IV SA/Gl 353/11

WyrokWSA w Gliwicach2011-12-20

Skład orzekający: Małgorzata Walentek, Beata Kalaga-Gajewska, Edyta Żarkiewicz-Kunicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okoliczność uzyskania przez stronę orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego o odmiennej interpretacji przepisów, które zapadło po upływie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do złożenia odwołania?
Ratio decidendi
Uzyskanie przez stronę orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego o odmiennej interpretacji przepisów, które zapadło po upływie terminu do wniesienia odwołania, nie może stanowić wystarczającej przesłanki do przywrócenia terminu do złożenia odwołania. Okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu muszą wystąpić przed upływem terminu, a sam fakt powstania odmiennej wykładni przepisów nie wpływa na moc wiążącą decyzji, która stała się prawomocna.
Stan faktyczny
Prezydent Miasta uchylił K.L. prawo do świadczeń z funduszu alimentacyjnego i ustalił kwotę nienależnie pobranych świadczeń. Strona odebrała decyzję w dniu 30 lipca 2010 r. W dniu 31 grudnia 2010 r. złożyła odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu, argumentując, że dowiedziała się o odmiennej interpretacji przepisów przez NSA. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło przywrócenia terminu, stwierdzając uchybienie. Strona wniosła skargę do WSA, argumentując, że orzeczenie NSA zapadło po terminie. WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Walentek Sędziowie Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska (spr.) Sędzia WSA Edyta Żarkiewicz-Kunicka Protokolant Paulina Nowak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2011 r. sprawy ze skargi K. L. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie świadczeń z funduszu alimentacyjnego oddala skargę. Prezydent Miasta S. decyzją z dnia [...] r., nr [...], uchylił K.L. prawo do świadczeń z funduszu alimentacyjnego i ustalił kwotę nienależnie pobranych świadczeń z funduszu alimentacyjnego w kwocie 2.758,40 zł. Decyzję strona odebrała osobiście w dniu 30 lipca 2010 r. K.L. w dniu 31 grudnia 2010 r. złożyła bezpośrednio w siedzibie organu odwołanie od powyższej decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. We wniosku wskazała, że po otrzymaniu decyzji uchylającej jej prawo do świadczeń z funduszu alimentacyjnego zapoznała się z treścią jej uzasadnienia, w którym powołano się na szereg przepisów i strona nie złożyła odwołania. W konsekwencji decyzja stała się prawomocna, co spowodowało wszczęcie postępowania w sprawie zwrotu nienależnie pobranych świadczeń. Strona podniosła, że dopiero niedawno dowiedziała się o odmiennej interpretacji przepisów dokonanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w analogicznej, jak jej sprawie. Zatem przywrócenie terminu do złożenia odwołania jest uzasadnione. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. postanowieniem z dnia [...]r., nr [...], wydanym na podstawie art. 2 ustawy z dnia 12 października 1994r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (t.j. z 2001 r. Dz. U. Nr 79, poz. 856 z późn. zm.), art. 17, art. 59 § 1 i 134 kodeksu postępowania administracyjnego (t.j. z 2000 r. Dz. U. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.), odmówiło przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji z dnia [...]r., nr [...], oraz stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Kolegium podniosło, że zaskarżona decyzja została doręczona stronie w dniu 15 kwietnia 2010 r. (zwrotne potwierdzenie odbioru decyzji). Ustawowy termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 29 kwietnia 2010 r. Organ wskazał na treść art. 58 § 1 i 2 k.p.a. podkreślając, że strona winna uprawdopodobnić, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Wykazać, że mimo całej staranności nie udało się jej zachować terminu. Powołano się następnie na orzecznictwo NSA interpretujące powołane przesłanki. Za okoliczności wskazujące na brak winy osoby zainteresowanej w dochowaniu terminu uznano między innymi: nieprawidłowe doręczenie pisma, obłożną chorobę uniemożliwiającą stronie działającej osobiście wniesienie odwołania, przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, pożar, powódź. Okoliczności te powinny istnieć przed upływem terminu, a ich wystąpienie po upływie terminu nie stanowi podstawy do jego przywrócenia. Ostatecznie podkreślono, iż K.L. nie uprawdopodobniła, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło na skutek okoliczności, które istniały przez cały bieg terminu do wniesienia odwołania i uniemożliwiły jej wniesienie odwołania w terminie. K.L. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach wniosła o uchylenie postanowienia SKO w K.. Podkreśliła, że nie mogła się powołać na orzeczenie NSA o sygn. akt I OSK 597/10 przed upływem terminu do złożenia odwołania, gdyż orzeczenie to zapadło dopiero w dniu 28 lipca 2010 r. Dlatego też nawet dokładając "należytej staranności" nie udałoby się skarżącej dochować terminu. Wskazała, że nie jest prawnikiem, nie ma dostępu do orzeczeń, a o powyższym wyroku NSA dowiedziała się przez przypadek. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. W toku postępowania sądowoadministracyjnego postanowieniem z dnia 25 maja 2011 r. o sygn. akt IV SA/Gl 353/11 ustanowiono dla skarżącej pełnomocnika z urzędu. Na rozprawie w dniu 20 grudnia 2011 r., pełnomocnik skarżącej złożył wniosek o zasądzenie kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej skarżącej z urzędu i oświadczył, że nie zostały one uiszczone w całości ani w części. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje: W punkcie wyjścia godzi się podnieść, że po myśli art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej jako p.p.s.a., sądy administracyjne w zakresie swojej właściwości sprawują kontrolę działalności administracji publicznej, stosując środki określone w ustawie. Zgodnie natomiast z treścią art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Z brzmienia art. 145 § 1 p.p.s.a. wynika, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, czy inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas w zależności od rodzaju naruszenia uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą zatem ulec uchyleniu wówczas, gdy organom administracji publicznej można postawić zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli miało ono, bądź mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Stosownie do art. 59 § 1 k.p.a. o przywróceniu terminu postanawia właściwy w sprawie organ administracji publicznej, zaś na postanowienia o odmowie przywrócenia terminu służy zażalenie. W art. 59 § 2 k.p.a. przewidziano jednak specjalne uregulowanie odnoszące się do trybu orzekania o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia, o czym postanawia ostatecznie organ właściwy do rozpatrzenia odwołania. Tym samym, zgodnie z tym przepisem postanowienie organu odwoławczego w kwestii przywrócenia terminu (zarówno o przywróceniu jak i odmowie przywrócenia) jest ostateczne z momentem jego wydania. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy przyjdzie stwierdzić, że postanowienie o odmowie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania nie należy do kończących postępowanie w sprawie, ponieważ kończącym postępowanie jest tylko takie orzeczenie, które trwale zamyka drogę do rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty. Wymaga zaakcentowania, że postanowienie to ma wyłącznie charakter incydentalny, wpadkowy, a jego wynik nie kończy postępowania, co następuje dopiero w chwili wydania postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia odwołania wydanego na podstawie art. 134 k.p.a. Jak bowiem przesądza art. 58 § 2 k.p.a., składając wniosek o przywrócenie terminu, należy jednocześnie dopełnić czynności, której uchybiono. W konsekwencji postanowienie wydane w trybie art. 134 k.p.a. zamyka ostatecznie drogę do merytorycznego rozpatrzenia sprawy w toku postępowania odwoławczego. Przechodząc do bezpośredniej oceny zasadności stwierdzenia przez organ wniesienia przez K.L. odwołania z uchybieniem terminu Sąd uznał, że zaskarżone postanowienie jest zgodne z prawem. Podstawę wniosku o przywrócenie terminu stanowi art. 58 § 1 k.p.a., który warunkuje uwzględnienie wniosku od uprawdopodobnienia przez stronę, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. W rezultacie konieczną przesłanką zasadności wniosku o przywrócenie terminu jest zachowanie przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych. Nawet niewielkie niedbalstwo wyklucza możliwość uwzględnienia żądania. Natomiast przy ocenie rodzaju uchybienia bierze się pod uwagę, co należy podkreślić, obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Zajęcie odmiennego stanowiska wprowadziłoby do stosunków procesowych niedopuszczalny element dowolności. Tym samym przywrócenie terminu może mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Okolicznością wskazującą na brak winy osoby zainteresowanej w niedochowaniu terminu są m.in. takie okoliczności faktyczne, jak przerwa w komunikacji, nagła choroba, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (vide wyrok WSA w Łodzi z dnia 10 grudnia 2010 r., II SA/Łd 1199/10, Lex nr 755754). W niniejszej sprawie należy w pełni zgodzić się ze stanowiskiem organu, iż samo powoływanie się skarżącej na fakt uzyskania wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w podobnej jak jej sprawie, nie może stanowić wystarczającej przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Bezspornie decyzję organu pierwszej instancji doręczono skarżącej w dniu 30 lipca 2010 r., a odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu zgłoszono dopiero w dniu 31 grudnia 2010 r. Z wniosku bezsprzecznie wynika również, że o wspomnianym wyroku NSA skarżąca dowiedziała się po upływie terminu do wniesienia odwołania (faktycznie orzeczenie I OSK 597/10 zostało wydane w dniu 28 lipca 2010 r.), to już wskazuje na jego oczywistą bezzasadność. Prawidłowa wykładnia przepisów wskazuje bowiem jednoznacznie, iż okoliczności wskazujące na brak winy muszą wystąpić przed samym upływem terminu. Dodatkowo gdyby nawet hipotetycznie przyjąć, że wyrok NSA zapadłby w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania, to i tak nie mogłoby to stanowić uzasadnionej przesłanki do jego przywrócenia. Sam fakt ewentualnego powstania odmiennej wykładni przepisów niż to miało miejsce w wydanej skarżącej decyzji, nawet jeśli nastąpiło to we przywołanym wyroku NSA, nie ma bezpośredniego wpływu na jej wiążącą moc. Odmienna interpretacja, czy nawet wykładania przepisów może zostać podniesiona w odwołaniu i stanowić jego merytoryczną podstawę. Odnosząc się również wprost do wniosku skarżącej i okoliczności sprawy zważyć należy, że miała ona niezakłóconą możliwość skutecznego wniesienia odwołania i została o tym prawidłowo pouczona w decyzji. Nie istniała wobec tego żadna prawnie relewantna przeszkoda wpływająca na bieg terminu. Skarżąca tymczasem nie wykorzystała przysługującego jej prawa i z tego powodu obciążają ją wszelkie skutki ostatecznej decyzji. Podnoszone przez skarżącą okoliczności, takie jak brak wykształcenia prawniczego, czy niewystarczający dostęp do orzeczeń sądowych, nie świadczą o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania, gdyż jak wskazano uprzednio z brakiem winy mamy doczynienia tylko w przypadku zaistnienia niezależnych od strony i niemożliwych do przezwyciężenia okoliczności, z powodu których doszło do przekroczenia wyznaczonego przepisami prawa terminu. W konsekwencji, skoro skarżąca nie uprawdopodobniła, że nie ponosi winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania należało uznać, iż odmowa przywrócenia terminu była zasadna, a tym samym wydane w jego następstwie postanowienie o stwierdzeniu wniesienia odwołania z uchybieniem terminu było zgodne z prawem. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 p.p.s.a oddalono skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło