II SA/Gl 755/21
WyrokWSA w Gliwicach2021-11-25
Skład orzekający: Beata Kalaga-Gajewska, Tomasz Dziuk, Renata Siudyka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy rozplantowanie ziemi pochodzącej z wykopów pod fundamenty na działce budowlanej, skutkujące podwyższeniem jej poziomu i zmianą spadku terenu, stanowi zmianę stanu wody na gruncie ze szkodą dla nieruchomości sąsiedniej w rozumieniu art. 234 Prawa Wodnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że rozplantowanie ziemi na działce budowlanej, nawet jeśli prowadzi do zmiany spadku terenu, nie stanowi zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla nieruchomości sąsiedniej, jeśli działka ta znajduje się poniżej nieruchomości sąsiedniej, a istniejące ogrodzenie na podmurówce zapobiega napływowi wód. Ponadto, zacieki w budynku sąsiednim nie miały związku przyczynowo-skutkowego z działaniami na spornej działce, a dowody wskazują, że problem wilgoci istniał wcześniej i wynikał z innych przyczyn, w tym z niewydolności systemu odprowadzania wody z samego budynku sąsiedniego.Stan faktyczny
Skarżąca M. O. wniosła o nakaz przywrócenia poprzedniego stanu wody lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom na działce sąsiedniej nr 1, należącej do J. L. Twierdziła, że rozplantowanie ziemi z wykopów pod fundamenty na działce nr 1 spowodowało podniesienie jej poziomu i zmianę spadku terenu w kierunku jej działki, co skutkuje zalewaniem jej nieruchomości i zawilgoceniem budynku. Organy administracji odmówiły wydania nakazu, uznając brak związku przyczynowo-skutkowego między działaniami na działce nr 1 a szkodami zgłaszanymi przez skarżącą, wskazując m.in. na położenie działki nr 1 poniżej działki skarżącej i prawidłowe odprowadzanie wód. WSA w Gliwicach oddalił skargę, podzielając stanowisko organów.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska, Sędziowie Asesor WSA Tomasz Dziuk (spr.), Sędzia WSA Renata Siudyka, , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 25 listopada 2021 r. sprawy ze skargi M. O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku-Białej z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] r. nr [...] Prezydent Miasta B. odmówił wydania wobec J. L. (dalej zwanej "stroną") nakazu przywrócenia poprzedniego stanu wody lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom na stanowiącej jej własność działce nr 1 , obręb W., w B. Jako podstawę prawną decyzji organ wskazał m.in. art. 234 ustawy z dnia 20 lipca 2017 r. Prawo Wodne (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 310 ze zm., dalej w skrócie "PrWod").
W motywach decyzji organ I instancji wyjaśnił, że we wszczętym na wniosek M. O. (dalej zwanej "skarżącą") postępowaniu w dniu 15 września 2020 r. przeprowadzono oględziny, stanowiącej własność strony działki nr 1 oraz stanowiącej własność skarżącej działki nr 2 . W trakcie tych oględzin ustalono, że wokół budynku znajdującego się na działce nr 1 w odległości około 7 metrów od granicy z działką nr 2 oraz od granicy z działką nr 3 została rozplantowana ziemia pochodząca wyłącznie z wykopów pod fundamenty domu usytuowanego na działce nr 1 . Poziom terenu działki nr 1 jest obniżony w stosunku do poziomu działki 2 w rejonie granicy z tą działką. Jest to obniżenie o około 0,4 metra na długości 9,5 metra licząc od granicy z działką nr 4, pomiędzy działkami nr 2 i 1 znajduje się ogrodzenie posadowione na podmurówce. Przy budynku na działce nr 1 od strony granicy z działką nr 5 w znajduje się zakopana w ziemi rura drenarska włączona do studni chłonnej.
Ustalono także, że budynek na działce skarżącej jest oddalony od granicy z działką nr 1 o około 4,5 metra. Teren za budynkiem jest utwardzony, a wody z rynny znajdującej się w narożniku budynku odprowadzane są do studzienki znajdującej się obok narożnika budynku, a następnie do studzienki usytuowanej w odległości około 2,5 metra od ogrodzenia z działką nr 1 , skąd odprowadzane są do potoku [...] w B. W rogu pomieszczenia kuchennego w budynku skarżącej stwierdzono zacieki, znajdujące się w miejscu, w którym usytuowana jest rynna odprowadzająca wody opadowe z budynku. Są one na wysokości około 0,2 metra od poziomu podłogi, przy czym pomieszczenie to znajduje się około metr poniżej poziomu gruntu działki nr 2 .
Organ wskazał, że według skarżącej na działce 1 doszło do zmiany stanu wody polegającej na nawiezieniu ziemi i ukształtowaniu terenu tej działki ze spadkiem w kierunku jej działki. Jednak według organu teren działki nr 1 jest obniżony względem działki skarżącej o około 0,4 metra, a poziom gruntu na pierwszej z nich nie uległ zmianie, gdyż ziemia pochodzące w wykopów pod fundamenty została rozplantowana i nie dokonywano dodatkowego nawożenia ziemi. Ponadto na terenie tej działki organ nie stwierdził działań, których skutkiem byłaby zmiana naturalnego spływu wód opadowych w tym rejonie. Jednocześnie organ zaakcentował, że pomiędzy działką skarżącej a działką nr 1 znajduje się ogrodzenie na podmurówce osadzonej w gruncie, która zatrzymuje spływ wód opadowych w kierunku nieruchomości skarżącej. Zaciek w pomieszczeniu znajdującym się w budynku skarżącej powstał przy tym znacznie wcześniej niż rozpoczęcie budowy budynku mieszkalnego na działce nr 1 , gdyż na zaciek ten skarżąca wskazywała już we wrześniu 2019 r. w toku postępowania administracyjnego w sprawie zmiany stanu wód na działce nr 3, kiedy na działce nr 1 nie było jeszcze budynku mieszkalnego.
Skarżąca, reprezentowana przez fachowego pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniosła odwołanie od powyższej decyzji. Nie przyniosło ono jednak oczekiwanego przez skarżącą skutku. Zaskarżoną bowiem obecnie decyzją z dnia [...] r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach utrzymało w mocy decyzję organu I instancji (data wydania pierwotnie została błędnie oznaczona jako [...] r., lecz potem odrębnym postanowieniem Kolegium z dnia [...] r. została sprostowana na [...] r.).
W uzasadnieniu decyzji Kolegium zrelacjonowało zwięźle przebieg dotychczasowego postępowania, a także przytoczyło i omówiło art. 234 PrWod. Ponadto przedstawiono ustalenia poczynione przez organ I instancji.
Według Kolegium brak jest związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy działaniem strony na terenie należącej do niej działki a szkodami wskazywanymi przez skarżącą. Zgromadzony zaś w sprawie materiał dowodowy potwierdza prawidłowość stanowiska organu I instancji, wedle którego nie można stwierdzić, że strona zmieniła stosunki wodne na gruncie powodując szkody na gruncie sąsiednim. Wody opadowe z nieruchomości strony odprowadzane są w sposób właściwy do studzienki chłonnej. Rozplantowanie ziemi pochodzącej z wykopów nie spowodowało zmiany naturalnego spływu wód. Ponadto nieruchomość strony położona jest poniżej nieruchomości skarżącej i jest oddzielona płotem na podmurówce betonowej, co również zapobiega przedostawaniu się wód.
Dodatkowo Kolegium przywołało nagranie na płycie DVD wskazując na niewydolność systemu odprowadzania wody z rynien budynku skarżącej. Rynna ta znajduje się bezpośrednio przy zalewanym pomieszczeniu. W konsekwencji organ odwoławczy doszedł do wniosku, że na nieruchomości strony tj. na działce nr 1 nie miała miejsce zmiana stosunków wodnych na gruncie ze szkodą dla gruntu i nieruchomości skarżącej.
Odnosząc się do treści odwołania Kolegium wskazało, że stan faktyczny sprawy nie wymaga opinii biegłego, gdyż nie budzi on wątpliwości, a organy zgromadziły wystarczający materiał dowodowy oraz przeprowadziły oględziny w terenie. Organ odwoławczy zaakcentował przy tym, że powołanie biegłego nie ma charakteru obowiązkowego.
W osobistej skardze skarżąca zarzuciła, że Kolegium wydając zaskarżoną decyzję powieliło błędy popełnione przez organ I instancji. Zaakcentowała, że w trakcie oględzin przeprowadzonych w dniu 15 września 2020 r. właściciele działki 1 przyznali, że dokonali zmiany stanu wody na gruncie swojej działki. Podali, że ziemia rozplantowana wokół budynku pochodzi z wykopów pod fundamenty ich domu, a także, że przy bardzo intensywnych opadach deszczu występują zastoiska wody na rozplantowanej ziemi. Doszło zatem do podniesienia gruntu od strony południowej i zachodniej, które jest szkodliwe dla budynku skarżącej. Nastąpiła bowiem zmiana naturalnego spływu wód opadowych, jaki miał miejsce przed posadowieniem budynku na wskazanej powyżej działce. Skarżąca zarzuca przy tym, że poprzez rozplantowanie ziemi doszło do celowego obniżenia działki ze spadkiem w kierunku jej budynku, tak aby to na działkę skarżącej trafiały wody opadowe, których ziemia nie odbiera na działce nr 1 . Rozplantowana zaś ziemia z kamieniami i gliną nie wchłania wód opadowych, w przeciwieństwie do znajdującej się poniżej ziemi "humus".
Skarżąca wskazała także, woda opadowa spływająca z działki nr 1 wsiąka pod znajdującą się w granicy podmurówkę, pod którą według niej widoczne są wyraźne szczeliny i wymyty, wypłukany beton, co świadczy o przedostawaniu się wody w kierunku jej budynku. Stwierdza przy tym, że pod tą podmurówką woda jest wprost wtłaczana do jej budynku skutkując jego zawilgoceniem.
Zarzuciła także, że studnia chłonna, o której w decyzji wspomina Kolegium nie jest drenażem dla całej działki lecz pełni funkcję wyłącznie względem nowo posadowionego budynku. Zarzuciła ponadto, że organy pominęły jej wnioski dowodowe dotyczące powołania biegłego, który potwierdziłby wszystkie jej twierdzenia.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w zaskarżonej decyzji. Wniosło także o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym.
W dniu 18 listopada 2021 r. do Sądu wpłynęło pismo skarżącej opatrzone datą 21 września 2021 r. stanowiące uzupełnienie skargi. W piśmie tym skarżąca przede wszystkim po wielokroć powtarza dotychczasową argumentację mającą przemawiać za zasadnością jej skargi. Ponadto skarżąca wnosi o jej przesłuchanie przez Sąd oraz wnosi o przesłuchanie świadków, wskazując ich dane oraz adresy zamieszkania.
W powyższym piśmie skarżąca ponosi także, że na skutek rozplantowania ziemi z wykopu pod fundament właściciele działki nr 1 zmienili kierunek i natężenie odpływu znajdujących się na ich działce wód opadowych i roztopowych. Podniesienie gruntu nastąpiło zaś także od strony północnej. Przed rozplantowaniem ziemi teren działki nr 1 był w całości płaski, wody opadowe wsiąkały w grunt. Ponadto wcześniej działka ta stanowiła jedną całość z działką nr 4, która nadal pozostaje płaska, a wody opadowe wchłaniane są prawidłowo.
Według skarżącej na skutek rozplantowania ziemi na działce nr 1 wzrosła wilgotność w jej budynku od strony wschodniej (zawilgocone posadzki, mokre ściany), co destrukcyjne oddziałuje na stan techniczny jej budynku, a także negatywnie wpływa na jej zdrowie. Zjawisku temu nie może zapobiec podmurówka na granicy działek, gdyż wynosi 30 cm i jest zbyt niska by chronić przed napływem wód. Skarżąca zaakcentowała także, że domaga się przywrócenia poprzedniego ukształtowania terenu działki nr 1 tj. do stanu sprzed budowy domu. Powołuje się przy tym na rozmowę z profesorem z Katedry Hydrologii Melioracji i Geologii Uniwersytetu Przyrodniczego we W., według którego rozplantowaną ziemię, należy usunąć jako warstwę nieprzepuszczalną.
Skarżąca wskazała także, że znajdującą się przy narożniku jej budynki studzienkę, do której spływać ma woda opadowa z dachu je budynku, zasłania, gdyż właścicielka działki nr 1 zaśmieca liśćmi i owocami aronii teren, na którym ta studzienka się znajduje. Skarżąca podnosi także, że gałęzie z tej działki przechodzą na teren jej nieruchomości oraz powodują zacienianie jej budynku, a gdy próbowała jej uciąć, to spotkała się z napaścią ze strony sąsiadki. Do pisma załączono dokumentację fotograficzną, mającą potwierdzić twierdzenia skarżącej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2021 r., poz. 137, ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W ramach swej kognicji sąd bada, czy przy wydaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania. Stosownie do art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325, t.j. ze zm. ) dalej p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi, oraz powołaną podstawą prawną.
Uwzględnienie skargi następuje w przypadkach naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a.), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. b) p.p.s.a.), oraz innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.). W przypadkach, gdy zachodzą przyczyny określone w art. 156 k.p.a. sąd stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.), jeżeli zachodzą przyczyny określone w innych przepisach, sąd stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Przedstawiona tutaj regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja może ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Przeprowadzona przez Sąd, w oparciu o wskazane powyżej kryteria, kontrola legalności zaskarżonej decyzji Kolegium, wykazała, że decyzja ta nie narusza prawa w stopniu uzasadniającym jej uchylenie. Sąd nie stwierdził nieprawidłowości zarówno co do ustalenia stanu faktycznego sprawy, jak i w zakresie zastosowania do niego przepisów prawa. W ocenie Sądu, postępowanie wyjaśniające zostało przeprowadzone prawidłowo, ustalenia organu nie pozostawiają wątpliwości, a ocena dokonana na podstawie przyjętych ustaleń znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym. Z tego powodu Sąd uznał, że zaskarżona decyzja jest prawidłowa, a skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Podstawę materialnoprawną, w oparciu o którą rozpatrywano sprawę zakończoną wydaniem przez Kolegium zaskarżonej decyzji był przepis art. 234 PrWod. Zgodnie z tym przepisem właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać kierunku i natężenia odpływu znajdujących się na jego gruncie wód opadowych lub roztopowych ani kierunku odpływu wód ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2) odprowadzać wód oraz wprowadzać ścieków na grunty sąsiednie.
Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie na skutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich (art. 234 ust. 2 PrWod). Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, z urzędu lub na wniosek, w drodze decyzji, nakazuje właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, ustalając termin wykonania tych czynności (art. 234 ust. 3 PrWod). Nakaz, o którym mowa w ust. 3, nie zwalnia z obowiązku uzyskania pozwolenia wodnoprawnego albo dokonania zgłoszenia wodnoprawnego, jeżeli są wymagane (art. 234 ust. 4 PrWod). Postępowania w sprawie decyzji, o której mowa w ust. 3, nie wszczyna się, jeżeli upłynęło 5 lat od dnia, w którym właściciel gruntu sąsiedniego dowiedział się o szkodliwym oddziaływaniu na jego grunt (art. 234 PrWod).
W kontekście przytoczonego powyżej przepisu szczególną doniosłość przypisać należy interpretacji użytego w ust. 3 pojęcia zmiany stanu wody na gruncie. Pojęcie to już wielokrotnie analizowane było w orzecznictwie sądów administracyjnych. Jest to każde działanie, którego efektem jest zmiana ilościowa wody (tj. zwiększenie bądź zmniejszenie ilości wody na gruncie) oraz zmiana w zakresie jej przepływu przez grunt. Jest to zatem takie działanie, które ingeruje w naturalny stan wody na danym terenie związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi i hydrologicznymi.
Z przytoczonego przepisu wynika zarazem, że nie każda zmiana stanu wody na gruncie będzie skutkowała nakazaniem właścicielowi gruntu przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Musi to być zmiana szkodliwie wpływająca na grunty sąsiednie. W konsekwencji sama zmiana stanu wody na gruncie nie uprawnia jeszcze organu do tego, aby wydał decyzję na podstawie art. 234 ust. 3 PrWod. Dla wydania takiej decyzji konieczne jest bowiem wykazanie: po pierwsze, że właściciel gruntu dokonał zmiany stanu wody na swoim gruncie, a po drugie, że zmiana ta szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie, tzn. że pomiędzy zmianą stanu wody i szkodą na nieruchomości sąsiedniej istnieje związek przyczynowo skutkowy.
Zdaniem Sądu w realiach rozpoznawanej sprawy organy zgromadziły materiał dowodowy, który jest wystarczający do oceny, czy spełnione zostały wskazane powyżej przesłanki, od których uzależnione jest wydanie decyzji na podstawie art. 234 ust. 3 PrWod.
Według stanowiska skarżącej do zmiany stanu wody doszło na działce nr 1 . Działka ta sąsiaduje z nieruchomością skarżącej. Przyczyną podnoszonej zmiany stanu wody ma być według skarżącej posadowienie budynku, a przede wszystkim rozplantowanie wokół ziemi wydobytej spod jego fundamentów. Rozplantowanie to ma skutkować podwyższeniem poziomu działki nr 1 , ukształtowaniem jej terenu w taki sposób, że powoduje to odpływanie wód opadowych na teren działki skarżącej. Skarżąca wskazuje również na zmianę chłonności gruntu na działce nr 1 . Dotychczasowa chłonna warstwa gruntu została, według skarżącej, przykryta warstwą o znacznie gorszej chłonności, gdyż w skład pochodzącej z wykopu pod fundamenty ziemi wchodzi glina i kamienie. Na skutek tych zmian, zdaniem skarżącej, ma dochodzić do zalewania jej nieruchomości. Przyznaje przy tym skarżąca, że działka nr 1 jest obniżona względem jej nieruchomości. Jednak pomimo tego zalewanie następuje, gdyż woda przedostaje się pod podmurówką posadowioną na granicy działki skarżącej oraz działki nr 1 . Szkodliwe oddziaływanie tej zmiany przejawia się zaś w zamakaniu pomieszczeń w budynku skarżącej.
W ocenie Sądu materiał dowodowy zebrany w toku postępowania administracyjnego nie daje jednak podstaw do stwierdzenia, że właściciele działki nr 1 dokonali zmiany stanu wody na gruncie ze szkodą dla nieruchomości skarżącej.
W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, że działka nr 1 znajduje się w znacznej części poniżej działki skarżącej. Jak wynika z protokołu oględzin przeprowadzonych w dniu 15 września 2020 r. poziom działki nr 1 w rejonie granicy z działką skarżącej na odcinku 9,5 metrów licząc od granicy z jeszcze inną działką tj. działką nr 4 jest obniżony względem nieruchomości skarżącej o około 40 cm. Zaś na pozostałym odcinku (wynoszącym w przybliżeniu około 3 metry) poziomy obu działek są równe. Ustalenia te znajdują potwierdzenie w załączonej do protokołu dokumentacji zdjęciowej wykonanej w trakcie oględzin. Strona skarżąca nie zaprzecza tym ustaleniom. Przeciwnie potwierdza je, wielokrotnie akcentując, w skardze, jak i dodatkowym piśmie, że teren działki nr 1 jest obniżony względem jej nieruchomości. Takie wzajemne położenie obu działek, zdaniem Sądu, wyklucza możliwość zalewania działki skarżącej wodami opadowymi pochodzącymi z działki nr 1 , gdyż nie sposób przyjąć aby wody te mogły płynąć w górę. Dodatkowo na granicy obu działek znajduje się widoczna na zdjęciach załączonych do protokołu podmurówka, której wysokość sama skarżąca określa na 30 cm. Ewentualnie nieszczelności tej podmurówki, na które wskazuje skarżąca, mogą zdaniem Sądu świadczyć o zjawisku odwrotnym, od tego który usiłuje wykazać skarżąca tj. że woda opadowa z jej, położonej wyżej nieruchomości, spływa na teren położonej niżej działki nr 1 zwłaszcza w rejonie granicy z działką nr 4, gdzie różnica poziomów jest w sposób wyraźnie widoczny największa. Nie sposób przy tym nie odnotować, że bezpośrednio sąsiadujący z działką nr 1 teren nieruchomości skarżącej jest pokryty w znacznej mierze nawierzchnią betonową lub płytami chodnikowymi.
Ponadto wbrew twierdzeniom skarżącej opisany w protokole oględzin oraz widoczny na załączonych do niego zdjęciach sposób rozplantowania ziemi nie wskazuje na to, aby doszło do takiego ukształtowania terenu działki nr 1 , które świadczyłby o kierowaniu wód opadowych na teren nieruchomości skarżącej. Warstwa rozplantowanej ziemi kończy się w odległości około 7 metrów od ogrodzenia z działką skarżącej. Warstwa ta ma zaledwie 20 cm i wbrew twierdzeniom skarżącej nie może być traktowana jako warstwa nieprzepuszczalna, po której woda spływa w kierunku jej budynku. Jak twierdzą właściciele działki nr 1 , w trakcie opadów deszczu woda opadowa wsiąka w grunt. Jedynie w sytuacji bardzo intensywnych opadów obserwuje się chwilowe zastoiska wody. Zresztą na to ostanie zjawisko uwagę zwraca sama skarżąca. Jednak wbrew jej stanowisku pojawianie się, chwilowych zastoisk wodnych potwierdza, że woda zatrzymuje się na gruncie, a nie płynie dalej w kierunku budynku skarżącej. W ocenie zatem Sądu materiał dowodowy nie pozostawia wątpliwości co do tego, że działania właścicieli działki nr 1 nie spowodowały skierowania wód opadowych z ich działki na teren działki skarżącej.
Okolicznością bezsporną jest to, że w pomieszczeniu kuchennym usytuowanym w przyziemiu budynku skarżącej widoczne są zacieki na wysokości około 20 cm od poziomu podłogi. Pomieszczenie to znajduje się około 1 metra poniżej poziomu gruntu. Ponadto zacieki te występują w rogu pomieszczenia, od zewnątrz zaś na narożniku budynku znajduje się rynna odprowadzająca wodę z budynku skarżącej. Okoliczności te nie zostały zaprzeczone przez skarżącą. Nie przedstawiła ona ponadto dowodów na okoliczność, że podobne zjawiska występują jeszcze w innych częściach jej budynku. Zdaniem Sądu przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe nie wykazało, aby pomiędzy kontestowanym przez skarżącą rozplantowaniem ziemi na działce nr 1 a opisanymi powyżej zjawiskami w pomieszczeniu kuchennym wystąpił związek przyczynowo skutkowy. Organy nie ustaliły co prawda przyczyn tego zjawiska. Jednak takie ustalenia nie stanowiły przedmiotu kontrolowanego obecnie postępowania administracyjnego. Wystarczające jest stwierdzenie, że wbrew stanowisku skarżącej zjawisko to nie ma związku z opisanymi powyżej działaniami właścicieli działki nr 1 .
Nie sposób także pominąć tego, że skarżąca występując z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie zmiany stanu wody na gruncie na działce nr 1 załączyła do tego wniosku szereg dokumentów (kopii) z wcześniejszych postępowań, czy to administracyjnych, czy to sądowych. Wynika z nich, że zjawisko zawilgocenia ścian i podłóg pomieszczeń znajdujących się w przyziemiu jej budynku występowało już przed rozplantowaniem ziemi na powyższej działce. Dodatkowo, jak zauważyło Kolegium, zacieki wskazane były już wcześniej jako skutek zmiany stosunków wodnych na działce nr 3 i 6 w sprawie zakończonej decyzją Kolegium z dnia [...] r. nr [...], co nie zostało przez stronę skarżącą zaprzeczone. Okoliczności te dodatkowo przemawiają za brakiem związku przyczynowo skutkowego pomiędzy przedstawionym powyżej rozplantowaniem ziemi a zgłaszanymi przez skarżącą szkodami w jej budynku.
Odnotować także należy, że w sprawach dotyczących naruszenia stosunków wodnych często koniecznym jest sięgnięcie do wiadomości specjalnych i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego. Nie jest to jednak regułą, a przepisy PrWod nie nakładają w tym zakresie bezwzględnego obowiązku powołania biegłego. W ocenie Sądu materiał dowodowy zebrany w sprawie nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że w związku ze wskazanym powyżej rozplantowaniem ziemi właściciele działki nr 1 nie zmienili kierunku i natężenia odpływu znajdujących się na gruncie tej działki wód opadowych lub roztopowych ze szkodą dla nieruchomości skarżącej, w tym w postaci zalewania terenu tej nieruchomości wodami opadowymi lub roztopowymi, czy też negatywnego oddziaływania na pomieszczenia znajdujące się w przyziemiu budynku, znajdującego się na terenie nieruchomości skarżącej. W tym stanie rzecz organy obu instancji słusznie uznały, że nie ma potrzeby przeprowadzania dowodu z opinii biegłego.
Ponadto w związku z wnioskami dowodowymi zgłoszonymi przez skarżącą, wskazać należy, że stosownie do treści przepisu art. 106 § 3 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Zgodnie zatem z tym przepisem przeprowadzenie uzupełniającego postępowania dowodowego ma charakter fakultatywny i odnosi się tylko do dowodu z dokumentu. Nie mogły w związku z tym odnieść skutku wnioski dowodowe skarżącej o przesłuchanie wskazanych przez nią świadków.
Mając na względzie powyższe rozważania Wojewódzki Sąd Administracyjny nie znalazł podstaw do stwierdzenia, że kontrolowana decyzja Kolegium narusza prawo i skargę oddalił jako nieuzasadnioną na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Na podstawie art. 119 pkt 2 p.p.s.a. sprawa została rozpatrzona w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym, gdyż wniósł o to organ odwoławczy, a skarżąca w terminie 14 dni od zawiadomienia o złożeniu tego wniosku nie zażądała przeprowadzenia rozprawy
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło