IV SA/Gl 713/16

WyrokWSA w Gliwicach2017-02-22

Skład orzekający: Teresa Kurcyusz-Furmanik, Bożena Miliczek-Ciszewska, Renata Siudyka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, przypadający po 31 grudnia 1982 r., może zostać wliczony do pracowniczego stażu pracy policjanta, jeśli osoba ta w tym okresie jednocześnie pobierała naukę w szkole ponadpodstawowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji nie wyjaśniły wystarczająco stanu faktycznego sprawy, w szczególności nie przeprowadziły wyczerpującego postępowania dowodowego, w tym nie przesłuchały świadków i członków rodziny. W ocenie Sądu, sam fakt pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej nie wyklucza możliwości uznania pracy w gospodarstwie rolnym za stałą, jeśli spełnione są inne przesłanki. Niewłaściwa interpretacja pojęcia "stałej pracy" i "domownika" oraz brak należytego uzasadnienia odmowy wiarygodności dowodom doprowadziły do naruszenia przepisów postępowania administracyjnego.
Stan faktyczny
Skarżący, policjant, domagał się zaliczenia okresów pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika do wysługi lat, co skutkowałoby wzrostem jego uposażenia. Organy administracji odmówiły, uznając, że praca ta nie miała charakteru "stałej" z uwagi na pobieranie przez skarżącego nauki w szkole średniej, niewielki rozmiar gospodarstwa i jego charakter. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, w tym błędną interpretację pojęcia "domownika" i "stałej pracy".
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. oraz poprzedzający ją rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w Z. i zasądzono zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Teresa Kurcyusz-Furmanik (spr.), Sędzia WSA Bożena Miliczek-Ciszewska, Sędzia WSA Renata Siudyka, Protokolant Katarzyna Lisiecka-Mitula, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lutego 2017 r. sprawy ze skargi P. R. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1) uchyla zaskarżoną decyzję oraz rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w Z. nr [...] z dnia [...] r.; 2) zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. na rzecz strony skarżącej kwotę 480 zł (słownie: czterysta osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Komendant Powiatowy Policji w Z. rozkazem personalnym z dnia [...]r. nr [...] wydanym na podstawie art. 101 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 roku o Policji (Dz. U. z 2011 r., nr 287, poz. 1687 ze zm.), § 4 ust. 1 i § 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. z 2001r., nr 152, poz. 1732 ze zm.) oraz art. 1 ust. 1 pkt. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy ( Dz. U. z 1990r. Nr 54 poz. 310), po rozpatrzeniu wniosku S. R. odmówił funkcjonariuszowi przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat obejmującej pracę w/w w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w okresach od dnia 15 października 1999r. do dnia 6 maja 2004r. jak też od dnia 27 kwietnia 2005r. do dnia 4 grudnia 2005r. oraz od dnia 6 marca 2006r. do dnia 3 grudnia 2006r. W uzasadnieniu wyjaśniono, że w sprawie kluczowe znaczenie ma spełnienie przez stronę wszystkich przesłanek definiujących pojęcie domownika, które określone zostały w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20.12.l990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników ( Dz. U. Z 2013r. poz. 1403 ze zm.). Uznano, że funkcjonariusz spełnił przesłanki określone w wym. przepisie w punkcie a (ukończył 16 lat) i b (zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego), jednakże nie spełnił ostatniej przesłanki określonej w punkcie c tj. stałej pracy w tym gospodarstwie. Przytaczając ustalenia stanu faktycznego wskazano, że P. R. w okresie od 1 września 1998r. do 30 maja 2003r. uczył się w Technikum [...] w Zespole Szkół [...] w W. W trakcie pobierania nauki w szkole średniej codziennie dojeżdżał do szkoły. Nauka w szkole średniej odbywała się w systemie dziennym, jak wynika z ramowego planu nauczania po 6, 7 godzin lekcyjnych i wiązała się z porannym wyjazdem do szkoły oddalonej od miejsca zamieszkania o 12 km i powrotem w godzinach popołudniowych. Powyższe wydłużało czas pozostawania strony poza domem do ok. 8 godzin dziennie, nie uwzględniając żadnych zajęć pozalekcyjnych czy też praktyk szkolnych. Po powrocie ze szkoły strona niewątpliwie musiała poświęcić określoną ilość czasu na naukę (w tym przygotowanie się do egzaminu dojrzałości i zawodowego) i wykonanie zadań szkolnych w domu. Doliczając czas poświęcony na posiłki, przebranie się, toaletę poranną i wieczorną, spotkania z rówieśnikami organ - odwołując się do doświadczenia życiowego i logiki – uznał twierdzenie o codziennej stałej pracy strony w gospodarstwie rolnym za niewiarygodne. Dokonując interpretacji terminu "stała praca" wskazano, że jest to podstawowa praca w pełnym wymiarze, którą trzeba wykonywać, gdyż jej wykonanie jest konieczne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Zdaniem organu sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczeniu do przedmiotowego stażu podlegają tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego w wymiarze minimalnym powyżej 4 godzin dziennie. Wymaga to w przypadku pracy w gospodarstwie rolnym pewnej systematyczności, nastawienia psychicznego i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Zauważono, że wnioskodawca w złożonym oświadczeniu nie wskazywał co należało do jego obowiązków w gospodarstwie. Wymienił jedynie ogólne czynności jakie wykonuje się w każdym gospodarstwie wyjaśniając, że nie było konkretnego podziału tej pracy, a wszystkie czynności wykonywał wspólnie z ojcem, matką oraz rodzeństwem. Mając to na względzie organ przyjął, że wykonywana w gospodarstwie praca stanowiła jedynie pomoc, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo dziecko udziela rodzicom prowadzącym gospodarstwo rolne. W okresie pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej obowiązki szkolne były głównym celem i zadaniem policjanta, a tym samym niemożliwe było wykonywanie przez niego czynności w gospodarstwie rolnym, gdy istniała taka potrzeba, lecz jedynie wówczas, gdy miał taką możliwość. Nawet w okresie spiętrzenia prac polowych, pomoc taka nigdy nie osiągnęła co najmniej równorzędności z obowiązkiem nauki. Odnosząc się do życiorysu P. R. znajdującego się w jego aktach osobowych zauważono, że brak jest w nim jakiejkolwiek wzmianki o pracy w gospodarstwie rolnym. Zainteresowany opisał w jakich okresach czasu i gdzie pobierał naukę oraz okres odbywania zasadniczej służby wojskowej, a następnie podjęcia zatrudnienia. Zdaniem organu dla oceny wniosku funkcjonariusza miał także znaczenie obszar prowadzonego przez rodziców strony gospodarstwa rolnego, rodzaj produkcji rolniczej oraz ilość osób zaangażowanych w wykonywanie pracy na tym gospodarstwie. Stwierdzono, że omawiane gospodarstwo rolne było niewielkie o czym świadczy jego powierzchnia, gdzie działki rolne stanowiły 1.0375 ha, a pozostałe 0,0600 to grunty leśne. Nadto na jego powierzchni znajdowały się budynek mieszkalny wraz z zabudowaniami w postaci obory i stodoły. Prowadzone gospodarstwo rolne przez rodziców stanowiło główne źródło utrzymania dla matki i 23 letniej siostry zainteresowanego, które we wnioskowanym przez stronę okresie pozostawały bez innej pracy zarobkowej. Natomiast ojciec policjanta pracował w pełnym wymiarze czasu pracy. Gospodarstwo było niskotowarowe, bowiem niewielka ilość bydła, trzody chlewnej i innych zwierząt hodowana była na własny użytek, jak również uzyskane produkty z uprawnianych gruntów rolnych. Uwzględniając ilość hodowanego bydła i pozostałych zwierząt uznano, że w rzeczonym gospodarstwie nie było potrzeby uprawiać wszystkich gruntów rolnych, lecz w ilości zaspakajającej potrzeby domowników i zwierząt. Do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa wystarczała stała praca matki i siostry zainteresowanego, ojca po zakończeniu pracy i pomoc zwyczajowo świadczona przez pozostałych domowników tj. przez policjanta i młodszą siostrę. Podkreślono, że takie stanowisko potwierdza odbywanie służby wojskowej przez policjanta, jak również podjęcie przez niego pracy zarobkowej w pełnym wymiarze czasu pracy, które to fakty nie miały żadnego negatywnego wpływu na funkcjonowanie prowadzonego do dnia dzisiejszego gospodarstwa rolnego rodziców. Dokonując oceny zeznań świadków, przedstawionych przez wnioskodawcę, organ stwierdził, że są one lakoniczne, a co za tym idzie niewiarygodne, wskazują na czynności zwykle wykonywane w każdym gospodarstwie rolnym i są identyczne. Ponadto obaj świadkowie mieszkali i mieszkają pod tym samym adresem i w znacznej odległości od zainteresowanego, która uniemożliwia obserwację zadań wykonywanych przez policjanta w obrębie zabudowań gospodarczych. Świadkowie nie mogli widzieć jak strona doi krowy, karmi zwierzęta w oborze. W ocenie organu świadkowie swoje zeznania oparli na domniemaniach i sporadycznej obserwacji. Nie jest bowiem możliwe, aby w różnych okresach czasu podanych przez stronę stale mogli obserwować codzienną pracę zainteresowanego w gospodarstwie rolnym, gdyż musieliby przez okres kilku lat prowadzić swego rodzaju ewidencję czasu pracy z określeniem dat podanych w zeznaniach. Również podany przez świadków czas pracy zainteresowanego w gospodarstwie rolnym w ocenie organu nie nosi cech wiarygodności, gdyż nauka w szkole ponadpodstawowej i praca w gospodarstwie zajmowałyby stronie od 14 do 15 godzin dziennie, co oznaczałoby, że policjantowi pozostało ok. 10 godzin na sen, spożywanie posiłków, odrabianie zadań szkolonych. Tak mała ilość czasu nie pozwoliłaby również na złożenie egzaminu dojrzałości i przygotowania zawodowego. W ocenie organu, nazywanie codziennie wykonywanych czynności pracą nie jest odpowiednikiem " stałej pracy", ponieważ pomoc rodzicom w gospodarstwie rolnym nie jest odpowiednikiem świadczenia w nim pracy. Z uwagi na brak możliwości uznania wykonywanej przez policjanta pracy w gospodarstwie rolnym za stałą pracę stwierdzono, że funkcjonariusz nie spełnił ustawowego wymogu warunkującego wliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika do stażu pracy w myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. W odwołaniu od rozkazu personalnego nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za pracę w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika funkcjonariusz wniósł o uchylenie zaskarżonego rozkazu w całości i rozstrzygnięcie co do istoty sprawy poprzez przyznanie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat obejmującej okresy opisane w jego wniosku. Funkcjonariusz zarzucił organowi naruszenie art. 6 pkt 2c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, poprzez błędną i dowolną interpretację pojęcia "domownik" w aspekcie stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym, a także naruszenie przepisów procedury administracyjnej, tj. art. 80 K.p.a., poprzez całkowitą dowolność w ocenie zgromadzonego materiału dowodowego, złamanie zasady obiektywizmu oraz niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia (art. 7 i art. 77 K.p.a.), a także wadliwe uzasadnienie faktyczne zaskarżonego rozkazu personalnego, a zwłaszcza niewskazanie faktów, które organy uznały za w pełni udowodnione oraz podanie nieprawdziwych przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej (art. 107 § 3 k.p.a.). Zdaniem odwołującego rozstrzygnięcie jego wniosku wymagało ustalenia, czy w podanych w nim okresach wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy. Innych przesłanek, niż wyżej wymienione, spełniać nie trzeba, bowiem nie wymienia ich zarówno przepis art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, jak i przepis art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, definiujący pojęcie "domownika". W ocenie odwołującego Komendant Powiatowy Policji w Z. błędnie zinterpretował przepis art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole średniej, rozmiar gospodarstwa rolnego i jego charakter, rodzaj produkcji rolniczej czy też ilość domowników zaangażowanych w wykonywanie pracy na tym gospodarstwie - wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie. Wskazując na wykładnię terminów “stała praca’ i “domownik" dokonaną w orzecznictwie Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego odwołujący uznał, że organ w sposób nieuzasadniony wykluczył, by osoba ucząca się w szkole ponadpodstawowej mogła wykonywać pracę stałą w pełnym wymiarze czasu pracy z uwagi na obciążenie obowiązkami szkolnymi przyjmując, że może to być jedynie doraźna pomoc świadczona tradycyjnie przez dzieci w gospodarstwie rolnym rodziców. Zdaniem odwołującego, Komendant Powiatowy Policji w Z. w świetle zebranego materiału dowodowego nie miał podstaw do skutecznego podważenia faktu wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym jego rodziców w charakterze domownika z tego względu, że uczęszczał do szkoły średniej. Nie wziął przy tym pod uwagę indywidualnych predyspozycji do przyswajania wiedzy i jej artykułowania, które powodują brak konieczności pozaszkolnej formy uzupełniania wiedzy, ograniczając ją do niezbędnego minimum. Odwołujący zakwestionował uznanie jego oświadczenia o pracy w gospodarstwie rolnym za niewiarygodne ze względu, że w materiałach składanych na etapie ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji nie wspomniał o pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w żądanym okresie. Jego zdaniem takiej informacji nie musiał podawać, ponieważ nie miała wpływu na wynik rekrutacji. Zakwestionował również podważanie przez Komendanta Powiatowego Policji w Z. wiarygodności dowodu z zeznań świadków potwierdzających fakt jego stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika we wskazanych okresach. Wskazał, że byłoby to możliwie tylko i wyłącznie po przeprowadzeniu tego dowodu zgodnie z przepisami kodeksu postępowania administracyjnego. Stosownie bowiem do treści art. 3 ust. 1 i ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy ustalenia w tym zakresie mogą być dokonywane na podstawie stosownego zaświadczenia urzędu gminy oraz w oparciu o zeznania świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Nie można zatem wykazywać braku wiarygodności świadków w oparciu o przedłożone do sprawy ich pisemne wyjaśnienia, skoro dowody te w zasadniczych dla sprawy kwestiach powyższych wymogów nie spełniają. Stwierdził, że ocena pisemnych wyjaśnień świadków dokonana przez Komendanta Powiatowego Policji w Z. jest niespójna i nielogiczna, ponieważ z jednej strony nie uznaje ich za wiarygodne, a z drugiej strony na ich podstawie ustala, że funkcjonariusz jedynie pomagał rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa, a praca przez niego wykonywana nie miała charakteru stałego. Komendant Wojewódzki Policji w K., po rozpatrzeniu odwołania policjanta, decyzją z dnia [...]r. nr [...] wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. Po przedstawieniu dotychczasowego przebiegu postępowania, w tym stanowiska Komendanta Powiatowego Policji w Z. zajętego w zaskarżonym rozkazie personalnym z dnia [...]r. oraz stanowiska odwołującego uznał, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem i nie narusza słusznego interesu strony, dlatego też nie zaistniały powody do jej uchylenia. Podzielono stanowisko organu I instancji co do tego, że w stanie prawnym rozpatrywanej sprawy ocena, czy okres wskazany przez funkcjonariusza w jego wniosku może zostać wliczony do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego, zależy od ustalenia czy wnioskujący był w tym okresie domownikiem w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych. Komendant Wojewódzki Policji dokonał własnych ustaleń biorąc pod uwagę przedłożone przez odwołującego zaświadczenie Wójta Gminy M. z dnia [...]r. stwierdzające posiadanie przez ojca policjanta w latach 1999-2006 gospodarstwa rolnego w miejscowości K. o łącznej powierzchni 1,10 ha, pismo dot. braku w zbiorach Urzędu Gminy w M. dokumentów uzasadniających wydanie zaświadczenia potwierdzającego fakt pracy policjanta w gospodarstwie rolnym rodziców, oświadczenie w sprawie braku dokumentów (uzupełnione następnie w toku postępowania administracyjnego o wyjaśnienia dotyczące pracy w gospodarstwie rolnym i pracy zawodowej rodziców), zeznania dwóch świadków dotyczące pracy wnioskującego w gospodarstwie rolnym rodziców, zaświadczenie Urzędu Gminy w M. dot. zameldowania w miejscowości K. od roku 1987 oraz kopie dokumentów potwierdzających opłacanie przez ojca podatku rolnego w latach 1998, 2001-2004 oraz 2016, jak też zaświadczenie Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w W. dot. wymiaru zajęć lekcyjnych odwołującego, a także informacje dot. adresu zameldowania rodziców policjanta. Z dowodów tych wywiódł, iż we wnioskowanym okresie rodzice policjanta posiadali nieruchomość rolną o powierzchni 1,10 ha w miejscowości K., gdzie zamieszkiwali. Matka policjanta nie pracowała zawodowo i prowadziła gospodarstwo domowe natomiast jego ojciec zatrudniony był w pełnym wymiarze czasu pracy. Na terenie gospodarstwa zamieszkiwały również dwie siostry funkcjonariusza - starsza o 7 lat W. oraz młodsza, A. (rocznik 1991). Ponadto, co najmniej od lipca 2006 r. w gospodarstwie zamieszkiwał również szwagier policjanta. Gospodarstwo nie było zmechanizowane, w związku z tym cięższe prace, jak oranie gruntu pod uprawę zboża, ziemniaków czy warzyw były wykonywane przez "osobę z sąsiedztwa, która posiadała stosowny do tego sprzęt rolniczy". Policjant w okresie objętym wnioskiem pozostawał we wspólnym gospodarstwie domowym z rodzicami i ukończył 16 lat. Od dnia 1 września 1998 r. do dnia 30 maja 2003 r. uczęszczał do Technikum [...] w Zespole Szkół [...] w W., oddalonego od miejsca zamieszkania o 13 km, do której codziennie dojeżdżał. Czas dojazdu do szkoły środkami komunikacji miejskiej wynosił ok. 25 min. w jedną stronę, a zajęcia lekcyjne trwały po 6-7 godzin dziennie. W okresie od 7 maja 2004 r. do 26 kwietnia 2005r. odbywał zasadniczą służbę wojskową następnie w okresie od 5 grudnia 2005 r. do dnia 5 marca 2006 r. był zatrudniony w "A" sp. z o.o. w Z., a w dniu 6 lipca 2006 r. złożył podanie o przyjęcie do służby w Policji, do której - po przeprowadzeniu postępowania kwalifikacyjnego - został przyjęty z dniem 4 grudnia 2006 r. Gospodarstwo rolne rodziców jest natomiast prowadzone do dnia dzisiejszego. Gospodarstwo to było niewielkie (1,10 ha wraz z zabudowaniami), uprawiane w nim było zboże, ziemniaki, warzywa, hodowane w nim było również bydło (2 szt), trzoda chlewna (2 szt.) oraz ptactwo domowe, tj. kury i indyki (łącznie kilkadziesiąt sztuk). Zdaniem organu z zestawienia powierzchni gospodarstwa (na obszarze którego znajdował się też budynek mieszkalny i zabudowania gospodarskie związane z hodowlą zwierząt) i wielu rodzajów wykonywanej w nim działalności wynika, że uprawy i hodowla prowadzone były na bardzo niewielką skalę, w ramach tzw. samozaopatrzenia i służyły przede wszystkim zaspokajaniu części potrzeb własnych rodziny. Organ zauważył, że z niemalże identycznych zeznań powołanych świadków ograniczających się do wymienienia typowych czynności, wykonywanych w gospodarstwach rolnych, związanych z uprawą ziemi i hodowlą zwierząt) wynika wprost, że praca funkcjonariusza była "stała, 7 dni w tygodniu", a zatrudnienie " trwało ok. 6 godzin dziennie". Ze względu na wielkość i jakość gospodrastwa rolnego, a także na fakt pobierania przez odwołującego nauki w szkole ponadpodstawowej w okresie objętym wnioskiem Komendant Wojeówdzki Policji odmówił wiarygodności zeznaniom świadków. Przyjął natomiast, że zakres wykonywanych przez skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców prac (udział w żniwach, zbiorze siana i ziemniaków, karmienie zwierząt, sprzątanie obory i chlewa), z uwzględnieniem jego wieku w tym okresie (od 16 do 20 lat) oraz obowiązku pobierania nauki i dojeżdżania codziennie do szkoły, wskazuje na to, że wykonywana w gospodarstwie rolnym praca stanowiła pomoc, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udzielało dziecko rodzicom lub dziadkom prowadzącym gospodarstwo rolne w miarę możliwości, tj. w czasie wolnym od nauki. Podzielając stanowisko organu I instancji stwierdzono również, że praca funkcjonariusza w gospodarstwie rolnym rodziców nie była niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa. Funkcjonowało ono bowiem nieprzerwanie niezależnie od tego, czy nie mógł on w nim pracować w ogóle (okres służby wojskowej) czy też mógł taką pracę wykonywać w bardzo ograniczonym zakresie (zatrudnienie w pełnym wymiarze czasu pracy w zakładzie w innym mieście, w odległości 24 km od miejsca zamieszkania), czy też bardzo nieregularnie (okresy ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji). Ponadto - fakt podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze i dwukrotnego ubiegania się o przyjęcie do służby w Policji świadczy według organu odwoławczego również o tym, że w/w pomocy udzielanej w gospodarstwie rodziców sam nie traktował jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym, co potwierdza tylko, że nie pracował w tym gospodarstwie w charakterze domownika (w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych, a nie w potocznym rozumieniu tego słowa), tj. stale. Zauważono, że stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga pewnego nastawienia psychicznego polegającego na związaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Cytując stanowisko judykatury wskazano, że pojmowana w ten sposób cecha stałości, świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administarcyjnego w Gliwicach P. R. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz zobowiązanie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. do wydania decyzji przyznającej skarżącemu prawo wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat obejmującej okres wskazany w jego z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Nadto, na zasadzie art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi o przeprowadzenie dowodu z załączonego wydruku ze strony www.tameo.pl na okoliczność odległości przystanku autobusowego od domu, w którym zamieszkiwał skarżący w okresie objętym wnioskiem, a to na okoliczność ustalenia czasu dojazdu do szkoły, która to okoliczność ma znaczenie przy ocenie wymiaru jego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonej decyzji a to: - art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i dokonanie ich oceny w sposób dowolny, - art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez złamanie zasady obiektywizmu i niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, co spowodowało niezasadne przyjęcie, że P. R. nie może zostać uznany za "domownika" w rozumieniu art. 6 pkt 2 c ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników z powodu braku wypełnienia przesłanki stałości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców - naruszenie przepisów prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy, a to art. 6 pkt 2 c ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 Ustawy z dnia 20 lipca 1990r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy i art. 101 ust. 1 ustawy o Policji, poprzez ich niezastosowanie. Skarżący, na podstawie interpretacji dokonanej w orzecznictwie wskazał, że domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Pojęcia "stałej pracy w gospodarstwie rolnym" nie należy zatem utożsamiać z koniecznością ciągłego jej wykonywania i nie zawsze praca ta musi polegać na nieustannym podejmowaniu czynności rolniczych. Jeśli bowiem prawodawca wprowadza pojęcie "rolnika", jak i "domownika", to czyni to po to, aby odróżnić charakter świadczonej przez każdego z nich pracy w gospodarstwie rolnym. Nie można zatem z góry zakładać, że w przypadku osoby która spełnia pozostałe przestanki definicji domownika, fakt jej uczęszczania do szkoły ogólnokształcącej poza miejscem zamieszkania oraz związane z tym obowiązki szkolne zawsze wykluczają możliwość uznania, iż wykonuje ona stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Ocena, czy okres pracy świadczonej przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, na rzecz rodziców prowadzących gospodarstwo rolne, kwalifikuje się do zaliczenia jej do stażu pracowniczego możliwa jest dopiero po dokładnym ustaleniu stanu faktycznego, uwzględnieniu wielkości, struktury i rodzaju gospodarstwa rolnego, liczby pracujących w nim osób oraz rzeczywistych technicznych uwarunkowań konieczności pracy tej osoby w gospodarstwie. Skarżący stwierdził, że stanowisko zaprezentowane w zaskarżonej decyzji jest niezgodne z przyjętą linią orzeczniczą. Organ nie dokonał bowiem, zgodnie ze wskazaniami sądów administracyjnych, rozróżnienia charakteru świadczonej pracy domownika rolnika od charakteru pracy rolnika przyjmując, że praca to winna być wykonywana w pełnym wymiarze czasu. Błędnie ustalił, że nauka w szkole dziennej umożliwiająca świadczenie pracy jedynie w czasie wolnym od nauki, w godzinach popołudniowych, nie pozwala na przyjęcie, że praca wykonywana jest w sposób stały. Nie zważył, że domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik. Reasumując stwierdzono, że nawet gdyby praca P. R. na gospodarstwie rolnym rodziców nosiła jedynie charakter pomocy, nie wyklucza jej stałego charakteru. Zdaniem skarżącego z przedłożonych dokumentów (oświadczenia skarżącego, zeznań świadków) wynika, że jego praca polegała na wykonywaniu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac. Natomiast stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Skarżący od wiosny do jesieni uprawiał rolę (sianokosy, żniwa, sadzenie ziemniaków, wykopki) oraz uczestniczył w hodowli bydła, co potwierdzili świadkowie. W gospodarstwie prowadzono hodowlę bydła, trzody chlewnej i drobiu (2 sztuki bydła domowego, 2 sztuki trzody chlewnej, drób (kury, indyki) - kilkadziesiąt sztuk). Stałe obowiązki skarżącego polegały na wypędzaniu bydła na pastwisko, dojeniu krów, a w zimie - pracy w obejściu, robieniu obrządku i karmieniu inwentarza. Wyjaśniono, że opisane prace na roli są oczywiście pracami sezonowymi, nie podejmowanymi (nawet przez rolnika) codziennie w pełnym wymiarze czasu pracy, ale zgodnie z potrzebą. W rolnictwie są bowiem okresy kiedy prace na polu nie są podejmowane w ogóle oraz okresy intensywnych, przekraczających normę czasu prac, kiedy wykonywanie strategicznych prac rolniczych (sianokosy, żniwa, obsadzanie) odbywa się codziennie, prace są zintensyfikowane i wymagają zaangażowania większej ilości osób. Wiele z tych prac może być wykonywanych w dni wolne od obowiązków szkolnych (soboty) a większość przypada na okres letni - wakacyjny. W zakresie hodowli zwierząt, prace wymagają codziennej systematyczności, ale nie muszą być wykonywane przez cały dzień. Nie jest sprzeczne z doświadczeniem życiowym przyjęcie, że prace te wykonywane są w godzinach rannych oraz popołudniowych czy wieczornych, czyli w czasie kiedy skarżący nie podejmował obowiązków szkolnych. Ojciec skarżącego w okresie objętym wnioskiem pozostawał w zatrudnieniu w pełnym wymiarze czasu pracy w B. Wobec powyższego nie mógł on podejmować wszystkich obowiązków w gospodarstwie. Zważywszy na fakt, że - wobec konieczności dojazdu do B. - musiał opuszczać dom wcześniej od skarżącego, przyjąć należy, że to na wnioskodawcy spoczywać musiało wiele obowiązków związanych z pracą w gospodarstwie rolnym. Tym bardziej, że doświadczenie życiowe wskazuje na to, że nie wszystkie obowiązki mogły podejmować pozostające na gospodarstwie kobiety - matka skarżącego i siostry, w tym jedna niepełnoletnia, szwagier skarżącego nie pracował w przedmiotowym gospodarstwie. Skarżący zakwestionował nadto ustalenia organu w zakresie czasu niezbędnego na jego naukę wraz z dojazdem, gdyż z pisma Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących w W. z dnia [...] r. wynika, że realizował on szkolny plan nauczania w wymiarze 32-33 godzin tygodniowo oraz 5 godzin tygodniowo zajęć praktycznych w klasach I i II, a w klasie IV czterotygodniową praktykę w wymiarze 7 godzin dziennie i nie brał udziału w zajęciach dodatkowych czy pozalekcyjnych. Jego zdaniem, powyższe pozwala na przyjęcie, że nauka zabierała mu nie więcej niż 7 godzin dziennie. Przystanek autobusowy usytuowany jest przy posesji, w której skarżący zamieszkiwał w okresie objętym wnioskiem. Czas dojścia na przystanek nie mógł być dłuższy niż 2 minuty. Dojeżdżał do szkoły także własnym środkiem transportu, co znacznie skracało okres dojazdu. Czas dojścia na przystanek i oczekiwania na transport został zatem błędnie oszacowany przez organ na ok. 2 godziny dziennie. Także jako niezasadne uznał skarżący ustalenia organu w zakresie jakości gospodarstwa rolnego jego rodziców. Gospodarstwo to, wbrew stanowisku organu zajmowało pow. ponad 1 ha i obejmowało hodowlę inwentarza żywego - 2 sztuki bydła domowego, 2 sztuki trzody chlewnej, drób (kury, indyki) - kilkadziesiąt sztuk, .gospodarstwa tej wielkości nie można ocenić jako małe. W skardze podniesiono, że podważenie wiarygodności oświadczeń świadków, z którymi organ nie miał bezpośredniej styczności nie jest słuszne, stoi w sprzeczności z całokształtem materiału dowodowego oraz zasadami doświadczenia życiowego. Z materiału dowodowego wynika bowiem, że zachodziła potrzeba wykonywania przez skarżącego w gospodarstwie rodziców po ukończeniu 16 roku życia i taka praca była świadczona. Wskazuje także praktyka pracy w gospodarstwach rolnych wszystkich domowników rolnika, w tym także uczących się dzieci, w szczególności gdy rolnik dodatkowo pozostawał w zatrudnieniu. Zdaniem skarżącego na ocenę wiarygodności jego oświadczenia nie ma wpływu, że wcześniej nie wykazywał faktu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Nie miał wiedzy, że fakt ten ma wpływ na wysokość jego uposażenia, a okoliczność ta nie miała także znaczenia przy aplikowaniu do służby. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko prezentowane w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1066 ze zm.) jest sądem o charakterze kasacyjnym rozstrzygającym o zgodności z prawem. Aktem stanowiącym przedmiot skargi jest decyzja wydana w sprawie zainicjowanej raportem skarżącego, w którym domagał się on zaliczenia mu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do stażu pracy, a w konsekwencji do ustalenia wyższego uposażenia. Jak stanowi art. 101 ust. 1 ustawy o Policji wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat. Określenie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia ustawodawca powierzył właściwemu ministrowi. W § 5 ust. 4 wydanego na podstawie tego upoważnienia rozporządzeniu wskazane jest, że termin nabycia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat oraz procentową jego wysokość określa się w decyzji ustalającej lub zmieniającej wysługę lat (rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152 poz. 1732 ze zm.). Określenie na poziomie rozporządzenia charakteru prawnego aktu w przedmiocie ustalania wysokości uposażenia zasadniczego policjanta, w tym wysługi lat, nie było dotychczas kwestionowane w orzecznictwie czy piśmiennictwie prawniczym. Wydawany w tym zakresie rozkaz traktowany jest jednolicie jako decyzja administracyjna. Także na poziomie aktu podstawowego ustalono zasady otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat zasady i tryb ustalania okresów wliczanych do służby, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego. Aktem tym jest rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 19 czerwca 2002r. w sprawie okresów wliczanych do okresu służby, od którego zależy nabycie prawa do nagrody jubileuszowej oraz trybu jej obliczania i wypłacania policjantom (...) - Dz. U. Nr 100 poz.913. Jak stanowi jego w § 4 ust. 1 pkt 5 do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego funkcjonariusza policji zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Bezspornie do takich odrębnych przepisów należy ustawa z dnia 20 lipca 1990r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) - zwana dalej "ustawą o wliczeniu okresów pracy". Po myśli jej art. 1 ust. 1 do stażu pracowniczego wlicza się: 1) okresy prowadzenia indywidualnego gospodarstwa rolnego lub pracy w takim gospodarstwie, prowadzonym przez współmałżonka, 2) przypadające przed dniem 1 stycznia 1983 r. okresy pracy po ukończeniu 16 roku życia w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez rodziców lub teściów, poprzedzające objęcie tego gospodarstwa i rozpoczęcie jego prowadzenia osobiście lub wraz ze współmałżonkiem, 3) przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pracodawca może wliczyć pracownikowi okresy pracy w gospodarstwie rolnym po udowodnieniu przez pracownika, że spełnił on wymienione w w/w art. 1 ust. 1 warunki. Przepis art. 3 ustawy o wliczeniu okresów pracy przewiduje szczególną procedurę potwierdzania okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Zgodnie z jego brzmieniem, na wniosek zainteresowanej osoby, właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Ustawodawca nie wykluczył jednak możliwości potwierdzenia wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym przy użyciu innych środków dowodowych w sytuacji, gdy organ nie posiada niezbędnej do wystawienia zaświadczenia dokumentacji. Przyjęto bowiem, że jeżeli wspomniany organ nie dysponuje dokumentami umożliwiającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, okresy te mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne (art. 3 ust. 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy). W kontrolowanej sprawie skarżący nie przedstawił zaświadczenia z urzędu gminy. Przedstawił natomiast protokoły zawierające zeznania dwóch świadków, przesłuchanych przed osobą działającą w imieniu Wójta Gminy M.. W sytuacji braku stosownego zaświadczenia, o którym mowa w cyt. powyżej art. 3 ust. 1 ustawy o wliczaniu okresów pracy, decyzja administracyjna w sprawie ustalenia prawa do wzrostu uposażenia poprzedzona być powinna postępowaniem prowadzonym z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, w ramach którego organ dokona wyczerpującej analizy wszystkich zgromadzonych w sprawie dowodów, a nie tylko protokołów zawierających oświadczenia świadków, dokona prawidłowej interpretacji brzmienia stosowanych przepisów i uzasadni wydaną decyzję wypełniając w pełni wymóg określony w art. 107 § 3 K.p.a. Wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona. Zdaniem Sądu, aby stan faktyczny ustalony z uwzględnieniem przedstawionych wskazań mógł zostać podciągnięty pod właściwą normę prawną w procesie subsumcji, obowiązkiem organu było wcześniejsze dokonanie wykładni terminu domownika, o którym mowa w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z o wliczaniu okresów pracy, z uwzględnieniem odesłania do właściwych przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników i ich rodzin. W szczególności istotna dla oceny stanu faktycznego sprawy była właściwa interpretacja warunku stałej pracy w gospodarstwie rolnym zawartego w art. 6 ust. 2 pkt c ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (dalej "ustawa ubezpieczeniowa"), od spełnienia którego ustawodawca uzależnia możliwość przypisania osobie bliskiej rolnikowi statusu domownika. Ustawa ubezpieczeniowa nie wyjaśnia bowiem, jak należy rozumieć sformułowanie "stale pracuje w gospodarstwie rolnym". Organ przyjął, że przesłanka ta jest spełniona w przypadku wykonywania podstawowych prac w gospodarstwie rolnym, takich które trzeba wykonać, gdyż jest to konieczne dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Zdaniem organu sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczeniu do przedmiotowego stażu podlegają tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego w wymiarze minimalnym powyżej 4 godzin dziennie. Wymaga to w przypadku pracy w gospodarstwie rolnym pewnej systematyczności, nastawienia psychicznego i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Uznano nadto, że "stała praca" w charakterze domownika wymaga pewnego nastawienia psychicznego polegającego na związaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Pojmowana w ten sposób cecha stałości, świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo. W toku stosowania prawa przesłanka określona jako "stała praca" poddana była wielokrotnej interpretacji, a jej wyniki pozwalają przyjąć, że domownikiem rolnika może być taka osoba, dla której praca w gospodarstwie rolnym nie stanowi podstawowego zajęcia i stałego źródła utrzymania. Pracy tej nie należy utożsamiać z koniecznością nieustannego, przez cały czas, wykonywania prac w gospodarstwie rolnym jednakże nie jest to tylko incydentalna, drobna pomoc świadczona przez domownika na rzecz rolnika, czyli pomoc, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. O stałej pracy w gospodarstwie rolnym można mówić jedynie przy pewnej systematyczności oraz co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Nie jest wymagane, by domownik poświęcał cały swój czas pracy w gospodarstwie rolnym osoby bliskiej, jak też nie musi czerpać środków utrzymania wyłącznie z tej pracy. O stałości pracy domownika w gospodarstwie rolnym przede wszystkim decyduje zachowanie przez niego gotowości do świadczenia jej na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez rolnika prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru, liczby pracujących w nim osób oraz używanego sprzętu rolniczego. Również w piśmiennictwie przyjmuje się, że przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy ubezpieczeniowej nie uzależnia możliwości uznania osoby bliskiej rolnikowi jako domownika od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie, a fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana. Oznacza to, że można zaliczyć i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. O wykonywaniu pracy w gospodarstwie nie może być mowy jedynie wtedy, gdy pracownik uczył się w szkole położonej w znacznej odległości od miejsca zamieszkania, co wykluczało codzienny powrót do domu i powodowało konieczność zamieszkania w internacie czy akademiku (por. E. Szemplińska, Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze, Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 czy T. Śmigiewicz-Podgórska, Praca na roli a świadczenia pracownicze - PUG z 1993 r., nr 2, str. 14). Jak z powyższego wynika ocena "stałości" pracy w gospodarstwie rolnym musi być dokonywana ad casum z uwzględnieniem wszelkich istotnych okoliczności konkretnej sprawy. Komendant Wojewódzki Policji w K. stwierdził, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców w okresie wskazanym we wniosku nie miała cech pracy stałej, gdyż w tym samym czasie pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej, gospodarstwo rolne było niewielkie, hodowla i uprawy prowadzone w nim były na niewielką skalę, jego praca nie była niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, gdyż funkcjonowało ono również po podjęciu przez skarżącego pracy w Policji. Z uzasadnienia kontrolowanej decyzji wynika, że dowód w postaci zeznań dwóch świadków przedstawiony przez skarżącego uznany został za niewiarygodny ze względu na "niemalże" identyczność tych zeznań, ograniczenie się w nich do wymienia typowych czynności wykonywanych w gospodarstwach rolnych i opisanie pracy wykonywanej przez skarżącego jako pracy stałej, wykonywanej przez okres około 6 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu. Tymczasem dokładna analiza wypowiedzi obu świadków przedstawionych w protokołach znajdujących się na karcie 4 i 5 akt administracyjnych pozwala stwierdzić, że ich dyskwalifikacja z tytułu podanych przez organ przyczyn prowadzi do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów. Fakt wymienienia w tych zeznaniach typowych prac wykonywanych w każdym gospodarstwie rolnym, zdaniem Sądu nie odbiera tym zeznaniom wiarygodności. Bez pokrycia w materiale dowodowym pozostaje ocena zeznań świadków jako lakonicznych i identycznych. Świadek T. T. zeznała min., że P. R. uprawiał rolę, miał stałe obowiązki. Świadek Z. T. zeznał natomiast, że jego sąsiad od wiosny do jesieni pracował przy wszystkich pracach polowych tj. sianokosach, żniwach, wykopkach, pieleniu. Wyprowadzał krowy, doił je i karmił inwentarz żywy. Zeznania te pozostają także w spójności z treścią wypowiedzi skarżącego zawartych w jego oświadczeniu, raporcie, odwołaniu, czy skardze. W aktach sprawy brak innego materiału dowodowego pozwalającego na stanowczą ocenę twierdzeń skarżącego, jako bez pokrycia w faktach. W przypadku wątpliwości co do wiarygodności pisemnych zeznań świadków obowiązkiem organu było przeprowadzić ten dowód w formie bezpośredniej, jak również przeprowadzić dowód z przesłuchania funkcjonariusza. Wojewódzki Sąd Administracyjny podziela bowiem w pełni pogląd wyrażony w orzecznictwie, że pisemne wyjaśnienia świadków w zasadniczych dla sprawy kwestiach, nie są wystarczające z punktu widzenia wymagań art. 3 ust. 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy, a także wymagań art. 77 § 1 K.p.a. i konieczne jest ich przesłuchanie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 stycznia 2014 r. sygn. akt I OSK 2509/12, publ. CBOSA). Zdaniem Sądu, materiał zebrany w sprawie nie pozwalał na podjęcie właściwego rozstrzygnięcia nie tylko ze względu na brak przeprowadzenia dowodu z przesłuchania obu świadków, których pisemne wypowiedzi złożone zostały przez skarżącego. Dla ustalenia niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy faktów wymagane było nadto przesłuchanie zarówno rodziców skarżącego, jak i jego rodzeństwa, jeżeli zamieszkiwali w latach określonych we wniosku skarżącego gospodarstwie rolnym ich rodziców. Na podstawie tych zeznań organ ustaliłby w sposób jednoznaczny charakter i rzeczywiste potrzeby gospodarstwa rolnego, w którym pracować miał skarżący, a także ustaliłby rzeczywiste role jakie pełnili w tym gospodarstwem poszczególni członkowie rodziny skarżącego. Nie jest bowiem możliwe na podstawie zgromadzonych dowodów, którym nota bene organ odmawia wiarygodności, ustalenie tych istotnych kwestii niezbędnych do przesądzenia czy skarżący bezwzględnie spełnia czy też nie spełnia przesłankę wymaganą do przyznania mu statusu "domownika" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym. Sąd nie wyklucza, że wniosek strony może być załatwiony negatywnie, jednak w takim wypadku rozstrzygnięcie musi wynikać z materiału dowodowego sprawy i mieć w nim oparcie. Rozstrzygnięcie nie może pozostawiać wątpliwości co do swojej zasadności, bowiem w przypadku kontroli przez sąd administracyjny musi jasno ze sprawy wynikać, która ze stron ma rację, czy organ, czy strona z rozstrzygnięcia organu niezadowolona. Tego wymaga zarówno art. 7, jak i art. 8 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2014r. sygn. akt I OSK 2877/12 publ. CBOSA). Jak wcześniej zostało wywiedzione, pobieranie przez skarżącego nauki w szkole średniej odległej o około 12 km od gospodarstwa rolnego, w którym pełnić miał on rolę domownika w rozumieniu przepisów ustawy ubezpieczeniowej, bez wyjaśnienia jego indywidualnej sytuacji nie pozwala na skuteczną odmowę przyznania mu takiego statusu. Ustalenia organu oparte są wyłącznie na hipotezach w zakresie ilości godzin spędzanych na nauce, dojeździe i przygotowywaniu się do szkoły, czy też rozrywkach stosownych do wieku skarżącego w latach wskazanych we wniosku a hipotezy te powinny zostać zastąpione konkretnymi danymi, z których wynikałby w szczególności codzienny rozkład zajęć lekcyjnych, rodzaj środka lokomocji i wymagany czas na transport do szkoły i powrót z niej. Ani zasady doświadczenia życiowego ani też zasady logiki nie mogą zastąpić informacji o niezbędnych dla wyjaśnienia sprawy faktach, gdyż dopiero z tych faktów można wyciągnąć wnioski, posługując się przy tym wskazanymi zasadami. W opinii Sądu organ nie przedstawił żadnego racjonalnego argumentu wykluczającego skarżącego z kręgu osób mogących skutecznie ubiegać się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym w czasie przypadającym bezpośrednio przed odbyciem służby wojskowej, oraz w czasie poprzedzającym przyjęcie do służby w Policji. Istotne jest bowiem, czy w okresach, o których mowa we wniosku można skarżącemu przypisać gotowość do świadczenia pracy na rzecz gospodarstwa jego dziadka w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez właściciela gospodarstwa prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru, liczby pracujących w nim osób oraz używanego sprzętu rolniczego. Nie ma również znaczenia dla oceny stałości pracy domownika wielkość gospodarstwa rolnego, w którym wykonywał swoją pracę, a także fakt, że produkty tego gospodarstwa rolnego przeznaczane były na zaspokojenie potrzeb właściciela i jego rodziny jeżeli pomoc w tym gospodarstwie, o charakterze stałej pracy w rozumieniu przedstawionym powyżej, świadczona była także przez domownika. Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany w art. 7, art. 77 K.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Niezaprzeczalnie to na skarżącym ciążył obowiązek wykazania swoich racji, jednak nie można w kontrolowanej sprawie uwolnić organu od obowiązku podejmowania także z urzędu wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, biorąc pod uwagę, że dowody przedstawione przez stronę zostały zasadniczo zdyskwalifikowane. Przepis art. 7 k.p.a. formułuje naczelną zasadę postępowania, jaką jest zasada prawdy obiektywnej, której realizacja ma ścisły związek z zasadą praworządności oraz wywiera zasadniczy wpływ na ukształtowanie całego postępowania administracyjnego, obligując organ administracji publicznej do wyczerpującego zbadania okoliczności faktycznych związanych z daną sprawą na podstawie wszelkich dostępnych dowodów. Z zasady tej wynika między innymi rozwijany w art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek organu administracji publicznej określenia w każdej sprawie z urzędu jakie dowody są konieczne do wyjaśnienie stanu faktycznego, ich poszukiwania oraz realizacji. Zakres postępowania dowodowego wynikać może z konkretnej sytuacji w danym postępowaniu jak też przedmiotu sprawy administracyjnej. Konsekwencją obowiązywania zasad praworządności i prawdy obiektywnej jest także regulacja zawarta w art. 107 § 3 k.p.a., ustanawiającym obok innych wymogów decyzji obowiązek wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Odpowiednie ujawnienie procesu decyzyjnego w sferze podstawy faktycznej rozstrzygnięcia stanowi jedną z gwarancji prawidłowej realizacji zasady swobodnej oceny dowodów z art. 80 k.p.a., rozumianej jako ocena tego materiału na podstawie całokształtu zgromadzonych dowodów, następująca zgodnie z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 27 października 2015r. sygn. akt I SA/Ke). W ponownym postępowaniu organ dostosuje się do oceny prawnej i wskazań wynikających wprost z rozważań przedstawionych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. W związku z uchyleniem zaskarżonej decyzji jak i rozkazu personalnego wydanego przez organ I instancji, postępowanie dowodowe prowadzone będzie ponownie i to w pełnym jego zakresie, a zatem przeprowadzanie dowodów przez Sąd w trybie art. 106 § 3 P.p.s.a. było zbędne. Mając powyższe na względzie orzeczono na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" w związku z art. 135 P.p.s.a jak w sentencji. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 P.p.s.a i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło