IV SA/Gl 228/12

WyrokWSA w Gliwicach2013-01-03

Skład orzekający: Sędzia NSA Szczepan Prax (sprawozdawca), Sędzia WSA Teresa Kurcyusz – Furmanik, Sędzia WSA Małgorzata Walentek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy odmowa wykonania polecenia służbowego przez policjanta, przekazanego przez jego przełożonych, stanowi naruszenie dyscypliny służbowej i uzasadnia wymierzenie kary dyscyplinarnej?
Ratio decidendi
Odmowa wykonania polecenia służbowego wydanego przez przełożonych policjanta, nawet jeśli polecenie zostało przekazane za pośrednictwem innych funkcjonariuszy, stanowi naruszenie dyscypliny służbowej zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji. Odmowa wykonania polecenia jest dopuszczalna jedynie w przypadku, gdy wykonanie polecenia wiązałoby się z popełnieniem przestępstwa, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Kara dyscyplinarna w postaci nagany została wymierzona adekwatnie do stwierdzonego przewinienia.
Stan faktyczny
Policjant J.B. odmówił wykonania polecenia udania się na patrol operacyjny, które zostało mu przekazane przez dyżurnego i kontrolnego służby, działających na podstawie polecenia Komendanta Powiatowego Policji. Za to przewinienie dyscyplinarne został ukarany karą nagany. Skarżący kwestionował m.in. fakt, że polecenie nie zostało wydane bezpośrednio przez Komendanta oraz zarzucał formalne uchybienia w orzeczeniu dyscyplinarnym.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Szczepan Prax (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Teresa Kurcyusz – Furmanik Sędzia WSA Małgorzata Walentek Protokolant Paulina Nowak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2012 r. sprawy ze skargi J.B. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie funkcjonariuszy Policji – wymierzenia kary dyscyplinarnej oddala skargę. Orzeczeniem z dnia [...] Komendant Powiatowej Policji w K. uznał policjanta st. asp. J.B. winnego zarzucanego mu czynu wyczerpującego znamiona z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (j.t. Dz. U. Nr 43 z 2007 r., poz. 277 ze zm.) polegającego na tym, że w dniu [...] w trakcie odprawy do służby o godz. 2200 odmówił wykonania polecenia Komendanta Powiatowego Policji w L. polegającego na udaniu się w "zewnętrzny patrol operacyjny" mający na celu podjęcie działań zmierzających do typowania, wykrycia lub zatrzymania sprawcy przestępstwa ciężkiego uszkodzenia ciała jakie zaistniało w dniu [...] na terenie miasta L. Za czyn ten wymienionym orzeczeniem nałożono na obwinionego karę dyscyplinarną nagany. Z istotnych dla sprawy ustaleń organu dyscyplinarnego wynika, że w dniu [...] Komendant Powiatowy Policji w L. wydał dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w L. polecenie, by policjanci Wydziału Kryminalnego, którzy rozpoczną służbę nocną, udali się na patrol operacyjny po mieście, celem podjęcia opisanych wyżej działań. Po stawieniu się do służby J.B. polecenie to przekazał mu zarówno dyżurny Komendy, jak i kontrolny służby, dokonujący odprawy patrolu operacyjnego. J. B. odmówił wykonania tego polecenia oświadczając, że będzie wykonywał inne czynności. Chodziło o poprawienie akt kontrolnych zakończonych postępowań przygotowawczych, co Komendant nakazał w [...]. W okresie od [...] do [...] J. B. był oddelegowany do Zespołu Dyżurnych Wydziału Prewencji, a po powrocie otrzymał od Naczelnika Wydziału Kryminalnego polecenie poprawy owych akt kontrolnych w możliwie najkrótszym czasie, bez wyznaczenia jednak konkretnego terminu. Po odmowie udania się na patrol operacyjny odprawiający oświadczył, że jest to polecenie Komendanta i należy je wykonać. W związku z ponowną odmową dokonujący odprawy kontrolny służby M.S. wykreślił J. B. w książce odpraw, wpisując na jego miejsce siebie i wspólnie z drugim funkcjonariuszem, pełniącym nocną służbę, udał się na patrol operacyjny, a o odmowie wykonania polecenia poinformował dyżurnego R.W. oraz zamieścił stosowną adnotację w książce odpraw i książce raportów. W dniu następnym dyżurny raportem zameldował komendantowi o niewykonaniu polecenia przez J. B. W świetle powyższych okoliczności organ uznał, że J. B. dopuścił się zawinionego naruszenia dyscypliny służbowej w postaci określonej w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji, bowiem nie wykonał polecenia Komendanta Powiatowego Policji w L. wydanego zgodnie z prawem. W szczególności polecenie to mieściło się w zakresie obowiązków służbowych obwinionego, a nie wystąpiły przesłanki umożliwiające odmowę wykonania tego polecenia. Wymierzając najniższą karę dyscyplinarną organ uwzględnił okoliczności wymienione w art. 134 h ustawy o Policji, nie dopatrując się przy tym przesłanek wpływających na zaostrzenie kary. Rozstrzygnięcie I instancji zostało utrzymane w mocy zaskarżoną decyzją (orzeczeniem), wydanym na skutek odwołania obwinionego policjanta. Opierając się na stanie faktycznym ustalonym w postępowaniu dyscyplinarnym organ odwoławczy potwierdził prawidłowość przypisania skarżącemu winy w popełnieniu zarzucanego mu czynu. Wskazał, że skarżący nie był uprawniony do samodzielnego decydowania o kolejności wykonania wydanych mu poleceń służbowych, między którymi nie występowała zresztą kolizja. W żadnym razie nie wystąpiły okoliczności umożliwiające odmowę wykonania polecenia na podstawie art. 58 ust. 2 cyt. ustawy, gdyż polecenie udania się na patrol operacyjny nie łączyło się z popełnieniem przestępstwa. Organ odwoławczy nie miał też wątpliwości co do winy J. B. podkreślając, że jest on doświadczonym policjantem o kilkunastoletnim stażu, znającym zadania Wydziału Kryminalnego, zakres swoich obowiązków oraz zasady pełnienia służby w zewnętrznym patrolu operacyjnym określone w książce odpraw patrolu operacyjnego. Nie występowały też żadne przeszkody w podjęciu realizacji przedmiotowego polecenia. Świadomie nie wykonując tego polecenia, przewidując możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, na to się godził. Z kolei wymierzona kara jest adekwatna do stwierdzonego uchybienia obowiązkom służbowym. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego J.B. wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia. Zarzucił naruszenie art. 134 i ust. 6 pkt 4 ustawy o Policji przez błędny opis przewinienia dyscyplinarnego, gdyż polecenie służbowe wydane zostało mu przez podkom. M.S. a nie przez Komendanta Powiatowego. Zarzucił też przesłanie mu i jego obrońcy orzeczenia I instancji nie zawierającego pieczęci, o której mowa w art. 135 j ust. 2 pkt 8 tej ustawy oraz z niepełną podstawą prawną, chociaż do organu odwoławczego dostarczono orzeczenie zawierające te elementy. W uzasadnieniu skarżący zasadniczo nie zakwestionował ustaleń faktycznych przedstawionych przez organy obu instancji, akcentując jedynie, że Komendant Powiatowy nie przeprowadził odprawy o godzinie 2200, a zatem nie wydał skarżącemu polecenia udania się na patrol operacyjny, a uczynił to podkom. M. S. Z wywodów skargi wynika, że skarżący kwestionuje możliwość wydania mu polecenia przez tego funkcjonariusza. W tym zakresie odwoływał się do karty opisu jego stanowiska oraz zarządzenia nr 21 Komendanta Głównego Policji z dnia 20 maja 1993 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji. Według skarżącego nie obowiązywały jasne reguły wewnętrznej procedury związanej z funkcjonowaniem patrolu operacyjnego, on nie był z nimi zaznajomiony i właściwie nie mieściły się one w zakresie jego obowiązków. Powtórzył też zarzut co do braku pieczęci na doręczonym mu i jego obrońcy orzeczeniu I instancji oraz niepodania w nim pełnej podstawy prawnej. Zdaniem skarżącego jego prawo do obrony zostało naruszone przez błędne pouczenie zawarte w postanowieniu o odmowie uzupełnienia akt z dnia [...]. Zarzucił też, że organy nie określiły rodzaju przypisanej mu winy. W końcu wywodził, że nie zostały prawidłowo wyjaśnione zarzuty odwołania. Wskazał również na skutki ukarania go naganą. Odpowiadając na skargę organ odwoławczy postulował jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Ustosunkował się do poszczególnych zarzutów skarżącego. W szczególności podkreślił niewątpliwy fakt wydania spornego polecenia przez Komendanta Powiatowego Policji w L., przekazanego skarżącemu przez dyżurnego i odprawiającego do patrolu operacyjnego. Odnośnie braku pieczęci organ zauważył, że orzeczenie I instancji znajdujące się w aktach dyscyplinarnych było opatrzone taką pieczęcią, natomiast ewentualny brak pieczęci na egzemplarzu doręczonym obwinionemu, choć stanowi uchybienie, to jednak nie ma wpływu na treść rozstrzygnięcia. Organ odwoławczy nie podzielił też pozostałych zarzutów skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest bezzasadna. Przeprowadzona sądowa kontrola zaskarżonej decyzji nie wykazała bowiem naruszenia prawa, które mogłoby prowadzić do podważenia legalności tej decyzji, a jest to wyłączne kryterium sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez sądy administracyjne (art. 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych – Dz. U. Nr 153 z 2002 r., poz. 1269 ze zm.). W szczególności nie budzi zastrzeżeń prawidłowość czynności podjętych w toku postępowania dyscyplinarnego, które pozwoliły na zebranie obszernego materiału dowodowego, umożliwiającego należyte wyjaśnienie sprawy. W rezultacie ustalenia stanu faktycznego były wystarczające do zastosowania przepisów prawa materialnego. Skarżący został uznany winnym popełnienia czynu z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji, według którego naruszeniem dyscypliny służbowej, skutkującym odpowiedzialnością dyscyplinarną, jest m. in. odmowa wykonania rozkazu lub polecenia przełożonego. Zawarty w orzeczeniach obu instancji opis czynu, za który skarżący został ukarany, jest jasno sprecyzowany. Skarżący zasadniczo kwestionuje jeden z elementów tego opisu, a mianowicie, że Komendant nie wydał mu osobiście polecenia, a nastąpiło to za pośrednictwem innych funkcjonariuszy. Zarzut ten należy uznać za chybiony z punktu widzenia hipotezy art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji. Mianowicie polecenie uczestniczenia w patrolu operacyjnym skarżący otrzymał bezpośrednio zarówno od dyżurnego, który dowodzi Komendą pod nieobecność Komendanta i jego zastępcy, co skarżący przyznał na rozprawie sądowej, jak i od kontrolnego służby, odprawiającego w dniu [...] do służby w patrolu operacyjnym. Obaj ci funkcjonariusze byli zatem wówczas przełożonymi skarżącego, których rozkazy lub polecenia był zobowiązany wykonać, jako podstawowy obowiązek policjanta określony wprost w rocie ślubowania (art. 27 ust. 1 ustawy o Policji) oraz art. 58 ust. 1 i 2 tej ustawy. Ten ostatnio wymieniony przepis wskazuje przy tym, że odmowa wykonania rozkazu lub polecenia może nastąpić jedynie wówczas, gdyby takie wykonanie łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa. Przesłanka taka w żadnym razie nie występuje w rozpoznawanym przypadku. Jednocześnie polecenie wydane przez wymienionych przełożonych skarżącego wynikało z polecenia wydanego im bezpośrednio przez Komendanta Powiatowego, co również wynika z prawidłowych ustaleń organów. Aczkolwiek zatem bezpośrednio zostało to polecenie przekazane skarżącemu przez innych przełożonych, to jednak w ramach tego przekazu informowali go o tym, że polecenie udania się w patrol operacyjny "zewnętrzny" wydał Komendant, będący przełożonym policjantów na terenie swojego działania (art. 6 f cyt. ustawy). Powyższe okoliczności, opisujące przewinienie dyscyplinarne, jasno wynikają z orzeczenia dyscyplinarnego i jego uzasadnienia. Dlatego też wymienienie w opisie czynu polecenia Komendanta nie stanowiło uchybienia, zwłaszcza rzutującego na sytuację prawną skarżącego, który przecież odmówił wykonania polecenia przekazanego mu przez funkcjonariuszy, także będących w owym czasie jego przełożonymi. Dalsze okoliczności powoływane przez skarżącego są bez znaczenia dla ustalenia przesłanek naruszenia dyscypliny służbowej w postaci określonej w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji. Chybione było zwłaszcza powoływanie się na obowiązek wykonania innych zadań służbowych, skoro nie występowała kolizja między tymi zadaniami w tym sensie, że skarżący nie dostał polecenia wykonania tych innych zadań właśnie w czasie pełnienia przedmiotowego dyżuru, lecz miał się z nich wywiązać w ramach prawidłowo pełnionej "normalnej" służby, bez oznaczonego wyraźnie terminu ich zakończenia. Nawet gdyby skarżący miał w tym względzie jakieś wątpliwości, to nie był uprawniony do samodzielnego odstępowania od wykonania bieżącego, konkretnego polecenia przełożonego. Bez znaczenia jest też powoływanie się przez niego na nieznajomość aktów wewnętrznej pragmatyki służbowej, w oparciu o które zostało wydane polecenie. Jak już wyżej podano, tylko możliwość popełnienia przestępstwa usprawiedliwia (nakazuje) odmowę wykonania rozkazu lub polecenia. Tym niemniej trafnie organy podnoszą, że skarżący jest doświadczonym policjantem, a więc znającym reguły rządzące służbą policyjną, pełnił już w przeszłości służbę w patrolach operacyjnych, a zasady dotyczące tej służby Komendant Powiatowy Policji w L. uregulował w "Książce odpraw do służby patroli operacyjnych". Przewiduje ona pełnienie służby patroli operacyjnych m. in. przez policjantów Sekcji Kryminalnej, do których skarżący się zaliczał. Na oceną legalności zaskarżonego orzeczenia nie mogą też wpływać wywody skargi odnośnie rodzaju winy przypisanej skarżącemu. Wbrew tym wywodom organ odwoławczy jednoznacznie stwierdził, że "obwiniony w sposób świadomy i zawiniony nie wykonał polecenia przełożonego wynikającego z przepisów prawa, przewidując możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, na to się godził". Jest to opis odpowiadający zawinieniu, o którym mowa w art. 132 a pkt 1 ustawy o Policji, w postaci umyślnej – tzw. zamiar ewentualny. Taka kwalifikacja prawna nie budzi zastrzeżeń. Ewentualne rozważanie, czy nie chodziło o umyślność w postaci zamiaru bezpośredniego nie jest celowe z racji zakazu reformationis in peius, a przesłanek winy nieumyślnej w ogóle nie można się dopatrzeć. Nie jest to jednak newralgiczna kwestia w sprawie wobec orzeczenia najniższej kary dyscyplinarnej przewidzianej w katalogu z art. 134 ustawy o Policji. Wobec jednoznacznej treści orzeczenia dyscyplinarnego nakładającego na skarżącego karę nagany, jako marginalny należy potraktować zarzut niewskazania w orzeczeniu I instancji pełnego oznaczenia art. 135 j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, przy czym w przedostatnim zdaniu uzasadnienia orzeczenia to oznaczenie jest kompletne. Podobnie na ważność orzeczenia nie może wpłynąć podnoszona przez skarżącego kwestia braku pieczęci, o jakiej mowa w art. 135j ust. 2 pkt 8 ustawy o Policji. Słusznie organ odwoławczy ocenił ewentualne uchybienie, jako nie mające wpływu na wynik sprawy. Na egzemplarzu orzeczenia znajdującego się w aktach sprawy taka pieczęć jest zamieszczona, a dane jednostki organizacyjnej Policji wynikają też z oznaczenia organu, które je wydał i z pieczęci imiennej tego organu przy podpisie orzeczenia. Istotniejsze jest właśnie oznaczenie przełożonego dyscyplinarnego, podczas gdy Komenda Powiatowa, jako jednostka organizacyjna, służy Komendantowi Powiatowemu do pomocy przy wykonywaniu jego zadań (art. 6 g cyt. ustawy). Prawidłowe oznaczenie w orzeczeniu danych organu pozwala zatem na zidentyfikowanie jednostki organizacyjnej, o pieczęci której mowa jest w art. 135 j ust. 2 pkt 8 omawianej ustawy. Zgromadzony w sprawie materiał nie rodzi jakichkolwiek wątpliwości co do tej identyfikacji, w związku z czym nie doszło do naruszenia przepisów, które miało lub mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.). Jeszcze bardziej nieistotny jest zarzut skargi odnoszący się do błędnego pouczenia o prawie wniesienia zażalenia w postanowieniu nr [...] Komendanta Powiatowego Policji w K. Po pierwsze należy zauważyć, że w postanowieniu tym było pouczenie o zażaleniu, z którego skarżący nie skorzystał, w związku z czym spóźnione jest obecnie wytykanie wadliwości tego postanowienia. Po drugie – postanowienie to zostało wydane jeszcze przed zmianą postawionego skarżącemu zarzutu, które spowodowało kontynuowanie postępowania dowodowego, w ramach którego skarżący mógł i faktycznie składał wnioski dowodowe, ale nie ponawiał wniosków wymienionych w omawianym postanowieniu. I wreszcie po trzecie – w owym, co prawda wadliwym postanowieniu, komendant nie uwzględnił trzech wniosków dowodowych z tego powodu, że dotyczyły one nieistniejących dokumentów. Wadliwość postanowienia nie ma wpływu na występowanie tej okoliczności, w związku z czym prawo do obrony skarżącego nie zostało tym postanowieniem naruszone. Wymierzenie skarżącemu nagany nie wymaga szerszego omawiania, skoro – jak to już podnoszono – jest to najłagodniejsza kara dyscyplinarna, która zgodnie z art. 134 a ustawy o Policji oznacza wytknięcie ukaraniem niewłaściwego postępowania. Wobec naruszenia przez skarżącego podstawowego obowiązku służbowego, jakim jest wykonywanie rozkazów i poleceń przełożonych, można stwierdzić, że został on potraktowany przez organ dyscyplinarny bardzo łagodnie, co usprawiedliwiają jedynie podane w orzeczeniu I instancji okoliczności przemawiające na korzyść skarżącego. W tym stanie rzeczy, skoro skarga nie zawiera uzasadnionych podstaw, na mocy art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzeczono, jak w sentencji. sw

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło