IV SA/Gl 731/16
WyrokWSA w Gliwicach2017-02-22
Skład orzekający: Teresa Kurcyusz-Furmanik, Bożena Miliczek-Ciszewska, Renata Siudyka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jako domownik, w sytuacji jednoczesnego pobierania nauki w szkole dziennej, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organy administracji nie przeprowadziły wyczerpującego postępowania dowodowego. Nie dokonano prawidłowej wykładni pojęcia "stałej pracy" w gospodarstwie rolnym w kontekście jednoczesnego pobierania nauki, a ocena dowodów była dowolna. W szczególności, organy nie przesłuchały świadków bezpośrednio ani nie przesłuchały policjanta, co uniemożliwiło jednoznaczne ustalenie stanu faktycznego i prawidłowe zastosowanie przepisów dotyczących zaliczania okresów pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji P. P. złożył wniosek o zaliczenie okresów pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym dziadka do wysługi lat, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego. Organy administracji odmówiły przyznania prawa do wzrostu uposażenia, uznając, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym nie miała charakteru "stałej pracy", głównie ze względu na pobieranie przez niego nauki w szkole dziennej oraz inne aktywności. Skarżący wniósł skargę do WSA, kwestionując ocenę dowodów i wykładnię przepisów przez organy.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzający ją rozkaz personalny i zasądził od organu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Teresa Kurcyusz-Furmanik (spr.), Sędzia WSA Bożena Miliczek-Ciszewska, Sędzia WSA Renata Siudyka, Protokolant Katarzyna Lisiecka-Mitula, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 lutego 2017 r. sprawy ze skargi P. P. na decyzję Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym 1) uchyla zaskarżoną decyzję oraz rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w Z. nr [...] z dnia [...] r.; 2) zasądza od Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. na rzecz strony skarżącej kwotę 480 zł (słownie: czterysta osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Rozkazem personalnym z dnia [...] r. nr [...] wydanym przez Komendanta Powiatowego Policji w Z. na podstawie art.101 ust.1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (t.j. Dz. U. z 2015r. poz. 355 ze zm.) oraz § 4 ust.1 oraz 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152 poz. 1732 ze zm.) – dalej "rozporządzenie" oraz art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. z 1990r. Nr 54 poz. 310), po rozpatrzeniu raportu policjanta z dnia 10 marca 2016r. odmówiono funkcjonariuszowi P. P. przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat obejmującej pracę na roli w charakterze domownika od dnia 6 lutego 2000r do dnia 22 listopada 2004r., od dnia 23 marca do dnia 30 września 2005r., od dnia 27 września do dnia 15 listopada 2006r., od dnia 1 grudnia 2006r. do dnia 30 kwietnia 2008r. oraz od dnia 1 lipca do dnia 8 lipca 2009r.
W uzasadnieniu decyzji wskazano, iż funkcjonariusz zwrócił się o zaliczenie do wysługi lat, od której zależy wzrost wyposażenia zasadniczego, okresu pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym swego dziadka. Dołączył dokumenty wydane na podstawie 3 ust. 1-3 ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym (....).
Organ uznał za kluczowe dla sprawy ustalić, czy wystąpiły wszystkie przesłanki definiujące pojęcie domownika, które określone zostały w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2013r. poz. 1043 ze zm.).
W ocenie organu funkcjonariusz spełnił przesłankę ukończenia 16 lat, jak też pozostawania z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym. Natomiast odmówił uznania wykonywanej przez funkcjonariusza pracy jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym, czego wymaga art. 6 pkt 2 lit. c w/w ustawy.
Zwrócono uwagę, iż w okresie od 1 września 1999r. do 31 sierpnia 2004r. wnioskodawca pobierał naukę w Technikum Elektrycznym - Zespół Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Z. W trakcie pobierania nauki codziennie dojeżdżał z domu do szkoły. Nauka odbywała się w systemie dziennym od 8.00 do 15.10 i wiązała się z porannym wyjazdem do szkoły oddalonej o 13 km i powrotem w godzinach popołudniowych. Wnioskodawca przebywał zatem około 8 godzin poza domem bez uwzględnienia zajęć pozalekcyjnych czy praktyk szkolnych.
Zdaniem organu, po powrocie do domu wnioskodawca musiał poświęcić określoną ilość czasu na naukę, w tym przygotowując się do egzaminu dojrzałości.
Doliczając czas na codzienną toaletę i posiłki organ stwierdził, że oświadczenie strony o wykonywaniu codziennej stałej pracy w gospodarstwie rolnym dziadka nie jest wiarygodne. Jest to bowiem praca w pełnym wymiarze pracy, którą trzeba wykonywać dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Tymczasem funkcjonariusz podał takie czynności, które mógł wykonywać, gdy miał taką możliwość – wspólne z młodszym bratem i dziadkiem czynności w oborze jak też całoroczne związane z uprawą roli.
Wyjaśniono, że dziadek wnioskodawcy pobierał świadczenie emerytalne, a więc mógł zajmować się w całości gospodarstwem rolnym. Zdaniem organu funkcjonariusz świadczył tylko zwyczajową pomoc, jaką w warunkach wiejskich dziecko udziela rodzicom.
Dokonując interpretacji terminów "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że zaliczeniu do stażu pracy podlegają tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie zbliżonym do pracowniczego. Tymczasem wnioskodawca uczęszczający do szkoły i wypełniający pozostały czas wolny swoimi dodatkowymi zainteresowaniami mógł wykonywać pracę w gospodarstwie rolnym wyłącznie w wolnym czasie, co nie oznaczało "stałej pracy".
Wskazano nadto, że w dokumentach znajdujących się w aktach osobowych funkcjonariusza, w tym w jego życiorysie, brak jakiejkolwiek wzmianki o pracy w gospodarstwie rolnym. Po ukończeniu szkoły średniej zarejestrował się w urzędzie pracy i podjął służbę kandydacką w Policji. Zdaniem organu oznacza to, że nie traktował udzielanej dziadkowi pomocy jako stałej pracy.
Dokonując analizy poszczególnych okresów zgłoszonych we wniosku funkcjonariusza jako wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym, organ stwierdził, że policjant pominął w raporcie okres od 16 grudnia 2006r. do 15 czerwca 2007r., gdyż w okresie tym pobierał zasiłek dla bezrobotnych. Nadto wniósł o wyłączenie okresu zaliczonego mu do wysługi uposażeniowej z tytułu odbywania stażu w Urzędzie Gminy w J. W okresie od 11 września 2007r. do 9 października 2008r. był czasowo zameldowany na terenie województwa [...] czyniąc starania o przyjęcie do służby w Policji. Świadczy to, według organu, o braku psychicznego nastawienia policjanta do świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym.
Biorąc pod uwagę wielkość gospodarstwa rolnego prowadzonego przez dziadka funkcjonariusza (0,5803 ha, na której znajdował się budynek wraz z zabudowaniami gospodarczymi oraz oddalone 5-6 km od miejsca zamieszkania drugie gospodarstwo o powierzchni 1,4028 ha), organ stwierdził, że prowadzenie gospodarstwa rolnego nie stanowiło dla policjanta głównego źródła utrzymania. Rodzice wnioskodawcy pracowali w zakładach pracy w pełnym wymiarze zatrudnienia. Gospodarstwo było niskotowarowe, z niewielką ilością bydła, trzody chlewnej i innych zwierząt hodowanych na własny użytek rolnika. Biorąc pod uwagę ilość hodowanego bydła, zdaniem organu nie było potrzeby uprawiać wszystkich gruntów rolnych lecz w ilości zaspokajającej potrzeby domowników. Właściciel gospodarstwa nie znajdował potrzeby zatrudniania innych osób do pracy, a wystarczająca była zwyczajowa pomoc wnuków.
Oceniając zebrane w sprawie dowody wskazano, że Urząd Gminy w J. poinformował o braku dokumentacji uzasadniającej wydanie zaświadczenia o pracy funkcjonariusza w gospodarstwie rolnym dziadków A. i F. G. Natomiast z zeznań świadków ocenionych przez organ jako opartych na domniemaniach i sporadycznej obserwacji, wynika, że widzieli P. P. wykonującego różne prace w gospodarstwie rolnym. Jednak zdaniem organu zeznania te są lakoniczne, wskazują na czynności zwykle wykonywane w każdym gospodarstwie rolnym i są identyczne. Określony w tych zeznaniach czas pracy w gospodarstwie rolnym jako 8-10 godzin dziennie nie jest wiarygodnym w zestawieniu z zajęciami szkolnymi i dojazdem do szkoły zajmującym policjantowi ponad 8 godzin dziennie. Pozostawałoby mu jedynie 4 godziny na sen, spożywanie posiłku, i inne niezbędne czynności. Także jako niewiarygodne uznano twierdzenie świadków, iż praca na roli stanowiła dla policjanta główne źródło utrzymania bowiem oboje rodzice wnioskodawcy pracowali zarobkowo, w okresie od 23 listopada 2004r. do 22 marca 2005r. wnioskodawca odbywał płatny staż absolwencki, a w okresie od 8 grudnia 2006r. do 15 czerwca 2007r. pobierał zasiłek dla bezrobotnych.
Reasumując organ stwierdził, że wykonywane przez wnioskodawcę w gospodarstwie rolnym czynności nie miały charakteru pracy lecz pomocy świadczonej rodzicom.
Przywołano art. 101 ust. 1 ustawy o Policji, zgodnie z którym wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat jednak na brak możliwości uznania wykonywanej przez policjanta pracy w gospodarstwie rolnym za stałą pracę uznano, że nie zostały spełnione przesłanki pozwalające mu na wliczenie wskazanego we wniosku okresu do staży pracy policjanta.
W odwołaniu od opisanej powyżej decyzji funkcjonariusz zarzucił organowi naruszenie procedury administracyjnej przez błędną ocenę stanu faktycznego oraz naruszenie art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Odwołujący zakwestionował dokonaną przez organ ocenę zeznań świadków, gdyż jego zdaniem świadkowie zamieszkiwali w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego jego dziadka i mogli zaobserwować jakie czynności dokonywane były w tym gospodarstwie przez odwołującego. Stwierdził, że w przypadku odmowy wiarygodności zeznań świadków, do czego jego zdaniem nie było podstaw, mógł wskazać inne jeszcze osoby potwierdzające fakt jego pracy na gospodarstwie rolnym.
Zakwestionował także obliczenie powierzchni gospodarstwa rolnego, na którym pracował wskazując, że w obrębie jego miejsca zamieszkania jest to 1,32 ha, a w drugiej miejscowości – 0,73 ha.
Podtrzymał swoje dotychczasowe twierdzenia co do tego, iż wykonywał niezbędne prace w gospodarstwie rolnym jako domownik, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, świątecznym czy weekendowym pracując od świtu do zmierzchu. Zaznaczył, że jego rodzice otrzymywali niskie pensje, z których nie można było zapewnić podstawowych potrzeb socjalno- bytowych rodziny.
Wskazał, że wykonywanie stałej pracy nie polega na nieustannym podejmowaniu czynności rolniczych.
Odnosząc się do treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji wyjaśnił, że nie usunął z okresów pracy w gospodarstwie rolnym okresu otrzymywania zasiłku dla bezrobotnych, gdyż nie miał świadomości, że jest to okres zaliczany do stażu pracy na innej podstawie prawnej. Zaznaczył, że w tym czasie miał więcej czasu na pracę na roli. Wyjaśnił również, że zmiana miejsca zameldowania miała charakter czysto formalny, jako warunek przyjęcia go do służby w Policji w KWP W.
Komendant Wojewódzki Policji, decyzją z dnia [...] r. nr [...] wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie organu I instancji.
Organ przytoczył brzmienie art.101 ust.1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji jak też odwołał się do treści § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat.
Przywołał nadto treść art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy stwierdzając, że rozstrzygnięcie sprawy zależy od ustalenia czy odwołujący był we wskazanym we wniosku okresie domownikiem w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych.
Komendant Wojewódzki Policji przedstawił ustalenia stanu faktycznego w sposób tożsamy co organ I instancji, dokonując korekty w zakresie obszaru gospodarstwa rolnego dziadka odwołującego z uwzględnieniem treści odwołania. Uznał, że gospodarstwo rolne było niewielkie, a uprawy i hodowla prowadzone były na niewielką skalę w ramach samozaopatrzenia i służyły wyłącznie zaspokajaniu części potrzeb własnych rodziny.
Oceniono także w sposób tożsamy co organ I instancji czas, jaki był niezbędny na dojazd do siedziby szkoły, w której odwołujący pobierał naukę, czas nauki w szkole i w domu uznając, wbrew zeznaniom świadków, że nie było możliwe wykonywanie przez odwołującego prac w gospodarstwie rolnym w wymiarze 8-10 godzin dziennie przez 7 dni w tygodniu. Podsumowując organ stwierdził, że zarówno w okresie pobierania nauki w szkole, jak też w okresach późniejszych, wskazanych we wniosku, funkcjonariusz świadczył jedynie pomoc w czasie wolnym od innych zajęć. Jego praca nie była niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa, gdyż funkcjonowało ono niezależnie od tego czy funkcjonariusz mógł tam pracować. Nadto funkcjonariusz nie traktował wykonywanych czynności jako stałej pracy o czym świadczy zarejestrowanie się przez niego jako bezrobotny, odbycie stażu absolwenckiego, ubieganie się o służbę w Policji. Tymczasem stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga nastawienia psychicznego polegającego na związaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym
Zaznaczono także, że niewielka powierzchnia gospodarstwa rolnego i niewielka skala produkcyjna potwierdzają ocenę organu w zakresie charakteru pomocy świadczonej przez odwołującego. Drobne i okazjonalne prace w gospodarstwie rolnym nie mogą być uznane za stałą pracę, gdyż byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób wykonujących pracę w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników.
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach działający w imieniu skarżącego pełnomocnik wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji i utrzymanego nią w mocy rozkazu personalnego zarzucił organom naruszenie przepisów proceduralnych jak też przepisów prawa materialnego.
Zarzucono naruszenie art. 107 § 1 i 3 w zw. z art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. poprzez uznanie za udowodnione, że uczęszczanie skarżącego do dziennej szkoły uniemożliwiało mu wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym, jego dziadek samodzielnie wykonywał większość prac w gospodarstwie rolnym, skarżący poświęcał swój wolny cza na rozrywki i hobby, w czasie stażu absolwenckiego oraz zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy mógł wykonywać jedynie w bardzo ograniczonym czasie prace w gospodarstwie rolnym, nieprzejawiając nastawienia psychicznego do związania się na określony czas z pracą na roli, o czym świadczy ubieganie się o pracę w Policji oraz zarejestrowanie się w PUP w Z.. Nadto poprzez całkowicie dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego.
Zarzucono naruszenie art. 138 § 2 w zw. z art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. oraz art. 85 i art. 86 K.p.a. poprzez zaniechanie uchylenia rozkazu personalnego Komendanta Powiatowego Policji w Z. i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, podczas gdy rozstrzygnięcie zostało wydane z wyżej wykazanym naruszeniem zasad postępowania dowodowego, bez uwzględnienia wniosku skarżącego o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania skarżącego, świadków, jak też przeprowadzenia dowodu z oględzin, które to dowody miały istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Zarzucono nadto, w ramach zarzutów proceduralnych, naruszenie art. 10 § 1 i art. 81 K.p.a. przez wydanie decyzji bez umożliwienia skarżącemu wypowiedzenia się, co do zebranych dowodów, podczas gdy materiały takie były gromadzone już po wydaniu rozkazu personalnego przez organ I instancji.
W ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego, jako naruszony wskazano art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników poprzez błędne uznanie, że skarżący nie spełnia przesłanek niezbędnych dla terminu "domownik", gdyż we wskazanych we wniosku okresach nie pracował stale w gospodarstwie rolnym .
Tożsame zarzuty postawiono w stosunku do rozkazu personalnego wydanego przez organ I instancji.
Skarżący wniósł dodatkowo o przeprowadzenie przez Sąd dowodu z przykładowego planu zajęć lekcyjnych w szkole, do której uczęszczał skarżący, na okoliczność ilości godzin jakie skarżący spędzał w szkole, jak też kopii świadectw na okoliczność jakie oceny osiągał skarżący w szkole.
W uzasadnieniu skargi przeprowadzono wykładnię terminu "stała praca" odwołując się do stanowiska judykatury i podnosząc, że wykonywanie tak określonej pracy nie wyklucza pobieranie nauki w systemie dziennym. Nie jest to nieustanne, przez cały czas, ciągłe wykonywanie prac w gospodarstwie, a istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi wprowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Zatem wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą pracę jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającym te prace. Podkreślono, że w myśl ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik bowiem nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności i stąd też nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik i może sobie pozwolić na jednoczesne kształcenie. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje już sam fakt rozróżnienia w art. 6 pkt. 1 i 2, ustawy, o której powyżej, definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zatem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Zdaniem skarżącego nic można zatem przyjąć, że jeśli osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkołę, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma charakteru stałego. Podobnie, nie można przyjąć z góry założenia (nie popartego żadnymi dowodami) - jak to w przedmiotowej sprawie uczyniły zarówno organ I instancji jak i organ II instancji - iż skarżący, przebywając na bezrobociu (bez prawa do zasiłku), odbywając staż absolwencki, starając się o zatrudnienie, pracując zawodowo czy też przebywając na bezrobociu (z prawem do zasiłku), nie mógł w tym samym czasie stale pracować w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym.
W ocenie skarżącego, spełnia on wszystkie przesłanki, do uznania jego osoby za domownika w myśl art. 6 pkt. 2 ustawy o ubezpieczeniach społecznych rolników, gdyż we wskazanych wyżej okresach czasu miał ukończone 16 lat (lit. a), zamieszkiwał na terenie gospodarstwa rolnego należącego do jego dziadka (lit. b), a także stale zachowywał gotowość do świadczenia pracy na rzecz tego gospodarstwa, w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez dziadka prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa, zgodnie z jego strukturą, a także przy uwzględnieniu jego obszaru oraz używanego sprzętu rolniczego, czyli stale pracował w gospodarstwie rolnym dziadka nie będąc z nim związanym stosunkiem pracy (lit. c), a nie - jak bezpodstawnie stwierdziły organy obydwu instancji - świadczył, w gospodarstwie rolnym swojego dziadka, jedynie pomoc, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo dziecko udziela najbliższym prowadzącym gospodarstwo rolne.
Skarżący uznał za bezpodstawne stwierdzenie, że uczęszczanie przez skarżącego do szkoły dziennej uniemożliwiało mu stałą pracę w gospodarstwie rolnym swojego dziadka, o której w art. 6 pkt. 2 ustawy o ubezpieczeniach społecznych rolników. Swoje twierdzenia organy oparły na tym, iż dojazd skarżącego do szkoły, udział w zajęciach lekcyjnych oraz powrót ze szkoły do domu zajmował jego osobie - nie licząc zajęć dodatkowych - od 8 do 9 godzin dziennie (w tym 6-7 godzin udział w samych zajęciach lekcyjnych), co było jednym z istotniejszych czynników, uniemożliwiających skarżącemu (w ocenie tego organu), wykonywanie stałej pracy w charakterze domownika w gospodarstwie rolnym swojego dziadka. Tym czasem, z zaświadczenia Dyrektora Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Z. z dnia 19 kwietnia 2016 r. zestawionego z planem godzinowym szkoły, jednoznacznie wynika, iż skarżący jedynie w pierwszej klasie spędzał w szkole 6 godzin dziennie (7 jednostek lekcyjnych plus przerwy), natomiast w pozostałych latach, aż do ukończenia szkoły, spędzał w szkole około 5 godzin dziennie (6 jednostek lekcyjnych plus przerwy). Stąd, dojazd do szkoły, udział w zajęciach lekcyjnych oraz powrót ze szkoły do domu zajmował skarżącemu około 8 godzin jedynie w drugim półroczu pierwszej klasy, zaś w pozostałym okresie szkolnym tylko około 7 godzin. Nie uczęszczał na pozalekcyjne zajęcia dodatkowe, co jednoznacznie wynika również z treści zaświadczenia Dyrektora ZSM-E w Z., a praktyki szkolne nie stanowiły odrębnych zajęć.
Skarżący zauważył, że fakt uczęszczania osoby ubiegającej się o przyznanie uprawnień wynikających z ustawy o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy do szkoły dziennej (nawet oddalonej od jej miejsca zamieszkania), nie może stanowić przeszkody do uznania tej osoby za domownika w myśl art. 6 pkt. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Skarżący zaznaczył, iż to właśnie on wykonywał większość prac za dziadka, gdyż jego stan zdrowia (dziadek skarżącego był w tym okresie po zabiegu chirurgicznym), nie pozwalał mu na wykonywanie większości prac w stanowiącym jego własność gospodarstwie rolnym. W związku z tym nie miał on wolnego czasu, który mógłby wykorzystać na rozrywki i hobby.
Odnosząc się do twierdzeń organu o braku jego psychicznego nastawienia do wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym dziadka skarżący podniósł, że we wszystkich kwestionowanych przez organ okresach czasu wykazywał pełną gotowość do wykonywania wszelkich koniecznych czynności w gospodarstwie rolnym swojego dziadka, a jego praca w tym gospodarstwie zawsze miała charakter systematyczny i obejmowała pełen zakres obowiązków.
Uzasadniając zarzuty związane z zaniechaniem - zarówno przez organ I instancji, jak i organ II instancji - przeprowadzenia dowodów z dodatkowych przesłuchań świadków, przeprowadzenia dowodów z przesłuchań dodatkowych świadków, jak również przeprowadzenia dowodu z przesłuchania skarżącego, jako strony postępowania zauważono, że organ winien przeprowadzić dowody z dodatkowych przesłuchań świadków (w tym świadków nowych), a także z przesłuchania strony postępowania (którego nie można zastąpić - jak to uczynił organ I instancji - wezwaniem do złożenia pisemnego oświadczenia).
Zdaniem skarżącego organ II instancji w żaden sposób nie ustosunkował się do wniosku o przeprowadzenie dowodu z oględzin.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał dotychczas prezentowane stanowisko.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 10 § 1 K.p.a. podniesiono, że skarżący nie wykazał, by wskazane naruszenie miało jakikolwiek wpływ na treść zaskarżonej decyzji.
Organ zaprzeczył nadto, by został złożony wniosek o przeprowadzenie dowodu z oględzin wskazując, iż sformułowanie "fakt ten można z łatwością stwierdzić naocznie" nie stanowiło wniosku dowodowego.
Organ podtrzymał także swoje stanowisko w zakresie oceny zeznań świadków stwierdzając, że nie tylko uznano je za ogólnikowe i lakoniczne ale odmówiono im wiarygodności w sposób wyczerpująco uzasadniając wyrażony pogląd.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1066 ze zm.) jest sądem o charakterze kasacyjnym rozstrzygającym o zgodności z prawem.
Aktem stanowiącym przedmiot skargi jest decyzja wydana w sprawie zainicjowanej raportem skarżącego, w którym domagał się on zaliczenia mu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do stażu pracy, a w konsekwencji do ustalenia wyższego uposażenia.
Jak stanowi art. 101 ust. 1 ustawy o Policji wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat. Określenie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia ustawodawca powierzył właściwemu ministrowi. W § 5 ust. 4 wydanego na podstawie tego upoważnienia rozporządzeniu wskazane jest, że termin nabycia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat oraz procentową jego wysokość określa się w decyzji ustalającej lub zmieniającej wysługę lat (rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152 poz. 1732 ze zm.). Określenie na poziomie rozporządzenia charakteru prawnego aktu w przedmiocie ustalania wysokości uposażenia zasadniczego policjanta, w tym wysługi lat, nie było dotychczas kwestionowane w orzecznictwie czy piśmiennictwie prawniczym. Wydawany w tym zakresie rozkaz traktowany jest jednolicie jako decyzja administracyjna.
Także na poziomie aktu podstawowego ustalono zasady otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat zasady i tryb ustalania okresów wliczanych do służby, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego. Aktem tym jest rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 19 czerwca 2002r. w sprawie okresów wliczanych do okresu służby, od którego zależy nabycie prawa do nagrody jubileuszowej oraz trybu jej obliczania i wypłacania policjantom (...) - Dz. U. Nr 100 poz.913. Jak stanowi jego § 4 ust. 1 pkt 5 do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego funkcjonariusza policji zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego.
Bezspornie do takich odrębnych przepisów należy ustawa z dnia 20 lipca 1990r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310) - zwana dotychczas "ustawą o wliczeniu okresów pracy".
Po myśli jej art. 1 ust. 1 do stażu pracowniczego wlicza się:
1) okresy prowadzenia indywidualnego gospodarstwa rolnego lub pracy w takim gospodarstwie, prowadzonym przez współmałżonka,
2) przypadające przed dniem 1 stycznia 1983 r. okresy pracy po ukończeniu 16 roku życia w gospodarstwie rolnym prowadzonym przez rodziców lub teściów, poprzedzające objęcie tego gospodarstwa i rozpoczęcie jego prowadzenia osobiście lub wraz ze współmałżonkiem,
3) przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin.
Pracodawca może wliczyć pracownikowi okresy pracy w gospodarstwie rolnym po udowodnieniu przez pracownika, że spełnił on wymienione w w/w art. 1 ust. 1 warunki.
Przepis art. 3 ustawy o wliczeniu okresów pracy przewiduje szczególną procedurę potwierdzania okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Zgodnie z jego brzmieniem, na wniosek zainteresowanej osoby właściwy urząd gminy jest obowiązany stwierdzić okresy jej pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, wydając stosowne zaświadczenie w celu przedłożenia w zakładzie pracy. Ustawodawca nie wykluczył jednak możliwości potwierdzenia wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym przy użyciu innych środków dowodowych w sytuacji, gdy organ nie posiada niezbędnej do wystawienia zaświadczenia dokumentacji. Przyjęto bowiem, że jeżeli wspomniany organ nie dysponuje dokumentami umożliwiającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym, okresy te mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne (art. 3 ust. 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy).
W kontrolowanej sprawie skarżący nie przedstawił zaświadczenia z urzędu gminy. Przedstawił natomiast protokoły zawierające zeznania dwóch świadków, przesłuchanych przed osobą działającą w imieniu Wójta Gminy J.
W sytuacji braku stosownego zaświadczenia, o którym mowa w cyt. powyżej art. 3 ust. 1 ustawy o wliczaniu okresów pracy, decyzja administracyjna w sprawie ustalenia prawa do wzrostu uposażenia poprzedzona być powinna postępowaniem prowadzonym z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, w ramach którego organ dokona wyczerpującej analizy wszystkich zgromadzonych w sprawie dowodów, a nie tylko protokołów zawierających oświadczenia świadków, dokona prawidłowej interpretacji brzmienia stosowanych przepisów i uzasadni wydaną decyzję wypełniając w pełni wymóg określony w art. 107 § 3 K.p.a.
Wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych. Dopiero pełne ustalenie stanu faktycznego daje podstawę do przyjęcia, że wynikająca z art. 80 k.p.a. zasada swobodnej oceny dowodów nie została przekroczona.
Zdaniem Sądu, aby ustalony z uwzględnieniem przedstawionych wskazań stan faktyczny mógł zostać podciągnięty pod właściwą normę prawną w procesie subsumcji, obowiązkiem organu było wcześniejsze dokonanie wykładni terminu domownika, o którym mowa w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z o wliczaniu okresów pracy, z uwzględnieniem odesłania do właściwych przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników i ich rodzin. W szczególności istotna dla oceny stanu faktycznego sprawy była właściwa interpretacja warunku stałej pracy w gospodarstwie rolnym zawartego w art. 6 ust. 2 pkt c ustawy z dnia 20 grudnia 1990r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (dalej "ustawa ubezpieczeniowa"), od spełnienia którego ustawodawca uzależnia możliwość przypisania osobie bliskiej rolnikowi statusu domownika. Ustawa ubezpieczeniowa nie wyjaśnia bowiem, jak należy rozumieć sformułowanie "stale pracuje w gospodarstwie rolnym".
Organ przyjął, że przesłanka ta jest spełniona w przypadku wykonywania podstawowych prac w gospodarstwie rolnym, takich które trzeba wykonać, gdyż jest to konieczne dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Zaliczona do stażu pracy może być tylko taka praca w gospodarstwie rolnym, która wykonywana jest w systemie przybliżonym do pracowniczego. W przeciwnym wypadku osoby wykonujące tylko drobne, okazjonalne prace w gospodarstwie rolnym byłyby nadmiernie uprzywilejowane w stosunku do pracowników. Uznano nadto, że cecha stałości pracy wymaga istotnego nastawienia psychicznego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającej temu nastawieniu możliwości skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego to gospodarstwo.
W toku stosowania prawa przesłanka określona jako "stała praca" poddana była wielokrotnej interpretacji, a jej wyniki pozwalają przyjąć, że domownikiem rolnika może być taka osoba, dla której praca w gospodarstwie rolnym nie stanowi podstawowego zajęcia i stałego źródła utrzymania. Pracy tej nie należy utożsamiać z koniecznością nieustannego, przez cały czas, wykonywania prac w gospodarstwie rolnym jednakże nie jest to tylko incydentalna, drobna pomoc świadczona przez domownika na rzecz rolnika, czyli pomoc, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. O stałej pracy w gospodarstwie rolnym można mówić jedynie przy pewnej systematyczności oraz co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Ten element dyspozycyjności domownika potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Nie jest wymagane, by domownik poświęcał cały swój czas pracy w gospodarstwie rolnym osoby bliskiej, jak też nie musi czerpać środków utrzymania wyłącznie z tej pracy. O stałości pracy domownika w gospodarstwie rolnym przede wszystkim decyduje zachowanie przez niego gotowości do świadczenia jej na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez rolnika prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru, liczby pracujących w nim osób oraz używanego sprzętu rolniczego.
Również w piśmiennictwie przyjmuje się, że przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy ubezpieczeniowej nie uzależnia możliwości uznania osoby bliskiej rolnikowi jako domownika od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie, a fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana. Oznacza to, że można zaliczyć i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. O wykonywaniu pracy w gospodarstwie nie może być mowy jedynie wtedy, gdy pracownik uczył się w szkole położonej w znacznej odległości od miejsca zamieszkania, co wykluczało codzienny powrót do domu i powodowało konieczność zamieszkania w internacie czy akademiku (por.. E. Szemplińska, Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze, Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 czy T. Śmigiewicz-Podgórska, Praca na roli a świadczenia pracownicze - PUG z 1993 r., nr 2, str. 14)
Jak z powyższego wynika ocena "stałości" pracy w gospodarstwie rolnym musi być dokonywana ad casum z uwzględnieniem wszelkich istotnych okoliczności konkretnej sprawy.
Komendant Wojewódzki Policji w K. stwierdził, że praca skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców w okresie od lutego 2000r. do czerwca 2004r. nie miała cech pracy stałej, gdyż podstawowym jego obowiązkiem w tym okresie była nauka w szkole ponadpodstawowej, w której spędzał 6-7 godzin pięć razy w tygodniu, a łącznie z dojazdami około 8-9 godzin dziennie. Nadto musiał uczyć się po przyjeździe do domu, a także poświęcał swój wolny czas w sposób typowy dla młodego człowieka na hobby lub spotykania się ze znajomymi. Natomiast w latach 2004-2009 skarżący zarejestrował się jako bezrobotny deklarując swoją wolę uzyskania zatrudnienia w pełnym wymiarze pracy, odbywał staż absolwencki w Urzędzie Gminy w J., a także złożył podanie o przyjęcie go do służby kandydackiej w Policji. Oznaczało to, że jego praca nie była niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, które funkcjonowało niezależnie od tego czy skarżący mógł w nim pracować, a on nie traktował pracy w gospodarstwie rolnym jako swojej stałej pracy.
Organ podniósł także, że gospodarstwo rolne było niewielkie, jak też niewielka była skala produkcji rolnej przeznaczana zasadniczo na własny użytek.
Ustalenia te dokonane zostały na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy w postaci pisemnych zeznań dwóch świadków i skarżącego składanych przed Wójtem Gminy J. oraz dokumentów przedstawionych przez skarżącego na okoliczność pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej i daty jej ukończenia oraz na okoliczność wielkości gospodarstwa rolnego stanowiącego własność rodziców skarżącego.
Z uzasadnienia kontrolowanej decyzji wynika, że dowód w postaci zeznań dwóch świadków przedstawiony przez skarżącego uznany został za niewiarygodny ze względu na identyczność tych zeznań, ograniczenie się w nich do wymienia typowych czynności wykonywanych w gospodarstwach rolnych i opisanie pracy wykonywanej przez skarżącego jako pracy stałej, wykonywanej przez okres 8-10 godzin przez 7 dni w tygodniu.
Tymczasem dokładna analiza wypowiedzi obu świadków przedstawionych w protokołach znajdujących się na karcie 4 i 5 akt administracyjnych pozwala stwierdzić, że ich dyskwalifikacja z tytułu podanych przez organ przyczyn prowadzi do naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów.
Przede wszystkim świadkowie odnosząc się do czasu pracy skarżącego wskazali, że nie zawsze lecz w zależności od pory roku było to 8-10 godzin dziennie. Fakt wymienienia w tych zeznaniach typowych prac wykonywanych w każdym gospodarstwie rolnym, zdaniem Sądu nie odbiera tym zeznaniom wiarygodności. Bez pokrycia w materiale dowodowym pozostaje ocena zeznań świadków jako opartych na "domniemaniach i sporadycznej obserwacji". Zeznania te pozostają także w spójności z treścią wypowiedzi skarżącego zawartych w jego oświadczeniu, raporcie, odwołaniu, czy skardze. W aktach sprawy brak innego materiału dowodowego pozwalającego na stanowczą ocenę twierdzeń skarżącego, jako bez pokrycia w faktach.
W przypadku wątpliwości co do wiarygodności pisemnych zeznań świadków obowiązkiem organu było przeprowadzić ten dowód w formie bezpośredniej, jak również przeprowadzić dowód z przesłuchania funkcjonariusza. Wojewódzki Sąd Administracyjny podziela bowiem w pełni pogląd wyrażony w orzecznictwie, że pisemne wyjaśnienia świadków w zasadniczych dla sprawy kwestiach, nie są wystarczające z punktu widzenia wymagań art. 3 ust. 3 ustawy o wliczaniu okresów pracy, a także wymagań art. 77 § 1 K.p.a. i konieczne jest ich przesłuchanie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 stycznia 2014 r. sygn. akt I OSK 2509/12, publ. CBOSA).
Zdaniem Sądu, materiał zebrany w sprawie nie pozwalał na podjęcie właściwego rozstrzygnięcia nie tylko ze względu na brak przeprowadzenia dowodu z przesłuchania obu świadków, których pisemne wypowiedzi złożone zostały przez skarżącego. Dla ustalenia niezbędnych do rozstrzygnięcia sprawy faktów wymagane było nadto przesłuchanie zarówno rodziców skarżącego, jak i jego braci, jeżeli zamieszkiwali w latach określonych we wniosku skarżącego w gospodarstwie rolnym ich dziadków. Z akt nie wynika, czy nadal żyjącą osoba jest dziadek skarżącego, a jego zeznania pozwoliłyby z całą stanowczością na usunięcie wszelkich wątpliwości dowodowych. Na podstawie tych zeznań organ ustaliłby w sposób jednoznaczny charakter i rzeczywiste potrzeby gospodarstwa rolnego, w którym pracować miał skarżący, a także ustaliłby rzeczywiste role jakie pełnili w tym gospodarstwem poszczególni członkowie rodziny skarżącego. Nie jest bowiem możliwe na podstawie zgromadzonych dowodów, którym nota bene organ odmawia wiarygodności, ustalenie tych istotnych kwestii niezbędnych do przesądzenia czy skarżący bezwzględnie spełnia czy też nie spełnia przesłankę wymaganą do przyznania mu statusu "domownika" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym.
Sąd nie wyklucza, że wniosek strony może być załatwiony negatywnie, jednak w takim wypadku rozstrzygnięcie musi wynikać z materiału dowodowego sprawy i mieć w nim oparcie. Rozstrzygnięcie nie może pozostawiać wątpliwości co do swojej zasadności, bowiem w przypadku kontroli przez sąd administracyjny musi jasno ze sprawy wynikać, która ze stron ma rację, czy organ, czy strona z rozstrzygnięcia organu niezadowolona. Tego wymaga zarówno art. 7, jak i art. 8 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 24 czerwca 2014r. sygn. akt I OSK 2877/12 publ. CBOSA).
Jak wcześniej zostało wywiedzione, pobieranie przez skarżącego nauki w szkole średniej odległej o około 13 km od gospodarstwa rolnego, w którym pełnić miał on rolę domownika w rozumieniu przepisów ustawy ubezpieczeniowej, bez wyjaśnienia jego indywidualnej sytuacji nie pozwala na skuteczną odmowę przyznania mu takiego statusu.
Ustalenia organu oparte są wyłącznie na hipotezach w zakresie ilości godzin spędzanych na nauce, dojeździe i przygotowywaniu się do szkoły, czy też rozrywkach stosownych do wieku skarżącego w latach wskazanych we wniosku, a hipotezy te powinny zostać zastąpione konkretnymi danymi, z których wynikałby w szczególności codzienny rozkład zajęć lekcyjnych, rodzaj środka lokomocji i wymagany czas na transport do szkoły i powrót z niej. Ani zasady doświadczenia życiowego ani też zasady logiki nie mogą zastąpić informacji o niezbędnych dla wyjaśnienia sprawy faktach, gdyż dopiero z tych faktów można wyciągnąć wnioski, posługując się przy tym wskazanymi zasadami.
W opinii Sądu nie stanowi także wystarczającego argumentu wykluczającego skarżącego z kręgu osób mogących skutecznie ubiegać się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym jego zarejestrowanie się jako bezrobotny czy też podejmowanie starań w kierunku podjęcia innej pracy. Istotne jest bowiem, czy w okresach, o których mowa we wniosku, można skarżącemu przypisać gotowość do świadczenia pracy na rzecz gospodarstwa jego dziadka w wymiarze czasu stosownym do zakładanego przez właściciela gospodarstwa prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru, liczby pracujących w nim osób oraz używanego sprzętu rolniczego.
Nie ma również znaczenia dla oceny stałości pracy domownika wielkość gospodarstwa rolnego, w którym wykonywał swoją prace a także fakt, że produkty tego gospodarstwa rolnego przeznaczane były na zaspokojenie potrzeb właściciela i jego rodziny.
Mając powyższe na względzie, Sąd uznał, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany w art. 7, art. 77 K.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Niezaprzeczalnie to na skarżącym ciążył obowiązek wykazania swoich racji, jednak nie można w kontrolowanej sprawie uwolnić organu od obowiązku podejmowania także z urzędu czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, biorąc pod uwagę, że dowody przedstawione przez stronę zostały zasadniczo zdyskwalifikowane. Przepis art. 7 k.p.a. formułuje naczelną zasadę postępowania, jaką jest zasada prawdy obiektywnej, której realizacja ma ścisły związek z zasadą praworządności oraz wywiera zasadniczy wpływ na ukształtowanie całego postępowania administracyjnego, obligując organ administracji publicznej do wyczerpującego zbadania okoliczności faktycznych związanych z daną sprawą na podstawie wszelkich dostępnych dowodów. Z zasady tej wynika między innymi rozwijany w art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek organu administracji publicznej określenia w każdej sprawie z urzędu jakie dowody są konieczne do wyjaśnienie stanu faktycznego, ich poszukiwania oraz realizacji. Zakres postępowania dowodowego wynikać może z konkretnej sytuacji w danym postępowaniu jak też przedmiotu sprawy administracyjnej. Konsekwencją obowiązywania zasad praworządności i prawdy obiektywnej jest także regulacja zawarta w art. 107 § 3 k.p.a., ustanawiającym obok innych wymogów decyzji obowiązek wskazania faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Odpowiednie ujawnienie procesu decyzyjnego w sferze podstawy faktycznej rozstrzygnięcia stanowi jedną z gwarancji prawidłowej realizacji zasady swobodnej oceny dowodów z art. 80 k.p.a., rozumianej jako ocena tego materiału na podstawie całokształtu zgromadzonych dowodów, następująca zgodnie z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 27 października 2015r. sygn. akt I SA/Ke).
W ponownym postępowaniu organ dostosuje się do oceny prawnej i wskazań wynikających wprost z rozważań przedstawionych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Ustosunkowując się do zgłoszonych w skardze wniosków dowodowych Sąd przypomina, że z woli ustawodawcy do sądów administracyjnych należy wyłącznie kontrola legalności działania organów administracji publicznej, natomiast postępowanie dowodowe wyłączone jest z jego kompetencji za wyjątkiem przypadku, o którym mowa w art. 106 § 3 P.p.s.a. Wnioski dowodowe zawarte w skardze zmierzały natomiast do ustalenia faktów niezbędnych do merytorycznego rozstrzygnięcia, co wykracza poza dyspozycję wskazanego przepisu.
Sąd uznał za stosowne usunąć z obrotu prawnego także decyzję organu I instancji ze względu na zakres koniecznego do przeprowadzenia postępowania dowodowego.
Mając powyższe na względzie orzeczono na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" w zw. z art. 135 P.p.s.a jak w sentencji.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 P.p.s.a i § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015r. poz. 1800).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło