II SA/Gl 552/15
WyrokWSA w Gliwicach2015-12-14
Skład orzekający: Bonifacy Bronkowski, Łucja Franiczek, Artur Żurawik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ nadzoru budowlanego może nakazać rozbiórkę nadbudowy poddasza bez zbadania jego faktycznego przeznaczenia i możliwości legalizacji, opierając się jedynie na domniemaniu, że stanowi ono trzecią kondygnację niezgodną z planem miejscowym?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy nadzoru budowlanego naruszyły przepisy Prawa budowlanego oraz Kodeksu postępowania administracyjnego, dowolnie przyjmując, że zrealizowana nadbudowa poddasza stanowi kondygnację niezgodną z planem miejscowym, bez zbadania jej faktycznego przeznaczenia i możliwości legalizacji. Brak było podstaw do nakazu rozbiórki bez przeprowadzenia procedury legalizacyjnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji nakazującej rozbiórkę nadbudowy budynku mieszkalnego. Skarżąca J.S. twierdziła, że prace były remontem dachu po gradobiciu i nie stanowiły nadbudowy. Organy nadzoru budowlanego uznały roboty za nadbudowę, niezgodną z planem miejscowym, i nakazały rozbiórkę. Skarżąca kwestionowała kwalifikację prawną robót, okres ich wykonania oraz skierowanie nakazu do niej jako właściciela. W trakcie postępowania skarżąca zbyła nieruchomość na rzecz J.G., który zgłosił udział w postępowaniu.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji i zasądzono od Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. na rzecz skarżącej kwotę tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Bonifacy Bronkowski, Sędziowie Sędzia NSA Łucja Franiczek (spr.), Sędzia WSA Artur Żurawik, Protokolant Specjalista Anna Trzuskowska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 grudnia 2015 r. sprawy ze skargi J.S. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie rozbiórki obiektu budowlanego 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w M. z dnia [...] r. nr [...], 2. zasądza od [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. na rzecz skarżącej kwotę [...] złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Wskutek zawiadomienia Wójta Gminy N., pismem z dnia 6 sierpnia 2013 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w M. powiadomił o wszczęciu postępowania w sprawie rozbudowy i nadbudowy budynku mieszkalnego na działce nr ewid. 1, położonej w miejscowości M. [...], stanowiącej własność skarżącej J. S. Jednocześnie organ I instancji zawiadomił o wyznaczeniu oględzin w dniu 20 sierpnia 2013 r.
Pismem z dnia 14 sierpnia 2013 r. skarżąca poinformowała PINB, że w 2010 r. jej syn przeprowadził po gradobiciu remont dachu, zaś ona jest właścicielką nieruchomości od maja 2012 r. i żadnych robót nie podejmowała.
W dniu 20 sierpnia 2013 r. PINB dokonał kontroli obiektu budowlanego
z udziałem skarżącej. Z czynności tej sporządzono protokół, szkice oraz materiał fotograficzny przedmiotowego budynku – z zewnątrz i wewnątrz.
W kolejnym piśmie z dnia 27 sierpnia 2013 r. skarżąca podała, że dom przekazała synowi aktem notarialnym w kwietniu 2008 r., i on przeprowadził jego remont w sierpniu 2009 r. celem usunięcia skutków gradobicia z sierpnia 2008 r.
Decyzją z dnia [...] r. nr [...], Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w M. działając na podstawie art. 48 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2013 r. poz. 1409 ze zm.), nakazał J. S. rozbiórkę nadbudowy przedmiotowego budynku – do poziomu wierzchu pierwotnych ścian kolankowych na poddaszu. W uzasadnieniu organ I instancji po omówieniu zgromadzonego materiału dowodowego w postaci oględzin, pisma Starostwa Powiatowego z dnia 24 października 2013 r., przesłuchania świadka H. G., dokumentacji zgromadzonej w sprawie legalności zbiornika bezodpływowego na przedmiotowej działce, dokumentacji sporządzonej w listopadzie 2008 r. przez rzeczoznawcę majątkowego S. H. oraz wypisu i wyrysu z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, ustalił że przedmiotowy budynek w pierwotnej formie był obiektem dwukondygnacyjnym z dachem kopertowym i posiadał poddasze z naświetlami o wymiarach 40x120 cm, usytuowanymi na wysokości ok. 10 cm nad poziomem stropu, bez okien połaciowych. Obecnie uległa zmianie geometria dachu, jest to dach czterospadowy, wykonano po dwie facjatki z oknami doświetlającymi od strony północnej i południowej oraz przebudowano ściany kolankowe, poszerzając je dodatkową warstwą o grubości 20 cm, wykonaną z pustaków żużlobetonowych oraz nadbudowano ściany szczytowe: zachodnią do wysokości 13,71m od poziomu terenu do kalenicy, wschodnią – do wysokości 12,60m, w których to ścianach na wysokości poddasza wykonano po dwa otwory okienne. Widoczne są pozostałości starych elementów konstrukcyjnych. Powołując się na zeznania świadka oraz dokumentację fotograficzną z nalotów fotogrametrycznych, organ I instancji ustalił, że roboty zostały wykonane najprawdopodobniej w 2011 r.
Dokonując kwalifikacji prawnej przedmiotowych robót, organ nadzoru budowlanego stwierdził, że stanowią one nadbudowę, bowiem w ich wyniku powstała kondygnacja w rozumieniu § 3 pkt 16 rozp. Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. Nr 75, poz. 690 ze zm.). Uwzględniając zaś wysokość poddasza, które obecnie znajduje się w stanie surowym zamkniętym, wynoszącą 2,96m oraz biorąc pod uwagę układ konstrukcyjno – funkcjonalny, lokalizację
i wymiar otworów okiennych oraz możliwość uzbrojenia nowej kondygnacji
w instalacje, organ uznał też, że nadbudowa została zrealizowana zgodnie z § 72 ust. 1; § 13 i § 57 ust. 1 i 2 rozp. z zamiarem wykorzystania dla celów mieszkalnych. Skoro zaś przedmiot i charakter wykonanych robót wykracza poza zakres znaczeniowy pojęcia "remont" i "odbudowa", a także z uwagi na wysokość budynku
i okres wykonania robót, organ nadzoru budowlanego stwierdził, że w niniejszej sprawie nie miała zastosowania ustawa z dnia 11 sierpnia 2001 r. o szczególnych zasadach odbudowy, remontów i rozbiórek obiektów budowlanych zniszczonych lub uszkodzonych w wyniku działania żywiołu (Dz. U. Nr 84, poz. 906 ze zm.). Zatem na wykonanie przedmiotowych robót wymagane było pozwolenie na budowę, które nie zostało wydane w niniejszej sprawie. Zdaniem organu, brak też podstaw do wdrożenia procedury legalizacyjnej w świetle art. 48 ust. 2 ustawy – Prawo budowlane. Przedmiotowy budynek po nadbudowie posiada bowiem trzy kondygnacje, z których ostatnia stanowi poddasze użytkowe, podczas gdy obowiązujący plan miejscowy (uchwała Rady Gminy N. z dnia [...]r. Nr [...]), przewiduje dla tego terenu maksymalną wysokość budynku mieszkalnego do dwóch kondygnacji nadziemnych, łącznie z użytkowymi poddaszami i nie przekraczającą 4,5m do okapu. Zatem sprzeczność z obowiązującym planem miejscowym w ocenie organu wyklucza możliwość doprowadzenia robót do stanu zgodnego z prawem, co wiąże się z sankcją rozbiórki przedmiotowej nadbudowy. Powołując się na treść art. 52 Prawa budowlanego, organ nadzoru budowlanego uznał, że adresatem nakazu winien być obecny właściciel działki, a to w sytuacji, gdy inwestor nie posiada uprawnień do władania obiektem, które pozwoliłyby mu na wykonanie decyzji.
W odwołaniu od decyzji J. S. zarzuciła naruszenie art. 48 ust. 2
i art. 52 ustawy – Prawo budowlane poprzez nakazanie rozbiórki nadbudowy przed wdrożeniem procesu legalizacji i skierowanie nakazu wyłącznie do właściciela, podczas gdy stroną postępowania zgodnie z art. 28 kpa, winien być także J. G. jako inwestor. Nadto, odwołująca się wskazała na nienależyte wyjaśnienie sprawy z uwagi na :
– nieprzeprowadzenie dowodu z przesłuchania inwestora,
– brak zwrócenia się do Wójta Gminy N. o zaświadczenie o zgodności budowy z planem miejscowym,
– nieprzeprowadzenie oględzin strychu celem ustalenia jego przeznaczenia,
– nieustalenie okresu wykonania robót,
– nieprawidłowe ustalenie wysokości budynku (brak pomiaru od poziomu terenu przy najniżej położonym wejściu),
– nieustalenie, czy wykonane prace są zgodne w projektem pierwotnym,
a zatem czy stanowiło one nadbudowę czy też odtworzenie stanu pierwotnego, wynikającego z decyzji o pozwoleniu na budowę przedmiotowego budynku.
Odwołująca się wniosła o ponowne przesłuchanie jej oraz syna J. G. dla ustalenia zakresu i okresu wykonania przedmiotowych robót, ponowne oględziny poddasza dla ustalenia, czy ma charakter użytkowy oraz zwrócenie się do Wójta Gminy o wydanie zaświadczenia o zgodności budowy z planem miejscowym. Nie zgadzając się z decyzją organu I instancji, odwołująca się podniosła, że prace te podlegały trybowi ustawy z 2001 r., a ponadto, pominięto tryb legalizacji z art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego, podczas gdy jedynie organ gminy właściwy jest do stwierdzenia zgodności robót z planem miejscowym. Jej zdaniem, przedmiotowy budynek posiada jedynie dwie kondygnacje, gdyż brak jest klatki schodowej, prowadzącej na poddasze, co wyklucza jego wykorzystanie na cele użytkowe, a tym bardziej mieszkalne.
Zaskarżoną decyzją [...] Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego orzekł o:
1) uchyleniu decyzji organu I instancji w całości,
2) nałożeniu na odwołującą się obowiązku rozbiórki nadbudowy (trzeciej kondygnacji – poddasza użytkowego budynku) wraz z pokryciem dachowym i więźbą dachową do poziomu 137 cm nad posadzką poddasza.
Jako podstawę prawną decyzji organ odwoławczy wskazał art. 138 § 1 pkt 2 kpa. Uzasadniając rozstrzygnięcie organ po zrelacjonowaniu przebiegu dotychczasowego postępowania, wyjaśnił że sprawa rozbudowy przedmiotowego budynku jest przedmiotem odrębnego postępowania. Zdaniem organu, bez znaczenia jest okres wykonania nadbudowy tego budynku, a mianowicie, czy roboty te realizowano w latach 2008 – 2009, czy też w 2011 r., bowiem w żadnym wypadku nie podlegają trybowi z art. 48 Prawa budowlanego i zostały wykonane w okresie obowiązywania planu miejscowego z 2006 r. Wykonane roboty nie stanowiły też odbudowy i remontu, a zatem nie podlegały trybowi z ustawy z 2001 r. Organ odwoławczy podzielił też stanowisko organu I instancji, że w wyniku ich realizacji dokonano nadbudowy budynku i znacznej zmiany konstrukcji dachu, co spowodowało zmianę wysokości i kubatury obiektu i powstanie nowej substancji budowlanej, przekraczającej maksymalną wysokość i ilość kondygnacji nadziemnych, określoną w planie miejscowym, co z kolei wykluczało możliwość legalizacji samowoli budowlanej. Prawidłowo też w ocenie organu odwoławczego nakaz rozbiórki skierowano do odwołującej się jako obecnego właściciela działki. Zbędne też było przesłuchanie inwestora w charakterze świadka. Skorygowania wymagało jedynie rozstrzygnięcie organu I instancji co do zakresu wydanego nakazu rozbiórki.
W skardze na decyzję ostateczną J. S. domagała się uchylenia decyzji organów obydwu instancji oraz umorzenia postępowania i zasądzenie kosztów postępowania.
Skarżąca ponawiając zarzuty naruszenia prawa materialnego i reguł procedury administracyjnej, podniesione już w odwołaniu od decyzji organu
I instancji, podniosła że projekt pierwotny budynku z 1981 r. przewidywał dach dwuspadowy, a zrealizowany dach czterospadowy w latach 80 - ch ubiegłego wieku był niezgodny w udzielonym pozwoleniem. Stąd też obecny dach spełnia wymogi projektu budowlanego. Jej zdaniem wysokość budynku mierzona przy głównym wejściu wynosi 11,30m, a zatem przedmiotowe roboty spełniały wymogi ustawy
z 2001 r. i nie naruszały ustaleń planu miejscowego, gdyż budynek posiada dwie kondygnacje, zaś organy oparły rozstrzygnięcie jedynie na przypuszczeniach, że poddasze zostało zrealizowane dla celów mieszkalnych, podczas gdy brak jest klatki schodowej, a słupy trzymające konstrukcję dachu są rozmieszczone centralnie
w oknach, w odległości 2m od tych okien. Zmiana konstrukcji dachu i jego wysokość były spowodowane złym stanem poprzedniej konstrukcji drewnianej i koniecznością dostosowania spadu połaci dachowych do wymogów planu miejscowego. Zakaz realizowania zabudowy powyżej 11m, został zaś wprowadzony dopiero uchwałą
Nr [...] z dnia [...] 2012 r., która nie obowiązywała w dacie prowadzenia robót. Nadto, pierwotnie strych posiadał 10 sztuk naświetli o wymiarach 40x120cm, co dawało łączną powierzchnię światła, zbliżoną do obecnej. Skarżąca podtrzymała też zarzuty co do błędnego oznaczenia adresata wydanego nakazu. Nadto, skarżąca wskazała na działanie w zaufaniu do organu gminy (ówczesnego wójta).
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie jako nieuzasadnionej, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i argumentację.
W kolejnym piśmie z dnia 8 lipca 2015 r. skarżąca podała, że w dniu [...] r. na mocy aktu notarialnego, który dołączyła, zbyła przedmiotową nieruchomość na rzecz J. G., stąd też decyzję skierowano do osoby nie będącej stroną w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 4 kpa, co winno skutkować umorzeniem postępowania.
Pismem z dnia 31 sierpnia 2015 r. udział w postępowaniu zgłosił J. G..
Postanowieniem z dnia 13 listopada 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny dopuścił J. G. do udziału w postępowaniu sądowym w charakterze jego uczestnika. W toku rozprawy sądowej wniósł on o uwzględnienie skargi, powołując się nadto na trudną sytuację majątkową i zdrowotną. Organ odwoławczy pismem z dnia 19 listopada 2015 r. poinformował o biegu postępowania prowadzonego odrębnie w sprawie rozbudowy przedmiotowego budynku jako istotne odstępstwo od zatwierdzonego projektu budowlanego i warunków pozwolenia na budowę z dnia [...] 1981 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga musiała odnieść skutek, aczkolwiek nie wszystkie zawarte w niej zarzuty należało podzielić.
Zdaniem sądu administracyjnego, prawidłowo organy nadzoru budowlanego zakwalifikowały przedmiotowe roboty budowlane do kategorii nadbudowy, a więc budowy w rozumieniu art. 3 pkt 6 ustawy – Prawo budowlane, wyżej powołanej. Skarżąca nie neguje ustaleń organów obydwu instancji co do zakresu wykonanych robót, a jedynie ich kwalifikację prawną i okres, kiedy roboty zostały wykonane. Jednak opis tych robót oraz porównanie materiału fotograficznego, wykonanego
w 2008 r. na użytek wyceny szkód spowodowanych klęską żywiołową a zdjęciami, sporządzonymi w toku niniejszego postępowania, nie pozostawia żadnych wątpliwości, że nie doszło do odbudowy obiektu, ani też jego przebudowy w wyniku robót, zrealizowanych przez uczestnika postępowania jako ówczesnego właściciela nieruchomości. Jakkolwiek skarżąca neguje wyniki pomiaru wysokości budynku, to jednak jest oczywiste, że zmianie uległa jego wysokość wobec podwyższenia ścian szczytowych i zmiany konstrukcji dachu z kopertowej na dwuspadowy z lukarnami. Zatem przedmiotowe roboty nie stanowią przebudowy z art. 3 pkt 7a Prawa budowlanego. Materiał fotograficzny w obiektywny sposób przedstawia też poprzedni wygląd obiektu w 2008 r. i obecny, co nie pozwala na odmienną ocenę prawną wykonanych robót. Trafnie zatem uznał organ odwoławczy, że niezależnie od okresu, kiedy doszło do ich wykonania, a zatem, czy zrealizowano je w okresie jednego roku od zaistnienia klęski żywiołowej w niniejszej sprawie nie miała zastosowania regulacja z art. 4 pkt 1 ustawy z 2001 r., przywołanej przez organy obydwu instancji, jako że roboty te nie stanowiły odtworzenia stanu poprzedniego czyli odbudowy, bądź remontu budynku z użyciem nowych materiałów budowlanych. Nie ma też prawnego znaczenia fakt, czy decyzja o pozwoleniu na budowę z 1981 r. przewidywała taką konstrukcję dachu, jak obecnie, a poprzedni dach był niezgodny
z projektem pierwotnym budynku. Decyzja o pozwoleniu na budowę, udzielona pod rządami ustawy z dnia 24 października 1974 r. – Prawo budowlane (Dz. U. Nr 38, poz. 229 ze zm.), utraciła bowiem ważność po dwóch latach zgodnie z art. 32 ust. 1 tej ustawy, z mocy prawa, a zatem nie upoważniała do wykonania robót pod rządami ustawy z dnia 1994 r. po upływie ponad 20 lat i to przez innego inwestora.
Zatem skarżąca nie może obecnie wywodzić żadnych pozytywnych skutków prawnych z pozwolenia na budowę udzielonego jej poprzednikowi prawnemu (ojcu). Nadto, niezależnie od faktu, czy zrealizowana nadbudowa stanowiła kondygnację
w rozumieniu § 3 pkt 16 rozp. w sprawie warunków technicznych ..., wyżej powołanego, to podpadała pod tryb z art. 48 ustawy – Prawo budowlane. Z uwagi na fakt utraty ważności pozwolenia na budowę z 1981 r. oraz osobę inwestora, inną niż wymienioną w tej decyzji, roboty te nie mogły także stanowić jedynie istotnego odstępstwa od udzielonego pozwolenia na budowę w rozumieniu art. 50 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego. Na podstawie decyzji z 1981 r. zrealizowano budynek niższy
o innej konstrukcji dachu, aczkolwiek zasadniczo, wysokość ścian kolankowych odpowiada wysokości poprzedniej, a podwyższono ścianę szczytową, jak to wynika
z ustaleń organu odwoławczego. Nowa konstrukcja budowlana jako poddasze zmienia jednak wysokość budynku, więc w żadnym wypadku nie stanowi robót
z art. 50 ust. 1 Prawa budowlanego, lecz jest przypadkiem budowy w rozumieniu
art. 3 pkt 6 ustawy. W konsekwencji, brak pozwolenia na budowę musiał skutkować wdrożeniem trybu z art. 48 tej ustawy, niezależnie od twierdzeń skarżącej, że wysokość ta mierzona zgodnie z §6 rozp. wynosi ok. 11,30m, a nie – ponad 12m, jak to ustaliły organy nadzoru budowlanego.
Nietrafny jest też zarzut naruszenia art. 156 § 1 pkt 4 kpa z uwagi na skierowanie decyzji do skarżącej jako właściciela nieruchomości w dacie orzekania przez organy administracji, podczas gdy inwestorem robót był uczestnik postępowania, na którego skarżąca już po wniesieniu skargi ponownie przeniosła własność. Przepis art. 52 Prawa budowlanego, wymienia co prawda w pierwszym rzędzie inwestora jako adresata nakazów, lecz nie daje żadnych wskazówek,
z których należałoby wyprowadzić wniosek, że w każdym przypadku jest podmiotem zobligowanym do wykonania decyzji.
Zaaprobować należy stanowisko organów, że po utracie prawa dysponowania nieruchomością, inwestor nie może wykonywać żadnych czynności i robót budowlanych, w tym rozbiórki, a zatem w takim przypadku nakaz należy kierować do właściciela z daty orzekania przez organy nadzoru budowlanego. Kolejna zmiana stanu prawnego nieruchomości już po wydaniu decyzji ostatecznej, jako to miało miejsce w niniejszej sprawie, nie mogła podważyć legalności zastosowania decyzji, lecz ma jedynie znaczenie dla dalszego biegu postępowania.
Zdaniem sądu administracyjnego, zasadnie bowiem wskazała skarżąca na dowolność stanowiska organów obydwu instancji co do charakteru i funkcji zrealizowanego samodzielnie poddasza, co ma istotne znaczenie dla oceny zgodności robót z przepisami o planowaniu przestrzennym. Aczkolwiek organy nadzoru budowlanego władne są do badania tej kwestii we własnym zakresie na podstawie wypisu i wyrysu z obowiązującego planu miejscowego, wydanego przez organ gminy, bez konieczności uzyskania zaświadczenia, na co jednoznacznie wskazuje redakcja art. 48 ust. 2 ustawy, to jednak w sytuacji, gdy obiekt budowlany, a w tym wypadku jego część, stanowiąca poddasze, nie jest wykończony
i użytkowany, nie można domniemywać jego przeznaczenia. Organ odwoławczy
z naruszeniem art. 7 i art. 77 § 1 kpa, nie ocenił przedłożonego przez skarżącą materiału fotograficznego złożonego w dniu 4 lutego 2015 r., a więc przed wydaniem zaskarżonej decyzji, obrazującego wejście na poddasze i jego wygląd, ani też nie odniósł się do wniosku dowodowego o przeprowadzenie ponownych oględzin. Oczywiście, że z punktu widzenia doświadczenia życiowego wydaje się, że z uwagi na wysokość poddasza w najwyższym punkcie, wynoszącą niemal 3m, mogło być budowane w celu przeznaczenia na cele mieszkalne, a więc stanowiłoby kondygnację w rozumieniu § 3 pkt 16 rozp., jednak z punktu widzenia ustawy
i wynikającej z art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego, możliwości legalizacji samowoli budowlanej, wątpliwości co do funkcji (przeznaczenia) przedmiotowego poddasza nie można domniemywać. Każde poddasze może być wykorzystywane na pobyt ludzi, nawet jeżeli nie spełnia wymogów prawa budowlanego. Jednak w sytuacji, gdy poddasze nie jest w ogóle użytkowane, pozostawiono starą konstrukcję dachu, nie ma też klatki schodowej, ani żadnych instalacji, ocenie podlegać winien stan obecny, a nie potencjalna możliwość przeznaczenia na pobyt ludzi lub urządzenia techniczne. Poddasze, które nie jest wykończone i w żaden sposób użytkowane, nie pełni żadnej funkcji użytkowej. Wykonanie w przyszłości jakichkolwiek robót i przystąpienie do jego użytkowania, może być zatem rozpatrywane jedynie w aspekcie zmiany przeznaczenia części obiektu budowlanego i nie ma znaczenia dla możliwości legalizacji stanu obecnego z punktu widzenia zapisów planu miejscowego. Tymczasem zakwalifikowanie poddasza do kategorii kondygnacji w rozumieniu § 3 pkt 16 rozp., ma decydujące znaczenie dla wyniku niniejszej sprawy w aspekcie możliwości wdrożenia trybu legalizacji z art. 48 ust. 3 ustawy.
Zgodnie z wypisem i wyrysem planu miejscowego z 2006 r., przywołanego przez organy obydwu instancji, dla terenu działki, na której zrealizowany jest przedmiotowy budynek, maksymalna wysokość budynków mieszkalnych jednorodzinnych, wynosi do 2 kondygnacji nadziemnych, łącznie z użytkowymi poddaszami i nieprzekraczająca 4,5m do okapu (§ 6 ust. 2 pkt 1 lit. a uchwały). Organy nadzoru nie ustaliły, czy wysokość budynku po nadbudowie przekracza dopuszczalną planem wysokość do okapu, ani też nie wypowiedziały się w kwestii zachowania nakazanego planem kąta nachylenia połaci od 35º do 45º, odgraniczając się do dowolnego przyjęcia, że poddasze stanowi trzecią kondygnację. Jednak skoro plan miejscowy określa maksymalną wysokość budynku poprzez wskazanie dopuszczalnej liczby kondygnacji, a nie posługuje się parametrem wysokości
w metrach i taki parametr odnosi tylko do okapu dachu, decyzja o nakazie rozbiórki bez wdrożenia procedury legalizacyjnej jest przedwczesna. O przeznaczeniu poddasza na pobyt ludzi a więc jego funkcji użytkowej, decydującej
o zakwalifikowaniu tej części obiektu do kategorii poddasza, może zadecydować jedynie właściciel budynku, przedkładając projekt budowlany na podstawie postanowienia z art. 48 ust. 3 Prawa budowlanego, a dopiero następnie po badaniu kompletności dokumentacji i zgodności z przepisami w zakresie wynikającym
z art. 49 ust. 1 ustawy, możliwe jest stwierdzenie, czy budowa (nadbudowa), zgodna jest z przepisami o planowaniu przestrzennym.
Odnosząc się zaś do stanowiska skarżącej w zakresie zapisów przywołanego w skardze planu miejscowego z dnia [...] 2012 r. (Dz. Urz. Woj. [...]. z dnia [...]r. poz. [...]), wyjaśnić należy, że plan ten nie dotyczy działki skarżącej, lecz innego terenu, co koreluje z wypisem i wyrysem planu z 2006 r., sporządzonym przez Wójta Gminy N. w dniu [...]r. na żądanie organu I instancji.
Brak też podstaw do umorzenia postępowania przed organami nadzoru budowlanego jako bezprzedmiotowego w rozumieniu art. 105 § 1 kpa, bowiem zrealizowane roboty budowlane nie podlegały trybowi szczególnemu z ustawy
z 2001 r., gdyż nie stanowiły remontu ani odbudowy, czyli przywrócenia stanu poprzedniego, a więc odtworzenia obiektu w całości lub części o wymiarach obiektu zniszczonego lub uszkodzonego.
Dla wyniku niniejszej sprawy nie ma też znaczenia, czy inne budynki po gradobiciu podlegały takim samym robotom po udzieleniu informacji przez ówczesnego Wójta Gminy N. i czy informacja ta była błędna. Nie mógł też odnieść skutku prawnego argument skarżącej o przerzuceniu na nią skutków pomyłki organu administracji. Tego rodzaju zarzut nie stanowi o obrazie przez organy nadzoru budowlanego art. 2 Konstytucji, gdyż władne są do własnej oceny charakteru prawnego zrealizowanych robót budowlanych, a ich działania nie są podejmowane w ramach tzw. uznania administracyjnego.
Sądowa kontrola decyzji sprawowana jest zaś w aspekcie ich legalności, czyli zgodności z prawem. Zatem sąd administracyjny nie jest władny do uwzględnienia zasad współżycia społecznego, ani sytuacji majątkowej, zdrowotnej i osobistej stron postępowania. Wreszcie, skład orzekający nie badał w niniejszym postępowaniu prawidłowości decyzji w stosunku do wykonanej rozbudowy przedmiotowego budynku, co było przedmiotem odrębnej sprawy. Jednakże skarga musiała odnieść skutek z powodu naruszenia art. 48 ust 1 i 2 Prawa budowlanego wskutek dowolnego przyjęcia przez organy obydwu instancji, że zrealizowana nadbudowa stanowiła kondygnację, czym naruszono wymogi planu miejscowego w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie części obiektu do stanu zgodnego z prawem.
W tym stanie rzeczy decyzje organów obydwu instancji jako wydane z naruszeniem prawa materialnego i uchybieniem reguł procedury administracyjnej (art. 7, i 77 § 1
i 80 kpa), co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie mogły się ostać
i podlegały uchyleniu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c oraz art. 135 ustawy
z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.). O kosztach postępowania, obejmujących wpis sądowy w kwocie 500 zł, wynagrodzenie pełnomocnika skarżącej w osobie adwokata w kwocie 240 zł oraz opłatę od pełnomocnictwa 17 zł, czyli łącznie 757 zł, rozstrzygnięto na wniosek skarżącej zgodnie z art. 200, art. 205 § 2 i art. 209 cyt. ustawy. Z braku odmiennego orzeczenia sądu, zaskarżona decyzja z mocy art. 152 § 1 ustawy, nie wywołuje skutków prawnych do chwili uprawomocnienia się niniejszego wyroku.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy z udziałem obecnego właściciela nieruchomości, będącego jednocześnie inwestorem budowy, organ nadzoru budowlanego powinien podjąć działania celem zbadania czy zachodzą inne przesłanki, uniemożliwiające wdrożenie procedury legalizacyjnej z art. 48 ust 2 i 3 Prawa budowlanego. W tym celu niezbędne są kolejne oględziny przedmiotowego poddasza oraz przesłuchanie inwestora dla wyjaśnienia motywów podjęcia procesu inwestycyjnego. O ile nie zostanie jednoznacznie stwierdzone, że przedmiotowe poddasze stanowi kondygnację z uwagi na przeznaczenie na pobyt ludzi, bądź też naruszono wymogi prawa w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie robót do stanu zgodnego z przepisami, organ nadzoru budowlanego winien wdrożyć postępowanie, określone w art. 48 ust. 3 Prawa budowanego.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło