsiębiorca posiada wiedzę w zakresie zastosowanych przez niego rozwiązań organizacyjnych i technicznych oraz praktyk stosowanych w jego firmie. Organy administracji zobligowane są jedynie do poczynienia z urzędu ustaleń w protokole kontroli drogowej w oparciu o przedłożone przez kierowcę dokumenty oraz jego zeznania. Obowiązkiem organów jest też pouczenie kontrolowanego przedsiębiorcy o możliwości wykazania przesłanek ustawowych, uwalniających od odpowiedzialności. W niniejszej sprawie organ I instancji dochował gwarancji procesowych strony, bowiem zawiadomienie o wszczęciu postępowania z dnia 22 stycznia 2014 r. wraz z dołączonym protokołem kontroli drogowej, doręczone skarżącej w dniu 29 stycznia 2014 r. zawierało wezwanie do przedłożenia w terminie 7 dni dowodów, wskazujących na spełnienie przesłanek, o których mowa w powyższych przepisach, w całości zacytowanych w tym wezwaniu oraz motywach obydwu decyzji.
Skarżąca Spółka nie kwestionuje ustaleń faktycznych co do naruszeń w zakresie przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy w podanych przez organy dniach i okresach oraz nierejestrowania wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi z powodu zablokowania przez kierowcę rysika, cofnięcia zegara i dorysowania ręcznie brakującego okresu przejazdu oraz prędkości pojazdu, który nie miał też ogranicznika prędkości w celu wykonywania jazdy bez wymaganych przerw.
Stąd też rozstrzygnięcie sprawy wymagało rozważenia, czy skarżąca wykazała przesłanki, uwalniające od odpowiedzialności, wskazane w powyższej regulacji ustawowej.
Na wezwanie organu I instancji Spółka złożyła pisemne wyjaśnienia, do których dołączyła kopię informacji o obowiązujących przepisach oraz polecenie służbowe. Skarżąca wykazała zatem, że pouczyła kierowcę A. O. w zakresie regulacji, dotyczących czasu pracy kierowcy. Następnie na dodatkowe wezwanie organu I instancji, Spółka nadesłała wnioski urlopowe oraz plan przewozów – tras tego kierowcy za okres od 24 grudnia 2013 r. do 21 marca 2014 r., informując dodatkowo o rozwiązaniu z nim stosunku pracy z dniem 17 lutego 2014 r. na zasadzie porozumienia stron.
Tymczasem kontrola drogowa miała miejsce w dniu 21 stycznia 2014 r., a w jej toku stwierdzono naruszenia, popełnione przez kierowcę w dniach 8, 9, 13, 14 i 20 stycznia 2014 r. Jak zeznał kierowca w toku przesłuchania, tarcze oddaje pracodawcy do skanowania co 7 dni, a polecenia przewozu wydają mu spedytorzy. Kierowca podał też, że nikt go nie zmuszał do fałszowania zapisów na wykresówkach.
Trafnie wskazał organ odwoławczy, że harmonogramy przewozów za dni 8, 9, 13, 14, 20 i 21 stycznia 2014 r. nie przewidują żadnych przerw, a oprócz dni 20 i 21 stycznia 2014 r. nie uwzględniają nawet czasu załadunku lub rozładunku. Plan na 20 stycznia 2014 r. przewiduje zaś na takie czynności 15 minut. Przedsiębiorca nawet nie podał przyczyn, dla których w powyższych przejazdach, w których stwierdzono naruszenia, w ogóle nie zaplanowano czasu na załadunek i rozładunek towaru, a w dniach 20 i 21 stycznia 2014 r. uwzględniono na te czynności zaledwie 15 minut. W żadnym z przedłożonych harmonogramów nie przewidziano też przerw w przejeździe. Na dokumentach tych podano bowiem jedynie trasę, ilość kilometrów, średnią prędkość, planowany czas przejazdu, godzinę wyjazdu, które to dane w całości były zgodne z podaną godziną przyjazdu.
Zdaniem sądu administracyjnego, mając na uwadze znaczne przekroczenia czasu przejazdu, wynoszące 2 godz. 5 min., 1 godz. 50 min. oraz 2 godz. 10 min., opisane w decyzjach organów obydwu instancji, nie jest możliwe do zaakceptowania twierdzenie strony co do prawidłowej organizacji i kontroli pracy kierowców. Skoro przedsiębiorca w ogóle nie przewidział przerw oraz czasu załadunku bądź rozładunku towaru, co koreluje z zeznaniami kierowcy, że musiał sobie radzić sam, to oczywiste jest, że skarżąca w ogóle nie kontrolowała czasu pracy kierowcy. Gdyby bowiem po zdaniu przez kierowcę tarcz do skanowania, co wg jego zeznań niekwestionowanych przez skarżącą miało miejsce co 7 dni, to niemożliwe jest, aby kontrola nie wykazała rozbieżności pomiędzy zapisami na wykresówkach a rzeczywistym przejazdem. Czas przyjazdu w żadnym wypadku nie mógł się pokrywać z planowanym, ani też nie mógł się zgadzać stan licznika odprowadzonego do bazy pojazdu z danymi z karty pojazdu oraz urządzenia rejestrującego. Skarżąca w żaden sposób nie wykazała, ani też nawet nie podała, w jaki sposób sprawowała kontrolę nad przestrzeganiem przez kierowcę czasu pracy.
Nienależyte planowanie zadania przewozowego, bez uwzględnienia przerw, a nawet czasu załadunku (rozładunku) i brak działań, polegających na kontroli pracy kierowcy, doprowadziły więc do sytuacji, że ten bezkarnie dopuszczał się wielokrotnie w dłuższym okresie manipulacji w tachografie. Przedsiębiorca tego rodzaju niedozwolone działania nie tylko mógł, ale i powinien przewidzieć. Gdyby właściwie wykonywał obowiązki w zakresie organizacji zadania przewozowego oraz bieżącej kontroli przestrzegania norm pracy, zdaniem sądu administracyjnego, musiałby znacznie wcześniej przed kontrolą drogową stwierdzić naruszenia, jakich dopuścił się kierowca od dnia 8 stycznia 2014 r., a więc niemal 2 tygodnie przed czynnościami inspektorów. Zresztą, skarżąca Spółka sama potwierdza taki stan rzeczy, twierdząc że skoro kierowca prowadzi pojazd samodzielnie, to nie jest w stanie zapewnić respektowania przez niego przepisów w czasie jazdy. Tymczasem przedsiębiorca ma prawny obowiązek zapewnienia właściwej organizacji pracy poprzez prawidłowe planowanie zadania przewozowego, a więc w sposób umożliwiający kierowcy przestrzeganie norm czasu pracy, a następnie bieżącą kontrolę pracy kierowcy i podejmowanie kroków celem wymuszenia obowiązujących przepisów o czasie pracy. Przedsiębiorca nie może też stosować takich zasad wynagradzania, które zachęcałyby do naruszenia przepisów o czasie pracy lub działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W tym zaś względzie Spółka w ogóle się nie wypowiedziała.
Stąd też prawidłowo organy obydwu instancji dopatrzyły się podstawy do nałożenia na skarżącą Spółkę kary pieniężnej za stwierdzone w toku kontroli drogowej naruszenia z mocy art. 92 a ust. 1 i 2 ustawy. W niniejszej spawie skarżąca nie wykazała bowiem przesłanek z art. 92 b ust. 1 ustawy, gdy idzie o przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz art. 92 c ust. 1, w przypadku naruszenia, polegającego na nierejestrowaniu wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi.
Stwierdzone uchybienia powinności przedsiębiorcy w zakresie właściwej organizacji pracy kierowcy, umożliwiającej mu przestrzeganie norm pracy oraz brak kontroli pracy kierowcy, skutkować musiały nałożeniem na podmiot wykonujący przewóz drogowy kary pieniężnej, niezależnie od winy kierowcy za wykroczenie.
W tym stanie rzeczy nie stwierdzając naruszenia prawa materialnego, ani też uchybienia przez organy administracji reguł postępowania w stopniu skutkującym jego wznowieniem, bądź też mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny skargę oddalił jako nieuzasadnioną na podstawie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło