III SA/Gl 226/18

WyrokWSA w Gliwicach2019-02-07

Skład orzekający: Małgorzata Herman, Magdalena Jankiewicz, Adam Nita

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podwyższona opłata za wydobycie kopalin bez wymaganej koncesji została prawidłowo ustalona, gdy wydobycie miało miejsce w związku z budową stawu rybnego, a strona podnosiła zarzuty dotyczące wadliwości postępowania dowodowego?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały właściwe przepisy prawa. Wydobycie kruszywa bez wymaganej koncesji, nawet w związku z budową stawu, podlega podwyższonej opłacie. Zarzuty dotyczące wadliwości postępowania dowodowego, w tym zaniechania przesłuchania świadków czy braku analizy materiałów z postępowania karnego, zostały uznane za niezasadne, ponieważ okoliczności, na które powoływano się, zostały już wyjaśnione lub nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia na A. B. podwyższonej opłaty za wydobycie kruszywa naturalnego bez wymaganej koncesji, które miało miejsce podczas budowy stawu rybnego. Organy administracji ustaliły, że doszło do wydobycia kopaliny przekraczającej dopuszczalne normy i rozmiary określone w pozwoleniach, a strona nie posiadała wymaganej koncesji. Strona skarżąca zarzucała organom błędy proceduralne, w tym zaniechanie przeprowadzenia dowodów i niewłaściwe ustalenie stanu faktycznego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Herman, Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Jankiewicz, Sędzia WSA Adam Nita (spr.), Protokolant Specjalista Beata Kujawska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 lutego 2019 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie podwyższonej opłaty za wydobycie kopalin bez wymaganej koncesji oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z [...] r., nr [...], Prezes Wyższego Urzędu Górniczego (zwany dalej Organem odwoławczym lub Organem II instancji) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w R. (w dalszej części uzasadnienia określanego także mianem Organu I instancji) z [...] r., nr [...]. W tym orzeczeniu nieostatecznym ustalono A. B. (zwanemu dalej Właścicielem, Stroną lub Skarżącym) opłatę podwyższoną w wysokości [...] zł. za wydobycie bez wymaganej koncesji kruszywa naturalnego ze złoża piaskowo-żwirowego. Odbywało się to na działkach o numerach ewidencyjnych [...], [...], [...], położonych w miejscowości B. przy ul. [...], Gmina L.. Jednocześnie, zobowiązano Stronę do wniesienia naliczonej opłaty: w wysokości 60 % na konto Gminy L. i w wysokości 40% na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ drugiej instancji wskazał art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 oraz z 2018 r. poz. 149, zwanej dalej k.p.a.) oraz art. 140 ust. 1 i 2 pkt 2, ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. - Prawo geologiczne i górnicze (Dz. U. z 2017 r. poz. 2126, zwanej dalej P.g.g.). Organ odwoławczy wyjaśnił, że [...] r. do Okręgowego Urzędu Górniczego wpłynęło pismo Starosty [...]. W dokumencie tym zawiadomiono o podejrzeniu nielegalnej eksploatacji kopaliny podczas budowy stawu rybnego w sołectwie B., tj. o wydobyciu kopaliny bez wymaganej koncesji na wskazanych wcześniej nieruchomościach, stanowiących własność Skarżącego. Wraz z pismem, Starosta przesłał protokół z czynności rozpoznawczych, przeprowadzonych [...] r. oraz cztery fotografie. Na zdjęciach zobrazowano zagospodarowanie terenu, koparkę oraz spryzmowaną kopalinę, wydobytą ze złoża piaskowo-żwirowego. Z notatki sporządzonej przez inspektora Wydziału Ochrony Środowiska Starostwa wynikało zaś m.in., że w terenie natrafiono na pracującą koparkę, której długość ramienia roboczego wynosiła ok. 8m. Znajdowała się tam również wydobyta kopalina przygotowaną do wywozu, zdeponowana na trasie wyjazdu sprzętu. Inspektor ustalił także, że operator koparki wykonywał usługę kopania stawu. Właściciel działek, uczestniczący w czynnościach rozpoznawczych oświadczył że buduje staw. Znalazło to potwierdzenie w dokumentach pozyskanych od Starosty (projekcie budowlanym, ekspertyzie geotechnicznej i operacie wodnoprawnym). Wynikało z nich, że budowany staw będzie miał średnią głębokość 1,5 – 2 metry Wypisy z ewidencji gruntów oraz z uzyskane decyzje (pozwolenie na budowę oraz pozwolenie wodnoprawne) świadczyły natomiast o tym, że jedynym właścicielem terenu jest Strona. Oświadczyła ona, że staw jest w trakcie budowy, po zakończeniu budowy obiekt zostanie oddany do użytkowania i w tym punkcie czasu będzie on miał parametry zgodne z dokumentami. Istotną okolicznością w sprawie jest również wizja lokalna w terenie przeprowadzona [...] r. przez pracowników Okręgowego Urzędu Górniczego. Podczas tej czynności, Właściciel przedstawił kopię mapy zasadniczej sporządzonej na [...] r., na której został naniesiony "obecny obrys linii brzegowej stawu". W terenie stwierdzono zaś istniejący zbiornik wodny, zdejmowanie nadkładu, który przewożono i wykorzystywano do kształtowania istniejących skarp zbiornika. Z kolei, koparka była unieruchomiona. Nie znaleziono natomiast zdeponowanego kruszywa, widzianego tam przez pracowników Starostwa podczas czynności mających miejsce [...] r. Ten brak doprowadził Organ I instancji do wniosku, że pomiędzy [...] r. (czynności sprawdzające pracowników Starostwa), a [...] r. (wizja Okręgowego Urzędu Górniczego) wywieziono z terenu kopalinę uprzednio złożoną przy budowanym stawie (jej istnienie udokumentowano na zdjęciach wykonanych przez pracowników Starostwa [...] r.). Natomiast następnego dnia, tj. [...] r. mieszkaniec, który chciał zachować swoją anonimowość (zostawił numer swojego telefonu kontaktowego) poinformował, że Właściciel podjął eksploatację w miejscu, gdzie wcześniej zdjął nadkład, a do kopania wykorzystuje koparkę z 9 metrowym ramieniem. Po wszczęciu postępowania administracyjnego przeprowadzono pomiary wyrobiska wraz z pomiarem jego części zawodnionej. Czynność ta była wykonywana przez nadinspektora Okręgowego Urzędu Górniczego oraz podmiot, który na zlecenie wspomnianego organu wykonywał wspomniane czynności. W tym celu wykorzystano sonar, mierzący z dokładnością do 0,1 m. Wszystko to pozwoliło zaś ustalić objętość wydobytej kopaliny – 57 055 m³. Dalszą czynnością dowodową, przeprowadzoną przez Organ I instancji było przesłuchanie świadka – kierownika budowy oraz przesłuchanie Strony. Świadek oświadczył, że kształtowano linię brzegową oraz skarpy, ale podczas tych czynności nie były dokonywane pomiary głębokości budowanego zbiornika wodnego. Wspomniany podmiot zeznał też, że wpisem do dziennika budowy zobowiązał Stronę do uzupełnienia danych, dotyczących aktualnej głębokości stawu, gdyż istnieje podejrzenie pogłębienia wykopu. Jednocześnie wytknął on, że – jeśli potwierdzą się niejasności co do głębokości stawu, należy zniwelować wykop do właściwej głębokości, zgodnej z dokumentacją techniczną. Natomiast Strona zeznała, że staw ma głębokość 2,5 – 3 m., a nakład oraz znaczną część pospółki wywieziono poza teren budowy, na odległość ok. 200 m. (koparki posiadane przez właściciela gruntu nie posiadały odpowiedniego zasięgu). Ponadto, Skarżący stwierdził, że "z jednej strony było trochę podebrane, powstała ściana na piasku, która zaczęła się osuwać", a dodatkowo podniesiono, "że cały ten teren to jest starorzecze [...] i nie występuje tu czysta pospółka". Organ I instancji pozyskał też dokumenty od Starosty. Wynikało z nich, iż staw miał mieć głębokość 1,5 m., a urobek należało odkładać w odległości 1 m. za klinem odłamu gruntu. Dodatkowo, oparł się on na tym, że na terenie wskazanych wcześniej działek należących do Skarżącego udokumentowano złoże piasku o miąższości od 0,67 do 2,11 m (średnia miąższość 1,37m) w ilości 28.753 Mg (t). Obliczona w dokumentacji wielkość zasobów, w ilości 28.753 Mg (t) jest iloczynem 16.063 m3 x 1,79. W dokumentacji określono graniczne wartości parametrów definiujących złoże, które jednoznacznie potwierdzają jego występowanie na przedmiotowym terenie. Wizja oraz przeprowadzone pomiary potwierdziły zaś prowadzenie wydobywania kopaliny na terenie o powierzchni [...] m2. W konsekwencji tych ustaleń doszło do nałożenia na Właściciela podwyższonej opłaty za wydobycie kopalin (kruszywa naturalnego) bez wymaganej koncesji, w kwocie [...] zł. Zdaniem Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego, uzasadniającego to rozstrzygnięcie, okoliczności sprawy zostały stwierdzone w sposób wyczerpujący i poparte dowodami, tj. zeznaniami świadka, wizją przeprowadzoną w terenie wraz z wykonaniem pomiarów oraz ortofotomapami przestawiającymi stan zagospodarowania terenu w poszczególnych latach. Wyjaśniono, że kwotę podwyższonej opłaty za wydobywanie kopalin obliczono na podstawie wyników obmiarów, wykonanych przez specjalistyczną firmę, wskazaną z nazwy w uzasadnieniu decyzji nieostatecznej. Natomiast obliczenia ilości wydobytej kopaliny wykonano, przyjmując wartości gęstości objętościowej wskazane w normie PN-81/B-03020, stosując dolny próg gęstości objętościowej - wartości określonych przez normę, tj. 1,7. Ponadto, zostały uwzględnione informacje zawarte w dokumentacji geologicznej złoża "B. 1". Do naliczenia opłaty podwyższonej zastosowano natomiast obowiązujące stawki opłat eksploatacyjnych, określone w załączniku do obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 1 września 2016r., w sprawie stawek opłat na rok 2017 z zakresu przepisów Pgig (Monitor Polski z 2016 r., poz. 888). W odwołaniu Strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia Organowi I instancji. Decyzji tego organu zarzucono: brak wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności "zaniechanie przesłuchania w charakterze świadków" osób wymienionych w odwołaniu (kierowników budowy, inspektora Starostwa Powiatowego, pracownika Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego), zaniechanie przeprowadzenia dowodu z materiału dowodowego zebranego w sprawie prowadzonej przez Policję, nieustalenie personaliów osoby informującej Urząd o rzekomym "wydobywaniu kruszywa", poprzestanie na opinii geodetów w zakresie głębokości stawu w trakcie prowadzonych robót, przy braku znajomości głębokości przed przystąpieniem do budowy tego stawu. W oparciu o te zarzuty, w uzasadnieniu odwołania Właściciel wskazał, że zebrany materiał dowodowy jest "czysto teoretyczny i nie poparty żadnymi obiektywnymi dowodami", ilość wydobytej kopaliny określono przy istnieniu "poważnych różnic w miąższości" oraz wobec braku obiektywnych, wiarygodnych i przekonujących materiałów w zakresie głębokości stawu przed przystąpieniem do jego budowy. Ponadto, Strona zarzuciła błędność tezy przyjętej przez Organ I instancji, że "budowa stawu była jedynie ukryciem zamiaru wydobywania kopaliny". W jej ocenie, twierdzenie to nie znalazło bowiem poparcia w ustalonych okolicznościach sprawy. Skarżący wskazał też, że pominięto fakt, iż budowa stawu nie została ukończona i nie można stwierdzić, czy roboty zostały wykonane zgodnie z projektem. W oparciu o wszystkie przedstawione argumenty Właściciel wywiódł zaś, że przedwczesne jest prowadzenie postępowania w sprawie. Prezes Wyższego Urzędu Górniczego utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. Uzasadniając swoje racje stwierdził on, że z materiału dowodowego zebranego przez Organ I instancji bezsprzecznie wynika, że na działkach należących do Strony, niezależnie od motywów jakimi się ona kierowała, doszło do odłączenia kopaliny (kruszywa naturalnego ze złoża piaskowo - żwirowego) od złoża, a zatem miało miejsce wydobycie kopaliny. Podkreślono też, iż wskazana okoliczność nie była kwestionowana przez Skarżącego. Jednocześnie, z jego zeznań, złożonych w charakterze strony wynika, że materiał pozyskany w trakcie budowy stawu wykorzystywany był do zasypania innego stawu na innych działkach (200 m na zachód od budowanego stawu), a cześć przewieziona została do W.,, tj. na inne cele niezwiązane z budową stawu na działkach należących do Właściciela. Organ II instancji wyjaśnił, że zgodnie z art. 140 ust. 1 P.g.g., działalność wykonywana bez wymaganej koncesji albo bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych podlega opłacie podwyższonej. Organem właściwym w tego rodzaju sprawach, poza wyjątkami wynikającymi z art. 140 ust 2 pkt 1 P.g.g., jest właściwy organ nadzoru górniczego (art. 140 ust. 2 pkt 2 P.g.g.). Natomiast w art. 140 ust. 3 pkt 3 P.g.g. wskazano, w jaki sposób należy obliczyć wysokość opłaty podwyższonej. Jednakże w myśl art. 4 ust. 2 P.g.g. ten, kto zamierza podjąć wydobywanie, o którym mowa w ust. 1, jest obowiązany z 7-dniowym wyprzedzeniem na piśmie zawiadomić o tym właściwy organ nadzoru górniczego, określając lokalizację zamierzonych robót oraz zamierzony czas ich wykonywania. W razie niedopełnienia tych obowiązków właściwy organ nadzoru górniczego ustala prowadzącemu taką działalność opłatę podwyższoną. Podkreślono, że przesłankami do wydania decyzji dotyczącej naliczenia opłaty podwyższonej było prowadzenie wydobycia przez podmiot, który nie posiada koncesji i nie zgłosił organowi nadzoru górniczego zamiaru wydobywania kopaliny dla zaspokojenia potrzeb własnych. Organ odwoławczy podniósł, że z akt sprawy i samego odwołania, wynika, iż Skarżący nie zgłosił takiego faktu do Organu I instancji, nie posiadał też koncesji na wydobywanie kopaliny, a wydobycie przekroczyło wielkość, o której mowa w art. 4 ust. 1 pkt 2 P.g.g. W ocenie Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego słusznie więc Organ I instancji, jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji powołał art. 140 ust. 1 P.g.g. Wskazano także na treść pkt 4 warunków decyzji w sprawie pozwolenia na budowę stawu rybnego. Stanowi on, że "na wydobywanie kopaliny powstałej w wyniku robót ziemnych prowadzonych w związku z budową stawu rybnego niespuszczalnego, która będzie zbywana na zewnątrz inwestor winien uzyskać koncesję w trybie ustawy Prawo geologiczne i górnicze". Takiej koncesji Właściciel zaś nie przedłożył. W ocenie Organu odwoławczego, na szczególną uwagę zasługuje również treść punktu I pozwolenia wodnoprawnego, w którym określona została głębokość stawu, która miała wynosić 1,5 m, a rzędna piętrzenia wody w stawie nie miała przekraczać 187,50 m n.p.m. Zwrócono także uwagę na okoliczność, że po uzyskaniu pozwolenia na budowę stawu, na zlecenie Właściciela została opracowana dokumentacja geologiczna złoża "B.-1". Zdaniem Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, świadczy to o świadomości wspomnianego podmiotu co do tego, że roboty ziemne prowadzone w związku z budową stawu rybnego, prowadzą do wydobycia kopaliny - piasku, na eksploatację której powinien uzyskać koncesję w trybie ustawy Pgg. Ponadto, zarzuty odwołania zostały uznane przez Organ II instancji za całkowicie nietrafne. Podkreślono, iż cały materiał dowodowy wskazywał, że Skarżący świadomie wydobywał piasek bez koncesji i na dodatek odbywało się to z przekroczeniem ustaleń zezwalających na budowę stawu. Zdaniem Organu odwoławczego, nie miało znaczenia dla sprawy "ustalenie osoby użytkownika telefonu", o którym mowa w notatce ze zgłoszenia z [...] r., informującej Organ I instancji o eksploatacji kruszywa, prowadzonej "pod przykrywką" budowy stawu przez Stronę (co istotnie miało miejsce, a czego dowodzi zgromadzony materiał dowodowy). Podobnie, nie miało znaczenia dla sprawy przeprowadzenie przesłuchań w charakterze świadków, osób wskazanych w odwołaniu. Okoliczności, co do których podmioty te miałyby być przesłuchiwane zostały bowiem utrwalone w dokumentacji postępowania administracyjnego (protokoły), np. głębokość stawu potwierdza wpis do dziennika budowy – zalecenie pomiaru, gdyż Kierownik budowy podejrzewał pogłębienie wykopu. Zwrócono też uwagę na fakt, że nie żyje już pierwszy Kierownik budowy, którego przesłuchania chciał Właściciel. W przekonaniu Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, czynności prowadzone przez Policję były dokonywane w ramach postępowania w sprawach o wykroczenie. Tymczasem, Organ I instancji działał w ramach postępowania administracyjnego, prowadzonego w oparciu o Kodeks postępowania administracyjnego oraz ustawę Prawo geologiczne i górnicze. Obydwa te postępowania są niezależne od siebie i skutkować mogą nałożeniem na "sprawcę" różnych kar (kary grzywny i kary administracyjnej), a ewentualne orzeczenie tych kar nie stoi w sprzeczności ze sobą. Wskazano także, że – wbrew zarzutowi podniesionemu w odwołaniu - nie miała znaczenia dla sprawy kwestia "głębokość stawu przed przystąpieniem do jego budowy". Stało się tak, gdyż w decyzjach administracyjnych, znajdujących się w materiale dowodowym sprawy zezwolono na budowę stawu o jednoznacznie określonej głębokości. Wymiar ten w trakcie wykonywania wspomnianego stawu został zaś przekroczony i to znacznie. Za całkowicie chybiony Organ odwoławczy uznał wreszcie zarzut przedwczesności prowadzonego postępowania z uwagi na nieukończenie budowy stawu i możliwości "dopiero po jej zakończeniu’ stwierdzenia "czy roboty zostały wykonane zgodnie z projektem, czy też nie". Zdaniem Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, informacje, które otrzymał Organ I instancji w przedmiotowej sprawie mogły skutkować jedynie wszczęciem postępowania przez ten podmiot. Wspomniana procedura słusznie została zainicjowana, a w jej konsekwencji wykazano, że roboty nie były wykonywane zgodnie z projektem. W ocenie Organu odwoławczego, zebrany materiał dowodowy, wbrew twierdzeniom Skarżącego, jest przekonywujący i wiarygodny. Zaakcentowano, iż Dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego właściwie ustalił ilość wydobytej kopaliny, a dokumentacja w tym zakresie została sporządzona prawidłowo. Jednocześnie, Organ II instancji wskazał, że opłata podwyższona została naliczona jedynie za część kopaliny wydobytej w wyniku robót ziemnych prowadzonych przy budowie stawu, które wykraczały poza zatwierdzony projekt budowlany i założenia operatu wodnoprawnego. Tym samym, ewentualne wątpliwości co do ilości pozyskanej kopaliny rozstrzygnięto na korzyść Strony. Ponadto, Organ II instancji podniósł, że nie dopatrzył się naruszenia przepisów prawa materialnego, mających zastosowanie w przedmiotowej sprawie, a także przepisów postępowania administracyjnego, mających wpływ na wynik sprawy. Strona, nie zgadzając się z rozstrzygnięciem ostatecznym, złożyła na nie skargę. We wspomnianym piśmie procesowym wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz - poprzedzającej ją - decyzji Organu I instancji, a także o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Organowi I instancji, ze wskazaniem konieczności dokonania dodatkowych ustaleń. Jednocześnie podniesiono zarzuty tożsame z tymi, wcześniej już sformułowanymi w odwołaniu od nieostatecznej decyzji administracyjnej (z wyjątkiem braku przesłuchania pierwszego Kierownika budowy). W związku z tym, przeciwko ostatecznemu rozstrzygnięciu Organu odwoławczego podniesiono: a) zaniechanie przesłuchania w charakterze świadków: - kolejnego kierownika budowy (wskazanego w skardze z imienia i nazwiska) - na okoliczność, czy w trakcie prowadzenia robót wydobywany był żwir i jaka była głębokość stawu przed przystąpieniem do jego przebudowy oraz jak prowadzone były prace w poszczególnych latach; - inspektora w Starostwie Powiatowym (wskazanego w skardze z imienia i nazwiska) - dla ustalenia czy w trakcie oględzin miejsca budowy stawu widoczne były ślady eksploatacji kruszywa; - autora protokołu z [...] r. - na okoliczność ustalenia, co faktycznie zostało stwierdzone w trakcie bytności na budowie stawu; b) jak to ujęto – "z zebranego w sprawie [...] Posterunku Policji w G. dla ustalenia czy materiał ten pozwala na przyjęcie iż w trakcie budowy stawu doszło do eksploatacji kruszywa"; c) poprzestanie na opinii geodetów o głębokości stawu w trakcie prowadzonych robót, w sytuacji kiedy nie jest znana jego głębokość przed przystąpieniem do jego budowy. Zdaniem Strony, podniesione zarzuty dyskwalifikują zaskarżoną decyzję i poprzedzająca ją decyzję Organu I instancji i dlatego winny skutkować ich uchyleniem i przekazaniem sprawy Organowi I instancji do ponownego rozpoznania ze wskazaniem dokonania dodatkowych ustaleń, m.in. tych podniesionych w zarzutach. W odpowiedzi na skargę, Organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując jednocześnie swoje dotychczasowe stanowisko. Prezes Wyższego Urzędu Górniczego wskazał, że wbrew twierdzeniom Skarżącego, do przedstawionych przez niego zarzutów szczegółowo odniesiono się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wytknął on również Stronie, że ta nie wskazała żadnych konkretnych przepisów, które miały być naruszone. Jednocześnie, w ocenie Organu odwoławczego brak było podstaw do przeprowadzenia dodatkowych dowodów, gdyż okoliczności wskazane przez Właściciela zostały już udowodnione w wystarczający sposób, a stan ten utrwalono w dokumentacji postępowania administracyjnego. Jak wyartykułował Organ odwoławczy, Skarżący nie kwestionował zarówno faktu wydobycia kopaliny, jak i wykonywania robót z naruszeniem warunków zawartych w dokumentach uprawniających do budowy stawu, co znajduje potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym. Zdaniem Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego, wobec braku koncesji i niespełnienia wymogów określonych w art. 4 ust. 1 do 3 P.g.g., uzasadnia to słuszność zastosowania art. 140 ust. 1 P.g.g. i naliczenia Skarżącemu opłaty podwyższonej. Wskazano ponadto, że Organ I instancji działał zgodnie z przepisami prawa materialnego, mającego zastosowanie w przedmiotowej sprawie, jak i obowiązkami wynikającymi z Kodeksu postępowania administracyjnego. Podejmował on wszelkie kroki w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego dla wydania decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie i dlatego podlega oddaleniu. Zgodnie z art. 140 ust. 1 P.g.g. działalność wykonywana bez wymaganej koncesji albo bez zatwierdzonego albo podlegającego zgłoszeniu projektu robót geologicznych podlega opłacie podwyższonej. Jej wysokość, w przypadku wydobywania piasku, ustala się zaś jako czterdziestokrotność stawki opłaty eksploatacyjnej dla danego rodzaju kopaliny, pomnożonej przez ilość kopaliny wydobytej bez koncesji (por. art. 140 ust. 3 pkt 3 P.g.g.). Jednocześnie, określając krąg podmiotów, które mogą być obciążone wspomnianą sankcją należy wskazać na art. 143 ust. 2 pkt 2 P.g.g. Stanowi on, że stroną postępowania w przedmiocie ustalenia opłaty podwyższonej jest osoba, która prowadzi działalność bez wymaganej koncesji albo - w przypadku braku tego podmiotu - inne osoby posiadające tytuł prawny do nieruchomości. Nie ulega też wątpliwości, iż eksploatacja piasku bez koncesji jest zachowaniem objętym wspomnianą sankcją administracyjną. Jak bowiem wynika z art. 6 ust. 1 pkt 3 P.g.g. kopaliną wydobytą jest całość kopaliny odłączonej od złoża. Złożem jest zaś naturalne nagromadzenie minerałów, skał oraz innych substancji, których wydobywanie może (nie musi) przynieść korzyść gospodarczą (art. 6 ust. 1 pkt 19 P.g.g.). W tym nie budzącym wątpliwości stanie prawnym, okolicznością przesądzającą o prawidłowości rozstrzygnięć podjętych przez organy administracyjne obydwu instancji była kwestia prawidłowego ustalenia stanu faktycznego oraz jego właściwej subsumcji pod istniejący stan prawny. W tym kontekście, nie ulega wątpliwości, że Skarżący nie uzyskał koncesji na wydobycie kopalin oraz nie zawiadomił w stosownym terminie, na piśmie organu nadzoru górniczego o wydobywania piasków i żwirów, przeznaczonych dla zaspokojenia potrzeb własnych osoby fizycznej, z nieruchomości stanowiących przedmiot jej prawa własności (użytkowania wieczystego), bez prawa rozporządzania wydobytą kopaliną, w sytuacji gdy wydobycie nie będzie większe niż 10 m3 w roku kalendarzowym (por. art. 4 ust. 2 w zw. z art. 4 ust. 1 pkt 2 P.g.g.). Jak zaś trafnie podnoszono w trakcie toczącego się postępowania administracyjnego oraz w odpowiedzi na skargę, Strona nie kwestionowała faktu wydobywania, ale podawała w wątpliwość ustalenia co do ilości pozyskanego materiału. Zdaniem Sądu, nie ulega wątpliwości to, że wydobyty surowiec był kruszywem, o którym mowa w przepisach ustawy Prawo geologiczne i górnicze. W postępowaniu administracyjnym trafnie bowiem wywiedziono, że działki należące do Właściciela były położone na terenie złoża "B.-1", a po uzyskaniu pozwolenia na budowę stawu, na zlecenie wspomnianego podmiotu opracowano dokumentację geologiczną złoża – ustalono występowanie złoża piasku o miąższości od 0,67 do 2,11 m (średnia miąższość 1,37m) w ilości 28.753 Mg (t). Sam Skarżący przyznał też, że nadkład oraz znaczną część pospółki wywieziono poza teren budowy, na odległość ok. 200 m oraz do W. (por. ustalenia dokonane przez Organ I instancji). Tym samym, nie tylko naruszył on Prawo geologiczne i górnicze, ale i postąpił w sposób sprzeczny z warunkami pozwolenia wydanego przez Starostę. Z dokumentu tego wynikało bowiem, że urobek należało odkładać w odległości 1 m. za klinem odłamu gruntu. W swoim piśmie, inicjującym postepowanie sądowoadministracyjne, Skarżący eksponował wady procesowe decyzji, oddziałujące na merytoryczną poprawność wspomnianego rozstrzygnięcia. Należy jednak stwierdzić, że żaden z argumentów zawartych w skardze nie znalazł potwierdzenia. Zgodnie z art. 12 § 1 k.p.a., organy administracji publicznej powinny działać w sprawie wnikliwie i szybko, posługując się możliwie najprostszymi środkami prowadzącymi do jej załatwienia. Tym samym, w sprzeczności ze wspomnianym przepisem i ustanowioną w nim zasadą szybkości i prostoty pozostają przypadki niepotrzebnego powtarzania dowodów, dla ustalenia okoliczności, która została już zbadana w sposób niebudzący wątpliwości lub nie ma znaczenia w sprawie. Tak właśnie było w analizowanym stanie faktycznym. Należy zauważyć, że – wbrew twierdzeniom Właściciela – nie ma znaczenia w sprawie to, kto zawiadomił organy administracyjne o wydobywaniu kopaliny. Istotne jest natomiast to, że uzyskana informacja została potwierdzona w toku prowadzonego postepowania, co dało podstawy do nałożenia podwyższonej opłaty. Z kolei, przesłuchiwanie Kierownika budowy, a także pracownika Starostwa na okoliczności wskazywane przez Stronę nie miało sensu, skoro to, co podmioty te wyjawiły zostało utrwalone w dokumentacji postępowania administracyjnego, a ujawnione przez nie informacje (większa niż dopuszczona w decyzji administracyjnej głębokość stawu oraz wydobywanie kopaliny ze złoża) znalazły potwierdzenie w innych dowodach zgromadzonych w sprawie. Jak zaś trafnie wskazał Organ odwoławczy, postępowanie w sprawie o wykroczenia oraz postępowanie administracyjne prowadzone przez organ nadzoru górniczego, służą różnym celom. W pierwszym przypadku istotne jest nałożenie kary. Natomiast czynności dokonywane na podstawie ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz w oparciu o Kodeks postępowania administracyjnego, w przedmiotowej sprawie nakierowane były na nałożenie podwyższonej opłaty za wydobycie kopalin. Z jednej strony jest ona rodzajem sankcji, która ma zniechęcać do powtarzania nagannego zachowania w przyszłości. Jednocześnie jednak, wspomniana należność rekompensuje państwu uszczerbek finansowy, jaki poniosło ono na skutek nielegalnego (bo dokonywanego bez koncesji lub zawiadomienia) wydobywania kopalin przez nieuprawniony do tego podmiot. Dlatego właśnie ustalenia poczynione przez Policję (w sprawie o wykroczenie) były obojętne dla toczącego się postępowania administracyjnego, dotyczącego wymiaru opłaty podwyższonej. Wreszcie, odnosząc się do zarzutu poprzestania na opinii geodetów o głębokości stawu w trakcie prowadzonych robót, w sytuacji gdy nie była znana jego głębokość przed przystąpieniem do jego budowy należy zauważyć, że pomiar głębokości był dokonywany przez podmiot zewnętrzny, dysponujący odpowiednim sprzętem oraz nadinspektora Okręgowego Urzędu Górniczego. Skoro zaś staw dopiero wykonywano, należy przyjąć, że przed rozpoczęciem jego budowy, głębokości wspomnianego zbiornika nie było – wynosiła ona zero. Ponadto, podczas dokonywania pomiarów precyzyjnie ustalono głębokość stawu w poszczególnych jego miejscach (por. operat pomiarowy w aktach sprawy). Pozwoliło to ustalić, że dopuszczalna głębokość (1,5 m.), została przekroczona i w rzeczywistości dochodziła ona nawet do 5 m. Tym samym, wspomniany wymiar został znacznie przekroczony podczas robót, których efektem było odłączenie kruszywa od złoża i jego wywiezienie (por. zeznanie Strony oraz ustalenie Organu I instancji będące efektem wizji przeprowadzonej [...] r.). Nie bez znaczenia jest wreszcie to, że wykorzystując dokonane pomiary głębokości stawu (a w konsekwencji również – ilości pozyskanego kruszywa), opłatę podwyższoną naliczono jedynie za część kopaliny wydobytej w wyniku robót ziemnych prowadzonych przy budowie stawu, które wykraczały poza zatwierdzony projekt budowlany i założenia operatu wodnoprawnego. Tym samym, ewentualne wątpliwości co do ilości pozyskanej kopaliny rozstrzygnięto na korzyść Strony. Stało się tak, ponieważ ustalając ilość wydobytego kruszywa, obliczano ją przyjmując jedynie różnicę pomiędzy dopuszczalną głębokością stawu (1,5 m.), a rzeczywistą głębokością tego akwenu, ustaloną przy wykorzystaniu sonaru. W konsekwencji, ustalając ilość pozyskanej kopaliny (i – co za tym idzie – obliczając opłatę), w kalkulacjach nie uwzględniano różnicy pomiędzy powierzchnią ziemi, gdzie wykopywano staw, a dopuszczalną jego głębokością (1,5 m.). W tym kontekście, tym bardziej niezrozumiały jest, podniesiony w skardze zarzut nieuwzględnienia przez organy administracyjne głębokości stawu przed przystąpieniem do jego urządzania. W tym stanie rzeczy, Sąd oddalił skargę. Stało się tak na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1302).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło