II SA/Gl 322/19
WyrokWSA w Gliwicach2019-10-23
Skład orzekający: Beata Kalaga-Gajewska, Elżbieta Kaznowska, Renata Siudyka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ nadzoru budowlanego może wydać decyzję o legalności obiektu budowlanego z lat 60. bez posiadania pozwolenia na budowę, którego brak dokumentacji nie przesądza o samowoli budowlanej?Ratio decidendi
Brak dokumentacji pozwolenia na budowę obiektu z lat 60. nie stanowi dowodu samowoli budowlanej, gdyż wówczas nie istniał obowiązek bezterminowego przechowywania takich dokumentów. Wobec braku jednoznacznych dowodów na samowolę budowlaną, organ prawidłowo umorzył postępowanie jako bezprzedmiotowe. Kwestie naruszenia prawa własności nie należą do kompetencji organów nadzoru budowlanego, lecz sądów powszechnych.Stan faktyczny
Skarżący M.M. wniósł skargę na decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach umarzającą postępowanie w sprawie legalności budynku gospodarczego z lat 60. położonego na działkach nr 1 i 2. Organ pierwszej instancji nie odnalazł pozwolenia na budowę, ale uznał, że brak dokumentacji nie przesądza o samowoli budowlanej. Skarżący zarzucił nielegalność budowy i naruszenie prawa własności, domagając się rozbiórki części budynków znajdujących się na jego działce.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska, Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska (spr.), Sędzia WSA Renata Siudyka, Protokolant specjalista Anna Trzuskowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 października 2019 r. sprawy ze skargi M.M. na decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Katowicach z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie legalności robót budowlanych oddala skargę.
Pismem z dnia [...] r. skierowanym do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. M. M. zwrócił się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. o "rozebranie tych części budynków mieszkalno- gospodarczych, które znajdują się na mojej własności, tj. działce nr 1 pod adresem [...] M. [...] ".
Pismem z dnia [...] r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w M. zawiadomił o wszczęciu o wszczęciu postępowania w sprawie legalności obiektu budowlanego o wymiarach 6,75m x 0,48m x 1,20m x 1,28m x 0,99m x 2,04m x 8,94m x 3,80m zlokalizowanego na działce nr 2, stanowiącej własność T. i A. K. i na działce nr 1 będącej własnością M. M. , położonych w M. . Po przeprowadzeniu stosownego postępowania wyjaśniającego, w tym oględzin przedmiotowego terenu, zgromadzeniu dokumentów istotnych w sprawie, przeprowadzeniu poszukiwań brakującej dokumentacji w Urzędzie Miasta i Gminy K. , Starostwie Powiatowym w M. i Archiwum Państwowym w C. , Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego decyzją z dnia [...] r., przywołując w podstawie prawnej art. 105 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego umorzył postępowanie w sprawie. W uzasadnieniu wyjaśnił, że w ramach postępowania poddana została badaniu kwestia legalności wskazanego obiektu budowlanego, tj. budynku gospodarczo- składowo - sanitarnego o podanych wyżej wymiarach. Obiekt budowany był w latach 60-tych XX wieku z rożnego rodzaju materiału. Od strony działki nr 2 jest w całości otynkowany. W stosunku do części obiektu - od strony południowej przeprowadzono postępowanie zakończone wydaniem decyzji o pozwoleniu na użytkowanie garażu o powierzchni zabudowy 56,00m².
Dalej organ wyjaśnił, że w dacie realizacji obiektu obowiązywały rożne przepisy, m.in. rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowie osiedli (Dz.U. nr 34, poz. 216 ze zm.) oraz ustawa z dnia 31 stycznia 1961 r. Prawo budowlane (Dz.U. nr 7., poz. 46 ze zm.), która weszła w życie w dniu 13 marca 1961 r. i obowiązywała do dnia 1 marca 1975 r. Według przepisów tych aktów prawnych (art. 332 w związku z art. 333 pkt.a rozporządzenia oraz art. 36 ust. 1 ustawy), przed przystąpieniem do wykonywania obiektu budowlanego niezbędne było uzyskanie przez inwestora pozwolenia na budowę. Zatem realizacja przedmiotowego obiektu winna być poprzedzona uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na wykonanie robót budowlanych. Obecni właściciele obiektu takiego pozwolenia nie przedstawili. Pomimo poszukiwań w urzędach i archiwum państwowym nie odnaleziono decyzji o pozwoleniu na budowę czy też zamiaru zgłoszenia planowanych robót budowalnych.
Jednak pomimo braku egzemplarza wymienionej decyzji pozwolenia na budowę wraz z zatwierdzonym projektem budowalnym brak jest podstaw do stwierdzenia, że przedmiotowy obiekt wykonany został w warunkach samowoli budowlanej. W dacie wzniesienia tego obiektu (dokładnie do 1 stycznia 1995 r.) inwestor nie musiał przechowywać decyzji o pozwoleniu na budowę, więc nieokazanie tej decyzji samo w sobie nie oznacza jeszcze że mamy do czynienia z samowolą budowlaną. W sytuacji braku po stronie inwestora możliwości udokumentowania legalności obiektu budowlanego i braku dokumentacji obiektu w zasobach organów, uznać należy, że zaistniałe wątpliwości dotyczące legalności danego obiektu (robót budowlanych) należy rozstrzygać na korzyść inwestora. Domniemanie odwrotne uchybiałoby standardom państwa prawa, gdyż zmuszałoby inwestora do dokumentowania okoliczności, z których wykazania był w świetle obowiązujących wówczas przepisów prawa zwolniony.
Mając na uwadze powyższe organ uznał, że brak jest podstaw faktycznych i prawnych do podjęcia merytorycznego rozstrzygnięcia w sprawie legalności przedmiotowego obiektu budowlanego zlokalizowanego na działce nr 2 i działce nr 1 i stąd zasadne jest umorzenie postępowania.
Odnosząc się do zarzutu wnioskującego dotyczącego przekroczenia granicy działek przy realizacji przedmiotowego obiektu, organ stwierdził, iż kwestia naruszenia prawa własności rozstrzygana jest w postępowaniu cywilnym.
Odwołanie od powyższej decyzji złożył wnioskujący o jego wszczęcie. Stwierdził, że wszystkie budynki na działce nr 2 zostały wybudowane jako samowola budowlana. Budynki gospodarcze były budowane sukcesywnie bez pozwoleń na budowę. W 1999 r. z części zabudowań wykonanych bez pozwolenia wykonano garaż. Budynki gospodarcze wraz z garażem tworzą jedną linię zabudowy, przedzieloną tylko ściankami wewnętrznymi, a na jego działce nr 1 znajduje się tylna ściana tych zabudowań (nieotynkowana). Budynki te zostały nielegalnie odebrane przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. z rażącym naruszeniem prawa.
Zdaniem odwołującego, organ powiatowy powinien wystąpić do inwestora z wnioskiem "by wykupił tą część gruntu, którą zasiedlają w/w budynki (...)". Nie powinien też wydać pozwolenia na użytkowanie, gdyż przez to inwestorzy użytkują też część jego własności – tj. działki nr 1 . Odwołujący zarzucił stronność Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. oraz podkreślił, iż organ ten nie wziął pod uwagę mapy geodezyjnej z naniesionymi granicami pomiędzy działkami. Ponadto zarzucił, iż organ podał nieprawdziwe wielkości przedmiotowego obiektu
Decyzją z dnia [...] r. [...]Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnianiu po zrelacjonowaniu przebiegu dotychczasowego postępowania, wskazał, że jeszcze przed merytorycznym rozpoznaniem złożonego odwołania zwrócił się do Urzędu Miasta i Gminy K. o zbadanie, czy w posiadanych zasobach archiwalnych pozwoleń na budowę i dokonanych zgłoszeń za lata 60-te XX wieku znajdują się dokumenty dotyczące przedmiotowej inwestycji w M. , uzyskując odpowiedź negatywną, iż dokumentów takich nie odnaleziono z jednoczesną informacją, że rejestry nie są kompletne.
W tak ustalonym stanie organ podkreślił, że w orzecznictwie przyjęło się, że postępowanie może być bezprzedmiotowe z przyczyn prawnych, gdy okaże się, że nie ma normy prawnej udzielającej organowi administracji publicznej kompetencji do wydania decyzji administracyjnej lub z przyczyn faktycznych, gdy okaże się, że nie ma okoliczności faktycznych, uzasadniających według hipotezy normy prawnej kompetencję organu administracji do wydania decyzji administracyjnej".
Odnosząc się do realiów niniejszej sprawy organ uznał, że umorzenie postępowania przez organ pierwszej instancji jest zasadne. Jak wykazało postępowanie obiekt powstał w latach 60-tych XX wieku. Właściciele nie przedłożyli pozwolenia na budowę tego obiektu, nie odnaleziono też pozwolenia na budowę w archiwach Starostwa M. czy Urzędu Miasta i Gminy K. , przy czym archiwa te są niekompletne. Odwołując się do orzecznictwa organ podniósł, że oznacza to tylko tyle, że brak takiej dokumentacji, ale nie może stanowić dowodu, iż budynek został postawiony samowolnie. Brak było obowiązku przechowywania dokumentacji związanej uzyskanym pozwoleniem na budowę. Żaden zaś przepis Prawa budowlanego nie wprowadza domniemania samowoli budowlanej bądź istotnych odstępstw od zatwierdzonego projektu tylko dlatego, że następca inwestora po kilkudziesięciu latach nie jest w stanie okazać stosownych dokumentów. Odwołał się w tym zakresie organ do wyroków tut. Sądu, podkreślając, że przepisy nie pozwalają domniemywać wystąpienia samowoli budowlanej.
W zakończeniu organ podniósł, że brak możliwości wykazania, iż mamy do czynienia z samowolą budowlaną, w szczególności z uwagi na brak kompletności zasobów archiwalnych właściwych organów, skutkuje bezprzedmiotowością postępowania w sprawie legalności przedmiotowego obiektu budowlanego.
W zakresie naruszenia - przekroczenia granicy działek przy realizacji obiektu budowlanego, organ odwoławczy podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, iż problem naruszenia prawa własności chroniony być może w ramach postępowania cywilnego przed sądem powszechnym.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach na powyższą decyzję organu odwoławczego wniósł M. M. , domagając się uchylenia decyzji obarczonych rażącą wadą, powodującą ich nieważność. Przyznał, że inwestorzy otrzymali pozwolenie na inwentaryzację części obiektu budowlanego mocą decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. z dnia [...] r., ale tylko na działce nr 2. Właściciele działki nr 2 zajęli zaś samowolnie część działki będącej jego własnością – tj. działki nr 1. Istnieją więc podstawy do wznowienia takiego postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 Kodeksu postępowania administracyjnego. Skarżący podkreślił też, że w toku postępowania naruszono art. 10 Kodeksu postępowania administracyjnego – tj. zasady czynnego udziału strony w postępowaniu.
Dodał, że zatwierdzając przestawioną przez inwestorów inwentaryzację powiatowy organ nadzoru budowlanego dopuścił się poświadczenia nieprawdy (art. 271 kpa – powinno chyba być Kk – Kodeksu karnego), gdyż pozwolenie na projekt powykonawczy dotyczyło tylko działki nr 2. Podkreślił, iż nie jest prawdą, iż nie kwestionował podanej przez inwestorkę daty realizacji przedmiotowych obiektów w latach 60-ych XX wieku, lecz po prostu nie umożliwiono mu wglądu do protokołu, który nie jest przez niego podpisany, a tym samym nie mógł zakwestionować podanego faktu. W jego ocenie budynki te nie mogły być budowane w latach 60-tych, gdyż nie ma żadnych dokumentów z lat 60-tych odnośnie działek nr 1 i nr 2, zaś "akt własności ziemi na działkę nr 2 wydany został w latach 80-tych, bo 29 czerwca 1972 r." Podtrzymał żądanie rozebrania tych części budynków, które znajdują się na jego działce, co obrazuje dołączona do skargi mapa. Dodał, że organ w protokołach z oględzin przedmiotowego terenu nie opisał wszystkiego zgodnie z rzeczywistością i spisane protokoły fałszują rzeczywistość.
Nie zgadzając się z informacją organu powiatowego, że kwestie naruszenia prawa własności i przekroczenia granic jego działki leżą w kompetencji sądów powszechnych, stwierdził, iż organ drugiej instancji winien wyciągnąć konsekwencje w stosunku do organu pierwszej instancji, który powinien odpowiadać przed sądem karnym z art. 271, gdyż złamał prawo fałszując dokumentację. Zarzucił też, że organ pierwszej instancji legalizował budynki na działce nr 2 , pomimo, iż przekraczały one granice tej działki i naruszały jego własność. W jego ocenie, wobec powyższego, sprawa wymaga ponownego rozpatrzenia.
W dodatkowych pismach procesowych z dnia [...] r. oraz z dnia [...]r. skarżący podtrzymując skargę podkreślił, iż organ pierwszej instancji działał na błędnie ustalonym stanie faktycznym, sam dokonując w protokołach z oględzin fałszywych i niezgodnych z rzeczywistością zapisów. Ponadto w jego ocenie prowadzenie tej sprawy było nierzetelne i stronnicze. Podkreślił, że zgłosił do Prokuratury sprawę poświadczania nieprawdy (art. 271 kk) przez powiatowy organ nadzoru budowlanego.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko oraz powołując się na uzasadnienie zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozpatrując sprawę rozważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem brak jest zdaniem Sądu dostatecznych podstaw do przyjęcia, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem obowiązującego prawa, a tylko pod tym względem podlega ona kontroli w postępowaniu sądowym zgodnie z treścią art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 2107).
Przedmiotem kontroli legalności dokonanej przez Sąd w niniejszej sprawie była decyzja organu odwoławczego utrzymująca w mocy decyzję organu pierwszej instancji o umorzeniu postępowania w sprawie legalności budowy wskazanego obiektu budowlanego. Art. 105 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego stanowi, że gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe w całości albo w części, organ administracji publicznej wydaje decyzję o umorzeniu postępowania odpowiednio w całości albo w części. Sprawa administracyjna jest bezprzedmiotowa w rozumieniu tego przepisu wtedy, gdy nie ma materialnoprawnych podstaw do władczej, w formie decyzji administracyjnej, ingerencji organu administracyjnego. Wówczas jakiekolwiek rozstrzygnięcie merytoryczne pozytywne, czy negatywne staje się prawnie niedopuszczalne (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 lutego 2006r., sygn. akt I OSK 967/05). Bezprzedmiotowość postępowania administracyjnego oznacza zatem, że brak jest któregoś z elementów materialnego stosunku prawnego, a wobec tego nie można wydać decyzji załatwiającej sprawę przez rozstrzygnięcie jej co do istoty. Przesłanka bezprzedmiotowości spełniona jest w szczególności wówczas, gdy w sprawie nie jest dopuszczalne wydanie merytorycznego rozstrzygnięcia.
Odnosząc powyższe uwagi do okoliczności przedmiotowej sprawy podkreślić należy, że w kierowanych do organów pismach skarżący domagał się likwidacji samowoli budowlanych poprzez "rozebranie tych części budynków mieszkalno- gospodarczych, które znajdują się na jego własności, tj. działce nr 1 pod adresem [...] ".
Wskazać w tej mierze należy, że w ramach czynności wyjaśniających, organ pierwszej instancji przeprowadził wymagane postępowanie, m.in. oględziny nieruchomości nr 2 należącej do inwestorów przedmiotowego obiektu, tj. budynku gospodarczo- składowo - sanitarnego o wskazanych w decyzji wymiarach uznając, że budynki te powstawały sukcesywnie w latach 60-tych ubiegłego wieku. W okresie realizacji tego obiektu obowiązywały rożne przepisy, m.in. rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 lutego 1928 r. o prawie budowlanym i zabudowie osiedli (Dz.U. nr 34, poz. 216 ze zm.) czy ustawa z dnia 31 stycznia 1961r. Prawo budowlane (Dz.U. nr 7., poz. 46 ze zm.), która weszła w życie w dniu 13 marca 1961 r. i obowiązywała do dnia 1 marca 1975r. Wprawdzie na podstawie powyższych przepisów prawnych (art. 332 w związku z art. 333 pkt.a rozporządzenia oraz art. 36 ust. 1 ustawy), przed przystąpieniem do wykonywania obiektu budowlanego niezbędne było uzyskanie przez inwestora pozwolenia na budowę, a obecni właściciele tego obiektu takiego pozwolenia czy pozwoleń w trakcie niniejszego postępowania nie przedstawili, jednak wobec upływu długiego okresu czasu oraz z uwagi na brak obowiązku bezterminowego przechowywania uzyskanego pozwolenia na budowę – brak takich dokumentów wobec ich nieprzedstawienia, nie może przesądzać stwierdzenia, iż obiekty te powstały samowolnie. Także pomimo poszukiwań w urzędach (Starostwo Powiatowe w M. i Urząd Miasta i Gminy w K. ) i archiwach (Archiwum Państwowe w C. ) nie odnaleziono decyzji o pozwoleniu na budowę czy też zamiaru zgłoszenia planowanych robót budowalnych. Jednocześnie jednak uzyskano informację, że wymienione powyżej urzędy nie posiadają pełnej i całościowej dokumentacji w tym zakresie. Zatem także w tym przypadku brak takiej dokumentacji obecnie w zbiorach archiwalnych nie może świadczyć, że jej w ogóle nie było.
Podkreślić w tym miejscu bowiem trzeba, że aby organ mógł zastosować wobec inwestora lub jego następców prawnych konsekwencje jakie prawo wiąże z samowolnie zrealizowaną budową, w pierwszej kolejności w sposób niezbity i jednoznaczny wykazać należy, w oparciu o istniejące w sprawie dowody, że samowolne działania inwestora rzeczywiście miały miejsce.
Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie wyjaśniające nie wykazało takich faktów, a zebrane w sprawie dowody nie pozwalają na postawienie zarzutów co do samowolnie, bez wymaganego prawem pozwolenia na budowę, wybudowania przedmiotowego obiektu. Okoliczności w postaci nieprzedłożenia przez obecnych właścicieli działki nr 2 stosownej dokumentacji dowodzą bowiem jedynie braku takiej dokumentacji, nie stanowią natomiast żadnego dowodu na to, iż sporne budynki zostały postawione samowolnie. Organy nie były bowiem w latach, w których realizowana była inwestycja, zobligowane do bezterminowego archiwizowania stosownej dokumentacji, w tym udzielonych pozwoleń na budowę. Obowiązek bezterminowego przechowywania uzyskanego pozwolenia nie ciążył także na właścicielu obiektu bądź inwestorze. Przepisy obowiązujące przed wejściem w życie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (m.in. wymienione powyżej w postaci rozporządzenia z 1928 r. i ustawy z 1961 r.) nie zawierały bowiem wymogu analogicznego do tego jaki znajduje się w ustawie obecnie obowiązującej (art. 63 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane), a mianowicie nakładającego na właściciela lub zarządcę obiektu budowlanego obowiązek przechowywania przez okres istnienia obiektu określonych dokumentów, w tym pozwolenia na budowę. Tym samym fakt nieokazania stosownej decyzji i towarzyszących jej dokumentów nie dowodzi, iż pozwolenie takie nie zostało udzielone. Dodatkowo, co należy wyraźnie podkreślić w stosunku do części tego obiektu, użytkowanego jako garaż wydano, decyzją z dnia [...] r., pozwolenie na użytkowanie, które funkcjonuje w obrocie prawnym.
W orzecznictwie podkreślano, że decyzja o pozwoleniu na użytkowanie stanowi potwierdzenie legalności obiektu. Uzyskanie pozwolenia na użytkowanie obiektu oznacza nie tylko, że inwestor zakończył prace budowlane, lecz że prace te zostały wykonane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Decyzję taką wydaje się po przeprowadzeniu kontroli obiektu budowlanego. W niniejszym przypadku Starosta M. stwierdził, że obiekt nadaje się do użytkowania, co stwierdzono na podstawie przedłożonego projektu powykonawczego i oceny technicznej. Decyzja ta kończy zatem proces budowlany i jak każda inna decyzja, zgodnie z zasadą trwałości decyzji administracyjnych (art. 16 Kodeksu postępowania administracyjnego), korzysta z domniemania zgodności z prawem i w sposób wiążący kształtuje stan prawny. Dopóki więc nie zostanie wyeliminowana z obrotu prawnego, dopóty nie będzie dopuszczalne prowadzenie innego postępowania. Należy podkreślić, że nawet gdyby zachodziły nieprawidłowości przy podejmowaniu decyzji o pozwoleniu na użytkowanie, to dopiero po jej wyeliminowaniu z obrotu prawnego organy nadzoru budowlanego mogłyby ewentualnie podjąć stosowne czynności, gdyby zachodziły ku temu podstawy.
W konsekwencji powyższego nieokazanie przez inwestorów wymaganych dokumentów (m.in. w postaci pozwolenia na budowę wraz z pełną dokumentacją) dowodzi jedynie owego nieokazania, nie stanowi natomiast dowodu na samowolnie wykonane roboty budowlane.
Żaden przepis Prawa budowlanego nie wprowadza domniemania samowoli budowalnej tylko dlatego, że inwestor lub jego następca po kilkudziesięciu latach nie jest w stanie okazać stosownych dokumentów.
Uznać zatem należy, że skoro postępowanie administracyjne nie potwierdziło zarzucanych przez skarżącego okoliczności to organ pierwszej instancji decyzją z dnia [...] r. prawidłowo umorzył, jako bezprzedmiotowe, postępowanie w sprawie. Skoro bowiem wedle ustaleń organów, w tym zwłaszcza przeprowadzonych oględzin, sporne obiekty powstały w latach 60-tych XX wieku, żadne dowody bądź poszlaki nie wskazują na to by budowa była prowadzona bez pozwolenia, to umorzenie postępowania w tym przedmiocie pozostaje w zgodzie z obowiązującym prawem.
Poprawnie zatem Śląski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Katowicach odnosząc się do zarzutów odwołania wsparł stanowisko organu pierwszej instancji, trafnie motywując w tej mierze swoje stanowisko.
Odnosząc się natomiast do zarzutu skargi w zakresie naruszenia przez przedmiotowe obiekty własności skarżącego, poprzez usytuowanie ich z przekroczeniem granicy pomiędzy działkami nr 2 – działką inwestorów, a działką nr 1 – działką skarżącego podzielić należy stanowisko organów, iż naruszenie prawa własności nie może być objęte postępowaniem przed organami nadzoru budowlanego. W żadnym przypadku organ powiatowy nie mógł zadość uczynić sugestiom skarżącego podniesionym w odwołaniu – tzn. "wystąpić do inwestora z wnioskiem "by wykupił tą część gruntu, którą zasiedlają w/w budynki (...)". Kwestie ochrony prawa własności mogą być rozpatrzone tylko przed sądem powszechnym i tylko w postępowaniu przez tym sądem skarżący może zgłosić względem właścicieli spornych obiektów wskazane powyżej żądanie.
Zdaniem Sądu nie znajduje także oparcia w okolicznościach przedmiotowej sprawy zarzut niewyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, a w szczególności pominięcia dowodu z mapy geodezyjnej. Nie podlega bowiem sporowi, że przedmiotowe obiekty wybudowane zostały pod rządami starego prawa budowlanego. Zatem analiza mapy geodezyjnej nie mogła wnieść do sprawy nowych, istotnych okoliczności.
Wbrew stanowisku skarżącego nie dopatrzył się też Sąd naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, tj. m.in. art. 10 Kodeksu postępowania administracyjnego – zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. Skarżący uczestniczył bowiem w postępowaniu i mógł prezentować swoje stanowisko w sprawie. Nie doszło też do naruszenia art. 145 § 1 pkt 4 Kodeksu postępowania administracyjnego, gdyż podniesione okoliczności wydania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie garażu, nawet jeśli jest ono obarczone rażącą wadą, powodującą jego nieważność, nie może stanowić wskazanej powyżej przesłanki postępowania. Zarzucane z kolei naruszenie przez organ powiatowy naruszenie art. 271 Kodeksu karnego nie zostało potwierdzone przez właściwy organ.
W konsekwencji uznać należy, że postępowanie przeprowadzone zostało w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a wydana w sprawie decyzja jest szczegółowo umotywowana, co do zasady odpowiadając wymogom z art. 107 § 3 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Z tych wszystkich względów Wojewódzki Sąd Administracyjny skargę oddalił jako nieuzasadnioną na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.jedn. Dz.U z 2018r., poz. 1302 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło