III SA/Gl 918/19

WyrokWSA w Gliwicach2020-01-14

Skład orzekający: Małgorzata Herman, Barbara Orzepowska-Kyć, Marzanna Sałuda

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie dyscyplinarne o wydaleniu policjanta ze służby jest zasadne, jeśli ustalenia faktyczne dotyczące popełnionych przewinień dyscyplinarnych (fałszywe zeznania, przekroczenie uprawnień) opierają się na niepełnym materiale dowodowym i nie uwzględniają wszystkich okoliczności sprawy, w tym potencjalnego usprawiedliwienia zachowania policjanta w kontekście agresywnego zachowania innych osób oraz wątpliwości co do tożsamości uszkodzeń pojazdu?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne i poprzedzające je orzeczenie organu I instancji, uznając, że organy dyscyplinarne nie zebrały kompletnego materiału dowodowego i nie oceniły go w sposób wszechstronny. Ustalenia faktyczne dotyczące popełnionych przewinień dyscyplinarnych, w szczególności w zakresie fałszywych zeznań i przekroczenia uprawnień, opierały się na niepełnych dowodach, nie uwzględniały wszystkich okoliczności sprawy, a kara wydalenia ze służby była niewspółmierna do stopnia zawinienia. Sąd wskazał na konieczność ponownej oceny materiału dowodowego z uwzględnieniem okoliczności przemawiających na korzyść obwinionego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła policjanta L.W., który został uznany winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych polegających na złożeniu fałszywych zeznań dotyczących uszkodzenia jego samochodu oraz na przekroczeniu uprawnień w trakcie interwencji wobec osób, które rzekomo uszkodziły jego pojazd. Organy dyscyplinarne orzekły karę wydalenia ze służby. Policjant wniósł skargę do sądu administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania dyscyplinarnego, dowolną ocenę dowodów oraz niewspółmierność kary.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w B. i zasądził od Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Herman, Sędziowie Sędzia WSA Barbara Orzepowska-Kyć, Sędzia WSA Marzanna Sałuda (spr.), Protokolant Starszy referent Izabela Maj-Dziubańska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi L.W. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie uznania obwinionego winnym popełnienia przewinień dyscyplinarnych i wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby 1) uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w B. z dnia [...] r. nr [...]; 2) zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach na rzecz strony skarżącej kwotę 480 zł (słownie: czterysta osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Zaskarżonym orzeczeniem z dnia [...] r .nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w B. z dnia [...] r. nr [...] uznające sierżanta sztabowego L. M. winnym naruszenia dyscypliny służbowej, polegającego na tym, że: - w dniu 19 września 2018 roku oraz 20 września 2018 roku w B., jako funkcjonariusz ogniwa Patrolowo Interwencyjnego Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w B., będąc poza służbą nie przestrzegał zasad etyki zawodowej, w ten sposób, że we wskazanym powyżej czasie i miejscu w trakcie przesłuchania w charakterze świadka, składając zeznania mające służyć jako dowód w postępowaniu prowadzonym przez Komendę Powiatową Policji w B., a nadzorowanym przez Prokuraturę Rejonową w B. pod sygn. akt [...], będąc uprzedzony o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie, zeznał nieprawdę, fałszywe oskarżając D. S., K. N. oraz S. W. o popełnienia w dniu 19 września 2018 roku przestępstwa zniszczenia mienia poprzez uszkodzenie samochodu marki Skoda Octavia o nr rej. [...], tj. o czyn z art. 233 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (tj. Dz. U. z 2019 r., poz. 1950, odtąd określanej skrótem "kk") w zb. z art. 234 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk czym działał na szkodę Policji, a jego działania nie były przykładem praworządności i nie prowadziły do pogłębienia społecznego zaufania do Policji tj. o czyn z art. 132 ust. 1 w zw. z art. 58 ust. 1 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2019 r. poz. 161, odtąd ustawa o Policji) w związku z § 2 zasad etyki zawodowej policjanta, stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku w sprawie "zasad etyki zawodowej policjanta" - w dniu 19 września 2018 roku w C. w miejscu publicznym będąc zobowiązanym do dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej, obowiązku tego nie dopełnił w ten sposób, że nie mając podstawy prawnej i faktycznej do użycia siły fizycznej wobec D. S. zastosował w stosunku do niego chwyt obezwładniający w postaci duszenia, tj. o czyn z art. 132 ust. 1 w zw. z art. 58 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 23 zasad etyki zawodowej policjanta, stanowiących załącznik do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku w sprawie "zasad etyki zawodowej policjanta" oraz wymierające obwinionemu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Orzeczenie to wydano w trybie art. 135n ust. 4 pkt 3 ustawy o Policji. W uzasadnieniu orzeczenia przedstawiono ustalenia, według których w dniu 19 września 2018 roku od godziny 22:00 obwiniony miał zaplanowaną zgodnie z grafikiem służbę w swojej jednostce Policji. Do Komendy Powiatowej Policji w B. jechał własnym samochodem marki Skoda Octavia. W C. przy ul. [...] zatrzymał się gwałtownie przed przejściem dla pieszych, aby przepuścić grupę około 5 mężczyzn. W trakcie przechodzenia mężczyzn przez pasy, jeden z nich rozpoznał obwinionego jako funkcjonariusza Policji, wobec czego zatrzymał się na środku przejścia dla pieszych i zaczął wyzywać słowami obraźliwymi, a następnie zaczął kopać w samochód. Po chwili do samochodu podbiegła grupa pozostałych mężczyzn i wszyscy kopali, uderzali rękami po masce samochodu, lusterkach i przednich błotnikach. Całe zdarzenie trwało około 1 minutę i w tym czasie obwiniony nie wysiadł z pojazdu. Po zakończonym incydencie, mężczyźni udali się ul. [...] w stronę baru "B", a obwiniony podjechał pod sklep "A" skąd obserwował sprawców oraz zgłosił telefonicznie funkcjonariuszom pełniącym w dniu 19 września 2018 roku służbę wywiadowczą o zaistniałym zdarzeniu. Na miejsce przybył sierżant M. L., wraz z starszym sierżantem K. K. oraz sierżantem M. G. Obwiniony widząc podejmujących czynności służbowe policjantów sam dołączył do grupy osób. Legitymowani mężczyźni widząc podchodzącego obwinionego od razu skierowali do niego słowa wulgarne, nawiązujące do wykonywanego przezeń zawodu policjanta. Wtedy obwiniony włączył się w interwencję i obezwładnił jednego z mężczyzn stosując chwyty obezwładniające. Mężczyźni zostali zatrzymani i doprowadzeni do Komendy Powiatowej Policji w B.. W tym czasie obwiniony złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zniszczenia mienia jego samochodu wskazując jako sprawców zatrzymanych mężczyzn. Działając w trybie art. 308 kpk w dniu 19 września 2018 roku o godz. 23:50 aspirant sztabowy A. K. w B. przeprowadziła oględziny zniszczonego samochodu, opisując zastany stan faktyczny. W trakcie przeprowadzanych oględzin obwiniony oświadczył, że pęknięcie kierunkowskazu oraz zniszczenia na zderzaku były spowodowane wcześniejszymi uszkodzeniami, co zostało wpisane w treść protokołu oględzin przez prowadzącą czynności. Do oględzin załączona została dokumentacja fotograficzna wykonana przez technika kryminalistyki. W dniu 20 września 2018 roku obwiniony ponownie został przesłuchany w KPP w B. w charakterze świadka na okoliczność zdarzenia z dnia 19 września 2018 roku. Podczas przesłuchania podtrzymał swoje poprzednie zeznania, utrzymując, że mężczyźni przechodzący przez przejście dla pieszych na ul. [...] w C. dokonali uszkodzenia maski przedniej, lusterek oraz przedniego błotnika jak również wyzywali go słowami wulgarnymi. Na poparcie swoich słów dołączył kosztorys przyszłej napraw samochodu na kwotę 2,910 złotych. W ramach realizacji czynności w niezbędnym zakresie przesłuchano policjantów biorących udział w zatrzymaniu domniemanych sprawców zdarzenia. Funkcjonariusze oświadczyli, że w dniu 19 września 2018 roku skontaktował się z nimi obwiniony, który oświadczył, że nieznani mu mężczyźni dokonali zniszczenia jego samochodu i poprosił, aby podjechali na miejsce zdarzenia w C. przy ul. [...]. Po chwili skontaktował się ponownie informując, że wskazani mężczyźni przebywają w lokalu gastronomicznym "B" przy ul. [...] w C.. Z zeznań funkcjonariuszy wynikało, że legitymowani mężczyźni domyślali się powodów podjęcia wobec nich interwencji. Policjanci wskazali, że w trakcie rozpytywania typowanych sprawców dołączył obwiniony, który wskazał tych mężczyzn jako sprawców uszkodzenia samochodu. Podczas interwencji, mężczyźni używali wobec obwinionego słów wulgarnych oraz wymachiwali przy tym rękami. Z zeznań sierż. M. L. wynika, że obwiniony chcąc ująć jednego z mężczyzn zastosował wobec niego chwyty obezwładniające, a następnie umieścił w radiowozie. Pozostali mężczyźni również zostali zatrzymani. Jako przyczynę zatrzymania podano znieważenie funkcjonariusza Policji oraz obawę zatarcia śladów. W Komendzie Powiatowej Policji w B. zatrzymani mężczyźni zostali poddani badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. U K. N. zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wyniosła 0,36 mg/l, u D. S. wynik to 0,23 mg/l, a u S. W. to 0,66 mg/l. Mężczyźni zostali osadzeni w Policyjnym Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych. W dniu 20 września 2018 roku zatrzymani mężczyźni zostali przesłuchani w charakterze świadków z pouczeniem o treści art. 183 kpk. Zeznali, że samochód Skoda Octavia, którym poruszał się obwiniony, zatrzymał się gwałtownie na pasach, ledwo zatrzymując się przed przechodniami. Z tego powodu mężczyźni zaczęli krzyczeć, przyznając się, że z ich ust padły różne wyzwiska. Wtedy S. W. uderzył ręką w lusterko, które się złożyło. K. N. zeznał również, że jeden z nich uderzył w zderzak samochodu oraz, że D. S. krzyczał kierowcy coś w związku z Policją, wyzwał go od frajerów oraz pokazał mu środkowy palec dłoni. Następnie udali się do lokalu gastronomicznego typu "B" gdzie podjechali policjanci i dokonali legitymowania. W trakcie czynności podjechał obwiniony wysiadł z samochodu, złapał D. S. za szyję i ściągnął na ziemię. Komenda Powiatowa Policji w B. za sygn. akt [...] przeprowadziła postępowanie przygotowawcze w powyższej sprawie. W trakcie wykonywania czynności ustalono niezależnego świadka zdarzenia, dzielnicowego z Komendy Policji w W. – M. K., który w dniu zdarzenia był poza godzinami pełnienia służby. W trakcie przesłuchania świadek zeznał, że w dniu 19 września 2018 roku w godzinach wieczornych siedział w swoim samochodzie, zaparkowanym niedaleko przejścia dla pieszych przy ul [...] w C.. W pewnym momencie zauważył zamieszanie na przedmiotowym przejściu, nie widział jednak początku tego zajścia, ale zeznał, że na pasach stało 4 mężczyzn, którzy gestykulowali rękami w stronę kierowcy samochodu Skoda Octavia. Po chwili mężczyźni zeszli z pasów i przechodząc obok świadka, w rozmowie między sobą powiedzieli cyt. "widziałeś to chyba był ten pies" oraz "chyba mu stuknąłem lusterko". M. K. zeznał, że niestety nie widział początku danego zdarzenia i nie jest w stanie powiedzieć czy mężczyźni mogli kopać czy też uderzać w pojazd marki Skoda Octavia. W wyniku prowadzonego postępowania przygotowawczego ustalono poprzez zabezpieczenie nagrania monitoringu z parkingu Komedy Powiatowej Policji w B., że samochód należący do obwinionego posiadał widoczne uszkodzenia karoserii już kilka dni przed przedmiotowym zdarzeniem. Postępowanie [...] w dniu 11 października 2018 roku zostało zakończone wydaniem postanowienia o umorzeniu dochodzenia. W sprawie uszkodzenia mienia samochodu j. o czyn z art. 288 § 1 kk postępowanie umorzono na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 kpk - uznając, że czynu nie popełniono. Natomiast w sprawie znieważenia funkcjonariusza Policji słowami uznanymi za wulgarne i obelżywe tj. o czyn z art. 226 § 1 kk, postępowanie umorzono na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 kpk wobec braku znamion czynu zabronionego. Prokurator Prokuratury Rejonowej w B. z urzędu wyłączył ze sprawy [...] materiały dotyczące złożenia w dniu 19 i 20 września 2018 roku w KPP w B. fałszywych zeznań mających stanowić dowód w postępowaniu karnym oraz fałszywego oskarżenia o popełnienie przestępstwa zniszczenia mienia, tj. o czyn z art. 233 § 1 kk w zb z art. 234 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. W dniu 16 listopada 2018 roku asesor Prokuratury Rejonowej w B. przedstawił obwinionemu zarzut składania fałszywych zeznań mających służyć za dowód w sprawie oraz fałszywych oskarżeń wobec D. S., K. N. oraz S. M. tj. o czyn z art. 233 § 1 kk w zb. z art. 234 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk. Ponadto wobec obwinionego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji oraz zawieszenia w czynnościach służbowych. Przesłuchany w charakterze podejrzanego obwiniony nie przyznał się do zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia, w trakcie których podtrzymał swoją wersję wydarzeń, negując zasadność przyjętej przez prokuratora tezy. Natomiast w toku postępowania dyscyplinarnego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnienia w sprawie. Po zapoznaniu się z aktami postępowania dyscyplinarnego zarzucił D. S, S. W. oraz K. N. kłamstwo w zakresie złożonych przez nich zeznań. Natomiast odnosząc się do obezwładnienia jednego z uczestników zdarzenia stwierdził, że było to następstwem bezpośredniego ataku z jego strony. Po uchyleniu zaskarżonej decyzji i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia, organ I instancji przesłuchał ponownie świadków zdarzenia użycia przez obwinionego siły fizycznej wobec D. S.. Przesłuchany w charakterze świadka st. sierż. K. K. zeznał, że według niego nie było potrzeby, aby obwiniony zastosował siłę fizyczną wobec D. S.. Na tym etapie nie było realnego zagrożenia, aby mogło dojść do narażenia życia lub zdrowia którejkolwiek z osób. Obwiniony na miejsce interwencji podjechał z własnej inicjatywy, nie okazał legitymacji ani nie wspomniał, że jest funkcjonariuszem. Mężczyźni, wobec których była podjęta interwencja przypuszczali, że jest policjantem, gdyż jeden z nich stwierdził "podjechał ten Wasz kolega". Obwiniony podszedł do D. S. i zastosował wobec niego chwyt obezwładniający na szyję, a następnie sprowadził go do parteru. St. sierż. K. K. musiał ich rozdzielić, sugerując obwinionemu, że jeśli czuje się pokrzywdzonym to niech zgłosi oficjalnie sprawę na Komendzie Policji. Powyższy przebieg zdarzeń potwierdził inny funkcjonariusz - sierż. M. G., który zeznał, że obwiniony nie był proszony o pomoc w interwencji. Gdy wysiadł ze swojego samochodu nie okazał legitymacji służbowej, ani nie powiedział, że jest policjantem. Pomiędzy nim a jednym z mężczyzn doszło do słownej przepychanki. Obwiniony obezwładnił D. S., jednakże świadek nie widział dokładnie okoliczności użycia siły wobec tego mężczyznę. S. W., przesłuchany ponownie na tę okoliczność, zeznał, że kierujący pojazdem Skoda, po wyjściu z samochodu pewnym krokiem podszedł do D. S. złapał go za kark i sprowadził na ziemię. Nie okazał legitymacji, nie poinformował, że jest funkcjonariuszem Policji. Świadek wiedział, że mężczyzna ten jest policjantem. Według świadka z ich strony nie nastąpiło żadne zagrożenie, które mogłoby spowodować użycie siły fizycznej wobec D. S., była to jedynie chęć zemsty za sytuację, jaka miała miejsce na przejściu dla pieszych. S. W. potwierdził, że w nerwach złożył lusterko w samochodzie, które jednak nie uległo zniszczeniu czy uszkodzeniu, nie widział jednak, aby którykolwiek z jego kolegów kopał po samochodzie czy też uderzał rękami. Być może D. S. oparł się o maskę samochodu, ale tylko dlatego, że kierowca Skody podjeżdżał pod jego nogi. Świadek stanowczo zaprzecza, aby używali słów wulgarnych. Jego słowa zostały potwierdzone przez K. N., który zeznał, że obwiniony w żaden sposób nie poinformował, że jest funkcjonariuszem Policji i bez żadnego ostrzeżenia obezwładnił D. S., ponadto zaprzeczył, aby ubliżali kierowcy Skody. Przesłuchany na tę okoliczność D. S. zeznał, że w trakcie interwencji pod lokalem gastronomicznym "B", podjechał kierowca samochodu, z którym parę minut wcześniej doszło do incydentu na przejściu dla pieszych. Mężczyzna ten po opuszczeniu auta skierował się w ich stronę, wtedy D. S. wskazał interweniującym policjantom, że to z tym kierowcą doszło do zdarzenia. Mężczyzna podszedł do D. S., złapał za szyję i pociągnął pod zaparkowany samochód. Nie poinformował obecnych osób, że jest funkcjonariuszem Policji, ani nie okazał legitymacji, o tym, że kierowca może być policjantem D. S. domyślił się dopiero będąc na Komendzie Policji. Nie wie dlaczego kierowca Skody go obezwładnił, gdyż sytuacja w żaden sposób nie zagrażała życiu lub zdrowiu żadnej z osób, a pod jego adresem nie kierowano żadnych słów obraźliwych. Do akt postępowania dyscyplinarnego włączono również dowody z zeznań świadków przesłuchanych w ramach postępowania przygotowawczego do sygn. [...] – M. i B. Z., którzy byli właścicielami samochodu Skoda Oktawia. Oświadczyli, że w dniu 16 sierpnia 2017 roku sprzedali obwinionemu samochód, który posiadał liczne uszkodzenia pokolizyjne. Nie byli jednak w stanie określić jakie dokładnie uszkodzenia widniały na pojeździe, gdyż użytkownikiem samochodu była ich córka, I. N. Świadek I. N. potwierdziła fakt użytkowania samochodu Skoda Octavia i zeznała, że kilkakrotnie uczestniczyła tym pojazdem w zdarzeniach drogowych. W roku 2017 w wyniku kolizji uszkodzeniu uległ przedni reflektor i przednie nadkole od strony kierowcy oraz zderzak i maska samochodu. Ponadto zeznała, że na masce tj. pokrywie silnika było wgniecenie karoserii. Świadkowi okazano wówczas dokumentację fotograficzną z przeprowadzonych w dniu 19 września 2018 roku oględzin i świadek potwierdził, że okazane jej wgniecenie karoserii na pokrywie silnika jest tożsame z tym, które spowodował przewracający się na przód jej pojazdu rowerzysta. Potwierdziła również, że pęknięcie atrapy chłodnicy również było w chwili sprzedaży samochodu, tak jak wszystkie w/w uszkodzenia. Jednakże przesłuchana w ramach postępowania dyscyplinarnego oświadczyła, że nie jest w stanie dokładnie stwierdzić czy uszkodzenia pojazdu zarejestrowane podczas oględzin w dniu 19 września 2018 r. są tożsame z uszkodzeniami z jakimi pojazd został sprzedany. W chwili sprzedaży pojazd posiadał uszkodzenia pokolizyjne w postaci uszkodzenia lewego przedniego błotnika, lewych przednich drzwi, przedniej maski oraz atrapy przedniej. W ogłoszeniu sprzedający zamieścił zdjęcia oraz informacje, że samochód był uszkodzony. W dniu zakupu samochodu kupujący wraz z kolegą dokładnie oglądali pojazd oraz zapoznali się ze stanem technicznym. Mężczyzną obecnym podczas zakupu przedmiotowego pojazdy był M. L.. Świadek zeznał, że przed zakupem oglądał przedmiotowy pojazd, który posiadał uszkodzony lewy przedni błotnik, pęknięty kierunkowskaz oraz atrapę -"grill". Błotnik był lekko uszkodzony, posiadał wgniecenie o szerokości około 15 cm, a na atrapie było pęknięcie około 5 mm. Po okazaniu zdjęć wykonanych podczas oględzin w dniu 19 września 2018 roku, świadek nie był w stanie stwierdzić czy okazane na zdjęciach uszkodzenia były tożsame z uszkodzeniami w dniu zakupu pojazdu. W toku postępowania dyscyplinarnego wykonano również oględziny akt postępowania sądowego prowadzonego za sygn. akt [...] przeciwko L. W. Z uzyskanego materiału dowodowego wynika, że pojazd marki Skoda Octavia o nr rej. [...] w 2017 roku brał udział w zdarzeniu drogowym, w trakcie którego uszkodzeniu uległ lewy przód pojazdu. Szkoda została zgłoszona w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń, a z akt postępowania szkodowego wynika, że została wykonana dokumentacja fotograficzna powstałych uszkodzeń. Rzecznik dyscyplinarny mając na uwadze prowadzone postępowanie dyscyplinarne powołał biegłego sądowego z zakresu blacharstwa i lakiernictwa samochodowego mgr inż. J. B., który na podstawie przekazanych akt postępowania dyscyplinarnego oraz zdjęć uzyskanych z PZU i sporządzonych w trakcie oględzin w dniu 19 września 2018 r. sporządził opinię dotyczącą uszkodzeń pojazdu. Biegły w wydanej opinii stwierdził, że uszkodzenie w postaci pęknięcia atrapy oraz wgniecenia błotnika lewego przedniego widniejące na zdjęciach wykonach w dniu 17 lipca 2017 roku są tożsame z uszkodzeniami ujawnionymi podczas oględzin w/w pojazdu w dniu 19 września 2018 roku. Charakter uszkodzeń w postaci złamania błotnika wskutek uderzenia czołowego oraz ostrych wgłębień nie powstał z powodu działania uderzenia ręcznego lub kopnięć. Na podstawie okazanych zdjęć biegły nie był w stanie określić charakteru uszkodzeń na pokrywie silnika. W dniu [...] roku orzeczeniem nr [...] Komendant Powiatowy Policji w B. uznał sierż. szt. L. M. winnym popełnienia postawionych mu zarzutów i wymierzył karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. W przysługującym przepisami terminie obrońca obwinionego złożył odwołanie do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach zarzucając skarżonemu orzeczeniu: - naruszenie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji oraz § 2 oraz § 23 Zasad etyki zawodnej policjanta poprzez przyjęcie, że działanie obwinionego narusza zasadę kierowania się przez policjanta zasadami współżycia społecznego oraz zasadę dbałości o społeczny wizerunek Policji poprzez przyjęcie, że zeznania trójki mężczyzn dowodzą winy umyślnej obwinionego, a pomijając ustalenia dowodzące, że sprawcy napaści na mienie obwinionego podczas incydentu na przejściu dla pieszych powiększyli szkodę w jego pojeździe marki Skoda Octavia, a przynajmniej obwiniony miał podstawy tak przypuszczać, przy czym - co do rozmiaru szkód - obwiniony sam wskazał, że jego samochód miał wcześniej częściowe uszkodzenia niezwiązane ze zdarzeniem będącym podstawą niniejszego postępowania, - naruszenie art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez nieuwzględnienie w orzeczeniu następujących okoliczności; - prawa do ochrony własnego mienia, - prawa do ochrony swych dóbr osobistych, - pozostawania pozostałych uczestników zdarzenia z dnia 19 września 2018 r. pod wpływem alkoholu. Na tej podstawie obrońca zawnioskował o zmianę zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania bądź o złagodzenie kary dyscyplinarnej. Zaskarżonym orzeczeniem Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach, utrzymał w mocy orzeczenie I instancji zasadniczo podzielając jego ustalenia i wnioski. Organ odwoławczy uznał, że zachowanie obwinionego wyczerpuje znamiona podniesionych w konkluzji zarzutów. Uznał także, że działanie obwinionego nie zasługiwało na zastosowanie jakichkolwiek okoliczności łagodzących. Organ uznał, że obwiniony działał świadomie i dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego postępując wbrew obowiązującym zasadom etyki zawodowej policjanta. Argumentując wymierzoną karę, uznano za sytuację nie do przyjęcia, aby na straży bezpieczeństwa i porządku publicznego stała osoba, która sama dopuściła się czynów o znamionach przestępstwa umyślnego. Obwiniony złożył na powyższe orzeczenie skargę do sądu administracyjnego, zarzucając mu: -naruszenie art. 135e ust 1 ustawy o Policji poprzez niezebranie kompletnego materiału dowodowego w postaci zapisu monitoringu - oryginałów nagrań monitoringu sklepu przy ul. [...] w C. z dnia 19 września 2018 roku - co miało wpływ na wynik sprawy bowiem zgromadzony materiał nie odzwierciedla w całości zdarzenia będącego podstawą postępowania dyscyplinarnego prowadzonego przeciwko skarżącemu; -- naruszenie art. 134h ust 1 i 2 ustawy o Policji poprzez dowolną ocenę skutków czynu i stopnia zawinienia skarżącego w sytuacji, gdy skarżący działał w okolicznościach ataku na jego dobra materialne i osobiste oraz poprzez przyjęcie, że działanie obwinionego narusza zasadę kierowania się przez policjanta zasadami współżycia społecznego oraz zasadę dbałości o społeczny wizerunek Policji pomijając ustalenia dowodzące, że sprawcy napaści na mienie obwinionego podczas incydentu na przejściu dla pieszych powiększyli szkodę w jego pojeździe marki Skoda Octavia, a przynajmniej obwiniony miał podstawy tak przypuszczać, przy czym - co do rozmiaru szkody - obwiniony sam wskazał, że jego samochód miał wcześniej częściowe uszkodzenia niezwiązane ze zdarzeniem będącym podstawą niniejszego postępowania; --naruszenie art. 45 ust. 1 w zw. z art. 175 ust. 1 oraz art. 42 ust 3 Konstytucji RP poprzez sformułowanie zarzutu dyscyplinarnego w sposób tożsamy z zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 233 § 1 k.k. w zw. z art. 234 k.k. i uznaniu za winnego tak opisanego czynu co stanowi naruszenie kognicji sądu powszechnego. Odpowiadając na skargę organ odwoławczy postulował o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Kognicja tutejszego Sądu do rozpoznania sprawy wynika z art. 3 § 3 i art. 13 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325) ppsa, w zw. z art. 138 ustawy o Policji. Materialnoprawną podstawę wydanego orzeczenia stanowi art. 135 j ust. 1 ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem na podstawie zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie o 1) uniewinnieniu albo 2) odstąpieniu od ukarania albo 3) ukaraniu albo 4) umorzeniu postępowania. Warunkiem wydania orzeczenia jest zebranie kompletnego materiału dowodowego. W sprawie tak się nie stało, albowiem organ wydał orzeczenie o ukaraniu jedynie w oparciu o część dowodów i w oparciu o nie przyjął ustalenia niekorzystne dla osoby obwinionej. W szczególności zwrócić należy uwagę na pominięcie zapisu monitoringu znajdującego się w sklepie przy ulicy [...]. Co do kluczowego dla całej sprawy zdarzenia – incydentu z udziałem obwinionego i grupy mężczyzn na przejściu dla pieszych, w istocie ograniczono się do przesłuchania świadków i obwinionego. Ponadto organ I instancji ustalił., na co wskazuje uzasadnienie orzeczenia z [...] r. (k. 534), że jeden z mężczyzn "kilkakrotnie uderzył pięściami w przednią maskę" a następnie pozostali "zaczęli (...) uderzać i kopać po przedniej masce samochodowej, lewym przednim błotniku oraz lusterkach zewnętrznych zarówno prawym jak i lewym". Takie ustalenia są zgodne z zeznaniami skarżącego złożonymi w charakterze świadka w momencie zgłoszenia podejrzenia popełnienia przestępstwa (k. 6). Tymczasem zeznania K. N. (k. 116), D. S. (k. 118) i S. M. (179) zawierają inny opis sytuacji. Otóż wszyscy ci świadkowie zeznali, że S. W. dokonał zgięcia lewego lusterka oraz, że on a także D. S. użyli względem kierowcy słów obraźliwych, natomiast zaprzeczyli jakoby uderzali czy kopali intencjonalnie w samochód, natomiast kontakt D. S. z przednim zderzakiem pojazdu był w ocenie świadków przezeń niezawiniony. Jednak w dalszej części uzasadnienia organ dyscyplinarny nie daje wiary zeznaniom skarżącego, natomiast uznaje za wiarygodne zeznania świadków. Co prawda takie uznanie samo w sobie jest wątpliwe, bo J. K. – świadek bezstronny- nie zeznał (k. 190), iż nie doszło do aktów agresji względem pojazdu a jedynie, że takowych nie widział, bo zainteresował się zdarzeniem w późniejszym okresie. Pozostali uczestnicy zdarzenia obiektywnymi świadkami nie są. Jeśli jednak opisując stan faktyczny organ I instancji powtórzył zeznania skarżącego, a w dalszej części uznał je za niewiarygodne, to takie ustalenia trudno uznać za prawidłowe , w sytuacji gdy kwestia zachowania uczestników zdarzenia jest istotna dla oceny stopnia zawinienia skarżącego. Tym samym zasadny jest pierwszy z zarzutów skargi Zasadny jest także zarzut naruszenia art. 134h ustawy o Policji. Zgodnie z treścią tego przepisu wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności jego popełnienia, skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki i działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Należy podkreślić, że kara wydalenia ze służby w Policji ma charakter kary najsurowszej o najdalszych konsekwencjach. W razie jej zastosowania orzeczenie winno w sposób niebudzący wątpliwości wskazywać, że żadna inna kara nie osiągnie pożądanego celu. W tej sprawie orzeczeń organów obu instancji nie spełniają tego wymogu. Skarżącemu postawiono dwa zarzuty – przekroczenia uprawnień w trakcie interwencji prowadzonej przez innych funkcjonariuszy Policji oraz złożenia fałszywych zeznań co do przyczyn uszkodzenia jego samochodu. Odnośnie pierwszego zarzutu organ odwoławczy nie wziął pod uwagę okoliczności zdarzenia, które usprawiedliwiały takie, a nie inne zachowanie skarżącego. Niewątpliwym jest, że doszło do konfrontacji między skarżącym, a grupą mężczyzn na przejściu dla pieszych w C. przy ul. [...]. W trakcie tego zdarzenia względem skarżącego użyto obraźliwych określeń związanych z jego służbą w Policji oraz co najmniej uderzono w lusterko samochodu powodując jego zgięcie. Wskazują na to zeznania świadka J. K. (k. 190). Zeznał on, że mężczyźni gestykulowali w kierunku skarżącego. Świadek usłyszał, że rozpoznali oni skarżącego jako policjanta (padło określenie "pies") oraz że prawdopodobnie jeden z nich uszkodził lusterko w samochodzie. Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu, co wykazały protokoły badania trzeźwości przy pomocy analizatora wydechu (k. 24-26). Takie okoliczności usprawiedliwiają zachowanie skarżącego, tym bardziej, że otoczenie samochodu przez grupę agresywnych osób niewątpliwie może wywołać u kierowcy poczucie niepokoju i zagrożenia. Należy zauważyć, że interwencja funkcjonariuszy Policji miała miejsce niewiele po upływie zaledwie kilku minut. Również w trakcie interwencji zatrzymani zachowywali się agresywnie, na co zwrócił uwagę świadek M. G. – policjant uczestniczący w interwencji (k. 189). Należy podkreślić, że w kontekście agresywnego zachowania mężczyzn postępowanie skarżącego można uznać za usprawiedliwione. Jak wskazano powyżej organy dyscyplinarne nie ustaliły w sposób przekonujący przebiegu zdarzenia, dlatego bezsporne w sprawie są jedynie werbalna agresja pieszych, ich stan nietrzeźwości i zgięcie lusterka bocznego w wyniku działania S. M.. Jednakże same te okoliczności są przesłankami oceny zachowania osób pokrzywdzonych. Tym samym zastosowaną karę za ten czyn uznać należy za niewspółmierną. Przechodząc natomiast do drugiego zarzutu podnieść przyjdzie, że obwiniony w dniu 19 września 2018 r, składając zeznania w Komendzie Powiatowej Policji podał, że grupa mężczyzn kopała w jego samochód powodując wgniecenie maski, zarysowania lusterka i obtarcie lewego przedniego błotnika, gdzie skarżącego oskarżono o czyn z art. 233 § 1 k.k. W kontekście wskazanego zdarzenia za chybiony uznać zarzut naruszenia art. 45 ust. 1 w zw. z art. 175 ust. 1 oraz art. 42 ust 3 Konstytucji RP poprzez sformułowanie zarzutu dyscyplinarnego w sposób tożsamy z zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 233 § 1 k.k. w zw. z art. 234 k.k. i uznaniu za winnego tak opisanego czynu co stanowi naruszenie kognicji sądu powszechnego. Zgodnie bowiem z art. 132 § 4 ustawy o Policji czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej. Jak wynika z protokołu oględzin oraz wykonanych zdjęć przedniej maski pojazdu (k. 59-63) uszkodzenia są liczne i zasadny jest wniosek, że mogły być wynikiem różnych działań, co w toku oględzin przyznał sam skarżący. Zatem skarżący mógł nie być w stanie precyzyjnie określić przyczyn postania poszczególnych zniszczeń, tym bardziej że nie ustalono czy pojazd- od momentu jego zakupu w dniu 16 sierpnia 2017 r. – był oddawany do naprawy. Na podstawie nagrania z monitoringu z dnia 17 września 2018 r. (k. 64 i n.) organy uznały co prawda, że takie same uszkodzenia istniały dwa dni przed zdarzeniem, jednak równocześnie oddalono wniosek dowodowy skarżącego o przesłuchanie w charakterze świadka jego brata, D. W. na okoliczność zniszczeń przedniej maski pojazdu. Powodem miało być dostateczne wyjaśnienie okoliczności sprawy, jednak niezależnie od faktu, iż wnioskowany świadek jest dla obwinionego bliską osobą, zaniechanie przeprowadzenia tego dowodu osłabiło zebrany materiał dowodowy. Organy uznały, że uszkodzenia w postaci wgniecenia maski, zarysowania lusterka i obtarcia lewego przedniego błotnika są uszkodzeniami tożsamymi z istniejącymi w chwili zakupu samochodu w dniu 16 sierpnia 2017 r. Podstawą takiego ustalenia stała się opinia biegłego z 23 maja 2019 r. (k. 539), który stwierdził identyczność tych uszkodzeń oraz wykluczył spowodowania ich uderzeniem ręcznym lub kopnięciem. Zwrócić należy jednak uwagę, że opinię sporządzono po upływie 8 miesięcy od zdarzenia w oparciu o zdjęcia samochodu i protokół jego oględzin, biegły natomiast nie miał możliwości bezpośredniej obserwacji pojazdu. Zgodność uszkodzeń pojazdu stwierdzonych podczas oględzin z uszkodzeniami z daty zakupu pojazdu przyjęto na podstawie zeznań świadków – M. (k. 336) i B. (k. 337) Z., poprzednich właścicieli pojazdu, ich córki, I. N. (k. 358), faktycznej użytkowniczki samochodu oraz M. L. (k. 522), pomagającego skarżącemu w zakupie samochodu, co jest wnioskiem zbyt daleko idącym. Okolicznością potwierdzoną przez poprzednich właścicieli i użytkowniczkę pojazdu jest uczestnictwo samochodu w licznych kolizjach ( m. in. zderzenie z rowerzystą czy dzikiem). Jednak żadna z nich w sposób stanowczy nie stwierdziła stanowczo by uszkodzenia z 2018 r. były tożsame z istniejącymi w chwili sprzedaży. I tak M. Z. zeznał, że pojazd miał uszkodzony "lewy błotnik oraz jakieś inne elementy". O innych uszkodzeniach dowiedział się podczas przesłuchania. B. Z. wskazała, że "widoczne było uszkodzenie lewego nadkola", innych uszkodzeń dokładnie nie pamięta. Natomiast I. N. zeznała, że pojazd posiadał uszkodzenia lewego błotnika i drzwi oraz że wydaje jej się, że maska była uszkodzona w miejscu kontaktu z lewym błotnikiem. Świadek nie była w stanie wskazać, czy w dniu sprzedaży pojazd posiadał takie samo uszkodzenie lewego przedniego błotnika, co w chwili sprzedaży, natomiast wgniecenie w masce po lewej stronie nie było tym samym, które powstało w wyniki kolizji z rowerzystą a pęknięcie na atrapie silnika w ocenie świadka powstało w wyniku kolizji z dzikiem, jednak prawdopodobieństwo takiego związku przyczynowego świadek określiła na 70 %. Według zeznań świadka skarżący był świadomy, iż pojazd posiada uszkodzenia, ale nie interesował się dokładnie jego stanem. Należy także zwrócić uwagę, że umowa sprzedaży pojazdu zawiera klauzulę braku wad nieznanych kupującemu, ale nie zawiera dokładnego opisu stanu pojazdu. Również M. L. zapamiętał wgniecenie na wysokości lewego przedniego kierunkowskazu, jednak nie pamięta, by pojazd miał inne uszkodzenia. W ocenie tego świadka wgniecenie błotnika było mniejsze w chwili zakupu niż podczas oględzin a na pozostałej części nie było wgnieceń, świadek nie przypomina sobie uszkodzenia maski przedniej w innych miejscach. Tym samym kwestia tożsamości uszkodzeń z 16 sierpnia 2017 r. i z 19 września 2018 r. jest w świetle analizy dowodów wątpliwa, a ocena organów dyscyplinarnych nie znajduje pokrycia w materiale dowodowym, co oznacza iż organy dokonały oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów określonej w art. 80 kodeksu postępowania administracyjnego . Kwestia ta kluczowa jest dla oceny stopnia winy skarżącego. Aby można było mówić o fałszywym zeznaniu lub oskarżeniu sprawca czynu winien działać umyślnie to znaczy z zamiarem dokonania tego czynu albo przewidując możliwość jego popełnienia godząc się na to. Skarżący wiedział o wcześniejszych uszkodzeniach pojazdu, na co wskazał podczas przesłuchania, jednak mógł pozostawać w błędnym przekonaniu co do spowodowania innych uszkodzeń w wyniku działania osób które brały udział w zdarzeniu z 19 września 2018. Wprawdzie określony w art. 233 k.k. może zostać popełniony nieumyślnie, tj. bez zamiaru jego popełnienia przy równoczesnym przewidywaniu lub możliwości przewidywania popełnienia czynu, jednak w takim wypadku jedynie wówczas jest on przestępstwem, gdy sprawca naraża na istotną szkodę interes publiczny. W sytuacji, gdy postępowanie karne prowadzone przeciwko skarżącemu było w toku, organy dyscyplinarne nie oceniły stopnia jego zawinienia a także- w razie przyjęcia działania nieumyślnego, na które zwrócił uwagę pełnomocnik skarżącego – oceny jego skutków dla interesu publicznego. Jak wskazano powyżej samochód miał liczne uszkodzenia, jednak ewentualne agresywne zachowanie kilku mężczyzn mogło powiększyć uszkodzenia istniejące, a skarżący mógł pozostawać w błędnym przekonaniu w tym zakresie. Ta sprawa nie została w postępowaniu zbadana a postępowanie karne w momencie wydania orzeczenia było w toku. Godzi się podnieść, że zgodnie z art. 41 ust.1 pkt 4 ustawy o Policji skazanie policjanta za umyślne przestępstwo, ściganie z oskarżenia publicznego, skutkuje jego zwolnieniem ze służby. Brak jest natomiast takiej sankcji w wypadku czynów nieumyślnych, co nie wyklucza postępowania dyscyplinarnego w sytuacji, gdy czyn taki stanowi naruszenie zasad dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej. Oznacza to zatem, że w razie ewentualnego skazania skarżącego za przestępstwo umyślne zostanie on zwolniony ze służby, a postępowanie dyscyplinarne stanie się bezprzedmiotowe, inny wyrok w tym zakresie będzie miał wpływ na rozstrzygnięcie dyscyplinarne. Nie negując prawa przełożonego dyscyplinarnego do odrębnego zbadania sprawy uznać należy rozstrzygnięcie o winie skarżącego za przedwczesne. Należy w tym miejscu odwołać się do treści art. 135 g ustawy o Policji, Zgodnie z ust. 1 tego przepisu przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny są obowiązani badać i uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść jak i na niekorzyść obwinionego. Z kolei zgodnie z art. 135 g ust. 2 obwinionego uważa się za niewinnego, dopóki wina jego nie zostanie udowodniona i stwierdzona prawomocnym orzeczeniem a niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść obwinionego. Tutaj organy dyscyplinarne nie dysponując pełnym i jednoznacznym materiałem dowodowym przyjęły wyłącznie ustalenia niekorzystne dla obwinionego. Należy ponownie zauważyć w tym miejscu, że orzeczona kara wydalenia ze służby w Policji oznacza, że organy uznały, że przewinienia dyscyplinarne, jakich w ich przekonaniu się dopuścił uniemożliwiają mu dalsze pełnienie służby. Ocenę tę uznać należy za zbyt daleko idącą w sytuacji, gdy jedyną podaną w uzasadnieniu przesłanką najwyższego wymiaru kary jest naruszenie dobrego imienia Policji. Należy zwrócić uwagę, że pojęcie to ma charakter klauzuli generalnej, a zatem winno być jak najdokładniej skonkretyzowane w odniesieniu do rozpoznawanej indywidualnej sprawy, czego w rozpoznawanych orzeczeniach zabrakło. Tym bardziej celowa jest ponowna ocena materiału dowodowego, której uzewnętrznienie winno znaleźć swe miejsce w uzasadnieniu orzeczenia. Podobnie należy także dokonać wszechstronnej analizy i oceny okoliczności popełnienia zarzucanych czynów i stopnia zawinienia. Należy także wziąć pod uwagę okoliczności przemawiające na korzyść skarżącego jak dotychczasowa nienaganna służba, brak kar dyscyplinarnych oraz okoliczności czynu wynikające ze stanu usprawiedliwionej obawy o stan bezpieczeństwa. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ppsa orzeczono, jak w sentencji. Konsekwencją powyższego rozstrzygnięcia jest zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania stosownie do art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło