IV SA/Gl 1064/18

WyrokWSA w Gliwicach2019-03-28

Skład orzekający: Sędzia NSA Szczepan Prax, Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska (sp.), Sędzia WSA Edyta Żarkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej może zostać uwzględniony, gdy strona nie wykazała braku winy w uchybieniu terminu mimo powołania się na zły stan zdrowia i niepełne pouczenie?
Ratio decidendi
Przywrócenie terminu do wniesienia odwołania jest możliwe tylko wtedy, gdy strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, co oznacza, że przeszkoda była obiektywna, niezależna od strony i trwała przez cały bieg terminu. W niniejszej sprawie strona nie wykazała takiej przeszkody, a organ prawidłowo pouczył ją o terminie i skutkach jego niedotrzymania. Ponadto wniosek o przywrócenie terminu został wniesiony po upływie 7 dni od ustania przyczyny uchybienia, co skutkuje odmową przywrócenia terminu.
Stan faktyczny
R. N. otrzymała decyzję o przyznaniu świadczenia rodzicielskiego, którą następnie organ uchylił z powodu zmiany miejsca zamieszkania dziecka. Strona złożyła odwołanie po upływie 14-dniowego terminu, powołując się na zły stan zdrowia i niepełne pouczenie o terminach. Wniosek o przywrócenie terminu został złożony po upływie 7 dni od ustania przyczyny uchybienia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, co zaskarżyła strona do WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Szczepan Prax, Sędziowie Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska (sp.), Sędzia WSA Edyta Żarkiewicz, Protokolant Starszy referent Damian Szczurowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 28 marca 2019 r. sprawy ze skargi R. N. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji w sprawie świadczenia rodzicielskiego oddala skargę. Decyzją z dnia [...] r., nr [...], działający z upoważnienia Prezydenta Miasta K. Zastępca Dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K., przyznał R. N. (dalej: "strona" lub "skarżąca") prawo do świadczenia rodzicielskiego na córkę M. (ur. [...]r.), w okresie od 1 czerwca 2018 r. do 28 lutego 2019 r. w kwocie 1 000,- zł., natomiast w okresie do dnia 1-11 marca 2019 r. w kwocie 354,90- zł. W dniu 12 lipca 2018 r. strona złożyła oświadczenie, że jej córka M. od dnia 12 lipca 2018 r. zamieszkuje wraz z jej ojcem w S., dlatego prosi o zmianę decyzji. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K. w dniu 16 lipca 2018 r. wszczął na wniosek strony postępowanie w sprawie uchylenia decyzji własnej z dnia [...]r. (k. 56 akt administracyjnych). W kolejnym oświadczeniu z dnia 23 lipca 2018 r. strona podała, że od dnia 12 lipca 2018 r. jej córka z nią nie mieszka. Decyzją z dnia [...]r., nr [...], działający z upoważnienia Prezydenta Miasta K. Zastępca Dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K., uchylił od dnia 12 lipca 2018 r. decyzję własną z dnia [...]r. Prawidłowe doręczenie decyzji z dnia [...]r. miało miejsce w dniu 31 lipca 2018 r., co znajduje potwierdzenie w aktach administracyjnych, bowiem na zwrotnym potwierdzeniu odbioru jest podpis strony (k. 54 akt administracyjnych). W dniu 14 sierpnia 2018 r. strona udzieliła pełnomocnictwa swojemu mężowi – K. N. do reprezentowania jej w sprawie przed organami administracji (k. 52). Pełnomocnik strony w dniu 16 sierpnia 2018 r. złożył w siedzibie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K. pismo oznaczone jako "odwołanie" od decyzji z dnia [...]r. Wnioskiem z dnia 29.08.2018 r., złożonym osobiście w dniu 30.08.2018 r. w siedzibie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K., strona reprezentowana przez pełnomocnika (męża) zwróciła się z prośbą o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji z dnia [...]r. oraz załączyła nowe odwołanie z dnia 29.07.2018 r. Uzasadniając wniosek o przywrócenie terminu wskazała, że odwołanie wniosła w dniu 16.08.2018 r. (czwartek), czyli 2 dni po upływie 14-dniowego terminu do jego wniesienia. Zaznaczyła, że odbiór decyzji nastąpił w dniu 31 lipca 2018 r., zatem termin do złożenia odwołania minął w dniu 14 sierpnia 2018 r. (wtorek). Jednakże dzień 15.08.2018 r. był dniem ustawowo wolnym od pracy, dlatego odwołanie złożyła w dniu następnym, tj. 16 sierpnia 2018 r. Równocześnie w sprawie zachodzi przesłanka szczególna, zaistniała po jej stronie usprawiedliwiająca uchybienie terminu do wniesienia odwołania, o której organ I instancji wiedział, tj. wieloletnie jej terroryzowanie przez byłego męża, wobec którego organ 5-ciokrotnie wdrażał procedurę "Niebieskiej Karty". W związku z powyższym strona jest w bardzo złym stanie psychicznym, cierpi na depresję reaktywną (sytuacyjną związaną ze stresem), pozostaje w terapii psychologicznej (ostatnia wizyta w dniu 28.08.2018 r.), a także miała zamiar popełnić samobójstwo, jak też w jej poszukiwania była zaangażowana Policja. Po tej sytuacji (w dniu 21.06.2018 r.) strona permanentnie przejawia stany depresyjno-lękowe, które uniemożliwiają jej "normalne funkcjonowanie społeczne". We wszystkich sprawach toczonych przed sądem ma ustanowionych profesjonalnych pełnomocników procesowych z uwagi na jej nieporadność. Powyższe wskazuje na przyczynę usprawiedliwiającą niezawinione niedochowanie terminu, albowiem strona była przekonana, że decyzję odebrała w dniu 2 sierpnia 2018 r. a nie 31 lipca 2018 r. Taką informację przekazała również swojemu pełnomocnikowi mężowi po jego powrocie z A, który sam osobiście sporządził i złożył odwołanie w siedzibie organu I instancji w dniu 16.08.2018 r., będąc przekonany o zachowaniu terminu 14-dniowego do złożenia odwołania. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach postanowieniem z dnia [...]r., nr [...], działając na podstawie art. 1 i 2 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 1659 z późn. zm.) oraz art. 58 i art. 59 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn.: Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, dalej w skrócie: "k.p.a."), w związku z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji z dnia [...]r., postanowiło odmówić przywrócenia tego terminu. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia podało, że terminy w postępowaniu administracyjnym są terminami zawitymi, co oznacza że ich niedotrzymanie powoduje ujemne skutki procesowe polegające między innymi na utracie prawa do wniesienia odwołania. Treść art. 58 k.p.a. przewiduje możliwość przywrócenia terminu do jego wniesienia, ale jedynie wówczas, gdy zostały spełnione łącznie następujące przesłanki: brak winy po stronie zainteresowanego, uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy, wniesienie podania o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Przesłanki te - z uwagi na wyjątkowy charakter instytucji przywrócenia terminu - należy interpretować ściśle. Ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminowi spoczywa wyłącznie na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. W literaturze przedmiotu nie budzi wątpliwości, że osoba zainteresowana powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2011, s.284). W prośbie o przywrócenie terminu strona powinna wykazać, że mimo całej staranności nie udało się jej zachować terminu. Wiąże się to z takimi sytuacjami, kiedy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (wyrok NSA z dnia 14 stycznia 2000 r. sygn. akt I SA/Gd 794/99, niepubl). Nie chodzi tutaj jednak o nadzwyczajny wysiłek, który stanowiłby zagrożenie dla zdrowia, czy życia zainteresowanego (wyrok NSA z dnia 18 lipca 2001r. sygn. akt SA 431/00, niepubl.). Istnienie po stronie tej osoby niedbalstwa, czy chociażby winy nieumyślnej, powoduje niemożność przywrócenia terminu (wyrok NSA z dnia 22 maja 1997 r. sygn. akt SA/Sz 630/96, niepubl.). Przeszkody powodujące uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej (wyrok NSA z dnia 13 października 1999 r. sygn. akt IV SA 1656/97, niepubl.). Okolicznościami wskazującymi na brak winy osoby zainteresowanej w dochowaniu terminu jest m. in. nieprawidłowe doręczenie pisma (wyrok NSA z dnia 14 grudnia 2000 r. sygn. akt IV SA 2121/98, niepubl), obłożna choroba uniemożliwiająca stronie działającej osobiście wniesienie odwołania (E. Iserzon (w:) E. Iserzon, J.Starościak, Kodeks ..., s. 138), przerwa w komunikacji, nagła choroba, które nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, np. pożar (wyrok NSA z dnia 19 września 2000 r. sygn. akt I SA 1072/00, niepubl). W rozpatrywanej sprawie Kolegium, po zapoznaniu się z treścią wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, stwierdza, że uchybienie terminu nie nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć. Pełnomocnik strony jako przyczynę uchybienia terminowi do wniesienia odwołania podaje fakt, iż nie została w pełni i należycie pouczona w decyzji m.in. w zakresie konsekwencji uchybienia terminowi złożenia odwołania, oraz że nie powołano w pouczeniu przepisu art. 57 k.p.a. odnoszącego się do obliczania terminów i dochowania czynności z tym związanych. Wskazał też, że w piśmie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K. z dnia 20.08.2018 r., doręczonym jemu jako pełnomocnikowi w dniu 27.08.2018 r. został poinformowany, że odwołanie zostało złożone 2 dni po upływie terminu, ale nikt nie pouczył o możliwości złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, w terminie 7 dni od jego otrzymania. Dodatkowo powołał się na zły stan zdrowia strony, tj. depresję reaktywną, która uniemożliwia jej osobiste działanie. Odnosząc się do powyższych okoliczności Kolegium stwierdziło, że strona w decyzji, od której wniosła odwołanie (którą odebrała osobiście) została prawidłowo pouczona o służącym jej prawie do wniesienia odwołania, zgodnie z treścią art. 129 § 1 i § 2 k.p.a. Strona nie wykazała, że w okresie przewidzianym prawem do złożenia odwołania stan jej zdrowia uniemożliwiał dopełnienie tej czynności procesowej w terminie. Z tego powodu nie spełniła łącznie wszystkich przesłanek przywrócenia terminu wskazanych w art. 58 § 1 i 2 k.p.a. Niespełnienie choćby jednej z czterech wskazanych w tym artykule przesłanek przesądza o niedopuszczalności przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Kolegium wyjaśniło, że zgodnie z aktualnym orzecznictwem sądów administracyjnych jeżeli strona wnosi odwołanie po terminie i składa wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia, to badanie okoliczności związanych z terminowością odwołania, a także związanych z uchybieniem terminu i zasadnością jego przywrócenia następuje wyłącznie w ramach trybu określonego w art. 58 i art. 59 § 2 k.p.a. Wydanie postanowienia o stwierdzeniu uchybienia terminu, o którym mowa w art. 134 k.p.a. odnosi się do sytuacji gdy strona składa odwołanie po terminie, ale nie domaga się przywrócenia terminu do dokonania tej czynności. Wówczas badanie terminowości odwołania następuje przy zastosowaniu trybu określonego w art. 134 k.p.a. Wydanie postanowienia o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania czyni zbędnym celowość i konieczność wydania postanowienia w oparciu o art. 134 k.p.a. W skardze na powyższe postanowienie pełnomocnik strony podniósł, że w sprawie zostały naruszone przepisy postępowania, tj. art. 58 § 1 w związku z art. 112 k.p.a. polegające na błędnym przyjęciu, że uchybienie terminu wynikało z winy strony. Tymczasem, powołane przez jej pełnomocnika we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności, tj. niepełne i niejasne pouczenie, wprowadzanie w błąd przez pracowników MOPS w K. oraz stan zdrowia psychicznego strony, potwierdzony dokumentacją medyczną, związany ze stosowaniem wobec niej w przeszłości przemocy psychiczno-fizycznej, miał wpływ na dwudniowe uchybienie 14-stodniowemu terminowi na złożenie odwołania. Zdaniem pełnomocnika strony, prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy pozwala uprawdopodobnić, że złożenie odwołania zostało dokonane w terminie, a co za tym idzie należało przywrócić termin i przyjąć załączone do wniosku odwołanie. Dodatkowo, zarzucił naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, zwłaszcza art. 6, art. 7, art. 8, art. 9 w związku z art. 57 i art. 112 k.p.a., polegające na mylnym poinformowaniu pełnomocnika strony przez pracowników organu I instancji co do terminu wniesienia środka odwoławczego, oraz dokonywaniu przez pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K. bezprawnych dopisków na dokumentach o rzekomym zapoznawaniu się z aktami przez stronę i wykonywaniu ich fotokopii, co obala zaufanie do organów Państwa i uprawdopodobnia manipulowanie faktami. Świadczy również o braku należytego pouczenia strony, występującej bez profesjonalnego pełnomocnika, co do dalszych kroków prawnych, w tym m.in. o prawie korzystania z profesjonalnego pełnomocnika z urzędu, konsekwencjach nie dochowania terminu, sposobie jego obliczania co do sobót, niedziel i dni ustawowo wolnych od pracy. W decyzji z dnia [...]r. Miejski Ośrodek Opieki Społecznej w K. pouczył stronę, że: "Od decyzji tej przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach, za pośrednictwem tutejszego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w terminie 14 dni od otrzymania decyzji. (....)". W następstwie tej decyzji strona reprezentowana przez pełnomocnika wniosła odwołanie z dnia 14 sierpnia 2018 r., które złożone zostało dopiero w dniu 16 sierpnia 2018 r., czyli 2 dni po upływie terminu 14-stodniowego na jego złożenie. Co zostało podane w piśmie organu z dnia 20 sierpnia 2018 r., doręczonym w dniu 27 sierpnia 2018 r. Pismo to nie zawierało pouczenia, co do możliwości złożenia wniosku w terminie 7 dni od dnia jego otrzymania o przywrócenie terminu do dokonania czynności prawnej. W judykaturze podkreśla się, że w sytuacji wadliwego pouczenia, organ albo sąd, do którego wpłynął spóźniony środek prawny, powinien pouczyć stronę o prawie do wystąpienia z wnioskiem o przywrócenie terminu. Obowiązek taki wynika w szczególności z treści zasad postępowania administracyjnego, zawartych w art. 8 i art. 9 k.p.a. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w z dnia 9 grudnia 2016 r. sygn. akt II OSK 702/15, dostępny w internetowej bazie orzeczeń NSA, dalej: "CBOS"). Strona nie została w pełni i należycie pouczona m.in. w zakresie konsekwencji uchybienia temu terminowi złożenia odwołania oraz nie powołano w pouczeniu odpowiedniego przepisu z k.p.a., odnoszącego się do obliczania terminów i dokonywania czynności z tym związanych (art. 57). Jak stanowi judykatura brak pouczenia, pouczenie niepełne, błędne lub niejasne powoduje, że uchybienie terminu do wniesienia skargi jest niezawinione przez stronę i może być podstawą wniosku o przywrócenie terminu (por. postanowienie NSA z dnia 9 lutego 2012 r., II OZ 61/12 oraz WSA w Kielcach z dnia 20 grudnia 2017 r. sygn. akt II SA/Ke 603/17, CBOS). Tak samo stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 28 marca 2014 r. sygn. akt II OZ 308/14, w którym powołał się na podobny pogląd wyrażony w postanowieniu NSA z dnia 27 lipca 2011 r. sygn. akt 11 OSK 1592/11 (CBOS) o tym, że brak pouczenia, pouczenie niepełne, błędne lub niejasne powoduje, że uchybienie terminu do wniesienia skargi jest niezawinione przez stronę i może być podstawa wniosku o przywrócenie terminu. Zgodnie z zasadą udzielania informacji wyrażoną w treści art. 9 k.p.a., organy administracji publicznej czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Naruszenie powyższej zasady przejawia się zasadniczo w trzech następujących postaciach: a) odmowie udzielenia informacji stronie; b) udzielenia informacji nienależytej, najczęściej błędnej; c) udzielenia informacji niepełnej (niewyczerpującej); (por. B. Adamiak (w:) B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Warszawa 2008, str. 83). Mylne informacje organu co do przysługujących stronie środków prawnych nie wpływają zatem na bieg terminu do wniesienia takich środków i nie oznaczają, że termin do złożenia stosownych środków zaskarżenia nie rozpoczyna w ogóle biegu (por. wyrok NSA z dnia 27 lutego 2013 r. sygn. I OSK 1304/12, CBOS). Podkreśla się, że art. 112 k.p.a. stanowi dla błędnie pouczonej strony gwarancję skutecznego uchylenia się od skutków uchybienia terminowi stanowiącego konsekwencję zastosowania się do błędnego pouczenia, ale przy zastosowaniu środków prawnych przewidzianych w danym postępowaniu, pozwalających na uniknięcie negatywnych skutków uchybienia terminowi (wyrok NSA z 23 maja 2013 r. sygn. akt II FSK 1804/11, CBOS). Z taką analogiczną sytuacją mamy do czynienie w niniejszej sprawie. Istotnym jest, że termin 14-stodniowy do wniesienia odwołania upłynął z dniem 14 sierpnia 2018 r. Następny dzień był dniem ustawowo wolnym od pracy, tj. świętem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia 2018 r.). To zaś implikuje stwierdzenie, że najbliższym dniem po dniu 14 sierpnia 2018 r. do złożenia odwołania był dzień 16 sierpnia 2018 r., kiedy to odwołanie wpłynęło do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K. W uchwale składu siedmiu sędziów NSA z dnia 15 czerwca 2011 r. sygn. akt I OPS 1/11 uznano, że sobota jest dniem ustawowo wolnym od pracy, tak też mówi postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 1975 r. sygn. akt III CRN 307/74, OSPiKA 1976, nr 8- 9, poz. 145; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1976 r., III CZP 21/76, OSNCP 1976, nr 10, poz. 208; postanowienie z dnia 16 września 1985 r. sygn. akt IV CZ 159/85, OSNCP 1986, nr 7-8, poz. 124; uchwala SN z dnia 17 grudnia 1987 r. sygn. akt III CZP 81/87, OSNC 1989, nr 5, poz. 73). Postanowienia analizowanego art. 112 k.p.a. korespondują z zasadami dobrej administracji, określonymi w Europejskim Kodeksie Dobrej Administracji, m. in. z zasadą praworządności (art. 4), zasadą informacji o możliwościach odwołania (art. 19), zasadą udzielenia informacji (art. 22) oraz ogólnymi zasadami postępowania administracyjnego, zawartymi w przepisach k.p.a. Należy tu także wymienić zasadę praworządności, dotyczącą działania administracji publicznej w jej stosunkach z jednostką (art. 6 k.p.a.), zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa (art. 8 k.p.a.) i zasadę obowiązku udzielania przez organ informacji faktycznej i prawnej, zgodnie z którą, organ administracji powinien czuwać nad tym, aby strona nie ponosiła szkody z powodu nieznajomości prawa (art. 9 k.p.a.). Biorąc wszystkie te zasady pod rozwagę należy przyjąć, że niedopuszczalne jest przerzucanie na stronę negatywnych konsekwencji braku jej należytego pouczenia o przekroczeniu terminu na dokonanie czynności złożenia odwołania (por. wyrok NSA z dnia 20 lipca 2010 r. sygn. akt I OSK 840/10, CBOS). W niniejszej sprawie zachodzi również przesłanka szczególna, o której organ MOPS w K. posiadał wiedzę z przeprowadzanych czynności, w tym w miejscu zamieszkania strony. Wiedzą powszechną dla MOPS w K. jest wieloletnia sytuacja terroryzowania strony przez byłego męża, wobec którego organ ten wdrażał 5-ciokrotnie procedurę "Niebieskiej Karty". Mało tego organ ten posiadał wiedzę z prowadzonych czynności, w tym nadal, że został on już dwukrotnie skazany wyrokami Sądu Rejonowego w G. (sygn. akt [...] i [...]) m.in. za znęcanie się psychiczne i fizyczne oraz pobicia. Organ wie również o tym, że strona została pobita w 6 miesiącu ciąży i przebywała z jej zagrożeniem 1,5 miesiąca w szpitalu, a następnie nie mogła wstawać z łóżka do czasu porodu (cesarskiego cięcia), co zostało potwierdzone organowi postanowieniem prokuratora z dnia [...]r. sygn. akt [...], gdzie zakazano byłemu mężowi zbliżania się do strony. Nadto, prowadzone jest dochodzenie w sprawie wieloletniego psychicznego i fizycznego znęcania się nad swoimi kilkuletnimi dziećmi, które pozostają pod opieką strony. Strona w związku z powyższym jest w bardzo złym stanie psychicznym, cierpi na depresję reaktywną (sytuacyjną związaną ze stresem), pozostaje w terapii psychologicznej (ostatnia wizyta w dniu.28 sierpnia 2018 r.), miała zamiar popełnić samobójstwo, a w jej poszukiwania zaangażowana była Policja. Po tej sytuacji (w dniu 21 czerwca 2018 r.) permanentnie przejawia sytuacyjne stany depresyjno-lękowe, które uniemożliwiają jej "normalne" funkcjonowanie społeczne. W Sądzie Rodzinnym w G. toczą się sprawy z wniosku strony o odebranie praw rodzicielskich i zakazanie kontaktów z małoletnimi dziećmi (sygn. [...] i [...]). W Wydziale I Cywilnym toczy się sprawa o podział majątku (sygn. [...]), a w Wydziale III Karnym toczy się sprawa o spowodowanie naruszeń czynności ciała jej 6-cioletniej córki przez byłą teściową (sygn. [...]). Także w Sądzie Okręgowym w G. toczą się sprawy o wypłatę odszkodowań za krzywdy jakie poniosła strona. Co istotne we wszystkich tych sprawach sądy ustanowiły dla strony profesjonalnych pełnomocników procesowych, z uwagi na jej nieporadność. Nadto, o jej sprawie informowały media, o czym organ MOPS-u również posiada wiedzę od pełnomocnika strony i od niej samej, która przekazała artykuł z gazety [...]. Wszystko powyższe okoliczności jednoznacznie wskazują na nieporadność strony i niezawinione niedotrzymanie terminu, albowiem była przekonana, że decyzję odebrała w dniu 2 sierpnia 2018 r. Taką informację przekazała też mężowi po jego powrocie z A. W związku z tym, jako jej pełnomocnik sporządził on osobiście i złożył w dniu 16 sierpnia 2018 r. odwołanie, będąc przekonany, że został zachowany termin 14 dniowy, do jego złożenia. Co istotne w tym też dniu pełnomocnik strony dzwonił i rozmawiał z pracownikami MOPS w K, którzy potwierdzili, że w dniu 16 sierpnia 2018 r. jest ostatni dzień na złożenie odwołania. Nieprawdziwe jest też twierdzenie, że strona zapoznawała się z aktami i dokonała ich fotokopii, kiedy w rzeczywistości nie polega to na prawdzie. Jest to widoczne w piśmie z dnia 29.7.2018 r., gdzie u góry jest dopisane dzień 23.07.2018 r. i zapis "dokonano fotokopii akt", kiedy dokonywanie takich dopisków treści przez pracowników MOPS nie jest to prawnie dozwolone. Gdyby faktycznie taka okoliczność nastąpiła to strona dokonała by odpowiedniego wpisu w treści pisma samodzielnie, pod czym by się podpisała. Pełnomocnik strony sam był świadkiem jak w Punkcie Obsługi Interesanta MOPS wprowadza się w błąd interesantów, w tym jego i stronę w zakresie niemożności pobierania zasiłku 500+ w S. Strona udzielając pełnego zaufania urzędnikom ślepo wykonywała ich polecenia i podpisywała wypełniane przez inne osoby dokumenty, które składała w MOPS w K. Jest to uwidocznione w charakterze pisma w formularzach, które odbiega od charakteru pisma strony. Wszystko to wskazuje, że nie zapoznawała się z treściami, pod którymi się podpisuje, a już na pewno nie miała świadomości ich znaczenia. Żyła w przekonaniu, że Państwo (funkcjonariusze instytucji) wykonują swoje obowiązki w zgodzie z prawem i działają na jego podstawie (art. 7 Konstytucji RP), jak też nie chcą jej zaszkodzić. Stąd i ta okoliczność powinna zostać wzięta pod rozwagę przy rozpoznawaniu mniejszego wniosku. W analogicznej sprawie wypowiadał się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 czerwca 2012 r. sygn. akt I OSK 2441/11 (CBOS). W załączeniu wniosku przekazano dokumenty w postaci: pełnomocnictwa, 4 karty informacyjne leczenia szpitalnego, 2 zaświadczenia leczenia psychiatryczno-psychologicznego, 2 pisma MOPS dotyczące "Niebieskiej Karty", 2 wyroki, 1 postanowienie, 2 zawiadomienia o wszczęciu dochodzeń, artykuł z gazety [...], 6 pisma w sprawie wyznaczonych adwokatów, zdjęcie po jednym z pobić, skany połączeń z MOPS oraz odwołanie. W opinii pełnomocnika strony wyżej powołany stan faktyczny i prawny zasługiwał na uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas zaprezentowane w sprawie stanowisko. W piśmie procesowym z dnia 18 marca 2019 r. pełnomocnik strony złożył wniosek o dopuszczenie dowodu z nagrań rozmów w siedzibie MOPS w K. (płyta CD k. 26). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone między innymi art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 2107) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm., dalej "p.p.s.a."), sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego. Jednocześnie, zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest ocena prawidłowości postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia [...]r. o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji z dnia [...]r., doręczonej skarżącej w dniu 31 lipca 2018 r. Materialnoprawną jego podstawę stanowi art. 58 k.p.a., z którego wynika, że w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Prośbę tę należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu, jednocześnie dopełniając czynności, dla której określony był termin. Przywrócenie terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu jest przy tym niedopuszczalne (§ 1, 2 i 3). Z powyższego wynika, że warunkiem przywrócenia terminu do wniesienia odwołania jest wniesienie takiej prośby w terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jeśli strona nie wiedziała o uchybieniu terminu, to termin do złożenia prośby o jego przywrócenie liczy się od dnia uzyskania przez nią wiadomości o tym, a rolą strony wnoszącej o przywrócenie terminu jest wówczas wskazanie daty, w jakiej dowiedziała się o okoliczności uchybienia terminu (wyrok NSA z dnia 22 stycznia 2018 r. sygn. akt II OSK 1476/17, CBOS). W orzecznictwie wskazuje się, że wprawdzie uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym, słabszym niż dowód, nie dającym pewności, lecz jedynie wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o danym fakcie, to jednak uprawdopodobnienie winno prowadzić do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie będące przyczyną uchybienia terminu rzeczywiście miało miejsce. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 19 maja 2006 r. (sygn. II CZ 28/06, Lex nr 188379) stwierdził, że chociaż uprawdopodobnienie jest wyjątkiem od reguły formalnego przeprowadzenia dowodu, działającym na korzyść strony powołującej się na określony fakt, to jednak nie oznacza to, że może ono w każdej sytuacji opierać się tylko na samych twierdzeniach strony. Odwołanie się w art. 58 § 1 k.p.a. do braku winy powoduje, że przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie. Przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej nie jest dopuszczalne, gdy strona zawiniła uchybienie terminu, choćby w postaci lekkiego niedbalstwa. Przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od osoby dbającej należycie o swoje interesy. Kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania staranności przy dokonywaniu czynności. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Brak winy w uchybieniu terminu należy przyjąć wtedy, gdy zainteresowany nie był w stanie przeszkody pokonać (usunąć) przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując własnym bądź innych zdrowiem, życiem lub narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe. Osoba zainteresowana powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu. Organ powinien jedynie przedstawione przez nią okoliczności ocenić w świetle przesłanek z art. 58 § 1 k.p.a. Trudno jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę (wyrok NSA z dnia 20 września 2018 r. sygn. akt II OSK 2369/16, CBOS). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy po stronie zainteresowanego przywróceniem terminu należy zaliczyć przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwala się na wyręczenie inną osobą, powódź, pożar itp. W orzecznictwie zwraca się uwagę, że sam fakt występowania schorzeń nawet ciężkich u samej osoby zainteresowanej przywróceniem terminu nie przemawia, przy zastosowaniu obiektywnego miernika wymaganej staranności, do stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. Nie wynika bowiem z niego automatycznie, że dana osoba znalazła się w sytuacji nagłej, musiała leżeć w łóżku i nie mogła posłużyć się pomocą innych osób (w szczególności domownika lub pełnomocnika). Fakt choroby nie jest równoznaczny z niemożnością dokonania czynności procesowej przez zainteresowanego i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez osobę trzecią. Mechaniczne przyjmowanie, że każda cięższa choroba wywołuje obiektywną niemożliwość dokonania czynności procesowej i uzasadnia przywrócenie terminu, byłoby sprzeczne z doświadczeniem życiowym (por. wyroki NSA: z dnia 31 stycznia 2012 r. sygn. akt II OSK 2175/10; z dnia 21 marca 2012 r. sygn. akt II GSK 278/11; z dnia 5 września 2017 r. sygn. akt II GSK 3332/15, CBOS). Przenosząc powyższe na grunt rozpatrywanej sprawy wskazać należy, że z formalnego punktu widzenia, ustalenia co do daty doręczenia decyzji organu I instancji w dniu 31 lipca 2018 r. oraz daty złożenia w dniu 30 sierpnia 2018 r. przez pełnomocnika skarżącej wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wskazują bezspornie na dwudniowe uchybienie 14-dniowego terminu do złożenia odwołania oraz uchybienie 7-dniowego terminu do dokonania czynności złożenia wniosku o przywrócenie tego terminu. Nie ulega wątpliwości, że doręczenie skarżącej decyzji z dnia [...]r. nastąpiło w dniu 31 lipca 2018 r. do rąk jej samej, na co wskazuje podpis na zwrotnym potwierdzeniu odbioru (k. 54 akt administracyjnych). Z tego powodu termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 14 sierpnia 2018 r. (wtorek). Nie był to dzień uznany ustawowo za wolny od pracy, ani też nie była to sobota. W tym samym dniu 14 sierpnia 2018 r. skarżąca udzieliła pełnomocnictwa swojemu mężowi do reprezentowania jej w sprawie przed organami administracji (k. 52), zatem uczyniła to w terminie do wniesienia odwołania. Wyznaczony przez skarżącą pełnomocnik w dniu 16 sierpnia 2018 r. złożył w siedzibie organu I instancji pismo oznaczone jako "odwołanie" od decyzji z dnia [...]r., jednak uczynił to po terminie 14 dni do złożenia odwołania. W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia organ odwoławczy dostrzegł wszystkie aspekty stanu faktycznego sprawy, które są kluczowe przy jej rozstrzyganiu. Nie można bowiem nie zauważyć, że sama skarżąca potwierdziła własnoręcznym podpisem odbiór decyzji z dnia [...]r., w której znalazło się prawidłowe pouczenie o terminie złożenia odwołania (k. 53). Ostatnia okoliczność była kwestionowana zarówno w odwołaniu, jak również w skardze. Tymczasem, organ I instancji był w zgodzie z zasadami wyrażonymi w art. 6, art. 7, art. 8 § 1 i art. 9 k.p.a. oraz pouczył w decyzji z dnia [...] r. o przysługującym skarżącej prawie i terminie do wniesienia odwołania. Analiza akt administracyjnych wskazuje, że pełnomocnik strony skarżącej wnioskiem z dnia 29.08.2018 r., złożonym osobiście w dniu 30.08.2018 r. w siedzibie organu I instancji, zwrócił się o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od decyzji z dnia [...]r. oraz załączył drugie już odwołanie od tej decyzji z dnia [...]r. (k. 3 i 10 akt). W treści wniosku powołano się na fakt wniesienia pierwszego odwołania dopiero w dniu 16.08.2018 r., czyli 2 dni po upływie 14-dniowego terminu do jego wniesienia, wziąwszy po uwagę, że pierwszym dniem po dniu świątecznym, jakim był 15 sierpnia 2018 r., stał się dzień 16.08.18 r. Nadto pełnomocnik podniósł, że w sprawie zachodzi przesłanka szczególna, o której wiedział organ I instancji (wieloletnie terroryzowanie przez jej męża w związku z tym bardzo zły stan psychiczny zwłaszcza po dniu 21.06.2018 r.). Z tego powodu skarżąca permanentnie przejawia stany depresyjno-lękowe, które uniemożliwiają jej "normalne funkcjonowanie społeczne", ma depresję reaktywną (sytuacyjną związaną ze stresem) i pozostaje w terapii psychologicznej (ostatnia wizyta w dniu 28.08.2018r.), co więcej miała zamiar popełnić samobójstwo. Mając na uwadze zarzuty skargi należy jeszcze raz dostrzec, że terminy w postępowaniu administracyjnym są terminami zawitymi, co oznacza że ich niedotrzymanie powoduje ujemne skutki procesowe polegające między innymi na utracie prawa do wniesienia odwołania. Składając wniosek o przywrócenie terminu skarżąca działająca przez pełnomocnika przyznaje, że termin do złożenia odwołania nie został zachowany, bowiem rozpoczął bieg od momentu doręczenia decyzji w dniu 31 lipca 2018 r. Ewentualne przywrócenie terminu do wniesienia odwołania byłoby możliwe wtedy, gdy decyzja nie została prawidłowo (skutecznie) doręczona, bądź jeżeli prawidłowe (skuteczne) jej doręczenie nie nastąpiło. Natomiast jeżeli doręczenie decyzji uznane zostało za skuteczne, strona winna uprawdopodobnić, że nie mogła bez swej winy w terminie ustawowym złożyć odwołania. Skarżąca nie wskazała żadnego powodu, który pozwoliłby na uznanie, iż istniała przeszkoda w terminowym dokonaniu czynności, której mimo dołożenia należytej staranności nie mogła pokonać w okresie od 14-16 sierpnia 2018 r. Ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminowi spoczywa wyłącznie na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Przeszkody powodujące uchybienie terminu powinny mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. W literaturze przedmiotu nie budzi wątpliwości, że osoba zainteresowana powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2011, s.284). W prośbie o przywrócenie terminu powinien wykazać, że mimo całej staranności nie udało mu się zachować terminu. Wiąże się to z takimi sytuacjami, kiedy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Okolicznościami wskazującymi na brak winy osoby zainteresowanej w dochowaniu terminu jest m. in. nieprawidłowe doręczenie pisma, obłożna i nagła choroba uniemożliwiająca stronie działającej osobiście wniesienie odwołania, które nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą. Skarżąca jako przyczynę uchybienia terminowi wniesienia odwołania podaje fakt, iż nie została w pełni i należycie pouczona w decyzji o konsekwencji uchybienia terminowi złożenia odwołania oraz, że nie powołano w pouczeniu przepisu art. 57 k.p.a., odnoszącego się do obliczania terminów i dochowania czynności z tym związanych. Analiza treści pouczenia zwartego w decyzji z dnia [...] r. dowodzi jego prawidłowości, zgodnie z treścią art. 129 § 1 i § 2 k.p.a. Skarżąca nie wykazała, że w okresie przewidzianym prawem do złożenia odwołania stan jej zdrowia uniemożliwiał dopełnienie czynności procesowej w terminie. Potwierdza to treść odwołania i wniosku o przywrócenie terminu do jego wniesienia, jak również skargi. Podane tam zdarzenia miały miejsce w dniach 21.06.2018 r. (zły stan psychiczny) i 28.08.2018 r. (terapia). Istotne jest przy tym, że skarżąca ani ustanowiony przez nią w dniu 14 sierpnia 2018 r. pełnomocnik nie przeczą, iż nie dochowali wskazanego w pouczeniu decyzji terminu 14 dni do złożenia odwołania, mimo, iż pełnomocnictwo zostało udzielone w ostatnim dniu tego terminu (wtorek) i nie był to dzień wolny od pracy. Skarżąca nie kwestionuje też prawidłowego doręczenia decyzji, gdyż przyznaje, że odebrała ją w dniu 31 lipca 2018 r. (wtorek). Bezzasadny okazał się również zarzut polegający na braku obowiązku pouczenia w decyzji o przysługujących stronie prawach do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. Poza sporem pozostaje również okoliczność, że skarżąca uchybiła terminowi do złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Jak słusznie wskazał organ II instancji, powinna to uczynić w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia. Za najpóźniejszy moment ustania przyczyny uchybienia przyjąć należy datę złożenia odwołania w dniu 16 sierpnia 2018 r., a nie jak twierdzi skarżąca pismo organu z dnia 20 sierpnia 2018 r. Termin na wystąpienie z wnioskiem o przywrócenie terminu minął zatem dnia 23 sierpnia 2018 r., a wniosek został złożony w dniu 30 sierpnia 2018 r., tj. 14 dni po złożeniu odwołania w organie I instancji. W ocenie Sądu w sprawie nie wykazano okoliczności, które wskazywałyby na brak winy skarżącej w uchybieniu terminu do złożenia odwołania. Nie można zgodzić się z tym, że taką okolicznością jest to, że skarżąca zapomniała poinformować swojego pełnomocnika, kiedy w istocie odebrała decyzję, bowiem w ostatnim dniu do złożenia odwołania skutecznie udzieliła pełnomocnictwa i z tym dniem zostało sporządzone odwołanie, na co wskazuje data zamieszczona w jego prawym górnym rogu (k. 47). Jednakże złożenie w organie I instancji tego odwołania nastąpiło po terminie 14 dni od otrzymania decyzji. W kwestii zarzutów naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. wskazać należy, że w rozpatrywanej sprawie nie zasługują one na uwzględnienie. Utartym poglądem zarówno judykatury, jak i nauki prawa jest, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (por. np. komentarz do art. 58 k.p.a., B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Wyd. 15, Warszawa 2017 oraz powołaną tam literaturę). Jak słusznie wyjaśnił to Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 maja 1998 r. sygn. akt I SA/Ka 1718/96 (CBOS), jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego "należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. A contrario zatem, przywrócenie to może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminowi nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku". Nie stanowi natomiast o braku winy strony jej nieznajomość prawa, czy niezrozumienie treści dokumentu jako przyczyna przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej w postępowaniu administracyjnym. Słusznie bowiem art. 58 k.p.a. dotyczy sytuacji wyjątkowych, czyli takich których zaistnienie jednoznacznie wskazuje na niemożność ich przezwyciężenia. Jak podkreśla się w orzecznictwie (i jest to pogląd niekwestionowany) o braku winy w niedopełnieniu czynności w terminie można mówić wyłącznie wtedy, gdy wywiązanie się z takiego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przyczyna uchybienia terminu musi zatem być niezależna od strony, przy tym istnieć przez cały okres uchybienia terminu (por. np. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 10 kwietnia 2018 r., sygn. akt II SA/Ol 181/18, CBOS). Stan sprawy został wyjaśniony w stopniu, który pozwalał na podjęcie postanowienia o odmowie przywrócenia terminu. Organ ustalił kiedy i w jakich okolicznościach została doręczona decyzja z dnia [...]r., oraz kiedy złożono pierwsze odwołanie oraz wniosek o przywrócenie terminu, a także kiedy wniesiono po raz drugi odwołanie oraz jaka była przyczyna wniesienia odwołania z uchybieniem terminu. Zaznaczył, że zawarte w niej pouczenie było prawidłowe. Ocena zebranego w tym zakresie materiału dowodowego jest zatem wyczerpująca, odnosi się do wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych i nie nosi znamion dowolności. Z treści zaskarżonego postanowienia wynika, czym kierował się organ, odmawiając przywrócenia terminu. Nie doszło również do podnoszonego wadliwego rozpatrzenia materiału dowodowego, tj. aby organ dokonał tego w sposób niewyczerpujący. Zgodnie z art. 9 k.p.a. organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego i czuwają nad tym, aby strony i inne osoby uczestniczące w postępowaniu nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa, i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek. Jak podkreśla się w doktrynie i orzecznictwie, za realizację tego obowiązku nie można uznać odesłania strony do przepisów prawa - ich wskazania bądź zacytowania - lecz organ musi podać "niezbędne wyjaśnienia" co do treści przepisów oraz udzielać "wskazówek", jak należy postąpić w danej sytuacji, aby uniknąć szkody (por. np. komentarz do art. 9 k.p.a. w: Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, red. Marek Wierzbowski, Aleksandra Wiktorowska, 2019 i powołane tam orzecznictwo). Obowiązek informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego, odnosi się do toczącego się postępowania - od chwili jego wszczęcia, aż do jego zakończenia decyzją. Tym niemniej, art. 9 k.p.a. nie nakłada na organy administracji obowiązku udzielenia porad prawnych, czy też doradztwa. Nie jest również równoznaczny z obowiązkiem zawiadamiania strony o powszechnie obowiązujących, publikowanych aktach prawnych i wynikających z nich obowiązkach, czy konsekwencjach niedostosowania się do konkretnych przepisów. Określony w tym przepisie obowiązek nie może być utożsamiony z udzielaniem stronom pomocy prawnej, czy zastępowaniem ich aktywności przez instruowanie o wyborze optymalnego sposobu postępowania. Należy wyjaśnić, że zasady ogólne kodeksu postępowania administracyjnego mają chronić prawa strony w postępowaniu administracyjnym, ale nie zwalniają jej od wszelkiej dbałości o własne interesy i od wszelkiej aktywności procesowej (tak np. NSA w wyroku z dnia 13 stycznia 2010 r. sygn. akt II GSK 302/09 i z dnia 8 stycznia 2014 r. sygn. akt II GSK 1507/12, CBOS). Realizacja przez organ administracji publicznej obowiązku informowania stron, o którym mowa w art. 9 k.p.a. polega jedynie na ogólnym ukierunkowaniu strony, co do przepisów prawa znajdujących zastosowanie w jej sprawie (por. np. wyrok NSA z dnia 24 stycznia 2018 r. sygn. akt II OSK 1788/16, CBOS). Jak ponadto słusznie stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 stycznia 2018 r. sygn. akt I OSK 1734/17 (CBOS) wyrażona w art. 9 k.p.a. "zasada obowiązku organów udzielania informacji faktycznej i prawnej nie uzależnia obowiązywania lub możliwości stosowania przepisów prawa od znajomości tych przepisów przez obywateli, a w szczególności od znajomości prawa przez strony postępowania administracyjnego." (cytat). Wbrew stanowisku skarżącej, uzasadnienie zaskarżonego postanowienia jest prawidłowe i zawiera wszelkie elementy niezbędne, określone w art. 124 § 2 k.p.a., w szczególności zawiera opis stanu faktycznego (uzasadnienie faktyczne), a także zostały wskazane i wyjaśnione przepisy prawne, przyjęte przez organ za istotne dla podjęcia w sprawie rozstrzygnięcia (uzasadnienie prawne). Sąd nie uwzględnił wniosku pełnomocnika skarżącej z dnia 28 marca 2019 r. o "dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z załączonych nagrań rozmów" z pracownikami Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K., które dowodzą nieprawidłowości w obsłudze petentów oraz wprowadzaniu ich w błąd (k. 26 akt sądowoadministracyjnych, płyta CV). Zgodnie z art. 106 § 3 i 5 p.p.s.a. sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania. Wskazany przepis stwarza możliwość dopuszczenia z urzędu dowodu z dokumentu (odpisu dokumentu), warunkując jednak skorzystanie przez sąd z tego uprawnienia od niezbędności wyjaśnienia istotnych wątpliwości występujących w sprawie, przy jednoczesnym nieprzedłużaniu nadmiernie postępowania sądowego. Uprawnienie to niewątpliwie nawiązuje do zasady szybkości postępowania sądowego w powiązaniu z zasadą ekonomii procesowej, obejmującej nie tylko postępowanie sądowoadministracyjne, ale i postępowanie administracyjne (postanowienie NSA z 8.11.2016 r. sygn. akt I OZ 1161/16, CBOS). Regulacja zawarta w cytowanym przepisie wskazuje jednoznacznie na dopuszczalność przeprowadzenia przed sądem administracyjnym wyłącznie dowodu uzupełniającego z dokumentów i to jedynie w sytuacji, gdy wnioskowany dowód pozostaje w związku z oceną legalności zaskarżonego aktu. Celem postępowania dowodowego, o jakim mowa w art. 106 § 3 p.p.s.a., nie jest ponowne ustalenie stanu faktycznego sprawy administracyjnej, lecz ocena, czy organy ustaliły ten stan zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej. Z art. 106 § 3 p.p.s.a. wynika ponadto, że skorzystanie z przeprowadzenia dowodu uzupełniającego z dokumentu jest prawem, a nie obowiązkiem sądu. W tym miejscu przyjdzie zauważyć, że załączony dowód nie jest to dowodem z dokumentu, ale nagraniem na płycie CD rozmowy przeprowadzonej w dniu 30 sierpnia 2018 r. przez pełnomocnika skarżącej z Dyrektorem Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w K., na okoliczność złożenia w Biurze Podawczym tego Ośrodka skargi na Kierownika Działu Świadczeń Rodzinnych, Funduszu Alimentacyjnego, Stypendiów i Zasiłków Szkolnych, celem wszczęcia wobec niego postępowania dyscyplinarnego. Nie stwierdziwszy, aby zaskarżone postanowienie zawierało przypisywane mu wady, Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę, o czym orzeczono w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło