IV SA/Gl 1207/17

WyrokWSA w Gliwicach2018-04-24

Skład orzekający: Beata Kozicka, Teresa Kurcyusz-Furmanik, Renata Siudyka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wyjazd urlopowy strony, podczas którego nie odebrała ona korespondencji, może być uznany za okoliczność uzasadniającą przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że wyjazd urlopowy nie stanowi wystarczającej przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Strona miała obowiązek dołożenia szczególnej staranności w celu odbioru korespondencji, w tym zawiadomienia organu o zmianie adresu pobytu, a wyjazd urlopowy nie jest zdarzeniem wyjątkowym, którego nie można było przewidzieć ani przezwyciężyć. Brak winy w uchybieniu terminu wymaga wystąpienia niezależnych od strony i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności.
Stan faktyczny
Strona Z. W. wniosła o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji ustalającej opłatę za pobyt jej ojca w domu pomocy społecznej, twierdząc, że nie odebrała decyzji z powodu urlopu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że urlop nie stanowi wystarczającej przyczyny braku winy i że wniosek został złożony po terminie. Strona wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie art. 58 § 1 Kpa poprzez błędną interpretację wymogu udowodnienia braku winy zamiast uprawdopodobnienia oraz niezastosowanie art. 75 § 1 i art. 89 § 1 i 2 Kpa.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Teresa Kurcyusz-Furmanik, Sędzia WSA Renata Siudyka, , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi Z. W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Katowicach z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji w sprawie opłaty za pobyt w domu pomocy społecznej oddala skargę. Zaskarżonym postanowieniem z [...] r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach, działając na podstawie art. 17 i art. 59 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm., dalej: Kpa) w związku z art. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 1659 ze zm.) postanowiło odmówić Z. W. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Zastępcy Dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w D., działającego z upoważnienia Prezydenta Miasta D. z dnia [...] r. nr [...]w sprawie opłaty za pobyt ojca J.W. w Domu Pomocy Społecznej w D. Argumentując rozstrzygnięcie organ odwoławczy przybliżył dotychczasowy przebieg postępowania, według chronologii zdarzeń wskazując prawne regulacje przedmiotu, w których ramach odnotował, że Prezydent Miasta D. przytoczoną na wstępie decyzją z dnia [...] r. nr [...] ustalił Z. W. opłatę za pobyt ojca J. W. w Domu Pomocy Społecznej przy ul. [...] w D.w okresie od 01 października 2015 r. do 30 września 2016 r. w łącznej wysokości 8.158,92 zł, tj.: w kwocie 639,70 zł miesięcznie w okresie od 01 października 2015 r. do 31 marca 2016 r. oraz w kwocie 720,12 zł miesięcznie w okresie od 01 kwietnia 2016 r. do 30 września 2016 r. i ustalił obowiązek zwrotu tej kwoty. Równocześnie wskazał, że należność w wysokości 8.158,92 zł należy wpłacić na wskazany rachunek bankowy gminy w terminie 30 dni od otrzymania decyzji. Ponadto - jak wskazał - odmówiono stronie całkowitego zwolnienia z opłaty za pobyt ojca w Domu Pomocy Społecznej (DPS) w okresie od 01 października 2015 r. do 30 września 2016 r. Decyzja ta została doręczona stronie w trybie doręczenia zastępczego z dniem 16 sierpnia 2017 r., tj. po upływie 14 dni liczonych od pierwszego awiza, które miało miejsce w dniu 1 sierpnia 2017 r., zaś 15 sierpnia 2017 r. był dniem ustawowo wolnym od pracy. Pismem z dnia 25 września 2017 r. Z. W. zwrócił się do Kolegium z prośbą o przywrócenie terminu do złożenia odwołania od tej decyzji wskazując, że decyzji tej nie odebrał bez swej winy, gdyż w dniach 02 sierpnia 2017 r. do 01 września 2017 r. nie był obecny w swoim miejscu zamieszkania, gdyż był na urlopie. Z uwagi na to, że w budynku mieszka sam i nie ma innej osoby, która pod jego nieobecność mogłaby odebrać przesyłkę poleconą nie miał możliwości odebrać jej i złożyć odwołania w terminie. Zaznaczył przy tym, że wcześniej wszelką korespondencję kierowaną do niego odbierał w terminie. Wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia odwołania złożył odwołanie od tej decyzji z [...] r. Nr [...] w sprawie opłaty za pobyt ojca w DPS-ie. Przenosząc powyższe ustalenia na grunt regulacji prawnych organ drugoinstancyjny zaznaczył, że zgodnie z art. 44 § 1 Kpa w razie niemożności doręczenia pisma w sposób wskazany w art. 42 i 43 Kpa: 1) operator pocztowy w rozumieniu ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. - Prawo pocztowe przechowuje pismo przez okres 14 dni w swojej placówce pocztowej - w przypadku doręczania pisma przez operatora pocztowego; 2) pismo składa się na okres czternastu dni w urzędzie właściwej gminy (miasta) - w przypadku doręczania pisma przez pracownika urzędu gminy (miasta) lub upoważnioną osobę lub organ. § 2. Zawiadomienie o pozostawieniu pisma wraz z informacją o możliwości jego odbioru w terminie siedmiu dni, licząc od dnia pozostawienia zawiadomienia w miejscu określonym w § 1, umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata. § 3. W przypadku niepodjęcia przesyłki w terminie, o którym mowa w § 2, pozostawia się powtórne zawiadomienie o możliwości odbioru przesyłki w terminie nie dłuższym niż czternaście dni od daty pierwszego zawiadomienia. § 4. Doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy. Zgodnie natomiast z art. 57 § 1 Kpa - jeżeli początkiem terminu określonego w dniach jest pewne zdarzenie, przy obliczaniu tego terminu nie uwzględnia się dnia, w którym zdarzenie nastąpiło. Zatem - jak stwierdził - bieg czternastodniowego terminu do wniesienia odwołania rozpoczął się z dniem 17 sierpnia 2017 r. i upłynął 30 sierpnia 2017 r. Tymczasem strona w tym terminie nie złożyła odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. Dopiero w dniu 25 września 2017 r. złożyła odwołanie od tej decyzji łącznie z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. W jego ocenie nie ulega zatem wątpliwości, że odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji zostało złożone z uchybieniem 14- dniowego terminu do jego wniesienia, co czyni je bezskutecznym. W konsekwencji tego - jego zdaniem - merytoryczne rozpatrywanie odwołania jest niedopuszczalne. Odnosząc się do argumentów strony zawartych we wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania - czyli przyczyn, powodów i okresu nieobecności strony w domu w dniach od 02 sierpnia do 01 września 2017 r. w związku z przebywaniem na urlopie, w tym niemożność odebrania przesyłki poleconej przez inną osobę - Kolegium Odwoławcze wskazało na treść art. 58 Kpa, cytując jego brzmienie, że mocą jego § 1 w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Z kolei mocą jego § 2 prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Natomiast stosownie do treści art. 58 § 3 Kpa przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne. W dalszej kolejności Kolegium wyjaśniło, że do przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej w postępowaniu administracyjnym (w przedmiotowej sprawie do złożenia odwołania od decyzji) konieczne jest spełnienie łącznie czterech przesłanek ustawowych, tj.: pierwszej - uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną, że uchybienie nastąpiło bez jej winy, drugiej - wniesienie przez zainteresowanego wniosku (prośby) o przywrócenie terminu, trzeciej - dochowanie terminu (nieprzywracanego) do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu - termin ten zaczyna biec dopiero od dnia ustania przeszkody i licząc od tego dnia wynosi 7 dni i czwartej - dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony przywracany termin tj. wnieść odwołanie. W tych okolicznościach stwierdziło, że w sprawie nie zostały spełnione przesłanki, umożliwiające przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W jego ocenie bowiem okoliczność przebywania na urlopie w dniach od 02 sierpnia do 01 września 2017 r. nie zasługuje na potraktowanie jako okoliczności uzasadniającej uchybienie terminu do złożenia odwołania. Zauważyło przy tym, że nawet gdyby okoliczność ta została potraktowana jako okoliczność uzasadniająca złożenie odwołania z uchybieniem terminu to podana przez stronę przyczyna uchybienia terminowi do złożenia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji ustała w dniu 01 września 2017 r., gdyż wtedy strona - według jej oświadczenia - zakończyła urlop, a zatem wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania strona winna złożyć najpóźniej w dniu 8 września 2017 r., tj. po upływie 7 dni od ustania tej przyczyny, a uczyniła to dopiero w dniu 25 września 2017 r. Mając to na uwadze uznało, że w przedmiotowej sprawie brak podstaw do przywrócenia stronie terminu do wniesienia odwołania. W skardze do Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego na to postanowienie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach z [...]r. nr [...], odmawiające stronie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta D. z dnia [...]r. nr [...]w sprawie opłaty za pobyt ojca strony – J. W. w Domu Pomocy Społecznej w D.- strona skarżąca podniosła, że zaskarża to postanowienie w całości, zarzucając mu naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy, a to: 1) art. 58 §1 Kpa poprzez jego błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że do przywrócenia terminu wymagane jest udowodnienie okoliczności, że uchybienie nastąpiło bez winy skarżącego, podczas gdy z treści tego przepisu wynika jednoznacznie, że wymagane jest tylko uprawdopodobnienie. 2) art. 75 § 1 i art.89§ 1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego poprzez ich niezastosowania i nie przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków, opinii biegłego na rozprawie administracyjnej. Formułując powyższe zarzuty wniosła o jego uchylenie, a także zasądzenie od Kolegium na jej rzecz zwrot poniesionych kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa procesowego. Zaznaczyła przy tym, że wszczęcie i prowadzenie postępowania egzekucyjnego może spowodować wyrządzenie jej szkody i doprowadzić do nieodwracalnych skutków prawnych. W motywach skargi prezentując swoją sytuację życiowo - bytową powtórzyła zasadnicze motywy wskazane we wniosku o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. Wyjaśniła, że decyzję odebrała osobiście w dniu 25 września 2017 r. a pismem z 26 września 2017 r. odwołała się od niej składając wraz z odwołaniem wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Opisując przy tym, że na urlopie wyjechała do znajomych z powodu nasilenia się arytmii serca, na którą choruje od kilku lat a okres lata i temperatura nasila dolegliwości z nią związane. Nadto ze względu na to, że mieszka sama obawiała się o swoje bezpieczeństwo gdyż nasilenie objawów wiązać może się z utratą przytomności. Autor skargi uwypuklił przy tym, że strona skarżąca w tym okresie była na świadczeniu rehabilitacyjnym z ZUS do 07 października 2017 r. o czym był poinformowany MOPS w D.. Następnie prezentując ciąg zdarzeń zaznaczył, że skarżący w dniu 04 września 2017 r. (pomyłka w dacie, albowiem autor wskazał na rok 2011, co stanowi oczywistą omyłkę pisarską) odbierał na poczcie zaległą przez czas nieobecności korespondencje, ale tej z MOPS-n nie było. W dniu 21 września 2017 r. otrzymał korespondencie z MOPS-u w D., z której wynikało, że ma do zapłaty kwotę 8 158.92 zł z odsetkami. To spowodowało, że w dniu 25 września 2017 r. udał się do MOPS-u gdzie został poinformowany o wydanej decyzji, której w terminie nie odebrał. Została ona doręczona mu w tym dniu. A zatem - w ocenie strony - do uchybienia terminu doszło bez jej winy. W ocenie skarżącego Kolegium nie zasadnie nie przywróciło mu terminu do złożenia odwołania, albowiem uprawdopodobnił, że nie był obecny w swoim miejscu zamieszkania. Zaakcentował, że nie zmienił swojego miejsca zamieszkania lecz tylko czasowo przebywał poza stałym miejscem zamieszkania, o czym nie miał obowiązku zawiadamiania MOPS, w myśl art. 41 Kpa. Na zakończenie wskazał, że nie spodziewał się, że w okresie urlopowym, a za taki jest ogólnie przyjęty miesiąc sierpień, zostanie mu wysłana decyzja, gdyż nie został o tym poinformowany w ostatnim piśmie z 30 czerwca 2017 r. Podniósł, że przed wydaniem pierwszej decyzji z dnia [...]r. MOPS w ostatnim piśmie z dnia 12 kwietnia 2017 r. przed wydaniem decyzji poinformował go o terminie jej wydania, czego w przypadku wydania drugiej decyzji nie uczynił. Podkreślił także, że - poza tą jedną - pozostałą korespondencję odbierał w terminie. Jego zdaniem z okoliczności tych wynika jednoznacznie, że dochował 7 - dniowego terminu do przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji który rozpoczął swój bieg w dniu 21 września 2017 r., w którym odebrał pismo z Mops-u i dowiedział się o wydanej decyzji. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w objętym skargą postanowieniu i powtarzając w pełni zawartą w nim argumentację. Wskazał przy tym, że nie zawiera ona wyjaśnień i argumentów mających wpływ na wynik przedmiotowego rozstrzygnięcia, a tym samym nie zasługuje na uwzględnienie. Podkreślił także, że decyzja z dnia [...]r. nr [...], wydana przez Prezydenta Miasta D. została doręczona stronie w trybie doręczenia zastępczego z dniem 16 sierpnia 2017 r. Zatem bieg czternastodniowego terminu do wniesienia odwołania od tej decyzji rozpoczął się 17 sierpnia 2017 r. i upłynął 30 sierpnia 2017 r. Nadto zaznaczył, iż strona miała wiedzę o toczącym się postępowaniu, gdyż pismem z dnia 15 marca 2017 r. została zawiadomiona o wszczęciu z urzędu postępowania zmierzającego do wydania decyzji administracyjnej ustalającej jej opłatę za pobyt ojca w DPS-ie. Pismo to odebrała osobiście w dniu 06 kwietnia 2017 r., a zatem spoczywał na niej obowiązek wynikający z art. 41 § 1 Kpa, zgodnie z którym w toku postępowania strony oraz ich przedstawiciele i pełnomocnicy mają obowiązek zawiadomić organ administracji publicznej o każdej zmianie swego adresu. W razie zaniedbania obowiązku określonego w § 1 doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem ma skutek prawny (art. 41 § 2 Kpa). Tymczasem - jak stwierdził - skarżący nie zawiadomił organu I instancji o zmianie miejsca swojego pobytu, nie wyznaczył również pełnomocnika do odbioru kierowanej do niego korespondencji, dlatego też organ I instancji postąpił zgodnie z przepisami prawa kierując korespondencję (zawierającą decyzję administracyjną w tej sprawie) na posiadany jego adres, tj. na ul. [...], [...] D. Tym samym, jak zaznaczył, doszło do domniemanego doręczenia, natomiast skarżący nie uprawdopodobnił, że uchybienie terminu do złożenia odwołania od decyzji nastąpiło bez jego winy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: Na wstępie Sąd wyjaśnia, iż zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Innymi słowy, kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy organ administracji nie naruszył prawa. Jednocześnie wyjaśnienia wymaga, że podstawowa zasada polskiego sądownictwa administracyjnego została określona w art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 2188 ze zm.), zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Zasada, że sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. – dalej p.p.s.a.). Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W świetle art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd nie ma obowiązku, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (tak: NSA w wyroku z dnia 11 października 2005 r., sygn. akt FSK 2326/04, wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl., w skrócie: CBOSA). Orzekanie - na podstawie art. 135 p.p.s.a. - następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Z istoty bowiem kontroli wynika, że zasadność zaskarżonego rozstrzygnięcia podlega ocenie przy uwzględnieniu stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego podejmowania. Niezwiązanie zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd administracyjny bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności, czy bezczynności organu administracji publicznej. Z kolei z brzmienia art. 145 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi wynika, że w przypadku gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub części, albo stwierdza ich nieważność bądź też stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Przytoczona regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Powołane regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa administracyjnego i toczącego się przed nim postępowania, którą jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej. W ramach tej kontroli sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonej decyzji. Nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją wówczas, gdy wiąże się ona z negatywnymi skutkami dla niej, bowiem związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. Prawo do rzetelnej i sprawiedliwej procedury, ze względu na jego istotne znaczenie w procesie urzeczywistniania praw i wolności obywatelskich, mieści się w treści zasady państwa prawnego (art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Obowiązkiem organów orzekających jest zatem kierowanie się w toku postępowania administracyjnego zasadami wynikającymi z przepisów prawa proceduralnego. Przeprowadzona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach kontrola legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia wykazała, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W tym miejscu wskazać należy, iż stan faktyczny sprawy został zaprezentowany przy okazji omawiania dotychczasowego przebiegu objętego skargą postępowania. W ocenie Sądu brak jest zatem uzasadnionych podstaw do jego ponownego przedstawiania w tej części uzasadniania. Rozpoczynając rozważania w przedmiotowej sprawie przede wszystkim wskazać należy, że w sprawie zasadniczy spór koncentruje się wokół ustalenia czy organ odwoławczy prawidłowo procedował odmawiając stronie przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Zastępcy Dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w D. działającego z upoważnienia Prezydenta Miasta D. z dnia [...] r. nr [...]w sprawie opłaty za pobyt ojca strony – J. W. w Domu Pomocy Społecznej przy ul. [...] w D. Kwestią sporną pozostaje zatem, czy skarżący uprawdopodobnił brak swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji objętej wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Toteż w pierwszej kolejności jawi się uwaga, że organ odwoławczy prawidłowo wskazał na treść art. 58 Kpa określającego cztery przesłanki przywrócenia terminu, które muszą zostać spełnione kumulatywnie - dla przypomnienia - są to: 1) zainteresowany złożył prośbę o przywrócenie terminu; 2) uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego i brak winy zostanie przez niego uprawdopodobniony; 3) prośba o przywrócenie terminu została złożona w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu; 4) zainteresowany dopełnił czynności, dla której określony był termin jednocześnie ze złożeniem prośby o przywrócenie terminu (por. A. Golęba, Komentarz do art. 58 Kodeksu postępowania administracyjnego, teza 2, LEX/el.). Nie ulega wątpliwości, że przesłanki wymienione w pkt 1, 3 i 4 zostały spełnione. Spór - jak wskazano powyżej - dotyczy przesłanki wymienionej w pkt 2. Wskazania przy tym wymaga, że istotnym dla jej ziszczenia w przedmiotowej sprawie jest nie tyle to, że skarżący nie wykazał (uprawdopodobnił) okoliczności faktycznych, na które się powołuje, jak chociażby kilkunastodniowy wyjazd i niemożność powzięcia wiedzy o przesyłce w dniu powrotu z niego, czy następnym, ile o to, że okoliczności te – przyjąwszy nawet ich prawdziwość – nie wskazują na "brak winy zainteresowanego" w rozumieniu odnośnego przepisu. Stąd tez Sąd podziela stanowisko organu, że przesłanka ta nie jest spełniona. W drugiej kolejności podkreślenia wymaga, że w orzecznictwie sądowym, z którym utożsamia się skład orzekający, na gruncie art. 58 Kpa oraz analogicznych przepisów w innych procedurach, przyjmuje się, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wówczas, gdy strona w sposób przekonujący uprawdopodobni brak swojej winy. Z brakiem winy mamy natomiast do czynienia tylko wówczas, gdy wystąpiły niezależne od strony i niemożliwe do przezwyciężenia okoliczności, z powodu których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 4 kwietnia 2017 r., sygn. akt II OZ 333/17, wszystkie przywoływane w uzasadnieniu orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem orzeczenia.nsa.gov.pl., w skrócie: CBOSA). Brak winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, polega na dopełnieniu przez stronę obowiązku dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, rozumianej obiektywnie, to jest takiej, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. Przywrócenie terminu nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (wyrok WSA w Białymstoku z dnia 6 października 2005 r., sygn. akt II SA/Bk 369/05). O braku winy w uchybieniu terminu można zaś mówić jedynie wtedy, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (postanowienie WSA w Warszawie z dnia 21 lutego 2006 r. sygn. akt l SAB/Wa 78/05, postanowienie NSA z 12 kwietnia 2017 r., sygn. akt II OZ 385/17). Z akt sprawy wynika, że przesyłka zawierająca decyzję Prezydenta Miasta D. z dnia [...] r. nr [...] w sprawie opłaty za pobyt ojca strony J. W. w Domu Pomocy Społecznej przy ul. [...] w D., została doręczona stronie w trybie doręczenia zastępczego z dniem 16 sierpnia 2017 r., czyli po upływie 14 dni liczonych od pierwszego awiza, które miało miejsce w dniu 01 sierpnia 2017 r., przy czym 15 sierpnia 2017 r. był dniem ustawowo wolnym od pracy. Bieg zatem czternastodniowego terminu do wniesienia odwołania od tej decyzji rozpoczął się 17 sierpnia 2017 r. i upłynął 30 sierpnia 2017 r. W tym terminie strona nie złożyła odwołania od tej decyzji, zatem stała się ona ostateczna ale i prawomocna zgodnie z art. 16 Kpa. Podkreślenia przy tym wymaga, że strona wiedząc o toczącym się postępowaniu, albowiem została o nim zawiadomiona pismem z 15 marca 2017 r. odebranym osobiście w dniu 06 kwietnia 2017 r., nie dopełniła obowiązku z art. 41 § 1 Kpa, tj. zawiadomienia organ administracji publicznej o każdej zmianie swojego adresu, w tym adresu elektronicznego, czym z kolei spowodowała doręczenie pisma pod dotychczasowym adresem z właściwym temu doręczeniu skutkiem prawnym, stosownie do art. 41 § 2 Kpa. Nie jest bowiem przez skarżącego kwestionowane, że nie zawiadomił organu pierwszej instancji o zmianie miejsca swojego pobytu, nie wyznaczył również pełnomocnika do odbioru kierowanej do niego korespondencji, ale też, że nie miał wiedzy o toczącym się postępowaniu. Okoliczność kierowania do strony pism wskazujących na niemożność zakończenia postępowania w terminie 30 dni przy nałożonym prawnie obowiązku wskazania nowej daty zakończenia, mocą art. 36 Kpa, nie daje stronie podstaw do uznania, że organ ma obowiązek ale i ciąży na nim powinność zawiadomienia o wydaniu decyzji. Dlatego też zasadnie uznał organ odwoławczy, że organ pierwszej instancji postąpił zgodnie z przepisami prawa kierując korespondencję (zawierającą decyzję administracyjną w tej sprawie) na podany przez skarżącego adres, tj. ul. [...], [...] D.. Z przepisu art. 41 § 1 Kpa jednoznacznie wynika, iż obowiązek zawiadomienia organu o zmianie adresu ciąży na stronie w toku postępowania administracyjnego. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 marca 2009 r., sygn. akt III OSK 1299/08 z treści art. 41 § 1 Kpa, jak również pozostałych przepisów Kpa., nie wynika, aby zawiadomienie organu o zmianie adresu musiało być dokonane w określonej formie - w odrębnym piśmie. Należy zatem przyjąć, że wystarczająca jest taka forma wskazania adresu, z której wynika, iż nastąpiła jego zmiana. Obowiązek zawiadomienia o zmianie adresu nie jest zatem utożsamiany z koniecznością złożenia organowi odrębnego pisma, które zawiera informację o zmianie adresu, dopuszczalna jest każda forma wykonania przez stronę obowiązku, o jakim mowa art. 41 § 1 Kpa. Strona może podać nowy adres zarówno w odrębnym piśmie skierowanym do organu, tj. piśmie informującym wyłącznie o zmianie adresu jak i w piśmie składanym w toku postępowania, w którym podnosi określone argumenty merytoryczne bądź zgłasza określone środki dowodowe, czy nawet drogą telefoniczną. Analogiczne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w postanowieniu z dnia 29 maja 2008 r. o sygn. akt II OSK 673/08. Sąd podziela stanowisko organu, że w warunkach tejże sprawy doręczenie "zastępcze", było doręczeniem skutecznym. Podniesiony przez skarżącego zarzut co do jego wiedzy o korespondencji z MOPS jest niczym nie poparty i stanowi jedynie gołosłowne twierdzenie skarżącego. Wskazanie przez niego, że w dniu 04 września 2017 r. odbierał z poczty zaległą korespondencję, ale tej z MOPS-u nie było pozostaje poza istotną okolicznością, nawet przez niego nie poruszoną, o zawiadomieniach czy korespondencji pozostawionej chociażby w skrzynce pocztowej czy miejscu przeznaczonym do pozostawienia korespondencji. Ta okoliczność, jak wynika z treści skargi ale i jej argumentów przytoczonych we wniosku o przywrócenie terminu, nie została przez stronę nawet podnoszona. Strona de facto nie stawia zarzutu braku awiza w skrzynce a li tylko, że podejmując po powrocie w dniu 04 września 2017 r. korespondencję z poczty nie było tam przesyłki z MOPS. Przesyłki tej, co ważne być już nie mogło albowiem została zwrócona organowi, gdyż mocą art. 44 § 4 Kpa pozostawia się ją w aktach sprawy. Pocztowy dowód doręczenia adresatowi przesyłki jest dokumentem urzędowym, potwierdzającym fakt i datę doręczenia pisma zgodnie z danymi na dokumencie tym umieszczonymi. Taki charakter zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki uzasadnia przyjęcie, że dokument ten korzysta z domniemania prawdziwości. Domniemanie to może zostać obalone. Nie można jednak przyjąć, by do obalenia tego domniemania wystarczyło twierdzenie Strony, że doręczenie przesyłki było nieskuteczne. W postępowaniu administracyjnym, prawne skutki są związane z doręczeniem pisma, natomiast nie jest istotne, z punktu widzenia poprawności czynności procesowych i biegu postępowania, czy adresat zapoznał się z treścią pisma (zob. postanowienie NSA z dnia 31 marca 2010 r. sygn. akt I FSK 1929/09 i powołane tam orzecznictwo Sądu Najwyższego, m.in. postanowienie SN z dnia 30 kwietnia 1998 r. sygn. akt III CZ 51/98, opubl. OSNC 1998; wyrok NSA z dnia 12 grudnia 2008 r. sygn. akt II GSK 555/08, wyrok WSA w Warszawie z dnia 22 maja 2007 r. sygn. akt III SA/Wa 4015/06). Podkreślenia w tym miejscu wymaga również, iż osoba należycie dbająca o swe interesy, winna tak zorganizować odbiór korespondencji, zwłaszcza mając wiedzę o toczących się wobec niej postępowań, aby uniknąć ewentualnych ujemnych skutków związanych niemożnością odbioru korespondencji, która może być do niej kierowana. Wniosek skarżącego nie przedstawia takich okoliczności, z których by wynikało, że podjął jakiekolwiek działania w celu uniknięcia ewentualnych negatywnych skutków upływu terminów procesowych związanych z doręczaniem korespondencji na wskazany adres. Okoliczności faktyczne powołane we wniosku o przywrócenie terminu nie wskazują - i to bezspornie - że uchybienie terminu nastąpiło na skutek zdarzeń wyjątkowych czy szczególnych, których nie można było uniknąć. Okolicznością taką nie jest wyjazd urlopowy, który ze swej istoty jest wyjazdem wypoczynkowym, relaksującym i najczęściej planowanym. Podniesione we wniosku o przywrócenie terminu, okoliczności nie mają zatem charakteru wyjątkowego i nie stanowią sytuacji nagłej i nie dającej się przezwyciężyć. Ocena zatem organu o niemożności uznania wystąpienia przesłanki braku zawinienia została dokonana w oparciu o prawidłowo ustalony stan faktyczny i rzetelną analizę argumentacji przedstawionej we wniosku o przywrócenie terminu. O braku winy w niedopełnieniu czynności w terminie można mówić wyłącznie wtedy, gdy wywiązanie się z takiego obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Przyczyna uchybienia terminu musi zatem być niezależna od strony (a przy tym istnieć przez cały okres uchybienia terminu). O braku winy można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku było niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, takiej jak np. nagły atak zimy, przerwa w komunikacji, nagła choroba, powódź, pożar itp. Stanowisko to jest ugruntowane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym - tak wyrok NSA z 18 października 2012 r. sygn. akt I FSK 2179/11, a także przytoczone w nim). Jednocześnie podkreślenia wymaga - czego zdaje się nie dostrzega strona - że w orzecznictwie tym przyjmuje się, że to od niej, jako strony postępowania można oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw, a jakiekolwiek niedbalstwo z jej strony dyskwalifikuje możliwość przywrócenia terminu. Sąd w składzie orzekającym podziela pogląd, że przywrócenie terminu jest niemożliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Ustawodawca nie uzależnia bowiem uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. Oznacza to, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zaliczyć można zdarzenia mające charakter siły wyższej, przeszkody niemożliwej do przezwyciężenia. Przywrócenie terminu, jak wskazano powyżej, a co wymaga wyeksponowania z uwagi na zarzuty zawarte w skardze, ma bowiem charakter wyjątkowy i może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło na skutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (tak też NSA w wyroku z 14 maja 2008 r., sygn. akt I FSK 695/07). Ponadto, jak także wskazano powyżej, przy ocenie winy strony lub jej braku w niedochowaniu terminu do dokonania czynności procesowej należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu, a do takich niewątpliwie zalicza się obowiązek zawiadomienia o planowanym wyjeździe i przebywaniu w innej miejscowości i pod innym adresem. Jest to o tyle ważne dla strony albowiem organ administracji publicznej nie jest obowiązany badać z urzędu, czy znany mu adres strony jest adresem aktualnym, czy pod którym aktualnie przebywa (por. wyrok NSA z dnia 5 lipca 2016 r., sygn. akt I OSK 2379/14). Na zakończenie podkreślenia wymaga, że ustawodawca w art. 41 § 2 Kpa ustanawia bowiem domniemanie prawidłowości doręczenia pod dotychczasowym adresem, jeżeli strona zaniedbała obowiązkowi zawiadomienia organu administracji publicznej prowadzącego postępowanie o zmianie adresu zaszłej w toku postępowania - zob. też wyrok NSA z dnia 8 maja 2012 r., sygn. akt II GSK 490/11. Mając to na uwadze należało uznać, że organ odwoławczy prawidłowo zinterpretował i zastosowały przywołane powyżej regulacje prawne. Tym samym, Sąd działając na podstawie art. 151 P.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło