IV SA/Gl 518/12
WyrokWSA w Gliwicach2013-03-26
Skład orzekający: Adam Mikusiński, Tadeusz Michalik, Stanisław Nitecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, który uzyskał dane osobowe innych osób za pośrednictwem służbowych metod w celu wykorzystania ich w prywatnej sprawie (np. rozwodowej), dopuszcza się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej?Ratio decidendi
Funkcjonariusz Policji, który wykorzystuje służbowe metody i dostęp do policyjnych baz danych w celu uzyskania informacji o osobach dla celów prywatnych, dopuszcza się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej i zasad etyki zawodowej. Działanie takie stanowi przekroczenie uprawnień, nawet jeśli funkcjonariusz działał w stanie wzburzenia emocjonalnego, a uzyskane dane zostały wykorzystane w postępowaniu sądowym.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji S. P. został ukarany naganą za przekroczenie uprawnień i naruszenie zasad etyki zawodowej. Uzyskał on dane osobowe J. H. i K. H. za pośrednictwem innego policjanta, wprowadzając go w błąd co do celu sprawdzenia, a następnie wykorzystał te dane we wniosku dowodowym w swojej sprawie rozwodowej. Pomimo przyznania się do uzyskania danych i ich wykorzystania, S. P. kwestionował winę, powołując się na stan wzburzenia emocjonalnego i ograniczone możliwości obrony.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Adam Mikusiński (spr.) Sędziowie Sędzia NSA Tadeusz Michalik Sędzia WSA Stanisław Nitecki Protokolant St. sekr. sąd. Magdalena Kurpis po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 marca 2013 r. sprawy ze skargi S.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie funkcjonariuszy policji oddala skargę.
Orzeczeniem z dnia [...] nr [...]wydanym na podstawie art. 135j ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r., Nr 287, poz. 1687 ze zm.), Komendant Miejski Policji w B., po dokonaniu oceny całokształtu okoliczności i materiału dowodowego w postępowaniu dyscyplinarnym uznał nadkomisarza S. P. - specjalistę Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w B. winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej i nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej z art. 132 ust 3 pkt 3 ustawy o Policji w związku z §12 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. - Zasady Etyki Zawodowej Policjanta i orzekł o ukaraniu go karą dyscyplinarną nagany.
W uzasadnieniu organ pierwszej instancji podniósł, że w dniu 29 maja 2011 r. w B. wyżej wymieniony, jako policjant pełniący służbę w Komendzie Miejskiej Policji w B. przekroczył uprawnienia wynikające z §16 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 września 2007 r. w sprawie przetwarzania przez Policję informacji o osobach (Dz. U. nr 170, poz.1203) w ten sposób, że poprzez wprowadzenie w błąd innego policjanta uzyskał, przy użyciu służbowych metod - ze zbioru informatycznego CEPIK - informacje dla celów prywatnych w postaci danych osobowych J. H. oraz K. H., które wykorzystał w prywatnej sprawie wskazując ich jako świadków we wniosku dowodowym skierowanym do Sądu Okręgowego w K.
Zawiadomienie o popełnieniu tego czynu złożyła w dniu 23 września 2011 r. małżonka obwinionego – A. P. wskazując, iż uzyskane w powyższy sposób dane zostały wykorzystane przez wspomnianego funkcjonariusza w toczącej się sprawie rozwodowej. W ten sposób uzyskał on korzyść osobistą w postaci możliwości wskazania właścicieli samochodu osobowego marki [...] o numerze rejestracyjnym[...] , jako świadków w prowadzonym w zakresie tej sprawy postępowaniu sądowym, a tym samym działał na szkodę zarówno jej jak i tych osób.
W toku przeprowadzonego postępowania dyscyplinarnego ustalono, że w dniu 29 maja 2011 r. A. P. wspólnie ze swoją małoletnią córką, a także J. H. i innymi osobami wysiadała z pojazdu marki [...] numer rejestracyjny [...] stanowiącego współwłasność J. H. oraz jego matki K. H., gdy nagle pojawił się jej mąż, który zaczął ich fotografować. Następnie w dniu 30 maja 2011 r. przesłał on do swojej żony e-maila, gdzie wskazał na wiek J. H. Z kolei w dniu 2 czerwca 2011 r. S. P. złożył w Sądzie Okręgowym w K. do sprawy o sygn. akt [...] pismo procesowe, w którym powołał na świadków J. H. i K. H. wskazując ich dane adresowe, zgodne z figurującymi w dokumentach rejestracyjnych wspomnianego samochodu marki[...]. Jak zaznaczyła zawiadamiająca, jej mąż znał J. H. jedynie z imienia i nie mógł on znać K. H. ani też dokładnych danych personalnych obu tych osób.
W tym miejscu organ podkreślił, że dostęp do policyjnych aplikacji umożliwiających dostęp do baz danych takich jak CEPIK, PESEL itp. wymaga posiadania aktywnej karty chipowej oraz stanowiska dostępowego ze zdefiniowanym kontem użytkownika. Tymczasem S. P. posiada wprawdzie kartę chipową umożliwiającą dostęp do policyjnych baz danych o nr [...] której ważność obejmowała jednak okres od 14 maja 2008 r. do 14 maja 2011 r. i na której nie odnowiono certyfikatów umożliwiających logowanie się do systemów informatycznych, a w rezultacie przy użyciu tej karty nie było możliwe zalogowanie się do stanowisk dostępowych i systemów informatycznych Policji. Wyżej wymieniony nie posiada przy tym w miejscu pełnienia służby, ani też na żadnym innym stanowisku znajdującym się w Komendzie Miejskiej Policji w B., stanowiska dostępowego umożliwiającego zalogowanie się w informatycznych bazach danych, a w rezultacie nie mógł on dokonać sprawdzeń powyższych danych we własnym zakresie.
Równocześnie, na podstawie danych przekazanych z Komedy Głównej Policji w W. ustalono, że w dniu 29 maja 2011 r. o godz. 15:57 nadkomisarz S. W. - funkcjonariusz zatrudniony na stanowisku dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w B. dokonał sprawdzenia pojazdu marki [...] o nr rejestracyjnym [...] podając, jako powód zapytania "sprawdzenie kompletności danych w związku z rejestracją" i uzyskując w informacji zwrotnej dane osobowe właścicieli pojazdu w postaci: imienia, nazwiska, daty urodzenia, obywatelstwa oraz numeru PESEL. W związku z powyższym, dokonano testowego sprawdzenia danych umieszczonych w bazie Krajowego Systemu Informacji Policji wymienionego powyżej pojazdu, podając jako kryterium numer rejestracyjny [...]. W odpowiedzi uzyskano informację na temat danych osobowych właścicieli, w tym ich adresów zamieszkania, zbieżne z zawartymi we wniosku dowodowym złożonym przez obwinionego w postępowaniu sądowym.
W toku przeprowadzonych przesłuchań, nadkomisarz S. W., który w dniu 29 maja 2011 r. w godz. 7:00-19:00 pełnił służbę dyżurnego w Komendzie Miejskiej Policji w B. zeznał, iż nie pamięta sprawdzenia przedmiotowego pojazdu lub osób w bazie KSIP. Wykluczył też, aby komukolwiek pożyczył lub udostępnił swoją kartę uprawniającą do sprawdzeń w policyjnych systemach informatycznych, jednakże nie był w stanie jednoznacznie określić, czy sprawdzenia dokonał w imieniu lub na prośbę innego funkcjonariusza, w tym S. P. Okoliczności ewentualnego sprawdzenia pojazdu marki [...] nr rej. [...] nie pamiętał także przesłuchany młodszy aspirant P. S., który zastępował wówczas S. W.
Ustalono także, że na terenie podległym KMP w B. w dniu 29 maja 2011 r. w godz. 7:00-15:59, nie wykonywano żadnych czynności służbowych, które mogłyby dotyczyć pojazdu o nieustalonych numerach rejestracyjnych, pojazdu o numerze rejestracyjnym [...] lub osób J. H. i K. H. (w elektronicznej książce służby dyżurnego nie odnotowano tego typu informacji). Z odsłuchu rejestratora nagrywającego rozmowy w powyższym okresie, prowadzone z telefonów służbowych oraz przez radiostację, nie stwierdzono przy tym, aby nadkomisarz S. W. lub młodszy aspirant P. S. wykonywali jakiekolwiek czynności związane ze wskazanym pojazdem lub osobami.
Nadto, z zeznań innego świadka - nadkomisarza E. G., wynika, iż w dniu 21 października 2011 r., w trakcie prowadzonych przezeń czynności wyjaśniających w tej samej sprawie rozpytał on obwinionego, który oświadczył, że trwa sprawa rozwodowa założona przez jego żonę oraz przyznał, iż na przełomie maja i czerwca 2011 r., w S. zobaczył swoją małżonkę w towarzystwie mężczyzny, którego poznał wcześniej u jej przyjaciół, kiedy przemieszczali się oni samochodem marki[...] oraz postanowił wykonać zdjęcie tablicy rejestracyjnej tego pojazdu. Dysponując numerem rejestracyjnym poprosił któregoś z policjantów o sprawdzenie, na kogo wspomniany pojazd jest zarejestrowany podając jako powód fikcyjne zdarzenie, jakoby kierująca nim osoba zajechała mu drogę, a następnie uzyskane w ten sposób informacje wykorzystał w sprawie rozwodowej. Obwiniony wskazał, że nie pamięta kiedy i kogo prosił o dokonanie sprawdzenia ani w jaki sposób się z nim kontaktował gdyż działał w stanie wzburzenia emocjonalnego.
Dodatkowo ustalono, że S. P. nigdy nie był w miejscu zamieszkania J. H. oraz K. H., a osoby te w żaden sposób nie udostępniały mu swoich danych. Obwiniony znał przy tym ich dane ujawnione w rejestrach CEPIK, a nie faktyczne miejsce zamieszkania J. H.
Zważywszy zaprezentowane wyżej okoliczności organ pierwszej instancji wywiódł, że jakkolwiek nie ustalono jednoznacznie, w jaki sposób obwiniony uzyskał dane osób wskazanych we wniosku dowodowym do Sądu, to jednak bezsprzecznie można stwierdzić, iż inne ustalone fakty stanowią logiczny ciąg zdarzeń świadczących o tym, że uzyskał je metodami służbowymi dla celów prywatnych, przekraczając swoje uprawnienia określone przepisami prawa.
Uznając zatem, iż obwiniony dopuścił się zarzuconego mu czynu organ stwierdził, że działanie jego było bezprawne, gdyż policjant prewencji uprawniony jest - na podstawie §16 ust. 1 pkt 1 cytowanego wyżej rozporządzenia z dnia 5 września 2007 r. do korzystania z informacji przetwarzanych przez Policję w zbiorach danych wyłącznie w zakresie niezbędnym do realizacji zadań służbowych. Wykorzystanie danych ze zbioru przetwarzanego przez Policję w celu prywatnym stanowi przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa, które po myśli art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji jest naruszeniem dyscypliny służbowej, podlegającym odpowiedzialności dyscyplinarnej z mocy art. 132 ust. 1 tej ustawy. Zdaniem organu działanie obwinionego stanowi też naruszenie zasad etyki zawodowej określonych w §12 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. - Zasady Etyki Zawodowej Policjanta, który stanowi, że policjant nie może wykorzystywać swojego zawodu do celów prywatnych, a w szczególności nie może korzystać z informacji uzyskanych w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych ani uzyskiwać informacji do takich celów przy użyciu służbowych metod.
W ocenie organu administracji, opisane przewinienie dyscyplinarne jest zawinione. Popełniono je umyślnie, z zamiarem ewentualnym, bowiem obwiniony przewidując możliwość jego popełnienia godził się na to. Nie sposób uznać, że czyn popełniono nieumyślnie, gdyż uzyskanie danych wymagało podjęcia inicjatywy przez policjanta, a ujawniony w toku postępowania fikcyjny powód wskazujący na popełnienie wykroczenia przez osobę prowadzącą pojazd [...] stanowiło wprowadzenie innego policjanta w błąd, co do intencji dokonania sprawdzenia. Wymierzając obwinionemu karę nagany Komendant uznał, że jest ona współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego jak do również stopnia zawinienia. Okoliczności bowiem popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wskazują na to, że obwiniony uzyskując bezprawnie dane personalne ujawnił je jedynie organowi wymiaru sprawiedliwości i nie działał z niskich pobudek, lecz przeciwnie - czyn ten można uznać w pewnym stopniu za usprawiedliwiony celem, dla którego dokonał ich ustalenia.
Końcowo zaznaczono, że obwiniony nie był karany dyscyplinarnie, w 2011 r. został wyróżniony nagrodą za wzorowe wykonywanie obowiązków służbowych, posiada pozytywną opinię u przełożonych i dlatego biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, jak również pobudki działania, stopień zawinienia oraz dotychczasowy przebieg służby, uznano, że wymierzenie kary nagany jako najłagodniejszej z dostępnych kar dyscyplinarnych określonych w art. 134 ustawy o Policji jest w pełni uzasadnione.
Od orzeczenia tego odwołał się S. P. zaznaczając, że zarzucane mu przekroczenie uprawnień uznane zostało przez organ administracji za usprawiedliwione celem. W konsekwencji domagał się wyjaśnienia znaczenia naruszenia wizerunku Policji oraz wskazania przepisu ustawy, w którym wizerunek ten jest przedmiotem ochrony. Zakwestionował też twierdzenie, jakoby zarzucane przewinienie dyscyplinarne zostało przezeń zawinione podkreślając, że organ administracji nie wskazał na dowody, z których wynika, iż przewidywał możliwość popełnienia tego czynu, czy też, że się z taką możliwością godził. Dodatkowo zaznaczył, iż działał w stanie wzburzenia emocjonalnego, wręcz z ograniczoną poczytalnością, o czym świadczyć ma okoliczność, że nie pamięta kiedy i którego policjanta prosił o dokonanie sprawdzenia. Ponadto odwołujący wskazał, że postępowanie obarczone jest rażącą wadą polegającą na pozbawieniu go ustawowego prawa do obrony. Zaakcentował bowiem, że w dniu 17 listopada 2011 r. odmówiono mu prawa przeglądania akt i sporządzenia z nich notatek. Jednocześnie ustanowił obrońcę spośród policjantów, natomiast organ pismem z dnia 18 listopada 2011 r. wezwał go do uzupełnienia braków formalnych pełnomocnictwa nie podając podstawy prawnej takiej czynności.
Orzeczeniem z dnia [...] nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w K. działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie z dnia [...]. Organ odwoławczy podzielił ustalenia poczynione w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz wskazał, że zarzut przekroczenia uprawnień oraz nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej został w pełni potwierdzony. W jego ocenie, zebrany materiał dowodowy nie budzi wątpliwości i jest wystarczający do ustalenia stopnia zawinienia S. P. oraz zakresu jego odpowiedzialności dyscyplinarnej. Komendant podkreślił, że funkcjonariuszowi zarzucono przekroczenie uprawnień wynikające z naruszenia §16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 5 września 2007 r. w sprawie przetwarzania przez Policję informacji o osobach, zgodnie z którym, do korzystania z informacji przetwarzanych przez Policję w zbiorach danych są uprawnione - w zakresie niezbędnym do realizacji zadań służbowych - służby policyjne, między innymi prewencyjna, w której pełni służbę obwiniony. Podobnie z treści art. 20 ust. 1 ustawy o Policji wynika, że Policja może uzyskiwać informacje, w tym także niejawne, gromadzić je, sprawdzać, przetwarzać, przy czym w ust. 2a tego przepisu określono wyraźnie, że może to czynić w celu realizacji zadań ustawowych.
Warunkiem korzystania z policyjnych baz informatycznych jest zatem to, aby odbywało się ono wyłącznie w ramach realizacji zadań służbowych, a co się z tym wiąże, wykorzystanie informacji tam zawartych w innym celu stanowi przekroczenie uprawnień. Poczynione w toku postępowania ustalenia wskazują, że S. P. zlecił innemu policjantowi - wprowadzając go w błąd co do powodu swojej prośby - sprawdzenie pojazdu należącego do J. H. Równocześnie ustalono, że obwiniony nie wykonywał żadnych czynności służbowych z udziałem K. i J. H., a uzyskanie ich danych osobowych z bazy informatycznej nie wiązało się z jego obowiązkami służbowymi. Zważywszy powyższe Komendant podniósł, że skoro funkcjonariusz ten wykorzystał następnie wspomniane dane w celu prywatnym, to nie budzi wątpliwości, iż jego zachowanie było zamierzone.
Odnosząc się do zarzutów zawartych w odwołaniu Komendant wskazał, iż w treści złożonego do Sądu wniosku dowodowego z dnia 1 czerwca 2011 r. S. P. przedstawił przebieg rozstania z żoną, które miało miejsce w lipcu 2010 r., świadczący o tym, że domyślał się już wcześniej przyczyn rozpadu jego związku małżeńskiego, a po uzyskaniu danych z baz informatycznych Policji wiedział, z kim związała się jego żona i okoliczności te wykorzystał w postępowaniu toczącym się przed Sądem Okręgowym. W tym kontekście organ wywiódł, że wzburzenie, o którym wspomina odwołujący ma na celu wytłumaczenie jego zachowania i uniknięcie odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Równocześnie Komendant Wojewódzki Policji wskazał, że S. P. korzystając z prawa przewidzianego w art. 135f ustawy o Policji, w dniu 17 listopada 2011 r. złożył pismo z treści którego wynikało, że ustanawia gen. inspektora A. M. swoim obrońcą w toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym. Pismo to nie zawierało jednak żadnych informacji, że pełnomocnictwo zostało przyjęte dlatego wezwaniem z dnia 18 listopada 2011 r. rzecznik dyscyplinarny zasadnie zwrócił się do obwinionego o uzupełnienie jego braków formalnych wskazując charakter uchybienia oraz konsekwencje ich nieusunięcia. Zatem to po stronie obwinionego istniała powinność podjęcia działań mających na celu skuteczne ustanowienie obrońcy w toczącym się postępowaniu.
W dalszej kolejności organ wskazał, że wymierzona kara dyscyplinarna nagany jest w jego ocenie współmierna do stopnia winy, jak i wagi czynu. Odwołujący popełnił zarzucany mu czyn świadomie, naruszając zasady etyki Policji. Kara nagany jest przy tym najłagodniejszą karą dyscyplinarną, jako że uwzględniono niekaralność obwinionego oraz dotychczasowy przebieg jego służby.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach S. P. powtórzył argumenty zawarte w odwołaniu oraz zaznaczył, że nie został wcześniej zapoznany z treścią §16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 5 września 2007 r. w sprawie przetwarzania przez Policję informacji. Dodatkowo ponownie podkreślił, iż nie można przypisać mu winy, bowiem czyn którego się dopuścił został dokonany w stanie silnego wzburzenia emocjonalnego. Nadto wskazał, że zgodnie z regulacją art. 132a ustawy o Policji, zawinienie czynu jest wyłączone między innymi wówczas, gdy policjant nie jest w stanie zachować wymaganych środków ostrożności, ponieważ nie mógł niczego przewidzieć. W konsekwencji, zasady logiki wymagają, aby stwierdzić, że jego stan psychiczny w chwili popełnienia czynu uniemożliwiał zachowanie odpowiednich środków ostrożności i przesądzał, iż nie był on w stanie niczego przewidzieć. W tym miejscu skarżący podkreślił, że w tej traumatycznej dla niego sytuacji działał instynktownie. Zarzucił również organowi odwoławczemu prowadzenie postępowania bez zasięgnięcia specjalistycznej opinii.
W dalszej części skargi S. P. zaznaczył, że w wystosowanym do niego wezwaniu do uzupełnienia braków formalnych pełnomocnictwa nie określono podstaw prawnych takiego żądania ani też nie wskazano przepisu prawa, określającego, w jaki sposób ma ujawnić wolę obrońcy reprezentowania go w toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym, a więc kto ma przesłać pismo skarżącego oraz inne dokumenty związane z postępowaniem. Zdaniem skarżącego, to rzecznik dyscyplinarny powinien przesłać wybranemu przezeń pełnomocnikowi materiały postępowania bowiem art. 135f ust. 1 pkt 4a ustawy o Policji nie wymaga zgody policjanta wybranego przez obwinionego na reprezentowanie. Wskazany przez obwinionego pełnomocnik staje się więc ustanowionym obrońcą na mocy ustawy i musi podjąć niezbędne czynności. Dodatkowo skarżący raz jeszcze wskazał, że rzecznik dyscyplinarny w dniu 17 listopada 2011 r. ustnie odmówił mu prawa przeglądania akt i sporządzenia z nich notatek.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie i powtarzając argumentację z uzasadnienia swojej decyzji wywiódł, iż nie znajduje podstaw do zmiany zajętego w sprawie stanowiska.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Sąd, badając legalność zaskarżonej decyzji wydanej przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. nie dopatrzył się braków, czy nieprawidłowości w postępowaniu, które mogłyby prowadzić do uchylenia tego aktu. Organ odwoławczy dokonał bowiem prawidłowych ustaleń faktycznych i na tej podstawie wydał zgodne z obowiązującym prawem orzeczenie.
W pierwszej kolejności należy wskazać, że odpowiedzialność dyscyplinarna policjantów zastała uregulowana w przepisach rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r., Nr 287, poz. 1687 ze zm.). Stosownie zatem do treści art. 132 ust. 1 przywołanej ustawy, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W myśl natomiast ust. 2 omawianej normy, naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów.
W rozpoznanej sprawie skarżący został ukarany karą dyscyplinarną nagany za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, które polegało na przekroczeniu uprawnień wynikających z §16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 5 września 2007 r. w sprawie przetwarzania przez Policję informacji o osobach (Dz. U. nr 170, poz. 1203), w ten sposób, że wprowadził w błąd innego funkcjonariusza Policji i uzyskał za jego pośrednictwem, przy użyciu służbowych metod informacji o danych osobowych J. H. oraz K. H., które to dane wykorzystał w prywatnej sprawie, poprzez wskazanie tych osób, jako świadków we wniosku dowodowym skierowanym do Sądu Okręgowego w K. Przewinienie to zostało zakwalifikowane przez organy jako naruszenie dyscypliny służbowej oraz nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej, a mianowicie jako naruszenie art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w związku z §12 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. - Zasady Etyki Zawodowej Policjanta. Trzeba podkreślić, że stan faktyczny sprawy jest bezsporny, bowiem S. P., już na etapie postępowania dyscyplinarnego potwierdził okoliczności ustalone w orzeczeniach organów dyscyplinarnych. Również w skardze nie podważa on stanu faktycznego przyjętego za podstawę wymierzonej kary dyscyplinarnej. Skarżący nie zgadza się natomiast z oceną jego zachowania dokonaną w wydanych orzeczeniach, jak też kwestionuje możliwość przypisania mu winy.
W tym miejscu należy zaakcentować, że zgodnie z treścią art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa. W myśl natomiast, obowiązującego w dniu orzekania przez organy administracji, §16 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 5 września 2007 r. w sprawie przetwarzania przez Policję informacji o osobach, do korzystania z informacji przetwarzanych przez Policję w zbiorach danych są uprawnione, w zakresie niezbędnym do realizacji zadań służbowych wymienione w przepisie służby policyjne. Dlatego, jak słusznie uznały organy dyscyplinarne, S. P., jako funkcjonariusz służby policyjnej był uprawniony do przetwarzania informacji znajdujących się w bazach danych, lecz tylko o tyle, o ile były one mu niezbędne do realizacji zadań służbowych. Tymczasem, jak wynika z ustaleń faktycznych leżących u podstaw wydanych w sprawie rozstrzygnięć, wykorzystał on - za pośrednictwem innego funkcjonariusza - możliwość dokonania sprawdzenia w bazie CEPIK i uzyskał informacje o danych osób, w stosunku do których nie były prowadzone żadne czynności operacyjne, czy służbowe. Zasadnie więc uznano, że uzyskane informacje wykorzystał dla celów osobistych, mianowicie we własnej sprawie rozwodowej, co sam przecież potwierdził. W rezultacie, trafnie przyjęto, że wyżej wymieniony dopuścił się przekroczenia uprawnień wynikających z przepisów prawa. Organ odwoławczy uznał, że opisane wyżej działanie skarżącego kolidowało również z §12 Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji - Zasady Etyki Zawodowej Policjanta, zgodnie z którym policjant nie może wykorzystywać swojego zawodu do celów prywatnych, a w szczególności nie może wykorzystywać informacji uzyskanych w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych ani uzyskiwać informacji do tych celów przy użyciu metod służbowych. Także w tym zakresie trudno zarzucić organom dyscyplinarnym dowolność. Jak bowiem wynika z uzasadnień wydanych orzeczeń, dokonały one wnikliwej oceny oraz kompleksowych ustaleń faktycznych, które dawały pełne podstawy do stwierdzenia, że skarżący dopuścił się zarzucanych mu naruszeń. Bez wątpienia - wprowadzając w błąd innego policjanta - wykorzystał on swój zawód działając bezpośrednio w celu posłużenia się tak pozyskanymi danymi osobowymi dla celów prywatnych. Skoro zatem działał w ukierunkowaniu na określony cel, to trudno zgodzić się z tym, aby nie był świadomy swojego działania. Dlatego organy właściwie przyjęły, że przewinienie dyscyplinarne, którego się dopuścił było zawinione. Wskazać w tym miejscu należy, że stosownie do treści art. 132a ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant:
1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi;
2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć.
Ustawodawca wiąże więc zawinione zachowanie z popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie. W rozpoznanej sprawie trafnie uznano, że S. P. miał zamiar popełnienia przypisanego mu przewinienia dyscyplinarnego tym bardziej, że planował niejako podjęcie odpowiednich działań w celu ustalenia tożsamości mężczyzny spotykającego się z jego żoną. Działania skarżącego nie były przypadkowe i nawet jeśli - jak wywodził - działał w warunkach wzburzenia emocjonalnego, trudno uznać, że jego wina zostaje wyłączona, skoro podjął odpowiednie, zorganizowane kroki zmierzające do poznania danych osobowych tej osoby. W tym zakresie wprowadził przecież w błąd innego funkcjonariusza Policji podając mu nieprawdziwą informację o zdarzeniu drogowym, więc co najmniej przewidywał możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i na to się godził.
Czyn skarżącego i okoliczności jego popełnienia jednoznacznie wskazują, że były to zachowania nieetyczne naruszające zasady służby w Policji. Podkreślenia wymaga, że stosownie do treści art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie i nie budzi wątpliwości, że podczas pełnienia służby zobowiązany jest postępować zgodnie z jego rotą. W tym kontekście, wykorzystanie metod służbowych i możliwości wynikających z pełnionej służby w celu zdobycia informacji dla celów prywatnych jest zachowaniem nieetycznym, i to niezależnie od pobudek jakimi kierował się funkcjonariusz. Czym innym bowiem jest zbieranie i przetwarzanie danych obywateli w związku z obowiązkami i ustawowymi zadaniami policji, a czym innym wykorzystywanie służby do szybkiego zdobycia informacji potrzebnych w życiu prywatnym.
W ocenie Sądu, skarżący nie może też uchylić się od odpowiedzialności za swoje zachowanie powołując się na okoliczność, że nie został zapoznany z treścią rozporządzenia z dnia 5 września 2007 r. w sprawie przetwarzania przez Policję informacji o osobach. Jest bowiem funkcjonariuszem z wieloletnim stażem, zobowiązanym do podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a tym bardziej do zapoznania się z treścią wiążących go przepisów prawnych dotyczących wszak bezpośrednio pełnionej przezeń służby, tym bardziej, że są to przepisy prawa powszechnie obowiązującego, a więc będące ogólnie dostępne.
Za chybiony należy także uznać zarzut naruszenia przez organy dyscyplinarne prawa obwinionego do obrony. Kwestię ustanowienia obrońcy w postępowaniu dyscyplinarnym prowadzonym wobec funkcjonariusza policji reguluje art. 135 f ust. 1 pkt 4a ustawy o Policji. Zgodnie z jego brzmieniem, w toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony ma prawo, między innymi do ustanowienia obrońcy, którym może być policjant, adwokat albo radca prawny. Regulacja ta ma charakter bardzo ogólny, a w dalszych przepisach brak jest unormowań precyzujących sposób czy zasady ustanawiania pełnomocnika. Wyłącznie od woli obwinionego zależy więc, czy z prawa tego skorzysta i dlatego to na nim lub wyznaczonym przez niego pełnomocniku spoczywa obowiązek wykazania oraz przedłożenia dokumentów z których wynikać będzie prawidłowe udzielenie umocowania do działania. Skoro skarżący złożył na ręce rzecznika dyscyplinarnego pismo, z którego wynikało, że ustanawia on pełnomocnika ze wskazaniem jego danych osobowych, przy czym sam wyznaczony pełnomocnik nie zgłosił się do postępowania ani nie podjął w jego zakresie jakichkolwiek czynności, zatem uznać należy, że organ prawidłowo postąpił informując skarżącego, że pismo to nie może wywołać skutków bez wyrażenia zgody przez wyznaczoną przezeń osobę na podjęcie obrony jego osoby w postępowaniu dyscyplinarnym. I choć zgoda ta mogłaby zostać wyrażona w sposób dorozumiany (wystarczyłoby np. samo złożenie jakiegokolwiek pisma przez wyznaczonego pełnomocnika lub zgłoszenie się przezeń do sprawy), to jest ona konieczna. Nie budzi bowiem wątpliwości, że nie można uznać za pełnomocnika strony osoby, która nie ma woli podjęcia się takiego zadania. Brak jest natomiast podstaw do przerzucania na organy dyscyplinarne obowiązku poszukiwania osoby wskazanej przez obwinionego, a tym bardziej do doręczania tej osobie korespondencji w sprawie, jak domaga się S. P. To skarżący powinien ustanowić obrońcę i sam we własnym zakresie nawiązać kontakt z osobą, którą wybrał na swojego przedstawiciela. Z treści art. 135 f ust. 1 pkt 4a ustawy o Policji nie można konstruować domniemania, aby już samo wskazanie przez skarżącego osoby, która ma podjąć jego obronę było dla tej osoby wiążące. Takie rozumowanie nie może zasługiwać na aprobatę, gdyż musiałoby prowadzić do oczywiście sprzecznej z istotą pełnomocnictwa konkluzji, że wyznaczona w ten sposób osoba, byłaby obowiązana do reprezentowania obwinionego niezależnie od własnej woli, czy nawet wbrew własnej woli.
Na uwzględnienie nie zasługuje również zarzut pozbawienia skarżącego prawa do przeglądania akt postępowania dyscyplinarnego oraz sporządzania z nich notatek. Jak wynika z dokumentacji zgromadzonej w sprawie, S. P. dopiero w zażaleniu z dnia 28 listopada 2011 r. wskazał, iż rzecznik dyscyplinarny w dniu 17 listopada 2011 r. odmówił mu możliwości zapoznania się z aktami prowadzonego postępowania dyscyplinarnego, przy czym w protokole przesłuchania obwinionego podpisanym przezeń w dniu 17 listopada 2011 r., brak jest jakiejkolwiek wzmianki, że domagał się udostępnienia akt postępowania, a rzecznik dyscyplinarny żądania tego nie spełnił. Dodatkowo, jak wynika z wyjaśnień rzecznika dyscyplinarnego zawartych w piśmie z dnia 30 listopada 2011 r., w dniu przesłuchania skarżącego nie składał on oficjalnie wniosku o udostępnienie akt. Jednocześnie rzecznik wyjaśnił, że w tym dniu przeprowadził rozmowę ze skarżącym, chcącym zapoznać się z treścią pisma żony, które zainicjowało postępowanie dyscyplinarne i poinformował go, iż z aktami postępowania może zapoznać się po przesłuchaniu. Tymczasem po przesłuchaniu skarżący wyszedł z pokoju nie poruszając już kwestii dostępu do akt postępowania dyscyplinarnego, czy konkretnych znajdujących się w nich dokumentów.
W ocenie Sądu, w toku postępowania dyscyplinarnego organy nie naruszyły reguł swobodnej oceny dowodów, a analiza zebranego materiału dowodnego uzasadnia stanowisko przesądzające o zasadności wymierzenia skarżącemu kary dyscyplinarnej nagany, która jest najłagodniejszą z katalogu kar określonych w art. 134 ustawy o Policji. Określając wymiar kary dyscyplinarnej organy właściwie uzasadniły i wskazały okoliczności przemawiające zarówno na korzyść skarżącego, jak i te które przesądziły o konieczności pociągnięcia go do odpowiedzialności dyscyplinarnej i dlatego wymierzona kara nagany nie jest nadmierną represją w stosunku do przewinienia, którego się dopuścił. Jakkolwiek zaś przy jej wymiarze uwzględniono nienaganny przebieg dotychczasowej służby skarżącego, to okoliczność ta nie mogła zwolnić go od poniesienia konsekwencji za czyn, którego popełnienie zostało w sposób jednoznaczny udowodnione, a który narusza wynikające w obowiązujących przepisów wartości, jakich funkcjonariusz Policji powinien przestrzegać.
Zważywszy wszystkie przywołane wyżej okoliczności Sąd, działając na podstawie art. 132 oraz w oparciu o art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło