IV SA/Gl 377/07

WyrokWSA w Gliwicach2007-11-20

Skład orzekający: Adam Mikusiński, Tadeusz Michalik, Edyta Żarkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w okresie wojny była niepełnoletnia, może zostać uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach i osobach represjonowanych, jeśli jej działalność polegała na pomocy organizacjom podziemnym, a nie na pełnieniu zorganizowanej służby?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sama współpraca z organizacją podziemną, zwłaszcza w przypadku osoby niepełnoletniej, nie jest równoznaczna z pełnieniem służby w rozumieniu ustawy o kombatantach. Do przyznania uprawnień kombatanckich konieczne jest wykazanie przynależności organizacyjnej, podporządkowania służbowego i wykonywania określonych czynności w ramach struktur podziemnych, czego skarżący nie udowodnił.
Stan faktyczny
Skarżący K. T. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu rzekomego pełnienia służby w polskiej organizacji podziemnej w latach wojennych. Organ administracji odmówił przyznania uprawnień, uznając, że zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, nie potwierdza pełnienia służby, a jedynie ewentualną współpracę. Skarżący podnosił, że złożył przysięgę i pełnił funkcje w organizacji, jednak organ uznał jego twierdzenia za niewiarygodne, wskazując na sprzeczności w zeznaniach świadków oraz brak dowodów na formalne członkostwo i służbę.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Adam Mikusiński Sędziowie Sędzia NSA Tadeusz Michalik (spr.) Asesor WSA Edyta Żarkiewicz Protokolant Starszy referent Magdalena Kurpis po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 listopada 2007 r. sprawy ze skargi K.T. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę. Decyzją z dnia [...] r. Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych wydaną na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 oraz art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2002 r., Nr 42, poz. 371 ze zm.) odmówił przyznania K. T. uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia wskazano, że strona ubiegała się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pełnienia w latach [...] służby w [...], jednakże w okresie tym miał [...] lat. Ze względu na wiek K. T. nie mógł, w ocenie organu I instancji, być zaprzysiężonym członkiem organizacji, lecz co najwyżej mógł dorywczo wykonywać na jej rzecz czynności pomocnicze, a zatem należało odmówić wiarygodności przedstawionym przez K. T. zeznaniom świadków. Decyzją z dnia [...] r., wydaną na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych po ponownym rozpoznaniu sprawy utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] r. W uzasadnieniu tej decyzji wskazano, że w sprawie został przeprowadzony dowód z zeznań świadka K. B., który oświadczył, że nie pełnił służby wspólnie z zainteresowanym. Świadek ten nie wiedział również czy, kiedy i w jakich okolicznościach K. T. został zwerbowany do [...], czy został w tej organizacji zaprzysiężony, posiadał pseudonim i przydział organizacyjny. W sprawie dopuszczono również dowód z zeznań świadka M. B., która ze względu na wiek i stan zdrowia nie stawiła się na przesłuchanie. Organ orzekający podtrzymał swoje stanowisko wyrażone w decyzji z dnia [...] r., zgodnie z którym wiek strony uniemożliwiał pełnienie służby w [...], a co najwyżej dopuszczał współpracę z tą organizacją polegającą na przekazywaniu informacji. Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych wskazał dalej, że pełnienie służby w ruchu oporu było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich funkcjonujących na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło ono sprowadzać się do pełnienia wyłącznie czynności usługowych, jednakże wymagało zawsze przynależności do określonej formacji, wyrażającej się podporządkowaniem służbowym, wyznaczeniem stanowiska służbowego i wykonywaniem zakreślonych czynności. W ocenie organu orzekającego osoba [...] nie byłaby w stanie poddać się tym rygorom, a zatem uznano, że czynności wykonywane przez stronę na rzecz [...] nie mogą być utożsamiane z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Powyższa decyzja została uchylona wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 06 października 2005 r. (sygn. akt IV SA/Gl 486/05). W uzasadnieniu orzeczenia Sąd wskazał, że Kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych błędnie zinterpretował przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, przyjmując, że wiek wnioskodawcy jest kryterium decydującym o przyznaniu uprawnień kombatanckich. Tymczasem w myśl tego przepisu za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny [...]. Wymienione w tym przepisie pojęcie "służba w polskich podziemnych formacjach i organizacjach" powinno być odróżnione od określenia "służba wojskowa" użytego w pkt 1 i 4 ust. 2 art. 1 powołanej ustawy. Przywołano także tezę wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1993 r. (sygn. akt SA/Wr 243/93, niepubl.), w której wskazano, że pojęcie "służby" zakłada przynależność do określonej formacji, wyrażającą się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu stanowiska służbowego i wykonywaniu określonych czynności i podkreślono, że obowiązkiem organu orzekającego w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich jest zatem zbadanie jak ścisły był związek osoby ubiegającej się o uzyskanie tych uprawnień z określoną formacją lub organizacją podziemną, szczególnie zaś wyjaśnienie czy działalnością danej osoby ktoś kierował, czy czynności wykonywane na rzecz danej organizacji miały charakter powtarzalny, czy też polegały jedynie na świadczeniu okazjonalnej pomocy – doraźnym wypełnianiu poleceń osób należących do tej organizacji. WSA w Gliwicach wskazał także, iż sporadyczne oddawanie nawet znacznych usług na rzecz organizacji podziemnych nie upoważnia do przyznania uprawnień kombatanckich. Odnosząc powyższe tezy do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy WSA podkreślił, że ustalenie wieku strony, która powołuje się na pełnienie służby w organizacjach podziemnych, bez poczynienia szczegółowych i wyczerpujących ustaleń dotyczących działalności skarżącego w czasie wojny nie jest wystarczające dla odmowy przyznania mu wnioskowanych uprawnień. Dokonując analizy przeprowadzonego przez organ orzekający postępowania dowodowego sąd odnotowując, że przesłuchany w charakterze świadka K. B. oświadczył, że nie wie kiedy i w jakich okolicznościach skarżący został zwerbowany do działalności konspiracyjnej, natomiast M. B. nie stawiła się na przesłuchanie, jednak nadesłała oświadczenie, w którym podtrzymała swoje dotychczasowe zeznania, wskazał, że celowe było poszukiwanie innych dowodów, chociażby przesłuchanie skarżącego, a w przypadku dalszych wątpliwości członka organizacji, która udzieliła pozytywnej rekomendacji. We wspomnianym wyroku Sąd wskazał także, że organ naruszył art. 80 k.p.a., gdyż oparł się jedynie na okolicznościach wynikających z przesłuchania świadka K. B. w dniu [...] r., nie odnosząc się w ogóle do treści wcześniejszych oświadczeń tej osoby. Nie przeprowadzono również oceny wiarygodności zeznań drugiego świadka – M. B., która co prawda nie zgłosiła się na przesłuchanie, ale pisemnie potwierdziła swoje dotychczasowe zeznania. W konkluzji orzeczenia sąd administracyjny stwierdził, że dopiero po wszechstronnym wyjaśnieniu wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, a więc uzupełnieniu materiału dowodowego i poddaniu go kompleksowej ocenie, możliwe będzie merytoryczne rozpoznanie sprawy i rozważenie czy skarżący spełnia warunki do uzyskania uprawnień kombatanckich. Zobowiązano również organ administracji, aby ponownie rozpatrując sprawę miał na względzie, że pojęcie "służby", o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego należy rozumieć w ujęciu funkcjonalnym, przez pryzmat faktycznie wykonywanej przez daną osobę działalności. Wskazano, że o ile osoba taka faktycznie działała w strukturach organizacji podziemnej i w jej ramach pełniła określoną funkcję, podlegając przy tym poleceniom przełożonych, to tego rodzaju działalność wyczerpuje znamiona służby i nie może być uznana jedynie za pomoc świadczoną na zasadach współpracy ludności cywilnej. Decyzją z dnia [...] r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] r. nr [...] o odmowie przyznania K. T. uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu decyzji zauważono na wstępie, że strona wniosła o przyznanie jej uprawnień kombatanckich wskazując, że w latach [...] przynależała do [...] (grupa [...], okręg K.), pełniąc funkcję [...] i stwierdzono, że analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie pozwala na uznanie, aby do strony miał zastosowanie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, zgodnie z którym za działalność kombatancką uznaje się "pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny [...]. Dalej przywołano tezę orzeczenie NSA z dnia 12 sierpnia 1993 r. (sygn. akt SA/Wr 243/93), w której sąd administracyjny stwierdził, że pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi, które w zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło ono także sprowadzać się do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, np. zaopatrzeniowych, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu stanowiska służbowego i wykonywaniu zakreślonych czynności. Dalej organ orzekający wskazał, że w cytowanym powyżej przepisie ustawodawca nie wprowadził granicy wieku, jako kryterium przyznania uprawnień kombatanckich, jednakże uzależnił je od wykazania, że dana osoba pełniła służbę w organizacji, a możliwość pełnienia służby uzależniona wiązała się ściśle z osiągnięciem określonego wieku. Dla [...] (w tym [...]) obowiązywała instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 04 grudnia 1939 r., w która (w punkcie 5 a) stanowiła, że "członkiem ZWZ-AK może być każdy Polak (każda Polka) nieposzlakowanej czci, poczynając od lat 17, która cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi oraz złoży przepisaną przysięgę". W okresie późniejszym granicę wieku osób przyjmowanych do organizacji obniżono do lat [...]. Wprowadzenie granicy wiekowej podyktowane było obawą, że osoby młodsze z uwagi na słabszą odporność psychiczną i fizyczną na metody śledcze stosowane przez okupanta mogą doprowadzić do dekonspiracji oddziałów, a także miało na uwadze zdolność dziecka do poddania się rygorom służby konspiracyjnej, dyscypliny wojskowej oraz rozkazom dowódców. Dalej organ orzekający odniósł się do zawartego w wydanym w niniejszej sprawie wyroku twierdzenia, że kryterium wieku nie może być podstawowym i decydującym dla uznania, że dana osoba pełniła służbę w [...] i wskazał, że w ocenie organu sytuacja, w której w szeregi tej organizacji przyjmowano osoby poniżej [...] roku życia należała do wyjątkowych, co potwierdzono w piśmie [...] w K. z dnia [...] r., w którym podano, że [...] ściśle przestrzegały rozkazu gen. K. S. z dnia [...] r. W tym stanie rzeczy organ orzekający stwierdził, że konieczna jest szczególnie wnikliwa analiza prawdziwości twierdzeń osób ubiegających się o przyznanie uprawnień kombatanckich, które w okresie wojny liczyły kilka czy kilkanaście lat, a także sytuacji i okoliczności, które uzasadniałyby naruszenie powszechnie obowiązujących reguł przyjmowania żołnierzy do [...]. Dalej Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wskazał, że strona w życiorysie sporządzonym w dniu [...] r. podała, iż "w [...] r. zetknąłem się z K. B., który należał do [...]. Po niedługim czasie kolega B. namówił mnie do wstąpienia w szeregi [...]. Przysięgę złożyłem w obecności K. B. i O. Z. przed dowódcą oddziału [...] o pseudonimie "[...]". Był to początek [...] r. w [...] pełniłem funkcję [...] ponieważ znałem teren i rozmieszczenie placówek, a po tej linii przechodziłem przeszkolenie zwiadu wojskowego i kurs sanitarny. W [...] r. "w czasie obławy partyzantów w lasach [...] kiedy wykonywałem rolę [...] zostałem obrzucony przez N. jadących na motocyklach [...], doznając [...] (...)". Na potwierdzenie swoich twierdzeń strona przedłożyła oświadczenia świadków M. B. oraz K. B. oraz wydaną na ich podstawie pozytywną rekomendację [...]w C. z dnia [...]r. W ocenie organu orzekającego twierdzenia strony odnośnie złożenia przysięgi w organizacji nie są wiarygodne. Za taką ich oceną przemawia fakt, że świadkowie w swoich oświadczeniach nie potwierdzili, że K. T. był zaprzysiężonym członkiem organizacji. M. B. potwierdziła bowiem wyłącznie, iż " w [...] r. byłam świadkiem spotkania na placówce, jak przyniósł prasę konspiracyjną" Natomiast świadek K. B. w swym oświadczeniu pisemnym z dnia [...] r. wskazał, że z Panem T. spotkał się w [...] r. i namówił go do wstąpienia do [...]. Istotne jest nadto, iż K. B. nie potwierdził opisanych zdarzeń podczas przesłuchania w Urzędzie Miasta w C. w dniu [...] r., gdyż oświadczył wtedy, że nie wie kiedy i w jakich okolicznościach K. T. został zwerbowany do konspiracji, nie wie czy zainteresowany został zaprzysiężony, jaki otrzymał pseudonim, przydział organizacyjny. Świadek ten dodał także, iż w latach [...] przebywał w miejscowości C., gm. Ż. i tam należał do [...], podczas, gdy strona podnosi, że działała w obrębie miejscowości P. i M. Wobec powyższego Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych stwierdził, że nie sposób uznać oświadczenia K. B. za wiarygodne źródło dowodowe. Dalej organ orzekający dokonał oceny zeznań świadka M. B., akcentując, że strona pomimo dwukrotnego wezwania nie stawiła się na przesłuchanie, usprawiedliwiając swoją nieobecność złym stanem zdrowia. Świadek złożyła jednak pisma, w którym potwierdziła treść pisemnego oświadczenia złożonego do akt sprawy. Pisemnego oświadczenia M. B. nie można uznać, w ocenie organu, za dowód potwierdzający służbę strony w [...] w latach [...]. Wynika z niego jedynie to, że świadek spotkała K. T. tylko raz w [...] r. i jak się wówczas dowiedziała pełnił on wtedy funkcję [...]. Z akt kombatanckich M. B. (w tym życiorysu sporządzonego w dniu [...] r.) wynika natomiast, że prowadziła ona działalność konspiracyjną na zupełnie innym terenie, niż podnosi strona, gdyż działała na terenie powiatu [...]. Oznacza to, że M.B. nie należała do oddziału, w którym K. T. rzekomo pełnił służbę, przyjąć zatem należy, iż świadek posiada wiedzę na temat działalności strony w [...] wyłącznie od osób trzecich. Wobec powyższego organ orzekający odmówił zeznaniom złożonym przez wymienionych wyżej świadków waloru wiarygodności. Z tych samych względów nie uznano za pozytywną przesłankę przyznania stronie uprawnień kombatanckich rekomendacji wystawionej przez [...] w C. Z jej treści wynika bowiem, że została wystawiona w oparciu o przedstawione przez stronę oświadczenia świadków, które nie zostały uznane przez organ za wiarygodne źródło dowodowe. Wskazać także należy, że prezes wymienionego powyżej stowarzyszenia podczas przesłuchania w siedzibie [...] w dniu [...] r. wskazał, że nic nie wie na temat działalności K. T. w [...], a rekomendację wystawił wyłącznie na podstawie twierdzeń strony oraz złożonej przez nią dokumentacji. Dalej organ orzekający podał, że zwrócił się do [...] w K. z prośbą o wydanie opinii dotyczącej przynależności i działalności strony w [...]. W odpowiedzi przesłano pismo z dnia [...] r., w którym poinformowano, że z rozmów z byłymi członkami [...] z rejonu P. wynika, iż w okresie okupacji hitlerowskiej nie znali oni K. T. i nic nie wiedzą o jego przynależności do [...]. W załączeniu przesłano także oświadczenie K. S. (byłego komendanta [...] na miasto i gminę P. oraz B. C. (byłego komendanta [...] na terenie sąsiedniej gminy Z.), w których oświadczyli oni, że nie znali K. T. oraz osób składających oświadczenia w sprawie. Organ orzekający stwierdził, że mając na uwadze, iż sam komendant [...] na terenie gminy P. nie zna K. T. i nie posiada wiedzy na temat jego działalności konspiracyjnej trudno uznać za wiarygodne twierdzenia strony. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podniósł również, że abstrahując od przedstawionych powyżej aspektów sprawy, działalności opisanej przez stronę nie można uznać za służbę. Wskazano, że K. T. zeznał, że "moim opiekunem w organizacji był mój starszy brat i od niego otrzymywał polecenia. Ja nie miałem kontaktu z dowódcami, komendantami, wszystko odbywało się za pośrednictwem mojego brata H. Ja udziału w akcjach zbrojnych nie brałem (...) W organizacji pełniłem funkcje [...] , między Grupą P. a M. Zbierałem informacje (grypsy) na temat więzienia w P. (...), również pilnowałem torów, dozorowałem (...) Te wszystkie informacje przekazywałem bratu". Zdaniem organu powyżej opisana aktywność strony nie daje podstaw do uznania jej za pełnienie służby w organizacji podziemnej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, gdyż zainteresowany co najwyżej współpracował z podziemną organizacją, wykonując z polecenia swego brata na jej rzecz czynności pomocnicze o charakterze adekwatnym do jego wieku w czasie wojny. Organ wyjaśnił, iż współpraca z organizacją zgodnie z przepisami ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach..., co znajduje potwierdzenie w orzecznictwie m.in. wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 1996 r. (sygn. akt V SA 796/94), oraz wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 kwietnia 2002 r. (sygn. akt V SA 2157/01) nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. W podobnym tonie wypowiedział się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z dnia 24 lutego 2005 r. -sygn. akt II/SA/Lu 81/05, który stwierdził, iż brak jest podstaw do tego aby współpraca czy też nawet inne zaangażowanie w działalność ruchu oporu mieściły się w normatywnym zakresie pojęcia działalności kombatanckiej. Przesłanką decydująca o tytule do przyznania uprawnień kombatanckich jest "służba", nie zaś jakakolwiek współpraca. Natomiast z pojęciem "służby" nierozerwalnie wiążą się takie kreujące ją elementy jak: fakt zaprzysiężenia, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe. Również w wyroku z dnia 28 stycznia 2000 r. (sygn. akt V SA 884/99) Sąd wskazał, że do uzyskania uprawnień nie wystarcza współpraca z oddziałami podziemia. Ustawa wymaga by było to pełnienie służby w podziemnych formacjach i organizacjach. W ocenie organu, brak jest wiarygodnych dowodów potwierdzających, aby strona spełniała powyższe przesłanki. Za takie nie można uznać również złożonych przez stronę dodatkowych oświadczeń świadków: S. G., H. T. i J. A., którzy nie wskazują aby strona składała przysięgę w organizacji. Z oświadczeń tych wynika jedynie, iż strona pełniła w [...] funkcję [...] między grupami [...] i [...]. Ponadto organ wskazał, iż wydaje się niezrozumiałym, ze strona powyższe oświadczenia (spisane w 2002 r.) złożyła do Urzędu dopiero w 2005 r., a nie wraz z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich. Dlatego też w ocenie organu do strony nie może mieć zastosowania przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego wedle którego za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny [...]. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach K. T. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i przyznanie mu uprawnień kombatanckich. Zarzucił organowi, że ustalenia organu są sprzeczne ze zgromadzonymi w sprawie dowodami w postaci oświadczeń świadków. Ponownie wskazywał, iż złożył przysięgę , a miejsce złożenia przysięgi ustaliła jego matka z jego bratem H., "ustaliła, że przysięgę złożę w okolicach I. w powiecie [...]". Świadkowi B. który nie potwierdził jego relacji skarżący zarzucił "niewidzenie niczego poza czubek własnego nosa, sobkostwo i zawiść". Skarżący podnosił, iż ma na zasługi w akcji odbijania więźniów z więzienia w P. Do skargi skarżący załączył kserokopię karty informacyjnej leczenia szpitalnego ze Szpitala A w P. z roku [...], z której wynika, iż przebywał w szpitalu [...] dni i był [...], a szpital opuścił na żądanie jego matki. Wskazywał, że ówczesna kontuzje odniósł w czasie przekazywania partyzantom informacji, gdy został zaatakowany przez N. [...]. Opisał także losy swoich braci w czasie okupacji hitlerowskiej. W piśmie procesowym z dnia [...] r. skarżący dodatkowo wskazał, iż mógł nie figurować w ewidencji z uwagi na młody wiek, a po wojnie nie mógł mówić o swojej przynależności. Do pisma tego dołączył – jak to sam ujął - "asa z rękawa" (niepotwierdzoną za zgodność) kserokopię [...] wystawioną w dniu [...] r. na nazwisko skarżącego. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych postulował jej oddalenie. Podtrzymał w całej rozciągłości stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, podkreślając, iż brak jest wiarygodnych dowodów potwierdzających, aby aktywność strony w czasie okupacji hitlerowskiej można było uznać za pełnienie służby w organizacji podziemnej, w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 cyt. ustawy o kombatantach (...), zgodnie z którym za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny [...]. W szczególności zwrócił uwagę na pismo [...] w K. z dnia [...] r., w którym poinformowano o braku jakichkolwiek informacji na temat przynależności K. T. do [...]. Kierownik Urzędu podkreślił, iż organ postępowanie w niniejszej sprawie przeprowadził zgodnie z przepisami prawa, dołożył starań do wyjaśnienia stanu faktycznego, natomiast zaskarżona decyzja została wydana na podstawie zgromadzonego w prawidłowy sposób materiału dowodowego. Wskazał, iż w ocenie organu brak jest podstaw do zastosowania wobec strony przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Stanowisko to jest w pełni uzasadnione wskazówkami wiedzy, logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego i dokonana w oparciu o te wyznaczniki analiza materiału dowodowego nie przekracza granicy swobodnej oceny dowodów. Wojewódzki Sad Administracyjny zważył co następuje. W punkcie wyjścia należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153 poz.1269) Sąd ten sprawuje w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym § 2 wspomnianego przepisu stanowi, iż kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) wynika natomiast, że w przypadku, gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Cytowana regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją, czy decyzja wiąże się z negatywnymi skutkami dla strony i im podobnych. Sąd związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. Przy tym z mocy art. 134 § 1 cytowanej ustawy tejże kontroli legalności dokonuje także z urzędu , nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przeprowadzając ocenę zaskarżonej decyzji co do jej zgodności z prawem, Wojewódzki Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przepisy ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.) stosuje się między innymi do osób, które pełniły służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny [...] – art. 1 ust. 2 pkt. 3 ustawy. Zdaniem Sadu Administracyjnego skarżący K. T. nie wykazał w sposób należyty pełnienia służby w [...] (w skrócie [...]) w latach [...]. Godzi się w szczególności podkreślić, iż skarżący (ur. [...] r.) we [...] ukończył [...] lat , a zatem roku [...] ukończył [...] lat, a [...] lat ukończył już po zakończeniu [...] na terenach Polski. Przedmiotem szczegółowej oceny organu orzekającego, który zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy, były wyjaśnienia osób wskazanych przez skarżącego, a także jego własne wyjaśnienia zawarte w treści wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich oraz życiorysie. Wskazani przez skarżącego świadkowie – zdaniem Sadu - nie potwierdzili w przekonujący sposób przynależności do konspiracyjnej formacji [...]. Wskazać tu należy, iż o pełnieniu służby w podziemnych formacjach i organizacjach może świadczyć fakt zaprzysiężenia, posiadanie stopnia wojskowego oraz świadoma działalność. O tym, iż skarżący nie posiadał stopnia wojskowego świadczą jego zeznania z dnia [...] r., gdzie wprost wskazał, iż "stopnia wojskowego w organizacji nie posiadałem". Żaden ze świadków nie wspomina w jakikolwiek sposób o fakcie i okolicznościach zaprzysiężenia. Świadek K. B. (który w świetle oświadczeń składanych przez skarżącego miał być świadkiem złożenia przez niego przysięgi wojskowej) wskazał w swoim zeznaniu z dnia [...] r., iż w ogóle nie wie, czy skarżący był zaprzysiężony i nie posiada innych informacji tyczących działalności świadka w [...]. Również druga osoba , która - wg. relacji skarżącego - miała być świadkiem złożenia przez skarżącego przysięgi wojskowej, w swoich zeznaniach nie potwierdziła tego faktu, a jedynie wskazał, iż raz w roku [...] była świadkiem jak skarżący "na spotkanie w placówce przyniósł prasę konspiracyjną". Również z zawartych w katach sprawy pisemnych oświadczeń dowódców [...] ( B.C komendanta [...] w gminie Z. - oświadczenie z dnia [...] r. oraz J.S komendanta [...] w gminie P. – oświadczenie z dnia [...] r.) wynika, iż nie mogą oni potwierdzić w jakikolwiek sposób działalności skarżącego w organizacji [...]. Z treści rekomendacji wystawionej przez [...] w C., wynika , że została wystawiona w oparciu o przedstawione przez stronę skarżącą oświadczenia świadków, które nie zostały uznane przez organ orzekający za wiarygodne źródło dowodowe. Zaakcentować nadto należy, że prezes wymienionego powyżej stowarzyszenia M. L. L. podczas przesłuchania w siedzibie [...] w dniu [...] r. wskazał, że nic nie wie na temat działalności K. T. w [...], a rekomendację wystawił wyłącznie na podstawie twierdzeń strony oraz złożonej przez nią dokumentacji. Sąd Administracyjny nie neguje przy tym, że skarżący jako dziecko, mógł wykonywać pewne czynności stanowiące pomoc dla partyzantów, jednakże ze względu na wiek, nie mógł pełnić służby w oddziałach partyzanckich. Wprawdzie w powołanym wyżej przepisie omawianej ustawy o kombatantach ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień kombatanckich, jednakże konieczność wykazania, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji powoduje, że możliwość pełnienia takiej służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. W oświadczeniach skarżącego, jak i oświadczeniach świadków , poza stwierdzeniem, iż strona należała do [...], brak jest informacji o podstawowych atrybutach działalności w takiej organizacji, takich jak: stopień wojskowy, nazwisko lub pseudonim dowódcy, brak jest również informacji o zaprzysiężeniu. W [...] ściśle przestrzegano instrukcji gen. K. S. z dnia [...] r. dotyczącej powołania do życia [...] (organizacji poprzedzającej [...]) – co wynika wprost z pisma Małopolskiego Związku [...] w K. z dnia [...] r. (k. [...] akt administracyjnych). W punkcie V a) stanowiła ona: "członkiem ZWZ może być każdy Polak (każda Polka), nieposzlakowanej czci, poczynając od wieku lat 17 -tu, który cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi, oraz złoży przepisaną przysięgę. Zatem dokumentu tego wynika jednoznacznie że jednym z podstawowych warunków wstąpienia do organizacji było wcześniejsze zaprzysiężenie, zaś z oświadczeń świadków nie wynika, że skarżący składał przysięgę. Mało wiarygodne jawi się też – zawarte w skardze do Sądu - oświadczenie skarżącego, iż miejsce złożenia przysięgi wojskowej w [...]. nie zostało wyznaczone - jak to było powszechnie przyjęte w służbie w polskich podziemnych formacjach i organizacjach - przez przełożonego organizacji, a miejsce to "ustaliła" jego matka wraz z bratem. Gołosłowne jawi się też twierdzenie skarżącego zawarte w protokole przesłuchania w charakterze świadka z dnia [...] r., gdzie wskazywał on, iż "dla młodocianych były inne warunki przyjęcia do [...]" ,a "przysięga była na obronę organizacji, ojczyzny i walki z okupantem". Te bowiem twierdzenia skarżącego - o specjalnej procedurze przyjmowania "młodocianych" do organizacji [...] - nie zostały bowiem w toku postępowania w jakikolwiek sposób uprawdopodobnione dokumentami lub innymi dowodami. W tym stanie faktycznym Kierownik Urzędu miał prawo uznać, że skarżący nie należał do [...], lecz co najwyżej współpracował z taką organizacją, wypełniając doraźnie polecenia osób ( w szczególności swojego brata) należących do organizacji. Współpraca z oddziałem partyzanckim nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Dostarczanie informacji, przenoszenie korespondencji, donoszenie lekarstw stanowią czynności wykonywane na rzecz ugrupowań zbrojnych, nie stanowią jednak służby w tych ugrupowaniach. Przepisy art. 1 ust. 2 omawianej ustawy o kombatantach akcentują, że warunkiem uznania za działalność kombatancką było pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, np. zaopatrzeniowych lub związanych ze zbieraniem informacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Pomaganie partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikiem ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań organizacyjnych ( patrz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 kwietnia 2002 r., sygn. akt V SA 2157/01 – zbiór orzeczeń LEX nr 171228). Co do tzw. "asa z rękawa" jak skarżący nazwał w piśmie procesowym z dnia [...] r. (niepotwierdzoną za zgodność) kserokopię [...] wystawioną w dniu [...] r. na nazwisko skarżącego trzeba wskazać, co następuje. Po pierwsze zauważyć należy , iż z pisma organu wysłanego skarżącego w dniu [...] r. wynika, iż skarżący został wezwany przez organ do wypowiedzenia się w terminie do dnia [...] r. odnośnie zebranego materiału dowodowego (w trybie art. 10 § 1 i 73 § 1 k.p.a.) i co najmniej zastanawiające jest dlaczego nie przedstawił tego "dowodu" organowi orzekającemu. Po drugie zaś - co już wyżej wspomniano – sam skarżący w swoich zeznaniach nigdy nie wspominał o przynależności do "[...]", a nadto wprost podał, iż "nie posiadał stopnia wojskowego", zaś z kserokopii wspomnianej legitymacji wynika, iż posiadał stopień [...]. W tym stanie rzeczy pomimo subiektywnych odczuć skarżącego organ orzekający udowodnił istnienie braku wystarczających podstaw do przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich. Mając na względzie przedstawione powyżej okoliczności sprawy -zdaniem Sądu -skarga nie zasługuje na uwzględnienie, z uwagi na cytowane na wstępie uregulowania ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ponieważ organ administracji rozpatrując niniejszą sprawę nie dopuścił się naruszenia przepisów zarówno postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż prawidłowo ocenił zaistniały stan faktyczny, jak i przy jego ocenie, nie naruszył przepisów prawa materialnego, które miały zastosowanie w sprawie. Dokonana przez organ ocena materiału dowodowego jest zgodna z zasadami swobodnej oceny dowodów i nie nosi cech dowolności. Zatem zaskarżona decyzja została podjęta w wyniku wyjaśnienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, właściwej oceny dowodów i prawidłowych rozważań prawnych. Kierując się powyższymi względami Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa i dlatego orzekł jak w wyroku na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło