II SA/Gl 574/12
WyrokWSA w Gliwicach2012-10-03
Skład orzekający: Rafał Wolnik, Iwona Bogucka, Maria Taniewska-Banacka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa przywrócenia terminu do wniesienia odwołania przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze była zasadna, jeśli przesyłka z decyzją została odebrana przez innego adwokata współpracującego z pełnomocnikiem strony, a następnie omyłkowo schowana, co uniemożliwiło złożenie odwołania w terminie?Ratio decidendi
Sąd uchylił postanowienie SKO odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, uznając, że organ nie ustalił jednoznacznie, czy adwokat odbierający przesyłkę był formalnie upoważniony do jej odbioru. Dopiero po takim ustaleniu możliwe jest prawidłowe rozpatrzenie wniosku o przywrócenie terminu, ponieważ nieuprawnione odebranie korespondencji przez inną osobę nie może obciążać strony postępowania.Stan faktyczny
Prezydent Miasta odmówił A. U. prawa jazdy kategorii "B". Pełnomocnik strony złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, wskazując, że decyzja została odebrana przez innego adwokata (M. S.) współpracującego z pełnomocnikiem, który następnie omyłkowo schował dokument, uniemożliwiając złożenie odwołania w terminie. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając praktykę wzajemnego odbioru korespondencji za powszechną i nie stanowiącą pomyłki. Sąd administracyjny uznał, że organ nie zbadał wystarczająco, czy adwokat M. S. był formalnie upoważniony do odbioru przesyłki.Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. i orzekł, że nie podlega ono wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku, a także zasądził zwrot kosztów postępowania na rzecz skarżącego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Rafał Wolnik, Sędziowie Sędzia WSA Iwona Bogucka, Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka (spr.), Protokolant starszy referent Aleksandra Gumuła, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 października 2012 r. sprawy ze skargi A. U. (U.) na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie uprawnień do kierowania pojazdami 1. uchyla zaskarżone postanowienie i orzeka, że nie podlega ono wykonaniu w całości do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku, 2. zasądza na rzecz skarżącego od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. kwotę 357 (trzysta pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Prezydent Miasta B., działając jako organ I instancji, odmówił wydania A. U. prawa jazdy kategorii "B".
Decyzja zawierała prawidłowe pouczenie o prawie do wniesienia odwołania oraz ustawowym terminie do jego złożenia.
Pismem z dnia 23 stycznia 2012 r. r.pr. A. T., pełnomocnik A. U., zwrócił się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w B. z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, jednocześnie składając także odwołanie od ww. decyzji pierwszoinstancyjnej. W uzasadnieniu wniosku o przywrócenie terminu wskazał, iż przesyłka zawierająca ww. decyzję została awizowana przez Pocztę Polską w dniu 20 grudnia 2011 r. W dniu 21 grudnia 2011 r. adw. M. S. prowadzący swoją indywidualną kancelarię w tym samym lokalu, w którym prowadzi kancelarię pełnomocnik skarżącego, odebrał w Urzędzie Pocztowym awizowane w dniu 20 grudnia 2011 r. listy polecone, które były adresowane do niego oraz jedną przesyłkę adresowaną do pełnomocnika skarżącego. Fakt odbioru przedmiotowej przesyłki przez adw. M. S. potwierdza jego podpis na potwierdzeniu odbioru. Po przybyciu do Kancelarii, w trakcie zapoznawania się z odebraną korespondencją okazało się, że wraz z przesyłkami listowymi adresowanymi do adw. M. S. odebrał on i otworzył również przesyłkę listową adresowaną do pełnomocnika skarżącego r.pr. A. T. Przesyłki tej w zasadzie nie powinienem był odbierać, ale została mu ona wydana we wskazanej placówce Poczty Polskiej. Przedmiotową decyzję z dnia [...] r. oraz kopertę, w której została przesłana, opatrzył datą odbioru, po czym odłożył w celu przekazania jej osobiście pełnomocnikowi skarżącego, wówczas nieobecnemu w Kancelarii. Następnie adw. M. S. porządkował dokumenty akt związanych z rozprawą z tego samego dnia, wkładając do tychże akt omyłkowo - co okazało się dopiero w dniu 17 stycznia br. - przedmiotową decyzję z dnia 16 grudnia 2011 r. Akta te wraz ze znajdującą się w nich decyzją odłożył do szafy. O osobistym odebraniu tej decyzji nie powiadomił w tym dniu pełnomocnika skarżącego, zamierzając zrobić to, jak wyjaśnia w swoim piśmie z dnia 19 stycznia 2012 r., dnia następnego. W dniu 22 grudnia 2011 r. adw. M. S. nie spotkał się z pełnomocnikiem skarżącego, albowiem wykonywał czynności zawodowe w postaci uczestniczenia w rozprawie przed Sądem Rejonowym w B., jak również podjął próbę zarejestrowania w Urzędzie Miasta B. zakupionego przez niego samochodu. Ze względu na znaczną ilość czynności związanych z zamierzonym przez adw. M. S. dniem wolnym od pracy w dniu 23 grudnia 2011 r. i wiążącym się z tym pośpiechem, ani w dniu 22 ani 23 grudnia 2011 r. nie powiadomił o odbiorze korespondencji pełnomocnika skarżącego tj. odbiorze decyzji z dnia 16 grudnia 2011 r., zapominając o tym również w okresie późniejszym. W dniu 17 stycznia 2012 r. adw. M. S. odebrał i wydrukował korespondencję e-mail przesłaną mu do sprawy o sygn. akt [...], prowadzonej przez niego w Sądzie Rejonowym w Z., po czym wyjął z szafy akta tej sprawy, odnajdując w nich wówczas przedmiotową decyzję z dnia [...] r. Dopiero wówczas ustalił, iż przez przeoczenie decyzja ta omyłkowo znalazła się we wskazanych aktach, a on nie poinformował pełnomocnika skarżącego o doręczeniu przedmiotowej decyzji z dnia [...] r. ani mu jej nie przekazał. W dniu 18 stycznia 2012 r. adw. M. S. poinformował pełnomocnika skarżącego o doręczeniu przedmiotowej decyzji i przekazał przedmiotową decyzję pełnomocnikowi skarżącego informując go o zaistniałej sytuacji. W konsekwencji, zdaniem r.pr. A. T., uchybienie terminowi do złożenia odwołania nastąpiło bez winy skarżącego, co uzasadnia przywrócenie terminu do złożenia odwołania.
Na dowód swych twierdzeń pełnomocnik skarżącego dołączył oświadczenie adw. M. S. z dnia 19 stycznia 2012 r. potwierdzające opisany przebieg wydarzeń.
Postanowieniem z dnia [...]r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w B. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu Kolegium uznało, iż sam opis przebiegu zdarzeń związanych z odbiorem korespondencji jest w pełni wiarygodny i spójny z innymi dowodami zwłaszcza zwrotnym dowodem doręczenia, niewiarygodne są natomiast dwie sugestie zawarte najpierw w piśmie adw. M. S., a potem powtórzone w prośbie r.pr. A. T.: to iż Poczta doręczyła korespondencję osobie nieupoważnionej i to, iż adw. M. S. odebrał korespondencję r.pr. A. T. pomyłkowo. Jak bowiem stwierdziło Kolegium praktyka wzajemnego odbioru korespondencji przez współpracujących z sobą fachowych pełnomocników jest powszechna i nie stanowi żadnego wyjątku - nie wynika z przypadku czy też pomyłki lecz jest normalnym sposobem organizacji pracy w kancelariach prawniczych o wspólnym adresie. Nadto sam druk, na którym złożono prośbę o przywrócenie terminu zawiera dowód na posiadanie wspólnego telefonu, adresu e-mail oraz adresu do przesyłania dokumentów poprzez faks. Dowody na to, że odbiór dokumentów adresowanych do r.pr. A. T. przez adw. M. S. jest praktyką stałą znajdują się też w aktach kilku wcześniejszych postępowań odwoławczych prowadzonych przez Kolegium, w których adw. M. S. odbierał kierowaną do r.pr. A. T. korespondencję. Skoro zatem organizacja odbioru korespondencji ma charakter stałej i normalnej praktyki to tym samym pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobnił uchybienia terminu bez swojej winy.
Pismem z dnia 5 kwietnia 2012 r. A. U., reprezentowany przez r.pr. A. T. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach skargę na ww. postanowienie SKO w B. W uzasadnieniu pełnomocnik skarżącego podkreślił, iż skarżący nie ponosi winy za uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Z okoliczności sprawy wynika bowiem, że pełnomocnik nie miał jakiejkolwiek wiedzy o odbiorze korespondencji tj. orzeczenia organu pierwszej instancji przez odbierającego korespondencję. Pełnomocnik skarżącego dokładając nawet maksymalnej staranności nie mógł się dowiedzieć, iż taka korespondencja została doręczona. Odbierający korespondencję nie był uprawniony do jej odbioru i odebranie przez niego korespondencji nie może być traktowane jako doręczenie zastępcze, o którym mowa w art. 43 k.p.a. Sam fakt, że odbierający oraz pełnomocnik skarżącego prowadzą kancelarie pod tym samym adresem nie świadczy, iż odbierający był uprawniony do odbioru korespondencji. W istocie pełnomocnik skarżącego nie miał jakiegokolwiek wypływu na to, czy osoba wydająca korespondencję w placówce pocztowej sprawdziła, czy awizowana i wydawana korespondencja odbierana jest przez jej adresata, oraz czy osoba, której faktycznie korespondencja została wydana jest umocowana do jej odbioru. Te okoliczność są całkowicie niezależne od pełnomocnika skarżącego i świadczą o tym, że okoliczności niezachowania terminu do wniesienia odwołania leżały poza jakąkolwiek winą skarżącego. Nie można w tej sytuacji zarzucić skarżącemu braku staranności, czy też niedbalstwa. R.pr. T. podniósł nadto, że Kolegium w uzasadnieniu postanowienia nie odniosło się w żaden sposób do tego, że odbierający nie przekazał korespondencji pełnomocnikowi skarżącego, w związku z tym ten ostatni nie miał jakiejkolwiek możliwości złożenia odwołania w terminie.
W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez m.in. kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą w zaskarżonej decyzji ostatecznej bądź w postanowieniu z punktu widzenia legalności, tj. zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. 2012, poz. 270 z późn. zm. zwanej dalej: p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną.
Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonego postanowienia wykazało, że jest ono dotknięte uchybieniami uzasadniającymi jego wzruszenie, a tym samym przedmiotowa skarga, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zasługuje na uwzględnienie.
Zważyć bowiem w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a. odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Warunkiem skuteczności czynności procesowej - wniesienia odwołania – jest zatem zachowanie ustawowego terminu do jej dokonania. Złożenie odwołania po terminie powodować może różne skutki procesowe w zależności od tego czy odwołujący się złożył jednocześnie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania (art. 58 § 1 i 2 k.p.a.) czy też z prośbą taką nie wystąpił. Jeżeli wraz z odwołaniem strona złożyła wniosek o przywrócenie terminu to wówczas organ odwoławczy jest zobowiązany w pierwszej kolejności wniosek ten rozpoznać, a następnie w zależności od oceny okoliczności i przyczyn wniesienia spóźnionego środka zaskarżenia, bądź to wydać postanowienie, w którym stwierdzi, iż odwołanie zostało wniesione z uchybieniem ustawowego terminu, bądź też, także w drodze postanowienia, przywrócić termin do złożenia odwołania i rozpoznać sprawę merytorycznie. Należy jeszcze wskazać, iż w myśl art. 58 § 2 i 3 k.p.a. prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu natomiast przywrócenie terminu do złożenia wskazanej wyżej prośby jest niedopuszczalne. Stosownie do § 1 cytowanego artykułu przywrócenie terminu jest jednak możliwe jedynie wówczas gdy strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. W art. 58 § 1 i 2 k.p.a. ustanowione zostały zatem cztery przesłanki przywrócenia terminu, które muszą wystąpić kumulatywnie aby przywrócenie terminu do usunięcia braków podania było prawnie dopuszczalne. Należą do nich: uprawdopodobnienie przez stronę braku swojej winy w uchybieniu terminu, wniesienie przez stronę wniosku (prośby) o przywrócenie terminu, dochowanie 7-dniowego terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu, liczonego od dnia ustania przeszkody oraz dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony podlegający ewentualnemu przywróceniu termin. W myśl powołanego przepisu przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne jeśli strona dopuściła się jakiegokolwiek niedbalstwa i jeśli w istocie mogła albo sama, albo poprzez domowników uzupełnić braki podania w terminie. Od strony postępowania można bowiem oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw i w tym też kontekście należy oceniać przesłankę braku winy w uchybieniu terminu (por. wyrok NSA w Katowicach z dnia 28 grudnia 2000 r., sygn. akt I SA/Ka 1781/99). Brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć więc tylko wtedy, gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. postanowienie NSA w Gdańsku z dnia 4 października 2000 r., sygn. akt I SA/Gd 560/00). Nadto przeszkody powodujące uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej (por. wyrok NSA w Warszawie z dnia 13 października 1999 r., sygn. akt IV SA 1656/97). Okolicznościami wskazującymi na brak winy osoby zainteresowanej w dochowaniu terminu są zatem np. nieprawidłowe doręczenie pisma (wyrok NSA w Warszawie z dnia 14 grudnia 2000 r., sygn. akt IV SA 2121/98), przerwa w komunikacji, nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (wyrok NSA w Warszawie z dnia 19 września 2000 r., sygn. akt SA 1072/00).
Odnosząc powyższe uwagi do okoliczności niniejszej sprawy stwierdzić w tym miejscu należy, że odmawiając skarżącemu przewrócenia terminu do wniesienia odwołania organ II instancji wskazał, że spełniony został wymóg wniesienia prośby o przywrócenie terminu łącznie z odwołaniem, spełniony został także warunek złożenia prośby takiej w ciągu siedmiu dni od ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednakowoż termin do wniesienia odwołania nie może zostać przywrócony albowiem przyczyna uchybienia leży po stronie pełnomocnika skarżącego i nie można uznać, że uprawdopodobnił on że to uchybienie nastąpiło bez jego winy.
Zdaniem bowiem Kolegium choć bezspornym jest, że adresowaną do r.pr. A. T. przesyłkę zawierającą wydaną przez organ decyzję odebrał nie adresat lecz adw. M. S. i Kolegium nie zanegowało oświadczenia, iż przekazał on odebraną przesyłkę adresatowi z opóźnieniem uniemożliwiającym wniesienie odwołania w terminie to jednak zdaniem Kolegium niewiarygodnym jest twierdzenie, iż adw. M. S. do odbioru przesyłek za współdzielącego lokal obydwu Kancelarii r.pr. A. T. nie był upoważniony, a nadto odebrał przesyłkę omyłkowo. Zdaniem bowiem Kolegium praktyka wzajemnego odbioru korespondencji przez współpracujących ze sobą pełnomocników jest rzeczą powszechną i jest normalnym sposobem organizacji pracy. Nadto w szeregu prowadzonych przez Kolegium postepowaniach adw. M. S. odbierał przesyłki za r.pr. A. T.
W przekonaniu Sądu wniosek taki, choć hipotetycznie prawdopodobny, w niniejszej sprawie jest jednak zdecydowanie przedwczesny i wyprowadzony bez dogłębnej analizy wskazanych wyżej okoliczności. Fakt, iż jakaś praktyka ma charakter powszechny i zdarzała się już w ramach innych postępowań w żaden sposób nie przesądza bowiem o tym, że jest ona zgodna z obowiązującym prawem, a tym samym, że doręczenie przesyłki nastąpiło prawidłowo i od tej właśnie daty można liczyć termin do wniesienia odwołania. Wskazać bowiem w tym miejscu należy, że z żadnych przedłożonych Sądowi dokumentów nie wynika by organ zbadał czy istotnie adw. M. S. był w sposób formalny upoważniony do odbioru w placówce operatora kierowanych do r.pr. A. T. przesyłek. Nie ustalono bowiem ani czy złożone było w tej mierze jakiekolwiek pełnomocnictwo pocztowe, ani czy adw. M. S. dysponuje w tej mierze pełnomocnictwem ogólnym (por. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 9 stycznia 2004 r. w sprawie warunków wykonywania powszechnych usług pocztowych, Dz. U. Nr 5, poz. 34 z późn. zm.), nie wezwano także obydwu pełnomocników do wskazania czy i w jaki sposób uregulowali kwestie wzajemnego odbioru korespondencji w dokumentach związanych z wspólnym korzystaniem z lokalu.
Gdyby bowiem okazało się, że istotnie adw. M. S. był osobą formalnie uprawnioną do odbioru kierowanych do r.pr. A. T. przesyłek to w ślad za wnioskami Kolegium należałoby uznać, iż przesyłka została w dacie jej odbioru prawidłowo doręczona (art. 26 ust. 2 pkt 2 lit. b ustawy z dnia 12 czerwca 2003 r. Prawo pocztowe, Dz. U. 2008, Nr 189, poz. 1159 z późn. zm.), a fakt iż odbierający przesyłkę adwokat zaniedbał jej przekazania drugiemu współużytkownikowi lokalu pozbawiony byłby znaczenia prawnego. W pełni pozwalałoby to na uznanie, iż pełnomocnik wnoszący w imieniu skarżącego o przywrócenie terminu nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu co uzasadniałoby wyrażenie w tej mierze skarżącemu odmowy. Działania i zaniechania pełnomocnika obciążają bowiem w tej mierze skarżącego, a fakt, iż profesjonalny pełnomocnik zezwolił innej osobie na odbiór korespondencji nie kontrolując jakie pisma na adres jego kancelarii wpłynęły nie pozwoliłby na uznanie braku winy.
Zgoła odmiennie jednak stan faktyczny należałoby ocenić gdyby w wyniku dokonanych przez Kolegium ustaleń okazało się, że, tak jak to twierdzi pełnomocnik skarżącego, adw. M. S. nie został upoważniony do odbioru kierowanej do r.pr. A. T. korespondencji, a tym samym zarówno placówka pocztowa nie miała prawa przesyłki mu wydać, a czyniąc to naruszyła normy regulujące wydawanie przesyłek, jak i on sam nie miał prawa podjąć cudzej korespondencji. O ile zaś istotnie, jak twierdzi, podjął ją omyłkowo to zobligowany był natychmiast, czego nie uczynił, przesyłkę tę zwrócić placówce pocztowej albowiem stanowiła ona objęta tajemnicą korespondencję kierowaną do innego adresata. Osoba omyłkowo podejmująca cudzą korespondencję nie ma bowiem prawa przesyłki zachować, otwierać ani też nią dysponować. Nieuprawnione działanie osoby, która weszła w posiadanie cudzej korespondencji nie może jednak obciążać adresata i zezwalać na uznanie, iż doręczenie było prawidłowe.
W ramach ponownego postępowania Kolegium ustali jednoznacznie czy wskazany wyżej adw. M. S. dysponował w dacie odbioru przedmiotowej korespondencji stosownym upoważnieniem do odbioru przesyłek kierowanych do drugiego pełnomocnika. Dopiero wówczas Kolegium w sposób zgodny z prawem rozpozna wniosek r.pr. A. T., pełnomocnika A. U., o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania.
O kosztach obejmujących wpis od skargi w kwocie 100,00 zł, wynagrodzenie pełnomocnika – 240,00 zł oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa – 17,00 zł orzeczono na wniosek strony skarżącej na podstawie art. 200, 205 i 209 p.p.s.a. a także § 14 ust. 2 pkt 1 lit. c Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2002, Nr 163, poz. 1349 z późn. zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło