II SA/Gl 791/24

WyrokWSA w Gliwicach2024-12-20

Skład orzekający: Beata Kalaga-Gajewska, Grzegorz Dobrowolski, Artur Żurawik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy opłata adiacencka może być ustalona w oparciu o błędnie ustalony stan faktyczny dotyczący podziału nieruchomości, w szczególności gdy skarżąca podnosi, że dzielona działka nie była jedną działką, a wieloma, oraz czy postępowanie w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej nie uległo przedawnieniu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że opłata adiacencka została prawidłowo ustalona, ponieważ decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości, na podstawie której ustalono opłatę, stała się ostateczna i nie została skutecznie zakwestionowana przez stronę. Sąd stwierdził, że zarzuty dotyczące błędnego stanu faktycznego są niezasadne, gdyż skarżąca sama zbyła nowo wydzielone działki, a podnoszone kwestie "podziału korekcyjnego" i "nieistniejących działek" nie mogły być rozpatrywane w kontekście kontroli decyzji ustalającej opłatę adiacencką. Ponadto, sąd uznał zarzut przedawnienia za bezzasadny, wskazując, że postępowanie zostało wszczęte w ustawowym terminie.
Stan faktyczny
Właścicielka nieruchomości wniosła o ustalenie opłaty adiacenckiej po podziale działki. Organ I instancji ustalił opłatę w wysokości 35 900 zł, opierając się na operacie szacunkowym i uchwale rady gminy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję w mocy. Skarżąca wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów k.p.a. poprzez błędne ustalenie stanu faktycznego dotyczącego podziału nieruchomości, nieprawidłowe uzasadnienie decyzji, brak udziału strony w postępowaniu dowodowym oraz dopuszczenie dowodu z błędnego operatu szacunkowego. Podniosła również zarzut przedawnienia prawa do wszczęcia postępowania.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska, Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Dobrowolski (spr.), Sędzia WSA Artur Żurawik, Protokolant specjalista Anna Koenigshaus, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2024 r. sprawy ze skargi J. D. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bielsku-Białej z dnia 2 kwietnia 2024 r. nr SKO.I/427/47/2024 w przedmiocie opłaty adiacenckiej oddala skargę. Po rozpatrzeniu wniosku J. D. Burmistrz Miasta C. decyzją z dnia 23 listopada 2020 r. nr [...] zatwierdził projekt podziału nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...] obr. [...] w C. o łącznej powierzchni 0,8601 ha. W wyniku podziału powstało 9 działek gruntu, w tym ; nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] pod zabudowę mieszkaniową i nr [...] z przeznaczeniem pod drogę wewnętrzną. Decyzja ta stała się ostateczna. W związku z powyższym zostało wszczęte postępowanie w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej. W sprawie został sporządzony operat szacunkowy, który został przedstawiony organowi dnia 9 sierpnia 2023 r. Wynika z niego, że wartość nieruchomości przed podziałem wynosiła 519 900 zł, zaś po podziale 699 400 zł. Pismem z dnia 21 listopada 2023 r. właścicielka nieruchomości złożyła wniosek o umorzenie postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej z tytułu podziału działki nr [...] w obrębie [...] w C. przy ul. [...] z uwagi na jego bezprzedmiotowość. Podkreśliła, że nie otrzymała od Gminy żadnej rekompensaty za niezasadne wywłaszczenie i obniżenie wartości nieruchomości z powodu wieloletnich ograniczeń w korzystaniu z działki nr [...] (oznaczenie jednej z działek, która składała się na działkę nr [...]), a odszkodowania z tytułu wywłaszczenia wypłacone w latach osiemdziesiątych również nie uznaje za uczciwe czy zgodne z warunkami rynkowymi. Strona podniosła, że w sytuacji tej żądanie zapłaty opłaty adiacenckiej jest nieuzasadnione oraz niesprawiedliwe. Strona wniosła także zastrzeżenia co do operatu szacunkowego. Wnioskodawca podkreślił, że sporządzony operat nie uwzględnia okoliczności, a także faktu, że rynkowa wartość zwróconych nieruchomości była ustalona już w roku 2006, przy dokonywaniu zwrotu. Obiekcje budzi również pominięcie faktu, że według wnioskodawcy działki leżą na terenie zalewowym, wymagając tym samym poniesienia dodatkowych nakładów w celu umożliwienia zabudowy oraz, że przy wycenie nie uwzględniono ograniczeń w zabudowie i obniżenia wartości nieruchomości związanych z negatywnym wpływem nielegalnie wybudowanego kolektora ściekowego. Decyzją z dnia 19 stycznia 2024 r. nr [...] Burmistrz Miasta C. ustalił opłatę adiacenką z tytuł wzrostu wartości nieruchomości na skutek dokonania podziału działki nr [...] obręb [...] na kwotę 35 900,00 zł. Jako podstawę swoich ustaleń przyjął sporządzony w sprawie operat szacunkowy. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia dokonał również oceny powyższego dokumentu pod względem jego zgodności z prawem, logiczności wyciągniętych przez rzeczoznawcę wniosków, spójności i kompletności. Organ wskazał, że w chwili wydawania decyzji podziałowej obowiązywała uchwała Rady Miejskiej w C. Nr [...] z dnia [...] r. w sprawie ustalenia stawek procentowych opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku jej podziału na wniosek właściciela i wynosi ona 20% wzrostu wartości nieruchomości. Wzrost wartości nieruchomości wyniósł zaś 179 000 zł. Odwołanie od tej decyzji złożyła jej adresatka. Podniosła, że w 1986 r. została wywłaszczona z nieruchomości. Ta nieruchomość znajduje się w C. przy ul. [...] obręb [...]. Dokonany wówczas podział nieruchomości uniemożliwiał właściwe zagospodarowanie działki nr [...] pozbawionej całkowitego dostępu do drogi publicznej. Wywłaszczoną nieruchomość o powierzchni 0,6636 ha podzielono na działki: [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...]. W tej sytuacji konieczne było dokonanie korekty istniejącego podziału nieruchomości. Jak wskazała "dokonany korekcyjny podział nieruchomości zatwierdzony przez urząd miasta (załącznik nr 5) doprowadził do ustalenia należytego ładu przestrzennego i urbanistycznego, który umożliwia z korzystania z nieruchomości jako pełnoprawny właściciel. Uważam, że to rozwiązanie jest również korzystne dla miasta C.". Dalej wskazano, że "aby dokonać korekty podziału należało scalić istniejące działki co nie spowodowało zmniejszenia ich wartości rynkowej, a wręcz ją utrwaliło. Dodatkowo informuję, że gdybym nie dokonała nowego podziału tej nieruchomości to odzyskane działki [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] nie podlegałyby opłacie adiacenckiej, a moja działka [...] w dalszym ciągu byłaby nie do zagospodarowania ze względu na brak połączenia z drogą publiczną". Zaskarżoną obecnie decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Bielsku-Białej utrzymało rozstrzygnięcie organu I instancji w mocy. Podkreśliło, że przedmiotem podziału była nieruchomość oznaczona jako działka nr [...] obr. [...] o łącznej powierzchni 0,8601 ha. Podział tej nieruchomości został zatwierdzony decyzją Burmistrza Miasta C. z dnia 23 listopada 2020 r. nr [...], która stała się ostateczna z dniem 12 grudnia 2020 r. (klauzula ostateczności na decyzji). W wyniku podziału powstało 9 działek gruntu , w tym ; nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] pod zabudowę mieszkaniową i nr [...] z przeznaczeniem pod drogę wewnętrzną. Prawidłowo zatem organ I instancji uznał, że w sprawie zaistniały przesłanki do ustalenia opłaty adiacenckiej. Podstawą jej ustalenia był operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkową. W dniu wydania decyzji oraz nadania klauzuli ostateczności obowiązywała uchwała Rady Miejskiej w C. Nr [...] z dnia [...] r. w sprawie ustalenia stawek procentowych opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku jej podziału na wniosek właściciela i wynosi ona 20% wzrostu wartości nieruchomości. Organ dokonał oceny operatu szacunkowego i stwierdził, że został on sporządzony zgodnie z przepisami prawa i standardami zawodowymi rzeczoznawców majątkowych i został przyjęty jako dowód w sprawie. Stwierdził, że zawiadomieniem z dnia 30 października 2023 r. poinformowano stronę o sporządzeniu przedmiotowego operatu szacunkowego, wysokości ustalonej opłaty adiacenckiej. Pouczono również o możliwości rozłożenia opłaty na raty oraz prawie do czynnego udziału w postępowaniu. Odnosząc się do zarzutów dotyczących operatu SKO wskazało, że jest on podstawowym dokumentem, stanowiącym podstawę do ustalenia opłaty. Problematyka oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego należy do zagadnień spornych, wymaga wiadomości fachowych i należy ją traktować z dużą ostrożnością. Jak podkreślono, w ugruntowanym orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że pozycja rzeczoznawcy majątkowego w oparciu o przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami jest zbliżona do statusu osoby zaufania publicznego. Zarówno przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, standardy zawodowe oraz kodeks etyki nakładają na rzeczoznawcę majątkowego przy dokonywaniu wyceny nieruchomości obowiązek wykorzystania zarówno swojej wiedzy specjalistycznej , jak również dokonania należytej staranności. Ocena operatu szacunkowego przez organy administracji nie jest więc możliwa w takim zakresie, w jakim miałaby dotyczyć wiadomości specjalistycznych. O wyborze podejścia i metody szacowania nieruchomości, w obecnym stanie prawnym, decyduje rzeczoznawca. Również tylko rzeczoznawca decyduje o doborze nieruchomości, które przyjmuje do porównania. Dokonując oceny operatu szacunkowego Kolegium ustaliło, że rzeczoznawca uwzględniając cel opracowania, przeznaczenie nieruchomości dla określenia wartości nieruchomości gruntowej zastosował podejście porównawcze metodę korygowania ceny średniej, bowiem rodzaj i ilość zawartych w analizowanym okresie transakcji pozwala na zastosowanie tego podejścia i metody. Do ustalenia wartości nieruchomości przyjęto transakcje z okresu od 2018 r. do 2020 r. Do analizy rynku nieruchomości przyjęto transakcje sprzedaży nieruchomości zlokalizowanych na obszarze gminy C. oraz gmin S., D., H. i G.. Dokonana analiza dotyczy sprzedaży nieruchomości gruntowych przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową. Dla określenia wartości nieruchomości przyjęto transakcje porównywalne z nieruchomością wycenianą ze względu na lokalizację, położenie, parametry gruntu, dostęp do infrastruktury, powierzchnia i dojazd. Jak wynika z operatu szacunkowego dla omawianej nieruchomości nastąpił wzrost wartości rynkowej wydzielonych działek . Otrzymane wartości jednostkowe odzwierciedlają cechy szczególne wycenianych nieruchomości w stosunku do nieruchomości będących w obrocie na analizowanym rynku lokalnym. Nieruchomość po podziale zyskała na wartości ze względu na lepszą konfigurację działek tworzących nieruchomość oraz mniejsze powierzchnie poszczególnych parcel tworzących nieruchomość. Oszacowane wartości odpowiadają pod względem poziomu cenom transakcyjnym nieruchomości podobnych na badanym rynku. Przyjęte w wycenie cechy rynkowe nieruchomości odpowiadają preferencjom oraz oczekiwaniom nabywców. Wartość rynkowa nieruchomości stanowi szacowana kwotę, jak w dniu sprzedaży można uzyskać za nieruchomość. Rzeczoznawca w sposób przekonujący uzasadniła, że wartość nieruchomości przed podziałem wynosiła 519 900 zł a po podziale wartość ta wzrosła o 179 500. Biorąc pod uwagę 20 % stawkę opłaty organ administracji ustalił opłatę adiacencką w wysokości 35 900,00 zł (jako iloczyn wzrostu wartości nieruchomości oraz wysokości stawki procentowej opłaty). Skargę na tę decyzję do tutejszego Sądu złożyła jej adresatka reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Domaga się w niej: - uchylenia rozstrzygnięć organów obu instancji, ewentualnie - stwierdzenia nieważności rozstrzygnięć organów obu instancji, - zasądzenia kosztów postępowania, - przeprowadzenia dowodów do dokumentów dołączonych do skargi, - "powtórnego wydruku potwierdzenia wykonania przelewu - na fakt wyrządzenia wykonaniem zaskarżonej decyzji trudnej/niemożliwej do odwrócenia szkody w majątku Skarżącej, na fakt zasadności wstrzymania decyzji". Skarżąca zarzuciła Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu: 1) naruszenie art. 7 w związku z art. 8 i art. 77 oraz w związku z art. 80 k.p.a. poprzez dowolne ustalenie stanu faktycznego sprawy, polegające na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla sprawy polegające na przyjęciu, że dowody przedstawione w toku postępowania stanowiły podstawę do ustalenia przez organ, że podział działki obejmował podzielenie działki numer [...] na działki [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], tymczasem dzielona działka nie była jedną działką, a wieloma działkami, tj m.in. [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], co spowodowało przyjęcie błędnego stanu wyjściowego do ustalenia różnicy w wartości przed i po podziale gruntu, 2) naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie zaskarżonej decyzji w zakresie podstaw faktycznych i prawnych, wynikające z błędnego ustalenia stanu faktycznego oraz braku wyczerpującego i należytego wyjaśnienia przez organ jakie były motywy jego rozstrzygnięcia i dlaczego mimo dowodów potwierdzających inny stan faktyczny przed dokonaniem podziału, organy ustaliły, że była to jedynie działka obejmująca cały obszar, o numerze [...], co jest nieprawdą, 3) naruszenie art. 77 oraz 79 § 1 i 2 k.p.a. oraz art. 10 k.p.a. poprzez brak wydawania postanowień co do przeprowadzenia dowodów w toku postępowania oraz dokonywanie czynności dowodowych bez udziału strony co miało istotny wpływ na podjętą decyzję i toczące się postępowanie, w postaci braku możliwości poznania które dowody organ uznał za stanowiące podstawę swojego orzekania, przez co strona nie mogła także w sposób skuteczny określić kierunku obrony swojego interesu oraz zasygnalizować organowi błędne ustalenie stanu faktycznego oraz dowodów, które mogłaby strona dodatkowo przedłożyć, 4) naruszenie art. 77 k.p.a. poprzez: a) brak całościowego zebrania i oceny materiału dowodowego w postaci wyrysu z mapy ewidencyjnej, map z portalu geodezyjnego "geoportal", co skutkowało powstaniem błędów w ustaleniach faktycznych polegających m.in. na przyjęciu, że dzielony obszar obejmował działkę [...] obręb [...], b) dopuszczenie dowodu z błędnie wydanej opinii rzeczoznawcy, sporządzonej na podstawie błędnych i nieistniejących danych jakoby podziałowi miała ulec działka nr [...], przy czym na tym obszarze przed podziałem jak i po istnieje taka sama ilość działek ewidencyjnych, 5) naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak wskazania w uzasadnieniu faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, co miało istotny wpływ na podjętą decyzję i toczące się postępowanie, poprzez wskazanie w uzasadnieniu decyzji (np. strona 2) tabeli porównawczej obejmującej nieistniejące działki, tj. działkę nr [...], co jest niewłaściwe i nie polega na prawdzie, 6) ustalenie błędnego stanu faktycznego poprzez ustalenie, że podział działki zatwierdzony decyzją Burmistrza Miasta C. z dnia 23.11.2020 roku nr [...] obejmował podział działki numer [...] na działki [...], /tu; [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], w sytuacji gdy dzielona działka nie była jedną działką, a wieloma działkami, tj m.in. [...], [...], [...], [...], 6) nieważność decyzji wobec przedawnienia prawa do wszczęcia postępowania o ustalenie opłaty adiacenckiej, które to przedawnienie nastąpiło najpóźniej w roku 2009. 7) naruszenie art. 98a ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1998 roku - o gospodarce nieruchomościami - poprzez jego błędną interpretację i uznanie, że opłata adiacencka może być ustalona w oparciu o nieistniejący stan faktyczny, tj. błędnie ustalone działki gruntu istniejące przed podziałem, w sytuacji gdy decyzja o ustaleniu opłaty adiacenckiej może być ustalona w oparciu o różnicę wartości przed i po podziale gruntu. Odpowiadając na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie podtrzymując swe dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2024 r. poz. 935, dalej: p.p.s.a.) sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej, a stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. 2022 r., poz. 2492) kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z wymienionych przepisów wynika, że sąd bada legalność zaskarżonego aktu, czy jest on zgodny z prawem materialnym, określającym prawa i obowiązki stron oraz z prawem procesowym, regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Przedmiotem kontroli w niniejszym postępowaniu jest decyzja ustalająca wysokość opłaty adiacenckiej. Zarzuty skargi odnoszą się zaś do decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości. Ta ostatnia zyskała już przymiot ostateczności i brak możliwości by była weryfikowana w ramach tego postępowania. Jednakże Sąd zrekapituluje najważniejsze fakty związane z podziałem nieruchomości skarżącej, w oparciu o posiadane akta administracyjne. Po pierwsze skarżąca wystąpiła do organu gminy o dokonanie podziału konkretnej nieruchomości, oznaczonej jako [...] obr. [...] w C. przy ul. [...] objętej księgą wieczystą nr [...] o łącznej powierzchni 0,8601 ha. Do takiego wniosku musiał być dołączony projekt podziału nieruchomości przygotowany przez geodetę zgodnie z oczekiwaniami wnioskodawczyni. Przedłożony projekt został zatwierdzony decyzją przez Burmistrza Miasta C.. Decyzja ta została wydana zgodnie z wnioskiem skarżącej. Nie złożono od niej odwołania, zatem stała się ostateczna. Jak wynika z akt administracyjnych nowo wydzielone nieruchomości został już w części zbyte przez skarżącą w 2021 r. (wydruk wiadomości elektronicznej e-mail przesłanej przez biegłą w zakresie wyceny nieruchomości z dnia 30 listopada 2023 r.). Do momentu wszczęcia postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej skarżąca nigdy nie kwestionowała decyzji zatwierdzającej projekt podziału nieruchomości. Kwestionując zasadność ustalenia opłaty adiacenckiej skarżąca podnosiła okoliczność, że nieruchomość powyższa została jej zwrócona. Nie mogła z niej przez wiele lat korzystać a odszkodowanie było zbyt małe. Podnosi wreszcie, że nieruchomość powyższą (w jej ocenie składającą się z kilku działek należało scalić i dokonać (właśnie decyzją z dnia 23 listopada 2020 r.) podziału korygującego. Problem "scalenia" nieruchomości jest wskazany również w piśmie zatytułowanym "Kompendium", dołączonym do odwołania od decyzji organu I instancji. W punkcie 6 wskazano "scalenie działek w celu dokonania nowego podziału zatwierdzonego przez Urząd Miasta". Co istotne, w aktach administracyjnych i przesłanych przez stronę dokumentach brak zarówno decyzji o podziale, jak i późniejszym scaleniu nieruchomości. Wszystkie te działania (w ocenie skarżącej) miały mieć miejsce przed zwróceniem jej nieruchomości. Dopiero w skardze do sądu administracyjnego profesjonalny pełnomocnik skarżącej podnosi, że opłata adiacencka została naliczona od "nieistniejących działek". Jest to o tyle niepokojące, że owe "nieistniejące działki" zostały przez skarżącą, w wymaganej formie aktu notarialnego, zbyte innym podmiotom. Pełnomocnik skarżącej nie przedstawia jednak dokumentów, które by uzasadniały podnoszone przez niego tezy. Co istotne rekapitulując zarzuty skargi pełnomocnik stwierdza, "Wysoki Sadzie, podkreślam, że moja Mocodawczyni jest świadoma dokonanego podziału, niemniej jednak opłata adicencka powinna być określona jedynie dla części obszaru wskazanego przez organ jako działka o numerze [...]". Tu warto podkreślić, że kontrola sądowa dotyczy ustalenia prawidłowości opłaty adiacenckiej "z tytuł wzrostu wartości nieruchomości na skutek dokonania podziału działki nr [...] obręb [...]". Biorąc pod uwagę, że w dacie wydawania decyzji podziałowej istniała działka nr [...] obręb [...] w C., działka ta była wyodrębniona geodezyjnie była dla niej założona księga wieczysta, Sąd nie będzie się odnosił więcej do argumentacji dotyczącej "podziału korekcyjnego" oraz "nieistniejących działek". Działka wcześniej wskazana (i tylko ona) została podzielona na mniejsze na wniosek i zgodnie z wolą obecnie skarżącej. Materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji jest art. 98a ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2024 r. poz. 1145). Zgodnie z nim "jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania tego prawa, wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić, w drodze decyzji, opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 30 % różnicy wartości nieruchomości. Wszczęcie postępowania w sprawie ustalenia opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie do 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne. Przepisy art. 144 ust. 2, art. 146 ust. 1a, art. 147 i art. 148 ust. 1-3 stosuje się odpowiednio". W rozstrzyganej sprawie została wydana decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości oznaczonej jako działka nr [...] obr. [...] w C. o łącznej powierzchni 0,8601 ha. W wyniku podziału powstało 9 działek gruntu, w tym; nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] pod zabudowę mieszkaniową i nr [...] z przeznaczeniem pod drogę wewnętrzną. Decyzja ta stała się ostateczna. W sprawie wykazano, że wartość nieruchomości po podziale wzrosła. Wynika to wprost ze sporządzonego operatu szacunkowego. Operat ten został sporządzony przez osobę uprawnioną, posiadającą stosowane kwalifikacje. W związku należy go traktować jak opinię biegłego. Niezależnie od tego organy administracji, w granicach swoich kompetencji, dokonały oceny przedłożonego operatu. Uznały go za spójny, wiarygodny i rzetelny. Nie mogły jednak dokonywać oceny operatu w zakresie zawartych tam treści wymagających wiedzy specjalistycznej (np. dotyczących doboru nieruchomości do wyceny, czy też sposobu wyceny). To wyłączna domena osoby uprawnionej. Skarżąca nie zakwestionowała skutecznie sporządzonego w sprawie operatu (w skardze do sądu nawet go nie kwestionowała). W szczególności nie przedłożyła oceny, o której mowa w art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Postępowanie w sprawie zostało wszczęte przed upływem trzech lat od dnia w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna. Jednocześnie stawkę procentową opłaty adiacenckiej ustalono na podstawie obowiązującej uchwały Rady Miejskiej w C. Nr [...] z dnia [...] r. w sprawie ustalenia stawek procentowych opłaty adiacenckiej z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w wyniku jej podziału na wniosek właściciela i wynosi ona 20% wzrostu wartości nieruchomości. Organy w sprawie dokonały prawidłowego wyliczenia należnej opłaty adiacenckiej biorąc pod uwagę określony w operacie szacunkowym wzrost wartości nieruchomości oraz stawkę przewidzianą w wyżej wskazanej uchwale. Nie można także zgodzić się z zarzutami o charakterze procesowym. Organy administracji zgromadziły w sprawie wszystkie informacje, niezbędne do ustalenia opłaty adiacenckiej. W sposób prawidłowy uzasadniły również zasadność ustalonej opłaty oraz jej wysokość. Za niezasadny Sąd uznaje wreszcie zarzut przedawnienia prawa do wszczęcia postępowania o ustalenie opłaty adiacenckiej, "które to przedawnienie nastąpiło najpóźniej w roku 2009". "Przedawnienie" opłaty adiacenckiej nie mogło nastąpić w terminie o 10 lat wcześniejszym, niż wydanie decyzji podziałowej. Z tych przyczyn Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, co uzasadniało oddalenie skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło