IV SA/Gl 675/16

WyrokWSA w Gliwicach2017-02-27

Skład orzekający: Teresa Kurcyusz-Furmanik, Renata Siudyka, Małgorzata Walentek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, w charakterze domownika, może zostać wliczony do wysługi lat policjanta, decydującej o wzroście uposażenia zasadniczego, jeśli praca ta była wykonywana w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej?
Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, przypadający w całości na czas obowiązywania ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, podlega ocenie według przepisów tej ustawy. Aby zaliczyć ten okres do wysługi lat policjanta, należy wykazać, że praca w gospodarstwie stanowiła główne źródło utrzymania, co w przypadku skarżącego, uczącego się w szkole ponadpodstawowej i pracującego zawodowo rodzica, nie zostało udowodnione. Sama pomoc udzielana rodzicom w gospodarstwie, zwłaszcza w czasie wolnym od nauki, nie jest równoznaczna z pracą w charakterze domownika w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych.
Stan faktyczny
Skarżący, policjant J. S., wystąpił o wliczenie do stażu pracy okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w latach 1986-1990. Organy policji odmówiły, uznając, że skarżący nie spełniał definicji domownika w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych, głównie z powodu nauki w szkole ponadpodstawowej i faktu, że praca w gospodarstwie nie stanowiła jego głównego źródła utrzymania. Skarżący wniósł skargę do WSA, zarzucając błędną interpretację przepisów dotyczących definicji domownika i stosowanie nieodpowiedniej ustawy.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Teresa Kurcyusz-Furmanik, Sędziowie Sędzia WSA Renata Siudyka, Sędzia WSA Małgorzata Walentek (spr.), Protokolant Katarzyna Lisiecka-Mitula, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 lutego 2017 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę. J. S. raportem z dnia [...] r. zwrócił się Komendanta Powiatowego Policji w Z. o wliczenie do pracowniczego stażu pracy okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 11 kwietnia 1986 r. do 19 czerwca 1990 r. Komendant Powiatowy Policji w Z. rozkazem personalnym z dnia [...] r. nr [...] odmówił przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat obejmującej okres od dnia 11 kwietnia 1986 r. do 19 czerwca 1990 r. pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. W uzasadnieniu decyzji wyjaśniono, że zgodnie z dyspozycją § 4 ust. 1 pkt 1 i 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152 poz. 1732 ze zm.) – dalej "rozporządzenie", do wysługi lat funkcjonariusza, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się okresy służby w Policji, a także inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresów pracy i służby. Takie przepisy, zdaniem organu, zawarte są w ustawie z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) – dalej "ustawa o wliczaniu okresów pracy". Zgodnie z jej art. 1 ust. 1 pkt 3 wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Kluczowym, zdaniem organu, było zatem ustalenie czy wnioskodawca był we wnioskowanym okresie domownikiem w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych. Z tych przyczyn organ odwołał się do definicji "domownika" przedstawionej w art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 o ubezpieczeniu społecznym rolników i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r. , nr 24, poz. 133 – dalej "ustawa z 1982 r.), w której wskazano, że a) jest to osoba bliska rolnikowi, która jest członkiem rodziny rolnika lub inną osoba pracująca w gospodarstwie rolnym, b) pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, c) ukończyła 16 lat, d) nie podlega obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, e) praca w gospodarstwie rolnym stanowi jej główne źródło utrzymania. W ocenie organu strona nie spełniła przesłanek określonych w punkcie a) oraz e). Na podstawie oświadczeń wnioskodawcy oraz dokumentów zebranych w sprawie organ ustalił, że od września 1985 r. do maja 1990 r. J. S. uczył się w Technikum [...] w Z., gdzie nauka odbywała się w godzinach od 7:15 lub 8:00 do 14:15 lub 15:00., odległość między miejscem zamieszkania a siedzibą szkoły wynosiła ok. 15 km w jedną stronę. W okresie od 1 września 1985 r. do 20 czerwca 1986 r. ww. mieszkał w internacie, w kolejnych latach dojeżdżał codziennie do szkoły, co wiązało się z dojazdem dwoma środkami komunikacji publicznej, a tym samym wydłużało czas pozostawania strony poza domem do ok. 10 godzin. Natomiast w okresie wakacyjnym po III i IV klasie J. S. odbywał praktyki zawodowe w wymiarze 3 tygodni. Po zakończeniu szkoły zarejestrował się w Urzędzie Pracy w Z. i pobierał zasiłek dla bezrobotnych. Gospodarstwo rolne obejmowało 1,96 ha gruntów rolnych, 0,65 ha lasu oraz zabudowania w postaci domu i budynków gospodarczych – stajni i stodoły. Rodzice strony pracowali w zakładach pracy w pełnym wymiarze zatrudnienia. Dalej organ wskazał, że w zeznaniach świadkowie określili, że widzieli jak J. S. pomagał rodzicom poprzez wykonywanie różnych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa. Organ uznał, że policjant nie pracował w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, a jedynie w nim pomagał. Stwierdził, że zeznania świadków są lakoniczne, wskazują na czynności zwykle wykonywane w każdym gospodarstwie rolnym i w obu przypadkach identyczne. Ponadto jeden ze świadków zamieszkuje w takiej odległości, która uniemożliwia obserwację zadań wykonywanych przez stronę w obrębie zabudowań gospodarczych. Podany przez świadków czas pracy w gospodarstwie przy uwzględnieniu nauki w szkole wynosiłby 4 – 5 godzin dziennie co oznaczałoby, że tylko 10 godzin policjantowi pozostało na sen, spożywanie posiłków odrabianie zadań szkolnych. Jednocześnie organ zaznaczył, że gospodarstwo było niskotowarowe bowiem niewielka ilość bydła, trzody chlewnej i innych zwierząt hodowana była na własny użytek, odsprzedawane było tylko mleko, również produkty z uprawianych gruntów pożytkowane były w gospodarstwie rolnym. Ponadto organ wskazał, że prowadzenie gospodarstwa przez rodziców nie stanowiło ich głównego źródła utrzymania, a tym samym również zainteresowanego, bowiem pracowali oni zawodowo. Nadto ich praca odbywała się w systemie jednozmianowym w analogicznych godzinach jak syn pobierał naukę, wobec czego nie istniał zmienny podział obowiązków, tylko prowadzący gospodarstwo wspólnie wykonywali swoje obowiązki przy pomocy syna, gdy ten miał taką możliwość. Natomiast podstawowym zajęciem wnioskodawcy była nauka w szkole ponadpodstawowej, a tym samym niemożliwe było wykonywanie przez niego czynności w gospodarstwie rolnym gdy istniała taka potrzeba, lecz gdy miał taką możliwość. Potwierdza to również fakt zamieszkiwania przez stronę w internacie przez I rok nauki, co nie miało żadnego wpływu na funkcjonowanie gospodarstwa rolnego rodziców. Zdaniem organu istotnym jest również fakt zarejestrowania się po ukończeniu nauki w szkole średniej w urzędzie pracy i pobierania zasiłku dla bezrobotnych, co zdaniem organu oznacza, że strona nigdy nie traktowała udzielanej rodzicom pomocy w gospodarstwie rolnym jako pracy i nie stanowiła ona jego głównego źródła utrzymania. Ponadto w dniu [...]r. zainteresowany przejął na własność gospodarstwo rolne rodziców i w żadnym dokumencie nie podał, że gospodarstwo to prowadził. Wskazał natomiast w życiorysie, co potwierdził świadectwem pracy, że od [...] r. podjął zatrudnienie w Urzędzie Gminy w G. Dodatkowo organ zauważył, że przyjmując się do służby, nie wspomniał o pracy w gospodarstwie, a tym samym sam nie traktował jej jako stałej pracy. W odwołaniu od opisanej powyżej decyzji M. K. wskazał, że analizując wyroki sądów administracyjnych, w tym wyroki WSA w Warszawie z 19 marca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 2568/11 oraz NSA z dnia 22 października 2010 r. sygn. akt I OSK 650/10 uważa, że decyzja Komendanta Miejskiego Policji w B., jest dla niego krzywdząca i niezrozumiała. Zarzucił błędną interpretację art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy. Stwierdził, że spełnia warunki konieczne do zaliczenia wnioskowanego okresu do wysługi lat bowiem miał w tym czasie ukończone 16 lat, pozostawał z rodzicami w gospodarstwie domowym i zamieszkiwał na terenie gospodarstwa rolnego oraz stale pracował w tym gospodarstwie nie będąc związany z rodzicami stosunkiem pracy. W wyniku rozpoznania odwołania Komendant Wojewódzki Policji w K. decyzją z dnia [...] r. nr [...] wydaną na podstawie art. 138 par. 1 pkt 1 k.p.a. utrzymał zaskarżony rozkaz personalny w mocy. Komendant Wojewódzki Policji zauważył tak jak organ I instancji, że ocena czy przedmiotowy okres może zostać wliczony do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego zależy od ustalenia czy wnioskujący był w tym okresie domownikiem w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych. Komendant powołał się na stanowisko sądów administracyjnych zgodnie z którym praca w gospodarstwie rolnym powinna być ocenia z punktu widzenia tych przepisów, które obowiązywały w całym czasie jej wykonywania. Zatem skoro policjant wniósł o wliczenie do stażu służby w Policji okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, który w całości objęty był obowiązującą do dnia 31 grudnia 1990 r. ustawą z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, okres ten musi zostać oceniony według zawartych w niej przepisów, zgodnie z którymi przez "pojęcie" domownika należało rozumieć członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania (art. 2 pkt 2 ustawy). Biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg postępowania Komendant dokonał ustalenia stanu faktycznego oraz jego oceny zasadniczo w sposób tożsamy co organ I instancji. Przede wszystkim wskazał, że oboje rodzice J. S. wykonywali pracę zawodową niezwiązaną z prowadzeniem gospodarstwa rolnego i podlegali ubezpieczeniu społecznemu ZUS. Samo gospodarstwo było niewielkie, a wg. oświadczenia strony i zeznań świadków uprawniane w nim było zboże, trawa i ziemniaki, obejmowało także inwentarz składający się z 2 krów, 2 tuczników, kur, kaczek oraz królików. Z zestawienia powierzchni gospodarstwa (na którym znajdował się również budynek i zabudowania gospodarcze) stosunkowo niewielu rodzajów wykonywanej w nim działalności oraz faktu, że uzyskiwane płody służyły przede wszystkim zaspokajaniu potrzeb własnych rodziny (z wyjątkiem mleka, które wg oświadczenia strony było odsprzedawane w ilości ok. [...] l tygodniowo do Spółdzielni Mleczarskiej w Z.) wynika, że uprawy i hodowla prowadzone były na bardzo niewielka skalę, w ramach tzw. samozaopatrzenia i nie stanowiły głównego źródła utrzymania rodziców policjanta, a w konsekwencji jego samego. Ponadto organ zwrócił uwagę, że z identycznych zeznań świadków, które ograniczają się do typowych czynności wykonywanych w gospodarstwie rolnym, związanych z uprawą ziemi i hodowlą zwierząt wynika że praca strony wykonywana była 4-5 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu. Mając na uwadze powierzchnię gospodarstwa i niewielkich rozmiarów prowadzonej na nim działalności organ zeznania te uznał za niewiarygodne. Nie dał również wiary tym zeznaniom z tego powodu, że w całym okresie objętym wnioskiem skarżący uczęszczał do szkoły ponadpodstawowej oddalonej o 11 km od miejsca zamieszkania, gdzie zajęcia lekcyjne trwały po 7 godzin w tygodniu, czas potrzebny na dojazd (z przesiadką), dojście na przystanek, oczekiwanie na autobus 2-3 godziny dziennie, co łącznie daje min. 9-10 godzin dziennie. Uwzględniając ten czas, a także naukę w domu, przygotowanie do zajęć szkolnych, kursy prawa jazdy kat. B i T oraz wykonywanie innych typowych czynności dla młodego człowieka, organ uznał, że nie jest możliwe wykonywanie przez niego prac w gospodarstwie w wymiarze 4 – 5 godzin dziennie, jak wskazali świadkowie. Z materiału wynika, że praca skarżącego nie była niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa, bowiem w okresie zamieszkiwania w internacie, tj. do czerwca 1986 r. wystarczająca była praca wykonywana w gospodarstwie przez rodziców. Wobec powyższego organ odwoławczy uznał, że praca J. S. w gospodarstwie miała wyłącznie charakter pomocy udzielanej zwyczajowo w warunkach wiejskich rodzicom przez dzieci w miarę możliwości, tj. w czasie wolnymi od nauki. Praca taka nie może być jednak traktowana jako praca w gospodarstwie rolnym o jakiej mowa w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy tj. w charakterze domownika w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych, a jedynie jako praca domownika w potocznym rozumieniu tego słowa, tj. właśnie pomoc rodzicom. Oceniając w ten sposób pracę policjanta w gospodarstwie rolnym rodziców Komendant Wojewódzki wziął również pod uwagę, iż ten bezpośrednio po ukończeniu szkoły średniej przejął na własność to gospodarstwo, jednakże zarejestrował się w urzędzie pracy jako bezrobotny, następnie podjął zatrudnienie w pełnym wymiarze czasu pracy, aż wreszcie został przyjęty do służby w Policji. Powyższe, zdaniem organu, tylko potwierdza, że praca w gospodarstwie rolnym rodziców nigdy nie stanowiła dla J. S. głównego źródła utrzymania. Konkludując, Komendant Wojewódzki Policji w K. uznał stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji za prawidłowe. Od powyższej decyzji J. S. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, w której zarzucił Komendantowi naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, poprzez dokonanie błędnej wykładni pojęcia "domownik", polegającej na przyjęciu, że ma w tym przypadku zastosowanie art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r., o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin podczas gdy organ powinien ocenić status skarżącego w charakterze domownika w spornym okresie czasu w oparciu o przepisy obowiązujące w chwili orzekania, tj. art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, - art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, poprzez ich niezastosowanie polegające na nieprzyznaniu skarżącemu prawa wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika od dnia 11 kwietnia 1986 r. do dnia 19 czerwca 1990 r. mimo spełnienia wszystkich przesłanek oraz na przyjęciu, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej wyklucza wykonywanie przez nią w tym gospodarstwie stałej pracy. Ponadto zaskarżonej decyzji skarżący zarzucił naruszenie przepisów postepowania, a to: - art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 ust. 1 k.p.a., poprzez zaniechanie przez organ zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący całokształtu materiału dowodowego w sprawie oraz dokonanie wybiórczej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego, - art. 75 ust. 1 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 107 par. 3 k.p.a., polegające na dokonaniu oceny zeznań świadków w sposób całkowicie dowolny, tj. w sposób sprzeczny z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, odmawiając im wiarygodności, podczas gdyż zeznania te są spójne, braku uzasadnienia przez organ I instancji w oparciu, o które dowody wydał swoje rozstrzygnięcie oraz dlaczego innym dowodom odmówił wiarygodności. Jednocześnie, z ostrożności procesowej, skarżący wskazał, że zaskarżoną decyzją naruszono art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w zw. z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin poprzez dokonanie błędnej wykładni pojęcia "domownika" i w efekcie błędne przyjęcie, że skarżący nie może być uznany za "domownika" wykonującego pracę w gospodarstwie swoich rodziców ze względu na naukę w technikum, albowiem nauka w szkole ponadpodstawowej wyklucza uznanie, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła główne źródło jego utrzymania. W obszernym uzasadnieniu skarżący podkreślił, że analiza prawa do wzrostu uposażenia powinna być rozpatrywana pod kątem art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy (...) w zw. z art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, ponieważ zgodnie z zasadami postępowania administracyjnego należy stosować przepisy obowiązujące w dniu orzekania przez organ. Podał, że jak wskazał NSA w wyroku z 26 października 2012 r. I OSK 2427/11 "tylko w przypadku gdy zmiana prawa niesie za sobą niekorzystne dla obywatela skutki należy oceniać zdarzenie prawnego według stanu obowiązującego w dacie, gdy miało ono miejsce". Taka sytuacja w sprawie nie zaszła. Wręcz przeciwnie definicja legalna domownika zawarta w art. 2 ust. 2 ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin w stosunku do obecnie obowiązujących przepisów stanowi rozwiązanie mniej korzystne. Skoro zaś w ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników nie wprowadzono przepisów wyłączających lub ograniczających stosowanie przepisów nowych należy przyjąć, że zamiarem ustawodawcy było doprowadzenie do stosowania nowej ustawy, która jest korzystniejsza dla obywateli (wyroki WSA w Poznaniu z 2 kwietnia 2014 r., II SA/Po 1212/13 oraz WSA w Warszawie z 26 lutego 2013 r., II SA/Wa 2185/12). Dodał jednocześnie, że spełnił wszystkie przesłanki z art. 6 ust. 2 ustawy z 1990 r., bowiem zgodnie z tym przepisem domownik to osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Dodatkowo zaakcentował, że zgodnie ze stanowiskiem SN istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Zatem domownik wyłącznie pomaga rolnikowi, nie musi pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może sobie pozwolić na jednoczesne kształcenie się. W dalszej części uzasadnienia skarżący zakwestionował stanowisko organu, iż samo gospodarstwo było niewielkie (2,61 ha, w tym 1,96 ha gruntów ornych oraz 0,65 ha lasu), w kontekście przepisów prawa cywilnego, które nie definiują gospodarstwa rolnego poprzez określenie jego powierzchni (art. 55³) oraz rozporządzenia RM z dnia 18 listopada 1964 r. w sprawie przenoszenia własności nieruchomości rolnych, znoszenia współwłasności takich nieruchomości oraz dziedziczenia gospodarstw rolnych, gdzie pojęcie gospodarstwa rolnego określono poprzez normy obszarowe, które we wnioskowanym okresie wynosiły najpierw 05 ha, a następnie 1 ha. Zdaniem skarżącego organ wskazując na niewielkość gospodarstwa rolnego, a tym samym chcąc zdewaluować wartość wykonywanej na tym obszarze pracy rolnej zaprzecza sobie, gdyż z jednej strony uznaje, że nie jest możliwe wykonywania pracy w tym gospodarstwie ze względu a na ilość pracy oraz równoczesne pobieranie nauki z drugiej zaś wskazuje na niewielkość gospodarstwa rolnego. Ponadto za niezrozumiałe skarżący uznał wliczenie czasu dojazdu min 2-3 godziny dziennie, gdyż max czas podróży związany z nauką w szkole w jedna stronę wynosił 30 min. w całości (z przesiadką), zatem czas pozostawania poza domem wynosił max. 8 godzin dziennie, a nie 10 jak przyjął organ. Zaznaczył przy tym, że niejednokrotnie wykonywanie pracy na gospodarstwie rolnym odbywa się w godzinach wczesno-porannych "przed szkołą", jak wypas krów, nakarmienie zwierząt i inne prace porządkowe, tymczasem organ w ogóle odmawia możliwości takiego wykonywania pracy przez skarżącego. W ocenie skarżącego fakt pobierania nauki w szkole nie pozbawił go cech ustawowej definicji domownika rolnika stale pracującego w gospodarstwie rolnym. Skarżący wskazał, że spełnił również wszelkie kryteria określone w art. 2 ust. 2 ustawy z 1982 r. , której zastosowanie jednak z podanych wcześniej powodów kwestionuje. Stwierdził, że zajęcia które wykonywał w gospodarstwie rolnym miały charakter samodzielny, nie była to pomoc doraźna, lecz praca w pełnym zakresie obowiązków, a efekt tych prac stanowił źródło utrzymania rodziny. Dodatkowo wskazano, że skarżący [...] r. ukończył 16 lat , zatem fakt zamieszkiwania w internacie jest bez znaczenie, gdyż okres od września 1985 r. nie jest objęty wnioskiem. Co więcej od momentu ukończenia 16 lat do dnia zakończenia roku szkolnego ([...]r. tak samo jak w uprzednich okresach regularnie dojeżdżał do domu celem pomocy w gospodarstwie, gdyż odległość od internatu do domu była niewielka - 11 km). W odpowiedzi na skargę organ nie znajdując podstaw do zmiany zaskarżonej decyzji wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2016 r., poz. 1066) sąd ten sprawuje w zakresie swojej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym § 2 wspomnianego przepisu stanowi, iż kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W przypadku, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas uchyla zaskarżoną decyzję ( art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. 2016 r., poz. 718 ze. zm.). Przy tym z mocy art. 134 § 1 tej ustawy Sąd kontroli legalności dokonuje także z urzędu, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów Sąd doszedł do przekonania, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa materialnego ani procesowego, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przedmiotem zaskarżenia jest decyzja wydana w sprawie wszczętej w związku z raportem skarżącego, w którym domagał się on zaliczenia mu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jego rodziców do stażu pracy, a w konsekwencji do ustalenia wyższego uposażenia. Stosownie do treści art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (j.t. Dz. U. z 2015 r., poz. 355 ze zm.) wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat. Natomiast zgodnie z art. 101 ust. 2 ww. ustawy określenie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia, ustawodawca powierzył właściwemu ministrowi. Na tej podstawie wydane zostało rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001r., które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Organy rozpatrujące sprawę prawidłowo przyjęły, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) - zwana jak dotychczas "ustawą o wliczeniu okresów pracy" Po myśli art. 1 ust. 1 pkt 3 tej ustawy, do stażu pracowniczego wlicza się m.in. przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Wobec powyższego, zasadniczego znaczenia nabiera kwestia zastosowania właściwych przepisów definiujących pojęcie "domownika" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. W tym zaś zakresie Sąd za niezasadny uznał zarzut błędnego zastosowania w sprawie przepisów ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (dalej ustawą ubezpieczeniową z 1982 r.) Ustawa ta obowiązywała do 31 grudnia 1990 r. Skarżący wnosił natomiast o wliczenie do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia 11 kwietnia 1986 r. do 19 czerwca 1990 r., a tym samym okresu, który w całości objęty był poprzednią ustawą ubezpieczeniową z 1982 r. Obowiązująca od dnia 1 stycznia 1991 r. ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (tj. Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm.) nie zawiera żadnych przepisów prawa intertemporalnego, które rozstrzygałyby problem zastosowania właściwej definicji pojęcia "domownik" zawartej w poprzedniej lub aktualnej ustawie ubezpieczeniowej. Milczenie ustawodawcy odnośnie dalszego stosowania przepisu uchylonego, nie oznacza, że nie może on być stosowany. Nie istnieje bowiem reguła, która nakazywałaby w tej sytuacji automatycznie stosować prawo nowe nawet do sytuacji zeszłych pod rządami starego prawa. Milczenie ustawodawcy powinno być uznane jedynie za wyraz zaniechania uregulowania kwestii intertemporalnej, nie zaś za nakaz stosowania prawa nowego. W tej sytuacji odwołać się należy do obowiązującej w takich przypadkach zasady tempus regit factum (czas rządzi faktem). Istota tej zasady polega na tym, że stany faktyczne powstałe od momentu wejścia w życie określonej normy do momentu jej derogowania, podlegają ocenie według tej normy. Zasada powyższe oparta jest na domniemaniu, że dawne prawo w dalszym ciągu działa w stosunku do stanów faktycznych jako naznaczonych oceną normatywną dawnego prawa oraz uznaniem, że bezpośrednie działanie nowego prawa może wynikać co do zasady jedynie z wyraźnego przepisu intertemporalnego nowej ustawy i musi być dodatkowo uzasadnione ważnym interesem publicznym, którego nie można wyważyć z interesem jednostki (M. Kamiński: Prawo administracyjne intertemporalne. W-wa 2011r. str. 176). Sąd podziela stanowisko wyrażone w orzecznictwie sądów administracyjnych, że jeżeli zdarzenie prawne (praca w gospodarstwie rolnym), które według wniosku powinno być ocenione z punktu widzenia możliwości wliczenia go do wysługi lat, w całości miało miejsce pod rządami poprzedniej ustawy, to podlegało jej reżimowi (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 kwietnia 2015 r. sygn. akt I OSK 1800/13, z dnia 22 maja 2015 r. sygn. I OSK 2454/13, z dnia 11 lutego 2016 r. sygn. akt I OSK 2894/14). Praca skarżącego w gospodarstwie rolnym powinna być zatem oceniona z punktu widzenia tych przepisów, które obowiązywały w całym czasie jej wykonywania. Konsekwencją takiego poglądu jest zatem konieczność zastosowania w niniejszej sprawie przepisów ustawy ubezpieczeniowej z 1982 r. Zgodnie z definicją zawartą w art. 2 pkt 2 tej ustawy, przez użyte w niej określenie "domownicy" – rozumie się członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie, jeżeli pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowi ich główne źródło utrzymania.Treść przytoczonego przepisu nie pozostawia wątpliwości, że wszystkie zawarte tam przesłanki definiujące domownika muszą być spełnione łącznie. W efekcie, wbrew stanowisku skarżącego, nie było podstaw do ustalenia, czy praca przez niego wykonywana miała charakter stały, jak tego wymaga art. 6 pkt 2 lit c) ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Stąd też zarzuty skargi co do braku zastosowania tej ustawy oraz poczynienia prawidłowych ustaleń i rozważań w tym zakresie uznać należało za bezzasadny. Natomiast analiza art. 2 ust. 2 ustawy ubezpieczeniowej z 1982 r. prowadzi do wniosku, iż żeby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowane przez niego okresy pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanych okresach był członkiem rodziny rolnika pracującym w gospodarstwie, miał on ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowy, nie podlegał obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto, że praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania. Zgodnie z art. 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić, zgodnie z art. 1, okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Jeżeli organ, o którym mowa w ust. 1, nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, zawiadamia ją o tej okoliczności na piśmie. W wypadku, o którym mowa w ust. 2, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne. Obowiązek udokumentowania okresów pracy w gospodarstwie rolnym ciąży na policjancie, co wprost wynika z § 5 ust. 1 przedmiotowego rozporządzenia. Skarżący do wniosku o zaliczenie okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy załączył zeznania dwóch świadków, co stanowi wykonanie dyspozycji zawartej w art. 3 ust. 3 tego rozporządzenia. Zdaniem Sądu w składzie orzekającym w niniejszej sprawie organy prawidłowo oceniły w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy (oświadczenia strony, zeznania świadków oraz złożone dokumenty), że skarżącemu nie można przyznać statusu "domownika" w rozumieniu art. 2 ust. 2 ustawy ubezpieczeniowej z 1982 r. Przede wszystkim organy na podstawie materiału dowodowego, w tym oświadczeń skarżącego oraz przedłożonych przez niego dokumentów, prawidłowo ustaliły wielkość gospodarstwa rolnego (2, 61 ha w tym 1,96 ha gruntów ornych oraz 0,65 las) rodzaj prowadzonej dzielności w tym gospodarstwie, ilość zwierząt hodowlanych oraz, że uzyskiwane płody służyły przede wszystkim zaspokajaniu potrzeb własnych rodziny (z wyjątkiem mleka, które wg oświadczenia strony było odsprzedawane w ilości ok. [...] l tygodniowo do Spółdzielni Mleczarskiej w Z.). Bezspornym jest także, że oboje rodzice skarżącego, we wnioskowanym okresie pracowali zawodowo poza rolnictwem w pełnym wymiarze czasu pracy. Ojciec skarżącego pracował w Fabryce "A" w Z. na pełny etat, natomiast matka pracowała w przedszkolu w G. na stanowisku [...]. W związku z tym wnioski organu, że gospodarstwo rolne, w którym mieszkał skarżący było niewielkie, niskotowarowe, a więc nienastawione na produkcję rolną, bowiem uprawy i hodowla zwierząt prowadzone były na bardzo niewielką skalę, w ramach tzw. samozaopatrzenia, a więc na własny użytek, nie były pozbawione podstaw. Jednocześnie zasadnie organy przyjęły, że głównym źródłem utrzymania rodziny, a w konsekwencji samego skarżącego, była praca zawodowa rodziców skarżącego poza rolnictwem. Ocena tych dowodów dokonana przez organ jest w pełni zasadna i mieści się w granicach swobodnej oceny dowodów. Zasada swobodnej oceny dowodów wyrażona w art. 80 k.p.a. polega na pozostawieniu organom prowadzącym postępowanie swobody w ocenie materiału dowodowego i samodzielności w ocenie wagi oraz mocy poszczególnych dowodów. Przepis ten nie wyznacza organowi merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego. Oznacza to, że organ prowadzący postępowanie według swojej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych, wpływ udowodnienia jednej okoliczności na inne okoliczności. Oceniając wyniki postępowania dowodowego (wiarygodność i moc dowodów), organ powinien uwzględnić treść wszystkich przeprowadzonych i rozpatrzonych dowodów, wskazując w uzasadnieniu decyzji zgodnie z art. 107 § 3 k.p.a. fakty, które uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł oraz przyczyny, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Organ nie jest związany jednym dowodem (zeznaniami świadków), ale jest zobowiązany skonfrontować go ze wszystkimi zgromadzonymi w sprawie dowodami i dopiero na podstawie całości zgromadzonego materiału dowodowego winien ustalić jaki jest stan faktyczny i rozstrzygnąć sprawę (art. 77 k.p.a.). Zdaniem Sądu organy obu instancji, nie naruszyły powyższych zasad postępowania. Nie można uznać za nielogiczną czy oderwaną od doświadczenia życiowego ocenę, że w niewielkim gospodarstwie rolnym przy uprawie zbóż, traw, warzyw i hodowli zwierząt, zwyczajowo prowadzonych na terenach wiejskich dla własnych potrzeb i sprzedaży ewentualnych nadwyżek (jak w niniejszym przypadku mleka), produkcja rolna osiągnęła tak znaczne rozmiary, że skarżący musiał pracować w tym gospodarstwie, a nie tylko zwyczajowo pomagać rodzicom. Poza tym rodzice pracowali zawodowo poza rolnictwem w związku z tym trudno przyjąć, że to na skarżącym ciążył obowiązek związany z prowadzeniem ich gospodarstwa rolnego. Słusznie przy tym zauważono, że rodzice pracowali w systemie jednozmianowym w analogicznych godzinach jak skarżący pobierał naukę w szkole średniej, nie istniał więc zmienny podział obowiązków. W związku z tym nie można uznać za dowolne ustalenie, że rodzice wspólnie wykonywali swoje obowiązki przed i po pracy, przy pomocy syna co nie zmienia faktu, że pomoc ta przybrała postać pracy w tym gospodarstwie, a nie zwyczajowo świadczonej pomocy udzielanej rodzicom przez dzieci. Jednakowoż skoro rodzice nie traktowali pracy w gospodarstwie jako stałej, nie było to bowiem ich główne zajęcie stanowiące ich główne źródło utrzymania, to nie można uznać, że praca skarżącego miałaby mieć podobny charakter. Słusznie także organy wskazały, że głównym zajęciem skarżącego była nauka, która - biorąc pod uwagę czas trwania zajęć lekcyjnych, czas przeznaczany na przygotowanie do tych zajęć, a także na codzienne dojazdy do szkoły - zajmowała ok. 8-9 godzin dziennie. Zważywszy na powyższe, nie kwestionując możliwości wykonywania czynności pomocniczych w gospodarstwie rolnym w czasie wolnym od zajęć lekcyjnych, nie można przyjąć, że mógł on świadczyć pracę w tym gospodarstwie w wymiarze istotnym dla jego funkcjonowania. Powyższe ustalenia organ oparł na oświadczeniach i dokumentach przedstawionych przez skarżącego, nie można zatem uznać, że wnioski poczynił w oderwaniu od zgromadzonego materiału dowodowego. Z zeznań świadków, jak też oświadczenia samego skarżącego nie wynika, aby prowadzone przez jego rodziców gospodarstwo rolne stanowiło wyspecjalizowaną gałąź produkcji rolnej przekładający się na wynik ekonomiczny osiągany z prowadzonej produkcji. Wręcz przeciwnie charakter wykonywanych w tym gospodarstwie prac określonych przez stronę, jak i świadków, wskazuje na siedliskowy charakter gospodarstwa prowadzonego na potrzeby własne, stanowiącego uzupełnienie dla dochodów uzyskiwanych z pracy zarobkowej pozarolniczej, stanowiącej główne źródło ich utrzymania. W tym stanie rzeczy Sąd stwierdził, że organy przeprowadziły postępowanie zgodnie z przepisami prawa, a wyciągnięte wnioski nie wychodzą poza granice zakreślone w art. 80 k.p.a. i znajdują odzwierciedlenie w uzasadnieniach obu decyzji. W świetle powyższego należało uznać, że stanowisko organów orzekających, iż brak jest podstaw prawnych do zaliczenia skarżącemu - do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców - jest prawidłowe. Skarżący nie spełnia bowiem wszystkich przesłanek definicji domownika z art. 2 pkt 2 ustawy ubezpieczeniowej z 1982 r. natomiast dopiero łączne ich spełnienie stanowi podstawę do pozytywnego załatwienia wniosku. Mając na względzie, iż zaskarżona decyzja znajduje potwierdzenie w obowiązujących przepisach prawa materialnego i nie narusza przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd - na podstawie art. 151 P.p.s.a. - orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło