IV SA/Gl 538/06

WyrokWSA w Gliwicach2007-05-10

Skład orzekający: Tadeusz Michalik, Beata Kalaga-Gajewska, Małgorzata Walentek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w okresie wojny 1939-1945 wykonywała czynności pomocnicze na rzecz Armii Krajowej, ale nie wykazała pełnienia służby w rozumieniu wymogów formalnych (przysięga, stopień wojskowy, przydział), może zostać uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sama współpraca z Armią Krajową, nawet jeśli była znacząca, nie jest tożsama z pełnieniem służby w rozumieniu ustawy o kombatantach. Ustawa wymaga wykazania formalnych przesłanek pełnienia służby, takich jak złożenie przysięgi, posiadanie stopnia wojskowego czy przydziału organizacyjnego. Osoba, która w okresie objętym ustawą była nieletnia i wykonywała jedynie czynności pomocnicze, nie może być uznana za kombatanta, nawet jeśli jej działania zasługują na społeczny szacunek.
Stan faktyczny
Skarżący S. W. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pełnienia służby w Armii Krajowej w latach 1940-1944. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że skarżący nie wykazał formalnych przesłanek pełnienia służby, a jedynie ewentualną współpracę z organizacją, co było uzasadnione jego wiekiem w okresie objętym wnioskiem. Po utrzymaniu decyzji przez organ, skarżący wniósł skargę do WSA, domagając się przyznania uprawnień. WSA oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Tadeusz Michalik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Beata Kalaga-Gajewska Sędzia WSA Małgorzata Walentek Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Wita po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 maja 2007r. sprawy ze skargi S. W. na decyzję Kierownika Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]r. Nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Kierownik Urzędu do Spaw Kombatantów i Osób Represjonowanych działając na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. nr 42, poz. 371) odmówił S. W. przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu wskazano, iż strona wystąpiła o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu pełnienia służy w Armii Krajowej w latach 1940-1944. Zacytowano treść przepisu art. 1 ust. 2 pkt. 3 ww. ustawy w myśl, którego za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Organ uznał, iż cytowany przepis nie ma zastosowania w odniesieniu do S. W., gdyż nie posiadał on stopnia wojskowego jak też nie mógł składać przysięgi wojskowej, bowiem w 1940 r. miał [...] lat. Powyższe oparto m.in. na powszechnie dostępnych źródłach historycznych zgodnie, z którymi członkiem Związku Walki Zbrojnej przekształconego w 1941 r. w Armię Krajową może być Polak poczynając od wieku lat 17- stu. W późniejszym okresie granice wieku obniżono do ukończenia 16 roku życia. Organ wskazał, iż nie wyklucza, że strona pomagała ww. organizacji partyzanckiej, jednak działalność pomocnicza nie może być utożsamiana z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich. W ocenie organu współpraca z organizacją zgodnie z przepisami ustawy o kombatantach jak również zgodnie z orzecznictwem NSA nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy S. W. nie zgodził się z decyzją, o której mowa powyżej. Wniósł o ponowne rozpoznanie sprawy nie biorąc pod uwagę przesłanek ,,formalno- wiekowych", a stan faktyczny. Wskazał, iż powszechnie wiadomo, że młodzież polska głównie harcerze brała udział w walce z okupantem. Nadto, iż był wychowywany w duchu patriotycznym i za wolą ojca brał czynny udział w tajnej organizacji AK. Decyzją z dnia [...] r. Nr [...] Kierownik Urzędu do Spaw Kombatantów i Osób Represjonowanych działając na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 1 ust. 2 pkt 3, art. 21 ust. 1 i art. 22 ust. 1 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, utrzymał mocy własną decyzję z dnia [...] r. Nr [...]. W uzasadnieniu dodatkowo wskazał, iż przepis art. 1 ust. 2 pkt.3 ustawy o kombatantach wymaga ustalenia, że zainteresowana osoba pełniła służbę w organizacji podziemnej tj. m.in. złożyła przysięgę , otrzymała stopień wojskowy, stały przydział organizacyjny oraz pseudonim. W niniejszej sprawie żaden ze świadków, ani nawet sama strona nie wspomnieli o tym fakcie. Najistotniejsze znaczenie w sprawie- zdaniem organu- ma pogląd wyrażony w wyroku NSA z dnia 17 maja 2002 r. II SA/Lu 164/01, iż wykonywanie przez kilkunastoletnią osobę poleceń dowódców oddziałów partyzanckich oraz wykonywanie innych czynności za ich przyzwoleniem nie było pełnieniem służby w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Światowy Związek Żołnierzy AK w opinii pozyskanej dla potrzeb innego postępowania zwrócił uwagę, iż konieczne jest odróżnienie współdziałania ludności z polską konspiracją niepodległościową od rzeczywistego uczestnictwa w organizacji konspiracyjnej. Nadto zdaniem organu nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż wiedza świadków w niniejszej sprawie pochodzi wyłącznie z ogólnej relacji strony. Zatem zgromadzony w sprawie materiał dowodowy daje podstawę do stwierdzenia, że zainteresowany nie wchodził w skład Armii Krajowej i nie pełnił służby w organizacji lecz ewentualnie i co najwyżej z nią współpracował. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia i przyznanie mu uprawnień kombatanckich. Podał, iż wykluczenie jego uczestnictwa w Oddziale AK w świetle zeznań obu świadków stwarza wrażenie ignorowania ich zgodnych wywodów. Wskazał także na nie uwzględnienie przepisów art. 75 § 1, 77, 80 i 81 w zw. z art. 10 §1 k.p.a. W końcowej części uzasadnienia zwrócił się o wydanie orzeczenia dla niego korzystnego, a zarazem społecznie sprawiedliwego. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas prezentowane stanowisko. Wojewódzki Sad Administracyjny zważył co następuje. W punkcie wyjścia należy wskazać, że zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153 poz.1269) Sąd ten sprawuje w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym § 2 wspomnianego przepisu stanowi, iż kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z brzmienia art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) wynika natomiast, że w przypadku, gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Cytowana regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją, czy decyzja wiąże się z negatywnymi skutkami dla strony i im podobnych. Sąd związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. Przy tym z mocy art. 134 § 1 cytowanej ustawy tejże kontroli legalności dokonuje także z urzędu , nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przeprowadzając ocenę zaskarżonej decyzji co do jej zgodności z prawem, Wojewódzki Sąd Administracyjny doszedł do przekonania, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przepisy ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zm.) stosuje się między innymi do osób, które pełniły służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945 – art. 1 ust. 2 pkt. 3 ustawy. Zdaniem Sadu Administracyjnego skarżący S. W. nie wykazał w sposób należyty pełnienia służby w Armii Krajowej w latach 1940 – 1944. Godzi się w szczególności podkreślić, iż skarżący (ur. [...]r.) w roku 1940 miał lat [...], a w roku 1944 – [...] lat. Przedmiotem szczegółowej oceny organu orzekającego, który zebrał i rozpatrzył cały dostępny materiał dowodowy, były wyjaśnienia osób wskazanych przez skarżącego, a także jego własne wyjaśnienia zawarte w treści wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich oraz życiorysie. Wskazani przez skarżącego świadkowie – zdaniem Sadu - nie potwierdzili w przekonujący sposób przynależności do konspiracyjnej formacji Armii Krajowej. Wskazać tu należy, iż o pełnieniu służby w podziemnych formacjach i organizacjach może świadczyć fakt zaprzysiężenia, posiadanie stopnia wojskowego oraz świadoma działalność. Tymczasem żaden ze świadków nie wspomina w jakikolwiek sposób np. o fakcie i okolicznościach zaprzysiężenia, czy tez posiadanym przez skarżącego stopniu wojskowym. Co więcej oświadczenia tych świadków budzą również i inne uzasadnione wątpliwości. Przede wszystkim należy podkreślić, iż świadkowie przedstawieni przez skarżącego, a potwierdzający jego przynależność do Armii Krajowej, sami nie posiadają tytułu do uprawnień kombatanckich z tytułu służby w Armii Krajowej, co już wskazuje na konieczność zachowania dużej ostrożności w ocenie podanych przez nich informacji. Świadek J. C. posiada bowiem uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w latach 1942 – 1945 w Batalionach [...], a świadek S. S. posiada takie uprawnienia jedynie z tytułu pobytu w miesiącu [...] roku 1944 w "hitlerowskim więzieniu". Z oświadczeń świadka J. C. z dnia [...] r. wynika wprost, iż sam rozpoczął swoją działalność w Batalionach [...] w [...] 1942 r.. Z drugiej strony świadek ten wskazuje, iż skarżący od 1940 roku był łącznikiem "pomiędzy placówką a Armią Krajową". Już ta kwestia musi budzić wątpliwość co do wiarygodności wiedzy tego świadka na okoliczność działań skarżącego w roku 1940, skoro oświadczeń świadka C. wynika, iż w roku 1940 nie prowadził działalności konspiracyjnej. Z kolei drugi świadek S. S. (jak już wyżej wspomniano, również nie posiadający uprawnień kombatanckich z tytułu służby w Armii Krajowej) w oświadczeniu z dnia [...] r. wskazał, iż zna skarżącego z wspólnej działalności w tajnej grupie Armii Krajowej "od [...] 1944 do wyzwolenia". W innym oświadczeniu, a to z dnia [...] r. świadek S. S. potwierdza zaś inny okres służby skarżącego w Armii Krajowej, a mianowicie okres od 1940 do 1945 roku. W tym miejscu należy wskazać - pomijając już oczywistą w kwestii długości okresu działalności konspiracyjnej skarżącego rozbieżność oświadczeń świadka S. - na fakt, iż świadek S. (rocznik [...]) również w roku 1940 miał jedynie [...] lat, a zatem sam nie mógł być żołnierzem Armii Krajowej. Sąd Administracyjny nie neguje przy tym, że skarżący jako dziecko, mógł wykonywać pewne czynności stanowiące pomoc dla partyzantów, jednakże ze względu na wiek, nie mógł pełnić służby w oddziałach partyzanckich. Wprawdzie w powołanym wyżej przepisie omawianej ustawy o kombatantach ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień kombatanckich, jednakże konieczność wykazania, że osoba ubiegająca się o uprawnienia pełniła służbę w organizacji powoduje, że możliwość pełnienia takiej służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. W oświadczeniach skarżącego, jak i oświadczeniach świadków , poza stwierdzeniem, iż strona należała do AK, brak jest informacji o podstawowych atrybutach działalności w takiej organizacji, takich jak: stopień wojskowy, pseudonim, nazwisko lub pseudonim dowódcy, brak jest również informacji o zaprzysiężeniu. Armia Krajowa była częścią Polskich Sił Zbrojnych podlegających przebywającemu na emigracji rządowi RP. Z tego powodu obowiązywały w niej przedwojenne regulaminy wojskowe, uzupełnione instrukcjami i rozkazami Naczelnego Dowództwa. Dla ZWZ -AK podstawowe znaczenie ma tutaj instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 04 grudnia 1939 r. dotycząca powołania do życia Związku Walki Zbrojnej (organizacji poprzedzającej Armię Krajową). W punkcie V a) stanowiła ona: "członkiem ZWZ może być każdy Polak (każda Polka), nieposzlakowanej czci, poczynając od wieku lat 17 -tu, który cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi, oraz złoży przepisaną przysięgę. Zatem dokumentu tego wynika jednoznacznie że jednym z podstawowych warunków wstąpienia do organizacji było wcześniejsze zaprzysiężenie, zaś z oświadczeń skarżącego nie wynika, że skarżący składał przysięgę. W tym stanie faktycznym Kierownik Urzędu miał prawo uznać, że skarżący nie należał do Armii Krajowej, lecz co najwyżej współpracował z taką organizacją, wypełniając doraźnie polecenia osób należących do organizacji. Współpraca z oddziałem partyzanckim nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Dostarczanie informacji, przenoszenie korespondencji, donoszenie lekarstw stanowią czynności wykonywane na rzecz ugrupowań zbrojnych, nie stanowią jednak służby w tych ugrupowaniach. Przepisy art. 1 ust. 2 omawianej ustawy o kombatantach akcentują, że warunkiem uznania za działalność kombatancką było pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, np. zaopatrzeniowych lub związanych ze zbieraniem informacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Pomaganie partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikiem ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań organizacyjnych ( patrz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 kwietnia 2002 r., sygn. akt V SA 2157/01 – zbiór orzeczeń LEX nr 171228). W tym stanie rzeczy pomimo subiektywnych odczuć skarżącego organ orzekający udowodnił istnienie braku wystarczających podstaw do przyznania skarżącemu uprawnień kombatanckich. Wprawdzie jak to wynika z akt sprawy, organ nie pouczył skarżącego przed wydaniem decyzji o możliwości złożenia oświadczenia w trybie art. 10 k.p.a., to jednak uchybienie to nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy, albowiem w istocie całość materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, to materiał przedstawiony organowi przez stronę skarżącą, a więc materiał doskonale znany stronie. Mając na względzie przedstawione powyżej okoliczności sprawy -zdaniem Sądu -skarga nie zasługuje na uwzględnienie, z uwagi na cytowane na wstępie uregulowania ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ponieważ organ administracji rozpatrując niniejszą sprawę nie dopuścił się naruszenia przepisów zarówno postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż prawidłowo ocenił zaistniały stan faktyczny, jak i przy jego ocenie, nie naruszył przepisów prawa materialnego, które miały zastosowanie w sprawie. Dokonana przez organ ocena materiału dowodowego jest zgodna z zasadami swobodnej oceny dowodów i nie nosi cech dowolności. Zatem zarówno zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja zostały podjęte w wyniku wyjaśnienia istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, właściwej oceny dowodów i prawidłowych rozważań prawnych. Kierując się powyższymi względami Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa i dlatego orzekł jak w wyroku na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270) .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło