II SA/Gl 813/17
WyrokWSA w Gliwicach2017-11-15
Skład orzekający: Maria Taniewska-Banacka, Łucja Franiczek, Elżbieta Kaznowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy odpowiada administracyjnie za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy i prędkości przez kierowcę, polegające na użyciu magnesu zakłócającego pracę tachografu, nawet jeśli kierowca samowolnie dopuścił się tego czynu?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenia przepisów dotyczących rejestrowania czasu pracy i prędkości przez kierowcę, nawet jeśli naruszenie wynika z zawinionego i samowolnego działania pracownika. Odpowiedzialność ta jest zbliżona do ryzyka i nie jest wyłączona przez samo przeszkolenie kierowcy lub jego zdyscyplinowanie. Wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy jest możliwe jedynie w ściśle określonych przypadkach nadzwyczajnych zdarzeń, których nie mógł przewidzieć.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na przedsiębiorcę transportowego R. L. za naruszenie przepisów dotyczących rejestrowania prędkości i aktywności kierowcy przez tachograf. Kierowca użył magnesu zakłócającego pracę urządzenia, co spowodowało rejestrowanie odpoczynku podczas jazdy. Przedsiębiorca kwestionował odpowiedzialność, podnosząc zarzuty dotyczące wiarygodności zeznań kierowcy (który był pod wpływem alkoholu podczas kontroli), braku należytego udokumentowania naruszenia oraz niewłaściwego nadzoru organów. Organy administracyjne i sąd uznały, że naruszenie miało miejsce, a przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność administracyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka, Sędziowie Sędzia NSA Łucja Franiczek (spr.), Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska, Protokolant specjalista Beata Bieroń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 listopada 2017 r. sprawy ze skargi R. L. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] r. nr [...] [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego działając na podstawie art. 92a ust. 1 i 2 oraz art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2016 r. poz. 1907 ze zm.), nałożył na skarżącego R. L. karę pieniężną w wysokości 5.000 zł z tytułu naruszenia z lp. 6.2.1 zał. nr 3 do ustawy (niezarejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi).
W uzasadnieniu organ I instancji powołał się na ustalenia protokołu kontroli drogowej z dnia [...] r. oraz złożone wówczas zeznania kierowcy.
W tym dniu został zatrzymany do kontroli na [...] w K. pojazd marki [...] z naczepą, prowadzony przez kierowcę B. B., który wykonywał krajowy transport rzeczy na rzecz skarżącego. W trakcie analizy zapisów cyfrowych na karcie kierowcy oraz danych z tachografu cyfrowego stwierdzono, że kierujący od g. 610 do g. 615 tj. momentu zatrzymania, używał niedozwolonego urządzenia tj. magnesu zakłócającego pracę tachografu. W wyniku tego na karcie kierowcy rejestrowany był odpoczynek, podczas gdy pojazd poruszał się. Magnes ten zatrzymano jako dowód w sprawie.
Nadto, organ administracji nie dopatrzył się przesłanek z art. 97 § 1 kpa do zawieszenia postępowania na wniosek przedsiębiorcy. Zdaniem organu, w niniejszej sprawie brak też podstaw do zastosowania art. 92b i art. 92c ustawy o transporcie drogowym. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest bowiem odpowiedni nadzór nad zachowaniami ludzkimi. Fakt, że kierowca sam prowadzi pojazd jest bez znaczenia, bo jest to sytuacja typowa w tego rodzaju działalności. Nie uwzględniono zatem wyjaśnień przedsiębiorcy, że kierowca posiadał kurs kwalifikacji zawodowej, aktualne badania i był pracownikiem zdyscyplinowanym o wieloletnim doświadczeniu, a użycie magnesu po szesnastogodzinnym odpoczynku jest całkowicie niezrozumiałe.
W odwołaniu od decyzji przedsiębiorca zarzucił naruszenie art. 75 § 1 i art. 82 pkt 1 kpa z powodu oparcia decyzji na zeznaniach kierowcy, który podczas kontroli był w stanie po spożyciu alkoholu, a także art. 7, 77 § 1, 78 § 1 i 2, 80 i art. 107 § 1 i 3 kpa – z powodu dowolności ustaleń faktycznych i zinterpretowania stanu faktycznego na jego niekorzyść, a także brak podstawy faktycznej decyzji.
Odwołujący się zarzucił, że kontrola spowodowana została wezwaniem Policji. Rzekoma jazda na magnesie nie została należycie udokumentowana (brak zdjęć). Stąd też odwołujący się zażądał przedstawienia wykonanych w dniu kontroli zapisów z karty kierowcy i tachografu pojazdu z uwagi na niewiarygodność zeznań kierowcy.
Odwołujący się zażądał także wskazania podstawy prawnej obowiązku nadzoru nad zachowaniami ludzkimi – zgodnie ze stanowiskiem organu I instancji. Podkreślił, że zapewnił i zadbał o właściwą organizację i dyscyplinę pracy, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów unijnych. Przedłożył też kopię odbytego przez kierowcę szkolenia, lecz organ I instancji nie odniósł się do tej okoliczności.
Jednakże zaskarżoną decyzją odwołania nie uwzględniono. Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji, organ odwoławczy stwierdził, że analiza wydruku wykonanego w toku kontroli z tachografu cyfrowego wykazała, że urządzenie w dniu [...] r. zarejestrowało jedynie "odpoczynek", podczas gdy pojazd poruszał się po drodze publicznej. Przy pierwszym badaniu kierowcy o g. 620, wykryto u niego 0,14 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, jednak powtórne badanie o godz. 910, nie wykazało obecności alkoholu. Przesłuchanie przeprowadzono zaś o godz. 906. Kierowca zeznał też, że użył niedozwolonego urządzenia gdyż w przeciwnym razie nie byłby w stanie wykonać zadania przewozowego i jednocześnie wrócić do domu na weekend, zachowując normy czasu prowadzenia pojazdu oraz wymaganych przerw i odpoczynków. Organ odwoławczy stwierdził też, że obowiązkiem przedsiębiorcy jest nadzór nad odpowiednimi zachowaniami jego pracowników z uwagi na charakter odpowiedzialności administracyjnej, która jest niezależna od winy przedsiębiorcy.
W niniejszej sprawie brak też przesłanek z art. 92 c ustawy, przy czym ciężar ich wykazania spoczywa na przedsiębiorcy. Sama organizacja szkoleń i odebranie oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu się do przestrzegania przepisów dotyczących norm pracy, jest zdaniem organu niewystarczające. Przedsiębiorca powinien zapewnić takie warunki wykonywania pracy, aby kierowcy nie popełniali naruszeń.
Stąd też odwołania nie uwzględniono.
W skardze do sądu administracyjnego R. L. domagał się uchylenia decyzji organów obydwu instancji i zasądzenia zwrotu kosztów postępowania, zarzucając:
1) rażące naruszenie art. 80 kpa poprzez uznanie za udowodniony fakt braku podjęcia działań zapewniających właściwą organizację i dyscyplinę pracy, wymaganą na prowadzeniu przewozów drogowych, umożliwiających przestrzeganie przez kierowców przepisów z art. 92b ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, mimo że okoliczność ta nie wynikała z całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego,
2) wydanie decyzji z naruszeniem art. 10, 75 § 1, 81 i 82 pkt 1 kpa z powodu jej oparcia na zeznaniach kierowcy, który podczas kontroli był w stanie po spożyciu alkoholu,
3) naruszenie art. 7, 77 § 1, 78 § 1 i 2 i art. 80 kpa z powodu dowolności ustaleń faktycznych i zinterpretowania stanu faktycznego na niekorzyść skarżącego z naruszeniem zasady pierwszeństwa słusznego interesu strony,
4) naruszenie art. 107 § 1 i 3 kpa poprzez brak podstawy faktycznej decyzji, co uniemożliwia zapoznanie się z motywami działania organu I instancji, a w rezultacie ustosunkowanie się do nich.
Skarżący zarzucił w pierwszym rzędzie, że organ odwoławczy nie odniósł się do jego wniosków, zawartych w odwołaniu. Wyjaśnił, że w dniu kontroli o g. 805 był na miejscy zdarzenia. Pojazd był wówczas zamknięty i odebrał kluczyki, co uzasadnia przypuszczenie, że nie wykonano wydruków z tachografu. Nie zbadano też, czy urządzenie działa prawidłowo. Rzekoma jazda trwająca 5 min., nie miałaby sensu i nie została w żaden sposób udokumentowana. Brak też dowodów (np. w postaci zdjęć), że w pojeździe zamontowane było niedozwolone urządzenie. Z powodu stanu kierowcy, dowód z jego przesłuchania należało też powtórzyć, aby strona miała możliwość udziału w tej czynności.
Skarżący przedstawił też okoliczności przejazdu w dniu [...] r. Wyjaśnił, że z uwagi na przesunięcie terminu załadunku, na jego polecenie kierowca udał się na parking i o g. 1506, rozpoczął odpoczynek, co pokazuje zapis z tachografu cyfrowego i karty kierowcy. Kierowca wykonywał też wielokrotnie zadania transportowe na planowanej trasie do A. (660 km) i nigdy nie zdarzyło się, aby przejazd trwał więcej niż 15 godzin, wliczając czas załadunku. Mógł zatem zrealizować w czasie przewóz, rozpoczynając pracę o g. 620 dnia [...] r. Nadto, kierowca został ukarany karą nagany i rozwiązano z nim umowę o pracę. Wreszcie, powołując się na stanowisko NSA zawarte w wyroku NSA z dnia 21 lutego 2013 r. sygn. akt II GSK 2080/11, skarżący podniósł, że w przypadku użycia przez kierowcę magnesu, odpowiedzialność przedsiębiorcy jest wyłączona.
Organ odwoławczy wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i argumentację. Podkreślił, że obowiązki przedsiębiorcy w zakresie organizacji pracy kierowcy i kontroli, wynikają z art. 10 ust. 2 i 3 rozp. 561/2006 oraz rozp. 3821/85. Nadto, z regulacji tej wynika zasada odpowiedzialności za naruszenia przepisów, których dopuścił się kierowca.
W toku rozprawy sądowej skarżący podniósł, że sprawuje nadzór i kontrolę w odniesieniu do wszystkich pracowników.
Podtrzymał zarzut, że nie dokonano w trakcie kontroli wydruku z tachografu i nie sporządzono materiału zdjęciowego, dokumentującego użycie magnesu. Nie przeprowadzono też jazdy testowej na okoliczność sprawności urządzeń. Skarżący wyjaśnił też, że gdy przyjechał na miejsce zdarzenia, samochód stał na parkingu ogólnodostępnym na stacji CPN. Nie rozmawiał z kierowcą o zdarzeniu, wysłał go na urlop, a następnie na jego wniosek rozwiązał z nim umowę o pracę. Nie dokonał też wydruku z tachografu, natomiast na podstawie karty kierowcy ocenił, że pojazd w tym samym miejscu stał od poprzedniego dnia, tj. nie przemieszczał się.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie jest uzasadniona.
Brak bowiem podstaw prawnych do kwestionowania ustaleń faktycznych, poczynionych przez organy obydwu instancji oraz kwalifikacji naruszenia przepisów ustawy – przy braku przesłanek ekskulpacyjnych, zwalniających skarżącego od odpowiedzialności administracyjnej.
Wbrew zarzutom skarżącego, w aktach sprawy znajdują się bowiem wydruki z tachografu cyfrowego i karty kierowcy (k. 1g akt admin.).
W toku rozprawy sądowej skarżący po okazaniu powyższych dokumentów jako załączników do protokołu kontroli drogowej przyznał, że wg wydruku samochód nie przemieszczał się. Wyjaśnił też, że nie wykonał własnych wydruków z tachografu, natomiast na podstawie karty kierowcy ocenił, że pojazd nie przemieszczał się od poprzedniego dnia tj. znajdował się na stacji CPN (ogólnodostępnym parkingu) od dnia poprzedzającego kontrolę.
Tymczasem pojazd poruszał się przed zatrzymaniem do kontroli po drodze krajowej [...] w K. co najmniej 5 min. Przesłuchany w toku kontroli kierowca (pracownik skarżącego) zeznał, że opuścił teren stacji CPN, na której odbywał odpoczynek od poprzedniego dnia, lecz kiedy wjechał na drogę publiczną zauważył pojazd Policji, co spowodowało, że zawrócił na teren stacji. Taki manewr spowodował kontrolę drogową. Zatem nierejestrowanie wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi dotyczyło niewielkiego odcinka i krótkiego czasu, co jednak nie zmienia kwalifikacji prawnej zdarzenia jako naruszenia z lp. 6.2.1 zał. nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, wyżej powołanej (Dz. U. z 2017 r. poz. 2200). Wątpliwości skarżącego, co do faktu, czy pojazd poruszał się po drodze publicznej i wyników kontroli drogowej wynikają zaś z faktu niezapoznania się z materiałem dowodowym, zebranym przez organ I instancji.
Wiarygodności zeznań kierowcy nie podważa też fakt, że znajdował się w stanie po spożyciu alkoholu. Organ odwoławczy odniósł się do zarzutów odwołania i wyjaśnił, że powtórne badanie w trakcie zeznań kierowcy nie wykazało już zawartości alkoholu.
Jest też oczywiste, że gdyby pojazd skarżącego nie poruszał się po drodze publicznej [...], nie zostałby zatrzymany do kontroli. W przeciwnym razie należało podważył wiarygodność i zasadność działań funkcjonariuszy Policji, a zatem przyjąć, że kontrolą objęto kierowcę i pojazd, zaparkowany od dnia poprzedniego na stacji paliw.
Nie podważa też prawidłowości ustaleń faktycznych brak materiału fotograficznego potwierdzającego użycie przez kierowcę magnesu. Taki stan rzeczy wynika z zeznań kierowcy. Nie ma też żadnego znaczenia prawnego fakt, w jaki sposób doszło do nierejestrowania danych. Gdyby przyczyną była awaria urządzeń, do czego nawiązano dopiero w skardze, wykazanie tej okoliczności obciąża skarżącego. Tymczasem w toku postępowania administracyjnego, ani nawet w skardze nie przedłożył żadnego dowodu w tym względzie np. w postaci rachunku za przegląd i usunięcie tego typu awarii, a nawet nie podniósł tego rodzaju zarzutu. Organ administracji nie był zaś zobligowany do przeprowadzania jazdy testowej dla ustalenia sprawności działania urządzenia rejestrującego, skoro kierowca przyznał, że używał magnesu i zabezpieczono go jako dowód rzeczowy. Ustalenia w tym względzie zawarto w protokole kontroli zgodnie z wymogami z art. 67 kpa i art. 76 kpa.
Skarżący miał zaś możliwość zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym. Nie naruszono zatem jego gwarancji procesowych, ani zasady swobodnej oceny dowodów z art. 77 § 1, 80 i 81 kpa. Zdaniem sądu, nie stanowi też naruszenia art. 7, 75 § 1 i art. 82 kpa, odmowa ponownego przesłuchania kierowcy, skoro w trakcie składania zeznań nie był już pod wpływem alkoholu. Istotny jest też fakt, że skarżący nawet nie przeprowadził z nim rozmowy na temat przebiegu kontroli drogowej, co przyznał w toku rozprawy sądowej. Ponowne przesłuchanie kierowcy jest zatem zbędne, skoro żądane wydruki znajdują się w aktach sprawy, a co więcej, skarżący nie neguje faktu, że z karty kierowcy wynikało, że pojazd nie przemieszczał się od poprzedniego dnia, podczas gdy funkcjonariusze Policji zatrzymali pojazd poruszający się po drodze publicznej.
Zdaniem Sądu, materiał dowodowy był zatem kompletny i brak podstaw do kwestionowania ustaleń w zakresie naruszania wymogów ustawy o transporcie drogowym (lp. 6.2.1 zał. nr 3 do ustawy).
Sedno problemu sprowadza się zatem do oceny, czy skarżący jako przedsiębiorca odpowiada za działania kierowcy. Jego zdaniem, w przypadku użycia przez kierowcę magnesu, jego odpowiedzialność jest wyłączona, a ponadto, możliwe było wykonanie zadania przewozowego bez naruszania norm czasu pracy. Tymczasem w toku postępowania administracyjnego skarżący nie przedłożył żadnych dowodów dla wykazania, aby prawidłowo zaplanował wykonanie zadania przewozowego i nadzorował pracę kierowcy. Co więcej, wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenie z lp. 6.2.1 zał. nr 3 do ustawy, możliwe jest jedynie w razie wykazania przesłanek z art. 92c ustawy. Sam fakt przeszkolenia kierowcy nie podpada pod powyższe przesłanki.
Niezbędne jest zatem wykazanie, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia, które wystąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć (ust. 1 pkt 1), bądź też nałożono na podmiot karę przez inny uprawniony podmiot (pkt 2), czy wreszcie upłynęło ponad 2 lata od ujawnienia naruszenia (pkt 3). Przesłanki z pkt 2 i 3 ust. 1 tego przepisu, nie miały miejsca.
Zatem w rachubę wchodzi jedynie, przesłanka z pkt 1. Tymczasem zdaniem składu orzekającego, przedsiębiorca winien przewidzieć i zastosować odpowiednie mechanizmy, aby zapobiec działaniom kierowcy, który nie będzie rejestrował swojej aktywności przy użyciu urządzeń rejestrujących. Jednakże zawinione i samowolne działanie pracownika (kierowcy), nie może być kwalifikowane jako przesłanka z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy (vide: wyrok WSA w Krakowie z dnia 11 października 2017 r. sygn. akt III SA/Kr 819/17, Lex nr 2383920 i WSA w Poznaniu z dnia 28 września 2017 r. sygn. akt III SA/Po 1253/16, Lex nr 2380086).
Z mocy art. 33 ust. 3 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym... (Dz. U. UE.L 2014 Nr 60, poz. 1), przedsiębiorstwa transportowe są bowiem odpowiedzialne za naruszenia popełnione przez kierowców, pozostających w ich dyspozycji. Z kolei art. 34 ust. 1 rozp. nakłada na kierowców obowiązek stosowania wykresówek lub kart kierowców w każdym dniu prowadzenia pojazdu. Procedury na wypadek wadliwego działania urządzeń przewiduje art. 37 rozp.
Odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy, nie jest zaś oparta na zasadzie wiedzy, lecz zbliżona jest do ryzyka za działania zatrudnionych kierowców. Chodzi zatem jedynie o sytuacje, gdy na skutek zdarzeń wyjątkowych i nadzwyczajnych, np. klęski żywiołowej, czy katastrofy, doszło do nierejestrowania aktywności kierowcy i pojazdu (vide: wyroki NSA z dnia 21 kwietnia 2017 r. sygn. akt II GSK 2122/15, Lex 2325466 oraz z dnia 25 września 2014 r. sygn. akt II GSK 1027/13, Lex nr 1572580).
Zdaniem sądu administracyjnego, powyższej zasady odpowiedzialności przedsiębiorcy za zawinione działania pracownika, nie zmienia nowelizacja procedury administracyjnej (art. 16 i art. 17 ustawy z dnia 17 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego, oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 935).
Wbrew zarzutom skargi, decyzje organów obydwu instancji zostały też należycie uzasadnione zgodnie z wymogami z art. 107 § 1 i 3 kpa. Motywy są czytelne i zrozumiałe, a także przywołano właściwe przepisy prawa. Stanowisko skarżącego sprowadza się zaś do twierdzenia, że kontroli poddano pojazd zaparkowany na stacji paliw, który nie przemieszczał się zgodnie z danymi, zawartymi na karcie kierowcy, a za ewentualne użycie magnesu przez kierowcę nie może ponosić odpowiedzialności. Już tego rodzaju zarzuty pozwalają na stwierdzenie, że zrozumiał motywy decyzji.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stwierdził naruszenia przepisów procedury administracyjnej, ani też uchybienia prawa materialnego. W niniejszej sprawie spełnione zostały przesłanki do nałożenia na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 5.000 zł z mocy art. 92a ust. 1 i 2 oraz art. 93 ust. 1 ustawy z tytułu naruszenia z lp. 6.2.1 zał. nr 3, popełnionego przez kierowcę, wykonującego na jego rzecz transport drogowy.
Zatem skarga nie mogła odnieść skutku i jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło