II SA/Ke 225/08

WyrokWSA w Kielcach2008-05-29

Skład orzekający: Jacek Kuza, Renata Detka, Dorota Pędziwilk-Moskal

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w czasie II wojny światowej miała 11-12 lat i wykonywała czynności pomocnicze na rzecz organizacji kombatanckich (np. przenoszenie meldunków, amunicji), może zostać uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej dopuścił się naruszenia przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i 80 kpa, poprzez zaniechanie zebrania pełnego materiału dowodowego i oparcie ustaleń na materiale nie w pełni zebranym. W szczególności organ nie przeprowadził dowodu z zeznań świadków, nie rozważył istotnych dla sprawy okoliczności, takich jak szkolenie wojskowe czy wyróżnienie rozkazem, a także nie ocenił materiału dowodowego w kontekście realiów wojennych. Wiek strony nie może być a priori wykluczający dla uznania jej za kombatanta, a każdy przypadek wymaga indywidualnej oceny dowodów.
Stan faktyczny
Skarżący S. G. ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich, twierdząc, że w czasie II wojny światowej pełnił służbę w GL-AL jako łącznik, przenosząc meldunki, amunicję i lekarstwa. Organ administracji odmówił przyznania uprawnień, uznając, że w wieku 11-12 lat skarżący nie mógł pełnić służby w rozumieniu ustawy, a jedynie pomagał partyzantom. WSA w Kielcach oddalił skargę, ale NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na naruszenia przepisów postępowania przez organ administracji. WSA w Kielcach ponownie rozpoznał sprawę i uchylił decyzję organu.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku; przyznaje od Skarbu Państwa na rzecz adwokata K. D. kwotę 292,80 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Kuza, Sędziowie Sędzia WSA Renata Detka (spr.), Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Monika Zielińska, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 29 maja 2008 roku sprawy ze skargi S. G. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich I. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję tego samego organu z dnia [...] roku numer [...]; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku; III. przyznaje od Skarbu Państwa (Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach) na rzecz adwokata K. D. kwotę 292, 80 (dwieście dziewięćdziesiąt dwa 80/100) złotych w tym VAT w kwocie 52,80 (pięćdziesiąt dwa 80/100) złotych tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu. Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 kpa oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz o niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, po ponownym rozpatrzeniu sprawy S. G., utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] odmawiającą przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ podniósł, iż podstawę kontrolowanej decyzji z dnia [...] stanowiło ustalenie, że strona nie pełniła służby w GL-AL, lecz co najwyżej wykonywała na rzecz tej organizacji czynności pomocnicze – co jednak nie stanowi działalności kombatanckiej w rozumieniu art. 1 ust.2 pkt3 ustawy. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, S. G. opisał różne czynności, które wykonywał w ramach GL-AL, jak przenoszenie meldunków czy amunicji. Rozpoznając sprawę ponownie organ ustalił, że przedstawieni przez stronę świadkowie H. S. i E. G. stwierdzają, że skarżący znany jest im jako członek AL, że złożył przysięgę, otrzymał pseudonim "[...]" i pełnił funkcję łącznika. Świadkowie nie wskazują natomiast na to, aby S. G. otrzymał stopień wojskowy. Kierownik Urzędu przytaczając treść art. 1 ust.2 pkt 3 ustawy o kombatantach podkreślił, że wprawdzie ustawodawca nie wprowadził granicy wieku jako warunku przyznania uprawnień, jednakże konieczne jest wykazanie, że osoba ubiegająca się o te uprawnienia pełniła służbę w organizacji – zaś taka możliwość wiązała się ściśle z osiągnięciem określonego wieku. Strona urodziła się [...], a więc w czasie działalności GL-AL miała 11-12 lat. Skarżący nie wskazał przy tym konkretnych przyczyn, dla których dowódca odbierający przysięgę – odebrał ją od takiego dziecka. Okoliczności tej nie wyjaśnili także świadkowie. Organ podkreślił, że z opisu czynności wykonywanych przez S. G., a także z faktu, że nie posiadał on stopnia wojskowego wynika, iż nie pełnił on służby w GL-AL, lecz – co wydaje się prawdopodobne – pomagał partyzantom wykonując sporadycznie czynności konspiracyjne jak np. przenoszenie meldunków. Powołując się na wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 kwietnia 2002r. (sygn. akt VSA 2157/01) i z dnia 12 sierpnia 1993r. (sygn. akt SA/Wr 243/93) organ podkreślił, że warunkiem uznania za działalność kombatancką było pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych np. zaopatrzeniowych lub związanych ze zbieraniem informacji, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażające się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu określonych zadań. Pomaganie partyzantom było działaniem zasługującym na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikiem ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim przypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. W tym stanie rzeczy organ uznał, że w sprawie zachodzą podstawy do odmowy przyznania stronie uprawnień kombatanckich. Skargę na powyższe rozstrzygnięcie złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach S. G. podnosząc, że jest ono niesłuszne. Podkreślił, że "świadkowie nie mogą wskazać stopnia wojskowego", gdyż skarżący nie dowodził "drużyną ani plutonem", był "za młody na takie sprawy". Podkreślił, że był łącznikiem, brał udział w walkach zbrojnych, w tornistrze czy koszykach na jagody lub grzyby dostarczał amunicję, meldunki, lekarstwa itp. Jako młody człowiek był mniej podejrzany i nie zwracał uwagi Niemców. Działalność taką prowadził od 1943 r. do wyzwolenia. Podniósł, że jego rówieśnik W. K., który razem z nim prowadził "działalność wywiadowczą", zaliczony został do kombatantów. Ponadto skarżący opisał szereg różnych akcji, w jakich brał udział podczas wojny. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał w całości argumentację przytoczoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wyrokiem z dnia 11 maja 2006r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach skargę oddalił podzielając w całości pogląd przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia Sąd podniósł, że pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach – o jakich mowa w art. 1 ust.2 pkt 3 ustawy o kombatantach – polegało na zorganizowanej formie, zarówno co do przynależności do określonej formacji, podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu stanowiska służbowego i wykonywaniu zakreślonych czynności. Dlatego słusznie organ przyjął, że 12-letnie dziecko nie mogło spełniać tych warunków, a samo złożenie przyrzeczenia nie przesądza o przynależności do takiej formacji. Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał, że skarżący pomagał przy przekazywaniu informacji, co jednak nie może być tożsame z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach w rozumieniu ustawy. Rozumowanie takie ocenił jako zgodne z zasadami logiki i znajdujące potwierdzenie w zasadach doświadczenia życiowego. Dokonana przez organ ocena dowodów nie narusza zatem prawa. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 11 maja 2006r. uchylony został przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 27 lutego 2008r., a sprawa przekazana została do ponownego rozpoznania Sądowi I-szej instancji. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że kontrolowanym wyrokiem oddalono skargę mimo, że w trakcie postępowania administracyjnego doszło do naruszenia przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 7, 75 § 1, 77 § 1 i 80 kpa. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, wbrew obowiązkom wynikającym z powyższych przepisów, zaniechał podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego i opierając swe ustalenia na materiale nie w pełni zebranym. W sprawie nie został w istocie przeprowadzony dowód z zeznań świadków E, G., H. S. i W. G. mimo, że skarżący wskazywał, że osoby te mogłyby potwierdzić jego służbę w GL-AL. Pisemne oświadczenia wyżej wymienionych, przedstawione przez skarżącego, nie mogły być potraktowane jako dowód z zeznań świadków. Ponadto Sąd II-giej instancji podkreślił, że w trakcie postępowania administracyjnego pominięto ocenę istotnych dla sprawy okoliczności, organ nie rozważył bowiem podnoszonych przez S. G. faktów co do odbycia przez niego szkolenia wojskowego, złożonej przysięgi, wyróżnienia rozkazem dowódcy za dokonane czynności. Pominął oświadczenie Prezesa Zarządu Koła Związku Kombatantów RP i BWP w P. M. K. Poczynione przez organ ustalenia pozostawały nadto w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym. Organ wywiódł bowiem, że strona nie wskazała przyczyn dla których odebrano od niej przysięgę mimo, że miała w tym czasie około 12 lat. Tymczasem zarówno z oświadczeń skarżącego jak i H. S. wynika, że S. G. zwerbowany został do pracy w konspiracji z uwagi na to, że był ponad wiek rozwinięty i wyróżniał się wśród rówieśników. Ponadto organ wbrew oświadczeniom skarżącego, E. G. i H.S. przyjął, że S. G. roznosił jedynie meldunki, w sytuacji gdy z oświadczeń wymienionych wynika, że roznosił także amunicję, broń, lekarstwa, żywność, brał udział w akcjach sabotażowych polegających na niszczeniu spisów kontyngentowych. Wbrew stanowisku organu, ze zgromadzonego do tej pory materiału dowodowego nie wynikało, by działania skarżącego były sporadyczne. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił przy tym, że o ile powyższe ustalenia organu były wynikiem odmowy wiarygodności co do niektórych dowodów, to stanowisko takie winno znaleźć odbicie w uzasadnieniu decyzji, wraz z wyjaśnieniem przyczyn tego stanu rzeczy. Zaniechanie zamieszczenia w decyzji wskazania powodów dla których odmówiono dowodom wiarygodności stanowi naruszenie wymogów art. 107 § 3 kpa. Sąd odwoławczy podkreślił, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie odniósł się do wskazanych wadliwości postępowania i praktycznie nie zawarł żadnych rozważań odnośnie spełnienia przez organ wymogów art. 7, 77 § 1 i 80 kpa. Nie podał powodów, dla których poczynione przez organ ustalenia uznał za słuszne. Wprawdzie za prawidłowe uznał Naczelny Sąd Administracyjny odniesienie się przy ocenie dowodów przez Sąd I-szej instancji do zasad logiki i doświadczenia życiowego, jednak ocena ta winna być dokonana w odniesieniu do realiów wojny i życia okupacyjnego. Tymczasem z uzasadnienia wyroku Sądu nie wynika, czy w istocie kryteria te były brane pod uwagę. Ponadto, ocena w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego może mieć swe odniesienie jedynie do materiału dowodowego zebranego w zgodzie z art. 7 i 77 § 1 kpa. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego bez odniesienia się do realiów wojny i życia okupacyjnego, zważywszy na fakt, że ustawa o kombatantach nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku, nie można się zgodzić ze stanowiskiem, że wiek skarżącego wykluczał jego służbę w GL-AL. Okoliczność ta wymagała rozważań z punktu widzenia funkcji, jaką miał w czasie wojny pełnić skarżący, który nie twierdził, że walczył z bronią w ręku, ale że roznosił amunicję, meldunki, broń, lekarstwa. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga jest zasadna. Dokonując ponownej kontroli zaskarżonego aktu, w ramach zakreślonych art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a. oraz mając na uwadze treść art. 190 p.p.s.a., dotyczący związania Sądu poglądem prawnym wyrażonym w niniejszej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny, podnieść należy, że w postępowaniu administracyjnym poprzedzającym wydanie decyzji odmawiającej skarżącemu uprawnień kombatanckich, organ dopuścił się naruszenia prawa procesowego w takim stopniu, że uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powoduje to konieczność uchylenia nie tylko zaskarżonego rozstrzygnięcia, ale także decyzji z dnia [...]. Jak wynika z pisemnych motywów obu decyzji, przesłanką oceny, że S. G. nie spełnia kryteriów określonych w art. 1 ust.2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. Nr 42 z 2002r., poz. 371 ze zm.), zwanej dalej ustawą, był jego wiek w dacie rozpoczęcia współpracy (pełnienia służby) z podziemną organizacją wojskową tj. GL-AL. W ocenie organu 12-letnie dziecko, jakim był wówczas S. G., nie było w stanie sprostać wymogom zmilitaryzowanej służby, którą były organizacje wymienione wyżej. Z takim założeniem, postawionym a priori nie można się zgodzić chociażby dlatego, że nie uwzględnia ono powszechnie znanej zasady, iż ludzkie zachowania w sytuacjach ekstremalnych – a taką z pewnością jest i była wojna – nie poddają się jakimkolwiek regułom. Każdy przypadek winien być zatem rozpatrywany i oceniany indywidualnie, a przede wszystkim w nawiązaniu do prawidłowo dokonanej oceny dowodów, zebranych i przeprowadzonych zgodnie z wymogami art. 7 i 77 § 1 kpa. Takiej oceny zabrakło w kontrolowanej decyzji, gdyż organ – odmawiając faktycznie wiary twierdzeniom skarżącego – nie wyjaśnił, stosownie do treści art. 107 § 3 kpa, przyczyn z powodu których pozbawił je waloru wiarygodności, ograniczając swoje stanowisko do przedstawienia poglądu, iż z samej zasady 12-letnie dziecko nie mogło spełniać wymogów art. 1 ust.2 pkt 3 ustawy. Nie można się przy tym zgodzić ze stanowiskiem wyrażonym w pisemnych motywach zaskarżonej decyzji, że "strona nie wskazała konkretnych przyczyn, dla których dowódca GL-AL odbierający przysięgę – odebrał ją od takiego dziecka. Okoliczności tej nie wyjaśnili świadkowie". Po pierwsze, takie stwierdzenie pozostaje w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym, gdyż z pisemnego oświadczenia H. S. wynika, że S. G. "dobrze się orientował jako młody chłopak, był dobrze rozwinięty, zdolny" i "wyróżniał się od swoich rówieśników". H. S. wyjaśnił dalej, że to on zwerbował skarżącego do pracy w konspiracji, w jego obecności i w jego domu S. G. złożył przysięgę przed Komendantem 12 okręgu W. GL-AL F. K., ps. "[...]", a "po złożonym przyrzeczeniu i przeszkoleniu wojskowym został mianowany łącznikiem". Po drugie, nawet gdyby przyczyna odebrania przyrzeczenia od 12-letniego dziecka nie wynikała z akt sprawy, to niezrozumieniem powinności organu wynikającej z art. 7, 9 i 77 § 1 kpa, jest obciążanie strony konsekwencjami braku wykazania tej okoliczności w sytuacji, kiedy ich wagi dla wyniku sprawy organ stronie w ogóle nie uświadomił. Całe postępowanie w sprawie niniejszej miało charakter korespondencji pisemnej, a Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w zakresie zbierania dowodów ograniczył się wyłącznie do tego, co skarżący sam przedstawił nie informując go nawet, jakie okoliczności są dla rozstrzygnięcia istotne. Za Naczelnym Sądem Administracyjnym zwrócić należy uwagę na fakt, że inne ustalenia także pozostają w sprzeczności z zebranymi dowodami. Chodzi konkretnie o przyjęcie, że udział S. G. w życiu konspiracyjnym miał charakter sporadyczny. Z wyjaśnień zainteresowanego oraz pisemnych oświadczeń świadków wynika bowiem, że skarżący oprócz przenoszenia meldunków, wykonywał szereg innych czynności, jak dostarczanie amunicji, lekarstw, żywności, ubrań, brał także udział w akcjach sabotażowych, jak niszczenie spisów kontyngentowych. Trudno w tej sytuacji przyjąć, że jego działalność miała charakter sporadyczny, jak przyjął to organ i co było jednym z argumentów mających świadczyć o tym, że S. G. pomagał partyzantom, ale nie pełnił służby w rozumieniu art. 1 ust.2 pkt 3 ustawy. W trakcie postępowania administracyjnego organ pominął także ocenę tak istotnych dla sprawy okoliczności, jak podnoszonego przez S. G. i H. S. faktu odbycia przez skarżącego szkolenia wojskowego, czy wyróżnienia rozkazem dowódcy za dokonane czynności. Poza jakimikolwiek rozważaniami pozostało także oświadczenie Prezesa Zarządu Koła Związku Kombatantów RP i BWP w P. M. K., którego organ nie przeanalizował i nie ocenił stosownie do treści art. 77 § 1 i 80 kpa. Trzeba w tym miejscu wskazać, że szczegółowe zasady postępowania w sprawach dotyczących pozbawienia i przywrócenia uprawnień kombatanckich oraz zasad przeprowadzania weryfikacji tych uprawnień przewiduje rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 22 września 1997 r. (Dz.U. nr 116, poz. 745) i tylko w przypadku faktu zatrudnienia, pełnienia służby lub funkcji, o którym mowa w art. 21 ust. 2 pkt 4 ustawy o kombatantach, postępowanie dowodowe ograniczone jest do dokumentów właściwych jednostek ( § 5 ). We wszystkich pozostałych sytuacjach, obowiązują ogólne zasady przeprowadzania dowodów przewidziane w kodeksie postępowania administracyjnego, do którego w zakresie nie uregulowanym odsyła § 17 rozporządzenia. Mając to na uwadze winien był organ dopuścić jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia stanu sprawy ( art. 75 § 1 kpa ), przeprowadzić dowody z zeznań świadków – o co wnosił zainteresowany, a jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostaną nie wyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, rozważyć możliwość przesłuchania strony ( art. 86 kpa ). Tymczasem Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wszystkie wymienione wyżej zasady przeprowadzenia postępowania dowodowego pominął, nie dokonał oceny przedstawionego przez zainteresowanego materiału dowodowego, pomijając milczeniem źródła osobowe na które powoływała się strona, nie przeprowadził także uzupełniających dowodów (np. z przesłuchania świadków czy samego skarżącego), co uniemożliwiło rzetelne i wszechstronne wyjaśnienie sprawy. Tym samym, naruszył organ art. 7, 77 § 1, art. 80 oraz 107 § 3 kpa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to powoduje konieczność uchylenia zaskarżonej decyzji i decyzji ją poprzedzającej, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1c w zw. z art. 135 p.p.s.a. Orzeczenie zawarte w pkt II wyroku oparto o przepis art. 152 u.p.p.s.a. O kosztach udzielonej skarżącemu z urzędu pomocy prawnej, Sąd orzekł na podstawie art. 250 p.p.s.a. oraz § 19 w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 c w zw. z § 2 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielanej z urzędu (Dz. U. Nr 163 poz. 1348 ze zm.). Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ mając na względzie poczynione wyżej uwagi, oceni w pierwszej kolejności, czy przedstawione przez S. G. pisemne oświadczenia są wystarczające do wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, a przede wszystkim do ustalenia, czy spełnia on przesłanki określone w art. 1 ust.2 pkt 3 ustawy. W razie jakichkolwiek wątpliwości organ przeprowadzi dodatkowe dowody korzystając z możliwości, jakie daje przepis art. 75 i 86 kpa. Dopiero wówczas możliwa będzie wnikliwa analiza materiału dowodowego, czemu organ da wyraz w sposób określony w art. 107 § 3 kpa. Będzie przy tym pamiętał, że w sprawie niniejszej ocena dowodów musi pozostawać w związku z realiami wojny i niezbędne jest odniesienie się do tej kwestii w pisemnych motywach podjętej decyzji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło